Kaczyński poucza na szczyt NATO

19.11.10, 16:32
Jarosław Kaczyński napisał list do Prezydenta RP i rządu - "co mają robić na szczycie NATO w Lizbonie". Do wykonania i jemu zameldowania. Rosja to wróg, obecny rząd doprowadza do upadku bezpieczeństwa Poslki.- tak w skrócie napisał. Taki się stał z Jarusia papież "My, z bożej łaski Jarosław K..."
Dobre.
I taki cwaniaczek, zimny politykierek, chciał zostać prezydentem. Na szczęście Polacy nie chcieli...zadziałała "szczepionka" 2 lat rządów Jarusia jako premiera i 4 lat jego braciszka jako prezydenta RP.
Najlepsze w tym wszystkim że Jaruś K. nie wziął udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy Prezydencie, na którym omawiano właśnie strategię Polski na szczyt NATO. Nie brał udziału w opracowywaniu a teraz próbuuje dyrygować...wodzuś Jaruś dalej chce prowadzić...gdzie? Kogo? Na co?
Starczy tego. Na szczęście pis-prezydencik może teraz pisać sobie a muzom...
    • hasz0 Re: Kaczyński poucza na szczyt NATO 19.11.10, 16:43

      • pan.scan Nie trzeba, Mieciu. Osracyzm wobec ciebie 19.11.10, 17:00
        nadal obowiązuje.

        hasz0 napisał:
        ...wyjaśnić PO kolei? ..tylko POproś...
    • wikul Re: Kaczyński poucza na szczyt NATO 19.11.10, 16:48
      Bezczelność, ignorancja, tupet, cynizm, głupota ? Nie wiem jak to nazwać. Facet nie uznaje rządu, ignoruje prezydenta i konstytucyjne władze a pisze listy do premiera pouczając go co ma czynić.
      • andrzejg Re: Kaczyński poucza na szczyt NATO 19.11.10, 17:04
        i wysyła posłańców na skargę do murzyna
      • hasz0 _____Kaczyński MUSI pouczać na szczyt NATO debili! 19.11.10, 17:08

        • hasz0 Żyd "pan" Scan z "Mieciem" na ustach nie musi czyt 19.11.10, 17:10

          • pan.scan Mieciu, ten czerwony kolor, którym ozdabiasz stale 19.11.10, 17:22
            swoje wypoty to pozostałość z ulubionej młodości w ORMO 1968?

            Niech żyje nam towarzysz Stalin!
            On usta czerwieńsze ma od malin!

            Przyzwyczajenie to druga natura, Mieciu.

            https://bi.gazeta.pl/im/5/5006/z5006965N.jpg
            • hasz0 ostatni dureń mialby wiecej wstydu nawet piq bytak 19.11.10, 17:29

              • hasz0 zapytaj tego faceta i kończ na pętli jaką sobiesam 19.11.10, 17:43

                • hasz0 pytaj szmato! 19.11.10, 17:44
                  "Pochód długości 30 -50 metrów przeszedł spod T-2 z ogromnym transparentem "Prasa kłamie" do gmachu Politechniki. Pamiętam, że na czele szli profesorowie z Wydziału Elektroniki (dawniej Łączności): Marian Suski, Zbigniew Żyszkowski i Tadeusz Tomankiewicz. Ich obecność dawała nam przekonanie, że profesura popiera nasze działania i sympatyzuje z nami. Zdawaliśmy sobie sprawę, że chodzi o sprawy zasadnicze, bliskie każdemu otwartemu i myślącemu człowiekowi.

                  Jak zostali wyłonieni przywódcy strajku?

                  Powiedziałbym, że przypadkowo i spontanicznie. Były to osoby popularne w środowisku studenckim, które miały zdolności organizacyjne, często pełniące jakieś funkcje w organizacjach studenckich. Taką osobą była Kasia (Konstancja) Surmacz, w owym czasie studentka Wydziału Elektrycznego, która miała znajomych w różnych ośrodkach w Polsce, więc wysyłała tam nasze koleżanki i kolegów, żeby uzyskać jak najświeższe i wiarygodne informacje. Ona była łącznikiem i organizatorem naszych kontaktów zewnętrznych. Ja wszedłem do Komitetu Organizacyjnego, gdyż jako szef Komisji Turystyki ZSP na PWr miałem duże doświadczenie zdobyte przy organizacji rajdów. W sposób naturalny skierowano więc do mnie sprawy związane z organizacją pobytu tak dużej ilości ludzi na strajku. W ramach dwóch zespołów troszczyliśmy się o kuchnię i recepcji, sanitariaty, wpuszczanie i wypuszczanie ludzi z budynku, który był zamknięty ze względu na możliwość prowokacji. Do naszego zespołu, dołączyły osoby z innych uczelni i w ciągu kilku godzin powstał komitet międzyuczelniany. Stał się on komitetem "politycznym", który synchronizował działania strajkowe na różnych uczelniach, wydawał odezwy, a potem redagował ulotki. Jego zadaniem była też kontynuacja działań związanych z naszymi postulatami, doprowadzenie do opublikowania pełnej informacji o wydarzeniach w Warszawie, a potem już także o zdarzeniach w innych ośrodkach akademickich, np. o ataku sił bezpieczeństwa na Uniwersytet Jagielloński. Tak, że mój akces wynikał ze zdolności organizacyjnych, a potem już trzeba było to ciągnąć.

                  A jak przebiegał strajk?

                  Zaczęło się piknikowo. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że będą na nas tak duże naciski. W pierwszej części najważniejsza była sprawna organizacja i zapewnienie bezpieczeństwa. Czekaliśmy na opublikowanie naszych postulatów. W nocy , w auli ktoś grał utwory Chopina. Po jakimś czasie atmosfera jednak zaczęła się zmieniać. Myślę, że działali tu różni prowokatorzy, który zaczęli rozpowszechniać informacje o zbliżającym się ataku milicji. Około pierwszej w nocy nastąpił taki popłoch, że zaczęliśmy się obawiać paniki. Udało się jednak opanować tę sytuację, ale na nas (czyli na Komitet Organizacyjny) nieustannie naciskano, by zakończyć strajk i wyprowadzić ludzi. Nie chcieliśmy tego zrobić, chociażby ze względu na krążące dookoła PWr samochody milicyjne. Nie byliśmy pewni, czy osoby wychodzące z budynku nie zostaną pobite przez siły bezpieczeństwa, więc postanowiliśmy "okopać" się w gmachu uczelni. Mieliśmy przygotowane wyjście awaryjne kanałami podziemnymi, co w razie zagrożenia pozwoliłoby wyprowadzić ludzi. Na wartowni (wejście przy starym budynku elektrycznym) sprawdzano legitymacje studenckie osobom, które wchodziły do budynku i aby uniknąć prowokacji, ograniczono ruch zarówno na zewnątrz, jak i do wewnątrz. Strajk skończył się w sobotę około godz. 14.00 i wtedy w ordynku opuściliśmy teren PWr całą dużą grupą. A więc wytrwaliśmy do końca, nie ulegliśmy presji i nie uciekliśmy. Wszystko odbyło się tak, jak zostało zaplanowane.

                  Jakie stanowisko zajęły władze Uczelni?

                  To się zmieniało w czasie. Poparcie Rektora Z. Szparkowskiego i jego otoczenia bywało mniej lub bardziej jawne. Czuliśmy je, choć nie było wyrażane praktycznie. Oczywiście nie było to zachęcanie nas do protestu. Podczas pierwszej części strajku spotykaliśmy się z gestami wyrażającymi dużą sympatię zarówno ze strony personelu uczelni, jak i samego Rektora. Po delegalizacji strajku i wydaniu nakazu opuszczenia uczelni, nie mogli już oni w żaden sposób oficjalnie nas popierać, ale czuliśmy, że profesura w zasadniczych sprawach stoi po naszej stronie. Nie da się tego powiedzieć o Komitecie Uczelnianym PZPR, który pełnił rolę straszaka. My, jako Komitet Organizacyjny, przygotowaliśmy spotkania z członkami tego komitetu, podczas których byliśmy narażeni na agresywne ataki i oskarżenia o zamach na władzę ludową.

                  Komu przekazywaliście swoje postulaty?

                  Po pierwszym wiecu skierowaliśmy je do władz PWr, a więc i do KU PZPR. Miały być one przekazane prasie. Natomiast te, które były publikowane w formie ulotek przez Międzyuczelniany Komitet Strajkowy, zostały przedstawione przedstawicielowi Komitetowi Wojewódzkiemu PZPR panu Rafajłowiczowi na spotkaniu, które odbyło się w gabinecie Rektora parę dni po strajku. My byliśmy bardzo idealistyczni i działaliśmy otwarcie, nie ukrywaliśmy się. Uważaliśmy, że jeśli powiemy Partii, o co nam chodzi, to ona zareaguje na to pozytywnie. Niestety, nie było żadnej reakcji ze strony władz partyjnych.

                  Strajk okupacyjny się skończył, a wasze żądania nie zostały spełnione. Czy zdecydowaliście się na kontynuację działań?

                  Ukonstytuowany w czasie strajku Międzyuczelniany Komitet Strajkowy postanowił spotykać się dalej, aby doprowadzić do realizacji postulatów studenckich. Właśnie z tego komitetu wyłoniła się najpierw piątka a potem trójka redakcyjna. W jej skład oprócz mnie wchodzili: Władek Sidorowicz i Jurek Jerych. Spotykaliśmy się w różnych miejscach Wrocławia by redagować ulotki protestujące przeciwko niemożności publikacji naszej deklaracji w prasie oraz donoszące o wydarzeniach w innych ośrodkach akademickich. Generalnie nie miało to dalekosiężnego celu. Chodziło o przekazanie pełnej informacji opinii publicznej, tym bardziej, że wokół tych wydarzeń została rozpętana histeryczna nagonka wprowadzająca elementy antysemickie. W prostocie serca czuliśmy, że jest to naciągane, a atak jest niewspółmierny do faktów.

                  Jakie konsekwencje ponieśli uczestnicy i organizatorzy strajku?

                  Pierwsza była aresztowana Kasia Surmacz (PWr). Prawie w tym samym czasie został zatrzymany Władek Sidorowicz (AM). Mnie aresztowano 26 marca, czyli 8 dni po zakończeniu strajku, a Jurka Jerycha (WSSP) - w kwietniu. Kasi postawiono zarzut o naruszenie podstaw ustroju, co wiązało się z karą nie mniejszą niż 8 lat pozbawienia wolności. Ponieważ nie udowodniono jej tego, prawomocnym wyrokiem została uniewinniona. Jednak została wyrzucona z uczelni, a pobyt w więzieniu (przy ul. Kleczkowskiej) odbił się poważnie na jej zdrowiu. My odpowiadaliśmy z artykułów porządkowych z przedwojennego kodeksu karnego i byliśmy oskarżeni o tworzenie organizacji, której ustrój miał pozostać nieznany dla oficjalnych władz. Mimo że niewiele nam udowodniono, przesiedzieliśmy w więzieniu do września, czyli pół roku. I właśnie skazano nas na pół roku, w zawieszeniu.

                  W innych przypadkach było to zazwyczaj relegowanie z uczelni lub przerwa w studiach. Mnie się udało, ponieważ moja praca magisterska była już oddana, a ostatniego dnia strajku miałem zdawać egzamin dyplomowy. Jako członek Komitetu Organizacyjnego nie mogłem opuścić budynku, więc umożliwiono mi zdanie tego egzaminu w poniedziałek. Dzięki memu ojcu, który zdążył odebrać dyplom z dziekanatu zaraz po moim aresztowaniu, więc miałem prawo posługiwać się stopniem magistra inżyniera. Natomiast było wielu studentów ostatniego roku studiów, którym wstrzymano wydawanie dyplomów chyba na dwa lata i wobec urzędu zatrudnienia byli tylko inżynierami. To wiązało się z niższym uposażeniem.

                  Wiem, że był Pan bardzo dobrym studentem i jeszcze przed strajkiem proponowano Panu pracę na PWr. Jak udział w wydarzeniach marcowych wpłynął na Pana karierę zawodową?

                  Po wyjściu z więzienia zostałem oddany do dyspozycji pełnomocnika ds. zatrudnienia działającego na PWr. Dostałem nakaz pracy do "Elwro" na trzy lata. Można powiedzieć, że zostałem łagodnie potraktowany w porównaniu z innymi, bo w tym czas
                  • hasz0 __w 25 rocznicę urodzin i imieniny Hasza Sobótka 19.11.10, 17:53
                    Przeczesywaliśmy z R105 z profesorem Marianem Suskim
                    mistrzem olimpijskim w szabli z Olimpiadyw Berlinie (proponowal mi asystenturę)
                    masyw Slęży i Raduni wposzukiwaniu ciala mego promotora pracy mgr "System śledzący satelity niskoorbitalne z ukł. anten spiralnych" w 1968 r. prof. Tadeusza Tomankiewicza.
                    Podarłem pożyczoną kurtkę.....a z marzniętemu solenizantowi słwny profesor postawił setkę czystej w Sobótce "Pod Misiami".

                    Byleś wtedy z w ORMO ZSMP z Śledzińską-Katarsińską cepie?

                    Pochód długości 30 -50 metrów przeszedł spod T-2 z ogromnym transparentem "Prasa kłamie" do gmachu Politechniki. Pamiętam, że na czele szli profesorowie z Wydziału Elektroniki (dawniej Łączności): Marian Suski, Zbigniew Żyszkowski i Tadeusz Tomankiewicz
                    • hasz0 Re: __w 25 rocznicę urodzin i imieniny Hasza Sobó 19.11.10, 17:55
                      wywalczył brązowy medal zespołowy ostatnią walką, ktorą wyfgrał i zdobył dla drużyny braz.
                      --
                    • pan.scan Kogo to obchodzi, farbowany bolszewiku? 19.11.10, 17:56
                      Pisz swe "wolnościowe" memuary i opublikuj je u Sakiewkiewicza.
                      • hasz0 ..gazetę ukradłeś Zydzie razem z familią KPP 19.11.10, 18:01
                        Solidarności draniu jeden bez honoru......znaczek oddał......menda
                        a GW NALEŻNĄ NARODWI POLSKIEMU do 1 wolnych wyborów .... przywłaszczyli za grosze
                        • hasz0 familia KPP broni PZPR TW WSI...wrogów narodu pols 19.11.10, 18:03

                          • hasz0 _________________dla KOGO groźne Ty baranie jeden? 19.11.10, 18:04

                            • hasz0 Re: _________________dla KOGO groźne Ty baranie j 19.11.10, 18:13

                • pan.scan Byłeś również studenckim kapustą, Mieciu? Wcale 19.11.10, 17:47
                  mnie to nie dziwi, skoro masz opinię bolszewika.
                  • hardy1 Re: Byłeś również studenckim kapustą, Mieciu? Wca 19.11.10, 18:28
                    Pan.scanie - mam małe pytanko - z kim Ty tu tak rozmawiasz? Czy z tym co sam siebie dookreślił cyfrą przy swoim nicku? Mam czyściutko bez tego "cyfrowego" - oszczędność czasu i czystość czytania. Bohomazy odpadają...
                    Pytam tylko z czystej ciekawości. Wystarczy króciutka odpowiedź smile
                    • pan.scan Dokładnie tak, z # przeze mnie zwanym Mieciem 19.11.10, 18:44
                      z racji pokrewieństwa narodowych dusz z Moczarem. Wkręca się w każdy wątek z wklejkami nie na temat, bo praktycznie całe forum go ignoruje. Kawał pisowskiego wała, na którego szkoda fotygi.
                      • hardy1 Re: Dokładnie tak, z # przeze mnie zwanym Mieciem 19.11.10, 19:37
                        big_grin No popatrz - Twoje nazwanie tegoż "zerocyfrowego" - "Miecio" też mi się z Moczarem skojarzyło...myślałem że to jego imię a to jednak dookreślenie big_grin "Kto nie z Mieciem tego zmieciem"...- bieda dla niego że mało już takich jak on.

                        "Ignor" to jednak dobre narzędzie.
                        Dzięki.
                        • hasz0 Re: Dokładnie tak, z # przeze mnie zwanym Mieciem 19.11.10, 20:11

                          • hasz0 __________dwie lebiegi tu meritum sprawy bez magla 19.11.10, 20:27
                            ____1*

                            *Kaczyński MUSI pouczać na szczyt NATO debili!
                            hasz0 19.11.10, 17:08 Odpowiedz
                            • hasz0 _____zrozumiałeś Hardy?...nie?.......tak myślałem 19.11.10, 20:37

                              to z postu Scana
                              Podoba Ci sie?

                              odkrywca.pl/forum_pics/picsforum23/sracz1.jpg
                              • hasz0 Re: _____zrozumiałeś Hardy?...nie?.......tak myśl 20.11.10, 08:39

    • pan.scan Jak to u Norwida było? 19.11.10, 17:04
      ..."Lecz z ludźmi zwykle bywa, mówiąc bez przymówki,
      Że złożyć jedną głowę muszą dwa półgłówki"...
      • hardy1 Re: Jak to u Norwida było? 19.11.10, 17:41
        Hmmm...brak jednej połówki?
        • pan.scan Re: Jak to u Norwida było? 19.11.10, 17:45
          Otóż to.

          hardy1 napisał:

          > Hmmm...brak jednej połówki?
    • hardy1 Re: Kaczyński poucza na szczyt NATO 21.11.10, 01:32
      Taaa...to Jaruś tyle się natrudził nad instruowaniem premiera przed wyjazdem...a skąd miał wiedzieć że powinien prezydenta?...a tu w Lizbonie zawarto wczoraj porozumienie o ew. wspólnej budowie tarczy antyrakietowej NATO i Rosji. Po raz pierwszy określono też w nowej 10-letniej strategii NATO - Rosja już nie jest zagrożeniem a jest państwem współpracującym w zachowaniu pokoju.

      No to teraz już dla Jarusia K. wszyscy są wrogami - na czele z Obamą, Sarkozym, Merkel, Cameronem i innymi. No jak tak mogli?! To on pisze o zagrożeniu ze strony Rosji, poucza dokładnie jak ma postępować NATO...a oni taką siurpryzę mu odwalili...no jak tak można było... Jarusiowi?! On tego nie popuści...
      • wikul Biedny ten Kaczyński, walą w niego ... 21.11.10, 18:20
        ...nawet towarzysze partyjni, a jego Wielkiego Brata odsądzają od czci i wiary.

        ...Prezydencie Lechu Kaczyński
        Jeszcze zanim zostałeś Prezydentem Rzeczpospolitej, jako Prokurator Generalny tej samej Rzeczpospolitej wstrzymałeś ekshumację Żydów zamordowanych w 1941 r. w Jedwabnem. Dzięki tej Twojej decyzji, we wszystkich mediach Żydzi mogli kłamać i pomawiać o ten mord Polaków. Urzędujący wtedy prezydent A. Kwaśniewski przypisał ten mord Polakom i w naszym imieniu przepraszał Żydów.
        Panie Prezydencie – pamiętamy.
        Prezydencie Lechu Kaczyński
        To dla Ciebie marszałek sejmu Rzeczpospolitej, M. Jurek zmienił porządek obrad i pośpiesznie przyjęto uchwałę o zwrocie Żydom w naturze – w polskiej ziemi, bo Skarb Państwa rozkradziony stoi pusty – 20% z 65 mld $ USA, których żądają od Polski gangsterzy ze Światowego Kongresu Żydów. O tym uchwalonym rabunku na Polsce i Polakach mogłeś chwalić się Żydom w Izraelu i w USA podczas swojej wizyty.
        Panie Prezydencie – pamiętamy.
        Prezydencie Lechu Kaczyński
        W swoim liście do przywódców żydowsko-masońskiej loży „Niezależny Zakon Synów Przymierza” – Independent Order of B’nai B’rith, syjonistycznej agendy zwalczającej katolicyzm i narody europejskie, wyrażałeś radość z jej reaktywowania w Polsce.
        Panie Prezydencie – pamiętamy.
        Prezydencie Lechu Kaczyński
        W prezydenckim pałacu katolickiej Polski zapalałeś żydowską menorę, symbol nienawiści i zwycięstwa żydów nad nie-żydami.
        Panie Prezydencie – pamiętamy.
        Prezydencie Lechu Kaczyński
        Jako zwierzchnik sił zbrojnych patronowałeś likwidacji polskiej armii i opłaconemu przez polskiego podatnika i wbrew jego woli udziałowi resztek tej armii w zbrodniczej, amerykańsko-syjonistycznej operacji w Afganistanie i w Iraku.
        Panie Prezydencie – pamiętamy.
        Prezydencie Lechu Kaczyński
        Zlekceważyłeś uroczystość ku czci setek tysięcy polskich ofiar pomordowanych przez barbarzyńców z UPA, a zaszczyciłeś swoją obecnością zjazd Ukrainców w Sopocie.
        Panie Prezydencie – pamiętamy.
        Prezydencie Lechu Kaczyński
        W imieniu Narodu Polskiego, łamiąc Konstytucję Rzeczpospolitej i własną prezydencką przysięgę bezprawnie ratyfikowałeś traktat lizboński, konstytucję nowego, bolszewickiego państwa, Unii Europejskiej powstającej na gruzach narodowych państw Europy. ...

        kandydaci2010.wordpress.com/2010/04/14/requiem-dla-prezydenta/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja