Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszędzie

03.12.10, 19:20
Jednym z otwarcie ujawnianych społecznych pobudek donosicielstwa było opowiedzenie się po stronie władz okupacyjnych (a pewnie i w innych okolicznościach po stronie każdej władzy), swoisty l e g a l i z m. [...] byc może chodzi tu o przekonanie, że obowiązujących reguł należy przestrzegać, niezaleźnie od ich prawomocności i sensowności. [...] Przestrzeganie przepisów jest dla takich osób źródłem poczucia bezpieczeństwa, a nieprzestrzeganie ich - także przez innych - stanowi zagrożenie. Być może takim właśnie legalistą był autor listu nr 79, który pisał: wedle zarządzenia Pana o przymusowym obowiązku do robót rolnych do Niemiec począwszy od lat 16/25 lat włacznie wymieniony przezemnie pisemnie panu, ten jegomość się u k r y w a (podkr. moje - B. E.) do tej pory obecnie przed p r a w e m (podkr. moje - B. E.), więc na co on zasługuje, i co mu grozi za to? Zasługuje na najsurowsze ukaranie.

Barbara Engelking "Szanowny panie gistapo. Donosy do władz niemieckich w Warszawie", Warszawa 2003, str. 103-104.
    • matelot Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 03.12.10, 19:41
      Oto klasyczny przykład na pomylenie ortopedy z pederastą. Jego przebrana w damskie szmatki dworska gnidowatość wyłożył się jak długi porównując przestrzeganie prawa swojej ojczyzny z "prawem" okupanta.

      No ale godne "pochwały" jest powołanie się na istniejący w literaturze przykład. Szkoda, że tylko jeden, wszak WDG gustujesz w licznych przypisach. Czasem tak licznych, że jest ich więcej niż autorskiego tekstu. smile
      • xiazeluka Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 03.12.10, 20:04
        Towarzyszu, fajnie, że przeczytaliście.
        Szkoda, że co drugie zdanie. Może zmyliło Was, że trochę treści było w nawiasie.
        • matelot Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 04.12.10, 00:21
          Czytałem sam, przykro mi, że Waszej Gnidowości dwoi się w oczach. Wasza Gnidowatość Dworska chciała dać mi nauczkę za przestrzeganie Prawa o Ruchu Drogowym. Prawa ustanowionego w wolnej Ojczyźnie, przeciwstawiając mi, w pijanym zapewne widzie, lewo niemieckich okupantów. Do tego dołączyła sfora kundelków z pod znaku krzyża, gotowych zapomnieć, że Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie. Miło patrzeć jak schodzicie na psysmile
          • xiazeluka Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 06.12.10, 07:35
            Towarzyszu, lewo o ruchu drogowym nie zostało ustanowione w "wolnej Ojczyźnie", lecz za czasów prl. 50 km/h po mieście to wynalazek Jaruzelskiego, opisany w ustawie z 1 lutego 1983 r. Ustawa ta funkcjonowała w części aż do 1998 roku, po czym została zastąpiona nową - co wcale nie znaczy, że zmieniającą literalnie każdy zapis poprzedniczki.

            Wynika więc z powyższego, że przez 10 lat lewo komunistycznych okupantów Wam nie przeszkadzało. Co potwierdza przypuszczenie, że za hitlerwców byscie byli szmalcownikiem, bo, po pierwsze, "takie było lewo", a po drugie, nad tym lewem cały czas istniały przepisy wyższej rangi, czyli międzynarodowe konwencje, bynajmniej nie uchwalone pod naciskiem tow. Hitlera. A zgodnie z tymi konwencjami, ludność okupowana miała stosować się do zarządzeń władzy okupacyjnej.
            • rycho7 Belzebub z Watykanu okupantem 06.12.10, 08:11
              xiazeluka napisała:

              > ludność okupowana miała stosować się do zarządzeń władzy okupacyjnej.

              Brak uleglosci wobec komisarzy politycznych jest obraza uczuc religijnych. Lewo okupanta nazywane jest prawem naturalnym. Poczatek okupacji jest swietowany jako "chrystianizacja" obelgami wobec przeslania Chrystusa.

