O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka

15.11.10, 23:20
Komentarz?

lubczasopismo.salon24.pl/123/post/250012,europa-i-polska-na-szosie-do-zniewolenia-i
    • matelot Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 16.11.10, 09:34
      Ponieważ to jest forum publiczne pozwolę sobie nie "uszanować" tytułu wątku i napiszę swój komentarz. Na wstępie uszczypliwość: czy w tym salonie piszą same oszołomy?
      Pytam, bo co ktoś coś z tego saloonu przywlecze to zaraz pachnie na kilometr zaściankiem.

      Kwestia niepodległości to kompletna bzdura bo czy w ogóle istnieje coś takiego jak niepodległość? Ile mamy na świecie krajów niepodległych? - Mocarstwa?
      Polska do nich nie należy i wypada cieszyć się, że powstała Unia, która będzie temperować zakusy tutejszego oszołomstwa, które śpiewa "Ojczyznę wolna racz nam wrócić Panie".
      Biedni niewolnicy Watykanu, zindoktrynowani i zepsuci. Watykan będzie ostatnią instytucją, która wróci wam wolną ojczyznę.

      Oszołomstwo nie zna historii i nie wie, że utrata niepodległości w ogromnym stopniu była zasługą kościoła katolickiego, który i dziś rencamy niektórych kapłanów próbuje prowadzić nasz kraj na manowce. Kondominium watykańskie?

      Unią Europejska jest jedyną, w przewidywalnym horyzoncie czasowym, nadzieją na rozwój cywilizacyjny dla Polski i należy czynić wszystko, by przypadkowa utrata władzy na rzecz takiego PiSu lub innego potworka w przyszłości, nie spowodowała, że oszołomstwo wyprowadzi nas na kolejne manowce. To powinna gwarantować Konstytucja, której nie zmienia się łatwo. A patriotyzm? - patriotyzm to autostrady, czyste ulice, najedzone i ubrane społeczeństwo. Patriotyzm to związek państw, miedzy którymi nie wybuchają wojny.
      Patriotyzmem nie jest łażenie na klęczkach na Ciemna Górę i całowanie w pierścień przedstawiciela Watykanu. Rycerze watykańscy tak namieszali wam, biedaczki, w głowach, że już nie wiecie gdzie jest boskie a gdzie cesarskie.
      • hasz0 Twój partacyzm to wyprzedaż nie swego obcym ciulu 16.11.10, 09:44

      • oleg3 Mógłbyś rozwinąć 17.11.10, 13:25
        Zafrapowała mnie teza:

        > Oszołomstwo nie zna historii i nie wie, że utrata niepodległości w ogromnym sto
        > pniu była zasługą kościoła katolickiego

        Nie rób od razu wykładu. Wystarczy parę rozsądnych zdań.


        P.S.
        Mylisz niepodległość z suwerennością. Niepodległość to formalne uznanie państwa przez inne, suwerenność to rządzenie się po swojemu. Tradycyjna suwerenność we współczesnym świecie nie istnieje. Jej resztki zachowały mocarstwa.
        • matelot Re: Mógłbyś rozwinąć 17.11.10, 14:07
          Miałem na myśli rozbiory.
          Ad PS. Masz rację. Niemniej domyśliłeś się o co chodzi.
          • matelot Re: Mógłbyś rozwinąć 17.11.10, 14:14
            Kiedy kliknałem "wyslij" przyszła spóźniona refleksja. W wyniku zaborów stracilismy niepodległość, prawda?
            • oleg3 Re: Mógłbyś rozwinąć 17.11.10, 14:28
              matelot napisał:

              > Kiedy kliknałem "wyslij" przyszła spóźniona refleksja. W wyniku zaborów stracil
              > ismy niepodległość, prawda?

              Tak. Po III Rozbiorze państwo polskie przestało istnieć co oznacza utratę niepodległości. Ale przeceniasz udział czarnych w tym wydarzeniu. W ostatecznym rozrachunku zawinił wybór niewłaściwego kierunku polityki. Za to odpowiedzialni są Patrioci, a nie Targowiczanie. Tak, tak. To Kołłątaj i Kościuszko doprowadzili do utraty niepodległości.
              • matelot Re: Mógłbyś rozwinąć 17.11.10, 15:09
                Hugo był księdzem...
                • matelot Re: Mógłbyś rozwinąć 17.11.10, 15:14
                  Ale to nie Hugo zawinił...

