post do usunietego watku

08.04.04, 12:48
(chodzi o watek "Kto jest manipulatorem F. Lodz"- autor Krzys 52)

ada08 napisała:

> Rozbrajający w swej naiwności są przy tym cenzorzy i zwolennicy
> cenzury przekonani, że jeśli jakiś wytwór swobodnej ludzkiej
> myśli wytnie sie, zamaże, spali - to on przestaje istnieć. Otóż
> jest to złudzenie. Tym, którzy w nim trwają dedykuję nieśmiertelną
> frazę z Bułhakowa:''... Rękopisy nie płoną !''

Bulhakow zadeklarowal swoja niczym nie zmacona wiare w wolnosc umyslu
ludzkiego.
Wlasciwie to kazdy z nas posiada indywidualnie ta wiare. W odniesieniu do
siebie nie mamy watpliwosci, ze nasze rekopisy nie plona. Niekiedy tylko
zapominamy o nich, bywa, ze sie dezaktualizuja, ze wyrastamy z nich, albo
zastepujemy innymi. To naturalny proces i nie stanowi on zagrozenia dla
naszej indywidualnej wolnosci.
Zagrozenie pojawia sie w momencie, gdy stare rekopisy odchodza nie
zastepowane nowymi. Albo bywaja zastepowane cudzymi, zastepowane
obojetnoscia, zastepowane podporzadkowaniem i konformizmem.
Taki umysl wolnym jest juz tylko potencjalnie, wolnosc to coraz bardziej
pozbawione tresci wspomnienie. Przekonanie o wlasnej wolnosci wyraza sie
akceptacja jedynie wlasnego swiata wartosci, nasza domniemana wolnosc zdolna
jest realizowac sie tylko indywidualnie. W zderzeniu ze swiatem zewnetrznym
wolnoscia przestaje juz byc.
Zastanawiam sie czy wolny umysl nie zdefiniowac jako taki, ktory swoja
swiadomosc wolnosci potrafi przeniesc na innych, udzielajac im tych samych
praw jakie udziela sobie. Czy wolnosc nie przejawia sie w uznaniu wolnosci
innych, ich prawa do wolnosci?
I nie chodzi mi tutaj o tak zwana tolerancje- uznajac prawo do innosci
kazdego czlowieka podkreslamy rownoczesnie swoj wlasny indywidualizm. To co
nas laczy jest rownoczesnym i wzajemnym uznaniem prawa do innosci. Kazde
prawo nadane przez nas komus innemu, to rownoczesnie prawo jakie nadajemy
sobie, albo inaczej- to uzewnetrznienie wlasnego poczucia wolnosci.
Czesto zdarza nam sie mylic swiat mysli i swiat czynow, zapominamy, ze prawo
ma swoje zastosowanie jedynie w swiecie czynow; w swiecie mysli zadnego prawa
nie potrzebujemy, co wiecej, prawo stosowane w swiecie mysli jest w koncowym
efekcie szkodliwe, bo ogranicza wolnosc naszego wlasnego umyslu. W swiecie
mysli nie potrzebujemy zadnych kompromisow, zadnych wzajemnych umow, ani
zadnej kontroli, czy zaindokrynowanej samokontroli.
------------------------------------------------------------------------------
-
przyklad z forum jak wolnosci slowa nie nalezy rozumiec:
Patience napisala:
"Dzień dobry Panie K. Nastąpiły zmiany na portalu w sprawie cenzury
antyateistycznej. Twoje wczorajsze posty wisza. To znaczy na innych forach
wisza, bo tu, zdaje sie, Giwi wyciela. Ale mam prośbe serdeczną, że jeśli ten
wątek nie zniknie, to żeby się ograniczyć do wieszania i zdejmowania
powyższego
Apelu Do Ludu Pracującego nie częściej niż raz jeden miesięcznie. A w
międzyczasie można apelować z użyciem innych wersji stylistycznych."

Tu wszystko jest poprzewracane do gory nogami, zalozenia sa bledne.
Otoz prawo administracji portalu do cenzurowania forum moze byc jedynie
odbiciem polskiego prawa- GW musi usuwac tresci, ktore sa wedlug polskiego
prawa karalne. Wszelka inna cenzura jest nadana sobie przez GW prawem kaduka.
Czyli, ze wszystko to co w pisaniu Krzysia jest wykroczeniem przeciwko prawu,
moze zostac usuniete- wszystko inne nie. Apelowanie do Krzysia o zmiane
stylistyki i czestotliwosci (sam to robilem) umotywowane potrzebami "walki z
cenzura" jest nawolywaniem o zastapienie cenzury zewnetrznej autocenzura-
czyli, ze cele jakie przyswiecaja cenzorowi zostaja osiagniete. Bezsensowne i
bezproduktywne.
Dla mnie tresci jakie Krzys prezentuje na forum, ani jego osoba nie maja
zadnego znaczenia. Krzys reprezentuje akurat w tym wypadku kazdego innego,
mozliwego forumowicza. Sprawa Krzysia (jak i kazdego innego) jest sposob w
jaki bedzie korzystal ze swojej swobody w gloszeniu pogladow. Chodzi tu
jedynie o to, by kazdy mogl swoje glosic (z odpowiedzialnoscia za nie), by
nie byly one usuwane przez cenzure.
A, ze (to do Patience)przy okazji kazdej dyskusji o cenzurze Krzysiowa
(gowniana)aktywnosc forumowa wzrasta, jest przez Krzysia dobrze przemyslane,
a dla mnie zrozumiale. Jest to o tyle zasadne (wzmozona aktywnosc), ze odnosi
sie do tego co napisalem powyzej. Mamy do czynienia oczywiscie i ze skutkami
ubocznymi- niechcacy (albo chcacy- nie mnie oceniac) przyczynia sie Krzys do
polaryzacji pogladow wsrod forumowiczow, rodza sie konflikty na tle stosunku
do wolnosci slowa, ktore zamieniaja sie w polemike o tresci "przeslania"
Krzysia i koniecznosci zdeklarowania swojego stanowiska na zasadzie "tak lub
nie" w stosunku do Krzysia. Twoje ostanie potyczki ze Sceptykiem pewnie Ci to
uswiadomily.
------------------------------------------------------------------------------
-

W swiecie mysli nikt nie zabrania nam, gloszonej przez kogos nienawisci,
przeciwstawiac sie gloszeniem milosci, podzeganiu nawolywaniem do opamietania
itp.
Nienawistne mysli nie znikaja tylko dlatego, ze nie moga one na skutek
cenzury zostac wyartykuowane, wiecej, nieartykuowana nienawisc karmi sie sama
soba; z wyartykuowana mozna polemizowac.
Jedyne czego potrzebujemy w swiecie mysli, to odpowiedzialnosc poszczegolnej
jednostki za gloszone przez nia poglady- kazdy ma prawo glosic swoje
przekonania pod warunkiem, ze przyjmuje za nie odpowiedzialnosc. Konkretna
krzywda wyrzadzona komus innemu podlega karze. Od konkretnych krzywd mamy
sady, kazdy ma prawo dochodzic swoich praw na drodze sadowej. Cenzura nie
moze zastepowac sadu, bo nie posiada zadnych, szeroko rozumianych
kompetencji. Cenzura to w swojej istocie samosad.
i.
    • sceptyk Re: post do usunietego watku 08.04.04, 13:30
      Pomijasz pare rzeczy.

      1. Zakladasz (zapewne), ze Ci co mysla i glosza swoje poglady sa tzw. ludzmi
      normalnymi. Niestety, swiat, a i Forum tez, pelen jest przypadkow psychopatow,
      osob niezrownowazonych, kierujacych sie jedynie checia wyrzadzenia drugim
      krzywdy badz udowodnienia, ze sa Napoleonami. Nie jest dla mnie do
      zaakceptowania postulat, aby umozliwic tym osobnikom ich praktyki i umozliwic
      szerzenie chorych obsesji.

      2. Zdajesz sobie chyba sprawe z trudnosci dochodzenia swych praw, wobec osoby
      naruszajacych je, a ktora mieszka poza terenem jurysdykcji polskiej. Jesli
      zatem zdajesz sobie z tego sprawe - to nie pomijaj w swoim wywodzie. Nie
      popierasz chyba popelniania przestepstw przy pomocy Internetu, poprzez chytre
      wykorzystanie roznic w prawodawstwach, fizycznej odleglosci, anonimowosci etc.

      3. Mamy do czynienia z nieustannym zamazywaniem rzeczywistosci. Zwrot "Nasraj
      Panu Jezusowi na glowe" nie jest pogladem, w normalnym rozumieniu tego pojecia
      (pogladu). Podobnie nie powinno sie publikowac, i nie publikuje sie, belkotu
      meneli pod brama, przy piwie. Dla mnie wydaje sie to dosc oczywiste.
      Podciaganie kazdego dzwieku wydawanego (ustami) przez homo sapiens do kategorii
      mysli, rozwijajacej ludzkosc, jest dla mnie dziecinnada. Tak to tez zreszta
      rozumie swiat.

      Poza paroma osobami na tym Forum, ktore po latach cenzury komunistycznej nagle
      zachlysnely sie wolnoscia. Ale nie sa w stanie dokonac krytycznej analizy tego
      prawa czlowieka. I w zwiazku z tym, nie starajac sie wejsc glebiej w
      zagadnienie, uciekaja sie do ich zdaniem chwytnego, ale w gruncie rzeczy
      bezsensownego hasla: "dawac jak leci". Czyli, innymi slowy, sa za tym, aby
      upubliczniac wszelki belkot, bluzgi etc. Podpierajac sie przy okazji cytatami z
      klasykow, nie dostrzegajac, ze wyjmuja je zupelnie z kontekstu. No tak na
      swiecie nigdzie nie ma. Rozumiem, ze jestesmy wyjatkowi, ze "Polak potrafi"
      itd., ale moze czasem troche samokrytycyzmu by sie przydalo. Czy chocby
      rozejrzenia sie, jak to jest gdzie indziej. Zamiast wymyslania kola i przy
      okazji przypinania latki "cenzora" kazdemu, kto chce troche normalnosci
      wprowadzic.
      • gini Re: Stanowisko k52 w sprawie cenzury 08.04.04, 13:41
        Re: Kretyn walczy z cenzura
        Autor: gini
        Data: 15.03.2004 16:36 + dodaj do ulubionych wątków

        .
        Strasznie namolna jestes, Smierduszko IP: *.proxy.aol.com
        Gość: Krzys52 15.03.2004 15:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        pewnie masz owsiki skoro tak sie wiercisz - albo drozdze.
        .
        Zrozum debilko, ze w interesie wlascicieli Portalu jest by ten dzialal
        prawidlowo. Oni naprawde robia co moga. Moze przyjmij jakis proszek. Pamietaj o
        tym co ci psychiatra doradzal...

        Czy ktos cos z tego rozumie?Jak wytna cos panu k52 to on zaklada dziesiec
        watkow na wszystkich forach i uzala sie na cenzure.Na FOF tej cenzury broni.



      • institoris1 Re: post do usunietego watku 08.04.04, 13:47
        rzeczywiscie uwazasz, ze wciagniesz mnie w ta polemike? Polemike, ktora
        toczyles juz tutaj setki razy. Nie rozsmieszaj mnie.
        i.
        • sceptyk Re: post do usunietego watku 08.04.04, 14:27
          institoris1 napisał:

          > rzeczywiscie uwazasz, ze wciagniesz mnie w ta polemike? Polemike, ktora
          > toczyles juz tutaj setki razy. Nie rozsmieszaj mnie.
          > i.

          Alez skadzez. Wcale tak nie uwazam. Na moje argumenty na Forum jeszcze sie
          odpowiedzi nie doczekalem. Myslisz, ze oceniam Cie inaczej od innych? Nie.
          Wymieniles mego nicka, to uznalem, ze wypada mi cos powiedziec. Czy zmarnowalem
          czas? Moze troche.
          • institoris1 Re: post do usunietego watku 08.04.04, 14:53
            sceptyk napisała:


            > Alez skadzez. Wcale tak nie uwazam. Na moje argumenty na Forum jeszcze sie
            > odpowiedzi nie doczekalem. Myslisz, ze oceniam Cie inaczej od innych? Nie.
            > Wymieniles mego nicka, to uznalem, ze wypada mi cos powiedziec. Czy
            zmarnowalem czas? Moze troche.

            eee tam zaraz zmarnowales. Nie tylko ja czytam forum, kto chcial to przeczytal.
            A argumenty miales w moim poscie otwierajacym watek.
            Twojego nicka owszem wymienilem, ale przeciez nie polemicznie, a jedynie, by
            podzielic sie z Patience moja obserwacja, ze dala sie wmanewrowac.
            i.
    • patience Re: post do usunietego watku 08.04.04, 15:47
      Insistorisie, w wiekszosci sie zgadzam z trescia twego postu. Szczegolnie
      zauroczylam sie zdaniem "Zastanawiam sie czy wolny umysl nie zdefiniowac jako
      taki, ktory swoja swiadomosc wolnosci potrafi przeniesc na innych, udzielajac
      im tych samych praw jakie udziela sobie. Czy wolnosc nie przejawia sie w
      uznaniu wolnosci innych, ich prawa do wolnosci? I nie chodzi mi tutaj o tak
      zwana tolerancje- uznajac prawo do innosci kazdego czlowieka podkreslamy
      rownoczesnie swoj wlasny indywidualizm." Wlasnie o to chodzi. I wlasnie tez
      chodzi o to, by nie sprowadzac wolnosci zbiorowej do namniejszego wspolnego
      mianownika. Tolerancja to troche za malo. Jakosc naszej wlasnej wolnosci zalezy
      od cudzych wolnosci. Cudza wolnosc naszego indywidualizmu nie ogranicza.
      Przeciwnie, ona go podkresla.

      Zgadzam sie rowniez w 100% z tym co napisales dalej: "Czesto zdarza nam sie
      mylic swiat mysli i swiat czynow, zapominamy, ze prawo ma swoje zastosowanie
      jedynie w swiecie czynow; w swiecie mysli zadnego prawa nie potrzebujemy, co
      wiecej, prawo stosowane w swiecie mysli jest w koncowym efekcie szkodliwe, bo
      ogranicza wolnosc naszego wlasnego umyslu." Ano wlasnie. Forum to swiat naszych
      mysli.

      Ten przyklad z moim postem do Krzysia tez jest trafiony. Napisales "Tu wszystko
      jest poprzewracane do gory nogami, zalozenia sa bledne. Otoz prawo
      administracji portalu do cenzurowania forum moze byc jedynie odbiciem polskiego
      prawa- GW musi usuwac tresci, ktore sa wedlug polskiego prawa karalne. Wszelka
      inna cenzura jest nadana sobie przez GW prawem kaduka. Czyli, ze wszystko to co
      w pisaniu Krzysia jest wykroczeniem przeciwko prawu, moze zostac usuniete-
      wszystko inne nie. Apelowanie do Krzysia o zmiane stylistyki i czestotliwosci
      (sam to robilem) umotywowane potrzebami "walki z cenzura" jest nawolywaniem o
      zastapienie cenzury zewnetrznej autocenzura- czyli, ze cele jakie przyswiecaja
      cenzorowi zostaja osiagniete. Bezsensowne i bezproduktywne." I to jest niestety
      prawda. Wynikajaca z dobrych checi, ale prawdasad

      Zgadzam sie i dalej, ze to nie chodzi o samego Krzysia. Bywajac na fof-ie oboje
      widzielismy rozmaite absurdy, np. probe rozciagniecia definicji spamu na
      fraszki. Paru fraszkopisarzy z roznych forow ma z tym powazny klopot. W jednym
      sie pomyliles, na niekorzysc Krzysia. "Gowniana aktywnosc forumowa na jego
      korzysc" wcale mu nie pasuje, tak jak podejrzewasz. Wrecz przeciwnie, tu mnie i
      Ceesa wczoraj za to napomnial:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10698985&a=11866458

      Jego post zostal ocenzurowany, wiec nic wiecej procz pustego linku pokazac nie
      mogesad Po naszych odpowiedziach mozna sie tylko zorientowac, ze dostalismy
      reprymende. Pytasz czy stoje po jego stronie? Alez tak. Po jego stronie oraz po
      stronie tych fraszkopisarzy awanturujacych sie na fofie i fm. A przeciwko
      przeksztalcaniu portalu w cos, co bardzo przypomina slynne 'biale plamy' w
      gazetach stanu wojennego. Moje wlasne poglady nie maja z tym nic wspolnego.
      Broniac praw Krzysia nie musze od razu rezygnowac z moojego agnostycyzmu, tak
      jak boniac fraszkopisarzy nie mam obowiazku napisac fraszki.

      I ostatnia kwestia, kar, a zarazem Sceptyka, symbolicznie mowiac, bo po stronie
      sklonnych do karania nie on jeden sie znajduje. Napisales ogolnie "Od
      konkretnych krzywd mamy sady, kazdy ma prawo dochodzic swoich praw na drodze
      sadowej. Cenzura nie moze zastepowac sadu, bo nie posiada zadnych, szeroko
      rozumianych kompetencji. Cenzura to w swojej istocie samosad. " Ponownie, 100%
      zgoda. Ja bym niczego więcej nie chciala, niż tylko tego, by Sceptyk to tez
      rozumial. Jesli o same kary chodzi, to niedawno na ten temat rozmawialam z
      Jurkiem, na przykladzie drastycznych przypadkow - Telusia oraz tego idioty,
      ktory jakis czas temu zawiesil post nawolujacy do zamachu na papieza. Nawet w
      takich przypadkach bylabym ostrozna z calkowitym banowaniem czy oddawaniem
      sprawy do sadu. Moim zdaniem w zupelnosci wystarcza wyrzucenie takiego postu z
      forum. Najczesciej zamachy robia ci, ktorzy postow nie pisza, a posty
      zawieszaja ci, ktorzy nie robia zamachow. Ten czlowiek od zamachu na papieza
      zostal zlapany z powodu awantury zrobionej o jego post przez innych userow.
      Dostal wyrok. A byl tylko nieszczesnym glupcem. To samo dotyczy Telusia. Jego
      posty o zakopywaniu ludzi zywcem sa straszne. Sama bym na niego znalazla spora
      liczbe paragrafow. Ale nawet jego bym nie banowala. Wyrzucanie tego rodzaju
      postow - owszem. Ale jak napisze cos, co z prawem nie koliduje - zostawic. I
      nie banowac. Ale co tu gadac o przypadkach skrajnych, jak jestesmy na etapie
      przerabiania Krzysia i fraszkopisarzy na "przestępców" i biale plamy...

