qwardian
04.01.11, 07:44
Z relacji świadków zgłaszających się do prokuratury wynika, że podczas pierwszej i drugiej tury wyborów w Wałbrzychu na potęgę handlowano głosami. Robert S., którego zeznania ma już prokuratura, twierdzi, że za 2 tys. zł podczas pierwszej tury kupił ok. 200 głosów. Za to miał dodatkowo dostać jeszcze 900 zł i obietnicę zatrudnienia w Wałbrzyskim Związku Wodociągów i Kanalizacji (WZWiK).
To właśnie prezesa tej firmy - Stefanosa Ewangielu i jednocześnie szefa klubu radnych PO w wałbrzyskiej radzie miejskiej - Robert S. wskazuje jako organizatora kupczenia głosami.
W poniedziałek opublikowaliśmy stenogram rozmowy Ewangielu z Robertem S. Już po wyborach obaj spotkali się, aby Robert S. został przyjęty do pracy. W rozmowie martwili się, czy w związku z doniesieniami o kupowaniu głosów wybory będą unieważnione. W innej rozmowie, którą Robert S. odbył ze swoją znajomą Agnieszką, również zamieszaną w kupowanie głosów, ta ostatnia przyznaje, że dostała od radnego powiatowego PO Piotra Głąba 500 zł na kupowanie głosów.
Więcej... wyborcza.pl/1,75478,8899875,PO_zrzuca_z_siebie_Walbrzych.html#ixzz1A2rWnePM