matelot
18.01.11, 09:07
... kiedy czyta się takie nagłówki:
Pasażerowie Tu-154 bez ubezpieczenia
- Pasażerów lotów samolotami wojskowymi latającymi w barwach 36. pułku ubezpiecza od następstw nieszczęśliwych wypadków dysponent lotu. 10 kwietnia 2010 r. dysponentem była Kancelaria Prezydenta RP - mówi "Gazecie" rzecznik MON Janusz Sejmej. Czy ubezpieczyła pasażerów samolotu, który rozbił się w Smoleńsku?
Ile to będzie nas, podatników kosztować? To zależy - co najmniej milion dla każdej rodziny lub nawet cztery, jeśli papugi znajda mocne paragrafy. W ogóle ta wycieczka jest bardzo kosztowna. Przecież za akcję ratunkową, transport tego złomu (sorry... relikwii narodowej głupoty) kilkadziesiąt pogrzebów, pomniki, które już stoją i te, które ewentualnie powstaną, akcje policji i strażników miejskich wokół krzyża, sarkofag na Wawelu etc, etc... czy kiedykolwiek się dowiemy na ile nas ten quasiprezydent skaleczył?
A zaczął tak niewinnie od opancerzonej limuzyny BMW za 2 miliony złotych. Jak miało pokazać życie, pancerz na głupote okazał się za słaby...