              Prawo jest warte jedynie tyle ile sila, ktora wymusza jego stosowanie.

              Pozostaje jedynie "kto kogo". Obecnie jestem slabszy, no striemitsja nada.
              • matelot Re: Belzebub z Watykanu okupantem 06.12.10, 09:25
                Słusznie Rycho, prawisz. Jego Gnidowatość Dworska jest gorącym tego lewa zwolennikiem (zapatrzony w Michałkiewicza?) Szczęśliwie za jazdę po pijaku będzie potraktowany tak jak wszyscy i pewnie nad tym boleje bo prawo o ruchu drogowym nie rozróżnia czy przodek był tylko świnią czy także krwiopijcą wink
                • xiazeluka Re: Belzebub z Watykanu okupantem 06.12.10, 10:01
                  Zbyt usilnie szukacie aliantów, towarzyszu. Herr Richard opisał Was, towarzyszu. Was - posłusznego szmalcownika.
            • matelot Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 06.12.10, 09:42
              A ta Ustawa oparła się o Konwencję Wiedeńską. Jak Wasza Gnidowatość widzi, Jaruzelski miał wpływ na prawo o ruchu drogowym obowiązujące z niewielkimi różnicami w niemal całej Europie. A przez wielu jest wciąż niedoceniany jak Adolf Gitler, nieprzymierzając, idol Waszej Gnidowatości.

              A wracając do meritum... zmiany w prawie tworzy się pod wyłaniające się potrzeby. Są inne auta, inne drogi i inne priorytety niż przed laty. Wasza Gnidowatość, jako zagorzały konserwatysta, wprowadziłby, zapewne, obowiązek machania flaga przed jadącym autem i prawdę mówiąc bym się z tym zgodził gdyby na prywatnych włościach Waszej Gnidowatości ktoś ostrzegał służbę, że JGD wybrał się właśnie na przejażdżkę i niech kto żyw zwiewa bo z pijanym idiotą nigdy nic nie wiadomo.
              No ale to tylko teorie bo wiadomo, ze Was nie stać na więcej niż na jedno piwo w barze pod chmurką. Cóż... gryzipiórków ci u nas dostatek i tylko wybitni żyją jak ludzie. Reszta gryzie własną łapę i wyładowuje frustrację na forach GW a niektórzy jeszcze w "salonie", gdzie można się wy*s*rać na dywan nie budząc zdumienia towarzystwa podobnych frustratów.
              Miłego dnia...wink
              • xiazeluka Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 06.12.10, 10:05
                Hitlerowskie przepisy oparły się o międzynarodowe konwencje nt. prwadzenia wojny. To równie dobre uzasadnienie jak jaruzelska konwencja wiedeńska, cokolwiek to było. Jeśli więc byliście posłuszni swjemu przelożonemu Spawaczowi, to z całą pewnością nie opieralibyście się tow. Hitlerowi. Tym bardziej, że tow. Hitler nieposłusznych zabijał, a Spawacz tylko prześladował.

                Wasze "meritum" to łagodne określenie kubła z nieczystościami, które usiłowaliście wylać na Mła. Dyskutowanie o mnie, zamiast o tym, co napisałem, wprost dowodzi, że nie macie niczego na swoją obronę, szmalcowniku-legalisto.
                • matelot Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 06.12.10, 10:39
                  big_grin
                  Kończ Waść bo umrę ze śmiechu!
                  • xiazeluka Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 06.12.10, 10:47
                    A zdychaj... - jak to powiedział jakiemuś perzowi Boguś Linda.
                    • matelot Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 06.12.10, 10:53
                      xiazeluka napisała:

                      > A zdychaj... - jak to powiedział jakiemuś perzowi Boguś Linda.
                      >

                      ================
                      Chciałbyś, Gnido Dworska. Ale niedoczekanie. Jeszcze nasr... na twój grób.
                • rycho7 stanowisko anarchisty fatalisty 06.12.10, 10:58
                  xiazeluka napisała:

                  > nie macie niczego na swoją obronę, szmalcowniku-legalisto.

                  Ja nie widze potrzeby aby sie bronic przed "pogladami", w szczegolnosci Twoimi. Mozesz mnie uwazac za kogo chcesz. O gustach sie nie dyskutuje.

                  Ja zaakceptuje kazdy ustroj, w ktorym to jedynie ja bede cesarzem-papiezem.

                  W miedzyczasie czuje sie zwolniony przez przemoc panstwowa od wszelkiej odpowiedzialnosci. To znaczy gotow jestem popelnic wszelkie niegodziwosci byle nie wejsc w konflikt z dintojra (prawem) silniejszego. Bo nie widze roznicy miedzy przemoca Pol Pota lub Belzebuba z Watykanu. Leberalizm Myszka Miki nie jest w stanie oszukac mojej szczujnosci. Stac mnie na niegodziwosc oporu przed pociaganiem przez Was sznureczkow. Jestem z definicji niemoralny, czyli odporny na robienie ze mnie mieska armatniego.
                  • xiazeluka Re: stanowisko anarchisty fatalisty 06.12.10, 15:14
                    Ciekawe, że odpowiadasz na post nie adresowany bezpośrednio do Ciebie, Herr Richardzie.

                    Synek, a kto Ci broni zostać cesarzem-papieżem? Zamiast produkować niestrawny makaron swojej "szczujności" (fajne), wywrzyj presję na rzeczywistość. Jeśli zostaniesz cesarzem-papieżem, to nie będę miał szansy akceptować Twojej potencji.
                    • rycho7 Re: stanowisko anarchisty fatalisty 06.12.10, 16:16
                      xiazeluka napisała:

                      > Ciekawe, że odpowiadasz na post nie adresowany bezpośrednio do Ciebie

                      Mam zdanie dotyczace tego co piszesz. Jak chcesz przywatnosci to pisz na priva.

                      > Synek, a kto Ci broni zostać cesarzem-papieżem?

                      A czy ja twierdze, ze ktos mi broni? Wiem, ze jest to jedynie kwestia mojego osobistego stosunku do zawlaszczen sematycznych terrorystow panstwowych.

                      > Zamiast produkować niestrawny makaron swojej "szczujności" (fajne), wywrzyj
                      > presję na rzeczywistość.

                      Musze takze miec radosc z zycia. Nawijanie Ci makaronu na uszy jest zabawne, szczegolnie w ODPOWIEDZI na Twoje yntelektualne xZadecia.

                      > nie będę miał szansy akceptować Twojej potencji.

                      Tak to wlasnie planuje. Nie bedzie Was, bedzie las.
                      • hasz0 brak zasad = tyż zasada 06.12.10, 16:18

                        • rycho7 Re: brak zasad = tyż zasada 06.12.10, 18:55
                          hasz0 napisał:

                          >

                          U Ciebie jest przypadek szczegolny. Mowisz co innego i robisz co innego. Prawo omijasz "moralnoscia".

                          Ja Ciebie od lat dopraszam sie o jasne stawianie sprawy, to cos jak zasada. Nie chce sie nieslusznie domyslac. Ty pomawiasz, ze to przejaw IQ, tak jak xPsyWiaze, ze impotencja. Kretynowi na goscinnych wystepach nie mam zamiaru odpowiadac, gdy ten osiagnal swoj typowy poziom ochodzac od ad rem do ad personam.
                      • xiazeluka Re: stanowisko anarchisty fatalisty 06.12.10, 16:23
                        Mam zdanie dotyczace tego co piszesz. Jak chcesz przywatnosci to pisz na priva.

                        Reagujesz jak kopnięty z glana pies. Żaliłem się na publikę?

                        A czy ja twierdze, ze ktos mi broni?

                        Takie sprawiasz wrażenie - bo jojczysz i się dopraszasz.

                        Musze takze miec radosc z zycia.

                        Najwięcej radości miałbyś na tronie cesarza-papieża. Radości bardziej wyszukanej od podwórkowego nawijania makarnu. Piastując takie stanowisku nikt by nie ośmielił się wspomnieć o Twojej impotencji.

                        Tak to wlasnie planuje.

                        Ciągle planowanie dowodzi braku decyzji.
      • prawdziwy.davout Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 03.12.10, 22:09
        matelot napisał:

        " przestrzeganie prawa swojej ojczyzny z "prawem" okupanta."

        Usprawiedliwiasz zatem Niemców za przestrzeganie ustaw norymberskich ?
        • rycho7 pycha tych ktorym darowano glorie 03.12.10, 22:28
          prawdziwy.davout napisał:

          > Usprawiedliwiasz zatem Niemców za przestrzeganie ustaw norymberskich ?

          Nie ma usprawiedliwienia dla kleski. Zwyciezcow sie nie sadzi.

          Przeoczyles, ze zamiast reparacji z lat 20-tych byl Plan Marshalla. Nauka nie poszla w las.

          Glupota jest zapominanie, ze akcja rodzi reakcje.
          • hasz0 _________dlatego wnuk dziadków się POdoba!!_______ 04.12.10, 00:06

            • rycho7 Re: _________dlatego wnuk dziadków się POdoba!!__ 04.12.10, 09:19
              hasz0 napisał:

              >

              A co Ci sie nie podoba? Napisz, ja nie bede sie domyslal.

              Jak nie boisz sie reakcji to rzucajac kogos na kolana mozesz sie zdziwic gdy Ci odgryzie IQ. Czego jestes wybitnym przykladem.
      • manny-jestem Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 06.12.10, 19:30
        A Ty Matelotku przestrzegałeś prawa PRL?
    • qwardian Re: Amatorom przestrzegania "prawu" zawsze i wszę 03.12.10, 19:42
      Dlatego pełną sympatią darzę Erica Roberta Rudolpha, który podkładał bomby pod klinikami aborcyjnymi. Jego akty traktuję jak ataki na urzędników hitlerowskich, odpowiedzialnych za zbrodnie..
      • rycho7 wspolnota metod 03.12.10, 22:08
        qwardian napisał:

        > Jego akty traktuję jak ataki na urzędników hitlerowskich , odpowiedzialnych za zbrodnie..

        Kosciol to wierni. Dzieki Tobie juz wiemy kto odpowie za 2000 lat niegodziwosci. Te drobne 1,5 miliarda.
    • rycho7 nie dyskutuje z Twoim upodobaniem do rozstrzeliwan 03.12.10, 19:47
      do rozstrzeliwania Ciebie. O gustach sie nie dyskutuje.

      xiazeluka napisała:

      > opowiedzenie się po stronie władz okupacyjnych (a pewnie i w innych
      > okolicznościach po stronie każdej władzy), swoisty l e g a l i z m.

      Jako anarchista fatalista jestem za legalizmem. Nie mam zamiaru nadstawiac glowy za cudze urojenia. Legalizmu szczegolnie wymagam od waadzy. W polaczkolandii nigdy nie wiem z ktorej strony mnie kopna.

      Psychiatryczna normalnosc definiuje jako pokore wobec silniejszego.

      Oczywiscie skrycie zawsze daze do tego by byc silniejszym. Wtedy ja bede dyktowal prawo, Ty mozesz je nazywac dintojra. Ja skrycie kazde Twoje prawo nazywam dintojra.
    • sz0k pisałem już tutaj podobnie 03.12.10, 20:07
      "Niesamowite jest to jak takie osoby z jednej strony potrafią nieustannie wygadywać: "no i co z tego, że to jest głupie i bez sensu ale takie jest prawo", "ale to jest zapisane w prawie", "ale będziesz łamał prawo" a z drugiej lać łzy nad Holokaustem i zachodzić w głowę "jak do tego mogło dojść?". A no mogło właśnie dzięki takim snajperom i innym oddającym boską cześć prawu stanowionemu przez człowieka. 70 lat temu snajpery szły w pierwszym szeregu pałkarzy bić i wywalać ze sklepów Żydów: "bo tak im kazało prawo", a dzisiaj nie mogą zrozumieć jak mogło do tego dojść... "
      forum.gazeta.pl/forum/w,13,116949160,116949160,Prawo_stanowione_przez_czlowieka_w_roli_bozka.html
      • hasz0 __czy Blida miała prawo do posiad. broni? a Kalisz 03.12.10, 20:24
        do łamania prawa podczas przesłuchania Ziobry?

        Będą znów dyskutować w 101 durnych POSTACH MĄDRALI
        o SWOJEJ DURNOCIE

        forum.gazeta.pl/forum/w,13,119371684,119474166,_chlorofil_chemoglobina_flora_fauna_CO2_O2.html?wv.x=2
      • allegro.con.brio Re: pisałem już tutaj podobnie 03.12.10, 20:50
        > 70 lat temu snajpery szły w pierwszym szeregu pałkarzy bić i wywala
        > ć ze sklepów Żydów: "bo tak im kazało prawo", a dzisiaj nie mogą zrozumieć jak
        > mogło do tego dojść...

        A gdyby tak 3/4 Żydów w Polsce posiadało wtedy w domach nielegalną broń...
        • qwardian Re: pisałem już tutaj podobnie 03.12.10, 21:08
          allegro.con.brio napisał:

          > A gdyby tak 3/4 Żydów w Polsce posiadało wtedy w domach nielegalną broń...


          Snajper ci odpowie: Ordnung must sein...
        • matelot Re: pisałem już tutaj podobnie 04.12.10, 00:27
          allegro.con.brio napisał:

          > > 70 lat temu snajpery szły w pierwszym szeregu pałkarzy bić i wywala
          > > ć ze sklepów Żydów: "bo tak im kazało prawo", a dzisiaj nie mogą zrozumie
          > ć jak
          > > mogło do tego dojść...
          >
          > A gdyby tak 3/4 Żydów w Polsce posiadało wtedy w domach nielegalną broń...
          ================
          To może dzisiaj byłoby o 3/4 mniej pasożytów żerujących na biednym, bo głupim narodzie.
          Tym narodzie...
    • marouder.eu Mowisz o literze, xieciuniu:) 03.12.10, 21:34
      Gieneralnie, choc rzecz jasna nie mam za tym zadnych danych, tylko intuicje, "dobrzy", to ci, ktorzy zachowuja w sobie ducha, w tym wypadku ducha prawsmile
      • rycho7 5500 lat tradycji Pasztunwali 03.12.10, 22:18
        marouder.eu napisał:

        > "dobrzy", to ci, ktorzy zachowuja w sobie ducha, w tym wypadku ducha praw

        "Dobrzy" (tu i teraz) posiadaja inteligentne bomby, ktore slusznie likwiduja zbiorowo niewinnych cywilow, dzieci, ciezarne i starcow.

        Duch praw to posiadanie jeszcze "inteligentniejszych" rakiet.

        Duch praw to takze nieuchronnosc kary na suwerenie, ktory dopuszcza zbiorowa odpowiedzialnosc bez udowadniania winy. Zycie poczete jest bez watpienia zbiorowo odpowiedzialne bez udowadniania winy. Niech sie stanie.
    • perla postawiłem kiedyś podobne pytanie odnośnie 04.12.10, 09:40
      denuncjacji Żydów w czasie 2 wś.
      Bo zgodnie z jakimś konwencjami odpowiedzialność za tereny okupowane ponosi okupant a ludność ma się stosować do praw okupanta.
      Zgodnie z tym, wysnułem prowokacyjny wniosek, że za okupacji hitlerowskiej denuncjacja Żyda była zgodna z prawem a ukrywanie Żyda było łamaniem prawa.
      Forumowicze się powściekali na to, ale długo nie mogli zaprzeczyć logice takiego rozumowania. Dopiero, o ile pamiętam, bodajby Scan wpadł na proste rozwiązanie mylności takiego wniosku.
      Ale cała tamta sytuacja pokazała, ze sporo jest takich co nie pomyśli o obowiązującym prawie, lecz je bezwzględnie i ślepo przestrzega właśnie.
      • rycho7 woluntaryzm biurw 04.12.10, 09:58
        perla napisał:

        > sporo jest takich co nie pomyśli o obowiązującym prawie, lecz je bezwzględnie
        > i ślepo przestrzega właśnie.

        W Rzeczykatobolszewickiej jest nadmiar takich, ktorzy dzierzac wladze "tworczo" mysli o obowiazujacym prawie.

        Ja bedac bezkarnym na stanowisku rzadowym lub samorzadowym tez moglbym "myslec".

        Jako ciemna masa bede denuncjowal Pierdly.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja