dokowski
16.04.04, 12:55
"Polacy starają się odwieść USA od ataku na znajdujące się w "polskiej
strefie" święte miasto Nadżaf, gdzie kryje się al Sadr i jego bojówkarze
(...) Polacy w odróżnieniu od Amerykanów chcą negocjować z Muchtadą al Sadrem
nazywanym przez generałów USA "przestępcą".".
Jakiś sympatyk islamskich terrorystów wkręcił się do GW. A okazuje się, że
plotka ta nie ma żadnych podstaw, jest zwyczajne oszczerstwo rzucone na
Polaków. Jedyna informacja potwierdzająca to oszczerstwo brzmi następująco:
"Według naszych informacji wątpliwości wobec proponowanej przez Amerykanów
operacji w Nadżafie zgłosił na odprawie w Bagdadzie dowódca wielonarodowej
dywizji gen. Mieczysław Bieniek. Generał podkreśla też, że dywizja nie
powinna uczestniczyć w operacjach ofensywnych, bo ma stabilizować sytuację w
Iraku, a nie prowadzić wojnę".
Czyli autor oszczerstwa sam niejako mówi nam: "tak, przyznaję, to było
oszczerstwo" - facet nazywa się Paweł Wroński. Zobaczymy, który z Polaków
przyzna się do tego, że chce negocjować z terrorystami, bo tylko to może
uratować honor Wrońskiego.