Komuna po prostu kneblowala i zastraszala :O)

13.01.11, 21:46
Ale w czasach internetu, chyba zdana bylaby na wyklikiwanie, oraz moderatorow.
    • pan.scan Re: Komuna po prostu kneblowala i zastraszala :O) 13.01.11, 21:51
      Twój rozmówca z żydowskiego wątku o procentach jest b. czuły na punkcie swej osoby (klasyczna mania grandiosa) i każde zniesławienie melduje administracji. Możliwe,że zginął od własnej broni prawdopodobnie donosząc (tajnie) na mnie.
      • indeed4 Ok - a wracając do spraw chłopskich 13.01.11, 22:01
        to dlaczego krzywdząco sugerujesz, że wśród powojennego chłopstwa nie było patriotów (?)

        Bataliony Chłopskie

        Rozbicie więzień w Krasnymstawie, Radomsku, Pińczowie i Siedlcach
        Wysadzenie pociągu amunicyjnego pod Gołębiem
        Zatopienie statku Tannenberg na Wiśle w rejonie Puław 31 maja 1944 r.
        Oddziały BCh w czerwcu 1944 wzięły udział w bitwach partyzanckich w lasach janowskich i lipskich oraz w Puszczy Solskiej — największej bitwie partyzanckiej na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej.

        Józef Niećko, polityczny zwierzchnik BCh z ramienia ruchu ludowego W 1944 część oddziałów podporządkowała się, wbrew rozkazom, władzy PKWN i weszła w skład AL lub nawiązała z nią współpracę, a następnie zasilała na terenach wyzwolonych oddziały MO oraz LWP.

        Większość pozostała jednak wierna Rządowi RP w Londynie
        • benek231 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 13.01.11, 22:06
          Sugerowalem wtedy, ze w przypadku jednych narosla jeszczee jedna warstwa niecheci do zydokomuny, a w przypadku innych dekret uwlaszczeniowy (przynajmniej) nie wzbudzil negatywnych odczuc.

          Sugerowalem tez, ze powojenny antysemityzm mial swoje korzenie w czasach przedwojennych - ze uzyje pewnego skrotu. smile
          • indeed4 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 13.01.11, 23:16
            Ok. Czyli, jak by nie patrzeć, mamy tutaj trzy podstawowe motywy niechęci do społeczności żydowskiej po II WŚ.

            Trzy - a nie jeden : antysemityzm, co marginalny ale wpływowy odłam żydowskich oszołomów ( postsyjonistów ? ) wszystkimi siłami próbuje wmówić międzynarodowej opinii publicznej.
            • benek231 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 13.01.11, 23:41
              indeed4 napisał:

              > Ok. Czyli, jak by nie patrzeć, mamy tutaj trzy podstawowe motywy niechęci do sp
              > ołeczności żydowskiej po II WŚ.
              >
              > Trzy - a nie jeden : antysemityzm, co marginalny ale wpływowy odłam żydo
              > wskich oszołomów ( postsyjonistów ? ) wszystkimi siłami próbuje wmówić międzyna
              > rodowej opinii publicznej.
              >
              >
              *Jesli niechec do Zydow brala sie z nadreprezentacji obywateli pochodzenia zydowskiego we wladzach to jest to antysemityzm, jako ze masz do czynienia z uogolnieniem niecheci do grupy na cala nacje.

              Podobnie z zydokomuna, jako ze nie wszyscy obywatele zydowskiego pochodzenia mieli z komuna cos wspolnego. Gdy wiec dochodzi do przeloznia niecheci grupowej na niechec do calej nacji wowczas znowu masz do czynienia z antysemityzmem.

              Przedwojenny antysemityzm tez nie byl monolitem, i pewnie dla kazdego cos innego oznaczal. Spora w tym role odgrywalo "zamordowanie pana Jezusa", ale byly tez niecheci z powodu tych "ich kamienic", kulturowej odmiennosci, problemow z asymilacja, separatystycznych tendencji (getta). Znaczy, ze takze moglbys powiedziec, iz niecheci do Zydow wcale nie braly sie wylacznie z antysemityzmu, bo przeciez np. "ich kamienice", itd. itp. A przeciez kazdorazowo niechec z jakiegos konkretnego i czesto grupowego powodu (np. tylko nieliczni byli wlascicielami kamienic) przekladala sie na uogolnienie niecheci do calej nacji...
              Innymi slowy, (nieuzasadniony) antysemityzm byl i jest jedna z przyczyn niecheci do Zydow, niemniej wlasnie owe niecheci, generalizowane na cala nacje, skladaja sie na antysemityzm. Kazda z osobna i wszystkie na raz. smile
              • indeed4 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 13.01.11, 23:55
                benek231 napisał:

                > owe niecheci, generalizowane na cala nacje, skladaja sie na antysemityzm

                Na co ...? Pytam, żeby się jeszcze upewnić, czy czasem nie żartujesz wink

                Czyli co - jeśli polazrski przeklina "wy, polaczki", my narzekamy, że Cyganie żebrzą, a Niemcy nam docinają, że Polacy są złodziejami - to my wszyscy wymienieni, in masse jesteśmy antysemitami ... ? Wydaje mi się, że chyba jednak pomyliłeś antysemityzm z uogólnieniem i tzw. stereotypem narodowym.

                fakty.interia.pl/wiadomosci/news/pijany-jak-polak-i-inne-stereotypy-narodowe,895215,3439
                • benek231 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 00:16
                  indeed4 napisał:


                  >
                  > Czyli co - jeśli polazrski przeklina "wy, polaczki", my narzekamy, że Cyganie
                  > żebrzą, a Niemcy nam docinają, że Polacy są złodziejami - to my wszyscy wymien
                  > ieni, in masse jesteśmy antysemitami ... ? Wydaje mi się, że chyba jednak pomyl
                  > iłeś antysemityzm z uogólnieniem i tzw. stereotypem narodowym.
                  >
                  >
                  *To chyba dziala nieco inaczej niz sugerujesz, bo najpierw jest niechec do grupy zwanej zydokomuna, a pozniej przelozenie tej niecheci na wszystkich Zydow, z powodu niecheci do komuny. W momencie gdy - z powodu zydokomuny - cala nacja traktowana jest jakby byla zydokomuna, i nie lubi sie calej nacji, wowczas mamy do czynienia z antysemityzmem.

                  Gdybym ja moja niechec do Kotleta, oraz obrzyd nim, uogolnil na wszystkich Zydow - na co ma nadzieje i do czego wytrwale dazyl Kotlet, przez lat kilka - wowczas i ja stalbym sie antysemita. Przez co udowodnil bym swiatu poprawnosc tezy Kotleta, ze antysemita jest kazdy Polak - wystarczy tylko odpowiednie stymulowanie, by bigot wylazl na wierzch.

                  Co jednakze mowi nam sporo o samym Kotlecie, albowiem jedynie antypolonista moze postawic taka teze.
                  • indeed4 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 00:29
                    > To chyba dziala nieco inaczej niz sugerujesz, bo najpierw jest niechec do grupy zwanej zydokomuna, a pozniej przelozenie tej niecheci na wszystkich Zydow, z powodu niecheci do komuny. W momencie gdy - z powodu zydokomuny - cala nacja traktowana jest jakby byla zydokomuna, i nie lubi sie calej nacji, wowczas mamy do czynienia z antysemityzmem.

                    Właśnie opisałeś mechanizm powstawania stereotypów narodowych.

                    Niechęć do grupy zwanej "żydokomuną" bierze się nie z tego powodu, że są to żydzi - tylko, z tego powodu, że są to komuniści. Inaczej mówiąc, pomyliłeś zdrowy, wyssany z mlekiem matki antykomunizm z antysemityzmem wink

                    • indeed4 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 00:45
                      hasz0 też przed dwoma godzinami pisał, że w jego rejonach rozróżniało się Żydów na tych co "są z UB" i tych co "nie są" i z pewnością sposób ich traktowania był inny.

                      Nawiasem mówiąc tej właśnie takiej nieuprawnionej generalizacji, w swoich książkach dokonuje Gross, traktując wnioski wyciągnięte z zachowania niewielkiego ( 5 % ?) społecznego marginesu jako właściwe dla całego polskiego społeczeństwa.
                      • benek231 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 00:56
                        indeed4 napisał:

                        >
                        > Nawiasem mówiąc tej właśnie takiej nieuprawnionej generalizacji, w swoi
                        > ch książkach dokonuje Gross, traktując wnioski wyciągnięte z zachowania niewiel
                        > kiego ( 5 % ?) społecznego marginesu jako właściwe dla całego polskiego społecz
                        > eństwa.
                        >
                        >
                        *Nie wiem nie czytalem ksiazki. A Ty czytales?
                        >
                        >
                        W przytaczanych jej fragmentach nie znalazlem jednak nic na potwierdzenie podobnych zarzutow. Mam na mysli "Sasiadow", "Strach" oraz tzw. "Zniwiarzy", bo wczesniej nie slyszalem o Grossie.
                        • indeed4 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 01:06
                          Ci co czytali, mówią, że stawiane przez Grossa generalizujące tezy są identyczne jak w Sąsiadach i Strachu ( T. Lis w TVP, Olszewski w TP )
                        • indeed4 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 01:17
                          Norman Davies o Strachu

                          Postawiona w niej teza, że to Polacy dokonali masakry ludności żydowskiej, z jednej strony była pożytecznym wstrząsem dla Polaków, by o swojej przeszłości myśleli trochę głębiej, ale jako historia, książka jest nierzetelna. Takich zbrodni, jak ta w Jedwabnym było w Polsce ok. 10 tys., z czego Polacy brali udział w dwóch, lub trzech" - stwierdził.

                          "Używanie jednego epizodu jako normy określającej zachowanie polskiego społeczeństwa jest głęboko niesprawiedliwe" - podkreślił.
                          • benek231 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 01:40
                            Nie przypominam sobie by Gross uogolnial Jedwabne na cala Polske. By twierdzil, ze podobne tragedie (z zaangazowaniem Polakow) byly powszechne.
                    • benek231 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 00:52
                      indeed4 napisał:

                      > > To chyba dziala nieco inaczej niz sugerujesz, bo najpierw jest niechec do
                      > grupy zwanej zydokomuna, a pozniej przelozenie tej niecheci na wszystkich Zydo
                      > w, z powodu niecheci do komuny. W momencie gdy - z powodu zydokomuny - cala nac
                      > ja traktowana jest jakby byla zydokomuna, i nie lubi sie calej nacji, wowczas m
                      > amy do czynienia z antysemityzmem.
                      >
                      > Właśnie opisałeś mechanizm powstawania stereotypów narodowych.
                      >
                      > Niechęć do grupy zwanej "żydokomuną" bierze się nie z tego powodu, że są to ży
                      > dzi - tylko, z tego powodu, że są to komuniści. Inaczej mówiąc, pomyliłeś zdro
                      > wy, wyssany z mlekiem matki antykomunizm z antysemityzmem wink
                      >
                      >
                      *No to juz prawie doszlismy do najwazniejszego pytania, co bylo pierwsze - jajko czy kura?

                      Obawiam sie, ze antysemityzm wywodzacy sei z niecheci do zydokomuny nie wzial sie z, i nie funkcjonowal, w prozni. Obok miales ten tradycyjny antysemityzm co to z mlekiem matki, oraz cala mase motywowanych na najprzerozniejsze sposoby (czesc wymienilem wczesniej). Jesli ktos kto zaczal nienawidzic Zydow, z powodu zydokomuny, byl wczesniej w chrzescijaninem przez duze CH, a wiec nie tkwila mu w serduszku zana brudna zadra, z produkowanych masowo przez spoleczenstwo, to w przypadku takiego kogos bedziemy mieli do czynienia z... antysemita smile Bo uogolnil niechec do zydokomuny na wszystkich Zydow, i z powodu zydokomuny wszystkich serdecznie nie cierpi. Jest przeciwko wszystkim Zydom, a wiec jest antysemita.

                      Ale widze, ze pomyliles sobie co nieco. Zatem jeszcze raz. Gdyby dana osoba niechetna byla grupie zydow z powodu ich zydokomuny, ale jej niechec ograniczalaby sie wylacznie do tej grupy, wowczas mielibysmy do czynienia z niechecia do samej zydokomuny. Jesli jednak niechec ta zostaje przeniesiona na wszystkich Zydow wowczas mamy do czynienia z antysemityzmem.
                      Sadzilem, ze trafi do Ciebie przyklad z Kotletem.

                      Stereotyp narodowy jest wtedy gdy twierdzi sie, ze np. wszyscy Niemcy popijaja piwem kielbache z kapucha, popierdujac sobie przy tym raznie. To jest stereotyp narodowy. Czy dostrzegasz w takim przekonaniu jakas niechec. Bo ja nie. Po prostu takie ma ktos wyobrazenie o Niemcach, przy czym nie wywoluje to u niego jakichkolwiek stanow emocjonalnych, w stusunku do nich.
                      Jesli jednakze mialoby to byc powodem do nienawisci do wszystkich Niemcow, wowczas mielibysmy do czynienia z antygermanizmem - odpowiednikiem antysemityzmu.
                      • indeed4 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 01:03
                        Nie - nie o to chodzi.

                        Antysemityzm, to jest niechęć do Żyda - z tego powodu, że jest Żydem i to niezależnie od tego czy jest rabinem, krawcem, czy komunistą.

                        Natomiast jeśli normalnie nic nie masz do Żydów, nie jesteś antysemitą ale nie lubisz komunistów - a spotkasz Żyda, który jest komunistą, to będziesz do niego czuł niechęć, ale dlatego, że jest komunistą, a nie dlatego, że jest Żydem wink Rozumiesz ?

                        Żyd a Żyd - komunista to ogromna różnica, naprawdę nie spotkałeś nigdy Żyda, który nie jest/był komunistą ?
                        • benek231 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 01:26
                          indeed4 napisał:

                          > Nie - nie o to chodzi.
                          >
                          > Antysemityzm, to jest niechęć do Żyda - z tego powodu, że jest Żydem i t
                          > o niezależnie od tego czy jest rabinem, krawcem, czy komunistą.
                          >
                          >
                          *No to wtakim razie antysemityzm rzeczywiscie musialby z mlekiem matki byc ssany - nie tylko metaforycznie. Rodzisz sie, uwazasz, patrzysz idzie Zyd i od razu go nienawidzisz - bo jest Zydem. Czy na tym to polega? smile
                          Owa niechec do Zyda skads sie bierze, a jej podloze moze byc przerozne, przy czym owe powody niecheci nie wystepuja w osamotnieniu lecz nakladaja sie. I tak osobnik nie lubiacy zydokomuny dodaje sobie tym do ogolnej niecheci do Zydow, ktora zaszczepiono mu w kosciele i na ulicy (z tymi "ich kamienicami"). To nie jest tak jak twierdzisz, i nigdy nie bylo, ze Zyda nie lubi sie tylko dlatego ze jest Zydem. Owszem caly antysemityzm sprowadza sie do tego, niemniej powodow owego nielubienia jest cala masa. To nie jest tak ze nielubieniu nie towarzyszy zadna wiedza, zadna wczesniej poznana informacja na jego temat, zadne stereotypy i uprzedzenia. To sa wesole opowiesci przy wigilijnym stole, o tym jak to sie ucinalo Zydom pejsy, oraz westchnienia, ze szkoda iz temu Hitlerowi nie udalo sie do konca. Jest to tez okazjonalne przypomnienie przy Wielkiej Sobocie, iz to wlasnie Zydzi zamordowali naszego pana Jezusa. By Zyda moc nienawidziec "wylacznie" smile za to ze jest Zydem nalezy go sobie najpierw poukladac w glowce. Nalezy poprzylepiec mu chciwosc, oblude, falszywosc, krwawa mace, swiatowy spisek, i jeszcze pare. Inaczej nienawidziloby sie jedynie slowo Zyd - co przeciez nie ma najmniejszego sensu. smile

                          • indeed4 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 02:19
                            > No to wtakim razie antysemityzm rzeczywiscie musialby z mlekiem matki byc ssany - nie tylko metaforycznie. Rodzisz sie, uwazasz, patrzysz idzie Zyd i od razu go nienawidzisz - bo jest Zydem. Czy na tym to polega?

                            No niby tak - ale to trochę inaczej wygląda. Żydów jest tak mało, że większość ludzi nie zna osobiście Żydów i nie ma do czynienia z nimi na codzień, ( albo ma a nie wie o tym, bo zwyczajnie nie ujawniają swojej tożsamości ) więc w obiegu publicznym funkcjonują stereotypy. Ja miałem to szczęście, że miałem styk b. często - moja chrzestna była przemiłą starą panną Żydówką spod Warszawy, 1.5 roku mieszkałem też u starszej ( bardzo zabawnej ) pani - Żydówki na stancji, a teraz mam tu w Gdańsku znajomego Żyda stoczniowca p. Czesia ( emeryta ) więc Żyd to dla mnie nie UFO i nie mam z tym problemów smile Zresztą nigdy nie miałem - mój ojciec mi b. często opowiadał o Żydach, ale bez najmniejszej nuty wrogości, czasem sobie tylko żartobliwie podkpiwał z żony mieszkającego nad nami nauczyciela - Żyda, a potem zawsze sobie świadczyli uprzejmości i grzecznie mówili dzień dobry. Ten nauczyciel pewnie też się po sąsiedzku cichaczem podśmiewał z mojego ojca - Polaka i co z tego. Zapamiętałem go, jak mi pokazywał na ręku jak działa zegarek i na klatce schodowej pokazywał palcem do góry, że żarówkę wymyślił Edison. Pamiętam to do tej pory, a byłem bardzo malutki ;-D Jego syn jest teraz jednym z dziennikarzy GW. No i zobacz, jest taki Żyd, a jest i polarski, czy ( rydzyk ) scan, który pluje na Polaków przy każdej okazji i co mu zrobisz ? Resztę dopiszę jutro - bardzo miło się rozmawiało. Dobrej nocki smile
                            • rycho7 rodzynek goj 14.01.11, 22:09

                              zamknij

                              Dzięki Tobie Forum może być lepsze - klikaj w tę ikonę: przy wpisach łamiących regulamin.

                              Korzystasz z tego forum na własną odpowiedzialność
                              Aquanet
                              Autor:
                              rycho7@gazeta.pl korzysta z IP: (83.6.1.31)
                              Temat:
                              Treść:

                              * Pogrubienie
                              * Kursywa
                              * Podkreslenie
                              * Obrazek
                              * Link
                      • indeed4 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 01:27
                        Teraz, w naszych czasach rzadko kto jeszcze tak myśli ; no, może z wyjątkiem antykomunistów, nieugiętych lustratorów z PiS. Ale wtedy po wojnie z pewnością duże znaczenie miało to, czy ktoś był czy nie w UB, czy też w szeregach ówczesnej nowej, narzuconej przez Rosję i niekoniecznie przez wszystkich lubianej - władzy.
                        • benek231 Re: Ok - a wracając do spraw chłopskich 14.01.11, 07:02
                          indeed4 napisał:

                          > Teraz, w naszych czasach rzadko kto jeszcze tak myśli ; no, może z wyjątkiem an
                          > tykomunistów, nieugiętych lustratorów z PiS. Ale wtedy po wojnie z pewnością d
                          > uże znaczenie miało to, czy ktoś był czy nie w UB, czy też w szeregach ówczesne
                          > j nowej, narzuconej przez Rosję i niekoniecznie przez wszystkich lubianej - wł
                          > adzy.
                          >
                          >
                          *Czy mozna lubic wladze, ktora sowieci przywiezli na czolgach i ktorej czlowiek sie boi, przy czym szczegolnie boi sie Urzedu Bezpieczenstwa(?) Tym bardziej wiec nie lubili oficjeli zydowskiego pochodzenia, bo znana ze slyszenia przedwojenna zydokomuna za wschodnia granica ziscila sie i u nas.
                          W 1945/6 owa zydokomuna dopiero w powijakach byla, jednakze, a oddzialy zbrojne rozwalaly na miejscu Zydow powracajacych do swych domow. To samo robili bandyci oraz spokojni obywatele, w obawie o posiadane zydowskie mienie. Czy moze bandytyzm i mordowanie nie byly podbudowane antysemityzmem? Nothing personal - just business? smile

                          No nie wiem, moze ktos dostrzeze, iz kulturalni ludzie potrafia kulturalnie rozmawiac na najtrudniejsze tematy. smile
      • benek231 Re: Komuna po prostu kneblowala i zastraszala :O) 13.01.11, 22:01
        pan.scan napisał:

        > Twój rozmówca z żydowskiego wątku o procentach jest b. czuły na punkcie swej os
        > oby (klasyczna mania grandiosa) i każde zniesławienie melduje administracji. M
        > ożliwe,że zginął od własnej broni prawdopodobnie donosząc (tajnie) na mnie.
        >
        >
        *Moglo i tak byc.

        Ale moglo byc inaczej smile

        Znam znacznie wiekszych entuzjastow wyklikiwania, niz Indeed4. Dobrze wytrenowanych przez Dane33. smile
        • indeed4 Źle wkleiłem : 13.01.11, 22:03
          forum.gazeta.pl/forum/w,13,120894078,120894851,Ok_a_wracajac_do_spraw_chlopskich.html
          • indeed4 PS. 13.01.11, 22:05
            rydzykiem się nie przejmuj, nie zaśnie jak nie spuści z siebie dziennie 10 litrów śliny.
            Znamy się świetnie z FK.
    • rycho7 straszna Komuna po prostu kneblowala i zastraszala 14.01.11, 22:55
      benek231 napisał:

      > Ale w czasach internetu

      Katecheza od zlobka drenuje nawet Ksysia. Mowisz katecheza. Stalin byl alumnem seminarium duchownego. Niewiele ponad to wyrosl.

      Obecnie "cenzuruja" programy. Chcesz je "pod siusiu".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja