Gość: Kassandra
IP: *.arcor-ip.net
20.04.04, 10:33
Zaczynam dochodzic do przekonania, ze pewnych kategorii ogolnych
obecne pokolenie polityczne w ogole nie rozumie.
Totalna degrengolada etyki zycia publicznego posunela sie juz tak daleko
we wszystkich srodowiskach, ze nie jest mozliwe nawet proste nawolywanie
do porzadku lub zdrowego rozsadku.
Malo kto wie, co to jest.
Dlaczego Kosciol ma tak malo do powiedzenia w tej sprawie ?
Brakuje odwagi ?
Kiedys w latach osiemdziesiatych Kosciol odwazniej mowil o bezprawiu.
To nie sa pretensje do Kosciola z mojej strony.
Sadze, ze Kosciol moglby wiele zrobic dla spoleczenstwa,
gdyby zajal bardziej zdecydowane stanowisko gdy chodzi o
dzialania klasy politycznej na szkode Ojczyzny.
Jest to obowiazek w stosunku do pokolenia ludzi, ktorych idee
sa dzisiaj tak brutalnie deptane przez politykow, ktorym
od zmian pogladow zawrocilo sie w glowach.