polazrski 18.01.11, 12:48 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8965152,_Le_Parisien___lekarze_maja_watpliwosci_co_do_uzdrowienia.html Cudu nie bylo. Papa dalej w kolejce? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ewa8a Re: Wszystko dobre, co sie dobrze konczy. 18.01.11, 15:07 U mnie 5 lat temu lekarz radiolog na podstawie zdjęcia rentgenowskiego dłoni odkrył RZS – ciężką chorobę stawów, prowadzącą do kalectwa. Ponieważ lata leciały, ręce powinny być już dawno powykręcane i opuchnięte, a tu objawów widać nie było, w ubiegłym roku też zrobiłam sobie zdjęcie. Zmian patologicznych nie stwierdzono. Ktoś mnie cudownie uleczył, na dodatek bez mojego wstawiennictwa. Gdybym tak codziennie wznosiła modły do białego papy, to sprawa byłaby jasna i prosta. Skoro lekarz z sanktuarium maryjnego twierdzi, że diagnoza była dobra, to niech tam się ludziska radują. I koniecznie przyjeżdżają do Lourdes, bo pan doktor marketingowiec ,, w swojej 11-letniej pracy w Lourdes stwierdził osobiście "4 lub 5" niewyjaśnionych nagłych ustąpień bardzo ciężkich chorób, jak stwardnienie rozsiane, choroby sercowe czy schorzenia mięśniowe’’. Odpowiedz Link Zgłoś
polazrski Re: Wszystko dobre, co sie dobrze konczy. 18.01.11, 15:13 Ty bys nie pojechala? Uzdrowienie ateistki to jak uzdrowienie 11 przypadkow ciezkich, a nawet beznadziejnych choróbsk na raz. Co powiesz? Moglabys na trzeciego z pierdielka i rebecyne.) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Wszystko dobre, co sie dobrze konczy. 18.01.11, 16:05 Teraz to już nie mam po co pojechać, bo jestem uzdrowiona. Ale mój przypadek też mógłby być niezłym dowodem na świętość papieża. Mam opisy do obydwu zdjęć – ten pierwszy zatrważający, spać nie mogłam przez kilka dni, mogę też wyznać, że przestałam być ateistką i modliłam się żarliwie. Statystyki by się trochę poprawiły, bo sam musisz przyznać, że 4 lub (!) 5 przypadków na 11 lat, w czasie których miliony wiernych prosiło o uzdrowienie to bardzo niewiele. Mnie ta wiadomość rozczarowała. Odpowiedz Link Zgłoś
polazrski Re: Wszystko dobre, co sie dobrze konczy. 18.01.11, 16:43 Jak twoga to do boga? Co z ciebie za ateistka? A do Loudres bys jechala wlasnie jako przyklad cudownego uzdrowienia, Ewo. Ale cala historia juz nie do odegrania, bos w najwazniejszym momencie, kiedy wyrok wydany, przeszla na pozycje wroga. Odpowiedz Link Zgłoś
polazrski Re: Wszystko dobre, co sie dobrze konczy. 18.01.11, 16:52 Jak tRwoga, of koz Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Wszystko dobre, co sie dobrze konczy. 18.01.11, 21:20 ewa8a napisała: > przestałam być ateistką i modliłam się żarliwie. Mam nadzieję, że nie o deszcz? Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Bozia ewie dala stawy ale odebrala rozum 19.01.11, 00:10 Bog nierychliwy ale sprawiedliwy Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Bozia ewie dala stawy ale odebrala rozum 19.01.11, 00:15 > Bog nierychliwy ale sprawiedliwy Właśnie, J-zefie. Przekonał się o tym na własnej skórze Twój rektor. Nawiasem, co u Niego słychać? Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Bozia ewie dala stawy ale odebrala rozum 19.01.11, 00:17 Ale korej uczelni jacekqorwa? Bo ja mialem 4 alma mater. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Wszystko dobre, co sie dobrze konczy. 19.01.11, 16:18 Tak to z cudami bywa... www.youtube.com/watch?v=XnbhGQZXHDk Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Benek , tobie wszyscy swieci nie pomoga 19.01.11, 17:24 nedzny szatanek byles, jestes i bedziesz. Juz niedlugo zdechniesz starcze - ale ci dupe w piekle podsmaza. ha,ha,ha,ha,ha,ha Odpowiedz Link Zgłoś