Gość: krecha
IP: *.hwr.arizona.edu
04.05.01, 07:41
Ta sklonnosc polskiego Kosciola katolickiego do przepraszania za Jedwabne (i inne podobne
sprawy) jest dziwna. Czyzby mial on cos konkretnego na sumieniu? Moze to jest obrona przed
spodziewanym atakiem? Np. gdy w przyszlosci wyjda jakies brudy na jaw, cos, co Kosciol
skompromituje, to Kosciol bedzie mial juz "przeproszone".
Czy ktos ma jakies informacje, ktore moglyby wytlumaczyc te dzialania Kosciola?