polazrski
14.01.11, 19:57
www.tvn24.pl/0,1689513,0,1,na-pokladzie-tu_154-byl-wazny-certyfikat-drugiego-tupolewa,wiadomosc.html
Rosjanie w raporcie MAK zarzucają stronie polskiej, że Tu-154M nr boczny 101 nie miał ważnego certyfikatu zdatności do lotu. Polacy w uwagach do raportu odpowiedzili, że taki nie był wymagany. Tymczasem na miejscu katastrofy znaleziono ważny certyfikat - tyle że innej maszyny, Tu-154M nr 102, który przechodził wówczas remont. Dowództwo Sił Powietrznych odmawia komentarza w tej sprawie. - Musimy poczekać na wyniki śledztwa polskiej komisji - mówi ppłk Rober Kupracz, rzecznik Sił Powietrznych.