      Pozdrawiam, z wszelkimi rewerencjami.
      • patience Re: Biale plamy:( 08.04.04, 16:40
        Udalam sie na Osla Lawke, zeby dla insistorisa znalezc ten post Krzysia pod
        moim adresem oraz zeby znalezc post Krzysia z FM zawierajacy pytanie do Tebe -
        aktualnie rowniez biala plama. Nie znalazlam tych postow. Nie zmiescily sie
        nawet na Oslej Lawie. Za to na Oslej Lawie znalazlam watek liczacy 149 postow
        pt. "Tajne archiwa PRLu," robiony przez 1 autora o niku "hanys_hans". Zajrzalam
        do kilku postow. Zdaje sie, ze sa to przedruki ze stalinowskich protokolow.
        Oczywiscie nie wiem, co autor mial na mysli. To jednak nie jest spam. Nie ma
        zakazu publikowania tresci stalinowskich arciwow. Byc moze ten watek ma jakies
        drugie dno, autorowi moglo chodzic o udowodnienie jakiejs tezy. I co z tego?
        Userzy maja wlasny rozum i sami potrafia poddac ocenie to, co widza. Ten watek
        na Oslej lawie to wlasnie "Biala plama". Prosze bardzo, adres:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=11208447&a=11208447
        A to post Wikula, ktory na fof-ie domaga sie dokladnie tego samego dla innego
        watku. Zeszlorocznego, liczacego sobie 362 posty:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=11772246
        • gini Re: Zsypku kilka pytan i wyjasnienie 08.04.04, 16:48
          Tylko bardzo prosze o odpowiedz.
          1.Jakie jest Twoje zdanie, w sprawie cenzury.Ostatnio twierdziles, ze
          moderatorzy sa potrzebni.
          2.Jakie jest Twoje zdanie na temat piessny, czy dalej uwazasz ja za dobrego
          moderatora?

          3.Co z postami Telusia?Czy uwazasz, ze nalezy je wycinac?

          Zsypku masz trzy proste pytania, postaraj sie krotko i jasno odpowiedziec.

          Wyjasnienie:Fraszkopisarz to cenzor spoleczny, ktory nie zgadzal sie z decyzja
          zabrania mu nozyczek.
          Institoris wie o co chodzi.
          • patience Prosze bardzo, Zuziu. 08.04.04, 17:13
            gini napisała:

            > Tylko bardzo prosze o odpowiedz.
            > 1.Jakie jest Twoje zdanie, w sprawie cenzury.

            Prosze przeczytac moje posty powyzej.

            > Ostatnio twierdziles, ze moderatorzy sa potrzebni.

            Nieprawda. Twierdze, ze zywy czlowiek jest lepszy od automatu antyspamowego, bo
            taki realny wybor postawil Tebe. Automaty sa glupie. Powyzej zlinkowany watek o
            stalinowskich archiwach kazdy automat uzna za spam i wpisze IP autora na liste
            spamerow. Takim wlasnie "Mlotem na spamerow" ostatnio odgrazal sie Tebe na Fof-
            ie. Jestem rowniez przeciwna juz dzialajacemu "Mlotowi na wulgaryzmy". Nie
            usuwa wulgaryzmow, tylko powoduje okaleczanie jezyka polskiego. Nawet z punktu
            widzenia Tebego chyba by mi nie byl w stanie udowodnic, ze "Mlot na wulgaryzmy"
            poprawil ogolna kulture czy zmniejszenie liczby przeklenstw. Ten jego Mlot na
            Spamerow bedzie mial taki sam skutek, jak Mlot na Slownik Ortograficzny Jezyka
            Polskiego. Rozni ludzie posiadaja rozna wrazliwosc i rozne rzeczy
            przeszkadzaja. Ja cierpie za kazdym razem, jak widze "hooja". Naprawde,
            wolalabym wersje slownikowe, takze w przypadku laciny kuchennej. Spamy
            oczywiscie istnieja i trzeba je sprzatac. Ale powinna zostac sprecyzowana
            definicja spamu. Oraz na przyklad taki 'drobiazg', jak pytanie o to, kiedy sie
            usuwa pojedynczy post, a kiedy caly watek. To jest rownoczesnie odpowiedz dla
            ciebie, dlaczego jednak wole Piessne od Giwi - wydaje mi sie, ze czesciej
            ogranicza sie do usuwania pojedynczych postow z watku, niz od razu calych
            watkow. Giwi woli cale watki wyrzucac. Co wcale nie oznacza, ze nie widze
            awantur z Piessna na fm. Widze. Tym sie jednak roznimy, ze moim problemem tak
            naprawde nie jest ani Piessna, ani Giwi, tylko to, ze tych definicji dalej nie
            ma.

            > 2.Jakie jest Twoje zdanie na temat piessny, czy dalej uwazasz ja za dobrego
            > moderatora?

            Nie wiem. Za malo bywam na Swiecie, zeby moje oceny byly wiele warte. Wyzej
            powiedzialam, dlaczego uznalam ze jest jednak lepsza od Giwi.


            > 3.Co z postami Telusia?Czy uwazasz, ze nalezy je wycinac?

            Prosze przeczytac moj post powyzej.

            > Zsypku masz trzy proste pytania, postaraj sie krotko i jasno odpowiedziec.

            Zuziu, w ramach wyjatku odpowiedzialam. Byc moze nie zdajesz sobie sprawy z
            roznicy miedzy przesluchaniem a dyskusja. W dyskusjach wszystkie strony
            prezentuja jakies stanowiska. Ty tego nie robisz. Nie dyskutujesz, tylko
            przesluchujesz. To nie komisariat. Dlatego twoje kolejne posty pozwole sobie
            pozostawic bez komentarza.
            • gini Re: Prosze bardzo, Zuziu. 08.04.04, 17:37
              patience napisała:

              > gini napisała:
              >
              > > Tylko bardzo prosze o odpowiedz.
              > > 1.Jakie jest Twoje zdanie, w sprawie cenzury.
              >
              > Prosze przeczytac moje posty powyzej.
              >
              > > Ostatnio twierdziles, ze moderatorzy sa potrzebni.
              >
              > Nieprawda.

              Alez prawda najprawdziwsza sa Twoje posty ,w ktorych twierdzisz, ze moderator
              jest potrzebny.

              Twierdze, ze zywy czlowiek jest lepszy od automatu antyspamowego, bo
              >
              > taki realny wybor postawil Tebe. Automaty sa glupie. Powyzej zlinkowany watek
              o
              >
              > stalinowskich archiwach kazdy automat uzna za spam i wpisze IP autora na
              liste
              > spamerow. Takim wlasnie "Mlotem na spamerow" ostatnio odgrazal sie Tebe na
              Fof-
              > ie. Jestem rowniez przeciwna juz dzialajacemu "Mlotowi na wulgaryzmy". Nie
              > usuwa wulgaryzmow, tylko powoduje okaleczanie jezyka polskiego. Nawet z
              punktu
              > widzenia Tebego chyba by mi nie byl w stanie udowodnic, ze "Mlot na
              wulgaryzmy"
              >
              > poprawil ogolna kulture czy zmniejszenie liczby przeklenstw. Ten jego Mlot na
              > Spamerow bedzie mial taki sam skutek, jak Mlot na Slownik Ortograficzny
              Jezyka
              > Polskiego.

              Tebe nigdzie nie pisal, ze zainstaluja automat, jak pisal cos o automacie to
              daj linka i nie krec, automat proponowal Jurek, Ty twierdzisz dalej , ze admin
              jest lepszy.

              Rozni ludzie posiadaja rozna wrazliwosc i rozne rzeczy
              > przeszkadzaja. Ja cierpie za kazdym razem, jak widze "hooja". Naprawde,
              > wolalabym wersje slownikowe, takze w przypadku laciny kuchennej. Spamy
              > oczywiscie istnieja i trzeba je sprzatac. Ale powinna zostac sprecyzowana
              > definicja spamu. Oraz na przyklad taki 'drobiazg', jak pytanie o to, kiedy
              sie
              > usuwa pojedynczy post, a kiedy caly watek. To jest rownoczesnie odpowiedz dla
              > ciebie, dlaczego jednak wole Piessne od Giwi - wydaje mi sie, ze czesciej
              > ogranicza sie do usuwania pojedynczych postow z watku, niz od razu calych
              > watkow.

              Taa przyklady dzialalnosci pessny podawalam ja i nie tylko ja , jest na FOM
              kilka watkow o piessnien ktorych pewnie nie czytalas.Piessna tnie cale watki
              recze, Ci a wszystko co sie da tlumaczy spamem.


              Giwi woli cale watki wyrzucac. Co wcale nie oznacza, ze nie widze
              > awantur z Piessna na fm. Widze. Tym sie jednak roznimy, ze moim problemem tak
              > naprawde nie jest ani Piessna, ani Giwi, tylko to, ze tych definicji dalej
              nie
              > ma.

              Zaczales jednak od ostrego ataku na Giwi, i zadales wlasciwie zmiany
              cenzora,Twoje tlumaczenia podawalam juz nie raz, nie bedziemy zaczynac od nowa.

              >
              > > 2.Jakie jest Twoje zdanie na temat piessny, czy dalej uwazasz ja za dobreg
              > o
              > > moderatora?
              >
              > Nie wiem. Za malo bywam na Swiecie, zeby moje oceny byly wiele warte. Wyzej
              > powiedzialam, dlaczego uznalam ze jest jednak lepsza od Giwi.
              >
              > Ale mimo to, ze malo bywasz na swiecie, wychwalalas tu piessne pod niebiosa.
              Nie wiem na jakiej podstawie uznalas piessne za lepsza skoro malo na swiecie
              bywasz.
              Bywalas za to na FOF i tutaj gdzie ja przytaczalam posty piessny, ktore
              wykazywaly, ze regulamin malo ja obchodzi, tnie wg wlasnego uznania.
              > > 3.Co z postami Telusia?Czy uwazasz, ze nalezy je wycinac?
              >
              > Prosze przeczytac moj post powyzej.


              Nie umiesz prosto odpowiedziec na pytanie?Domagalas sie kasowania jego postow,
              wiec czemu sie czepiasz do innych, ze chca tego samego.
              > > Zsypku masz trzy proste pytania, postaraj sie krotko i jasno odpowiedziec.
              >
              > Zuziu, w ramach wyjatku odpowiedzialam. Byc moze nie zdajesz sobie sprawy z
              > roznicy miedzy przesluchaniem a dyskusja. W dyskusjach wszystkie strony
              > prezentuja jakies stanowiska. Ty tego nie robisz. Nie dyskutujesz, tylko
              > przesluchujesz. To nie komisariat. Dlatego twoje kolejne posty pozwole sobie
              > pozostawic bez komentarza.
              >
              > Nie przesluchuje a pytam.Wypowiadasz sie od jakiegos czasu w sprawie
              cenzury , wczesniej jakos Cie temat nie interesowal.Normalne, ze chce poznac
              Twoje stanowisko .
              Bo skoro w jednym poscie piszesz, ze moderator spoleczny jest potrzebny, bo
              pisze niejaki telus, i on pisze brzydko wiec trzeba to ciac, a w drugim
              krzyczysz precz z cenzura, to ja dalej nie wiem o co Ci chodzi.
              • Gość: .ixi. helga intrygancka IP: *.bos.east.verizon.net 08.04.04, 20:26
                gini napisała:

                > patience napisała:

                > Zaczales jednak od ostrego ataku na Giwi, i zadales wlasciwie zmiany
                > cenzora,Twoje tlumaczenia podawalam juz nie raz, nie bedziemy zaczynac od
                nowa.

                Bylo kilkudniowe spamowanie pacjenta,podszywanie sie pod innych
                forumowiczow.Helga dostal kilka kopow w zadek i sie uspokoil.
                Zaczal sie przypodchlebiac, klaniac, podlizywac. To mowi o jego parszywej
                naturze. Znany forumowicz nazwal Helge intryganckim scierwem.
                Strzal w samo centrum.

                Helga prowadz sie tak dalej a nie bede ciebie zauwazal smieciu.
                • sceptyk Re: helga intrygancka 09.04.04, 01:54
                  I znow sie podszywasz pod sceptyka. Albo na odwrot. Ale ja to wszystko
                  rozszyfruje. Bo jestem najmondrzejszejsza.

                  Czuwaj

                  Helga Blochowiak
    • ada08 Institorisie :-) 08.04.04, 19:00
      Co zostało powiedziane, jest powiedziane.
      Co zostało napisane, jest napisane i nikt, żeden cenzor,
      nie ma takiej władzy, żeby to unicestwić. Bo to JEST,
      nawet jeśli odcisnęło się tylko w niewielu ludzkich umysłach.
      To takie uzupełnienie do mojego rozumienia Bułhakowa smile

      Fajnie i mądrze napisałeś swój post, trudno coś dodać,
      szkoda, że miejscowi nożyczkowcy go nie przeczytają, a
      raczej nie przeczytają, bo nie po to tutaj są.
      Bo przecież, tu wracam do dwukrotnie z FA usuniętego
      wątku krzysia52, nie chodzi o treść tylko o osobę autora.
      Najwyraźniej tutejsi cenzorzy mają zalecenie:
      usuwać wszystkie wątki, które podpisuje nick krzys52.
      Bez względu na to, co on lub ktoś inny w wątku napisze.

      Otóż ten wątek ''Kto jest manipulatorem na F.Lodz''
      został stąd usunięty dwukrotnie. Jak na możliwości smile
      krzysia52 wątek był nader powściągliwy, a jednak został
      usunięty.
      Jestem tym faktem zainteresowana, bo wpisałam się w obu
      usuniętych wątkach. Trochę mi głupio cytować samą siebie,
      ale nie ma wyjścia, bo też mi teraz nie tylko o krzysiową czy
      kogoś innego wolność wypowiedzi idzie , ale i o moją
      własną, a bliższa koszula ciału jak wiadomo smile

      W pierwszym wątku napisałam:
      ...............

      Skutek działania cenzury:
      cenzurowany przyzwyczaja sie do ''zycia z cenzorem''
      i wyrabia w sobie mechanizm autocenzury, który włącza
      gdy zabiera się do pisania. Pisze niejako pod cenzora.
      Pisze tak, żeby go nie wyciął. Pisze nie to co chciałby
      napisać, ale to, co jego zdaniem przejdzie przez
      cenzurę. I to zjawisko cenzury wewnętrznej jest nawet
      groźniejsze niż cenzura zewnętrzna, która je powoduje.
      Nie mówię tutaj tylko o Forum, tylko tak ogólnie o cenzurze smile
      a.
      ...............

      W drugim wątku napisałam:

      ..............

      Rozbrajający w swej naiwności są przy tym cenzorzy i zwolennicy
      cenzury przekonani, że jeśli jakiś wytwór swobodnej ludzkiej
      myśli wytnie sie, zamaże, spali - to on przestaje istnieć. Otóż
      jest to złudzenie. Tym, którzy w nim trwają dedykuję nieśmiertelną
      frazę z Bułhakowa:''... Rękopisy nie płoną !''

      Tak, tak, tutejszy cenzorze smile Rekopisy nie płoną. Że już o
      dyskach nie wspomnę smile)
      a.
      ..............

      Takie właśnie posty w wątku krzysia52 napisałam i ... wylądowały
      one na Oślej Ławce. Mogłabym zapytać cenzora: cóż takiego
      w moich postach niecenzuralnego znalazł, na Boga, że je wyrzucił ???
      Ale nie zapytam, bo przecież cenzor nawet ich zapewne nie
      czytał. Ma widocznie przykazane: usuwać wątki założone przez krzysia52
      i koniec. I usuwa nie czytając.

      Tu juz nawet nie chodzi , w przypadku cenzora, o analizowanie
      treści postów tylko o jego ślepy serwilizm. Nawet nie czuję do
      niego (do nich) złości. Żal mi go (ich). Poważnie mówię, żal mi.
      Funkcję cenzora można bowiem zlikwidować jedną decyzją
      administracyjną, ale co sie potem z cenzorem stanie ?
      Zostanie mu potrzeba cenzurowania jako cecha charakteru. Żal
      człowieka.
      Pozdr.

      a.
      • gini Re: Institorisie :-) 08.04.04, 19:26
        ada08 napisała:

        > Co zostało powiedziane, jest powiedziane.
        > Co zostało napisane, jest napisane i nikt, żeden cenzor,
        > nie ma takiej władzy, żeby to unicestwić. Bo to JEST,
        > nawet jeśli odcisnęło się tylko w niewielu ludzkich umysłach.
        > To takie uzupełnienie do mojego rozumienia Bułhakowa smile
        >
        > Fajnie i mądrze napisałeś swój post, trudno coś dodać,
        > szkoda, że miejscowi nożyczkowcy go nie przeczytają, a
        > raczej nie przeczytają, bo nie po to tutaj są.
        > Bo przecież, tu wracam do dwukrotnie z FA usuniętego
        > wątku krzysia52, nie chodzi o treść tylko o osobę autora.
        > Najwyraźniej tutejsi cenzorzy mają zalecenie:
        > usuwać wszystkie wątki, które podpisuje nick krzys52.
        > Bez względu na to, co on lub ktoś inny w wątku napisze.

        Ado niezbyt dokladnie czytasz FA , jest tu wiele watkow, ktore zalozyl pan k
        52, postow, ktore zalozyl nie po to by dyskutowac a po to by obrazac.Ciebie Ado
        nie obraza, ale moze spytaj Maretiny i Monopola , spytaj Mag jak wygladaly ich
        dyskusje z tym panem.
        .

        >
        > Otóż ten wątek ''Kto jest manipulatorem na F.Lodz''
        > został stąd usunięty dwukrotnie. Jak na możliwości smile
        > krzysia52 wątek był nader powściągliwy, a jednak został
        > usunięty.
        > Jestem tym faktem zainteresowana, bo wpisałam się w obu
        > usuniętych wątkach. Trochę mi głupio cytować samą siebie,
        > ale nie ma wyjścia, bo też mi teraz nie tylko o krzysiową czy
        > kogoś innego wolność wypowiedzi idzie , ale i o moją
        > własną, a bliższa koszula ciału jak wiadomo smile

        Ado on tych watkow zalozyl nascie.Na forum Lodz , odbywa sie normalna
        dyskusja.Wyciato tam trzy posty pana K , dlaczego mozna sie domyslic.
        Ja jestem za pozostawianiem takich postow, bo swiadcza one nie o kim innym jak
        o ich autorze.
        Zacytowany przeze mnie wyzej watek skopiowalam z FOF , ja pytalam Tebe , o
        zasady wycinania postow pan K wszedl tylko po to by mi naublizac, i jak widac
        bronil cenzury, na ktora dzis sie uzala,nie wiem czy czytalas watek adresowany
        do Ciebie.Pan K twierdzi tam, ze podobno ktos usuwa jakies posty z zazdrosci o
        Ciebie.
        Probowalam z nim na spokojnie ale tez uslyszalam sp...itd...

        >
        > W pierwszym wątku napisałam:
        > ...............
        >
        > Skutek działania cenzury:
        > cenzurowany przyzwyczaja sie do ''zycia z cenzorem''
        > i wyrabia w sobie mechanizm autocenzury, który włącza
        > gdy zabiera się do pisania. Pisze niejako pod cenzora.
        > Pisze tak, żeby go nie wyciął. Pisze nie to co chciałby
        > napisać, ale to, co jego zdaniem przejdzie przez
        > cenzurę. I to zjawisko cenzury wewnętrznej jest nawet
        > groźniejsze niż cenzura zewnętrzna, która je powoduje.
        > Nie mówię tutaj tylko o Forum, tylko tak ogólnie o cenzurze smile
        > a.
        > ...............
        >
        > W drugim wątku napisałam:
        >
        > ..............
        >
        > Rozbrajający w swej naiwności są przy tym cenzorzy i zwolennicy
        > cenzury przekonani, że jeśli jakiś wytwór swobodnej ludzkiej
        > myśli wytnie sie, zamaże, spali - to on przestaje istnieć. Otóż
        > jest to złudzenie. Tym, którzy w nim trwają dedykuję nieśmiertelną
        > frazę z Bułhakowa:''... Rękopisy nie płoną !''
        >
        > Tak, tak, tutejszy cenzorze smile Rekopisy nie płoną. Że już o
        > dyskach nie wspomnę smile)
        > a.
        > ..............
        >
        > Takie właśnie posty w wątku krzysia52 napisałam i ... wylądowały
        > one na Oślej Ławce. Mogłabym zapytać cenzora: cóż takiego
        > w moich postach niecenzuralnego znalazł, na Boga, że je wyrzucił ???
        > Ale nie zapytam, bo przecież cenzor nawet ich zapewne nie
        > czytał. Ma widocznie przykazane: usuwać wątki założone przez krzysia52
        > i koniec. I usuwa nie czytając.

        Ado , nie bronie cenzury absolutnie Tebe tlumaczyl, zeby do spamu sie nie
        dopisywac, k 52 zalozyl tych watkow nascie, po co pytam sie?Jeden nie wystarczy?
        >
        > Tu juz nawet nie chodzi , w przypadku cenzora, o analizowanie
        > treści postów tylko o jego ślepy serwilizm. Nawet nie czuję do
        > niego (do nich) złości. Żal mi go (ich). Poważnie mówię, żal mi.
        > Funkcję cenzora można bowiem zlikwidować jedną decyzją
        > administracyjną, ale co sie potem z cenzorem stanie ?
        > Zostanie mu potrzeba cenzurowania jako cecha charakteru. Żal
        > człowieka.
        > Pozdr.
        >
        > a.

        Ado jakbys jeszcze znalazla troche zalu dla ludzi, ktorych pan K od ilus tam
        lat kopie z premedytacja , to byloby fajnie.
        Pozdrawiam
        • gini Re:Ado 08.04.04, 19:39
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11347582&a=11347582
          Tu byl watek do Ciebie.Jak widzisz nie wszystkie sa kasowane.Nie wiem czy
          przeoczylas, bo jakos nie zabralas glosu.

          Moze skomentuj dzis, to co pisze biedny przesladowany krzysio.
          Zastanow sie tez nad stosunkiem tego pana do cenzury .
          Bo wg mnie to jakby wybiorczy troche.
          • ada08 Re:Ado ... Aniu :-) 08.04.04, 21:35
            Chodziło mi o dwa wątki, krzysia52 pt''Kto jest
            manipulatorem na F.Lodz'', założone przez niego na FA i z FA
            usunięte. I tylko o te wątki mi tutaj akurat chodzi, bowiem nie
            dopatrzyłam sie w nich niczego niecenzuralnego. A tez i w moich
            postach, które w tych wątkach napisałam niecenzuralności żadnej
            nie widzę. A jednak zostały usunięte. Zatem może tu chodzić tylko
            o osobę autora wątku, a nie o treść. Chyba, że Ty widzisz to
            inaczej. Chyba, ze Ty widzisz w tych dwóch wątkach zasługujące
            na usunięcie niecenzuralne treści. Tylko że Ty się do tych dwóch
            wątków na FA wcale nie odnosisz, natomiast wyciągasz starsze
            posty krzysia52. Czy chcesz przez to powiedzieć, że jest stąd
            teraz usuwany nie za teraźniejszość, tylko za przeszłość ?

            Piszesz, że on tych wątków (''Kto jest manipulatorem na F.Łodz'')
            założył - naście. Ja nie biegam po wszystkich forach. Biegam smile
            po Forum Aktualności, po Forum Książki i po dwóch forach prywatnych.
            To i tak dużo. Coś tam kiedyś napisałam na FoF, ze dwa posty może,
            ale w zasadzie tam nie zaglądam (nie z zasady , tylko w zasadzie smile)
            Wymienione przeze mnie powyżej cztery fora to moje główne ''pole rażenia'' smile
            Jeśli więc chcesz ze mną pogadać o postach innych osób, to nie
            powołuj sie , proszę, na wszystkie fora na tym portalu, bo ja nie będę
            po nich biegać, nawet dla Ciebie smile

            Do wątków, w których temacie występuje mój nick tez się w zasadzie
            nie ustosun...ko...wywuję (oj, jakie trudne słowo smile), bo mnie krępuje
            ten rodzaj ''popularności'', o którą nie zabiegam przecież.

            Nad nickami na literę ''M'' , które tu wymieniasz, też nie będę
            się z troska pochylała, bo to są osoby, które sobie same świetnie
            radzą bez mojej , nieproszonej, pomocy smile

            Na tym kończę mój nieskromny udział w tym wątku smile
            Pozdrawiam Cię, Aniu, i gdyby juz nie było okazji życzę
            Ci dobrych i wesołych Świąt, żeby były takie jak lubisz smile
            a.

            • gini Re:Ado ... 08.04.04, 23:17
              ada08 napisała:

              > Chodziło mi o dwa wątki, krzysia52 pt''Kto jest
              > manipulatorem na F.Lodz'', założone przez niego na FA i z FA
              > usunięte. I tylko o te wątki mi tutaj akurat chodzi, bowiem nie
              > dopatrzyłam sie w nich niczego niecenzuralnego. A tez i w moich
              > postach, które w tych wątkach napisałam niecenzuralności żadnej
              > nie widzę. A jednak zostały usunięte. Zatem może tu chodzić tylko
              > o osobę autora wątku, a nie o treść. Chyba, że Ty widzisz to
              > inaczej.

              Ado napisalas :
              Najwyraźniej tutejsi cenzorzy mają zalecenie:
              usuwać wszystkie wątki, które podpisuje nick krzys52.
              Bez względu na to, co on lub ktoś inny w wątku napisze.

              Ja odnosilam sie konkretnie do tego , nie dopatrzylam sie takich zalecen, bo
              jeszcze ze dwa dni temu zalozyl tu jakies watki, w ktorych pisal, i te watki
              caly czas sa.

              Chyba, ze Ty widzisz w tych dwóch wątkach zasługujące
              > na usunięcie niecenzuralne treści. Tylko że Ty się do tych dwóch
              > wątków na FA wcale nie odnosisz, natomiast wyciągasz starsze
              > posty krzysia52. Czy chcesz przez to powiedzieć, że jest stąd
              > teraz usuwany nie za teraźniejszość, tylko za przeszłość ?

              Ado!!Gdyby nie postawa pana k 52 w poscie, ktory wyzej cytowalam, gdzie on
              tlumaczy, ze 'oni robia co moga " a ja sie czepiam, to pewnie jak to nie raz
              czynilam, spytalabym o to bezposrednio , ktoregos z adminow, ale skoro autor
              usunietego watku wlasciwie zachwala cenzure, to nie bardzo wiem czemu mam
              tracic czas , na kogos kto cenzury broni.


              >
              > Piszesz, że on tych wątków (''Kto jest manipulatorem na F.Łodz'')
              > założył - naście. Ja nie biegam po wszystkich forach. Biegam smile
              > po Forum Aktualności, po Forum Książki i po dwóch forach prywatnych.
              > To i tak dużo. Coś tam kiedyś napisałam na FoF, ze dwa posty może,
              > ale w zasadzie tam nie zaglądam (nie z zasady , tylko w zasadzie smile)
              > Wymienione przeze mnie powyżej cztery fora to moje główne ''pole rażenia'' smile
              > Jeśli więc chcesz ze mną pogadać o postach innych osób, to nie
              > powołuj sie , proszę, na wszystkie fora na tym portalu, bo ja nie będę
              > po nich biegać, nawet dla Ciebie smile

              Ado , ja Ci nie kaze biegac, ja Ci podalam spam jako jedna z mozliwych przyczyn
              usuniecia postu.Nie jest normalne gdy jedna osoba wkleja ten sam post na ilus
              tam forach.A jak bylo nie wiem, i dociekac nie bede, gdyz, krzys w sprawach
              cenzury odzywa sie wtedy gdy chodzi o jego watki, inne go nie obchodza.

              >
              > Do wątków, w których temacie występuje mój nick tez się w zasadzie
              > nie ustosun...ko...wywuję (oj, jakie trudne słowo smile), bo mnie krępuje
              > ten rodzaj ''popularności'', o którą nie zabiegam przecież.

              Wiem, ze nie zabiegasz, bo ja rowniez nie zabiegam, ale czesto takie watki sa,
              tyle, ze watek jest ciekawy, bo bzdury jakie w nim wypisuje swiadcza o tym, ze
              nie jest to czlowiek zdrowy na umysle, wg mnie naturalnie.

              >
              > Nad nickami na literę ''M'' , które tu wymieniasz, też nie będę
              > się z troska pochylała, bo to są osoby, które sobie same świetnie
              > radzą bez mojej , nieproszonej, pomocy smile

              Owszem Ado radza sobie, z tym, ze jezeli potepia sie jedno nalezaloby potepic i
              drugie, krzysio tez sobie bardzo dobrze radzi, rozdaje razy na prawo i lewo.
              >
              > Na tym kończę mój nieskromny udział w tym wątku smile
              > Pozdrawiam Cię, Aniu, i gdyby juz nie było okazji życzę
              > Ci dobrych i wesołych Świąt, żeby były takie jak lubisz smile
              > a.
              >
              Coz Ado w temacie Krzysia sie pewnie nie zgodzimy.
              Tak sobie myslalam dzis i porownalam krzysia z Joziem, Jozio po pierwszysch
              paru postach zostal zabanowany, pozniej cieto wszystko co bylo podpisano Jozef
              Zawadzki, wtedy milczelismy, dzis zbieramy owoce.

              Pozdrawiam Ado i zycze Zdrowych Wesolych Swiat.
    • gretshen Bardziej podobales mi sie jako Tartaq - uczciwsze 08.04.04, 20:57
      to bylo.
      W aktualnych piorkach liberala wygladasz zapewne ladniej ale... tamto bylo
      uczciwsze.
      Napisz jeszcze jakas ladna analize. smile
    • Gość: jacek#jw W prostych słowach. IP: *.toya.net.pl 08.04.04, 21:34
      Cenzura jest złem, któremu należy się przeciwstawiać i zwalczać. Z cenzurą pod
      żadną postacią nie mozna się godzić.

      Pozdr / Jacek
    • institoris1 przepraszam pozostale Panie... 09.04.04, 01:05
      (oprocz oczywiscie Pani Grethen, ktora zdobyla sie jedynie na rzygniecie
      ksiezycowym pomowieniem- jej nie przepraszam), ze zwroce sie jedynie do Pani
      Gini...
      (brak wszystkiego lacznie z czasem- wierze jednakowoz, ze kiedys to sie zmieni).

      Otoz Gini, propozycje mam taka: sprobuj sobie wyobrazic walke z cenzura z
      pominieciem osoby Krzysia. Wiem, ze to nielatwe, ale z drugiej strony miotasz
      sie miedzy sprawami, ktorych w rzeczywistosci nie da sie polaczyc. Napisalas
      juz sporo sensownych postow odnosnie cenzury, i wszystkie one byly Krzysio-
      obojetne (te sensowne rzecz jasna).
      Wyobraz sobie taki scenariusz:
      Najpierw zalatwisz cenzure, a potem zajmiesz sie Krzysiemsmile))
      Moze byc?

      pozdrawiam
      i.
      • gini Re: przepraszam pozostale Panie... 09.04.04, 08:35
        institoris1 napisał:

        > (oprocz oczywiscie Pani Grethen, ktora zdobyla sie jedynie na rzygniecie
        > ksiezycowym pomowieniem- jej nie przepraszam), ze zwroce sie jedynie do Pani
        > Gini...
        > (brak wszystkiego lacznie z czasem- wierze jednakowoz, ze kiedys to sie
        zmieni)
        > .
        >
        > Otoz Gini, propozycje mam taka: sprobuj sobie wyobrazic walke z cenzura z
        > pominieciem osoby Krzysia. Wiem, ze to nielatwe, ale z drugiej strony miotasz
        > sie miedzy sprawami, ktorych w rzeczywistosci nie da sie polaczyc. Napisalas
        > juz sporo sensownych postow odnosnie cenzury, i wszystkie one byly Krzysio-
        > obojetne (te sensowne rzecz jasna).
        > Wyobraz sobie taki scenariusz:
        > Najpierw zalatwisz cenzure, a potem zajmiesz sie Krzysiemsmile))
        > Moze byc?
        >
        > pozdrawiam
        > i.

        Institorisie!!!
        Otoz w tym watku sam przytoczyles przyklad usunietego watku Krzysia, wiec nie
        moglam tematu pominac.
        Krzysio i jego ciete watki (niektore)nie sa dobrym przykladem .Watek , ktory
        zalozyl o cenzurze, i ktory zaklada non stop tez nie jest dobrym przykladem.
        Krzys wymyslil sobie bowiem, ze cenzura dotyczy li tylko jego watkow, cenzorami
        zas sa jego adwersarze, ktory sa albo ksiezmi, albo zakonnicami itd...
        Wycinanie (powtarzam niektorych ) zlotych mysli pana k 52 nie uwazam za
        cenzurowanie, bo nie ma tam wlasciwie zadnych pogladow, pan k52 domaga sie
        jedynie by mogl sobie wylac troche pomyj na religie, ktorej nie lubi i na jej
        wyznawcow.
        Powtarzam co innego dyskusja na temat KK a co innego spam.Dopoki kagan pisal
        normalnie o religii, zalozyl watek jakis o nieistnieniu Boga bylo wszystko ok,
        jak zaczal spamowac, to znaczy wklejac idiotyzmy wszedzie gdzie sie da, to go
        zabanowali.K 52 uwaza, ze watek o zdejmowaniu ma prawo zaklasac co miesiac, na
        wszystkich forach.
        Tyle, ze wyobrazmy sobie, ze kazdy z userow ma jakis watek, ktory bedzie chcial
        zakladac co miesiac czy co tydzien wszedzie gdzie sie da.Co zostanie z forum?
        Reguly powinny byc jasne dla wszystkich.Tu sie zgadzam z zsypkem, ze powinno
        sie sprecyzowac definicje spamu, bo pod spam admini zaczynaja podciagac juz
        wszystko co im sie nie podoba .

        Jak dotad przytoczony watek zdjeto dwa razy na F. Lodz oraz raz na F.A. Na
        F.L. do drugiego watka wpisal sie lokalny dzierzymorda (jaki burmistrz taka
        administracja), ale rozmyslil sie i ... watek znikanal bez sladu. Ciekawe...
        ******************************************************************************
        Co do zdjetego watku

        "Obserwuje stopniowe, metodyczne, uparte i konsekwentne obejmowanie lodzkiego
        forum totalna cenzura. Obserwuje ten proces od samego poczatku istnienia F.L.
        I tak sie zastanawiam - w kurii oni siedza, czy tez moze w ktoryms z licznych
        zakonow.

        ---
        Juz tutaj widac, ze chodzi o jedno o zakaz bluzgow na kosciol, bo o nic
        innego.Na FL byl przeciez watek o jakims tam marszu przez Piotrkowska, watek
        byl dlugi i ludzie wypowiadali sie krytycznie ale nie bluzgali, co wiec jest
        cenzura w pojeciu k52?
        ---------
        Tak po linii i na bazie moze byc wylacznie awangarda poboznego ludu.
        Teraz chcialem jedynie zwrocic uwage na ten bandytyzm, znacznie perfidniejszy
        od cenzury komunistycznej.
        Dla was ktorzy, podporzadkowujecie sie bez szemrania, ktorzy wolicie nie
        poruszac tematow drazliwych, ktorzy aktualnie jestescie ZA, dla was otoz nie
        ma zadnego znaczenia istotne pogorszenie sie oferty GW z zakresu swobody
        wypowiedzi - wolnosci slowa. Przypuszczam, ze nawet nie zauwazyliscie roznicy
        pomiedzy tym F. w 2002r. a obecnym. Oczywiscie za wyjatkiem kasowania
        bluzgow, co - przyznaje, daje pewien komfort.

        -------
        I kto to mowi?Facet , ktory wszystkim bluzga?Ale bluzganie pod jego adresem
        jest juz be.Ja uwazam, ze bluzgi nalezy zostawiac, wycinane sa i tak post
        factum, a i tak swiadcza one jedynie o poziomie tego, ktory ich uzywa.
        --------

        Pytanie tylko czy jest to
        oferta ktora wychodzi naprzeciw potrzebom wiekszosci. Bo cos mi sie wydaje,
        ze w porownaniu z rokiem 2002 jest was jakby mniej, na lodzkim forum.
        Manipulator bardzo starannie przeczesal uczestnikow - ulizal to forum.

        Jak on do tego doszedl, to ja nie wiem, czy cenzura wg k 52 to tylko kasowanie
        pomyj wylewanych na katolikow?
        Z drugiej strony takie osoby jak k52 przyczynily sie walnie do powstania
        cenzury, tak jak ostatnia akcja spamerska przyczynila sie do powstania "mlotu
        na spamerow"

        Jeszcze jedno, twierdzenia k 52, ze cenzura jest koscielna itd...tylko
        osmieszaja tych, ktorzy naprawe chca sie tej cenzury pozbyc.

        Pozdrawiam
    • Gość: Krzys52 podly klamco Institorisie IP: *.proxy.aol.com 09.04.04, 01:40
      gdy wykazalem, ze klamiesz i oszukujesz innych udajac agnostyka (w celu
      uzyskania przewagi nad polemista), oraz gry po tym kilkakrotnie zrownalem ci z
      ziemia, panie psycholog od malych dzieci, ktoremu imputowalem tez pedofilie -
      co to zabawia sie w psychologa publicznie - natychmiast pojawil sie ten
      paszkwil Tartaqua. Pisany twoim stylem, z twoim slownictwem, z twoja maniera.
      Dla mnie jak byles klecha tak jestes - klamca i szuja jestes.
      Mam nadzieje ze nikt nie da sie nabrac na tego liberala ktorego aktualnie
      strugasz.
      Gretshen trafila cie prosto w ten obludny pysk
      .
      Ten post oczywscie mi wytna. Wiec nie bedenawet probowal rozprawiac tych tego
      manipulanctwa ktore tu uprawiasz.
      Przedtem kopales pode mna by przyczynic sie do pozbycia sie mnie. Teraz mozesz
      probowac uchodzic za liberala. Przyznaj sie jeszcze, ze mnie lubisz.
      .
      K.P.
      • institoris1 ale jaja:)) 09.04.04, 01:47
        no ja wiem Krzysiu, ze Cie wytna, wiec kopiuje poki czas Twoj post (dla
        potomnosci rozumie sie)

        "gdy wykazalem, ze klamiesz i oszukujesz innych udajac agnostyka (w celu
        uzyskania przewagi nad polemista), oraz gry po tym kilkakrotnie zrownalem ci z
        ziemia, panie psycholog od malych dzieci, ktoremu imputowalem tez pedofilie -
        co to zabawia sie w psychologa publicznie - natychmiast pojawil sie ten
        paszkwil Tartaqua. Pisany twoim stylem, z twoim slownictwem, z twoja maniera.
        Dla mnie jak byles klecha tak jestes - klamca i szuja jestes.
        Mam nadzieje ze nikt nie da sie nabrac na tego liberala ktorego aktualnie
        strugasz.
        Gretshen trafila cie prosto w ten obludny pysk
        .
        Ten post oczywscie mi wytna. Wiec nie bedenawet probowal rozprawiac tych tego
        manipulanctwa ktore tu uprawiasz.
        Przedtem kopales pode mna by przyczynic sie do pozbycia sie mnie. Teraz mozesz
        probowac uchodzic za liberala. Przyznaj sie jeszcze, ze mnie lubisz.
        .
        K.P."

        Poza tym donosze, ze jak zwykle masz we wszystkim racje i na ta racje
        wylacznosc.
        Zawsze zazdrosnysmile)
        i.
      • institoris1 a teraz polemika:)) 09.04.04, 01:52
        tos juz Krzysiu zapomnial jak to mnie oglosiles jedynym zdolnym do uczciwych
        reakcji klerykalow na forum?
        Taki bylem dumny, a tu taki klops....Mam zal do ciebie Krzysiu bos zmienny w
        ocenach. Kobiecie bym wybaczyl, Tobie niesmile)
        pozdrawiam serdecznie
        i.
        • mcattery Skopiuj skopiuj 09.04.04, 01:53
          a mnie kopie przesij... posiedze nad lupa i pobadam umysl Krzysztofa ......

          smile)))))))))
          • institoris1 Re: Skopiuj skopiuj 09.04.04, 01:58
            mcattery napisała:

            > a mnie kopie przesij... posiedze nad lupa i pobadam umysl Krzysztofa ......
            >
            > smile)))))))))

            Ty tu koles nie blaznuj tylko przyznaj sie migiem do tartaka, bo inaczej Krzys
            mi nie daruje.
            • sceptyk Niniejszym oswiadczam 09.04.04, 02:09
              ze wszelkie nicki krytykujace Kretyna, zarowno na tym Portalu, jak i na
              wszystkich innych stronch internetowych, to w rzeczywistosci jestem ja,
              Sceptyk. Jestem tez adminem. Oraz biskupem pedofilem. I, na dodatek, katolem.
              • institoris1 Re: Niniejszym oswiadczam 09.04.04, 02:17
                sceptyk napisała:

                > ze wszelkie nicki krytykujace Kretyna, zarowno na tym Portalu, jak i na
                > wszystkich innych stronch internetowych, to w rzeczywistosci jestem ja,
                > Sceptyk. Jestem tez adminem. Oraz biskupem pedofilem. I, na dodatek, katolem.

                chyba se stad pojdesmile)
                nie na moja percepcje.
      • institoris1 a teraz pytanie:)) 09.04.04, 01:55
        czy sie Tobie Krzysiu moze wydaje, ze masz obowiazek mnie bronic poprzez
        publiczne zdystansowanie sie do mnie?
        Jesli tak to dzieki, jesli tak, to daruj sobie.
        smile))
        i.
    • Gość: Krzys52 Re: post do usunietego watku - z dopiskiem IP: *.proxy.aol.com 09.04.04, 01:56
      Bulhakow zadeklarowal swoja niczym nie zmacona wiare w wolnosc umyslu
      ludzkiego.
      Wlasciwie to kazdy z nas posiada indywidualnie ta wiare. W odniesieniu do
      siebie nie mamy watpliwosci, ze nasze rekopisy nie plona. Niekiedy tylko
      zapominamy o nich, bywa, ze sie dezaktualizuja, ze wyrastamy z nich, albo
      zastepujemy innymi. To naturalny proces i nie stanowi on zagrozenia dla
      naszej indywidualnej wolnosci.
      .
      ::
      To powyzej to czystej wody belkot. Gdzie ty takie nawyki zlapales?
      ::
      Zagrozenie pojawia sie w momencie, gdy stare rekopisy odchodza nie
      zastepowane nowymi. Albo bywaja zastepowane cudzymi, zastepowane
      obojetnoscia, zastepowane podporzadkowaniem i konformizmem.
      Taki umysl wolnym jest juz tylko potencjalnie, wolnosc to coraz bardziej
      pozbawione tresci wspomnienie. Przekonanie o wlasnej wolnosci wyraza sie
      akceptacja jedynie wlasnego swiata wartosci, nasza domniemana wolnosc zdolna
      jest realizowac sie tylko indywidualnie. W zderzeniu ze swiatem zewnetrznym
      wolnoscia przestaje juz byc.
      .
      ::
      Ales sie zaplatal, maniaku. Przeczytaj sobie co napisales raz jeszcze a
      przekonasz sie za to takze nic nie oznacza. Tradycyjnie przelewasz z pustego w
      prozne.
      .
      ::
      Zastanawiam sie czy wolny umysl nie zdefiniowac jako taki, ktory swoja
      swiadomosc wolnosci potrafi przeniesc na innych, udzielajac im tych samych
      praw jakie udziela sobie. Czy wolnosc nie przejawia sie w uznaniu wolnosci
      innych, ich prawa do wolnosci?
      .
      Tu juz koscielny belkot rozpoznaje. Ladnie wyglada i wszyscy udaja ze
      zrozumieli. Choc zrozumiec nie mogli.
      Teraz bedziesz mial frajde. Pod moja nieobecnosc to dopiero grafomania bedzie
      odchodzila.
      .
      ::
      I nie chodzi mi tutaj o tak zwana tolerancje- uznajac prawo do innosci
      kazdego czlowieka podkreslamy rownoczesnie swoj wlasny indywidualizm. To co
      nas laczy jest rownoczesnym i wzajemnym uznaniem prawa do innosci. Kazde
      prawo nadane przez nas komus innemu, to rownoczesnie prawo jakie nadajemy
      sobie, albo inaczej- to uzewnetrznienie wlasnego poczucia wolnosci.
      Czesto zdarza nam sie mylic swiat mysli i swiat czynow, zapominamy, ze prawo
      ma swoje zastosowanie jedynie w swiecie czynow; w swiecie mysli zadnego prawa
      nie potrzebujemy, co wiecej, prawo stosowane w swiecie mysli jest w koncowym
      efekcie szkodliwe, bo ogranicza wolnosc naszego wlasnego umyslu. W swiecie
      mysli nie potrzebujemy zadnych kompromisow, zadnych wzajemnych umow, ani
      zadnej kontroli, czy zaindokrynowanej samokontroli.
      ::
      Totez nikt nie prosi admina by mu pozwolil np. "nieladnie" myslec o papiezu.
      Ale z ciebie grafomanstwo wylazlo sad
      Bzdury ponizej sa jeszcze bardziej piramidalne.
      .
      K.P.
      ------------------------------------------------------------------------------
      -
      przyklad z forum jak wolnosci slowa nie nalezy rozumiec:
      Patience napisala:
      "Dzień dobry Panie K. Nastąpiły zmiany na portalu w sprawie cenzury
      antyateistycznej. Twoje wczorajsze posty wisza. To znaczy na innych forach
      wisza, bo tu, zdaje sie, Giwi wyciela. Ale mam prośbe serdeczną, że jeśli ten
      wątek nie zniknie, to żeby się ograniczyć do wieszania i zdejmowania
      powyższego
      Apelu Do Ludu Pracującego nie częściej niż raz jeden miesięcznie. A w
      międzyczasie można apelować z użyciem innych wersji stylistycznych."

      Tu wszystko jest poprzewracane do gory nogami, zalozenia sa bledne.
      Otoz prawo administracji portalu do cenzurowania forum moze byc jedynie
      odbiciem polskiego prawa- GW musi usuwac tresci, ktore sa wedlug polskiego
      prawa karalne. Wszelka inna cenzura jest nadana sobie przez GW prawem kaduka.
      Czyli, ze wszystko to co w pisaniu Krzysia jest wykroczeniem przeciwko prawu,
      moze zostac usuniete- wszystko inne nie. Apelowanie do Krzysia o zmiane
      stylistyki i czestotliwosci (sam to robilem) umotywowane potrzebami "walki z
      cenzura" jest nawolywaniem o zastapienie cenzury zewnetrznej autocenzura-
      czyli, ze cele jakie przyswiecaja cenzorowi zostaja osiagniete. Bezsensowne i
      bezproduktywne.
      Dla mnie tresci jakie Krzys prezentuje na forum, ani jego osoba nie maja
      zadnego znaczenia. Krzys reprezentuje akurat w tym wypadku kazdego innego,
      mozliwego forumowicza. Sprawa Krzysia (jak i kazdego innego) jest sposob w
      jaki bedzie korzystal ze swojej swobody w gloszeniu pogladow. Chodzi tu
      jedynie o to, by kazdy mogl swoje glosic (z odpowiedzialnoscia za nie), by
      nie byly one usuwane przez cenzure.
      A, ze (to do Patience)przy okazji kazdej dyskusji o cenzurze Krzysiowa
      (gowniana)aktywnosc forumowa wzrasta, jest przez Krzysia dobrze przemyslane,
      a dla mnie zrozumiale. Jest to o tyle zasadne (wzmozona aktywnosc), ze odnosi
      sie do tego co napisalem powyzej. Mamy do czynienia oczywiscie i ze skutkami
      ubocznymi- niechcacy (albo chcacy- nie mnie oceniac) przyczynia sie Krzys do
      polaryzacji pogladow wsrod forumowiczow, rodza sie konflikty na tle stosunku
      do wolnosci slowa, ktore zamieniaja sie w polemike o tresci "przeslania"
      Krzysia i koniecznosci zdeklarowania swojego stanowiska na zasadzie "tak lub
      nie" w stosunku do Krzysia. Twoje ostanie potyczki ze Sceptykiem pewnie Ci to
      uswiadomily.
      ------------------------------------------------------------------------------
      -

      W swiecie mysli nikt nie zabrania nam, gloszonej przez kogos nienawisci,
      przeciwstawiac sie gloszeniem milosci, podzeganiu nawolywaniem do opamietania
      itp.
      Nienawistne mysli nie znikaja tylko dlatego, ze nie moga one na skutek
      cenzury zostac wyartykuowane, wiecej, nieartykuowana nienawisc karmi sie sama
      soba; z wyartykuowana mozna polemizowac.
      Jedyne czego potrzebujemy w swiecie mysli, to odpowiedzialnosc poszczegolnej
      jednostki za gloszone przez nia poglady- kazdy ma prawo glosic swoje
      przekonania pod warunkiem, ze przyjmuje za nie odpowiedzialnosc. Konkretna
      krzywda wyrzadzona komus innemu podlega karze. Od konkretnych krzywd mamy
      sady, kazdy ma prawo dochodzic swoich praw na drodze sadowej. Cenzura nie
      moze zastepowac sadu, bo nie posiada zadnych, szeroko rozumianych
      kompetencji. Cenzura to w swojej istocie samosad.
      i.


      • institoris1 Re: post do usunietego watku - z dopiskiem 09.04.04, 02:02
        robisz se niemerytoryczne jaja Krzysiu. Ja to wszystko powaznie pisalem (choc
        ustrojony w liberalne piorka). ATy mnie zbywasz, prawde mowiac, niczym....
        i.
        • patience Re: post do usunietego watku - z dopiskiem 09.04.04, 02:31
          No coz. Mam niejakie podejrzenie, ze ten watek i tak sie znajdzie tam, gdzie
          poprzednie - na Oslej ławce. Z wiadomych powodow. W zwiazku z czym pozwole się
          z państwem pożegnać (do następnego wątku) kilkoma cytatami z pewgnego autora,
          ktorego rozbuty samolot ostatnio udalo sie odnalezc:

          " Czy nie lepiej byłoby, zamiast tępić zło, szerzyć dobro? "

          "Bóg, którego można dotknąć, nie jest już bogiem." (hihiiismile

          " Kto poniża, sam jest niski. "

          " Nie mam prawa robić ani mówić czegokolwiek, co pomniejsza człowieka w jego
          własnych oczach. Liczy się nie to, co ja myślę o nim, lecz to, co on myśli o
          sobie samym. Uwłaczanie godności człowieka jest przestępstwem."



          Pozdrawia państwa Antoine de Saint-Exupery.
          • patience Errata - oczywiscie "rozbity", nie "rozbuty":) 09.04.04, 02:33

            • institoris1 Re: Errata - oczywiscie "rozbity", nie "rozbuty": 09.04.04, 02:36
              rozbuty ma w sobie autentycznosc...rozbity jest nieaktualny.
              Lepsze rozbute skarpety niz nicsmile
              • institoris1 Re: Errata - oczywiscie "rozbity", nie "rozbuty": 09.04.04, 02:36
                naczy sie wycofaj erratesmile)
                • patience Re: Ok. Wycofuje. 09.04.04, 02:40

                  Rozbuty samolot mi na wyobraznie podzialalsmile))))))
                  • institoris1 no dobra, ide spac!!. 09.04.04, 02:48
                    tu nima o czym myslec Patience, to tylko wirtualsmile)
                    dobranoc
                    i.
          • mcattery Znasz patience rozdzial o lisku ? 09.04.04, 02:36
            z Malego KS.
            Co do Twierdzy A.de S.E co myslisz? uwazam, ze nie da sie czytac tego wiecej
            niz 5 stron dziennie, bo przyajmiej ja nad tym co on tam pisze, lubie sie
            pozastanawiac.......
            • institoris1 Re: Znasz patience rozdzial o lisku ? 09.04.04, 02:37
              czemu lubisz??
              • mcattery lubie bo: 09.04.04, 02:44
                bo lubie sie oswajac.....i lubie oswajac innych....
                i lubie byc jednym, najwazniejszym z tysiaca liskow dla drugiej osoby......
                zaraz dopisze reszte........
                • institoris1 phi.... n/t 09.04.04, 02:48
                  • mcattery dlaczego uwazasz ze "phi"? 09.04.04, 02:49
    • mcattery lubie tesknic 09.04.04, 02:48
      za "pszenicznym" kolorem wlosow...... i za odglosem krokow......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja