manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem,...

11.11.10, 22:20
...natomiast lewactwo działało z prawem niezgodnie. Mało tego, koleś-aktywista lewacki Maciej Wieczorkowski wypowiadający się w tiwi zapowiedział, że ta banda chuliganów w przyszłym roku - i zawsze - będzie działać równie bezprawnie. I jeszcze powołał się na tatkę w powstaniu, jak nie przymierzając Jarunio.

www.tvn24.pl/0,1681919,0,1,legalizacja-marszu-sprowadza-hanbe-na-nasze-miasto,wiadomosc.html
W ten sposób koalicja debili i zboczeńców wypowiada wojnę państwu polskiemu (z błogosławieństwem Sewka Blumsztajna, którego zawsze podziwiałem za umiejętne ograniczanie sobie horyzontów myślowych do doraźnego ideologicznego użytku).

A tak się bidna gazetunia wyborczusia piekli na sabaty krzyżowe przed pałacem! Dzisiaj organ politpostępu prezentuje dwójmyślenie, podwójną moralność i Kalego sposób widzenia państwa, społeczeństwa oraz demokracji. Czyli gdy to samo robią krzyżowi, to są niedobrzy i występują przeciwko państwu polskiemu, a jak pedało-komuchy - to są cacani i burzą mury ciemnogrodu.

Mam nadzieję, że policja użyje wszelkich zgodnych z prawem środków, żeby zlać czerwone zadki tej lewackiej chuligańskiej hołocie.

Zaznaczam przy okazji, że ONR działa zgodnie z prawem jako stowarzyszenie. A ta tzw. Inicjatywa 11 Listopada ma założenie, że będzie naruszać prawo:
11listopada.org/strona/faq-prawny
Przy okazji sprawiają wrażenie, że ich akcja jest legalna:
11listopada.org/strona/faq-czyli-pytania-i-odpowiedzi
...co jest nieprawdą.

Czyli są to po prostu zadymiarze. Sewku Blumsztajnie, przeproś teraz ładnie te bidy spod krzyża, to jest nic w porównaniu z twoimi pupilami.
    • piq a przy okazji widać skretynienie mediów,... 11.11.10, 22:24
      ...które tę bandę nazywają "antyfaszystami", zamiast np. "zakłócającymi legalną demonstrację".
      • rycho7 narodowi solidarysci 11.11.10, 23:40
        piq napisał:

        > ...które tę bandę nazywają "antyfaszystami",

        Moja chata z kraja. W obcych jezykach wyrazi sie to bez polskich niuansow jako nazi.
    • polazrski Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 11.11.10, 22:31
      No wlasnie. A w Pradze przed paroma laty czeskim naziolom po prostu zakazali pochodu i nie bylo problemu. No ale Praga to Europa.
      • snajper55 Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 00:58
        polazrski napisał:

        > No wlasnie. A w Pradze przed paroma laty czeskim naziolom po prostu zakazali po
        > chodu i nie bylo problemu. No ale Praga to Europa.

        A dlaczego legalnej organizacji zakazać pochodu? Czy nie uważasz, że wszystkie legalne organizacje powinny mieć ter same prawa?

        S.
        • polazrski Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 01:39
          Nie uwazam.
          • hasz0 Żyd ma lepsze IQ= równy ale nie ma prawa! 12.11.10, 08:09
            Innego zdania była starsza kobieta,

            wymachująca laską w kierunku młodych osób z

            gwizdkami. - Czego gwiżdżecie

            na prawdziwych Polaków? - krzyczała.


            Parada rowności ma wieksze prawa od parady Polaków.
            W przyszlym roku
            nie bedzie funduszu NFZ na pomoc lekarską dla PObitych Polaków przez swołocz, ktora ochraniala w tym roku policja polska.

            Flaga polska byla wyrwana z polskich rąk podczas pochodu po pomnik Chrobrego.

            Ogłuszający gwizd skutecznie zagłuszał hasła wykrzykiwane przez narodowców: "Bóg, honor i ojczyzna", "Wolna Polska niepodległa" i "Wielka Polska narodowa".

            Wśród narodowców widoczni byli kibice Śląska Wrocław z szalikami, powiewały flagi z symbolem Falangi. Spod Pręgierza ruszyli z pochodniami w stronę pomnika Fredry. Za manifestacją utworzył się specyficzny korowód złożony z gapiów, w nastroju raczej karnawałowym.

            Gdy zaczęliśmy gwizdać, zrobiło się naprawdę głośno. Ci, którzy nie zdążyli wziąć gwizdka, gwizdali na palcach. Młodzi ludzie, którzy w Rynku znaleźli się przypadkiem i obserwowali zdarzenie z boku, mówili, że są dumni, że we Wrocławiu wygwizduje się faszystów.

            Innego zdania była starsza kobieta,

            wymachująca laską w kierunku młodych osób z

            gwizdkami. - Czego gwiżdżecie

            na prawdziwych Polaków? - krzyczała.




            Więcej... wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8647463,Wygwizdalismy_manifestacje_wroclawskich_narodowcow.html#ixzz3qFpjVIJD
            • hasz0 piq jak nazwałeś obrońców krzyża debilku? 12.11.10, 08:10

              • hasz0 Re: piq jak nazwałeś obrońców krzyża debilku? 12.11.10, 08:12
                Sewku Blumsztajnie, przeproś teraz ładnie te bidy spod krzyża, to jest nic w porównaniu z twoimi pupilami.
              • rycho7 obroncy krzyza (hakowego) Hakenkreuz 12.11.10, 08:58
                hasz0 napisał:

                > piq jak nazwałeś obrońców krzyża debilku?

                Wielokulturowosc jednoczaca religijnosc Aryjczykow Europy i Indii. Cel Matki Teresy z Kalkuty.
          • polazrski Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 10:04
            Bielecki tez nie uwaza:

            Pytany o granice celebrowanej wolności Bielecki odparł, że nie mieści się w niej demonstracja ONR. - Trzeba odróżniać nacjonalizm od faszyzmu i nazizmu: władze nie powinny pozwolić na przemarsz ludzi posługujących się hitlerowskim pozdrowieniem. Tak jak na niektóre występy uliczne mniejszości seksualnych - mówił.

            Więcej... warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8648470,Bielecki_z_autorskim_pomyslem_na_Swieto_Niepodleglosci.html#ixzz153ZWsDsV

            Widocznie jestesmy uczuleni, w przeciwienstwie do tych, ktorzy z tym moga zyc.
            • snajper55 Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 14:36
              polazrski napisał:

              > Bielecki tez nie uwaza:
              >
              > Pytany o granice celebrowanej wolności Bielecki odparł, że nie mieści się w
              > niej demonstracja ONR. - Trzeba odróżniać nacjonalizm od faszyzmu i nazizmu: wł
              > adze nie powinny pozwolić na przemarsz ludzi posługujących się hitlerowskim poz
              > drowieniem. Tak jak na niektóre występy uliczne mniejszości seksualnych
              - m
              > ówił.
              >
              > Więcej... warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8648470,Bielecki_z_autorskim_pomyslem_na_Swieto_Niepodleglosci.html#ixzz153ZWsDsV
              >
              > Widocznie jestesmy uczuleni, w przeciwienstwie do tych, ktorzy z tym moga zyc.

              Organizacje nazistowskie czy faszystowskie się delegalizuje. A skoro nie są zdelegalizowane, to widocznie władze nie uważają ich za takowe. A skoro nie uważają ich za takowe, to dlaczego miałyby im zabronić manifestacji?

              Nie trzeba żądać zakazu manifestowania takich organizacji. Należy żądać ich delegalizacji. To jest właściwa droga.

              S.
              • polazrski Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 14:53
                Totez napisalem, ze widocznie Bieleckiego i moja wrazliwosc jest inna od innych, ktorzy takiej wrazliwosci, z wiadomych przyczyn, nie posiadaja. Co do delegalizacji takich organizacji - jak na razie ich nie zdelegalizowano, wiec sie nie uwaza, ze nalezy je delegalizowac. Kiedys Edelman grzmial w tej sprawie, ale mu wyjasniono, jak ty mi teraz o demonstracjach, ze to niemozliwe.
          • matelot Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 10:23
            polazrski napisał:

            > Nie uwazam.

            Prawo - prawem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie.wink

            To oczywiście żart. Nie potrafię jednak wytłumaczyć dlaczego parę rozbitych faszystowskich nosów nie zrobiło na mnie wrażenia? Może dlatego, że było ich zbyt mało?
            A może dlatego, ze prawo u nas chroni zamawiających piwo w faszystowskim geście, rzecz, która może budzić zdumienie w kraju, który stracił 20% obywateli w wyniku agresji podobnie myślących jak ci "piwosze". Kolejny dowód na to, że historia nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
            • polazrski Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 10:37
              Dokladnie. Nie rozumiem, dlaczego czeskie spoleczenstwo, bo to pod naciskiem spolecznym miasto wycofalo sie z zezwolenia, ktore najpierw naziolom wydalo, potrafi zmusic wladze do zmiany stanowiska (choc sami Czesi tez sa nacjonalistami, ale takimi, ktorzy odrozniaja nacjonaliste od nazisty), a Polacy, ktorzy stracili, jak piszesz, 20% swoich obywateli w czasie wojny, nie potrafia.
            • snajper55 Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 16:43
              matelot napisał:

              > A może dlatego, ze prawo u nas chroni zamawiających piwo w faszystowskim geście
              > , rzecz, która może budzić zdumienie w kraju, który stracił 20% obywateli w wyn
              > iku agresji podobnie myślących jak ci "piwosze". Kolejny dowód na to, że histor
              > ia nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

              Prawo chroni wszystkie legalne organizacje. I mam nadzieję, że nadal będzie tak samo.

              S.
      • opornik4 Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 13.11.10, 21:10
        polazrski napisał:

        > A w Pradze przed paroma laty czeskim naziolom po prostu zakazali po
        > chodu i nie bylo problemu. No ale Praga to Europa.

        Nie wiem, jak było w Pradze i dlaczego zakazano tam manifestacji, być może miała być zorganizowana przez nielegalnie działającą partię.
        Marsz w Warszawie był zorganizowany przez środowiska patriotyczne, a patriotyzm sam w sobie jest dobry.

        Pozwolę sobie zauważyć, że Izrael ma bardziej narodowe prawa *- aniżeli te, których ustanowienia domagają się polscy niby faszyści - a nikt przy zdrowych zmysłach nie nazwie tego państwa faszystowskim.

        * - przypomnę tutaj sytuację, gdy przez izraelski Sąd został skazany Arab, który uwiódł Zydówkę, podając się za Zyda. I choć kobietka poszła z nim dobrowolnie, muzułmanin został oskarżony o .. gwałt (sic.)

        W Polsce jest nie do pomyślenia i nikomu to do głowy nie przychodzi, aby skazać gościa, który podając się za katolika uwiódł Polkę, a okazał się powiedzmy buddystą.

        ***

        Pozwolę sobie zauważyć, że 11 listopada, to lewactwo zachowywało się dokładnie tak, jak hitlerowscy faszyści. To właśnie lewacka strona zakpiła sobie z obozowych pasiaków.
        • polazrski Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 13.11.10, 21:16
          Spadaj opornikowa do absrakta.
          • hasz0 ___________bez nadziei, że Leming zrozumie POwtórz 13.11.10, 21:31

          • opornik4 Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 13.11.10, 21:59
            polazrski napisał:

            > Spadaj opornikowa do absrakta.

            Co - prawda kole w oczy lewaka?
            Jeśli mogą być organizowane parady zboczeńców, jako tzw. Marsze równości - to tym bardziej mogą i powinny być dozwolone Marsze środowisk, które zabiegają o dobro Ojczyzny.

            Tak się jakoś dziwnie plecie, że owi niby faszyści, zachowywali się poprawnie, po ich stronie nie było agresji, natomiast lewicowe bojówki - nie wiem na ile prawdziwą jest informacja, że był wśród nich naczelny rabin Polski - w niczym nie odbiegały od tego co propagowali hitlerowscy naziści.

            I należy sobie to raz wreszcie wyjaśnić - naziści nie mieli nic wspólnego z katolicyzmem, a ideologia wykładana SS-manom w niczym nie ustępowała bolszewickiej.
            Na ten temat można sobie poczytać w każdej niemieckiej bibliotece.
            • opornik4 Re: Delegalizacja 13.11.10, 22:18
              Jeśli mowa o delegalizacji pewnych partii, czy stowarzyszeń - to w pierwszym rządzie należało by oficjalnie uznać system komunistyczny za równie zbrodniczy jak narodowy socjalizm propagowany przez hitlerowców, a następnie zakazać działalności wszelkim inicjatywom skrajnej lewicy, bowiem to lewacy stanowią właśnie największe zagrożenie dla ładu politycznego, ale i moralnego.
              To środowisko lewicy jest propagatorem antykultury śmierci, czyli wszelkiego rodzaju poróbstwa.
              To lewica jest winna współczesnemu holokaustowi, który pochłonął już kilka krotnie więcej ofiar, aniżeli II Wojna Swiatowa - zabijaniu dzieci w łonach matek.
            • hasz0 ___tylko ludzie niespełna rozumu uwierzą w faszyzm 13.11.10, 22:27
              patriotów, ktorym leży DOBRO OJCZYZNY na sercu.
              Którzy widzą ROZBESTWIENIE MAFII, AFERZYTÓW, PARANOJĘ MEDIÓW NA PASKU OBCYCH, WLADZY, DEGRENGOLADĘ SLUŻB PAŃŚTWOWYCH, POLCJA KORZYSTAŁA DARMO Z BURDELI,
              śłuząc gangsterom,
              adwokat naraził państwo czyli nas na wiele milionów kosztu uniewaznionego sztuczką procesu

              sąd nie sparawdził aplikanta po 1 roku (moze być po 3)
              gangsterzy odwołują się do Brukseli......to w Jeleniej G. a wyzej........patrz moje inne wątki...

              zdeprawowani mają wolnosci i wieksze PRAWA od uczciwych..malo tego nazywania są faszystami a w najlepsyzm przypadku oszołomami.

              Byłe łachudra z SB zaklada gminę żydowską i przejmuje olbrzymie majatki.......
              zaś "nasza wladza" chocby w Postaci Palikota czy z SLD "Napierniczaka"
              ...............liczy SB-eka przekrety w mln na MILIARDY ( z przel. sprzed 2004 r.) z których kosciół nic nie ma......
              bo dostaje wycenione nisko...przez niego odszkodowania ,,,zaś miliony idą do sitw postPRL
              ..................za rzadu PiS-u....
              • hasz0 __________zróbmy rachunek ofiar..ok? 13.11.10, 22:33

                • rycho7 Re: __________zróbmy rachunek ofiar..ok? 14.11.10, 08:21
                  hasz0 napisał:

                  > kim ks. Popiełuszko dla Was?

                  To harcownik z V kolumny watykanskiej.

                  Co do rachunku to przypomne, ze wprowadziliscie ogniem i mieczem, wiec wyprowadzic da sie jedynie analogicznie. Na dzis to jakies 1,5 miliarda meczennikow. Malo Ci?

                  W 1648 obszar miedzy Brnem a Bratyslawa byl pustka osadnicza. To przewspaniale tradycje chrzescianskiego fundamentu Europy. Tak trzymac.
                  • opornik4 Re: __________zróbmy rachunek ofiar..ok? 14.11.10, 08:43
                    rycho7 napisał:

                    > hasz0 napisał:
                    >
                    > > kim ks. Popiełuszko dla Was?
                    >
                    > To harcownik z V kolumny watykanskiej.

                    W przeciwieństwie do Ciebie, komunistyczna połuczyno ks. Popiełuszko wiedział co znaczy godność człowieka i głosił wartości, które tej godności bronią.
                    Został za to okrutnie zamordowany przez komuszych siepaczy, tych za którymi podobni Tobie stoją.

                    Przy tym, tak się jakoś składa, iż tożsamości narodowej Polaków bronią jedynie osoby związane z Kk.
                    Lewactwo lansuje jedynie hedonizm czyli najzwyklejsze poróbstwo.
                    A pokojowe usposobienie lewaków mogliśmy właśnie zobaczyć w Warszawie 11 listopada, gdy gejowscy działacze zaatakowali siły porządkowe.

                    Obecnie - ci, którzy dystansowali się od Kk przejrzeli na oczy i będą stać w opozycji do środowiska lewicy.

                    Dodam jeszcze, iż bez wątpienia jest mniej szkodliwą dla demokracji jest " V kolumna watykańska " aniżeli czerwona zaraza.
                    • rycho7 jak Kali ukrasc krowe to dobrze 14.11.10, 09:05
                      opornik4 napisała:

                      > wiedział co znaczy godność człowieka i głosił wartości, które tej godności bronią.

                      Ja od lat jestem za Wartosciami, pod warunkiem, ze to ja bede cesarzem i papiezem w jednym.

                      Za stary jestem i zbyt doswiadczony aby sie nabierac na to, ze mowi. Wiem, ze mysli i robi co innego.
                      • opornik4 Re: jak Kali ukrasc krowe to dobrze 14.11.10, 09:14
                        rycho7 napisał:

                        > Wiem, ze mysli i robi co innego.

                        Powyższe do papieża się odnosi?
                        A cóż niby ten głosi takiego, co jest sprzeczne z odwiecznie ustalonymi zasadami?
                        Niby w którym miejscu Watykan sprzeciwia się wyższym wartościom?
                        W jakim Dokumencie Kościoła masz urąganie ludzkiej godności?

                        • rycho7 Kosciol to wspolnota dewiantow 14.11.10, 10:27
                          opornik4 napisała:

                          > rycho7 napisał:
                          >
                          > > Wiem, ze mysli i robi co innego.
                          >
                          > Powyższe do papieża się odnosi?

                          Do kogo wynikalo z kontekstu. Do biskupa Rzymu tez moze, jak chcesz.

                          > A cóż niby ten głosi takiego, co jest sprzeczne z odwiecznie ustalonymi zasadami?

                          Ma watpliwej jakosci "odwiecznosc". Ma perspektywe porannej zawartosci nocnika. Przedwczoraj dla Was to juz przed-odwiecznosc.

                          Zazady wam sie kugluja z szybkoscia karabinu maszynowego.

                          > W jakim Dokumencie Kościoła masz urąganie ludzkiej godności?

                          W kazdym. Na poczatku bylo Slowo. Umierajacych z glodu karmicie tym Slowem. Uragajac mi, ze ja nie oddaje ostatniego grosza.
                  • hasz0 wyszedłeś z siebie. To widzę od lat. Ale co Ty zob 14.11.10, 08:45

                    • rycho7 Re: wyszedłeś z siebie. To widzę od lat. Ale co T 14.11.10, 09:11
                      hasz0 napisał:

                      > zobaczyłeś?
                      > .................bo jak na razie z Twoją percepcją -180* odrotkową piszesz wyłacznie o mnie.
                      > Co przeczy prawdziwości twej tezy! CBDO.

                      Ja wyraznie pisze, ze bodzcuje Cie zaostrzonym kijkiem.

                      Nie pisze tego co zobaczylem. To zbyt bolesne. Nie lubie lomotu do drzwi o 04:00 rano.

                      Ja nie mam potrzeby przekonywac Ciebie lub kogokolwiek innego. Czuje sie zobowiazany robic swoje.
              • rycho7 Re: ___tylko ludzie niespełna rozumu uwierzą w fa 14.11.10, 08:14
                hasz0 napisał:

                > patriotów, ktorym leży DOBRO OJCZYZNY na sercu.

                Fuehrrer kochal Vaterland.

                Mnie nie przeszkadza byc niespelna rozumu. W szczegolnosci w oczach haszystow.

                Ostatnio nawet przestaly mnie razic "obelgi" typu eugenika. Szczegolnie w ustach tych, ktorzy przeciwstawiaja sie wyrokom Boskim za moje pieniadze.

                Jestem Ci Tadeuszku niezmiernie wdzieczny za wieloletnia demonstracje funkcjonowania zawlaszczen sematycznych. Umozliwiles mi wyjsc z siebie i stanac obok, aby zmienic punkt widzenia. To poza Twoimi mozliwosciami.

                Od lat wyjesz. Wydaje Ci sie, ze o cos Ci chodzi. Niestety Twoje otoczenie jest za glupie aby sie domyslic o co Ci chodzi. Ty sie nie zdradzisz. Nie chcesz byc zdrajaca jak Twe otoczenie.
    • piq podam jeszcze jako ciekawostkę... 11.11.10, 22:42
      ...ze strony tej chuliganerii dwa cytaty:
      "Hasła skandowane przez faszystów skutecznie zagłuszyły bębny i gwizdy (gwizdki rozdawała wszystkim zainteresowanym Gazeta Wyborcza)."

      Dziekujęmy ci, jakże propaństwowy organie, i tobie, Sewku Blumsztajnie, za wspieranie wystąpień przeciw prawu.

      "Grupą faszystów okazało się zaledwie kilkadziesiąt krzykliwych osób. Część z nich nie dotarła: jak przed południem donosiły media, grupa członków ONR została pobita w pociągu do Warszawy. Mimo skrajnych poglądów, udzielono im niezbędnej pomocy medycznej."

      Bravissimo, drodzy humanistycznie nastawieni debile, a zatem gdyby ich porzucono na torach, to i tak byłoby okej, bo "ich poglądy są skrajne". No ale łaskawie pobitych oenerowców zatrzymano w szpitalu.

      Mam na określenie tego gazetowo-postępackiego góvvna jedno słowo: swołocz.
      • polazrski Re: podam jeszcze jako ciekawostkę, 11.11.10, 22:46
        ze wyszedl pic z wora.
      • hordol Re: podam jeszcze jako ciekawostkę... 11.11.10, 22:58
        Mimo skrajnych poglądów, udzielono im niez
        > będnej pomocy medycznej.[/u][/b]"

        no proszę a przecież mogli mieć proces i wyrok niczym w norymberdze.
        jakże wielkie jest serce antyfaszystów wobec swych przeciwników...
      • qwardian Re: podam jeszcze jako ciekawostkę... 11.11.10, 23:21

        Mimo skrajnych poglądów, udzielono im niezbędnej pomocy medycznej.

        W zasadzie nic nie jest mnie w stanie już zdziwić...
      • rycho7 nawyklem ostatnio do innych klimatow 11.11.10, 23:45
        piq napisał:

        > Mimo skrajnych poglądów, udzielono im niezbędnej pomocy medycznej."

        Rozwiazania cywilizowanego swiata aliantow sa lepsze.

        Sadzisz, ze mnie cokolwiek zdziwi?
      • dachs piqu 12.11.10, 09:44
        piq napisał:
        > Mam na określenie tego gazetowo-postępackiego góvvna jedno słowo: swołocz.

        Pobicia w cywilizowanym państwie sie zdarzają, ale żeby w ten sposób je komentować to sie nie mieści w głowie. Swołocz to zbyt pochlebne określenie dla lewicowego zezwierzęcenia.
        Szukałem tego cytatu w necie, żeby posłać dalej, ale albo już to usunęli, albo ja nie potrafię znaleźć.
        Masz linka?
        • gini Re: piqu 12.11.10, 09:52
          www.skaterboy.pl/--
          https://niepoprawni.pl/files/images/szachownica.jpg
          --
        • snajper55 Dla równowagi 12.11.10, 14:59
          dachs napisał:

          > Pobicia w cywilizowanym państwie sie zdarzają, ale żeby w ten sposób je komento
          > wać to sie nie mieści w głowie. Swołocz to zbyt pochlebne określenie dla lewico
          > wego zezwierzęcenia.
          > Szukałem tego cytatu w necie, żeby posłać dalej, ale albo już to usunęli, albo
          > ja nie potrafię znaleźć.
          > Masz linka?

          "Teraz Żydzi mogą przeczytać co, komu i kiedy zrabowano i upominać się o dobra zagrabione im lub ich rodzinie. Godna pochwały jest waleczność jaką pokazują organizacje żydowskie w walce z hitlerowskimi Niemcami. Może gdyby nie zabrakło im jej 70 lat temu to teraz nie musieliby się nią wykazywać... "

          www.onr.h2.pl/strona/news.php?id=505

          S.
          • gini Re: Dla równowagi 12.11.10, 15:07
            Pod presją środowisk żydowskich Niemcy zdecydowali się wypłacić takim osobom po 3,6 tysiąca dolarów. Nieuczciwi żydowscy działacze przedstawiali jednak władzom w Berlinie sfałszowane papiery. W ten sposób wyłudzili co najmniej 5,6 tys. jednorazowych wypłat i rent. Pieniądze zamiast do znajdujących się w potrzebie ocalałych z Zagłady trafiły do ich kieszeni.
            Fałszywe dokumenty były produkowane w Brighton Beach w Brooklynie, okolicy, która ze względu na mieszkającą tam dużą populację sowieckich Żydów nazywana jest Małą Odessą. Przestępcy wynajmowali jej mieszkańców, którym następnie zmieniali daty urodzenia. Pisali im także nowe życiorysy, które zawierały całkowicie zmyślone dramatyczne przeżycia wojenne.
            Aferzyści z Nowego Jorku wyłudzili co najmniej 5,6 tys. jednorazowych wypłat i rent
            Jak zwracają uwagę media, również aresztowani wywodzą się ze społeczności sowieckich Żydów, o czym świadczą ich słowiańskie imiona i nazwiska. Na przykład Semen Domnitser (przywódca szajki), Valentina Romashova, Polina Staroseletsky, Liliya Ukrainsky, Raisa Belgorodskaya czy Galina Trutina-Demchuk. Aferzyści wpadli, gdy stali się nieostrożni. W aplikacjach rzekomych ocalałych zamieszczali te same “archiwalne zdjęcia” i wpisywali powojenne daty urodzenia.
            – Mieszkam w Brighton Beach i znakomicie znam tutejszą społeczność – powiedział “Rz” prof. Norman Finkelstein, znany przeciwnik żydowskich organizacji z USA, autor książek “Przedsiębiorstwo Holokaust” i “Wielka hucpa”. – Codziennie mijam nieprzyzwoicie drogie restauracje, których szyldy napisane są cyrylicą i których stoliki obsadzone są przez rozmaitych aferzystów i kombinatorów. Przekręt w CC nikogo tu nie zdziwił.
          • dachs Re: Dla równowagi 12.11.10, 15:32
            Nie bardzo widzę związek.
          • wkkr Twoim zdaniem taki sobie tekst 12.11.10, 18:21
            (moim zdaniem idiotyczny) usprawiedliwia pobicie?
            snajper powiedz szczerze, chętnie bys posyłal lewackie bojów do współforumowiczów z którymi sie nie zgadzasz?
            • hasz0 można Ojczyzne upadlać przed Swiatem pasiakami? 12.11.10, 18:35
              klamac Jedwabnem.....Kielcami?...gloryfikować
              organy JUDESHWILI STALINA? naszego MEGAoprawcę
              i nauczyciela tych z SLD i kolorowo-teczowych przybudowek?
            • snajper55 Re: Twoim zdaniem taki sobie tekst 13.11.10, 21:45
              wkkr napisał:

              > (moim zdaniem idiotyczny) usprawiedliwia pobicie?

              A gdzież tak napisałem. Pokazałem jedynie podobnie chamską wypowiedź.

              > snajper powiedz szczerze, chętnie bys posyłal lewackie bojów do współforumowicz
              > ów z którymi sie nie zgadzasz?

              Szczerze? Nie posłałbym.

              S.
      • perla chciałbym aby Blumsztajn mial atak wyrostka 12.11.10, 10:14
        a chirurg przygotowujący się do operacji powiedział do niego - "Mimo skrajnych poglądów, uratuję ci życie ścierwo jedne właśnie."
        • polazrski Re: chciałbym aby Blumsztajn mial atak wyrostka 12.11.10, 10:18
          Dorzuccie jeszcze Bieleckiego do swojej menazerii nienawisci. Ze picus i pierdla - to rozumiem, znam tych sqrwieli az za dobrze, ale ty, Borsuku, trzymasz z nimi sztame? Zawiodlem sie.

          Pytany o granice celebrowanej wolności Bielecki odparł, że nie mieści się w niej demonstracja ONR. - Trzeba odróżniać nacjonalizm od faszyzmu i nazizmu: władze nie powinny pozwolić na przemarsz ludzi posługujących się hitlerowskim pozdrowieniem. Tak jak na niektóre występy uliczne mniejszości seksualnych - mówił.

          Według niego tę sprawę można rozwiązać, wprowadzając w obieg prawny ścisłe definicje, takich pojęć jak faszyzm czy pornografia.

          Więcej... warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8648470,Bielecki_z_autorskim_pomyslem_na_Swieto_Niepodleglosci.html#ixzz153dSoFCh
          • matelot Re: chciałbym aby Blumsztajn mial atak wyrostka 12.11.10, 10:31
            Borsuk po chrześcijańsku nienawidzi lewactwa. Do tego stopnia, ze gotów by był założyć sutannę księdza Stepinaca.
            Kochaj wroga swego jak siebie samego, prawda neofito? Cóż, wygląda na to, ze siebie nie kochasz...
          • polazrski Re: Tu mozecie sobie zamowic 12.11.10, 11:20
            www.onrpodhale.boo.pl/index.php?kat=gadzety
            https://www.onrpodhale.boo.pl/images/Koszulkab1.jpg

            parafenalia na kazda okazje.
            • gini Re: Tu mozecie sobie zamowic 12.11.10, 11:27
              ,A maja cos dla kobiet ?Na przyklad cos w tym stylu, "lesbijki precz lapy ode mnie!!!"
              https://niepoprawni.pl/files/images/szachownica.jpg
              --
    • rycho7 masz racje 11.11.10, 23:37
      piq napisał:

      > ...natomiast lewactwo działało z prawem niezgodnie.

      Nie da sie zaprzeczyc, ze jest to trafna uwaga.

      Niestety ja od dawna juz pisze, ze w Rzeczykatobolszewickiej nie obowiazuje umowa spoleczna prawa. Obowiazuje prawo piesci i wojna z terroryzmem. W ramach wojny prewencyjnej nalezy unicestwic terrorystow panstwowych.

      Sytuacja jest taka jaka jest. Jak znajdziesz konstruktywne rozwiazenie to mnie powiadom. Zamiatanie pod dywan mnie nie interesuje.
      • hasz0 tylko umowa z Palikotem Cię obowiązuje? 12.11.10, 08:16
        https://i.wp.pl/a/f/jpeg/25684/kapiel180.jpeghttps://i.wp.pl/a/f/jpeg/25672/femi180.jpeg
        "Oddaliśmy setki tysięcy hektarów ziemi, istotną część naszego państwa; i to jest władza Watykanu. Gdyby porównywalna część ziemi znalazła się w rękach np. Niemców, to wówczas mielibyśmy w kraju gigantyczne protesty, a tymczasem wszyscy milczą, jak owieczki idące na rzeź" - nakreśla sytuację kontrowersyjny polityk.

        Ostatni obrońca wolnej Polski (bo za takiego uchodzi w oczach uciśnionych Pan Janusz) rzucił wyzwanie "krwiożerczemu Kościołowi". Działając z rozmachem najpierw paradował ze swoimi zwolennikami pod siedzibami biskupów, wieszał serdelki na krzyżu (pewnikiem, by przynajmniej w części zaspokoić apetyt "bestii"), a teraz demaskuje ich misterny plan.

        Czekamy aż Palikot dołączy się do marszu ONR-u i zasilony świeżą krwią prawdziwych patriotów odzyska ziemie zagrabione. Już widzimy, jak po zwycięstwie Janusz Palikot ze łzami w oczach, na pytanie dziennikarza "dlaczego Pan to zrobił", odpowie "ku chwale ojczyzny towarzyszu pułkowniku". A w całym kraju zapłonie święty ogień i zaszumi wiatr w gałęziach świętych dębów...


        Kandydatka do sejmiku proponuje wyborcom SEKS

        Z takim programem to do burdelu prosze startowac
        https://i.wp.pl/a/f/jpeg/25684/rozbior_460.jpeghttps://i.wp.pl/a/f/jpeg/25684/marsz180.jpeg
        • rycho7 nie spamuj swirze 12.11.10, 10:53
          hasz0 napisał:

          > "Oddaliśmy setki tysięcy hektarów ziemi

          Stachanow fydrowal lepi. Jaka masz dzienna norme sr.nia do szambonetu?
          • hasz0 niech od razu przyjeżdżają w "pasiakach" do Polski 12.11.10, 11:02

    • t_ete Sadurskiego podsumowanie 12.11.10, 12:22
      wojciechsadurski.salon24.pl/248987,onr-walczy-onr-czuwa
      Nic dodac, nic ujac.

      tete
      • gini Re: Sadurskiego podsumowanie 12.11.10, 12:28
        t_ete napisała:

        > wojciechsadurski.salon24.pl/248987,onr-walczy-onr-czuwa
        > Nic dodac, nic ujac.
        >
        > tete

        podaj kometarze, w ktorych sadurskiemu skopano tylek.
      • sz0k Ziemkiewicza podsumowanie 12.11.10, 12:29
        fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/blumsztajn-i-jego-faszysci,1556590,2789
      • polazrski Re: Sadurskiego podsumowanie 12.11.10, 12:36
        Widac sa wrazliwosci i wrazliwosci. Mnie akurat wrazliwosc Bieleckiego odpowiada, no ale ja i Bielecki mamy ze soba cos wspolnego, cos, co jest niezalezne od wszystkiego innego i nie mamy w tym czyms wlasnego, swiadomego udzialu. Po prostu tacy sie urodzilismy. Dlatego tez i panu Zadurskiemu daje te koszulke, a tobie Tete radze zaprotestowac w ONR-ze, ze nie kazdy ONR-owiec musi byc mezczyzna.
        https://www.onrpodhale.boo.pl/images/Koszulkab1.jpg
        • t_ete Polazarski 12.11.10, 13:50
          polazrski napisał:

          > Widac sa wrazliwosci i wrazliwosci. Mnie akurat wrazliwosc Bieleckiego odpowiad
          > a, no ale ja i Bielecki mamy ze soba cos wspolnego, cos, co jest niezalezne od
          > wszystkiego innego i nie mamy w tym czyms wlasnego, swiadomego udzialu. Po pros
          > tu tacy sie urodzilismy. Dlatego tez i panu Zadurskiemu daje te koszulke, a tob
          > ie Tete radze zaprotestowac w ONR-ze, ze nie kazdy ONR-owiec musi byc mezczyzna

          To ci historia. Chyba Cie nie rozumiem. Albo Ty mnie wink

          Bielecki : "Pytany o granice celebrowanej wolności Bielecki odparł, że nie mieści się w niej demonstracja ONR. - Trzeba odróżniać nacjonalizm od faszyzmu i nazizmu: władze nie powinny pozwolić na przemarsz ludzi posługujących się hitlerowskim pozdrowieniem. Tak jak na niektóre występy uliczne mniejszości seksualnych - mówił.

          Według niego tę sprawę można rozwiązać, wprowadzając w obieg prawny ścisłe definicje, takich pojęć jak faszyzm czy pornografia."

          Owszem. Ale dopoki ten ktory zezwala lub nie na manifestacje - musi decydowac zgodnie z prawem, nie moze odmowic zgody na taka manifestacje. ONR jest organizacja legalna. Niestety.
          Zgadzam sie z Bieleckim. Ale tez mysle ze gdyby JUZ byl 'decydentem' (czyli Prezydentem W-wy)mialby klopot bo postepujac zgodnie ze swoja wrazliwoscia - zlamalby obowiazujace prawo.

          O ONR mysle podobnie jak Bielecki i Sadurski.

          "Oto bowiem obecność – dość prominentna, jak się wydaje – owego symbolu ONR, coś oznacza. Dla jednych – nadaje Marszowi chluby, dla innych (a nie ukrywam, jestem zdecydowanie w tej drugiej grupie) – naznacza go haniebnym piętnem. I tak długo, jak ktoś nadyma się godnościowo nad pięknem marszu i piekli się w związku z rzekomą „gó...arzerią” kontr-demonstrantów, pomijając wagę i znaczenie owego ONR-owskiego symbolu – to po prostu rżnie głupa. (I nieważne, jak wielu ONR-owców było w tym Marszu. Każdy sobie maszeruje, z kim mu po drodze, a łyżka dziegciu… wiadomo).

          By zobrazować ów przekaz, jaki wyraża udział osób, nawiązujących do tradycji ONR w marszu, mam następującą sugestię. A może by tak gdzieś na trasie marszu ustawić małą replikę przedwojennego sklepiku żydowskiego, np. z towarami łokciowymi albo kolonialnymi, a w nim postawić pejsatego Żyda (może być przebrany, ucharakteryzowany zapaśnik)? Ważne jest, by sklep ten miał dużo szyb, a Żyd miał jakąś kamizelkę ochronną. I niech dzisiejsi „ONR-owcy” zrobią sobie to, co ich protoplaści robili najlepiej."
          • polazrski Re: Polazarski 12.11.10, 14:01
            Ja cie dobrze rozumiem i Zadurskiego tez dobrze rozumiem. Znaczy rozumiem wasze intencje, choc dziwie sie, ze myslicie jak myslicie. Prawda jest, ze legalne organizacje maja prawo demonstracji, ale nie wydaje mi sie, ze rowna prawda jest, iz wladze miasta nie moga zakazac takich demonstracji ze wzgledu na istniejace zgrozenie dla bezpieczenstwa mieszkancow miasta. Dodatkowo miasto moze zezwolic na demonstracje, ale w miejcu, ktore uniemozliwi demonstrantom demonstrowanie swojej nienawisci dla istniejacego porzadku ustrojowego. Po prostu w gestii miasta musza sie znajdowac instrumenty, ktore beda zapobiegac demonstracji organizacji takich jak ONR. W Pradze istnieja, wiec i w Warszawie moga. No ale Czesi maja tradycje demokratyczne, a tych w Polsce jak na lekarstwo.
            • polazrski Re: Polazarski/ps 12.11.10, 14:05
              Sadurskiego mialo byc.
            • t_ete Re: Polazarski 12.11.10, 14:35
              polazrski napisał:

              > Ja cie dobrze rozumiem i Zadurskiego tez dobrze rozumiem. Znaczy rozumiem wasze
              > intencje, choc dziwie sie, ze myslicie jak myslicie.

              To znaczy ... jak ? Ze nalezy respektowac wyroki TK ???

              >Prawda jest, ze legalne organizacje maja prawo demonstracji, ale nie wydaje mi sie, ze rowna prawda jest
              > , iz wladze miasta nie moga zakazac takich demonstracji ze wzgledu na istniejac
              > e zgrozenie dla bezpieczenstwa mieszkancow miasta. Dodatkowo miasto moze zezwolic na demonstracje, ale w miejcu, ktore uniemozliwi demonstrantom demonstrowanie swojej nienawisci dla istniejacego porzadku ustrojowego.

              Pewnie tak. Ale nie ma prostej wykladni prawnej. A skoro mialoby to byc 'uznaniowe' - wtedy moga 'narazic sie' na ocene iz jednym 'politycznie' pozalaja a innym - zakazuja. Skoro pozalaja na Marsz Rownosci, pozwalaja i na marsz ONR. Albo beda atakowani ze jednym pozwalaja wiecowac w miejscu 'okazalym' a innych spychaja na margines.

              >Po prostu w gestii miasta musza sie znajdowac instrumenty, ktore beda zapobiegac demonstracji organizacji takich jak ONR. W Pradze istnieja, wiec i w Warszawie moga. No ale Czesi maja tradycje demokratyczne, a tych w Polsce jak na lekarstwo.

              W gestii miasta sa instrumenty (Straz Miejska, Policja) ktore pozwalaja 'chronic' legalne demonstracje. Tym razem okazaly sie niewystarczajace. Zdarza sie wszedzie.

              Byc moze nasz Parlament musi 'dojrzec' do podjecia takich decyzji. Pytanie ... kiedy ? Skoro teraz 'honoru' ONR bronia poslowie ... co musialoby sie zdarzyc ... ?

              tete

              • gini Re:tete 12.11.10, 14:48
                poslowie bronia praw ONR, widac nie ma nic takiego w statucie, co naruszaloby prawo wiec o co chodzi?

                moze przeoczylas, ze to czlonkowie ONR zostali pobici, wiec co jeszcze musi sie stac, by legalna organizacja, mogla demonstrowac, zlozyc kwiaty pod pomnikiem legalnego bohatera?


                https://niepoprawni.pl/files/images/szachownica.jpg
                --
              • polazrski Re: Polazarski 12.11.10, 14:49
                Albo/albo? A dlaczego? Kazda decyzja jest motywowana indywidualnie i dlatego ONR i Parada Rownosci nie musza byc traktowane tak samo. Co do orzeczenia TK wlasnie sie doczytalem, ze od nich nie ma odwolania, ale z pewnoscia istnieje, jak juz napisalem, mozliwosc zastosowania wewnetrznych przepisow dotyczacych sluzb miejskich, ktore pozwola na ograniczenie swobody ruchu takich organizacji jak ONR. No i mozliwosc zmiany prawa przez glosowanie w Sejmie.
                • t_ete Re: Polazarski 12.11.10, 14:54
                  polazrski napisał:


                  >No i mozliwosc zmiany prawa przez glosowanie w Sejmie.

                  To jest najwazniejsze. Jest szansa ze w nastepnej kadencji ...

                  Zeby zdelegalizowac ONR i blizniacze organizacje - mnie wystarczylyby takie fotki pandada.salon24.pl/
                  napisze tytul tekstu bo nie wiem czy link sie otworzy : Marsz Niepodległości z Żarynem w tle

                  tete
                  • polazrski Re: Polazarski 12.11.10, 15:04
                    Dzieki Tete. Bardzo pouczajaca stronka. Co do Sejmu - smiem watpic. Miecz politpoprawnosci jest obosieczny.wink
                • snajper55 Re: Polazarski 12.11.10, 15:15
                  polazrski napisał:

                  > Albo/albo? A dlaczego? Kazda decyzja jest motywowana indywidualnie i dlatego ON
                  > R i Parada Rownosci nie musza byc traktowane tak samo.

                  Powinny być traktowane tak samo, gdyż obie są demonstracjami legalnych organizacji. Jeśli pozwolimy na nierówne traktowanie, to zaraz inaczej będzie traktowana manifestacja Radia Maryja a inaczej Prada Równości. A za chwile inaczej będzie traktowana manifestacja PiS, a inaczej manifestacja PO.

                  S.
                  • polazrski Re: Polazarski 12.11.10, 15:24
                    Nie, Snajper. Od tego miasto ma swoje przepisy, zeby moglo manipulowac nimi jak chce. Kaczynskiemu, pozniejszemu Ojcu Narodu, nie przeszkadzala Konstytucja w zakazie Parady Rownosci. Tymczasem ja nie postuluje niezgodnego z Konstytucja zakazu demonstracji, tylko albo niedopuszczenie do realizacji przez odwolanie sie do zabezpieczenia bezpieczenstwa mieszkancow miasta, albo do takiej lokalizacji demonstracji, ktora mijalaby sie z zamiarami organizatorow. Np w Koziej Wolce zamiast srodmiescia Warszawy.
                    • snajper55 Re: Polazarski 12.11.10, 16:06
                      polazrski napisał:

                      > Nie, Snajper. Od tego miasto ma swoje przepisy, zeby moglo manipulowac nimi jak
                      > chce. Kaczynskiemu, pozniejszemu Ojcu Narodu, nie przeszkadzala Konstytucja w
                      > zakazie Parady Rownosci. Tymczasem ja nie postuluje niezgodnego z Konstytucja z
                      > akazu demonstracji, tylko albo niedopuszczenie do realizacji przez odwolanie si
                      > e do zabezpieczenia bezpieczenstwa mieszkancow miasta

                      A czymże mieszkańcom miasta grozi przemarsz ONR??? Ty właśnie chcesz aby władze manipulowały prawem i pod pretekstem zagrożenia jednym manifestacji zabraniały, a innym - nie zabraniały. Do czego to prowadzi już pisałem.

                      > albo do takiej lokalizacji demonstracji, ktora mijalaby sie z zamiarami organizatorow. Np w
                      > Koziej Wolce zamiast srodmiescia Warszawy.

                      Organizacje muszą być traktowane jednakowo. Inaczej dojdzie do bezprawia. Takiego, jakie było za Lecha Kaczyńskiego. To on zakazywał demonstracji tym organizacjom, które mu się nie podobały. Chcesz powrotu kaczyzmu?

                      S.
                      • polazrski Re: Polazarski 12.11.10, 16:19
                        Jasne, ze chce, zeby wladze miast tak wykrzystywaly przepisy dotyczace zachowan w miejscach publicznych, zeby im to umozliwialo powstrzymanie fanatykow przed demonstracja swoich fanatyzmow. Dla ciebie moze ONR nie jest niebezpieczne (w sensie fizycznego zagrozenia), ale dla innych jest.
      • benek231 Dzieki za Sadurskiego, Tete :O) 12.11.10, 15:08
        Dzieki niemu nie musze strzepic klawiatury. smile

        Kiedys ogladalem na filmie starcie czlonkow marszu KKK z ich oponentami. Pamietam dwoch facetow wykrzykujacych sobie cos tam prosto w twarz. Doslownie, stali naprzeciw siebie z twarzami momentami oddalonymi o kilka centymetrow i wrzeszczeli. Tyle wolno - to takze jest wolnosc slowa. Nauczyli sie juz tego, ze kamienie i rekoczyny to lamanie prawa.
        W Polsce tez sie naucza.

        Przy okazji, dwa ostatnie fragmenty orzeczenia sadowego, ktore Sadurski przytoczyl, przywolaly mi z pamieci nirdawna decyzje wladz Lodzi, zakazujaca demonstracji zwolennikow legalizacji marihuany.
        Wladze takze musza sie uczyc.
        • fan_xiecialuki Sadurszczak też sie zgadza - była zgodna z prawem 12.11.10, 21:51
          Choć Sadurszczakowi zarzucajo, że on to jest raczej zgodny z lewem.

          Wojtusia poznałem, jak miał 9 lat, bo chodził do klasy z mojo siostro. Mówili na niego własnie "Sadurszczak", ale z sympatio, nie złosliwie. Choć on prymus w klasie był, a takich często nie lubiejo.
    • fan_xiecialuki Re: To była jakaś manifestacja?... 12.11.10, 21:42
      Opowiedzcie...
    • absztyfikant Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 22:05
      izrael.org.il/opinie/891-burdy-w-warszawie-opinia-jana-wojcika.html
      • hasz0 manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem PZPR 12.11.10, 22:24
        Jarosław Kurski - Wasz z GW
        "

        - Zrozumiałem, że będę rządził Polską - powiedział mając naście lat Bolesław Piasecki. Na szczęście nie było mu to dane. Stał się jednak sztandarowym polskim faszystą. "ONR-owiec nie ma wątpliwości moralnych do przezwyciężenia, ma tylko trudności techniczne do pokonania" - wołał do półtora tysiąca falangistów na wiecu "jasnych koszul" w 1937 roku.

        W gimnazjum Zamoyskiego w Warszawie był jednym z trzech najlepszych uczniów. Interesował się chemią, a nie polityką. Miał nawet własne laboratorium. Po wakacjach roku 1929 następuje metamorfoza. To wtedy właśnie wyznaje swe powołanie do rządzenia. Ma wówczas 14 lat.

        Falanga

        Wstępuje do Obozu Wielkiej Polski. Błyskawicznie pokonuje poszczególne szczeble organizacyjne. Jest dynamiczny, stanowczy, konsekwentny, w sposób niezwykły oddziałuje na ludzi. Pisze: "Ten, kto nie chce w Polsce rządzić w myśl interesów narodu polskiego, musi rządzić w myśl interesów żydowskich, mniejszości niemieckiej, czy patologicznie kształconej narodowości ukraińskiej".

        OWP w marcu 1933 roku zostaje rozwiązany przez władzę. W kwietniu młodzi narodowcy podpisują deklarację Obozu Narodowo-Radykalnego.

        15 czerwca 1934 roku ginie w zamachu minister spraw wewnętrznych Bronisław Piernacki. Później się okaże, że zastrzelił go nacjonalista ukraiński, ale pierwsze podejrzenia padają na środowiska narodowo-radykalne. W ciągu kilku dni policja zatrzymuje prawie 600 oenerowców. Elita ONR przez kilkanaście dni przebywa we wspólnej celi. W tej celi Piasecki ze swymi ludźmi przystępuje do frontalnego ataku na starszych współtowarzyszy. Zarzuca im oportunizm i tchórzostwo. Opowiada się za stworzeniem "żywej siły bojowej", która ma podjąć walkę z Sanacją i za całkowitym zerwaniem więzi z Endecją, opanowaną jego zdaniem przez "elementy liberalne". Przedstawia swą koncepcję gospodarczą, z upaństwowieniem przemysłu i reformą rolną bez odszkodowań. To wszystko jest nie do przyjęcia dla liderów ONR.

        W lipcu 1934 roku Piasecki i dziewięciu jego kolegów otrzymują pisma:

        "Na podstawie (...) rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej w sprawie osób zagrażających bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu (...) zarządzam zatrzymanie pana i skierowanie do miejsca odosobnienia w Berezie Kartuskiej".

        Bereza, obóz koncentracyjny w dawnych carskich koszarach w województwie poleskim: dziesięć godzin fizycznej pracy o czarnym chlebie, kawie, kaszy i fasoli, pobudka o 4 rano, zakaz rozmów między więźniami, karcer i kary cielesne za byle przewinienie. To był dla Piaseckiego wstrząs. Przekonał się, że Sanacja nie jest - jak dotąd przypuszczał - papierowym tygrysem.

        W listopadzie 1934 roku publikuje broszurę: "Duch czasów nowych, a Ruch Młodych". Skoro chcemy robić rewolucję narodową, pisze, to róbmy ją naprawdę, nie intelektualnie, nie w gazetach, tylko zbrojnie.

        W ONR dochodzi do rozłamu na ONR ABC i ONR Falanga, którą bepiści [od inicjałow B.P. - Bolesław Piasecki] nazwali potem Ruchem Narodowo-Radykalnym. W Falandze obowiązywała ścisła dyscyplina i żadna funkcja nie pochodziła z wyboru. BP - Kierownik Główny sam dobierał członków naczelnego kierownictwa. Podobnie miał wyglądać ustrój Wielkiej Polski. Po Przełomie - wielkiej narodowej rewolucji - w miejsce wszystkich rozwiązanych partii miała powstać jedna Powszechna Organizacja Polityczna Narodu - przymusowa dla wszystkich prawdziwych Polaków. Zasady bepizmu miały być wpajane dzieciom i młodzieży w Powszechnej Organizacji Wychowawczej Narodu. Miało to służyć wprowadzeniu i utrzymaniu totalnych rządów charyzmatycznego wodza Bolesława Piaseckiego.

        Środki wskazuje cel

        Wydział Bojowy ONR podkładał bomby pod żydowskie sklepy, banki, synagogi, chcąc zmusić Żydów do emigracji. Napad na 1-majowy pochód Bundu - socjalistycznej organizacji żydowskiej - zakończył się śmiercią, zwyczajowo prowadzonego na czele, pięcioletniego żydowskiego dziecka - Abrama Szenkera, syna kupca bławatnego. Zraniono z rewolweru sześć osób.

        Bund zwalczał projekty emigracji Żydów do Palestyny. Oddział zakonspirowanej grupy bojowej Życie i Śmierć dla Narodu, skupiającej najbardziej fanatyczny element, elitę Falangi, dokonał 26 września 1937 roku zbrojnego napadu na lokal Bundu. W środku miasta, w biały dzień, opodal komisariatu policji doszło do strzelaniny. Zabito kilku Żydów. Po stronie napastników byli ranni.

        Trudno oprzeć się wrażeniu, że ówczesny antysemityzm Piaseckiego był raczej wystudiowaną techniką dochodzenia do władzy. W czasach wodzów bowiem otwierał drogę politycznego awansu. Antysemityzm Piaseckiego dopiero po śmierci syna nabrał cech osobistych.

        Zgodnie z ONR-owską maksymą, że "cel nie uświęca środków, ale je wskazuje", Piasecki korzystał ze środków, które miały go do władzy doprowadzić.

        Ciągoty ku tajnym służbom

        Piasecki współpracował więc z Drugim Oddziałem Sztabu Generalnego, tzw. dwójką. To na jej zlecenie bojowcy Falangi dokonali napadu na lokal w Podkowie Leśnej. Falangiści znaleźli w lokalu spis członków KPP pełniących kierownicze funkcje i przekazali go służbom specjalnym RP. Do biura podróży "Inturyst", który de facto był siedzibą sowieckiego wywiadu, bepiści wrzucili dostarczoną przez "dwójkę" bombę ogłuszającą i z bronią w ręku splądrowali lokal, znajdując agenturalne materiały. Personel dzwonił na policję, która oczywiście nie przyjechała.

        Piasecki miał też "plan penetracyjny" - wprowadzał młodzież do sanacyjnego Związku Młodej Polski, na którego czele stał płk Adam Koc, szef Obozu Zjednoczenia Narodowego (OZON), próbował opanować podobną drogą kilka innych organizacji. Koc był wyraźnie pod wrażeniem jego silnej osobowości. Piasecki miał wówczas 23 lata.

        To w latach trzydziestych Piasecki wypracował model dialogu z władzą, który przyszło mu później prowadzić z władzami PRL. W moralności tego dialogu mieściło się wysługiwanie się policji, popieranie totalnego kursu państwa i każde świństwo - w zamian za miraż udziału we władzy.

        - Piasecki uważał, że bezpieka to serce władzy i żeby coś załatwić, tylko z nią należy rozmawiać - powiedział mi jego paxowski współpracownik.

        Według Andrzeja Micewskiego, działacza "Dziś i Jutro" i publicysty katolickiego, Piaseckiego zgubiła pycha. - O ile jeszcze można było liczyć, że manewr z Sanacją się uda, choć pułkownicy w porę się zorientowali i zakazali korzystania z usług Falangi, to łudzenie się, że można przechytrzyć służbę komunistyczną i w bloku radzieckim na równi z partią współrządzić - to przecież czysta utopia i niedorzeczność.

        Nikt nie wątpił w manifestacyjnie okazywane przez bepistów przywiązanie do Boga, Kościoła i wiary katolickiej. Wartości te przegrywały jednak z namiętną nienawiścią do Żydów. W czasie akademickiej pielgrzymki na Jasną Górę 24 maja 1936 roku, w której wzięło udział 20 tys. studentów, demolowano rozstawione na przyklasztornym placu żydowskie stragany z dewocjonaliami. Plakaty, emblematy, narodowo-radykalne druki, "Hymn młodych" zagłuszający pienia sodalistek, atmosfera jak na via del Impero w Rzymie w czasie parad "czarnych koszul".

        - On był wtedy bardzo młodym człowiekiem i do bardzo młodych ludzi się zwracał - mówi Ryszard Reiff, prawa ręka Piaseckiego w PAX-ie i przewodniczący tej organizacji po jego śmierci.

        Siedzimy w głębokich fotelach, w mieszkaniu przy ul. Krasickiego na Mokotowie. W bliźniaku obok mieszka dawny szef falangistowskich bojówek, Zygmunt Przetakiewicz. Opodal dom Piaseckich i paxowskie liceum św. Augustyna, sprzed którego uprowadzono Bohdana.

        - Trochę to było licytowanie się: ten kto jest bardziej radykalny, jest większym patriotą - mówi Reiff. - W Falandze byłem jako 15-latek i mam bardzo dobre wspomnienia. Zadawano mi obowiązkową lekturę: pamiętam Bierdiajewa. Zdawaliśmy z tego egzamin. Chodziłem na kurs prelegencki. Miałem dyżury w tajnej drukarni, gdzie się powielało ulotki przeciwko Sanacji w imię Polski od morza do morza. Potem było aktem odwagi wnieść te ulotki mimo rewizji do szkoły, rozrzuci
        • hasz0 Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem 12.11.10, 22:26
          Patriota, sługa czy zdrajca?

          Władysław Gomułka w swoich wspomnieniach pisze, że Sierow zwerbował Piaseckiego: "Piasecki wcale się z tym nie krył. W rozmowie ze mną przytoczył opinię Sierowa o Osóbce-Morawskim - wówczas premierze rządu: >>To g..., kiedy zechcemy to usuniemy<<. Nie powiedziałem o tym Stalinowi - wstydziłem się" - wspomina Gomułka.

          Odpowiedź jak było naprawdę kryją moskiewskie archiwa, których ujawnienia usilnie domaga się Reiff. Jak widać jest pewny wyniku i chce zdjąć ze swego przywódcy odium agenta sowieckiego wywiadu.

          - Nie był żadnym agentem, niczego nie podpisywał, bo gdyby to zrobił, uciekłby z kraju - miał taką możliwość. Przeniósłby się na emigrację - mówi Reiff z naciskiem i żarliwością budzącą podziw.

          - W takim razie czym się wyłgał?

          - Wskazał obszar zbieżnych interesów. Zawarł kompromis polityczny. A słowo kompromis brzmiało wówczas nieomal jak zdrada.

          Dziwny to kompromis, w którym jedna ze stron rzucona jest na kolana. Jaki kompromis może zawrzeć ofiara z katem? Faktem jest, że Piasecki zrozumiał w porę, że jedyną szansą przeżycia jest zwrócić na siebie uwagę. Nie ukrywał więc w śledztwie, że był Komendantem Głównym Konfederacji Narodu.

          Piasecki rozumował: Nie będzie żadnej trzeciej wojny. Nie należy liczyć na Anglosasów, którym tak bardzo ufali żołnierze AK i NSZ. Kraj jest na granicy biologicznego wyniszczenia, a zatem trzeba skończyć z walką partyzancką. Partyzantka może stać się pretekstem do gigantycznych represji. Jeśli Polacy nie zaadaptują się do nowej rzeczywistości, dla Rosjan nie będzie problemem wywieźć następne dwa, trzy, pięć milionów. Świat nie kiwnie palcem.

          - Zbrojnej walce z komunizmem Piasecki jako pierwszy powiedział "nie". Dopiero w pięć lat potem "nie" powiedział Episkopat i w osiem lat później - po aferze Bergu - emigracja. [Afera Bergu: emigracyjna Rada Polityczna porozumiała się z wywiadem amerykańskim w sprawie szkolenia kurierów i przerzucania ich do Polski w zamian za finansową pomoc dla emigracji; tymczasem okazało się, że kanały kontaktowe z krajem kontrolowane były przez UB, co spowodowało kompromitację tego typu działalności]. I to była idealna zbieżność z interesem sowieckim. Nie ma polityki bez zbieżności. Inna polityka to chciejstwo. Ale równocześnie to, co dobre dla Rosji, nie musi być złe dla Polski i na odwrót - mówi pełen uznania dla politycznej przenikliwości wodza Ryszard Reiff.

          A więc zbieżność pierwsza: koniec z partyzantką.

          Po wtóre: Bolesław Piasecki uświadomił Rosjanom, że komuniści chcąc sprawować w Polsce rządy dusz prędzej czy później zetkną się z problemem silnego i żywotnego Kościoła katolickiego. Uświadomił im, że taktyka schizmy czy herezji w Kościele polskim będzie nieskuteczna i że niemożliwe jest przeniesienie polityki wyznaniowej wobec Cerkwi prawosławnej na grunt polski. Mówił też, że polski Kościół nie jest wcale zdeterminowany, by popierać jedynie polski kapitalizm i może również poprzeć inny ustrój, oparty na społecznej czy państwowej własności.

          Piasecki znał i rozumiał Kościół. Sam był człowiekiem bardzo religijnym. Choć była to religijność bardzo specyficzna. Mało w niej było miłosierdzia, więcej wizji kościoła triumfującego.

          Więc zbieżność druga: misja pośrednictwa w dialogu pomiędzy komunistami a Kościołem.

          Piasecki upił się kiedyś z Kisielem w Wilanowie. W rozmowie z Markiem Łatyńskim Kisiel wspominał: "Zacząłem go atakować: robisz świństwa, walczysz z Kościołem, organizujesz księży patriotów, tak nie można itd. Piasecki pozwolił mi się wygadać, pod koniec jeszcze walnął wódkę i powiedział: Stefan, ty jedź do Krakowa i powiedz swoim kolegom: Ruscy stąd nie wyjdą przez 50 lat". Pomylił się o pięć lat.

          Sierow napisał pochlebną charakterystykę Piaseckiego i doradził Gomułce, by go wykorzystać. Podobno na teczce napisał: uczynić co najmniej prezydentem Warszawy - tak twierdzi Reiff . - Ja tego nie widziałem - mówi Micewski.

          W paryskiej "Kulturze" ukazała się relacja pracownika SB, przytaczającego epizod, który miał się rozegrać po ucieczce Światły. Otóż Julia Brystygierowa, która była opiekunką PAX-u, w odpowiedzi na zarzuty o wspieranie Piaseckiego, odpowiedziała: - Towarzysze, nie miejcie pretensji, Piasecki nie jest wcale moim agentem, tylko agentem Rosjan i ja muszę...

          Reiff zaprzecza: Niczego takiego nie było. Sprawdziłem to w Archiwum Akt Nowych - paczka 222, N- 657, T-10, egzemplarz 6, stron 45. Na naradzie w MBP mówiono o wszystkim, tylko nie o Piaseckim. "Kulturze" paryskiej przytrafiło się jaskrawe nadużycie.

          - Piasecki jeszcze w roku 1954 albo 1955 wysłał z wycieczką Orbisu Janinę Kolendo do Moskwy, żeby poszła do Sierowa i poprosiła go o zaproszenie delegacji PAX-u do Rosji - mówi Micewski. - Nie dostała się do samego Sierowa. Rozmawiała z jego adiutantem, który powiedział: "Generał Sierow doskonale pamięta pana Piaseckiego. Na pewno będzie zaproszenie dla was, ale musicie rozumieć, że to zależy od polskich władz". Sierow zwolnił wtedy z obozu jej brata. Gdyby Piasecki był na bieżąco z radzieckimi służbami w kontakcie, nie szukałby protekcji u Sierowa.

          Prób nawiązania stosunków z Moskwą ponad głowami partyjnego aparatu było więcej. Wszystkie się nie powiodły.

          - Ponieważ Piasecki siedział na Rakowieckiej [przewieziony tam został z lubelskiego Zamku] - ciągnie Micewski - musiał mieć z departamentem śledczym kontakty. W latach 1945-46 rozmawiał z Różańskim. Potem przejęła go Julia Brystygierowa, z którą się zaprzyjaźnił. Niewątpliwie w tych kontaktach był jakiś element agenturalności, natomiast Piasecki był takim "agentem", który zawsze stawiał sobie własne cele, "agentem", który próbował oszukać swego pana.

          W rozmowach na Zamku w Lublinie Piasecki zmienił poglądy nie dlatego, że raptem zrozumiał, że Rosja to klucz do świata, ale dlatego, że ratował swoje życie. Potem musiał dorobić sobie ideologię, żeby nie stracić twarzy wobec swoich kolegów - uważa Micewski. Ale gdy Piasecki rozmawiał z Sierowem w więzieniu, jego koledzy okupacyjni - Dominik Horodyński, Aleksander Bocheński i Wojciech Kętrzyński - nic o Piaseckim nie wiedząc rozpoczęli w Krakowie rozmowy z Borejszą. Wystąpili z tymi samymi tezami. Różański - szef Departamentu Śledczego MBP - był przyrodnim bratem Jerzego Borejszy. Zastanowiło ich obu, że to jednak zwarta grupa, myśląca w jednakowy sposób.

          W nowej rzeczywistości

          Według Reiffa można było wyróżnić trzy postawy wobec komunizmu:

          - walka z nim. Załamała się ona jednak zarówno w lesie, jak i w polityce. Mikołajczyk miał 80-90 procent poparcia narodu, i co z tego? Takie poparcie liczy się w demokracji, a w komunizmie wprost przeciwnie;

          - załamanie się, rezygnacja, odejście w prywatność;

          - wstąpienie do Partii, przyjęcie założenia, że komunizm w Polsce będzie zawsze, skoro Imperium wygrało wojnę, wygrało wojnę dyplomatyczną i wygrywa cały czas wszystko co chce.

          Ryszard Reiff: - Piasecki przyjął czwartą postawę - czynnego trwania. Obrony przed marksizmem poprzez walkę światopoglądową z materializmem dialektycznym. Wykluczał zarówno bliskość zmiany, jak i możliwość, że już zawsze tak będzie. Zawsze - to znaczy 150 lat. To byłby koniec - wielka niewola. Nie wiem, czy wtedy nie zdecydowalibyśmy się wstąpić do Partii i nie próbowali działać od wewnątrz. Mieliśmy jednak poczucie, że wyjdziemy z Jałty jeszcze w tym stuleciu.

          Stąd te wszystkie instytucje: wydawnictwo, pisma, liceum, które w gruncie rzeczy przeczyły marksizmowi i podtrzymywały inny światopogląd i inną wizję Polski przy całkowitym spozytywizowaniu bieżącej polityki. To wszystko nie było nam tak zwyczajnie dane. Ja wiem, jak Piasecki za tym się nachodził: najpierw, żeby mieć tygodnik "Dziś i Jutro", potem, żeby mieć dziennik "Słowo Powszechne".

          Gdy archiwa zostaną otwarte, okaże się, że ci, którzy decydowali na "tak", decydowali o istnieniu PAX-u na czas nie dłuższy niż trzy, cztery lata. Komuniści myśleli: niech oni zburzą to, co istnieje, niech stworzą fałsz
          • hasz0 Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem 12.11.10, 22:28
            Piasecki był wielkim uwodzicielem. Mimo że dzieliło nas kilkanaście lat (w roku 1945 miałem 19), zaraz był ze mną w przyjaźni - wspomina Micewski. - Zadbał o to, bym nie był głodny, bym miał się w co ubrać. Po dwóch latach byliśmy na ty. Dzięki niemu studiowałem prawo, miałem pieniądze. Spotykałem się z ciekawymi ludźmi, z grupą "Tygodnika Powszechnego": Kisielewskim, Turowiczem, Stommą, który w pierwszym numerze "Dziś i Jutro" napisał artykuł pod pseudonimem Jedlicz. Gołubiew przyjaźnił się z Piaseckim. Kisiel grał z nim po pijanemu na fortepianie w kawiarni w Wilanowie, Piasecki grał na bębnie. Do tego oszałamiające hasła wieloświatopoglądowości, teoria "przezwyciężania zwycięzcy". To wszystko wystarczyło, by dać się złapać.

            Grupa "Dziś i Jutro" - ani słowa o wczoraj, jak żartobliwie komentował Julian Tuwim - kontynuowała nową linię, określając przyjaźń z ZSRR jako wymóg "polskiej racji stanu", w wielu momentach manifestując proradziecką gorliwość do tego stopnia, że irytowało to nawet komunistów.

            Gdy ukazało się "Słowo Powszechne", którego tytuł sugerujący związki z "Tygodnikiem Powszechnym" wymyślił sam Piasecki, Jerzy Turowicz miał powiedzieć: "To jednak są kanciarze". Jednak ten sam Turowicz nie mógł nie podziękować Piaseckiemu za uwieńczone sukcesem starania u władz PRL o zwolnienie z więzienia Pawła Jasienicy - wielkiego publicysty "Tygodnika", któremu groziła kara śmierci za udział w antykomunistycznej partyzantce. Piasecki wielokrotnie interweniował w sprawie więzionych akowców. Sam po latach obliczył, że skutecznych interwencji było od 400 do 500. Często dawał tym ludziom zatrudnienie i pomagał materialnie.

            - Na przełomie lat 1954-55, po wyjściu z więzienia, gdzie odsiedziałem sześć lat, nie mogłem znaleźć pracy - opowiada Wiesław Chrzanowski - i Piasecki zaproponował mi etat redaktorski w Instytucie Wydawniczym PAX. Po półtora miesiąca zrezygnowałem, gdyż krytycznie oceniałem Piaseckiego. Wtedy zaprosił mnie do siebie. Tłumaczył, że musi iść na pewne kompromisy, powiedział, że rozumie moją sytuację, że czuje się odpowiedzialny nie tylko za postępowy katolicyzm, ale w ogóle za katolicyzm społeczny i dlatego proponuje mi stypendium. Nie mogłem jednak tego przyjąć. Byłby to pierwszy krok do uwikłania się. Potem przesłał mi swoją książkę "Zagadnienia istotne", wciągniętą na indeks przez Ojca Świętego.

            Piasecki w niedziele spowiadał się, przystępował do komunii i urządzał podwładnym z PAX rekolekcje tak często, że drażniło to jego współpracowników. Jego stałym spowiednikiem był ks. prałat Stefan Piotrowski, wikariusz generalny kardynała Wyszyńskiego.

            Ksiądz Piotrowski zbudował kościół, bo Piasecki dawał na to pieniądze.

            Piasecki lubił mówić o sobie jako o filozofie, ale bardzo realnie chodził po ziemi. Stworzył niezależność finansową PAX przejmując w zarząd - w porozumieniu z ich właścicielami - przedsiębiorstwa zagrożone nacjonalizacją.

            W roku 1945 w zjednoczonych zakładach produkcyjnych INCO produkowano nakrętki do wódek, uszczelki techniczne, szkło, płyn do mycia naczyń "Ludwik", który zdobył olbrzymią popularność, a kiedy pojawiły się długopisy, PAX opanował 50 procent ich krajowej produkcji. Zakłady PAX-u często były zwalniane z podatków, ale przede wszystkim były to dobrze zarządzane firmy. Tak powstała potęga gospodarcza PAX-u.

            - Piaseckiemu niczego nie brakowało, miał zawsze to, co chciał. Przyjaciele kupili mu kiedyś jaguara - wspomina Micewski. - Stoimy na ulicy, podziwiamy tego jaguara, a on się pyta: "Andrzej, czy wypada, żebym jeździł takim samochodem?". "No nie wypada, ale skoro ci kupili... he, he". Miał piękną willę, miał obrazy.

            Miał też wiele kobiet. Był przystojnym, wysokim blondynem o silnej, pociągającej osobowości.

            - Gdy jeździliśmy do Berlina na zjazdy wschodniego CDU - wspomina jeden z ówczesnych członków PAX - Piasecki zawsze miał broń i nigdy nie chciał chodzić do sektora zachodniego, a nie było jeszcze wtedy muru. Więc ja chodziłem i robiłem mu sprawunki, między innymi damskie i potem widziałem, które kobiety noszą te ciuszki.

            Ryszard Reiff z nie ukrywanym zachwytem mówił o dużym wpływie Piaseckiego na kobiety, ale całkowicie odrzucił domysły historyków, jakoby jego kochanką miała być Julia Brystygierowa.

            Co Piasecki miał w rękawie

            Formalnie Stowarzyszenie PAX powstało - nie bez oporu władz - dopiero w roku 1952, ale już wcześniej grupa Piaseckiego odgrywała rolę polityczną, polegającą przede wszystkim na neutralizowaniu wpływów Kościoła katolickiego. Pytam Reiffa o ataki PAX-u na Kościół.

            - To są fatalne rzeczy. U mnie już na to zgody nie było.... - Reiff ożywia się. - Ale Kościół zawdzięcza nieprawdopodobnie dużo mądrości politycznej Piaseckiego. Mam nadzieję, że kiedyś zostanie to do końca powiedziane, ale muszą wymrzeć świadkowie, bo oni nie chcą się do tego przyznać. To Piasecki przekonał, że ustrój trwać będzie dziesięciolecia, że pułkownicy Armii Krajowej, którzy rozmawiali z biskupami, nie mają racji, że nie będzie żadnej trzeciej wojny światowej. To, że Wyszyński około 30 razy odbywał bardzo merytoryczne rozmowy z Piaseckim, świadczy o tym, że uczył się od niego polityki. Prymas Tysiąclecia bardzo wiele zawdzięcza temu bezpośredniemu kontaktowi. To, co pisał w zapiskach, to jest jedna prawda, a co było przedtem, to jest druga prawda. Gdyby nie Piasecki, Prymas nie byłby Prymasem Tysiąclecia.

            Samą świętością nie udałoby się instytucji Kościoła utrzymać. W Kościele panowały wówczas nastroje w stylu nieprzejednanego prymasa Węgier Jozsefa Mindszentiego. Piasecki za wymóg trwania uznawał kompromis, taki kompromis, w którym jednocześnie długofalowo robi się coś przeciw władzy. Krótkofalowo robić coś przeciw - to urządzić strajk czy manifestację. Długofalowo - to wydać pięćdziesiąt milionów książek, wykształcić setki ludzi w liceum św. Augustyna i tysiące w organizacji...

            Zdaniem Micewskiego Wyszyński od początku nie miał do Piaseckiego zaufania. Niemniej do ostatnich dni przed aresztowaniem go przyjmował. Po wyjściu z więzienia już nie. Powiedział: My nie będziemy z panem Piaseckim rozmawiać. Jeśli on chce pomagać w zawarciu porozumienia z rządem, to niech występuje jako zaufany uległego wobec władzy biskupa łódzkiego Klepacza.

            Wiosną 1953 roku odebrano "Tygodnik Powszechny" jego prawowitym właścicielom i przekazano w ręce ludzi PAX-u. Redakcję objął wówczas Jan Dobraczyński. Następnym krokiem władz było aresztowanie biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka, który przyznał się zgodnie z liturgią ówczesnych procesów politycznych, że był niemieckim kolaborantem i agentem brytyjskiego wywiadu.

            Partia stawia Prymasowi ultimatum. Szef PAX-u namawia Prymasa Wyszyńskiego, by potępił Kaczmarka, odciął się od zachodnich wywiadów etc. W trakcie ostatniej rozmowy - jak powiedział mi Micewski - Wyszyński nabrał wobec Piaseckiego pewnego podejrzenia. Otóż Piasecki namawiał Wyszyńskiego do porozumienia z władzami cały czas siedząc nachylony, podpierając się dłonią. Wyszyński - książę Kościoła - uważał, że siedzieć przy nim w takiej pozycji nie wypada, ale potem doszedł do wniosku, że Piasecki musiał mieć w mankiecie mikrofon. Czego oczywiście - jak twierdzi Micewski - wykluczyć nie można. I wtedy Wyszyński powiedział: - Pan jako polityk przewiduje trzy, albo cztery możliwości, a ja przewiduję jeszcze jedną - więzienie. Tak się rozstali.

            Następnego dnia wieczorem Piasecki otrzymał od Brystygierowej telefon, że w nocy zajdą ważne wydarzenia. Czekał całą noc. Nad ranem dowiedział się, że wieczorem Prymasa aresztowano.

            Reiff gotuje się ze złości, gdy mówię o mikrofonie: - To absurdalna insynuacja podsunięta Prymasowi, by doprowadzić do zerwania stosunków z Piaseckim. A poza tym - powiada Reiff - w Pałacu Prymasowskim był zainstalowany podsłuch i nie trzeba było go dublować. Piasecki wyrażał się o Wyszyńskim z wielkim szacunkiem. "Przecież on wie, o co mi chodzi. Odbyłem z nim tyle rozmów, a on traktuje mnie jak volksdeutscha" - mówił z goryczą. Wyszyń
            • hasz0 Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem 12.11.10, 22:40
              październiku 1956 roku PAX-owi groziła likwidacja. Gomułka raz jeszcze - tak jak przed dwunastu laty - pomógł Piaseckiemu, przyjmując go 2 stycznia 1957 roku i zapewniając, że PAX nie zostanie zlikwidowany. Ustalił jedynie limit - 5 tysięcy członków.

              Śmierć Bohdana

              Trzy tygodnie później, 22 stycznia 1957 roku, w drodze ze szkoły do domu został porwany szesnastoletni, pierworodny syn Piaseckiego - Bohdan. Ojciec szalał. Uruchomił wszelkie dostępne środki. Napisał nawet list do Sierowa z jedną tylko prośbą: "by służby specjalne ZSRR pomogły w odszukaniu Bohdana".

              Zwłoki Bohdana Piaseckiego odnaleziono dopiero w grudniu 1958 roku. Przywódca PAX-u i wiele osób z jego otoczenia uważali, że syna porwało i zamordowało "żydowskie komando", które w ten okrutny sposób miało się zemścić na ojcu za jego gwałtowny antysemityzm. Nie ma jednak żadnych rzetelnych podstaw, by wysnuć taki wniosek.

              - Piasecki był antysemitą poprzez typ katolicyzmu, który uprawiał - cedzi Reiff. - To katolicyzm zabarwiony narodowo. Antysemityzm... to trudno powiedzieć. Po Holocauście on się bardzo tego wstydził. Ale po śmierci syna znowu to niestety wróciło...

              Reiff tłumaczy Piaseckiego. Pyta, jak boleśnie ugodzony ojciec ma nie wierzyć w żydowski spisek, skoro Ekerling, kierowca taksówki, którą porwano Bohdana Piaseckiego, był kierowcą w żydowskim towarzystwie kulturalnym. Ekerling miał w celi powiedzieć, że "nie boi się tych, którzy go tutaj trzymają, lecz tych, którzy wynajęli od niego samochód". Dlatego nic nie powie, choćby miał siedzieć do śmierci - bo jeśli sypnie, to nigdzie na świecie nie znajdzie takiego miejsca, by przeżyć. Piasecki uważał, że śmierć Bohdana to zemsta Żydów, że był to mord rytualny. Po pierwsze: zabić najstarszego syna - to więcej niż zabić ojca. Po drugie: sztylet komandoski zostawiony w sercu - nie wyjęty - to jakby zabicie duszy. Przecież nie chodziło o pieniądze. Oni się zemścili na nim w taki okrutny sposób. No a potem te straszne artykuły w 1968 roku. Mało się od tego PAX nie rozleciał. W PAX-ie była grupka ślepo słuchających głosu partyjnego aparatu, ale myśmy z obrzydzeniem na nich patrzyli - wspomina Reiff.

              Anna Kowalska, redaktorka Instytutu Wydawniczego PAX, autorka wielokrotnie wznawianej przez to wydawnictwo "Pestki": - Współczułam Piaseckiemu. On był człowiekiem, po którym niełatwo było się zorientować, jakie uczucia ukrywa. Był zamaskowany, nieczytelny. Nagle widzę na tej nienawykłej do okazywania uczuć twarzy skurcz mięśni i mówi mi, że dziś jest rocznica śmierci syna i że on był właśnie u Gomułki.

              - On co roku chodził gdzieś tam wysoko - jak wyrzut sumienia, bo uważał, że to "oni" zrobili. Siedzę i słucham tych urywanych niezgrabnych zdań. Opowiada: "Przychodzę, a oni na tacy podają mi wódkę..." Był upokarzany: żądali, żeby z nimi wypił za wykrycie morderców syna. Tak to rozumiem do dzisiaj - mówi Anka Kowalska.

              Micewski twierdzi, że nie ma wątpliwości, iż zabójstwo Bohdana to była zemsta polityczna. - Na podstawie materiałów śledztwa, które Piasecki dostał od Szlachcica, wskazanie idzie na pracowników Służby Bezpieczeństwa pochodzenia żydowskiego. Śledztwo długo kamuflowano, Kliszko to uzasadniał obawą przed falą antysemityzmu. Ja tych morderców nie ośmielam się osądzać dlatego, że wiem o wielu zabitych w lesie Żydach pod wymyślonym zarzutem, że byli kapusiami gestapo... Przecież nikt tego nie udowodnił. Był Żyd, to rąbali go z pistoletu. Przed wojną zabijali komunistów, zabijali Żydów w ich sklepach. - Walczyliśmy z Niemcami. Pojedynczy wypadek nie może być uogólniany. W każdym wojsku zdarzają się czyny nikczemne i daje o sobie znać patologia czasów wojny - mówi Reiff.

              Do dziś jednak nie znalazły się żadne materialne dowody świadczące, że śmierci Bohdana winne są osoby pochodzenia żydowskiego. Jedna z nie potwierdzonych tez głosi, iż zabójstwa dokonano na zlecenie Moskwy, by w ten sposób uczynić Piaseckiego więźniem antysemickiej emocji i przez to bardziej go ubezwłasnowolnić i mocniej ze sobą związać.

              To było jak królestwo

              Piasecki zawsze był skłonny oddawać usługi o charakterze wywiadowczym i informacyjnym, jeśli mógł z tym wiązać nadzieję na współudział we władzy. Ten wielki człowiek z wielkimi ideami zawsze służy policji, zawsze jest przez nią ochraniany. Jest jakaś dysproporcja między głoszonymi celami a banalnością, małością, kryminalnością metod.

              I zawsze się mylił, nigdy mu się nie udało. W 1956 roku, kiedy uważał, że jeśli z natolińczykami pobije wspólnie grupę puławian, to natolińczycy mu dadzą trochę władzy. I kiedy potem prowadził wielki flirt z Moczarem. Zrobił dla niego wszystko, co można było zrobić - współtworząc jego propagandowy wizerunek, ale znowu przegrał, bo Moczar przegrał. Przeorientował się z Moczara na Szlachcica. Szlachcic go hołubił, brał go za granicę. Wydawało się, że to dwaj najbliżsi przyjaciele, ale ani Moczar, ani Szlachcic przez pięć minut nie myśleli, żeby mu dać władzę.

              Ryszard Reiff prostuje: - Piaseckiego nic nie łączyło z Moczarem. Nie lubili się. Piasecki związał się z Gierkiem przeciwko Gomułce i Moczarowi. Z przyszłym I sekretarzem PZPR spotykał się w warunkach półkonspiracyjnych właśnie przed Moczarem... To są legendy, że on był wodzem. On był nieśmiały, potrafił współpracować jedynie z najbardziej zaufanymi ludźmi. W wąskim gronie mówił do końca szczerze. Używał języka kolokwialnego, a nie politycznego, dzięki temu my czuliśmy tę materię polityczną w rękach, jej temperaturę, jej wibracje.

              W kilka lat po porwaniu Bohdana Piasecki zadzwonił do Micewskiego.

              - Wiedział, że jestem śmiertelnie obrażony. W związku z zabójstwem przesłuchiwało mnie UB. Ktoś podobno widział, że chłopak szamotał się w samochodzie z jakimś blondynem, a tym blondynem miałem być ja - opowiada Micewski. - Przez cztery lata nie dostawałem paszportu. Zadzwonił i zaprosił mnie do siebie. Mówi: "Ja wiedziałem, że to nie ty, ale ponieważ miałem takie donosy, jako ojciec musiałem..." Gadaliśmy dwie godziny.

              Potem złożył mi propozycję polityczną: "Co było to było - powiada - jesteśmy dalej przyjaciółmi. Połączmy się i pomóż mi złączyć trzy ugrupowania katolickie: PAX, Znak i ChSS".

              Ja mu na to powiedziałem: "Bolesław, to jest nieporozumienie, bo ChSS to jest nic, ale Znak to grupa ideowa, która nigdy z tobą nie pójdzie. Musisz sobie zdawać sprawę, że wykopałeś przepaść. Ja też z tobą nie pójdę".

              Po tej rozmowie skonstatowałem, że on nie robi już na mnie wrażenia przywódcy. Odkryłem, że ma ptasi głos, że przybiera pozę, że jest trochę śmieszny w tej maniakalnej chęci podporządkowania sobie grupek bez znaczenia, małych sojuszników PZPR-u.

              19 grudnia 1967 roku Piasecki, który wiosną 1965 roku po raz pierwszy w swojej karierze został posłem, wygłosił w Sejmie przemówienie, atakując Episkopat Polski. Zarzucał hierarchii kościelnej chęć "przeciwstawienia lojalności wobec państwa lojalności wobec Kościoła".

              Episkopat zareagował ostrym listem pasterskim: "Nie usłyszeliśmy nigdy w ciągu dwudziestu dwu lat działalności Stowarzyszenia PAX jednego głosu w obronie praw i wolności Kościoła".

              Atmosfera narastającej w tym samym czasie nagonki antysemickiej do złudzenia przypominała aurę sprzed 30 lat. Wtedy Piasecki zwalczał "fołksfront" i "żydokomunę", teraz atakował "syjonizm" i "kosmopolityzm".

              Wspomina Anna Kowalska:

              - 9 marca 1968 roku, po wiecach młodzieży i po tym wszystkim co ukazało się w "Słowie Powszechnym", zażądałam, by skreślono mnie z listy członków PAX-u. Prawie wszyscy okazywali mi wrogość. A Piasecki powiedział mi, że świetnie rozumie, czemu tak postąpiłam i że "na moim miejscu zrobiłby to samo". Nie zostałam usunięta z pracy w instytucie.

              Potem SB wiedziało, a więc i Piasecki wiedział, że jestem formalnym członkiem KOR-u, a moi dwaj koledzy współpracują z KOR-em. Mimo to żadne z nas nie zostało wyrzucone na bruk.

              Ja nie przypominam sobie nikogo, kogo by zgniótł obcasem - mówi Anka Kowalska. - On w PAX-ie panował, to było jak króle
              • hasz0 manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem PZPR 12.11.10, 22:42
                *Zmarł 1 stycznia 1979 roku, w 40 rocznicę śmierci Romana Dmowskiego.



                Co roku 19 sierpnia w Zakopanem odbywały się jego imieniny, na które przyjeżdżali dyrektorzy inkowskich firm, bliżsi i dalsi współpracownicy. Piasecki rozdzielał łaski i honory. Z jednymi rozmawiał, z innymi nie. Siedział w fotelu. Na stole stała butelka dobrego koniaku. Piasecki przywoływał do siebie wybrańców losu, rozlewał, wznosił toast. To był zaszczyt i wyróżnienie. Zbuntowany wówczas młody Przetakiewicz podszedł ostentacyjnie do stolika Piaseckiego - monarchy, z zastrzeżonej butelki nalał sobie trunek i odszedł bez słowa.

                Samotny wśród tłumów

                - On otaczał się wyłącznie dworem, niestety - ubolewa Kowalska. - Wtedy przyjaciele przestają być przyjaciółmi, zaczynają się bać, stają się lizusami i potakiwaczami. On też widział, że się go boją. Każde spojrzenie albo brak spojrzenia było komentowane. Tragiczne i zarazem śmieszne było to, że on na tym szczycie siedzi sam, a wszyscy mu nadskakują, klaszczą i cmokają. Miał rzadko spotykaną umiejętność niemówienia. Mogę sobie wyobrazić, że różni ludzie się przed nim wili, chcieli coś załatwić, wygłaszali jakieś opinie, a on milczał. Milczenie to straszna broń. Delikwent purpurowy wytaczał się z jego gabinetu i długo jeszcze nie wiedział, co ze spotkania z Piaseckim dla niego wyniknie.

                - Kiedy pierwszy raz opowiedziałam mu jakąś anegdotę, normalną, taką jaką sobie ludzie opowiadają - ciągnie Anka Kowalska - on zaczął się śmiać, a potem powiedział, że chyba z pięć lat nikt nie opowiadał mu dowcipu. To przejmujące. Przy całej swojej nieśmiałości, która ubierała się w nieznośne formy wyższości, był niesłychanie bystry, z poczuciem humoru. Gdyby był jednym z wielu, byłby duszą towarzystwa. A tak, wszystko w nim umierało. Był straszliwie samotny. Nikt nie był w stanie normalnie do niego wejść. Sekretarka, umawianie się, czasem na tydzień naprzód, ceregiele. Nie wiem, co on tam robił sam w tym swoim olbrzymim gabinecie. Nad czym pracował? Tego co pisał nie dawało się czytać, pomijam treść, ale tego nikt nie redagował, bo nikt nie miał odwagi.

                Grupa młodych: Jan Król, Zygmunt Maria Przetakiewicz, Andrzej Kostarczyk, Przemysław Hniedziewicz, Romuald Szeremietiew po wydarzeniach radomskich w 1976 roku złożyli Piaseckiemu memoriał, w którym poddali krytyce uzależnienia PAX-u od PZPR, i domagali się normalizacji stosunków z Kościołem. Nie podważali zasady wieloświatopoglądowości, ale chcieli jej realizacji, to znaczy równych praw z PZPR. Piasecki zareagował powściągliwie. Powiedział, że szanuje poglądy młodzieży i zaproponował liderowi grupy Janowi Królowi miejsce w prezydium PAX-u. Młodzi propozycję przyjęli.

                - Wychylałem się na różnych naradach - opowiada Romuald Szeremietiew. - Trafiłem wreszcie do Piaseckiego na rozmowę w cztery oczy. Wtedy obowiązywało w PAX-ie potrójne zaangażowanie: katolickie, patriotyczne i socjalistyczne. Patrzy na mnie i pyta: "Czy Szeremietiew jest katolikiem?"- Jest - odpowiadam. "Czy jest patriotą?" - Jest. "A czy jest socjalistą?" - Nie jest. "A jak wy myślicie Szeremietiew, szlag w końcu trafi ten socjalizm czy nie?" - Trafi, Panie Przewodniczący.

                "Wy młodzi pewno tego doczekacie. Ja już nie". Miał rację.

                Gdy bezpieka ujawniła, że Szeremietiew jest w KPN, Piasecki ostatecznie wyrzucił go z PAX-u. Był już ciężko chory. Sąd nad Janem Królem za nielojalność i kontakty z opozycją, zakończony usunięciem go z prezydium PAX-u, odbył się w domu Piaseckiego na trzy miesiące przed jego śmiercią. Piasecki miał kłopoty z oddychaniem. Bardzo cierpiał. Gasł.

                - Ciągle mu przeszkadzano - wspomina Anna Kowalska. - Każdy go o coś prosił, czegoś chciał. Zostałam poproszona do jego domu, bo i ja czegoś chciałam. Chodziło mi o to, że nowe kierownictwo Instytutu Wydawniczego niszczy go, zamiast rozwijać.

                Przyszłam, a w przedpokoju kłębił się tłum interesantów. Dopóki wydobywał z siebie słowa - wydawał dyspozycje i rozstrzygał spory.

                Piasecki pod koniec życia nie był zdolny do rewizji swej politycznej drogi. Przeciwnie, kostniał i trwał w uporze. Kilka osób powiedziało mi, że gdyby Piasecki dożył roku 1980, byłby przeciw "Solidarności", a 13 grudnia powiedziałby: widzicie - miałem rację.

                - Gdy czytałem jego ostatni referat, uderzyła mnie przerażająca dysproporcja pomiędzy treścią a heroizmem człowieka śmiertelnie chorego. Jego upór był godny podziwu - mówi Micewski.

                Podobno Piasecki, który nie mógł już chodzić, został na rękach wniesiony na salę. Obok mikrofonu umieszczono urządzenie do tłoczenia tlenu. Z największym wysiłkiem powtarzał po stokroć wypowiadane utopijne tezy o potrójnym zaangażowaniu, koncepcji "wieloświatopoglądowości, w ramach demokracji socjalistycznej" etc.

                Jednym z ostatnich tekstów był osobiście przez niego napisany telegram gratulacyjny z okazji wyboru kardynała Karola Wojtyły na papieża. Piasecki nie przewidział takiej ewentualności. Pod koniec życia nie mógł nie widzieć, że znalazł się całkowicie poza nawiasem wydarzeń politycznych.
                • hasz0 INCO Cyrankiewicz...coś ktoś z Was słyszał? 12.11.10, 22:43

                  • hasz0 1*_jakie to wszystko durne O Moj Boże...iq= - 1900 12.11.10, 22:47

                    • hasz0 1*_jakie to wszystko durne O Moj Boże...iq=do dupy 12.11.10, 22:48

                      • hasz0 Ja Cię chrzanię to z 28-10-04 20:42 mego Apostoła 12.11.10, 22:51
                        forum.ojczyzna.pl/read.php?f=3&i=14064&t=14064&v=f

                        mialem napisać nie Apostoła ino
                        Mego Patrona od sparw BEZNADZIEJNYCH!
                        • hasz0 Re: Ja Cię chrzanię to z 28-10-04 20:42 mego Apos 12.11.10, 22:53

      • polazrski Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 22:42
        https://grafik.rp.pl/grafika2/563111,581956,9.jpg

        Do twarzy mu w tej chuscie.
        • gini Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 22:56
          polazrski napisał:

          > https://grafik.rp.pl/grafika2/563111,581956,9.jpg
          >
          > Do twarzy mu w tej chuscie.

          zakochal sie mielony bez pamieci))))
          • polazrski Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 23:09
            gini napisała:

            > polazrski napisał:
            >
            > > https://grafik.rp.pl/grafika2/563111,581956,9.jpg
            > >
            > > Do twarzy mu w tej chuscie.
            >
            > zakochal sie mielony bez pamieci))))

            Ty glupia giniucha jestes, az mi nawet przykro. Tobie powinien sie spodobac,bo chuste zwana Palestinian scarf twoj arab pewnie ci zawiazuje na lbie jak razem wychodzicie polowac na przeceny w supermarketach.
            • gini Re: manifestacja ONR odbyła się zgodnie z prawem, 12.11.10, 23:20
              polazrski napisał:

              > gini napisała:
              >
              > > polazrski napisał:
              > >
              > > > https://grafik.rp.pl/grafika2/563111,581956,9.jpg
              > > >
              > > > Do twarzy mu w tej chuscie.
              > >
              > > zakochal sie mielony bez pamieci))))
              >
              > Ty glupia giniucha jestes, az mi nawet przykro. Tobie powinien sie spodobac,bo
              > chuste zwana Palestinian scarf twoj arab pewnie ci zawiazuje na lbie jak razem
              > wychodzicie polowac na przeceny w supermarketach.

              Mnie?????A Bron mnie panie Boze , ja tam pedalstwa i arabstwa nie lubie, tyle, ze wlasnie Blumsztajn wzial sobie do pomocy

              forum.gazeta.pl/forum/w,13,118594289,118604987,Re_Faszystom_blumsztajna_gwizdki_ie_wystarcza.html?wv.x=1

              czytaj mielony ze zrozumieniem.Chusteczke dostal od Blumsztajna.
    • hymenos Haszyści potargali się z lewactwem zgodnie 12.11.10, 22:22
      z prawem. Nie bardzo wiadomo o co jednym i drugim chodziło, bo chyba nie po to wyszli by ponazywać siebie po imieniu nawzajem!? Policja miała co robić, prasa komentować a fora się podniecać. Przykład na to w jaki sposób marginalne i niewiele znaczące organizacje wypełniły przestrzeń publiczną.
    • benek231 Antyfaszysci zaklocajacy demonstracje neo-fa :O) 13.11.10, 18:10
      neofaszystow (legalna, nawiasem mowiac).

      Nie bardzo chwytam Piqu Twoja pretensje o tych antyfaszystow. Czy przypadkiem nie sam ONR oraz cala Koltuneria Polska okrzykneli sami siebie kontynuatorami tradycji ND-ckiej, oraz ONR-owskiej? Bo ja pamietam jak dzis ich odnosne oswiadczenia i deklaracje. A ze co do faszyzowania wyzej wymienionych (przedwojennych) nie mam najmniejszych watpliwosci, wiec nie zaskakuje mnie nazywanie sie antyfaszystami przez oponentow tej legalnej demonstracji. Co do reszty wypowiedzialem sie juz wczesniej.
      • benek231 PS... Odplacali pieknym za nadobne :O) 13.11.10, 20:07
        Bo jakby nie bylo to wlasnie Koltuneria Polska odnowila pieka ND-cka tradycje agresywnych zachowan w stosunku do wszystkich z kim nie po drodze im bylo. Pamietam jak obrzucali ("tylko") jajeczkami demonstracje kobiet, homoseksualistow, organizacji lewicowych, ateistow, i wszelkich innych "postepakow" - oraz nie tylko jajeczkami.
        Specjalnie nie jestem zaskoczony naroslymi niecheciami - zapracowali sobie na to.
      • wikul Antyfaszyści: "Przepraszamy za mowę nienawiści na 16.11.10, 21:27
        ...manifestacji"

        www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,8661856,Antyfaszysci___Przepraszamy_za_mowe_nienawisci_na.html
        • sz0k Re: Antyfaszyści: "Przepraszamy za mowę nienawiśc 16.11.10, 21:33
          www.youtube.com/watch?v=N4VcYApaxbc
        • hasz0 nielegalnej dla zbrukania obchodów niepodległosci 16.11.10, 21:34

        • allegro.con.brio Re: Antyfaszyści: To było przygotowane bardzo ... 16.11.10, 21:44
          Antyfaszyści: "To było przygotowane bardzo spontanicznie" - szczyt lewackiej bezczelności.
          • polazrski Re: Antyfaszyści: To było przygotowane bardzo ... 19.11.10, 04:44
            Tak czy siak, dobrze bylo, bo gdyby nie bylo, hajlowicze przeszliby swoja trasa bez problemu.
        • benek231 Re: Antyfaszyści: "Przepraszamy za mowę nienawiśc 16.11.10, 22:42
          "Monika Kłosowska z Porozumienia 11 listopada, które organizowało manifestacje przeciwko marszowi ONR-u i innych organizacji nacjonalistycznych, przeprosiła za taki incydenty.(...)

          11 listopada antyfaszystowskie organizacje skupione w Porozumieniu 11 Listopada stanęły na drodze Marszu Niepodległości organizowanego przez skrajnie prawicowe Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolską. Doszło do starć, interweniowała policja."

          *Wiesz Wikul, ta impreza zostala zmontowana pod katem mordobicia. Nie sadze, ze celowo, ale (znow) glupio wyszlo.
          Najpierw lewicowe media i organizacje (wlacznie z GW) nawoluja do kontrmanifestacji a pozniej dochodzi do prob blokowania przemarszu legalnej demonstracji. Taka impreza zawsze jest beczka prochu i lewica nie powinna byla podejmowac prob blokady (o kamieniach nie wspominajac). Kazda proba blokady takiego marszu - od slowa do slowa - musi skonczyc sie aktami agresji. Tymczasem posrod podpuszczaczy nie znalazl sie jeden madry do ktorego dotarlo w koncu, ze wojenki to zla droga. Ze nalezy uszanowac takze wolnosc slowa i demonstrowania tych drugich. Gdyby potrafili przewidziec skutki blokady - a nie jest to fizyka jadrowa - to powiedziliby juz na wstepie, aby starac sie o unikanie konfliktow, czyli ze blokady to bardzo nierozsadny pomysl. Stojacy na chodniku z odpowiednimi planszami takze kontrdemonstruja. Wcale nie musza tych drugich lapac za klapy, w celu udowodnienia... czegos...

          Jak widzisz nie tylko o jakies mowy nienawisci tu chodzi, choc bardzo ladnie, ze przeprosili. Oby tylko na nastepna okazje nie ustawiali sie wylacznie pod katem wyeliminowania slownych wpadek w trakcie organizowania... blokad. wink
          • wikul Re: Antyfaszyści: "Przepraszamy za mowę nienawiśc 16.11.10, 23:18
            benek231 napisał:

            > *Wiesz Wikul, ta impreza zostala zmontowana pod katem mordobicia. Nie sadze, ze
            > celowo, ale (znow) glupio wyszlo.
            > Najpierw lewicowe media i organizacje (wlacznie z GW) nawoluja do kontrmanifest
            > acji a pozniej dochodzi do prob blokowania przemarszu legalnej demonstracji. Ta
            > ka impreza zawsze jest beczka prochu i lewica nie powinna byla podejmowac prob
            > blokady (o kamieniach nie wspominajac). Kazda proba blokady takiego marszu - od
            > slowa do slowa - musi skonczyc sie aktami agresji. Tymczasem posrod podpuszcza
            > czy nie znalazl sie jeden madry do ktorego dotarlo w koncu, ze wojenki to zla d
            > roga. Ze nalezy uszanowac takze wolnosc slowa i demonstrowania tych drugich. Gd
            > yby potrafili przewidziec skutki blokady - a nie jest to fizyka jadrowa - to po
            > wiedziliby juz na wstepie, aby starac sie o unikanie konfliktow, czyli ze bloka
            > dy to bardzo nierozsadny pomysl. Stojacy na chodniku z odpowiednimi planszami t
            > akze kontrdemonstruja. Wcale nie musza tych drugich lapac za klapy, w celu udow
            > odnienia... czegos...
            > Jak widzisz nie tylko o jakies mowy nienawisci tu chodzi, choc bardzo ladnie, z
            > e przeprosili. Oby tylko na nastepna okazje nie ustawiali sie wylacznie pod kat
            > em wyeliminowania slownych wpadek w trakcie organizowania... blokad. wink

            Nie lubię wszelkich fundamentalizmów, daleko mi do jednych i drugich, ale jeżeli ktoś wszelkimi środkami blokuje legalny pochód powinien liczyć sie z konsekwencjami.
            • benek231 Re: Antyfaszyści: "Przepraszamy za mowę nienawiśc 17.11.10, 07:12
              wikul napisał:

              > Nie lubię wszelkich fundamentalizmów, daleko mi do jednych i drugich, ale jeżel
              > i ktoś wszelkimi środkami blokuje legalny pochód powinien liczyć sie z konsekwe
              > ncjami.
              >
              >
              *No wiec poniekad dobrze sie stalo, ze niejaki Biedron zarobil pare guzow, bo skoro jemu sie oberwalo to innym da troche do myslenia.
              Policja zachowala sie poprawnie, kontrdemonstratorom nalezal sie lomot. Miejmy nadzieje, ze do kolejnej parady nie zostanie to zapomniane.

              Przykre to wprawdzie, ze ludzie nie potrafia zrozumiec tak prostych spraw jak czyjes prawo do posiadania pogladow i demonstrowania, jak i przykro, ze z tytulu niewiedzy dostaja banki od policji. Niemniej cieszyc sie nalezy, ze policja coraz lepiej staje na wysokosci zadania, bo w takich przypadkach jedynie policja moze przemowic wojownikom do rozpalonych pal. Za kilka lat nie bedzie odwaznych chetnych do blokad i rzucania kamieniami. Po obu stronach, sadze.

              Z drugiej strony faszysci nawet nie hejlowali, lebiegi, no wiec co z nich za faszysci, skoro nie pozdrawiaja sie zgodnie z regulaminem...surprised)
              Tyle, ze wlasnie o to chodzi. By faszysci mieli prawo do posiadania, a wiec i gloszenia, swoich pogladow, ale by w wyniku tego nie zostala naruszona niczyja nietykalnosc cielesna. to samo dotyczy antyfaszystow. Ci moga sobie nienawidziec faszystow, ile tylko chca, ale niech tylko ktory sprobuje rzucic kamieniem, to juz zadba o niego i policja, i prokurator, i sadownictwo. bez zadnej taryfy ulgowej. To sie nazywa edukowanie mlodziezy. wink
              • wikul Re: Antyfaszyści: "Przepraszamy za mowę nienawiśc 18.11.10, 22:25
                > *No wiec poniekad dobrze sie stalo, ze niejaki Biedron zarobil pare guzow, bo s
                > koro jemu sie oberwalo to innym da troche do myslenia.
                > Policja zachowala sie poprawnie, kontrdemonstratorom nalezal sie lomot. Miejmy
                > nadzieje, ze do kolejnej parady nie zostanie to zapomniane.


                Nie przypuszczałem że kiedykolwik będziemy sie zgadzali. Nieprawdopodobne.
                • benek231 Re: Antyfaszyści: "Przepraszamy za mowę nienawiśc 19.11.10, 06:43
                  wikul napisał:

                  Nie przypuszczałem że kiedykolwik będziemy sie zgadzali. Nieprawdopodobne.
                  >
                  >
                  *Z doswiadczen wiem, ze zgadzamy sie w znacznie szerszym zakresie, niz Ci sie wydaje. Pewnie programowo pomijales wiekszosc moich wypowiedzi, a jesli nie to programowo nie zgadzales sie. To stereotyp jesli o mnie idzie smile

                  Ja teraz nie poszedlem na zadne koncesje, albowiem nie czulem i nie czuje sie zwiazany z lewica. Owszem czesc ich pogladow jest mnie bliska, ale to samo dotyczy tych z prawa. Jest tez zakres w ktorym mam swoje wlasne poglady - wraze dla obydwu stron.
                  Po prostu staram sie byc uczciwy z samym soba. To dlatego jestem takim antyklerykalem gdy idzie o polski kk - bez wzgledu na mozliwe reakcje osob postronnych. surprised)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja