off_nick 12.11.10, 18:32 Antyfaszysta, zabity przez faszystów, bohater wyzwolonej Polski: I faszysta z Auschwitz, dla którego nie ma miejsca w życiu publicznym: Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
off_nick Re: Co kto lubi 12.11.10, 19:23 Ten mi pasuje: Jan Morsdorf, publicysta, doktor filozofii, działacz Obozu Wielkiej Polski, prezes Młodzieży Wszechpolskiej oraz przywódca Obozu Narodowo-Radykalnego, więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. W przeciwieństwie do Karola Świerczewskiego, ps. "Walter" – generała pułkownika Armii Czerwonej i generała broni Wojska Polskiego działacza komunistycznego sowieckiego, hiszpańskiego oraz polskiego, członka CBKP i Komitetu Centralnego PPR. gini napisała: Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Co kto lubi 12.11.10, 19:24 No ale dlaczego piszesz jego nazwisko z bledem? pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Mosdorf Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Ty 12.11.10, 20:34 pasożycie wredny W lipcu 1940 został aresztowany przez Gestapo i osadzony na Pawiaku. 6 stycznia 1941 wysłano go do obozu Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Tam spotkał i został otoczony opieką swego przyjaciela z ONR Bolesława Świderskiego, który wysoko cenił Mosdorfa i uważał go za jednego z najwybitniejszych polityków i myślicieli młodego pokolenia. Ta opieka uratowała Mosdorfowi życie i pozwoliła na przedłużenie jego wegetacji w obozie. Po przejściu tyfusu, Mosdorf zaczął udzielać pomocy innym bez różnicy na narodowość, czy poglądy polityczne. Zajął tu postawę chrześcijańską, wykazując się najwyższym ludzkim humanizmem. Do tej pory politycznie zwalczał Żydów i lewicę, dopóki w jego mniemaniu stanowili oni zagrożenie dla Narodu i państwa polskiego. Z chwilą, gdy Żydzi stanęli w obliczu biologicznej zagłady, wspierał ich według swych możliwości. Popierał też powołanie wśród więźniów wspólnego frontu walki i samopomocy. Jak wspominał Jerzy Ptakowski, współwięzień Oświęcimia, konspiracyjna grupa członków Stronnictwa Narodowego rozpoczęła działalność już w pierwszych miesiącach istnienia obozu. W jej skład wszedł także Mosdorf i należał do jej kierownictwa – tzw. "trójki górnej". Był niezwykle aktywny, m.in. wygłaszał tajne wykłady z historii, a potrzebującym pomagał zdobywać jedzenie i ubranie. Z ramienia grupy SN utrzymywał kontakty z innymi organizacjami na terenie obozu. Przez pewien czas pracował w szpitalu obozowym, co ułatwiało mu kontakty z różnymi działaczami politycznymi i nie tylko. Liczba członków podziemnej organizacji narodowej w obozie dochodziła do 100 osób, wielu z nich wybitnych i zasłużonych narodowców (w tym min. znany ekonomista Roman Rybarski). Jest kilka wersji przyczyn śmierci Mosdorfa; według jednej z nich donosicielem był jeden z Białorusinów – volksdeutsch i kapo, antysemita, który informował Niemców o osobach zaangażowanych w pomoc niesioną Żydom. 25 września 1943 Mosdorf został osadzony w bloku XI, a 11 października w wyniku donosu wraz z innymi więźniami rozstrzelany przez Niemców w zbiorowej egzekucji. Miał wtedy 39 lat. Jego symboliczna mogiła znajduje się na starym Cmentarzu Powązkowskim. Jan Mosdorf (1904-1941) publicysta, filozof i działacz Obozu Wielkiej Polski, przywódca Obozu Narodowo Radykalnego, więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Urodził się 17 maja 1904 r. w Warszawie. W październiku 1928 r. otrzymał dyplom magisterski z filozofii na podstawie pracy: Poglądy etyczne Zygmunta Balickiego, zaś w 1934 r. tytuł doktora filozofii. Od początku studiów należał do organizacji młodzieżowych, m.in. do Młodzieży Wszechpolskiej. Dowodził, że największym wrogiem Polski są Niemcy. Był gorącym zwolennikiem powrotu do macierzy wszystkich ziem polskich, szczególnie Mazur i Śląska Opolskiego. Był stałym publicystą pism młodzieży akademickiej „Akademik Polski”, „Szczerbiec”, pisał też do „Gazety Warszawskiej” i tygodnika „Myśl Narodowa”. Na IV Kongresie Młodzieży Wszechpolskiej we Lwowie w 1928 r. został wybrany prezesem Rady Naczelnej MW, co uczyniło go głównym reprezentantem organizacji na kilka lat. Należał do Obozu Wielkiej Polski, w którym w latach 1932-33 przewodniczył Ruchowi Młodych OWP. Mosdorfa cechowało pogodne usposobienie, optymizm, tryskał humorem, a młodzież darzyła go sympatią. Jego pojawieniu się na zebraniach i wiecach akademickich towarzyszył zawsze wielki entuzjazm zebranych. Po delegalizacji OWP w 1933 kierował ogólnokrajową Sekcją Młodych Stronnictwa Narodowego.14 kwietnia 1934 r. podpisał deklarację programową Obozu Narodowo-Radykalnego i stał się jednym z jego przywódców. Oenerowcy, w tym Mosdorf, myśleli, że uda im się szybko pokonać sanację i doprowadzić narodowców do władzy. Zawiedli się bardzo. Przez pewien czas Mosdorf redagował organ ONR - dziennik „Sztafeta”. W czerwcu 1934 r. po zamachu na ministra B. Pierackiego, przywódcy ONR zostali aresztowani i osadzeni w obozie w Berezie Kartuskiej. Mosdorfowi udało się uniknąć ich losu, lecz musiał się ukrywać. Po wypuszczeniu oenerowców z Berezy formacja ta podzieliła się na mniejsze ugrupowania. Mosdorf nie wchodzi do żadnego, z pozycji politycznego outsidera zaczął współpracę ze Stanisławem Piaseckim (1900-1941) wydawcą renomowanego tygodnika społeczno kulturalnego „Prosto z Mostu”. Współpraca ta trwała nieprzerwanie do wybuchu wojny. W 1938 r. wydał w dwóch tomach studium społeczno-polityczne pt. Wczoraj i jutro. Był niepoprawnym optymistą, tak jak i inni dziennikarze „Prosto z Mostu”. Podczas nalotów niemieckich samolotów na Warszawę, Mosdorf kopiąc schrony 3 września 1939 r. prowadził ze sobą taki oto monolog (wg Karola Zbyszewskiego (1904-1991)):„Kto też będzie po wojnie zasypywał te schrony? Tyle roboty... Aha, wiem! Użyjemy do tego jeńców niemieckich...” Z chwilą okupacji kraju, wraca w szeregi działającego w konspiracji Stronnictwa Narodowego. 4 grudnia 1939 r. uczestniczy w inauguracyjnym posiedzeniu członków redakcji „Walki”, organu SN. Będzie pomagał przy jej redagowaniu naczelnemu, Stanisławowi Piaseckiemu. Był członkiem centralnego wydziału propagandy Zarządu Głównego SN, był tez czynny w tworzących się strukturach wojskowych - późniejszej Narodowej Organizacji Wojskowej. W czerwcu 1940 r. został aresztowany przez Gestapo i osadzony na Pawiaku. 6 stycznia 1941 r. wysłano go do obozu w Oświęcimiu (Auschwitz). Tam spotkał i został otoczony opieką swego przyjaciela z ONR Bolesława Świderskiego (1912-1969), który wysoko cenił Mosdorfa i uważał go za jednego z najwybitniejszych polityków i myślicieli młodego pokolenia. Ta opieka uratowała Mosdorfowi życie i pozwoliła na przedłużenie jego wegetacji w obozie. Po przejściu tyfusu, teraz on pomaga innym bez różnicy na narodowość, czy poglądy polityczne. Zajął tu postawę chrześcijańską, wykazując się najwyższym ludzkim humanizmem. Do tej pory politycznie zwalczał Żydów i lewicę, dopóki w jego mniemaniu stanowili oni zagrożenie dla Narodu i państwa polskiego. Z chwilą, gdy Żydzi stanęli w obliczu biologicznej zagłady, wspierał ich według swych możliwości.. Popierał też powołanie wśród więźniów wspólnego frontu walki i samopomocy. Jak wspominał Jerzy Ptakowski (1913-1983), współwięzień Oświęcimia, konspiracyjna grupa członków stronnictwa Narodowego rozpoczęła działalność już w pierwszych miesiącach istnienia obozu. W jej skład wszedł także Mosdorf i należał do jej kierownictwa - tzw. „trójki górnej”. Był niezwykle aktywny, min. wygłaszał tajne wykłady z historii, a potrzebującym pomagał zdobywać jedzenie i ubranie. Z ramienia grupy SN utrzymywał kontakty z innymi organizacjami na terenie obozu. Przez pewien czas pracował w szpitalu obozowym, co ułatwiało mu kontakty z różnymi działaczami politycznymi i nie tylko. Liczba członków podziemnej organizacji narodowej w obozie dochodziła do 100 osób, wielu z nich wybitnych i zasłużonych narodowców (w tym min. znany ekonomista Roman Rybarski). Katastrofa nastąpiła nagle. Jest kilka wersji przyczyn śmierci Mosdorfa. Według jednej z nich autorem denuncjacji na jego osobę do władz obozowych był Józef Cyrankiewicz, komunista pełniący funkcję kapo obozowego, według innej donosicielem był jeden z Białorusinów – volksdeutsch i kapo, chorobliwy antysemita, który informował Niemcom o osobach zaangażowanych w pomoc niesioną Żydom. 25 września 1943 r. Mosdorf został osadzony w bloku XI, a 11 października wraz z innymi więźniami rozstrzelany w zbiorowej egzekucji. Miał wtedy 39 lat. Jego symboliczna mogiła znajduje się na starym cmentarzu Powązkowskim. Po wojnie reżimowa propaganda przedstawiała go fałszywie, jako tego, który zerwał z Obozem Narodowym. Było to zwykłym kłamstwem. Przedstawiano go jako jedynego przyzwoitego narodowca, co ułatwiło propagandzie komunistycznej szkalowanie innych członków Ruchu Narodowego. Wielu dało się na ten chwyt nabrać. [b]Po wojnie komunistyczna propaganda przedstawi Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 tak sie pisze prawdę o Waszym kapusiu Cyrankiewicz 12.11.10, 20:36 mendo falszywa? według jednej z nich donosicielem był jeden z Białorusinów – volksdeutsch i kapo, antysemita, który informował Niemców o osobach zaangażowanych w pomoc niesioną Żydom. 25 września 1943 Mosdorf został osadzony w bloku XI, a 11 października w wyniku donosu wraz z innymi więźniami rozstrzelany przez Niemców w zbiorowej egzekucji. Miał wtedy 39 lat. Jego symboliczna mogiła znajduje się na starym Cmentarzu Powązkowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 kto gada z matelotem i absztylem .......POlak? 12.11.10, 20:39 ...............mam was za ostatnich kretynków naiwnych pożytecznych idiotów uwiarygadniajacych bezczelnych wrogów Polski jako nieszkodliwych kpiarzy Odpowiedz Link Zgłoś
matelot Re: Co kto lubi 12.11.10, 20:22 To dlaczego faszyści zamknęli faszystę w kacecie? Czyżby coś ukradł Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Co kto lubi 12.11.10, 20:53 off_nick napisała: > Ten mi pasuje: > Jan Morsdorf, publicysta, doktor filozofii, działacz Obozu Wielkiej Polski, pre > zes Młodzieży Wszechpolskiej oraz przywódca Obozu Narodowo-Radykalnego, więzień > niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. > > W przeciwieństwie do > Karola Świerczewskiego, ps. "Walter" – generała pułkownika Armii Czerwone > j i generała broni Wojska Polskiego działacza komunistycznego sowieckiego, hisz > pańskiego oraz polskiego, członka CBKP i Komitetu Centralnego PPR. A dlaczego przeciwstawiasz te dwie postaci ? Teoretycznie można ich równocześnie lubić i nielubić, tak jak np. qwardian, jest jednocześnie miłośnikiem Moczara i Kaczyńskiego. Ja tego drugiego nie lubię głównie ze sfałszowanego życiorysu i legendy którą Komuna go otoczyła. Tego pierwszego, przyznaję ze wstydem, nie skojarzyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
ariadna-enta Re: Co kto lubi 12.11.10, 22:32 Jan Masdorf członek oświęcimskiego ruchu oporu,wspópracował z Witoldem Pileckim w obozie dał się poznac jako odważny i szlachetny człowiek pzred wojna zdeklarowany antysemicta podczas pobyti w obozie wspierał i pomagał zydowskich współwięznów w miare swoich moźlwiosci zamordowany pod blokiem 11 w 1943 r ale czegpo to dowodzi? ludzie sie zmieniają w wyniku drastycznej zmiany swego położenia,a pobty w Aschwitz niejednemu zmienił sposób myślenia co nie zmienai faktu,że organizacja do której nalezał przed wojną był silnie nacjonalistyczna i antysemicka Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: nie "co" kogo lubi ale kogo fałsz nie lubi Ar 13.11.10, 07:43 Tyle, ze Polacy nie pisali do Poloniiw USA jacy to ci Zydzi są Polakozerni i jakie im POGROMY ROBIĄ zabijajac apotem grajac w piłkę uciętymi glowami Polaków...topiąc po gwałtach Polki w jeziorach.nie chcac z niimi siedzieć w jednej ławce i wybijajac szyby w sklepach w WIJNIE O HANDEL. Nie zarabiała elita Polonii na gazetach dla Polonii, opisujących te wyssane z palca OKROPNOSCI O ANTYPOLONIZMIE WYSSANYM Z MLEKA MATKI ŻYDÓWKI ...a Polacy w Polsce nie zyskiwali paczek i jamużny od Polaków podnoszących swe samopoczucie jak to sie mają lepiej w USA niz gdyby zostali w tym żydowskim piekle holocaustu polskiego i CODZIENNYCH KRWAWYCH pogromów Polactwa przez morderczych, zezwierzęconych Zydów w Judeopolonii. _______________Masz tyle IQ=0,5_by tyle zrozumieć________?????? Odpowiedz Link Zgłoś
matelot Re: Co kto lubi 12.11.10, 21:12 A tak właściwie to źle postawiona sprawa bo "co kto lubi" nie jest gramatycznie poprawne, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: Co kto lubi 12.11.10, 21:54 Nie wiem co odpowiedzieć. matelot napisał: Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Jakdurny Wikul mógłby skojarzyćPolaka z bohaterem? 12.11.10, 22:21 Wikul: A dlaczego przeciwstawiasz te dwie postaci ? Teoretycznie można ich równocześnie lubić i nielubić, tak jak np. qwardian, jest jednocześnie miłośnikiem Moczara i Kaczyńskiego. Ja tego drugiego nie lubię głównie ze sfałszowanego życiorysu i legendy którą Komuna go otoczyła. Tego pierwszego, przyznaję ze wstydem, nie skojarzyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
fan_xiecialuki Re: Ja tam żadnego z tych dwóch Panów nie wolę 13.11.10, 05:11 Nie ta orientacja seksualna. Odpowiedz Link Zgłoś