Gość: Stary Re: Czy powinnismy pozwolic na zakup ziemi w Polce obcokrajowcom? IP: *.clover.com.au 19.07.01, 12:02 Gość portalu: Sen napisał(a): > Po mojej krucjacie przeciwko rasizmowi, pora na inny temat. Sadze ze troche > bardziej skomplikowany ale jako ze powinienem sie w tej chwili uczyc-mam > nadmiar czasu do zmarnowania. Moje instynkt ekonomisty oczywiscie podpowiada > mi ze jakiekolwiek ograniczenia w handlu ziemia sa bledem, ograniczaja wolnosc > Polakow (do sprzedazy) i obcokrajowcow (do kupna), stworza tylko korupcje i > przedluza okres ograniczenia dostepu Polakow do pracy w UE. Jakie jest wasze > zdanie? Calkowicie sie zgadzam z instynktem ekonomisty. Moje zdanie jest takie, ze jest bez zadnego znaczenia, kto osobiscie jest wlascicielem. Wiekszosc gruntu, na ktorym stoi centrum Londynu nalezy - prywatnie i dziedzicznie - do pol tuzina arystokratow brytyjskich i absolutnie nic z tego nie wynika (za wyjatkiem tego, ze zaden ich spadkobierca nie bedzie nigdy musial zarabiac na zycie jakakolwiek praca). Biurowiec, w ktorym pracuje w Sydney, nalezy do malajsko-singapurskiej spolki finansowej z mniejszosciowym udzialem koreanskim, ale winda wcale od tego nie chodzi gorzej. Nawiedzonych, spiewajacych "Nie damy ziemi, skad nasz rod" zapytuje uprzejmie, co ci zaborczy Krzyzacy zrobia z ta prapolska ziemia, ktora podobno maja w te pedy wykupic przy pierwszej okazji? Zaladuja na wagony i zabiora do Reichu, a tu zostanie dziura do srodka Ziemi? Ogrodza drutem kolczastym i na plocie napisza "Nur fur Deutsche", w srodku ogrodzenia wszystko bedzie w markach i nie wolno bedzie mowic po polsku? Ludnosc wysiedla albo rozstrzelaja, a niedobitkow pognaja batogiem do roboty? Oj, ludzie, ludzie... Jesli juz macie takie (idiotyczne) obawy, drodzy posiadacze gruntow w kraju, no to po prostu NIE SPRZEDAWAJCIE. Sila was Teutoni nie wywlaszcza. Wsrod brytyjskich politologow sa dwie szkoly na temat, kiedy Polska znormalnieje. Jedna glosi ze za 50-70 lat. Druga, ze okolo dziewiecdziesiat. Jestem zwolennikiem tej drugiej. Musza odejsc w przeszlosc conajmniej dwa pokolenia i totalnie musi sie zmienic sposob myslenia. Inaczej Polska zostanie skansenem ciasnoglowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbych 25% ziemi rolnej w zachodniej Polsce w rękach Niemców IP: 155.158.215.* 19.07.01, 12:12 Ty tam w tej Austrii, to reprezentujesz czyje interesy? Może pośredniczysz w zakupach ziemi węgierskiej? Zamień w poście "25% ziemi rolnej w zachodnich Węgrzech w rękach Austriaków" ''zachodnie Węgry'' -> ''zachodnią Polskę'' i "Austriaków" -> "Niemców", a łatwo uzyskasz uzasadnienie tytułu tego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: 25% ziemi rolnej w zachodniej Polsce w rękach Niemców IP: *.clover.com.au 19.07.01, 12:30 Gość portalu: Zbych napisał(a): > Ty tam w tej Austrii, to reprezentujesz czyje interesy? > Może pośredniczysz w zakupach ziemi węgierskiej? > > Zamień w poście "25% ziemi rolnej w zachodnich Węgrzech w rękach Austriaków" > ''''zachodnie Węgry'''' -> ''''zachodnią Polskę'''' > i "Austriaków" -> "Niemców", > a łatwo uzyskasz uzasadnienie tytułu tego postu. > > > > > Ja, zlotko, nie w Austrii tylko w Australii mieszkam i wielkim sie glosem pytam "CO Z TEGO?!" Welug twoich kryteriow, to Australia dawno ulegla rozbiorowi terytorialnemu pomiedzy USA, Wielka Brytanie i Japonie. Tylko niestety moj urzad podatkowy nie chce tego zauwazyc i dalej kaze mi placic podatek wedlug (wyzszych) stawek australijskich a nie (nizszych) amerykanskich. Pytam sie: CO ONI Z TYM GRUNTEM ZROBIA? Do Reichu wywioza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbych Re: 25% ziemi rolnej w zachodniej Polsce w rękach Niemców IP: 155.158.215.* 19.07.01, 13:19 O, najmocniej Szanownego Pana przepraszam. rzeczywiście trudno sobie wyobrazić pośrednictwo w handlu ziemią między Austrią i Węgrami realizowane via Australia. Zawsze mi to ''au'' i ''at'' komutuje, zwłaszcza jeśli ktoś na antypodach wypowiada się w kwestiach starego kontynentu. Wracając do tematu, trudno oczekiwać, żeby posiadał Pan jakikolwiek sentyment w stosunku do ziemi australijskiej. To tak, jakby Islandczyk przyjeżdżający na saksy do Polski miał się w przyszłości przejmować tym, że cała polska ziemia jest już w rękach niemieckich. Nie dziwota też, że wisi Panu fakt, iż - jak Pan pisze - cała Australia nie należy już nie tylko do rdzennych Australijczyków, ale nawet do tych napływowych. Czy zresztą ktokolwiek przejmuje się terenami, po których niegdyś wiodły słynne szlaki tubylcze (songlines)* Tym bardziej, że poza kwitnącymi wybrzeżami Australii (która poza tym jest zwykłą pustynią), napływowi Australijczycy wycofują się nagminnie z półpustynnych terenów interioru. Wygląda na to, że koniec końców Aborygeni mogliby bez przeszkód odzyskać swoje ''songlines''(poza wybrzeżem). Problem w tym,że ich kultura przepadła bezpowrotnie. Problem, Szanowny Panie, polega również na tym, że próbuje nas Pan traktować jak owych Aborygenów (a tymczasem można by do nich od biedy odnieść co najwyżej dawnych Prusów, którzy zniknęli z etnograficznej mapy dziejów w wyniku beztroskiego ''importu cywilizacji'' przez Konrada Mazowieckiego; a może chce Pan nam zafundować drugi taki import cywilizacyjny?) albo może nawet jak wasze kangury, którym jest wszystko jedno, czyje plony chrupią, przynajmmniej dopóki nie urządzicie sobie z nich obiektów polowań sportowych. Tak więc słusznie pisząc jedną ręką, że "jeśli nie chcemy, to nie musimy sprzedawać", niech Pan nam tego prawa drugą reką nie odbiera. Cała ta dyskusja ma na celu sprowokować Polaków do myślenia długo-, a nie doraźnie-falowego. Dzisiaj Niemcy i Austriacy nie zdobywają ziemi za uncję ołowiu, stawiając dotychczasowych właścicieli pod murem. Uzyskują ten sam efekt oddając w zamian swoje Merce i inny szajs, napędzając sobie przy tym doskonałą koniunkturę. W krótkim też czasie sprowadzą polskie społeczeństwo do miejskiej diaspory, która jednak nie zamieszka odpowiedników kwitnących wybrzeży Australii, a będzie wegetowała w miastach-slamsach, dopóki nie ulegnie totalnemu rtozproszeniu po świecie, a wszelki ślad po tym narodzie zaginie w bardziej trwały sposób niż po słowiańskich Prusach. *) a z którymi oni (podobnie jak Indianie PłnAmer) nigdy nie utożsamiali się w 2-geometrii (posiadania ziemi doskonale opanowanej przez obszarników i kolonizatorów), tylko co najwyżej w 1-geometrii (której podstaw z kolei nie jest w stanie nie tylko opanować, ale nawet sobie wyobrazić przeciętny Europejczyk), a która sprowadza się do tego, że pomiędzy dwoma punktami istnieje nieskończona liczba krzywoliniowych trajektorii jednowymiarowych, z których zasadniczo każda powinna umozliwić przedostanie się z jednego punktu startowego do docelowego. Własnością Aborygenów były mapy-pieśni, które pozwalały na wybór takich trajektorii, które pozwalały na przemieszczenie się we względnie komfortowy sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: 25% ziemi rolnej w zachodniej Polsce w rękach Niemców IP: *.clover.com.au 20.07.01, 02:12 Przeprosiny panskie przyjmuje, jednoczesnie lagodnie upominajac sie o prawo uczestnictwa w dyskusji bez wzgledu na moje miejsce zamieszkania. Rozumiem, ze pan imputuje, iz nikt zamieszkaly tak daleko nie moze zrozumiec polskiej duszy. Otoz niekoniecznie, podobnie jak nie kazdy ornitolog musi latac. Rownie lagodnie chcialbym upomniec pana, ze ja nie jestem tu na saksach. Pojecie saksow jest mi obce i niemile. Mieszkam tu stale z wlasnego wyboru, tu sie naturalizowalem, ozenilem, zalozylem rodzine - bynajmniej nie z materialnej koniecznosci czy administracyjnego przymusu. Mysle, ze pan po prostu nie jest w stanie przestapic mysla granic paradygmatu panstwa narodowego, solidarnosci szczepowej, "blut und boden" niemieckich filzofow, podzialu swiata na ''swoich'' i ''obcych''. Wydaje mi sie rowniez ze z tego powodu nie ogarnia pan fenomenu panstw wielokulturowych i wielonarodowych, dynamizmu "Nowego Swiata" a raczej nowych swiatow, zaludnionych przez konkwistadorow, kolonizatorowa i imigrantow. Panu naturalnie wolno nie poczuwac sie do wiezi z tym konceptem, ale mnie wolno nie poczuwac sie do obowiazkowej wiezi z panskim. Zlosliwosci panskie na temat zaglady kultury australijskich Aborygenow trafiaja w proznie, poniewaz nie poczuwam sie osobiscie do odpowiedzialnosci za ten tragiczny proces ani troche wiecej niz za zaglade cierpliwego i lagodnego homo neandrthalensis przez gatunek homo sapiens. Lub nieco blizej, za wytluczenie lagodnych i cierpliwych Luzyczan przez pelnych temperamentu Polan. Prosze jednak przyjac moje komplementy za zapoznanie sie ze stosowna literatura, poniewaz wiekszosc osob czyniacych sobie argument z losu Aborygenow nic na ten temat nigdy, w odroznieniu od pana, nie przeczytala. Dla jasnosci - nad zaglada kultury Aborygenow ubolewam razem z panem. Kwestia ta niemniej zostala przypieczetowana na dlugo przed moim poczeciem. Bardzo mi przykro, jesli czuje sie pan Luzyczaninem w przededniu zaglady z reki Polan. Badz czcigodnym senatorem SPQR nasluchujacym krokow Wandali z jak najgorszymi przeczuciami. Niemniej nie sadze, by ktokolwiek zechcial powstrzymac prawa ewolucji, ekonomii i fizyki, aby utworzyc specjalnie dla pana odpowiedni rezerwat lub skansen, na terenie ktorego bedzie obowiazywac inna ewolucja, inna ekonomia i inna grawitacja. Z szacunkiem i pozdrowieniami z kwitnacego wschodniego wybrzeza Australii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbych Re: 25% ziemi rolnej w zachodniej Polsce w rękach Niemców IP: 155.158.215.* 23.07.01, 10:45 To prawdziwa przyjemność móc z Panem wymieniać poglądy. Dziękuję za ten niezwykle stonowany ton, który mógłby stać się prawdziwym wzorem dla wielu Forumian. Oto jak można elegancko i bez inwektyw starać się wypunktować przeciwnika. Sam odbieram to jako niezłą nauczkę dla siebie, bo dałem się nieco ponieść zaczepno-agresywnej atmosferze dominującej na tym Forum. Jestem też daleki od odbierania komukolwiek prawa do wypowiedzi. Sam fakt, że podjął Pan ten wątek dowodzi, że sprawa jest dla Pana na tyle istotna, aby poświęcić jej nieco własnego czasu. Nie mniej jednak zawsze będę utrzymywał, że pewne kwestie dotyczące bezpośrednio naszego kraju muszą być rozstrzygane przez i na korzyść Polaków go zamieszkujących w sposób patriotyczny (tzn. z dbałością o interes własny powiązany z interesem Ojczyzny), a nie w sposób kosmopolityczny (z dbałością o - przykładowo -interes emigracji powiązany z interesem jej przybranych ojczyzn czy jakimś bardziej abstrakcyjnym - globalnym). Rezerwuję sobie tym samym (w ramach wolności wypowiedzi) prawo zwalczania tych poglądów, które moim zdaniem (bez uzurpowania sobie prawa na nieomylność) nam szkodzą. Pozdrowienia Zbych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku A czy chcemy być wolnym narodem w Wolnym Świecie? IP: *.mofnet.gov.pl 19.07.01, 13:50 Czy chcemy pozostać socjalistycznym ludem z Dzikiego Wschodu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbych Właśnie o to chodzi: chcemy pozostać wolnym narodem w Wolnym Świecie? IP: 155.158.215.* 19.07.01, 13:59 Mam wrażenie, ze cała obecna batalia toczy się jedynie i aż o to tylko, żebyśmy w ogóle pozostali jakimś ludem, dobrze przy tym zakorzenionym w rzeczywistości przyszłej Europy, a nie lebiodą, którą zmiecie wiatr historii. No chyba, że dla ciebie idea Zjednoczonej Europy jest tożsama z kosmopolityzmem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Re: Właśnie o to chodzi: chcemy pozostać wolnym narodem w Wolnym Świec IP: *.mofnet.gov.pl 20.07.01, 09:34 Chcę aby Polska była szanowanych partnerem, podobnym do innych krajów Wolnego Świata, które ja szanuję. Chcę, żeby Anglik w Kanadzie, Grecji i w Polce mógł robic swobodnie interesy. Chcę, żeby Polak w Niemczech mógł tak samo swobodnie inwestować jak w USA i Portugalii. Chcę, żeby Włoch mógł w Polsce kupować ziemię tak samo swobodnie jak w Holandii czy Nowej Zelandii. Chcę żeby każdy mieszkaniec Wolnego Świata, mógł zatrudniać kogo chce, wolny od terroru swoich krajowych związków zawodowych, żeby mógł sprzedawać co chce (oczywiście tylko swoje) i komu chce. Wiem, że to dużo, jak na tak rozpoczęty wątek, ale swoboda sprzedawania nieruchomości jest tylko jednym z wielu aspektów integracji z Wolnym Światem. Jeżeli mój rząd zabrania mi sprzedawać moją ziemię tym co najlepiej płacą, to wiem, że mój kraj wciąż nie jest wolnym krajem, a ja nie jestem wolnym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbych Co dla ciebie oznacza pozostać wolnym narodem w Wolnym Świecie? IP: 155.158.215.* 20.07.01, 11:08 Widzę, że dla ciebie poziom twojej wolnosci obraca się wokół pieniądza. Chcesz móc sprzedać to, kupić tamto i chcesz, zeby ci w tym nikt nie przeszkadzał. Zostań dealerem. Kup i sprzedaj materiał do produkcji bomby atomowej ''niewielkiego'' rażenia. Zacznij pośredniczyć w handlu bronią chemiczną i najlepiej bakteriologiczną. Wykup za bezcen i odsprzedaj Niemcowi z dziesięciokrotnym przebiciem parę powiatów w Polsce. Tylko nie szukaj i nie oczekuj ode mnie na tym forum rozgrzeszenia. Ja nawet nie jestem wierzący. (Jako zapewne praktykującemu katolikowi przyjdzie ci je o wiele łatwiej uzyskać przed konfesjonałem. Uważam, że wam rozwiązywanie waszych dylematów moralnych przychodzi dzięki tej instytucji nazbyt tanio.) Chociaż niezupełnie niewierzącym. Do niedawna wierzyłem jeszcze w instynkt samozachowawczy ogółu Polaków. No coż, będziemy mieli to, na co sobie zasłużymy. Dowiedziemy w ciągu najbliższych paru lat, czy jesteśmy skuteczną i wartościową nacją, czy tylko efemerydą niezdolną do ukształtowania własnej trwałej państwowości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Stać się! a nie: pozostać, częścią Wolnego Świata. IP: *.mofnet.gov.pl 20.07.01, 11:49 Mnie zawsze najbardziej imponowali Holendrzy - twórcy kapitalizmu, którzy do dziś dają dobry przykład bardziej zacofanym sąsiadom. Oczywiście moje marzenie, aby Polacy stali się podobni do Holendrów, jest nierealne za mojego życia, ale pójdźmy choćby śladem USA, czy Hiszpanii. Rozwijajmy się, choćby jak Niemcy z NRD, byle wygrzebać się wreszcie z tych ruin RWPG. Wejście do NATO to tylko pierwszy krok, ale to jeszcze za mało, aby móc powiedzieć, że już jesteśmy częścią Wolnego Świata. Turcja od dawna jest w NATO i co? Nie chcę żeby Polska stała się Turcją północy. A wszystkim, którzy boją się kolonizacji naszych ziem przez Niemców odpowiadam zawsze: Wyobraźcie sobie, że Ukraina pozwoliła obcokrajowcom nabywać ziemię. Czy chcecie osiedlić się i zamieszkać w tym dzikim, zacofanym kraju? Śmiesznym jest wyobrażać sobie, że Niemcy wychowani w komforcie, czystości, porządku, jednym słowem - z naszego punktu widzenia - w luksusie, zechcą się grzebać w naszych postsocjalistycznych brudnych śmieciach. Obserwujemy niestety zjawisko odwrotne, Niemcy z NRD przenoszą się na zachód, tak jak zrobiliby to Polacy, gdyby otworzyć granice. Piszę: "niestety", bo to, czego nam najbardziej brakuje, to gwarancji, że po wejściu do UE będziemy dla Europejczyków równie atrakcyjnym krajem, jak kraje UE dla nas. Jeżeli już coś nam grozi, to masowy napływ do Polski ludzi ze wschodu, bo to dla nich, a nie dla Niemców, Polska jest atrakcyjna. Tego samego zresztą boją się Niemcy. PS. Jestem ateistą i nie boję się przyznać do wiary, że wolność możliwa jest tylko tam, gdzie nie rządzi ani Partia, ani Kościół. Jeżeli ktoś wierzy, że możliwa jest wolność bez pieniędzy, to znaczy, że wierzy w komunizm. Nie jest możliwy wolny rynek bez pieniędzy. Świat nie może być wolny bez wolnego rynku. Tylko w wolnym świecie narody i państwa mogą zachować wolność, a tym samym tożsamość i dumę. Naród, który nie uczestniczy w wolnym handlu, jest narodem niższej jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbych Czy nie zauważyłeś jeszcze, że już jesteśmy częścią Wolnego Świata? IP: 155.158.215.* 20.07.01, 14:18 I to od paru dobrych lat? Nareszcie jesteśmy na swoim i zamiast odrobinę nacieszyć się z takim trudem odzyskaną wolnością, my pchamy się w kolejną podległość, nie oglądając się wogóle na bilans i warunki na jakich ma się to dla nas odbywać. Doprawdy, musisz być bardzo młody, jeśli ślepo wierzysz w to, że wolność raz zdobyta jest czymś raz na zawsze danym. Podobnie twoje poglądy zostały zdominowane przez tendencje liberalne panujące w obozie naszych rządzących, przez które sprowadzili oni nas do parteru (bieżąco mamy poniżej 1% wzrostu). To że pieniądz daje wolność, to po części jedna z wielkich prawd (podobnie jak inna, która mówi że same pieniądze szczęścia nie dają). Ale daje ją tylko tym, którzy go posiadają. To ich niewolnikiem stajesz się we współczesnym świecie, gdy szukasz pracy najemnej. A większości naszych rodaków to własnie grozi przy obecnej 5-10 krotnej róznicy w poziomie życia między nami i Unią. Ulegniemy po prostu jako nacja rozproszeniu pod dyktando włascicieli wszystkiego, co jeszcze pozostało nasze na naszym terytorium. A niewiele tego już zostało. Praktycznie tylko ziemia. Wiara w mit o wolnym handlu i liberalizacji gospodarki to najcięższy grzech naszych elit rządzących. W świecie obowiązuje generalna zasada łamania wszędzie, gdzie się tylko da zasad liberalnego handlu. Państwa wysoko rozwinięte w sposób zdecydowanie antyliberalny (w stosunku do obcej konkurencji) sprawują kontrolę nad swoim handlem zagranicznym. Dbają wyłącznie o interes własnych producentów, bo państwo to oni. U nas banda nic-nie-posiadających-nieuków dorwała się do władzy i przy okazji wyprzedaży (a właściwie rozdawnictwa) majątku narodowego próbuje w tej mętnej wodzie uszczknąc coś i dla siebie. Do tego niezbędny jest im pełny liberalizm. Także od władzy sądowniczej. Taka jest różnica. Wytargali już majątek narodowy w miastach, zabierają się za ziemię. Będziemy mieli g... a nie wolność, jeśli nic nie będziemy posiadali, poza ochotą dania d... każdemu, kto machnie nam przed oczami zwitkiem zielonych. > Jeżeli ktoś wierzy, że możliwa jest wolność bez pieniędzy, to znaczy, że wierzy w komunizm. Jeżeli ktoś wierzy, że możliwe jest zrobienie wielkich pieniędzy na skalę całego kraju na drodze liberalizacji handlu zagranicznego, to jest kretynem wierzącym w przestrzeganie przez kogokolwiek, kto się liczy, świętych praw wolnej gry rynkowej. >Nie jest możliwy wolny rynek bez pieniędzy. Ale, na litość, przecież istnienie pieniądza nie gwarantuje samo w sobie istnienia wolnego rynku. > Świat nie może być wolny bez wolnego rynku. Co za bzdura, a Wolny Świat, w którym żyjemy, to jest twoim zdaniem Swiat Wolnego Rynku? Wolnego kolego! Bo się obśmieję po pachy ))) >Tylko w wolnym świecie narody i państwa mogą zachować wolność, a tym samym tożsamość i dumę. Co za tautologia. Świat nigdy nie był i nie będzie wolny w jakimś absolutnym sensie. Liberalizacja rynku oznacza tylko lokalne i nader rzadkie popuszczanie wodzy (przypominające popierdywanie) przez interwencjonizm państwowy. Z dumą będziemy się mogli obnosić, gdy po tym, co się szykuje, rzeczywiście uda nam się zachować tożsamość. >Naród, który nie uczestniczy w wolnym handlu, jest narodem niższej jakości. Naród niższej jakości, to taki naród, który nie ma czym przeciwstawić się interwencjonizmowi co bogatszych państw i zamiast walczyć o uzyskanie maksymalnego wzrostu, żeby jak najszybciej dogonić tamte (nawet po 20-50 latach; w końcu jesteśmy dopiero naście lat po ślubie z fizyczną wolnością), liberalnie oddaje się za bezcen każdemu chętnemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # , że już jesteśmy częścią Wolnego od zasad Świata? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.07.01, 13:27 No nareszcie Watkowicz z otwarta glowa, widzacy autorytety, profesjonalistow i generatorow faktow medialnych, takimi jakimi sa naprawde. Ci sami intelektualisci, politycy i dziennikarze (gospodarczy, dochodzeniowi, partyjnobrotowi itp.) ktorzy "sprawdzili" sie w komunie, sa ekspertami od kapitalizmu, demokracji bezprzymiotnikowej i wolnosci do Unii, handlu, przedsiebiorczosci, eutanazji, aborcji i narkotykow etc. Kiedys ten sam likwidowal powiaty Gierkowi teraz wprowadzal (prof.Kulesza), Kiedys indoktrynowal beton w KC, jako lektor BP KC PZPR socjalistyczna "ekonomia" teraz po "reformie" recznie steruje bankiem narodowym a stopami, inflacja.. w RPP. Kiedys internacjonalizowal mlodziez, pozniej sport a teraz zamienia mentalnosc bohaterow w ukojonych bez winy ludobojcow, miast mieszkan obronil emerytury Morelom, Michnikom i Wolinskim. Ale tez wetem zostawil wysokie podatki, a zniesienie ulg puscil. Inny fajkowo-brodaty inteligent z praca doktorska o "k.... a Paris ", pozostawil w ambasadach bierutowcow, i nie zajaknal sie nigdy w obronie dobrego imienia kraju. Nastepca za drugi paszport wysluchac w pokorze najgorzsych obelg i oszcerstw, ku zachwytowi opinii publiczne w Polsce. Sa "zagraniczni" przeciez !! Wojsko nie moze sie obronic przed swoimi ministrami, Premier broni kapitana i razem z Pineiro wywalaja sprawiedliwosc z kapiela. Walcza wszyscy razem o zamowienia nie polskich a zagranicznych firm. Nawet z branzy obrony najpierw MIG 29, a potem cos z Izraela zapominajac jakby, ze to do NATO. Ostani ciag przewrotnosci nieprawdopodobnych dopelnia, w otoczce narkotycznej mediow, procesu pomieszania pojec najprostszych w mlodych umyslach, zdelogizowanych absurdem "nieuchronnosci wyboru" zamiast wyboru racjonalnego,nieodwracalnego, jak widze, zniewolenia umyslow Jesli mi Pan Zbych odpisze, ze nie ma 35 lat, bede zachwycony !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # , że już jesteśmy częścią Wolnego od zasad Świata? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.07.01, 13:54 No nareszcie Watkowicz z otwarta glowa, widzacy autorytety, profesjonalistow i generatorow faktow medialnych, takimi jakimi sa naprawde. Ci sami intelektualisci, politycy i dziennikarze (gospodarczy, dochodzeniowi, partyjnobrotowi itp.) ktorzy "sprawdzili" sie w komunie, sa ekspertami od kapitalizmu, demokracji bezprzymiotnikowej i wolnosci do Unii, handlu, przedsiebiorczosci, eutanazji, aborcji i narkotykow etc. Kiedys ten sam likwidowal powiaty Gierkowi teraz wprowadzal (prof.Kulesza), Kiedys indoktrynowal beton w KC, jako lektor BP KC PZPR socjalistyczna "ekonomia" teraz po "reformie" recznie steruje bankiem narodowym a stopami, inflacja.. w RPP. Kiedys internacjonalizowal mlodziez, pozniej sport a teraz zamienia mentalnosc bohaterow w oskarzonych bez winy ludobojcow, miast mieszkan obronil emerytury Morelom, Michnikom i Wolinskim. Ale tez wetem zostawil wysokie podatki, a zniesienie ulg puscil. Inny fajkowo-brodaty inteligent z praca doktorska o "k.... a Paris ", pozostawil w ambasadach bierutowcow, i nie zajaknal sie nigdy w obronie dobrego imienia kraju. Nastepca za drugi paszport wysluchac w pokorze najgorszych obelg i oszczerstw, ku zachwytowi opinii publiczne w Polsce. Sa to min. "zagraniczni" przeciez !! Wojsko nie moze sie obronic przed swoimi ministrami, Premier broni kapitana i razem z Pineiro wywalaja sprawiedliwosc z kapiela. Walcza wszyscy razem o zamowienia nie polskich a zagranicznych firm. Nawet z branzy obrony najpierw MIG 29, a potem cos z Izraela zapominajac jakby, ze to do NATO. Ostani ciag przewrotnosci nieprawdopodobnych dopelnia, w otoczce narkotycznej mediow, procesu pomieszania pojec najprostszych w mlodych umyslach, zdelogizowanych absurdem "nieuchronnosci wyboru" zamiast wyboru racjonalnego,nieodwracalnego, jak widze, zniewolenia umyslow Jesli mi Pan Zbych odpisze, ze nie ma 35 lat, bede zachwycony !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # , że już jesteśmy częścią Wolnego od zasad Świata? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.07.01, 13:54 No nareszcie Watkowicz z otwarta glowa, widzacy autorytety, profesjonalistow i generatorow faktow medialnych, takimi jakimi sa naprawde. Ci sami intelektualisci, politycy i dziennikarze (gospodarczy, dochodzeniowi, partyjnobrotowi itp.) ktorzy "sprawdzili" sie w komunie, sa ekspertami od kapitalizmu, demokracji bezprzymiotnikowej i wolnosci do Unii, handlu, przedsiebiorczosci, eutanazji, aborcji i narkotykow etc. Kiedys ten sam likwidowal powiaty Gierkowi teraz wprowadzal (prof.Kulesza), Kiedys indoktrynowal beton w KC, jako lektor BP KC PZPR socjalistyczna "ekonomia" teraz po "reformie" recznie steruje bankiem narodowym a stopami, inflacja.. w RPP. Kiedys internacjonalizowal mlodziez, pozniej sport a teraz zamienia mentalnosc bohaterow w oskarzonych bez winy ludobojcow, miast mieszkan obronil emerytury Morelom, Michnikom i Wolinskim. Ale tez wetem zostawil wysokie podatki, a zniesienie ulg puscil. Inny fajkowo-brodaty inteligent z praca doktorska o "k.... a Paris ", pozostawil w ambasadach bierutowcow, i nie zajaknal sie nigdy w obronie dobrego imienia kraju. Nastepca za drugi paszport wysluchac w pokorze najgorszych obelg i oszczerstw, ku zachwytowi opinii publiczne w Polsce. Sa to min. "zagraniczni" przeciez !! Wojsko nie moze sie obronic przed swoimi ministrami, Premier broni kapitana i razem z Pineiro wywalaja sprawiedliwosc z kapiela. Walcza wszyscy razem o zamowienia nie polskich a zagranicznych firm. Nawet z branzy obrony najpierw MIG 29, a potem cos z Izraela zapominajac jakby, ze to do NATO. Ostani ciag przewrotnosci nieprawdopodobnych dopelnia, w otoczce narkotycznej mediow, procesu pomieszania pojec najprostszych w mlodych umyslach, zdelogizowanych absurdem "nieuchronnosci wyboru" zamiast wyboru racjonalnego,nieodwracalnego, jak widze, zniewolenia umyslow Jesli mi Pan Zbych odpisze, ze nie ma 35 lat, bede zachwycony !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Co dla ciebie oznacza pozostać wolnym narodem w Wolnym Świecie? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.07.01, 12:44 Gość portalu: Zbych napisał(a): > Widzę, że dla ciebie poziom twojej wolnosci obraca się wokół pieniądza. > Wykup za bezcen i odsprzedaj Niemcowi >z dziesięciokrotnym przebiciem parę powiatów w Polsce. > Dowiedziemy w ciągu najbliższych paru lat, czy jesteśmy skuteczną i > wartościową nacją, czy tylko efemerydą niezdolną do ukształtowania własnej > trwałej państwowości. Ja to juz wiem - przejecie bankow i mediow bylo przekroczeniem masy krytycznej. Zapewnia to poprzez blokade informacji rzady rodzin zbrodniarzy "stalinowskich", zapewnienie o korzysciach decycji, ktore od 11 lat + 8 stanu wojennego niestety nie dla wiekszosci. Mniejszosci gora - systemowo. W 1992 narod utracil ostatnia szanse rozwoju. Pozostalo pzrystosowac sie, na grobach ojcow wstydliwie zmiemniajac napisy, do : '' przestapienia mysla granic paradygmatu panstwa narodowego, solidarnosci szczepowej, "blut und boden" niemieckich filzofow, podzialu swiata na ''''swoich'''' i ''''obcych''''. '' ''ogarniecia fenomenu panstw wielokulturowych i wielonarodowych, dynamizmu "Nowego Swiata" a raczej nowych swiatow, zaludnionych przez konkwistadorow, kolonizatorowa i imigrantow. naturalnego poczuwania sie do wiezi z tym konceptem, a nigdy nie poczuwac sie do wiezi z panskim (wyj. "patriotycznym"). Czy Pani woli dzialke ?? Nie, nigdy wole by Pan ja posiadl za jakakolwiek cene !!! Kochany Panie Sulku ! ( Poreczycielu Pineira - polpatrioty kubanskiego). Sprzedam swoje 350 m2 zachodniemu inwestorowi po polskiej cenie z nowym eleganckim, ekonomicznym domkiem za prawo sprzatania, spania przygotowania potraw w nowoczesnej kuchni i pielegnacji przepieknego ogrodu. W umowie zastrzegam sobie prawo wykupu po cenie niemieckiej, gdy dorobie sie na dobrej pracy jaka zapewni mi niemiecki inwestor. Mam wpis wlasn. do Ks. Wiecz. Prosze rodakow o referendowanie zgodne z rada patriotow np. australijskich ! Odpowiedz Link Zgłoś