                  Autor książki "Papiestwo wobec sprawy polskiej" Otton Beiensdorf - pisze:
                  "Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji."
                  Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby pochwalić lub aprobować Konstytucję 3go maja. Nazywał też H.Kołłątaja, St.Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) "jakobinami i złymi duchami króla." Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej - wzorem rewolucji francuskiej - pozbawią wszelkich funkcji państwowych, zlikwidują przywileje kleru, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje. Co już częściowo miało miejsce po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki ustawy przeznaczającej dochody z diecezji krakowskiej na wojsko polskie. Zaborcy zaś gwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski.

                  Więcej tu:

                  www.sciaga.pl/tekst/81620-82-konstytucja_3_maja_targowica_wieszanie_biskupow_zdrajcow_i_insurekcja
                  Sprawy decydowały się w Watykanie, jak zwykle.
                  • hasz0 _______co ma KK wspólnego z kapusiami i zdrajcami? 17.11.10, 15:41
                    "Kossakowski wziął od Rosjan 4 tys. dukatów w złocie za skaptowanie 60 posłów. Tłumaczył, że uznanie II rozbioru jest zgodne z... przysięgą złożoną przez konfederację, że nie odstąpi "ani cząsteczki ziemi polskiej". (ups!). Zarzut czwarty oskarżał postawionych przed sądem o bezprawne przywłaszczenie sobie różnych tytułów w Rzeczpospolitej. W czasie procesu - pewien bezkarności - przyznał się do wszystkiego. Na pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski, odpowiedział bezczelnie: "Dlategom podpisał abym pieniądze wziął". Pytany co ma na swoją obronę, oznajmił: "Osoba każdego biskupa święta jest i nietykalna."

                    Na koniec ogłoszono wyrok skazujący wszystkich obwinionych na śmierć przez powieszenie. Wyrok ogłoszono ludowi, który zareagował entuzjazmem i oklaskami. Zawieziono Kossakowskiego do kościoła Bernardynów, aby zdjąć z niego święcenia kapłańskie. Kiedy prowadzono go do szubienicy, tłum szarpał go, bił, pluł na niego, zdzierał z niego odzienie ale biskup na to nie reagował. Krzyczał za to przez całą drogę że obok niego zawisnąć powinni inni. Wspomniał biskupa płockiego Szembeka, biskupa poznańskiego Okęckiego i prymasa Polski Michała Poniatowskiego. Niektórzy twierdzą, że domagał się powieszenia króla, którego i tak potem powieszono ale symbolicznie, zawieszając jego portret na szubienicy. Fizycznie nie zdążono gdyż zbiegł już do Rosji. Prowadzony na szubienicę miał okazję oglądać wiszących już innych targowickich zdrajców. Źródła zgodnie twierdzą, że pod szubienicą rozebrany został do samej bielizny. Kitowicz twierdzi, że brudnej - czyżby szewc Kiliński nie zmyślał? Reakcją tłumu po wykonaniu wyroku - przed kościołem św.Anny, tuż przy samym placu zamkowym - były śmiechy, wystrzały, brawa, okrzyki "Vivat!" i "niech żyje rewolucja!"
                    Stanisław August przerażony pisał do Kościuszki, że na ulicach stolicy słyszy się piosenkę, w której padały słowa:
                    "My Krakowiacy nosiem guz u pasa, powiesiem sobie króla i prymasa."
                    Kolejny dzień akcji rozpoczęto w nocy z 27 na 28 czerwca 1794 r. kiedy to przed pałacem prymasa postawiono szubienicę. Jej widok - mówi jedna z wersji - miała przyprawić prymasa o takie przerażenie, że umarł. Inna opowiada, że rodzina królewska w zaistniałej sytuacji postanowiła ułatwić krewnemu godną śmierć i podała mu truciznę. Lud Warszawy podsumował to wierszykiem:
                    "książę prymas zwąchał linę,
                    wolał proszek niż drabinę."
                    I jeszcze jeden nagrobkowy wierszyk:
                    "Najpierwsze w Polsce posiadał honory,
                    zdzierał kościoły, przedawał klasztory.
                    Rozpustnik, marnotrawnik, zdrajca swej ojczyzny,
                    by uszedł szubienicy, zginął od trucizny.
                    Mówi się też, że król dał zażyć bratu tabaki od której ten umarł w kilka dni, albo, że zjawił się u niego Kościuszko z dowodami zdrady i zostawił mu truciznę, którą ten zażył. Dowodami tymi były listy przejęte przez powstańców jakie słał prymas do wojsk pruskich atakujących Warszawę wskazując im słabe punkty w obronie stolicy.
                    Po Warszawie krążyła też pogłoska, że książę prymas uciekł, więc obawiając się rozruchów wystawiono zwłoki na widok publiczny. Twarz zmarłego była już bardzo obrzękła, wobec czego przykryto ją zielona chustą, jednak mógł ją podnieść każdy odwiedzający. Jak pisze Rymkiewicz: "Mogła to zrobić każda k..rwa zza Żelaznej bramy."
                    Rankiem tego samego dnia w innym miejscu Warszawy, pod pałacem Brhla w którym był więziony biskup wileński Ignacy Massalski, pojawiło się pospólstwo, którego liczbę oceniano na od kilkuset osób do kilku tysięcy. Straż w obliczu napierającego tłumu dała drapaka i lud stolicy wdarł się do więzienia. Massalski się opierał więc go bito pięściami po głowie i poganiano. Że nie było pod ręką sznura powieszono go bez sądu na końskich lejcach od stojącego w pobliżu wozu. Na pierwszym sejmie rozbiorowym w 1773 roku poparł organizatorów, biskupa Ostrowskiego i biskupa Młodziejowskiego, wygłaszając wówczas płomienną mowę po której zyskał miano "czwartej potencji rozbiorowej". Targowiczanin zwalczający reformy i Konstytucję 3 maja. Człowiek rosyjskiego ambasadora Sieviersa, któremu pomagał w doborze posłów, a nawet nakłaniał do ich terroryzowania podczas rozbiorowego "sejmu hańby" w Grodnie, którego był organizatorem i gdzie wygłosił mowę "o nieograniczonej ufności we wspaniałomyślność cesarzowej."
                    Massalski był namiętnym karciarzem i w ostatnich dwóch latach swego życia przegrał w karty ok 100 tys. dukatów, równowartość 350 kg złota!
                    Kolejny targowiczanin i współorganizator "sejmu hańby" biskup chełmski Wojciech Skarszewski został skazany za zdradę prawomocnym wyrokiem sądu, lecz szubienicy uniknął, bo Kościuszko szantażowany przez Kościół klątwą i błagany przez dwie kochanki biskupa (wg gen. Zajączka) - zamienił zdrajcy stryczek na dożywocie. Ostatecznie do ułaskawienia przekonał Kościuszkę jego przyjaciel Julian Ursyn Niemcewicz, do którego drogę znalazł nuncjusz. Po zajęciu Warszawy przez Rosjan zdrajca wyszedł na wolność i wrócił do Chełma na swój stołek biskupi, mimo, że nie miał już święceń, bo mu je publicznie zdjęto przed planowaną egzekucją. Nie przeszkadzało to jednak potem papieżowi aby już w Królestwie Kongresowym nadać mu arcybiskupstwo warszawskie i godność prymasa "Kongresówki", uprzednio likwidując w roku 1796 nuncjaturę apostolską w Polsce. Nie była już potrzebna."
                    '
                    • hasz0 __jeśli nazwiska zmienią to i sutannę obloką! 17.11.10, 15:43

                  • oleg3 Re: Mógłbyś rozwinąć 17.11.10, 19:54
                    > Papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojn
                    > y z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyn
                    > y II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymi
                    > enił pierwszy rozbiór Polski.

                    No tak. Brewe zadecydowało. Bez niego caryca nigdy by się nie ośmieliła interweniować w Polsce. Poza tym jesteś zdrów na umyśle, jak sądzę?
                    • matelot Re: Mógłbyś rozwinąć 17.11.10, 20:33
                      A i owszem a historyczną prawdę trzeba szanować. Wyzwoli.

                      Tak na marginesie czytałem sporo książek o tej sprawie. Nie słyszałeś o wieszaniu biskupów - zdrajców?
                      • oleg3 Re: Mógłbyś rozwinąć 17.11.10, 20:48
                        > Tak na marginesie czytałem sporo książek o tej sprawie. Nie słyszałeś o wieszan
                        > iu biskupów - zdrajców?
                        Czytałem i słyszałem. Nie rozumiesz istoty problemu. To nie zdrajcy -prawdziwi czy domniemani- odpowiadają za utratę niepodległości tylko żądni czynu patrioci. Wystarczyło poczekać kilka lat zachowując formalną niepodległość (suwerenność był fikcją od 1717) i Polskę objęłaby zasada status quo ante. Rewolucjoniści zamordowali Ojczyznę i zrzucili winę na Tradycjonalistów.
                        • matelot Re: Mógłbyś rozwinąć 18.11.10, 09:07
                          To tylko jeden z punktów widzenia, mnie bardziej przekonuje strach kleru przed utrata dochodów i przywilejów. Oni i dziś gotowi by byli zrobic to samo gdyby zagrozic im powrotem do status quo ante przedkonkordatowego.smile
    • matelot Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 17.11.10, 09:23
      up.
      • hasz0 Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 17.11.10, 09:25
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,118808374,118809010,Re_Uwaga_Pan_Hasz_uzyl_IQ_.html?wv.x=2
        • hasz0 Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 17.11.10, 09:25
          forum.gazeta.pl/forum/w,13,118805705,118805705,_Polskie_obozy_koncentracyjne_przelomowy_wyrok.html
    • oleg3 Czytając o tej inicjatywie prezydenta 17.11.10, 14:40
      nie mogłem opędzić się od skojarzeń ze sławetnym zapisem w Konstytucji PRL o "przyjaźni polsko-radzieckiej". To chyba ten sam mechanizm: wasal stara się dobrze zrobić suzerenowi nie pojmując, że go ośmiesza.
    • dachs Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 18.11.10, 12:53
      manny-jestem napisał:

      > Komentarz?

      Komentarz:

      Po pierwsze primo - do tytułu.
      Jak już ustaliliśmy, patriotyzm bywa ostatnim schronieniem szubrawców.
      Niekoniecznie musi, ale może. Dlatego przy ocenianiu pobudek czyjegoś działania patriotyzm nie jest specjalnie przydatny, a nadużywanie tego pojęcia budzi natychmiast nieładne podejrzenia, których przecież wolimy unikać - prawda Manny?

      Po drugie primo - do meritum.

      Rzeczpospolita Polska jest członkiem Unii Europejskiej.
      Nie wiem w jakim stadium jest projekt, ale ponieważ wiem, że w początkowych stadiach projektów wpisuje się różne hasła, jakie należy w dalszych stadiach dopracować, być może jest to po prostu takie hasło-punkt zaczepienia do dalszych rozważań.
      Polska jest członkiem Unii Europejskiem i niewątpliwie trzeba z tym faktem coś w Konstytucji zrobić.
      Jeżeli ten punkt w ostatecznym projekcie miałby brzmieć istotnie, tak jak na linkowanym blogu, to byłaby to bzdura, już choćby z tego powodu, że z pewnością dłużej Polski niż Unii, a nawet zwykła zmiana nazwy Unii pociągałaby konieczność zmiany Konstytucji.
      Rozumiem trochę Olega, że kojarzy mu się to z zapisem "sojuszów", ale wspomnę, że do sojuszu pchał nas Sojuz, a do UE pchaliśmy się sami i jak na razie dobrze na tym wychodzimy.

      Rzeczpospolita Polska może przekazać Unii Europejskiej kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.
      Zacząłem się właśnie zastanawiać, czy istota oszołomstwa nie jest prostsza niż nam się wydaje. Np. że oszołom, to osobnik który nie rozróżnia słów "może" i "musi". *)
      Oczywiście jeżeli, z definicji, każdy kto myśli inaczej niż Kaczyński jest zdrajcą narodu i sprzedawczykiem, mozliwość wspomniana w projekcie musi budzić obawy i ja Cię Manny rozumiem.

      "Obywatel Unii Europejskiej" -czy to oznacza, że Unia Europejska jest już państwem? (SW)
      Nie, nie oznacza. Ja jestem obywatelem niemieckim, większość tu piszących jest obywatelami polskimi i wszyscy razem jesteśmy obywatelami Unii Europejskiej. Nawet Ty - Manny - jeżeli zachowałeś jeszcze obywatelstwo polskie, możesz w nagłej potrzebie zwrócić się o pomoc do konsulatu każdego europejskiego kraju, jeżeli Polska akurat w tym miejscu nie jest reprezentowana.
      Na moim paszporcie na górze jest napis: Europäische Union na dole Bundesrepublik Deutschland i używam go tylko wtedy gdy wyjeżdżam poza granicę mojego kraju, czyli za Bug, za Morze Śródziemne, lub za Atlantyk.

      Rzeczpospolita Polska podejmuje działania niezbędne dla zapewnienia prawa Unii Europejskiej w krajowym porządku prawnym.
      Jednym z pierwszych, który takie działania podjął był Andrzej Lepper, który zapewnił polskim rolnikom szybki i nieskomplikowany dostęp do dotacji unijnych. Osobiście jestem akurat przeciw dotacjom dla rolnictwa, ale rolnicy byli chyba zadowoleni.

      Sejm i Senat wykonują kompetencje powierzone parlamentom narodowym w Traktatach stanowiących podstawę Unii Europejskiej w zakresach i formach określonych w tych Traktatach (parlamentom narodowym - nie państwowym! - dopisek SW).
      Bardzo mi sie to podoba. Zawsze byłem za Europą Ojczyzn, a nie za Stanami Zjednoczonymi Europy. Ale SW ma prawo być innego zdania. Jeżeli chce mieć parlament państwowy, a nie narodowy nie będę o to kruszyć kopii.

      Oprócz tego, ten projekt precyzuje zasady likwidacji polskiej waluty i wyjmuje spod kontroli NIK działalność NBP, związaną z jego działalnością określoną przez Traktaty Unii Europejskiej (SW).
      Jeżeli istnieje w perspektywie dyskusja na temat przyjęcia Euro, to trzeba to ująć w projekcie. SW, prawdopodobnie ewentualność jakiejkolwiek dyskusji najchętniej by z góry wykluczył, ale narazie SW należy do mniejszości w Polsce, a gdy będzie miał większość, to problemu Euro i tak nie będzie, więc nie bardzo rozumiem podniecanie się na wszelki wypadek.

      SW uważa, że nad projektem powinna być dyskusja. I słusznie, gdyż po to są projekty, by nad nimi dyskutować.
      Z tym co pisze SW dyskutować można. Z tym co napisałeś Ty - niestety się nie da i proszę mnie nie zmuszać do zniżania się do pyskówek na temat, kto jest lepszym patriotą - Komorowski, czy Kaczyński.

      *) ang. "may" and "must"
      • manny-jestem Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 18.11.10, 23:58
        dachs napisał:


        > Zacząłem się właśnie zastanawiać, czy istota oszołomstwa nie jest prostsza niż
        > nam się wydaje. Np. że oszołom, to osobnik który nie rozróżnia słów "może" i "m
        > usi". *)==

        Ten oszolom rozroznia. Wie tez ze dyskusja jest tu o projekcie zmian do konstytucji. Taki zapis konstytucjny z gory zaklada mozliwe ograniczenie suwerennosci. W dodatku zrowno logika jak i doswiadczenie mowia ze propozycja takiego zapisu wiaze sie z checia utorowania drogi szybszym i bezkonfliktowym ograniczeniom suwerennosci. Gdyby czegos takiego nie zamyslano nie byloby potrzeby na wprowadzenie takiego zapisu.

        Z tym co napisałeś Ty - niestety się nie d
        > a i proszę mnie nie zmuszać do zniżania się do pyskówek na temat, kto jest leps
        > zym patriotą - Komorowski, czy Kaczyński.

        W oryginalnym poscie prosilem jedynie o Twoj komentarz. Co w takiego znalezles w tej prosbie ze uwazasz ze nie da sie z tym dyskutowac?
        • dachs Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 19.11.10, 09:54
          manny-jestem napisał:


          > Ten oszolom rozroznia. Wie tez ze dyskusja jest tu o projekcie zmian do konstyt
          > ucji. Taki zapis konstytucjny z gory zaklada mozliwe ograniczenie suwerennosci.
          > W dodatku zrowno logika jak i doswiadczenie mowia ze propozycja takiego zapisu
          > wiaze sie z checia utorowania drogi szybszym i bezkonfliktowym ograniczeniom s
          > uwerennosci. Gdyby czegos takiego nie zamyslano nie byloby potrzeby na wprowadz
          > enie takiego zapisu.

          Przez całe życie ograniczasz swoja suwerenność na własne życzenie. Wchodząc w jakiekolwiek interakcje z otoczeniem musisz ograniczyć swoja własną swobodę. Nie inaczej jest w stosunkach międzynarodowych. Chcąc uczestniczyć w jakimś międzynarodowym przedsięwzięciu (np. Unii Europejskiej, której członkiem Polska chce być) trzeba dostosować się do ustalonych dla tego przedsięwzięcia reguł. Możesz to nazwać ograniczeniem suwerenności. Ale jeżeli tak to widzisz, to dlaczego przechodzisz przez ruchliwą ulicę na zielonym świetle? To musi przecież nadzwyczaj boleśnie uwierać Twoją suwerenność.

          > W oryginalnym poscie prosilem jedynie o Twoj komentarz. Co w takiego znalezles
          > w tej prosbie ze uwazasz ze nie da sie z tym dyskutowac?

          Skomentowałem uwagi w blogu. One nie są Twoje (chyba...) i z nimi dyskutować się da.
          Z Twoimi oskarżeniami o brak patriotyzmu Komorowskiego (patrz tytuł wątku) - dyskutować sie bie da i jeszcze raz powtarzam, do tego poziomu sprowadzić się nie dam.
          • manny-jestem Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 19.11.10, 16:18
            dachs napisał:
            > Przez całe życie ograniczasz swoja suwerenność na własne życzenie. Wchodząc w j
            > akiekolwiek interakcje z otoczeniem musisz ograniczyć swoja własną swobodę. Nie
            > inaczej jest w stosunkach międzynarodowych. Chcąc uczestniczyć w jakimś między
            > narodowym przedsięwzięciu (np. Unii Europejskiej, której członkiem Polska chce
            > być) trzeba dostosować się do ustalonych dla tego przedsięwzięcia reguł. Możesz
            > to nazwać ograniczeniem suwerenności. Ale jeżeli tak to widzisz, to dlaczego p
            > rzechodzisz przez ruchliwą ulicę na zielonym świetle? To musi przecież nadzwycz
            > aj boleśnie uwierać Twoją suwerenność. ==

            Nie bawmy sie w dziecianade Borsuku. Kazde panstwo ma mechanizm ktory pzowala na implementacje umow meidzynarodowych. Obecna polska konstytucja w zaden sposob nie przekodzila ani rpzeszkadza na wprowadzaniu w zyciu traktow unijnych. Zamysl wprowadzenia takiego nowego zapisu sugeruje ze chodzi tu o sciezke, ktora pzowoli na latwiejsze i szybsze wprowadznie w zycie takich ustaw. Nie trzeba byc geniuszem aby domyslic sie ze chodzi o ustawy , ktore doprowadza do coraz glebszej integracji z Unia.
            Ja glebszej itnegracji jestem przeciwny. uwazam ja za szkodliwa dla Polski. Jest to jednak oczywiscie sprawa na ktora mozna patrzec roznie i nalezy dyskutowac.

            >
            > Skomentowałem uwagi w blogu. One nie są Twoje (chyba...)==

            Nie ma tam moich komentarzy. Na S24 jesli pisze, jest to bardzo rzadko, tez robie to jako manny.

            i z nimi dyskutować si
            > ę da.
            > Z Twoimi oskarżeniami o brak patriotyzmu Komorowskiego (patrz tytuł wątku) - d
            > yskutować sie bie da i jeszcze raz powtarzam, do tego poziomu sprowadzić się ni
            > e dam.
            >

            Sa tacy co za patriotow maja Jaruzelskiego, Gomulke itd. Jesli widze ze polityk prowadzi dzialanie , ktore uwazam za szkodliwe dla panstwa , ktore reprezentuje nie mam zamiaru pomijac tego milczeniem.
            • polazrski Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 19.11.10, 22:47
              maniak napisal:
              > Sa tacy co za patriotow maja Jaruzelskiego, Gomulke itd. Jesli widze ze polityk
              > prowadzi dzialanie , ktore uwazam za szkodliwe dla panstwa , ktore reprezentuj
              > e nie mam zamiaru pomijac tego milczeniem.

              Jak np Yaro Kaczynsky tow.I sekretarza Gierka.wink
            • dachs Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 19.11.10, 23:00
              manny-jestem napisał:


              > Ja glebszej itnegracji jestem przeciwny. uwazam ja za szkodliwa dla Polski.

              A ja za pożyteczne, ale z tego powodu nie musze od razu uważać Cię za agenta obcego mocarstwa, któremu Unia Europejska od początku przeszkadza. smile

              > Jest to jednak oczywiscie sprawa na ktora mozna patrzec roznie i nalezy dyskutowac.

              I o to właśnie chodzi. Z patriotyzmem lub jego brakiem nie ma to nic wspólnego.

              > Sa tacy co za patriotow maja Jaruzelskiego, Gomulke itd.

              Gomółkę miliony Polaków miały za patriotę w 56r. Dla mnie to było pierwsze polityczne przeżycie. Byłem na wiecu na Politechnice, pamiętam uniesienie i potem rozczarowanie jego dalszą polityką. Ale braku patriotyzmu nie zarzucę mu i dziś. On wtedy nie bardzo miał inne wyjście. Mógł albo posłać - nas gó...arzy - na ruskie tanki (poszlibyśmy) *), albo pozwolić nam dojrzewać, studiować i zakładać rodziny. Wybrał to drugie.
              Nie można go porównywać z Jaruzelskim. Jaruzelski miał wybór, żadna interwencja wtedy nie groziła. Mógł wybrać wolność, wybrał własną władzę i komunizm.

              > Jesli widze ze polityk prowadzi dzialanie , ktore uwazam za szkodliwe dla panstwa , ktore
              > reprezentuje nie mam zamiaru pomijac tego milczeniem.

              I bardzo słusznie. Ale inwektywy to akurat przeciwieństwo dyskusji.


              *) Pomoglibyście? Mam na myśli was - Amerykanów.
              • manny-jestem Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 19.11.10, 23:20
                dachs napisał:


                > A ja za pożyteczne, ale z tego powodu nie musze od razu uważać Cię za agenta ob
                > cego mocarstwa, któremu Unia Europejska od początku przeszkadza. smile==

                Nie musisz, ale oczywiscie mozesz bo musialbym byc skonczonym hipokryta aby przeczytac temu ze pisze z proamerykanskich pozycji.
                >

                > I o to właśnie chodzi. Z patriotyzmem lub jego brakiem nie ma to nic wspólnego.==

                Jesli dzialania sa jawnie na szkode panstwa to nie widze przeszkod do kwestionowania powodow takiej dzialalnosci.
                >

                >
                > Gomółkę miliony Polaków miały za patriotę w 56r.==


                Gomulka to nie tylko 1956. To caly jego bagaz z okresu drugiej wojny swiatowej, i 1956-1970. Zreszta mozna sie spierac na ile w 1956 byl on gotowy rzeczywiscie isc tak daleko jak wojna z ZSRR.


                > I bardzo słusznie. Ale inwektywy to akurat przeciwieństwo dyskusji.=

                Prosze daj przyklad moich inwektyw.
                >
                >
                > *) Pomoglibyście? Mam na myśli was - Amerykanów.=

                W 1956 Amerykanie by nie pomogli. A co zrobilibyscie wtedy wy Niemcy?
                >
                • dachs Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 20.11.10, 11:19
                  manny-jestem napisał:


                  > .... musialbym byc skonczonym hipokryta aby przeczyc temu ze pisze z proamerykanskich > pozycji.

                  Wychodzi zatem na to, że brak patriotyzmu zarzuczasz Komorowskiemu też z pozycji proamerykańskich.

                  > Jesli dzialania sa jawnie na szkode panstwa to nie widze przeszkod do kwestiono
                  > wania powodow takiej dzialalnosci.

                  No dobrze, wszystko to pieknie, ale nie ma wymogu, by Prezydent RP był patriotą amerykańskim. smile

                  > Gomulka to nie tylko 1956. To caly jego bagaz z okresu drugiej wojny swiatowej,
                  > i 1956-1970. Zreszta mozna sie spierac na ile w 1956 byl on gotowy rzeczywiscie isc tak
                  > daleko jak wojna z ZSRR.

                  Prawdopodobnie w ogóle nie był gotowy, bo i nie poszedł. Ja Ci tyllko pokazałem jakie miał do wyboru opcje. To co piszesz o jego bagazu wojennym i późniejszym to wszystko prawda, ale ja napisałem konkretnie : Gomółkę miliony Polaków miały za patriotę w 56r.. W 56 miały, potem już to było obojętne

                  > Prosze daj przyklad moich inwektyw.

                  Tytuł wątku.

                  > W 1956 Amerykanie by nie pomogli. A co zrobilibyscie wtedy wy Niemcy?

                  No właśnie. Ciebie wtedy jeszcze na świecie nie było, więc pomóc nie mogli, a ja stałem na placu przed Politechniką i nie byłem Niemcem.
                  Oczywiście, że nikt by nie pomógł, tak jak nie pomógł Węgrom. Czegoś takiego, jak pomoc bezinteresowna nie ma, a kto miał by interes narażać sie wtedy Sowietom?
                  A czy USA maja dziś interes w sporze z Rosją? Już raz polska blotkę zgrały w przetargach o tarczę, teraz nie wiem konkretnie do czego im będzie im potrzebna, ale się napewno przyda. Ty pewnie będziesz wiedział, w końcu to jest Twój kraj, działasz dla jego dobra i z pewnością nie naraziłbyś jego interesów, by zrobić przyjemność sympatycznej, ale mało się liczącej Polsce.
    • perla PP Komorowski jest lepszy w podpisywaniu 19.11.10, 22:41
      ustaw niż w ich zgłaszaniu.
      Wczoraj, 18 listopada PP Komorowski podpisał 9 ustaw. smile

      a tu link jest:

      www.prezydent.pl/aktualnosci/ustawy/podpisane/art,5,listopad-2010-r-.html

      ciekaw jestem, czy PP Komorowski wiedział co podpisuje. Wątpię. On tego nawet nie przeczytał. On to tylko podpisał.
      Tu teraz dam link do jednej z tych podpisanych wczoraj przez PP Komorowskiego ustaw sejmowych:

      orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/ustawy/3205_u.htm

      no, i niech ktoś teraz z tego tekstu wyłapie gdzie nagle wcina około 250 milionów zł z budżetu państwa.
      Ja wiem gdzie, i dlatego w swej drobnicy smile partycypuję w tej sumie.
      Pieniądze robi się na zmianie prawa a nie w chodzeniu do roboty na 7 czy też na 8 rano.
      PP Kaczyński nigdy by tego nie podpisał. Na szczęście PP Komorowski podpisuje wszystko co mu Tusk każe właśnie.
      • dachs Re: PP Komorowski jest lepszy w podpisywaniu 19.11.10, 23:06
        Typuję Cię na pozycję nr 33
        Wyroby ze słomy, esparto i pozostałych materiałów w rodzaju stosowanych do wyplatania; wyroby koszykarskie i wikliniarskie – wyłącznie brykiety ze słomy i siana

        smile
        • perla Re: PP Komorowski jest lepszy w podpisywaniu 19.11.10, 23:23
          dachs napisał:

          > Typuję Cię na pozycję nr 33
          > Wyroby ze słomy, esparto i pozostałych materiałów w rodzaju stosowanych do w
          > yplatania; wyroby koszykarskie i wikliniarskie – wyłącznie brykiety ze sł
          > omy i siana

          >
          > smile

          nawet śmieszne ale nie trafione.
          W ogóle te przepisy są śmieszne, a niektóre nawet poważnie brzmiące. Ludzie się gubią w tym i sądzą, że tak powinno być.
          Bo widzisz Borsuk, cały biznes polega na tym, że ludziom mówi się to co ci ludzie chcą usłyszeć. Im trzeba mówić, że na tym zyskają. A ludzie chcą zyskać. I zyskują tak, że są wyrąbani na maksa.
          Swoją drogą ciekaw jestem czy ktoś przyłączy się do zabawy i znajdzie gdzie w tej ustawie wcina 250 milionów zł. A przecież podstawową zasadą jest zasada zachowania. Słowem, te pieniądze nie znikną, one się po prostu gdzieś ulokują właśnie. smile))
          • dachs Re: PP Komorowski jest lepszy w podpisywaniu 20.11.10, 11:26
            perla napisał:


            > Swoją drogą ciekaw jestem czy ktoś przyłączy się do zabawy i znajdzie gdzie w t
            > ej ustawie wcina 250 milionów zł. A przecież podstawową zasadą jest zasada zach
            > owania. Słowem, te pieniądze nie znikną, one się po prostu gdzieś ulokują właśn
            > ie. smile))

            Bo sam pieniądz szczęścia nie daje, musi do kogoś należeć. smile
            Nie podejmuję się studiowania tej ustawy, poddaje się i nie zarobię tych 250 milionów.
            I tak już więcej cygar nie wypalę i więcej whisky nie wypiję. smile
    • polazrski Re: Ty maniak masz to cos i prez.Obama 20.11.10, 11:57
      to docenia.
      wyborcza.pl/1,76842,8689529,Polacy_maja_to_cos.html
      Teraz jeszcze wydęb od niego, co on naprawde mysli o polskich obozach koncentracyjnych.wink
    • taziuta Re: O "patiotyzmie" Komorowskiego dla Borsuka 20.11.10, 13:37
      manny-jestem napisał:

      > Komentarz?

      Cześć Maniuś smile
      A co z Twoim komentarzem? Nie leń się!

      P.S.
      Nie przeczytałem wszystkich postów i jeśli już gdzieś skomentowałeś, to proszę o linka,
      i (we wówczas) z góry przepraszam za posądzenie o lenistwo umysłowe. wink
Pełna wersja