A to ci siurpryze (ch) UjE zrobiła snajperkom

25.01.11, 22:32
et consortes. A raczej nasz umiłowany rząd PO wysługujący się tejże:

Ustawa z dnia 3.12.2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania)

Art. 25. W ustawie z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. nr 21, poz. 94, z późn. zm.) w art. 183b § 4 otrzymuje brzmienie:

"§ 4. Nie stanowi naruszenia zasady równego traktowania ograniczanie przez kościoły i inne związki wyznaniowe, a także organizacje, których etyka opiera się na religii, wyznaniu lub światopoglądzie, dostępu do zatrudnienia, ze względu na religię, wyznanie lub światopogląd jeżeli rodzaj lub charakter wykonywania działalności przez kościoły i inne związki wyznaniowe, a także organizacje powoduje, że religia, wyznanie lub światopogląd są rzeczywistym i decydującym wymaganiem zawodowym stawianym pracownikowi, proporcjonalnym do osiągnięcia zgodnego z prawem celu zróżnicowania sytuacji tej osoby; dotyczy to również wymagania od zatrudnionych działania w dobrej wierze i lojalności wobec etyki kościoła, innego związku wyznaniowego oraz organizacji, których etyka opiera się na religii, wyznaniu lub światopoglądzie.".

www.przepisy.gofin.pl/przepisyno,212,50079,0,0,20110102,3,0.html
www.przepisy.gofin.pl/przepisy,4,42,42,1561,,,ustawa-z-dnia-3122010-r-o-wdrozeniu-niektorych-przepisow-unii.html
    • rycho7 a jakzebyz inaczej? 25.01.11, 22:36
      sz0k napisał:

      > "§ 4. Nie stanowi naruszenia zasady

      Kiedy i gdzie Kali zostal obywatelem junji?
    • dachs Re: A to ci siurpryze (ch) UjE zrobiła snajperkom 25.01.11, 22:50
      sz0k napisał:

      > et consortes. A raczej nasz umiłowany rząd PO wysługujący się tejże:

      Takich słów spodziewałbym się raczej ze strony pożarskiego i matelota niż z Twojej.
      No i ew. Hasza, bo on i tak nie rozumie sensu tego co sam pisze.
      • sz0k Re: A to ci siurpryze (ch) UjE zrobiła snajperkom 25.01.11, 23:00
        dachs napisał:

        > sz0k napisał:
        >
        > > et consortes. A raczej nasz umiłowany rząd PO wysługujący się tejże:
        >
        > Takich słów spodziewałbym się raczej ze strony pożarskiego i matelota niż z Two
        > jej.

        A konkretnie o co ci się rozchodzi?
        • dachs Re: A to ci siurpryze (ch) UjE zrobiła snajperkom 25.01.11, 23:17
          sz0k napisał:

          > A konkretnie o co ci się rozchodzi?

          O to konkretnie, że to jedna z niewielu naprawdę światłych i mądrych ustaw europejskich, potwierdzająca prawo kościoła do gospodarowania własnym kadrami
          Widzę, że nie rozumiesz, więc wyjaśnię na przykładzie: na podstawie innych przepisów prawnych (zwłaszcza tych przeciw dyskryminacji) pożarski z matelotem mogliby skarżyć kosciół, że nie chciał ich zatrudnić jako katechetów.
          Ustawa, która wyśmiewasz, odbiera im tę możliwość.
          Być może chciałeś nam dowcipnie zasugerować, że ustawa ta jest wbrew przyncypiom PO.
          Jeżeli tak, to gratuluję rozeznania polskiej sceny politycznej.
          • manny-jestem Re: A to ci siurpryze (ch) UjE zrobiła snajperkom 25.01.11, 23:20
            ale przeciez Szok wcale nie wysmiewal tej ustawy. Ja to odczytalem wrecz odwrotnie wlasnie.
            • dachs Re: A to ci siurpryze (ch) UjE zrobiła snajperkom 25.01.11, 23:23
              Może bym też odwrotnie odczytał, ale jeśli przy tej okazji wyśmiewa się "nasz umiłowany rząd PO wysługujący się tejże", mam prawo domniemywać, że sz0k nie zroumiał ustawy.
              • janusz2_ Re: A to ci siurpryze (ch) UjE zrobiła snajperkom 25.01.11, 23:27
                dachs napisał:

                > Może bym też odwrotnie odczytał, ale jeśli przy tej okazji wyśmiewa się "nasz u
                > miłowany rząd PO wysługujący się tejże", mam prawo domniemywać, że sz0k nie zro
                > umiał ustawy.

                Zgadzam się z mannym.
                Przecież sz0k napisał:
                "A to ci siurpryze (ch) UjE zrobiła snajperkom et consortes. A raczej nasz umiłowany rząd PO wysługujący się tejże:"

          • sz0k aronie nie są chyba moją mocną stroną... 25.01.11, 23:46
            Albo yntelygencja w narodzie już nie ta... Po kolei więc:

            Po pierwsze odnosiłem się ironicznie do osób pokroju snajpera i matełolota, jako kontynuację kwestii poruszanych w wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/w,13,116826380,116826380,Elzbieta_Radziszewska_i_geje_w_szkole_katolickiej_.html
            Jeden - słynny wyznawca bożka - prawa stanowionego i komunistycznych mzimu w stylu "praw do równouprawnienia" (stąd wtręt o UE), drugi - rasowy leming i troll powski, równocześnie ułom-antyreligiant, który ma tak nasrane w główce, że jakby mu konDonek zgwałcił dzieci to i tak by mu tyłek lizał (stąd wtręt o PO).
            Jednym słowem - UE i PO, które tak kochają wysrało im się na główki, robiąc coś wbrew ich antyreligijnej psychozie.
            • rycho7 Howk, powiedziales 26.01.11, 00:00
              sz0k napisał:

              > Jeden - słynny wyznawca bożka

              Slowo sie rzeklo, kobylka u plota.
              • sz0k idź już lepiej spać... 26.01.11, 00:13
                pomóc nie pomoże, ale może się przynajmniej wyśpisz.
            • andrzejg nie musisz tak dokładnie tłumaczyc 05.02.11, 05:17
              to tak jakbys tłumaczył opowiedziany kawał

              A.
              • sz0k najwidoczniej muszę 05.02.11, 09:51
                Akurat ty powinieneś coś o tym wiedzieć...
          • sz0k co do "światłych i mądrych" ustaw (ch)UjE jeszcze 25.01.11, 23:58
            Bo to człowieka pusty śmiech ogarnia jak coś takiego czyta... Przecież to jest klasyczne, socjalistyczne "walczenie z problemami nie znanymi w innych ustrojach". Komunistyczny moloch ZSRE łaskawie zapisał w "prawie" (buehehhehe, przecież normalni ludzie widzą, że to lewo jest zwykłe), że pracodawca może zatrudniać kogo (W MIARĘ) chce. A konkretnie to zapisał WYJĄTKI od reguły będącej ZASADAMI O RÓWNYM TRAKTOWANIU, bla, bla, bla, który jest czystą komuną i nie pozwala np. "dyskryminować przy przyjmowaniu do pracy ze względu na płeć, preferencje seksualne", itp. debilizmy.

            Jednym słowem borsuku cieszysz się i nobilitujesz (ch)UjE za to, że łaskawie stworzyła wyłom w komunistycznym systemie, uprzednio przez siebie stworzonym (że już nie cofnę się do zupełnych fundamentów, czyli kwestii, że państwo W OGÓLE decyduje o tych sprawach)... przecież to jest istne kuriozum, ale i chyba pewien znak obecnych czasów... Mój wątek:
            forum.gazeta.pl/forum/w,13,116949160,116991645,mentalnosc_niewolnicza.html
            (notabene też w odpowiedzi na kwestię "zatrudniania") się kłania... Dzisiaj człowiekowi przychodzi cieszyć się z poluzowywania kajdan, bo do tego że będzie je zawsze nosił, najwidoczniej się już przyzwyczaił... przerażające...
            • matelot Re: co do "światłych i mądrych" ustaw (ch)UjE jes 26.01.11, 08:00
              sz0k napisał:

              > Bo to człowieka pusty śmiech ogarnia jak coś takiego czyta... Przecież to jest
              > klasyczne, socjalistyczne "walczenie z problemami nie znanymi w innych ustrojac
              > h". Komunistyczny moloch ZSRE łaskawie zapisał w "prawie" (buehehhehe, przecież
              > normalni ludzie widzą, że to lewo jest zwykłe), że pracodawca może zatrudniać
              > kogo (W MIARĘ) chce. A konkretnie to zapisał WYJĄTKI od reguły będącej ZASADAMI
              > O RÓWNYM TRAKTOWANIU, bla, bla, bla, który jest czystą komuną i nie pozwala np
              > . "dyskryminować przy przyjmowaniu do pracy ze względu na płeć, preferencje sek
              > sualne", itp. debilizmy.
              >
              > Jednym słowem borsuku cieszysz się i nobilitujesz (ch)UjE za to, że łaskawie st
              > worzyła wyłom w komunistycznym systemie, uprzednio przez siebie stworzonym (że
              > już nie cofnę się do zupełnych fundamentów, czyli kwestii, że państwo W OGÓLE d
              > ecyduje o tych sprawach)... przecież to jest istne kuriozum, ale i chyba pewien
              > znak obecnych czasów... Mój wątek:
              > forum.gazeta.pl/forum/w,13,116949160,116991645,mentalnosc_niewolnicza.html
              > (notabene też w odpowiedzi na kwestię "zatrudniania") się kłania... Dzisiaj czł
              > owiekowi przychodzi cieszyć się z poluzowywania kajdan, bo do tego że będzie je
              > zawsze nosił, najwidoczniej się już przyzwyczaił... przerażające...
              >
              sad==================
              Jakoś nie przypominam sobie byś narzekał na kajdany, które żeś sobie pozwolił założyć przez czarnych. To inny rodzaj tego samego niewolnictwa, który daje ci nadzieję, że będziesz żył po śmierci. "NIEWOLNICTWO" UE daje nadzieję na lepsze życie doczesne czyli tu i teraz, ale taki osiołek jak ty woli "lepszy kęs" odłożyć na później, by z niego nigdy nie skorzystać co stoi w sprzeczności z prawem naturalnym. Tak, mój drogi. Jeśli psu położysz na jednym talerzu kiełbasę i chleb to pies najpierw zje kiełbasę. Tak zaprogramowało go natura. A ty? - jak się odwdzięczasz naturze? Dostałeś rozum byś z niego korzystał a ty wierzysz w Dobre Mzimu i jeszcze bałamucisz innych w ramach swojej idee fix.
              • polazrski Re: co do "światłych i mądrych" ustaw (ch)UjE jes 26.01.11, 08:30
                Na moj nos i sz0czek i borsuk myla sie w ocenie tego zapisu. Im chodzi o te hipotetyczna lesbe, ktorej szkola katolicka mialaby odmowic zatrudnienia, a to (orientacja seksualna) juz wg mnie zupelnie inna kategoria od wyznawanej ideologii (np wojujacego ateizmu).wink Wg mnie szkola katolicka w normalnym, demokratycznym kraju nie mialaby prawa odmowic pracy nauczycielce, ktora nie ukrywa, ze lesbijka jest, jesli jej orientacja seksualna nie jest wykorzystywana w pracy pedagoficznej. I jeszcze w dodatku majac w pamieci orientacje seksualne wielu ksiezy, ktorzy na domiar zlego ukrywaja cel swoich seks chuci.
                • sz0k Re: co do "światłych i mądrych" ustaw (ch)UjE jes 26.01.11, 18:00
                  polazrski napisał:

                  > Na moj nos

                  Na mój nos jesteś zwykłym trollem internetowym, mającym problemy z logicznym rozbiorem prostego tekstu pisanego.
              • sz0k Re: co do "światłych i mądrych" ustaw (ch)UjE jes 26.01.11, 17:57
                matelot napisał:

                > Jakoś nie przypominam sobie byś narzekał na kajdany, które żeś sobie pozwolił z
                > ałożyć przez czarnych.

                Pomijam już fakt absurdalności mówienia o "kajdanach" w przypadku wiary, ale kluczowe jest tutaj sformułowanie: "żeś sobie pozwolił założyć...". Jeśli ja sam, dobrowolnie zgodziłem się na coś, to nie możemy tu mówić o niewolnictwie, które z definicji nie jest dobrowolne, tylko przymusowe, wymuszone i siłowe.
                • matelot Re: co do "światłych i mądrych" ustaw (ch)UjE jes 26.01.11, 18:37
                  O zniewolonych umysłach nie słyszał? - no to wstydzi się i idzie do budysmile
                  • sz0k Re: co do "światłych i mądrych" ustaw (ch)UjE jes 26.01.11, 18:39
                    matelot napisał:

                    > O zniewolonych umysłach nie słyszał? - no to wstydzi się i idzie do budysmile

                    Specjalista od ludzkich umysłów się znalazł. 6-tkę w totka też mi przepowiesz?
                    • matelot Re: co do "światłych i mądrych" ustaw (ch)UjE jes 26.01.11, 18:41
                      Ehh tam, szkoda na ciebie czasu...sad
      • rycho7 tu mnie szczegolnie obraziles 25.01.11, 23:10
        dachs napisał:

        > No i ew. Hasza, bo on i tak nie rozumie sensu tego co sam pisze.

        Jak pilismy doskonale " ... Grigo" to mowiles zupelnie inaczej. Moze usprawiedliwia Cie, ze nie jestes krowa.

        Uczciwie przyznam sie, ze stosuje sowiecka metode deprecjacji przeciwnikow. Ale nawet koza wchodzi na pochyle drzewo.
        • dachs Re: tu mnie szczegolnie obraziles 25.01.11, 23:20
          rycho7 napisał:

          > dachs napisał:
          >
          > > No i ew. Hasza, bo on i tak nie rozumie sensu tego co sam pisze.
          >
          > Jak pilismy doskonale " ... Grigo" to mowiles zupelnie inaczej. Moze usprawiedl
          > iwia Cie, ze nie jestes krowa.

          To było ładnych pare lat temu. Wprawdzie krową nie jestem, ale i Hasz się od tego czasu zmienił
          • jureek Re: tu mnie szczegolnie obraziles 25.01.11, 23:44
            dachs napisał:

            > To było ładnych pare lat temu.

            Wtedy w Moguncji? Czy może było później jeszcze raz?
            Jura
            • rycho7 Re: tu mnie szczegolnie obraziles 25.01.11, 23:58
              jureek napisał:

              > Czy może było później jeszcze raz?

              Nie musisz byc zazdrosny. Zawsze bywam samotny we wspanialej knajpie Grolsch u jego "progu".
              • jureek Re: tu mnie szczegolnie obraziles 26.01.11, 00:21
                rycho7 napisał:

                > jureek napisał:
                >
                > > Czy może było później jeszcze raz?
                >
                > Nie musisz byc zazdrosny.

                Eeee tam zazdrość. Ciekawość zwykła i tyle.
                Zazdrosny to może być Borsuk, bo między mną a Tobą było przecież "jeszcze raz", ale bez Borsuka.
                Pozdrawiam
                Jura
                • rycho7 dylemat nas szatanow 26.01.11, 00:43
                  jureek napisał:

                  > Ciekawość zwykła

                  Mam Cie przekonywac, ze ciekawosc to pierwszy stopien do piekla? Wilkommen.
                  • jureek Re: dylemat nas szatanow 26.01.11, 01:08
                    rycho7 napisał:

                    > Mam Cie przekonywac, ze ciekawosc to pierwszy stopien do piekla? Wilkommen.

                    Nie ma takiej potrzeby smile
                    Jura
          • rycho7 Re: tu mnie szczegolnie obraziles 25.01.11, 23:55
            dachs napisał:

            > To było ładnych pare lat temu.

            My szatany uwazamy, ze jedynie ci, ktorzy nic nie robia nie popelniaja bledow. Co Ciebie przeca nie usprawiedliwia.

            Hasz jast bez watpienia uroczy i godny zainteresowania. To, ze ma odmienne poglady jest detalem. Nie on pierwszy nie on ostatni.
      • piq a dlaczego, borsuku? Nie każdy musi... 25.01.11, 23:16
        ...zachwycać się Junią Jewropejską (choć nawet JKM stwierdził, że skoro już się w tej juni jest, to trzeba się nakorzystać). Sz0k ma czytelne i stałe poglądy na ten temat.
        • dachs Re: a dlaczego, borsuku? Nie każdy musi... 25.01.11, 23:19
          piq napisał:

          > ...zachwycać się Junią Jewropejską (choć nawet JKM stwierdził, że skoro już się
          > w tej juni jest, to trzeba się nakorzystać). Sz0k ma czytelne i stałe poglądy
          > na ten temat.

          No w porządku. Ale do dziś nie wiedziałem, że sz0k jest za ograniczeniem prawa kościoła do zatrudniania ludzi wg. własnego uznania.
          • piq oj, nie doczytałeś,... 25.01.11, 23:23
            ...urzędnicy junijni zaklepali to, że kościołowi wolno i ma on prawo ograniczać możliwości zatrudnienia ze względu na wyznawane wartości. W ten sposób UE przywaliła snajperowi i innemu postępactwu.
            • dachs ależ doczytałem :) 25.01.11, 23:28
              forum.gazeta.pl/forum/w,13,121368498,121370342,Re_A_to_ci_siurpryze_ch_UjE_zrobila_snajperkom.html
        • rycho7 lubie krasnale sikajace mi do mleka 26.01.11, 00:20
          piq napisał:

          > Sz0k ma czytelne i stałe poglądy na ten temat.

          Aby byl skuteczny. Jak dotychczas same przechwalki, musze za Euro sprowadzac czyste kultury ze Szwajcarii.
      • polazrski Re: A to ci siurpryze (ch) UjE zrobiła snajperkom 26.01.11, 07:41
        dachs napisał:

        > sz0k napisał:
        >
        > > et consortes. A raczej nasz umiłowany rząd PO wysługujący się tejże:
        >
        > Takich słów spodziewałbym się raczej ze strony pożarskiego i matelota niż z Two
        > jej.
        > No i ew. Hasza, bo on i tak nie rozumie sensu tego co sam pisze.

        Normalnie tego qtasa nie czytam, ale cos mnie dzis tknelo. Ze niby co? To zle, ze tak jest, czy dobrze? Przeciez ja tez uwazam, ze trudno, zeby w rabinacie zatrudniano jakiego sz0kantysemite albo i nawet katolickiego misjonarza.
    • piq trzeba powiedzieć, że zidiocenie urzędników... 25.01.11, 23:21
      ...unijnych ma jeszcze daleko do zidiocenia naszych krajowych wielbicieli "postępu cywilizacyjnego". To jednak jakaś zaleta Junii. Trafili snajpera między oczy i naruszyli święty spokój dostojnej pustki w kopule jego czaszki. Ofiar, sądząc po tamtych wiadomych wpisach, jest znacznie więcej.
    • sz0k Ciekawe... 02.02.11, 23:54
      Szanowni Państwo!

      Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, czy Polska zachowała suwerenność i w jakim zakresie, powinien przeczytać sobie ustawę z 3 grudnia 2010 roku o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania – a zwłaszcza uzasadnienie rządowego projektu tej ustawy. Roi się tam od dyrektyw Komisji Europejskiej i pogróżek, jakie to paroksyzmy spadną na nasz nieszczęśliwy kraj, jeśli nie zadośćuczyni on żądaniom faszystów władających Unią Europejską. Ustawa ta weszła w życie 1 stycznia 2011 roku i warto ją zapamiętać, ponieważ w sposób zasadniczy zmienia porządek prawny naszego państwa pod pretekstem „równego traktowania”.

      Od czasów starożytnych, a konkretnie – w starożytnym Rzymie – przyjęto zasadę, że oskarżony uważany jest za niewinnego, dopóki wina nie zostanie mu udowodniona. Zasada ta legła u podstaw łacińskiej cywilizacji, którą usiłowali zniszczyć zarówno bolszewicy, jak i faszyści. Mówi się, że zarówno jedna, jak i druga formacja ideologiczna odeszła w przeszłość – ale to nieprawda. Faszyści sprytnie się zakamuflowali jako tak zwani obrońcy praw człowieka i pod tym płaszczykiem skutecznie przekształcają ustrój państw europejskich w kierunku faszystowskim.

      Z pozoru brzmi to niewiarygodnie – ale kiedy uświadomimy sobie, że faszyzm nie polega, a w każdym razie nie musi polegać na prześladowaniu Żydów, to łatwiej zrozumiemy, że faszyzm jest poglądem według którego państwo może wszystko. I ustawa z 3 grudnia 2010 roku, którą prezydent Komorowski podpisał 22 grudnia, jest znakomitą ilustracją tej faszystowskiej tendencji.

      Artykuł 14 ustęp 2 tej ustawy stanowi bowiem, że kto zarzuca innej osobie naruszenie zasady równego traktowania, uprawdopodabnia fakt jej naruszenia. Co to znaczy? Wyjaśnijmy to na przykładzie: sodomita nie zostaje przyjęty na wychowawcę w internacie. To, że nie został przyjęty, jest faktem oczywistym, któremu on nadaje interpretację twierdząc, że nie został przyjęty z powodu swojej dewiacji. Zgodnie z ustępem 3 artykułu 14 tej ustawy osoba, której taki sodomita zarzuciłby naruszenie zasady równego traktowania, musiałaby udowodnić, że nie dopuściła się naruszenia zasady równego traktowania. Na przykład wykazując przed sądem, że wspomniany sodomita jest kompletnym matołem.

      Nie zawsze jednak można udowodnić, że nie jest się wielbłądem, a nawet jeśli teoretycznie można, to w praktyce przeprowadzenie takiego dowodu może być bardzo trudne i wymagać różnych skomplikowanych i kosztownych zabiegów. Nie o to jednak przede wszystkim chodzi, tylko o zasadę, a właściwie – odwrócenie zasady leżącej u podstaw łacińskiej cywilizacji – że to oskarżyciel ma oskarżonemu udowodnić winę, a nie oskarżony ma wykazywać swoją niewinność. W ustawie z 3 grudnia 2010 roku o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania, cały ciężar udowodnienia niewinności został złożony na barki oskarżonego.

      Ciężar ten może okazać się bardzo duży, bo inne przepisy tej ustawy wydają obywateli na pastwę tak zwanych „pozarządowych organizacji” monitorujących przestrzeganie zasady równości – a więc gangów szantażystów, z którymi kolaborują organy państwowe w rodzaju Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Pełnomocnika do Równego Traktowania. Na końcu tej drogi krzyżowej są tak zwane niezawisłe sądy, których zadaniem będzie rabunek nieszczęsnych ofiar faszystowskiego ustawodawstwa.

      Żeby było śmieszniej, ustawa z 3 grudnia 2010 roku, a zwłaszcza wspomniany artykuł 14 ust. 3 jest ewidentnie sprzeczny z art. 42 ust. 3 konstytucji, który stanowi, że „każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu”. Kto by się jednak przejmował jakąś konstytucją tubylczego bantustanu, kiedy Komisja Europejska wydała dyrektywę?

      Toteż ustawa została uchwalona niemal jednogłośnie; głosowało za nią 179 posłów Platformy Obywatelskiej, 143 posłów Prawa i Sprawiedliwości, 34 posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej i 26 posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Pokazuje to, że chociaż nasi Umiłowani Przywódcy przy różnych okazjach sprawiają wrażenie, iż utopiliby się nawzajem w łyżce wody, to przecież, kiedy odezwie się prawdziwa władza, potrafią przemówić jednym głosem – patrioci razem z „zaprzańcami”.

      Mówił Stanisław Michalkiewicz

      Za: michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1913
      • marouder.eu Czy bede mogl zacytowac lub.. 02.02.11, 23:59
        ..zalinkowac twoj watek na forum Feminizm?
        • sz0k Re: Czy bede mogl zacytowac lub.. 03.02.11, 00:05
          marouder.eu napisał:

          > ..zalinkowac twoj watek na forum Feminizm?

          Zgadnij...
          • marouder.eu Re: Czy bede mogl zacytowac lub.. 03.02.11, 00:08
            smile))))))))
            • sz0k tylko nie zapomnij później 03.02.11, 19:17
              podzielić się co pikantniejszymi kawałkami wink)
      • melord Re: Ciekawe... 03.02.11, 00:32
        To o czym piszesz to nastepstwa 9/11 w USA
        Od tego czasu zaczeto zmieniac/dostosowywac prawo do walki z teroryzmem..niby,za nimi poszli inni rozciagajac praktycznie na kazdy przypadek.
        Niestety coraz czesciej sie zdarza,ze oskarzony musi udowodnic swoja niewinnosc.
        Przykladem moze byc Quantanamo gdzie trzyma sie zamknietych w klatkach ludzi od 8 lat
        (bez wzgledu co sie o nich sadzi) tylko dlatego,ze nie udowodnili swojej niewinnosci....aktu oskarzenia nikt im jeszcze nie przedstawil dlaczego tam siedza,jedynie podejrzenia

        z innej beczk...od lat
        urzad finansowy podejrzewa Ciebie o przekret, to Twoim obowiazkiem jest trzymac rachunki przez 5-7 lat by udowodnic swoja niewinnosc
        • jott-ka Re: Ciekawe...z innej beczki 03.02.11, 05:31
          melord napisał:

          > To o czym piszesz to nastepstwa 9/11 w USA
          > Od tego czasu zaczeto zmieniac/dostosowywac prawo do walki z teroryzmem..niby,z
          > a nimi poszli inni rozciagajac praktycznie na kazdy przypadek.
          > Niestety coraz czesciej sie zdarza,ze oskarzony musi udowodnic swoja niewinnosc
          > .
          > Przykladem moze byc Quantanamo gdzie trzyma sie zamknietych w klatkach ludzi od
          > 8 lat
          > (bez wzgledu co sie o nich sadzi) tylko dlatego,ze nie udowodnili swojej niewin
          > nosci....aktu oskarzenia nikt im jeszcze nie przedstawil dlaczego tam siedza,je
          > dynie podejrzenia

          walka z terroryzmem,który zagraza demokracji podlagać musi innym zasadom,czasem niedemokratycznym nawet

          >
          > od lat
          > urzad finansowy podejrzewa Ciebie o przekret, to Twoim obowiazkiem jest trzymac
          > rachunki przez 5-7 lat by udowodnic swoja niewinnosc

          UF ma prawo podejrzewać(to taka też policja finansowo-podatkowa),bo ma też dostęp do donosów,więc zeby udowodnić-jakby co-swoją niewinność w interesie klienta UF jest,żeby rachunki miał zachowane przez czas wymagany ustawą czy rozporzadzeniem ministra.
          • hasz0 experyment umysłowy 03.02.11, 11:00
            Uchwalić prawo
            pozbawiające wszystkich wszelkich dotąd obowiązujących praw
            a dotychczasowe zstąpić TYLKO JEDNYM
            PRZEPISEM:


            ___________________$1 jedyny i ostatni!_________

            ____________Każdy OSKARŻONY ma prawo zamienić się ROLĄ z oskarżającym go
            tak aby ten znalazł się w dokładnie identycznej sytuacji aż wreszcie do KOŃCA zrozumie ZASADNOSĆ SWEGO OSKARŻENIA I PONIESIONE KONSEKWENCJE.________
            • rycho7 Re: experyment umysłowy 03.02.11, 11:33
              hasz0 napisał:

              > ____________Każdy OSKARŻONY ma prawo zamienić się ROLĄ z oskarżającym go

              Pod samochod ktory prowadze wbiega nagle pieszy. Ja nie chce sie z nim zamieniac, wole abys to Ty Tadeuszku zrobil nastepna glupote.

              Oczywiscie to ja jestem oskarzony o prowadzenie samochodu z niebezpieczna predkoscia ponad 4 km/h.

              > rozumie ZASADNOSĆ SWEGO OSKARŻENIA I PONIESIONE KONSEKWENCJE.________

              Kierujesz to do prokuratorow. Pelna prezentacja pogardy dla prawa.
              • jott-ka Re: experyment umysłowy 03.02.11, 12:24
                rycho7 napisał:

                > Pelna prezentacja pogardy dla prawa

                stosowanego

                coś rodem jakby z realnego socjalizmu czy też demokracji większości
                • hasz0 experyment umysłowy_wynik?_____PAŁA!_pała!___IQ=0! 03.02.11, 19:45
                  TERAZ WIEM, ŻE TRZA WAS OBOJE PROWADZIĆ
                  ZA RĄCZKĘ Z LABIRYNTU ZASKORUPIANNYCH LENINOWSKO ZASZCZEPIONYCH
                  DIALEKTYCZNIE MARKSISTPWKO-STALINOWSKICH MEANDRÓW
                  I UDAWANIA ŻE MYŚLENIE TO RECYTOWANIE KSIAŻĘCZEK AGITATORÓW
                  MISTRZA MAO




                  załóżżżżżżżżżżżżżżżzmyyyyy............że likwidujemy.............

                  do STANU

                  IN STATU NASCENDI

                  kiedy nie znano pojęcia ze zbioru ponad prawem naturalnym n[. prokuratora
                  • jott-ka Re: experyment umysłowy_wynik?_____PAŁA!_pała!___ 05.02.11, 07:04
                    ___dzięcielina PAŁA

                    na żywca to ja tej dzięcieliny nie widziałam,bo nie mam POwodów za OJczyzną tęsknić
      • jott-ka Re: Ciekawe...żeby tylko! 03.02.11, 05:22
        "Nie zawsze jednak można udowodnić, że nie jest się wielbłądem, a nawet jeśli teoretycznie można, to w praktyce przeprowadzenie takiego dowodu może być bardzo trudne i wymagać różnych skomplikowanych i kosztownych zabiegów. Nie o to jednak przede wszystkim chodzi, tylko o zasadę, a właściwie – odwrócenie zasady leżącej u podstaw łacińskiej cywilizacji – że to oskarżyciel ma oskarżonemu udowodnić winę, a nie oskarżony ma wykazywać swoją niewinność. W ustawie z 3 grudnia 2010 roku o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania, cały ciężar udowodnienia niewinności został złożony na barki oskarżonego."
      • hymenos Re: Ciekawe... a dobrymi chęciami piekło... 03.02.11, 11:05
        sz0k napisał:

        > Artykuł 14 ustęp 2 tej ustawy stanowi bowiem, że kto zarzuca innej osobie narus
        > zenie zasady równego traktowania, uprawdopodabnia fakt jej naruszenia. Co to zn
        > aczy? Wyjaśnijmy to na przykładzie: sodomita nie zostaje przyjęty na wychowawcę
        > w internacie. To, że nie został przyjęty, jest faktem oczywistym, któremu on n
        > adaje interpretację twierdząc, że nie został przyjęty z powodu swojej dewiacji.
        > Zgodnie z ustępem 3 artykułu 14 tej ustawy osoba, której taki sodomita zarzuci
        > łby naruszenie zasady równego traktowania, musiałaby udowodnić, że nie dopuścił
        > a się naruszenia zasady równego traktowania. Na przykład wykazując przed sądem,
        > że wspomniany sodomita jest kompletnym matołem.

        No fajnie, tylko jak się dobierze przykład, który nie bardzo przystaje do sytuacji, to osiąga się z reguły efekt odmienny od zamierzonego. W tym przypadku panu Michałkiewczowi chodziło zapewne o podkreślnie tego, że coś co zostało uznane za orientację seksualną on uważa za dewiację. W sensie ustawy jednak tak nie jest a art. 3 ustawy precyzuje co w znaczeniu tej ustawy jest dyskryminacją. Wg mnie w przytoczonym przykładzie odmowa zatrudnienia sodomity w internacie jest zapobieganem przestępstwa opisanego w art. 3 ust 4, co oznacza, że sodomita nie będzie w stanie wypełnić art 14 ust 2. W efekcie słuszne skądinąd wątpliwości można zbyć stwierdzeniem, pan bredzi, panie Michałkiewicz. Kwestionowany przez Michałkiewicza artykuł (14 ust 3) mówi, że zatrudniający musi przedstawić wiarygodne przyczyny odmowy zatrudnienia, jednak sformułowany jest on tak, że oprócz przedstawienia przyczyn zobowiązuje osobę odmawiającą do udowodniania swoich racji. I to jest przesadą.
        • matelot Re: Ciekawe... a dobrymi chęciami piekło... 03.02.11, 12:54
          Michalkiewicz strzelił sobie w stopę bo bardzo często sodomici okazują się wybitnymi jednostkami, w konkurencji z którymi inteligencja pana Michalkiewicza by nie sprostała.
          Po drugie wśród katolickiego kleru, co ostatnio jest głośne, trafia się nazbyt wielu sodomitów czy umiłowany w bredniach sz0k nie czuje zagrożenia wysyłając swojego chłopca aby służył do myszy? Tak to jest kiedy chce się widzieć tylko jedną stronę medalu...
        • sz0k hymenos rżnie głupa 03.02.11, 19:39
          hymenos napisał:

          > No fajnie, tylko jak się dobierze przykład, który nie bardzo przystaje do sytua
          > cji, to osiąga się z reguły efekt odmienny od zamierzonego. W tym przypadku pan
          > u Michałkiewczowi chodziło zapewne o podkreślnie tego, że coś co zostało uznane
          > za orientację seksualną on uważa za dewiację. W sensie ustawy jednak tak nie j
          > est a art. 3 ustawy precyzuje co w znaczeniu tej ustawy jest dyskryminacją. Wg
          > mnie w przytoczonym przykładzie odmowa zatrudnienia sodomity w internacie jest
          > zapobieganem przestępstwa opisanego w art. 3 ust 4, co oznacza, że sodomita nie
          > będzie w stanie wypełnić art 14 ust 2. W efekcie słuszne skądinąd wątpliwości
          > można zbyć stwierdzeniem, pan bredzi, panie Michałkiewicz.

          A od kiedy to przyjmując się gdzieś do pracy szafuje się orientacją seksualną? W CV się to wpisuje, czy jak? Genialny wręcz sposób szantażu, wchodzisz na rozmowę o pracę: "Dzień dobry, jestem sodomitą, teraz musicie mnie przyjąć!"...

          > Kwestionowany przez
          > Michałkiewicza artykuł (14 ust 3) mówi, że zatrudniający musi przedstawić wiary
          > godne przyczyny odmowy zatrudnienia, jednak sformułowany jest on tak, że oprócz
          > przedstawienia przyczyn zobowiązuje osobę odmawiającą do udowodniania swoich r
          > acji. I to jest przesadą.

          Co to są "wiarygodne przyczyny" i kto orzeka ich "wiarygodność"? "Miałem lepszego kandydata na to miejsce" to wystarczająco "wiarygodna" przyczyna?
          • hymenos sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 03.02.11, 22:32
            sz0k napisał:

            > A od kiedy to przyjmując się gdzieś do pracy szafuje się orientacją seksualną?
            > W CV się to wpisuje, czy jak? Genialny wręcz sposób szantażu, wchodzisz na rozm
            > owę o pracę: "Dzień dobry, jestem sodomitą, teraz musicie mnie przyjąć!"...

            To jak to jest szafuje czy nie szafuje się? Jeśli nie zrozumiałeś, tłumaczył ponownie nie będę. Stwierdzę jedynie, że po takim wejściu wypieprzam Cię za drzwi i żadne prawo nie zmusza mnie do niczego. Dlatego przykład jest do dupy.


            >
            > > Kwestionowany przez
            > > Michałkiewicza artykuł (14 ust 3) mówi, że zatrudniający musi przedstawić
            > wiary
            > > godne przyczyny odmowy zatrudnienia, jednak sformułowany jest on tak, że
            > oprócz
            > > przedstawienia przyczyn zobowiązuje osobę odmawiającą do udowodniania sw
            > oich r
            > > acji. I to jest przesadą.
            >
            > Co to są "wiarygodne przyczyny" i kto orzeka ich "wiarygodność"? "Miałem lepsze
            > go kandydata na to miejsce" to wystarczająco "wiarygodna" przyczyna?

            Wiarygodność oceniam sam. Sąd i prokurator jest od udowadniania winy. Tym razem nie rozumiesz prostej różnicy między pojęciami uzasadnienie decyzji a udowodnienie winy.
            • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 04.02.11, 22:16
              hymenos napisał:

              > sz0k napisał:
              >
              > > A od kiedy to przyjmując się gdzieś do pracy szafuje się orientacją seksu
              > alną?
              > > W CV się to wpisuje, czy jak? Genialny wręcz sposób szantażu, wchodzisz n
              > a rozm
              > > owę o pracę: "Dzień dobry, jestem sodomitą, teraz musicie mnie przyjąć!".
              > ..
              >
              > To jak to jest szafuje czy nie szafuje się?

              Zapytaj geniuszy od tego lewa.

              > > Co to są "wiarygodne przyczyny" i kto orzeka ich "wiarygodność"? "Miałem
              > lepsze
              > > go kandydata na to miejsce" to wystarczająco "wiarygodna" przyczyna?
              >
              > Wiarygodność oceniam sam. Sąd i prokurator jest od udowadniania winy. Tym razem
              > nie rozumiesz prostej różnicy między pojęciami uzasadnienie decyzji a udowodni
              > enie winy.

              Ależ rozumiem, pociągnąłem tylko ten wątek akurat. Ukazuje on absurdalność lewa. Dlatego, że jako pracodawca mogę podać dowolny powód nie przyjęcia pacjenta do pracy, nie mający nic wspólnego z jego orientacją, czy czymkolwiek co ma coś wspólnego z "równym traktowaniem". Problem w tym, że on może mnie oskarżyć, że go nie przyjąłem właśnie przez wzgląd na jego pedalstwo. I co wtedy? Mam udowadniać, że nie jestem wielbłądem i to wcale nie pedalstwo, tylko jego niewystarczające umiejętności/lepsze kandydatury/cokolwiek?
              I to wszystko pomijając oczywiście fakt, że nie mogę odrzucić właśnie ze wzgląd na pedalstwo/płeć/kolor skóry/itd. (no z wyjątkiem - o dziękujemy ci wielka chU jE - tych przypadków z postu otwierającego).
              • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 04.02.11, 22:45
                Myślę, że nie tak prosto. Pedał musi pracować a jego pedalstwo nie powinno mieć wpływu na to czy dostanie pracę. O tym, że przepisy są złe i w jakim zakresie pisałem wcześniej.
                • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 04.02.11, 23:16
                  hymenos napisał:

                  > Pedał musi pracować

                  Rozumiem, że to "musi" to piszesz w sensie: "każdy musi gdzieś (jakoś) pracować żeby przeżyć"? Co i tak nie jest do końca prawdą, bo są i tacy, na których już rodzice i dziadowie zapracowali...

                  > a jego pedalstwo nie powinno mieć
                  > wpływu na to czy dostanie pracę.

                  Dlaczego nie? Widzisz, lewactwo ma tendencję do wywracania do góry nogami wszystkiego co jest normalne i naturalne. To jest totalne odwrócenie rzeczywistości.
                  Naturalnym i chyba najzupełniej oczywistym jest, że jeśli ja zatrudniam kogoś do swojego interesu, który jest moją własnością, to ja decyduję o tym kto to będzie, a nie ten ktoś? I jeśli nie mam zamiaru przyjmować kogoś dlatego, że jest pedałem / inwalidą / czarnym / kobietą / mężczyzną / łysym / rudym, to to robię. I nie ważne czy mam powód w postaci: "Nie chcę aby nauczycielem w żeńskim liceum była lesba", albo "Nie chcę aby aktorem grającym rolę Adolfa Hitlera był Murzyn", czy nie...
                  • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 04.02.11, 23:27
                    Kwestia wyboru mniejszego zła. Nie chcę, by na kogokolwiek szły podatki z tytułu ostracyzmu kulturowego, mentalnego czy jakiegokolwiek innego. Dlatego jestem w stanie pogodzić się z prawem, które przeciwdziała takiemu zjawisku. I ponownie podajesz nieadekwatne przykłady. W tym cały problem. To, że katechezą w gminie żydowskiej nie pozwoli się zajmować katolickiej siostrze jest naturalnym stanem rzeczy, ale jak pedał nie zostanie przyjęty do warsztatu samochodowego już takim nie jest.
                    • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 04.02.11, 23:55
                      hymenos napisał:

                      > Kwestia wyboru mniejszego zła. Nie chcę, by na kogokolwiek szły podatki z tytuł
                      > u ostracyzmu kulturowego, mentalnego czy jakiegokolwiek innego. Dlatego jestem
                      > w stanie pogodzić się z prawem, które przeciwdziała takiemu zjawisku.

                      No i tutaj dochodzimy do korzeni problemu. Dlatego właśnie nie można pozwolić chociaż na odrobinę socjalizmu, bo to zawsze będzie kamyczek uruchamiający lawinę. Zauważ, że godzisz się na kolejne ograniczania ludzkiej wolności w obawie przed tym, że dopadną cię konsekwencje wcześniejszych socjalistycznych wymysłów...

                      > I ponowni
                      > e podajesz nieadekwatne przykłady. W tym cały problem. To, że katechezą w gmini
                      > e żydowskiej nie pozwoli się zajmować katolickiej siostrze jest naturalnym stan
                      > em rzeczy, ale jak pedał nie zostanie przyjęty do warsztatu samochodowego już t
                      > akim nie jest.

                      Ale nie patrz na przykłady, tu w ogóle nie chodziło o przykłady, nie było ich... Naturalnym jest, że to właściciel ma dowolność w zatrudnianiu do swojego zakładu pracy, a nie szukający pracy dowolność w zatrudnieniu się gdzie mu się akurat spodoba...
                      Jako właściciel warsztatu samochodowego mogę nie chcieć aby pracował u mnie pedał i nic nikomu do tego. Inaczej to pracownik zaczyna rządzić pracodawcą, co jest wywróceniem naturalnego porządku rzeczy ergo czystym lewactwem.
                      • matelot Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 10:33
                        sz0k napisał:
                        No i tutaj dochodzimy do korzeni problemu. Dlatego właśnie nie można pozwolić c
                        > hociaż na odrobinę socjalizmu, bo to zawsze będzie kamyczek uruchamiający lawin
                        > ę. Zauważ, że godzisz się na kolejne ograniczania ludzkiej wolności w obawie pr
                        > zed tym, że dopadną cię konsekwencje wcześniejszych socjalistycznych wymysłów..

                        ======================
                        To już zakrawa na śmieszność, ponieważ już się nikomu na tym świecie (może z wyjątkiem jakiegoś kraiku w Afryce i to na krótki czas) nie uda stworzyć takiego systemu społecznego, w którym nie byłoby jakichś elementów socjalizmu. Przeciwnie, będzie ich co raz więcej bo taka jest praktyka rozwoju społeczeństw. Tak, sz0ku, ROZWOJU. Ty zaś proponujesz wstecznictwo. Nie masz szans. UPR w byłym kraju socjalistycznym nigdy nie uzyska władzy bo może na nią oddać głosy jedynie MARGINES takich jak ty fanatyków. To dlatego nienawidzisz mechanizmów demokratycznych, które chętnie zastąpiłbyś dyktaturą i religią, najlepiej taka wymyśloną (władca to bóg)< ALE LUDZIE JUŻ TO PRZERABIALI WIELE STULECI TEMU>
                        Dlatego możesz być z tym śmietnikiem w głowie pokazywany w cyrku jak baba z brodą bo wszelkie dziwactwa i osobliwości nadają się właśnie na rozrywkę dla ubogich.
                        • rycho7 socjalizacja podstawa sukcesu ewolucyjnego czlowie 05.02.11, 10:48
                          sz0k napisał:

                          > Dlatego właśnie nie można pozwolić chociaż na odrobinę socjalizmu

                          Ja na Ciebie patrzac takze jestem za zwyczajami modliszek, rezerwujac sobie oczywiscie role partnerki.

                          Wlasciwie to nawet sprawe sfinalizowales przekonujac, ze pislamisci nie naleza do mojego gatunku.
                        • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 11:10
                          matelot napisał:

                          > Przeciwnie, będzie ich co raz więcej bo taka jest praktyka rozwoju społeczeństw. Tak, s
                          > z0ku, ROZWOJU. Ty zaś proponujesz wstecznictwo.

                          No przecież napisałem wyraźnie, że lewactwo jest przeciwieństwem normalności. Po co to jeszcze potwierdzasz nazywając degenerację rozwojem i normalność wsteczniactwem?
                          • matelot Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 11:28
                            sz0k napisał:

                            > matelot napisał:
                            >
                            > > Przeciwnie, będzie ich co raz więcej bo taka jest praktyka rozwoju społec
                            > zeństw. Tak, s
                            > > z0ku, ROZWOJU. Ty zaś proponujesz wstecznictwo.
                            >
                            > No przecież napisałem wyraźnie, że lewactwo jest przeciwieństwem normalności. P
                            > o co to jeszcze potwierdzasz nazywając degenerację rozwojem i normalność wstecz
                            > niactwem?
                            >
                            ==================
                            OK> ucieczka to też chwyt obronny smile
                            • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 23:00
                              matelot napisał:

                              > sz0k napisał:
                              >
                              > > matelot napisał:
                              > >
                              > > > Przeciwnie, będzie ich co raz więcej bo taka jest praktyka rozwoju
                              > społec
                              > > zeństw. Tak, s
                              > > > z0ku, ROZWOJU. Ty zaś proponujesz wstecznictwo.
                              > >
                              > > No przecież napisałem wyraźnie, że lewactwo jest przeciwieństwem normalno
                              > ści. P
                              > > o co to jeszcze potwierdzasz nazywając degenerację rozwojem i normalność
                              > wstecz
                              > > niactwem?
                              > >
                              > ==================
                              > OK> ucieczka to też chwyt obronny smile

                              Poruszasz się w odwróconym porządku pojęciowym. Dzień nazywasz nocą, a noc dniem. Jakakolwiek próba wyjaśnienia ci czegokolwiek jest więc z góry skazana na niepowodzenie.
                      • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 18:31
                        sz0k napisał:

                        > No i tutaj dochodzimy do korzeni problemu. Dlatego właśnie nie można pozwolić c
                        > hociaż na odrobinę socjalizmu, bo to zawsze będzie kamyczek uruchamiający lawin
                        > ę. Zauważ, że godzisz się na kolejne ograniczania ludzkiej wolności w obawie pr
                        > zed tym, że dopadną cię konsekwencje wcześniejszych socjalistycznych wymysłów..
                        > .

                        A gdzie więcej socjalizmu? Tam gdzie pracodwaca ustala dowolne reguły czy tam gdzie musi się dostosować do reguł równoważących prawa różnych grup ludzi? Nie żyjesz w anarchii i prawo dowolnego doboru pracowników musi być gwarantowane przez państwo a stąd to już krok do narodowego socjalizmu.

                        > Ale nie patrz na przykłady, tu w ogóle nie chodziło o przykłady, nie było ich..
                        > . Naturalnym jest, że to właściciel ma dowolność w zatrudnianiu do swojego zakł
                        > adu pracy, a nie szukający pracy dowolność w zatrudnieniu się gdzie mu się akur
                        > at spodoba...

                        Ani tak ani tak. Nie jest dobrym prawem odmowianie zatrudnienia bez jakiegokolwiek związku z kwalifikacjami potrzebnymi na stanowisku. I to działa w obie strony a nie tak jak próbujesz to przedstawić. Ani właściciel (który nota bene zwykle nie zatrudnia) nie może w sposób dowolny dobierać swoich kadr ani zatrudniający nie może w sposób dowolny wybierać swojej pracy.

                        > Jako właściciel warsztatu samochodowego mogę nie chcieć aby pracował u mnie ped
                        > ał i nic nikomu do tego. Inaczej to pracownik zaczyna rządzić pracodawcą, co je
                        > st wywróceniem naturalnego porządku rzeczy ergo czystym lewactwem.

                        Nie. Jako własciciel warsztatu samochodowego możesz chcieć jedynie zatrudniać ludzi o najwyższych kwalifikacjach a nie wybierać jedynie tych, którym nie śmierdzi z gęby. Socjalizm do dążenie do nepotyzmu i zatrudnianie znajomych, rodziny, ładnych panienek i co komu się tam zamarzy.
                        • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 23:08
                          Towarzyszu hymenos - pracodawca może do siebie zatrudnić kogo mu się rzewnie podoba. Koniec kropka. To jest naturalna zasada.
                          Jeśli ja jestem właścicielem mojego samochodu to ja decyduję kto ewentualnie siądzie za kierownicą, albo będzie pasażerem. Wg. dowolnych kryteriów, które sobie wymyślę. Ani państwo, ani nikt inny nie będzie rozporządzał moim samochodem.
                          Jeśli państwo czuje taką ogromną potrzebę tworzenia wytycznych kogo można przyjmować, a kogo nie (i dlaczego nie) to proszę bardzo niech to robi - w miejscach pracy, których jest właścicielem! Od prywatnych zakładów pracy - wara.
                          • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 23:33
                            Nazi Sh0ku, jesteś włascicelem fabryki, samochodu itp (oczywiście teortycznie), ale nie jesteś właścicielem ludzi, których zatrudniasz. Właśnie zastosowałeś kryteria własności przedmiotów do ludzi i Ty mnie towarzyszem tytułujesz? To komuniści właśnie w tak sposób traktowali ludzi. Kupić to sobie możesz kompa na biurko, z człowiekiem musisz zawrzeć umowę a to reguluje się w nieco inny sposób niż zakup TV w sklepie. Nie ma tu znaczenia charakter własności fabryki, bo niezależnie czy Twoja, moja czy państwowa to umowy w cywilizownych krajach podlegają tym samym regułom.
                            • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 23:39
                              Towarzyszu hymenos, bardzo ładnie że wspomnieliście o umowie. Bo to właśnie umowa między pracodawcą a pracownikiem jest podstawą zatrudnienia, a nie widzimisie państwa. Jeśli ja sobie zapiszę w umowie, że pedałów nie przyjmuję to znaczy, że ich nie przyjmuję. I jeśli taki podpisze tą umowę, a potem się okaże, że jest pedałem, to mam prawo go wywalić na zbity pysk i państwo powinno mi to jeszcze zagwarantować.
                              • hasz0 Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 06.02.11, 08:33

                                Prawo pilnuje w normalnym państwie treści zawieranych umów
                                - żeby nie łamały prawa do życia!



                                Skazując zmową PRACO-dawców (tych co dają

                                kawalifikowaną i wydajną pracę) pracę

                                na smierć głodową.



                                Również to samo prawo

                                - chroni PRACO-biorcę....tego kto żyje

                                z korzyści wytwarzanaych przez PRACO-dawców!





                                ps.


                                Tylko do PIQa/HYMNOSIA a d vocem do "gno...jjówki"
                                CytatU zaprzańców jak Hasz etyki doszukiwać się trudno
                                hymenos 05.02.11, 21:03 Odpowiedz
                                hasz0 napisał:

                                > Fanów i adwokatów piq-a?

                                Ty komuchu etyki uczyłeś się przy okazji koniaczków w gabinetach bolszewickich dyrektorów. I komuszy inżynierek wypieprzony został natychmiast, gdy popleczników zabrakło. Nie na darmo mądrość ludowa mówi, że najgłośniej łapać złodzieja krzyczy sam złodziej.



                                • hasz0 ___po pytania szczeg. -> prawa pracy i nauki etyki 06.02.11, 08:35
                                  • hymenos Re: ___po pytania szczeg. -> prawa pracy i na 06.02.11, 12:11
                                    hasz0 napisał:

                                    Nic nie możesz. Poza twoją percepcją.
                                • jott-ka Re: odstępstwo od ustanowionej 'osobniczo' normy 06.02.11, 08:42
                                  hasz0 napisał:

                                  >
                                  > Prawo pilnuje w normalnym państwie treści zawieranych umów
                                  > - żeby nie łamały prawa do życia!

                                  wykonawcami Prawa są zawsze ludzie
                                  indywidualnie,grupowo,społecznościowo,miedzynarodowo,religijnie...etcetera(itd.) i tym POdobnie

                                  • rycho7 policjanci tez chca przezyc 06.02.11, 09:53
                                    jott-ka napisała:

                                    > wykonawcami Prawa są zawsze ludzie

                                    Idiotyczne zasady sz0ka stosuja w Rosji. Dlatego tamtejsza mafia ma zasade najpierw strzelaj pozniej mysl. Okres przezycia policjanta w terenie jest krotki. Policjanci wola pobierac pobory od mafii.
                                    • hasz0 policjanci tez chca przezyc_w panstwie nieetycznym 06.02.11, 10:07
                                      Czego durne sz0ki, piqi, hymnosie itp.
                                      nie zrozumieją póki nie dostaną z tyłu pałką nabitą gwoździem, albo śrubą górniczą
                                      w słabowite IQ typu:
                                      "robtamy se my co chceta i se rzygamiGWnami na kogo se my chceta"
                                      .....bo my som wykształcune owsiki GWna i GWno nam moherki zrobiom, my som elyta i cwane sztatany



                                      CytatByły poseł PO w rozmowie z Piotrem Najsztubem zauważa też, że Kaczyński nawet gdy mówi rzeczy słuszne, to "w jego ustach są one straconymi racjami". - Bo jeżeli je podejmę, to zaraz zostanę okrzyknięty zwolennikiem Kaczyńskiego. Właściwie to nie jest dobrze, że on się w ogóle odzywa. Klasycznym przykładem była np. dyskusja, już nieaktualna, o euro. Tusk nalegał, żeby euro wprowadzić w 2012 r., a bracia Kaczyńscy mówili, że to za szybko, że 2016 r. to jest realna perspektywa. I oni mieli rację - tłumaczy prof. Śpiewak.

                                      • hasz0 __________Jahwol! Ja! Ja! Ja! mosz recht!________ 06.02.11, 10:13
                                        IPN musi zniknąć!

                                        Prokuaratoora Gen. "wybrał" sam Lech Kaczyński

                                        ......z AZ DWÓCH POdsunietych Mu przez PO

                                        i dlatego Seremet odpowiada przed Bogiem i Historią anigdy przed Komisją Sejmową Macierewicza...........domagajacego sie sledtwa - "kto zabił tego, ktory wybrał Seremeta?"




                                        Umowa spełeczna ze LEPOWRONEM musi byc dotzrymana! Jahwol! JA1 Ja! Ja! Ja1 Ale jaja!
                                        • hasz0 Re: __________Jahwol! Ja! Ja! Ja! mosz recht!____ 06.02.11, 10:14
                                          nie obowiazuje "pacta sunt servanda"
                                          rycho7 06.02.11, 10:02 Odpowiedz
                                          hasz0 napisał:

                                          > Prawo pilnuje w normalnym państwie treści zawieranych umów

                                          Slusznie zauwazasz, ze Rzeczykatobolszewicka nie jest normalnym panstwem. Pracowaliscie na to ponad 20 lat. Ze SLEPOWRONEM do spółki! Umowa jest dotrzymana!

                                          > - żeby nie łamały prawa do życia!
                                          • rycho7 Re: __________Jahwol! Ja! Ja! Ja! mosz recht!____ 06.02.11, 10:23
                                            hasz0 napisał:

                                            > Ze SLEPOWRONEM do spółki! Umowa jest dotrzymana

                                            Kto Ci bronil oddac Niemcom Ziemie "Odzyskane" a Czechom Kotline Klodzka? Wtedy bys nie mial ciaglosci prawnej. Bauer by odzyskal glebe pod Twoi domem. Ty zaplacilbys za rozbiorke.
                                        • rycho7 Re: __________Jahwol! Ja! Ja! Ja! mosz recht!____ 06.02.11, 10:27
                                          hasz0 napisał:

                                          > przed Komisją Sejmową Macierewicza...........

                                          Nie komisja lecz zepsul.

                                          W zwiazku z trojpodzialem wladzy jest to delikatna sprawa. Szczegolnie wobec obrazania stanowiska panstwowego przez immunitet poselski.

                                          Prokurator udzieli odpowiedzi na pismie. Nie odmawia totalnie. Odmawia przebywania blizej niz zasieg plucia.
                                      • rycho7 Re: policjanci tez chca przezyc_w panstwie nieety 06.02.11, 10:15
                                        hasz0 napisał:

                                        > Czego durne

                                        Twoj tok "myslenia" mnie przerasta. Nie rozumem Cie.
                                        • hasz0 Re: policjanci tez chca przezyc_w panstwie nieety 06.02.11, 10:24
                                          • hasz0 Bauer #owi odszk. za napad a AG oddalby mu urządz+ 06.02.11, 10:31
                                            sprzęt.

                                            UB oddała by w imieniu cara złoto za papierki po dziadku.

                                            Byłbym z Was oszczercy i kretacze, tuskomatołki i wyzwiskowcy, obłudni kapusie
                                            NAJBOGATSZY!

                                            I jedyny mogłbym Wam patrzeć w oczy bez wyrzutów sumienia jak T.L....a tak
                                            musze sie babarać z klamstwami, obłudą i haniebnymi oszczerstwami konfabulacjami i mściwymi
                                            zazdrością dyktowanymi wyzwiskami obłudnych HIPOKRATÓW

                                            bojacych sie zrezygnować z anonimowości. Jak to kapusie.
                                            • hasz0 Re: Bauer #owi odszk. za napad a AG oddalby mu ur 06.02.11, 10:37
                                              Trójpodział? Monteskiusza?

                                              Sądownicza....wykonawcza & prokuratorska ......ustawodawcza.

                                              Co z wykonaniem ustaw i osądzeniem?


                                              Jeżeli nei ścigamy? mamy Ser? e ścigamy? nie! Nigdy! Meta!
                                              --

                                              R7:
                                              " Bauer by odzyskal glebe pod Twoi domem. Ty zaplacilbys za rozbiorke"
                                • rycho7 nie obowiazuje "pacta sunt servanda" 06.02.11, 10:02
                                  hasz0 napisał:

                                  > Prawo pilnuje w normalnym państwie treści zawieranych umów

                                  Slusznie zauwazasz, ze Rzeczykatobolszewicka nie jest normalnym panstwem. Pracowaliscie na to ponad 20 lat.

                                  > - żeby nie łamały prawa do życia!

                                  Sw. Tomasz z Akwinu twierdzil, ze dusza wstepuje w plod meski w 3 miesiacu ciazy a w zenski w 4 miesiacu. Zdrajcow katolskiej tradycji przyblizyc do Boga.
                              • rycho7 formula niedyskryminacji 06.02.11, 09:26
                                sz0k napisał:

                                > mam prawo go wywalić na zbity pysk i państwo powinno mi to jeszcze zagwarantować.

                                Teoretycznie masz racje. Niestety dla Ciebie zawierasz z panstwem domyslna umowe o zapewnienie Ci bezpieczenstwa. Do tego nie wystarcza policja, wojsko i system zasilkow. Zasilki sa tansze od wojny domowej. Zby zredukowac zasilki panstwo kombinuje jak zwiekszyc zatrudnienie. No i wprowadza ograniczenia w samowoli pracodawcow. Jak delikwent ma kwalifikacje aby ciosac kamienne siekierki to MUSISZ go zatrudnic mimo iz jest Neandertalczykiem. To wynika z Twoic idiotycznych zasad, ze konfliktu w Egipcie nie wolno rozwiazac utylizujac tamtejszych bezrobotnych.

                                W czasach dawnych i sluszniejszych Neandertalczykow przeznaczano na kolacje. Postepowano wedle Twojej samowoli.
                                • sz0k coś genialnego po prostu... 06.02.11, 11:25
                                  rycho7 napisał:

                                  > Zby zredukowac zasilki panstwo
                                  > kombinuje jak zwiekszyc zatrudnienie. No i wprowadza ograniczenia w samowoli p
                                  > racodawcow.

                                  Weź się przeczytaj jeszcze raz, na trzeźwo. Państwo aby zwiększyć zatrudnienie wprowadza ograniczenia dla pracodawców w zatrudnianiu pracowników. No to jest genialne... powinieneś wykładać marksizm-leninizm na uniwersytecie w Phenianie.

                                  > To wynika z Twoic idiotycznych
                                  > zasad, ze konfliktu w Egipcie nie wolno rozwiazac utylizujac tamtejszych bezrob
                                  > otnych.

                                  A rumianku ci zaparzyć?
                                  • hasz0 wyika to z błędu semantyki sz0k r7 hymen zamałe IQ 06.02.11, 11:40


                                    Pomogę Wam jako b. nauczyciel (1 rok w wieku 25 l.):



                                    PRACO----------dawca swoich kwalifikacji + dosw. zaw. + kreatwn.

                                    PRACO----------biorca...korzysta:

                                    z kredytów pracodawców, środków gromadz. sozczędnosci prze gospodarstwa domowe
                                    PRACO-DAWCÓW!

                                    Praco-biorca...ma papu i MOŻE ŻYC....jeśli rynek PRACO_BIORCÓW
                                    ...zakupi jego produkty.... a nie np. chińskie...


                                    Jęsli PRACO-BIORCY korumpują władzę ...hazardowo czy lobbystycznie czy...korupcją 300.mln zł ustawa...


                                    a PRACO-DAWCY...łożą na PRACO-BOIORCĘ = familie KPP - oszukującą pracodawców
                                    ....to rynek bez poprawnej informacji zwrotnej ...służącej jako pętla sprzężenia zwrotnego;

                                    cyklu obiegu informacji
                                    rynek- polityka - ustawy
                                    towary- rynek -finanse

                                    _ZAMIERA tak jak za rządów tuskomatołków...a usługi pracodawca pracobiorca
                                    zbacza w 12,5% bezruchu RYNKU PRACY.


                                    PS

                                    Czekam na podziekowania z ajsny wywód.
                                    I wyprowadzenie was z martwej pętli bezIQujkowa.
                                  • rycho7 Re: coś genialnego po prostu... 06.02.11, 12:00
                                    sz0k napisał:

                                    > Weź się przeczytaj jeszcze raz, na trzeźwo.

                                    Slusznie prawisz. Musze sie zapoznac z nowymi tresciami z Twoich urojen.

                                    > Państwo aby zwiększyć zatrudnienie wprowadza ograniczenia dla pracodawców w
                                    > zatrudnianiu pracowników.

                                    Ograniczenia dotycza samowoli pracodawcow. Ograniczenia w zatrudnieniu reguluje ekonomia. Pracodawca musi miec dosc kasy aby swa kochanke zatrudnic jako konsultanta.

                                    Sadzisz, ze jak manipulujesz niejednoznacznym slowem "ograniczenia" to przybywa Ci santimetrow IQ.

                                    > A rumianku ci zaparzyć?

                                    Do gnojarkowego pistolecika na wode, ktorym bede dla Ciebie walczyl z islamistami. Aby nie zrobic im krzywdy zgodnie z Twoim ideolo.
                                    • sz0k państwo gwarantem zatrudnienia każdego obywatela 06.02.11, 12:09
                                      Czy się stoi czy się leży... to już było towarzyszu Ryszardzie.
                                      • hymenos Re: państwo gwarantem zatrudnienia każdego obywat 06.02.11, 12:32
                                        sz0k napisał:

                                        > Czy się stoi czy się leży... to już było towarzyszu Ryszardzie.

                                        Raczej, gdy się pieprzy jak należy to i praca się należy.
                                      • rycho7 Re: państwo gwarantem zatrudnienia każdego obywat 06.02.11, 13:24
                                        sz0k napisał:

                                        > Czy się stoi czy się leży... to już było towarzyszu Ryszardzie.

                                        Jak to w standardzie u katoli dyskutujesz sam ze soba. Ciekawe dlaczego uwazasz, ze dyskutujesz z moimi pogladami i wypowiedziami.

                                        Jest roznica miedzy gwarantem a ograniczajacym samowole. Oczywiscie dla panstwa dostarczajacego zasilkow lepsze jest wieksze zatrudnienie. Co ciekawsze poniewaz Ty jako podatnik placisz na zasilki to moglbys nie miec zacmienia w czytaniu tego co pisza inni. Ale katolstwo wyklucza takie zboczenie. Jak juz pisalem w praktyce zasilki sa tansze od wojny domowej wiec podatki na wojsko i policje nie powinny isc na marne.

                                        > Czy się stoi czy się leży...

                                        Zasilki wlasnie tak sie placi. Aby nie marli z glodu. Poniewaz wtedy wola zemrzec gdy bedziesz ich mordowal w "obronie wlasnej" (swojej swietej wlasnosci). Ryzukujesz, ze sie w pore nie "obronisz". Zycie zwroci ci Twoje panstwo. Z ogolnej puli fiskusa. Co laska.
                                        • sz0k Re: państwo gwarantem zatrudnienia każdego obywat 06.02.11, 13:56
                                          Rysiek o jakiej "samowoli pracodawcy", jeśli nie o dowolności zatrudniania, pisałeś?
                                          • rycho7 Re: państwo gwarantem zatrudnienia każdego obywat 06.02.11, 14:14
                                            sz0k napisał:

                                            > Rysiek o jakiej "samowoli pracodawcy", jeśli nie o dowolności zatrudniania, pis
                                            > ałeś?

                                            Prawidlowo zrozumiales, Twoja dowolnosc zatrudniania = samowola pracodawcy.

                                            Pracodawca i panstwo maja wzajemne prawa i obowiazki. Nie ma nic za darmo.

                                            Pracodawca moze sie przeniesc poza 200 milowa strefe ekonomiczna oceanu, poza zasieg panstwa. Wtedy nie bedzie nawet placil podakow.
                                            • sz0k Re: państwo gwarantem zatrudnienia każdego obywat 06.02.11, 14:19
                                              rycho7 napisał:

                                              > sz0k napisał:
                                              >
                                              > > Rysiek o jakiej "samowoli pracodawcy", jeśli nie o dowolności zatrudniani
                                              > a, pis
                                              > > ałeś?
                                              >
                                              > Prawidlowo zrozumiales,

                                              No cieszę się, więc wróć tutaj:
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,13,121368498,121828281,cos_genialnego_po_prostu_.html
                                  • jott-ka Re: coś genialnego po prostu... 06.02.11, 12:15
                                    sz0k napisał:

                                    > Państwo aby zwiększyć zatrudnienie
                                    > wprowadza ograniczenia dla pracodawców w zatrudnianiu pracowników...

                                    -na czarno powiększając szarą strefę?
                                    -a może na jasno do otrzymywania wysokich emerytur teraz i przyszłości?
                              • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 06.02.11, 12:09
                                sz0k napisał:

                                > Towarzyszu hymenos, bardzo ładnie że wspomnieliście o umowie. Bo to właśnie umo
                                > wa między pracodawcą a pracownikiem jest podstawą zatrudnienia, a nie widzimisi
                                > e państwa. Jeśli ja sobie zapiszę w umowie, że pedałów nie przyjmuję to znaczy,
                                > że ich nie przyjmuję. I jeśli taki podpisze tą umowę, a potem się okaże, że je
                                > st pedałem, to mam prawo go wywalić na zbity pysk i państwo powinno mi to jeszc
                                > ze zagwarantować.

                                A ja sobie w umowę wpiszę, że ludzi chodzących do kościoła nie zatrudnię bo kradną na tacę a jeszcze inny nie zatrudni kobietę, bo zdradza męża. Otóż wyobraź sobie, że zaglądanie komuś do łóżka czy decydowanie jak ktoś ma się zachowywać poza pracą jest przekroczeniem granicy prawa do wolności. Nie wybrażam sobie państwa, w którym właściciel warzywniaka będzie decydował o tym jak ja ma się zachowywać i co robić poza pracą i na dodatek to państwo będzie go w tym wspierać. Nie ważne czy dotyczy to pedała, nawiedzonego fanatyka czy pieprzniętą feministkę. Totalitarne państwo to przeszłość na szczęście panie nazisto. Inna sprawa, gdyby pedał gził się w robocie, ale to dotyczy również tradycyjnego pieprzenia.
                                • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 06.02.11, 12:51
                                  Towarzyszu hymenos jeszcze parę postów wyżej pisaliście coś o "nieadekwatnych przykładach". Zapisy umowy nie mogą łamać prawa to oczywiste, my tu niestety rozmawiamy o lewie, czyli chorym i upośledzonym prawie.

                                  Zapominacie również towarzyszu, że szukający pracy nie ma przymusu pracować akurat w takim i takim miejscu. Nie podobają mu się absurdalne zapisy w umowie, to nic nie stoi na przeszkodzie aby poszedł szukać pracy gdzie indziej. Pedał na siłę starający się pracować w miejscu gdzie go nie chcą jest chyba dość kuriozalny, nie sądzisz?

                                  Żadnego normalnego pracodawcy nie interesuje co jego pracownik robi prywatnie po godzinach. Ale jeśli już publicznie propaguje jakieś treści, może mieć to istotny wpływ na jego wizerunek.
                                  Czepiasz się towarzyszu hymenos jak pijany płotu przypadków, o których ja w ogóle nie dyskutuję.
                                  Ja mówię, że jako pracodawca szukający ochroniarza do swojego klubu, mam prawo w ogłoszeniu napisać, że ma to być np. czarny mężczyzna, wzrostu 180-190cm, wiek 30-40 lat, waga 88-98 kg, mile widziane uprawiane sporty: boks, wschodnie sztuki walki, bla, bla, bla. W komunistycznym lewie chU jE o "równym traktowaniu przy zatrudnianiu, sraty, taty" nie mógłbym tak napisać bo łamałbym prawa kobiet, inwalidów, białych, żółtych, Indian, niskich, chudych, starych, dzieci, grubasów, itp. itd. I musiałbym rozpatrywać podania 85 letnich babć na wózku inwalidzkim, które przed śmiercią chcą koniecznie poczuć jak to jest być bramkarzem...

                                  Także przykłady towarzyszu hymenos są ważne. Bo ukazują absurdalność lewa. Kiedy prawo staje się absurdalne, przestaje być prawem. Casusów amerykańskich absurdów prawnych jest tu pod dostatkiem. Ja osobiście czekam i jestem PRZEKONANY, że do tego dojdzie, kiedy euro-komuchy zaczną forsować parytety w zatrudnianiu (w sumie posada w sejmie to też fucha, więc to już poniekąd jest, ale mówię globalnie).
                                  • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 06.02.11, 13:02
                                    sz0k napisał:

                                    > Towarzyszu hymenos jeszcze parę postów wyżej pisaliście coś o "nieadekwatnych p
                                    > rzykładach". Zapisy umowy nie mogą łamać prawa to oczywiste, my tu niestety roz
                                    > mawiamy o lewie, czyli chorym i upośledzonym prawie.

                                    A nie wydaje Ci się, że już dawno odeszliśmy od zapisów ustawy i związanych z nią przykładów?

                                    >
                                    > Zapominacie również towarzyszu, że szukający pracy nie ma przymusu pracować aku
                                    > rat w takim i takim miejscu. Nie podobają mu się absurdalne zapisy w umowie, to
                                    > nic nie stoi na przeszkodzie aby poszedł szukać pracy gdzie indziej. Pedał na
                                    > siłę starający się pracować w miejscu gdzie go nie chcą jest chyba dość kurioza
                                    > lny, nie sądzisz?

                                    Nie zapominam o tym o czym pisałem panie nazisto. Rzecz nie w tym, czy pedał zechce czy nie, a w tym, że wtykasz swego długiego nochala w sprawy, które nic cię nie obchodzą i nie dotyczą, szanowny panie nazisto.


                                    >
                                    > Żadnego normalnego pracodawcy nie interesuje co jego pracownik robi prywatnie p
                                    > o godzinach. Ale jeśli już publicznie propaguje jakieś treści, może mieć to ist
                                    > otny wpływ na jego wizerunek.

                                    Przczysz sam sobie, chyba że siebie uznałeś za nienormalnego pracodawcę, bo od szeregu postów wyrażasz chore zainteresowanie sypialnią swoich pracowników.

                                    > Czepiasz się towarzyszu hymenos jak pijany płotu przypadków, o których ja w ogó
                                    > le nie dyskutuję.
                                    > Ja mówię, że jako pracodawca szukający ochroniarza do swojego klubu, mam prawo
                                    > w ogłoszeniu napisać, że ma to być np. czarny mężczyzna, wzrostu 180-190cm, wie
                                    > k 30-40 lat, waga 88-98 kg, mile widziane uprawiane sporty: boks, wschodnie szt
                                    > uki walki, bla, bla, bla.

                                    Świetnie. Czy pedał nie jest w stanie spełnić tych wymagań? I zdaje się nikt cię nie oskarży o dyskryminację z tego tytułu, że odmówisz pracy na tym stanowisku białej kobiecie o wzroście 180cm w wieku 35 lat, bo akurat w tym przypadku podałeś całkiem racjonalne wymagania.

                                    W komunistycznym lewie chU jE o "równym traktowaniu p
                                    > rzy zatrudnianiu, sraty, taty" nie mógłbym tak napisać bo łamałbym prawa kobiet
                                    > , inwalidów, białych, żółtych, Indian, niskich, chudych, starych, dzieci, gruba
                                    > sów, itp. itd. I musiałbym rozpatrywać podania 85 letnich babć na wózku inwalid
                                    > zkim, które przed śmiercią chcą koniecznie poczuć jak to jest być bramkarzem...

                                    Ne ma to jak dobrze wyolbrzymić problem. Wtedy wszystko da się wpasować.


                                    >
                                    > Także przykłady towarzyszu hymenos są ważne. Bo ukazują absurdalność lewa. Kied
                                    > y prawo staje się absurdalne, przestaje być prawem. Casusów amerykańskich absur
                                    > dów prawnych jest tu pod dostatkiem. Ja osobiście czekam i jestem PRZEKONANY, ż
                                    > e do tego dojdzie, kiedy euro-komuchy zaczną forsować parytety w zatrudnianiu (
                                    > w sumie posada w sejmie to też fucha, więc to już poniekąd jest, ale mówię glob
                                    > alnie).

                                    Szanowny towarzyszu nazisto, kiedy wreszcie przestaniecie zaglądać ludziom w ich prywatne sprawy.
                                    • rycho7 Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 06.02.11, 13:29
                                      hymenos napisał:

                                      > jak w tytule

                                      Oczywistych oczywistosci sie nie dyskutuje, nie negocjuje, nie glosuje. Po co sie rozmieniasz na drobne?

                                      Jak nie chce zatrudniac pedalow przed ich wyprobowaniem to niech zalozy partie PiS jak Pierwszy Pedal IVRzeszy. Preferowani nieletni instruktorzy ZHR po ukonczeniu 15 roku zycia (rzycia?).
                                    • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 06.02.11, 13:53
                                      hymenos napisał:

                                      > A nie wydaje Ci się, że już dawno odeszliśmy od zapisów ustawy i związanych z n
                                      > ią przykładów?

                                      No właśnie nie wydaje mi się. To, że ty dyskutujesz o czymś innym to twój problem.
                                      Nie potraficie towarzyszu odróżnić przykładów od zasad, które te przykłady mają obrazować. Wy kurczowo trzymacie się tego pierwszego, ja rozmawiam o tym drugim. Pedał, nie-pedał, czarny czy biały nie ma tu znaczenia. Chodzi o zasadę dowolności zawierania umów między dwoma podmiotami, w tym wypadku pracodawcą i pracownikiem. Praworządne państwo powinno chronić tej zasady i interweniować w momencie kiedy zasady dobrowolnej umowy nie są respektowane przez którąkolwiek ze stron, lub (co chyba oczywiste) łamią prawo.

                                      Nie rozumiecie również towarzyszu czym jest totalitarne państwo i mylicie je najwyraźniej z państwem praworządnym, którego ja jestem zwolennikiem. Państwo totalitarne to takie, które chce sprawować władzę nad każdą dziedziną ludzkiego życia i decydować za człowieka co dla niego jest akurat najważniejsze (potrzebne). I zwolennikiem takiego państwa jesteście wy towarzyszu, nie pozwalając pracodawcy zatrudniać tego kogo ma ochotę.
                                      • rycho7 urojenie zasady 06.02.11, 14:22
                                        sz0k napisał:

                                        > Chodzi o zasadę dowolności zawierania umów między dwoma podmiotami

                                        Nie ma takiej zasady. Umowa dotyczaca przestepstwa nie podlega ochronie panstwa i z automatu jest niewazna.

                                        > lub (co chyba oczywiste) łamią prawo.

                                        Na tapecie jest prawo o niedyskryminacji. Obnizanie podatkow na wykluczanych. Interes dla wszystkich.

                                        > Państwo totalitarne to takie, które chce sprawować władzę nad każdą dziedziną ludzkiego
                                        > życia i decydować za człowieka co dla niego jest akurat najważniejsze (potrzebne)

                                        W relacjach z panstwem najwazniejsze dla mnie jest nieplacenie podatkow. Ergo nie ma panstw nietotalitarnych (z tej definicji).

                                        Watykan chce dysponowac macicami wiernych. ...?
                                        • sz0k Re: urojenie zasady 06.02.11, 14:28
                                          rycho7 napisał:

                                          > Na tapecie jest prawo o niedyskryminacji.

                                          No i trafiłeś w sedno Rysiek. Dla mnie to nie jest prawo, mimo że formalnie ubiera się w takie szatki, tylko lewo. Prawo z definicji powinno być sprawiedliwe, proste i jednoznaczne. "Prawo o niedyskryminacji" jest niesprawiedliwe i absurdalne.
                                          • rycho7 Re: urojenie zasady 06.02.11, 14:36
                                            sz0k napisał:

                                            > Prawo z definicji powinno być sprawiedliwe, proste i jednoznaczne.

                                            Zgadzam sie co do idei takiej definicji. Niestety jestem juz za duzym chlopcem aby ludzic sie co do empirycznej weryfikacji takiego dogmatu. Bilans ksiegowy musi wyjsc na zero. Sa dwie rzeczy pewne: smierc i podatki. Zacznijmy od smerci dla poborcow podatkowych.

                                            > Dla mnie to nie jest prawo, mimo że formalnie ubiera się w takie szatki, tylko lewo.

                                            Twoje zdanie nie ma znaczenia. Dura lex, sed lex. Po polaczkowemu, durne prawo ale prawo.

                                            Ja Ci to wyjasniam od wielu postow ekonomiczna zasada zachodnich legislatur. Kasa jest najwazniejsza. Przypomnij sobie kiedy i po co powstal parlament.
                                            • sz0k Re: urojenie zasady 06.02.11, 14:55
                                              Rysiek, ale ja w odróżnieniu od ciebie nie jestem anarchistą. Uważam, że aparat państwowy powinien istnieć, ale zakres jego obowiązków powinien być sprowadzony do niezbędnego minimum, do tego czym państwo powinno się zajmować: utrzymywaniem porządku, gwarantowaniem i egzekucją prawa, obroną granic, polityką zagraniczną, zarządzaniem swoją własnością...
                                              Nawet do tego minimum są potrzebne środki pieniężne, których państwo same nie jest sobie wstanie zapewnić, nawet przyjmując, że czerpie jakieś zyski ze swoich własności (bo te powinny również być niewielkie i raczej nie nastawione na komercję, a na potrzeby opisane powyżej).
                                              Środki te muszą być pobierane od obywateli danego państwa, bo innego źródła po prostu już nie ma. Będzie to o tyle sprawiedliwe o ile wielkość tych pobieranych środków będzie adekwatna do korzyści płynących z posługi państwa. Jak tą adekwatność ustalić? No jest sporo metod. Najprostsza to ta polegająca na obliczeniu ile państwo potrzebuje na swoje potrzeby (opisane powyżej) i podzielić to między wszystkich obywateli. "Po równo" byłoby chyba najsensowniejsze, jako że każdy obywatel powinien być traktowany przez państwo jednakowo. Można się jedynie zastanawiać i sprzeczać, czy np. właściciel ogromnych posiadłości (ziemskich), nie powinien płacić więcej, jako że obrona jego własności wymaga nakładu większych środków niż kogoś kto posiada tylko M4...
                                              • rycho7 Re: urojenie zasady 06.02.11, 16:24
                                                sz0k napisał:

                                                > Rysiek, ale ja w odróżnieniu od ciebie nie jestem anarchistą.
                                                > "Po równo" byłoby chyba najsensowniejsze

                                                Glowna roznica miedzy nami polega na tym, ze je nie chce wynajdywac kola lecz uczyc sie na cudzych bledach.

                                                "Po równo" kiedys skutkowalo "podymnym" i nieuzasadnionym nadmiarem kurnych chat. Placono rowno od kominow a jak wiadomo kurna chata nie ma komina.

                                                "Po równo" moze takze oznaczac procent od wplywow (podatek obrotowy) lub procent od zyskow (ucieczka w koszty). W kazdym razie jak sie ma wiecej to stac na "optymalizacje podatkowa" i jest o co walczyc.

                                                Jak Ciebie czytam to oczywiscie widze Twoje trudnosci z zaproponowanym przez Ciebie "po rowno". W tym komunistyczne kazdy wedlug swoich mozliwosci. Przykladowo poniewaz Bill Gates moze wiecej wiec polska policja represjonuje polaczkow w interesie M$bandytow. Poniewaz placa oni najwiecej podatkow wiec USarmy chroni ich interesow poszturchujac letko legislatorow z dominiow.

                                                Poniewaz ja jestem anarchista fatalista wiec czerpie z doswiadczen historycznych. Doszedlem juz nawet jak sie likwiduje panstwo. Przykladowo Tamerlan przyjmowal do siebie tych, ktorzy z nim nie walczyli i domagal sie ustawiania w regularne piramidy glow tych, ktorzy stawiali opor. Podbudowuje mnie to, mimo iz "caly swiat" jest przeciwko mnie. Jak widac dla chcacego nic trudnego i jak sie chce to mozna znalezc rozwiazanie. Ciesze sie wiedzac kto jest moim wrogiem. USarmy da sie pokonac gdy nie bedzie miala zolnierzy, oficerow i generalow. No chyba, ze masz jakas genialna wiare w anielskie zastepy.
                                                • sz0k Re: urojenie zasady 06.02.11, 16:33
                                                  rycho7 napisał:

                                                  > Jak Ciebie czytam to oczywiscie widze Twoje trudnosci z zaproponowanym przez Ci
                                                  > ebie "po rowno".

                                                  A gdzie te trudności? "Po równo" = potrzeby państwa / liczba obywateli. Każdy obywatel płaci wtedy tyle samo. To powinien być najprostszy i podstawowy podatek. Reszta to już gdybanie, jak z tym jak dużych obszarów, czy majątku jesteś właścicielem.
                                                  • rycho7 Re: urojenie zasady 06.02.11, 16:46
                                                    sz0k napisał:

                                                    > A gdzie te trudności? "Po równo" = potrzeby państwa / liczba obywateli.

                                                    Jestem za. Ci ktorych nie stac na podatek wymra. Jest to sluszne i sprawiedliwe. Panstwo dostanie mniej jak chca anarchisci.

                                                    > . Reszta to już gdybanie, jak z tym jak dużych obszarów, czy majątku jesteś wła
                                                    > ścicielem.

                                                    Przykladowo globalna korporacja posiada terytoria 10 razy wieksze od panstwa i placi poglowne od swego prezesa. Tez bym nie gdybal.
                                                  • hasz0 ______________tylko banki powinny płacić podatki__ 06.02.11, 17:05
                                                    Po równo" = potrzeby państwa / liczba obywateli. Każdy obywatel płaci wtedy tyle samo. To powinien być najprostszy i podstawowy podatek.


                                                    Bo mają pieniądze bez produkcji i usług.
                                                    I korzystają bezczelnie z pieniędzy z usług i produkcji.
                                                  • rycho7 Re: ______________tylko banki powinny płacić poda 06.02.11, 19:43
                                                    hasz0 napisał:

                                                    > Bo mają pieniądze bez produkcji i usług.

                                                    Jestes Tadeuszku przecudowny.

                                                    Panstwo ma monopol na druk pieniedzy. Nie potrzebuje wiec pobierac podatkow bo moze je sobie dodrukowac. W co wierze, ze zrobisz jak dojdziesz do wladzy.
                                                  • hasz0 ______________tylko banki powinny płacić poda 06.02.11, 21:09
                                                    > Panstwo ma monopol na druk pieniedzy. Nie potrzebuje wiec pobierac podatkow bo
                                                    > moze je sobie dodrukowac. W co wierze, ze zrobisz jak dojdziesz do wladzy.
                                                    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fd/50000_zl_a_1989.jpg
                                                    IQ=?
                                                    Państwo "drukując" nie zabiera obywatelowi zarobionych pieniedzy?
                                                    W inny sposób niż bezpośrednio podatkami? Na jedno wychodzi "okradanemu".

                                                    bank centralny już "nie drukuje" pożyczek państwu na sfinansowanie deficytu budżetowego.
                                                    i
                                                    Cytat
                                                    > hasz0 napisał:
                                                    >
                                                    > > Bo mają pieniądze bez produkcji i usług.
                                                    >
                                                    > Jestes Tadeuszku przecudowny.
                                                    >
                                                    > Panstwo ma monopol na druk pieniedzy. Nie potrzebuje wiec pobierac podatkow bo
                                                    > moze je sobie dodrukowac. W co wierze, ze zrobisz jak dojdziesz do wladzy.


                                                    Przyczyny inflacji:

                                                    nadmierna emisja pieniędzy (możliwa tylko w systemie pieniądza dekretowego) nieproporcjonalna do wzrostu gospodarczego, prowadzona poprzez:
                                                    dodruk banknotów niemających pokrycia
                                                    oprocentowanie pieniędzy
                                                    działalność kredytową banków komercyjnych (tzw. "bankowa kreacja pieniądza")[2].
                                                    niespodziewany i gwałtowny wzrost kosztów produkcyjnych (np. surowców energetycznych), który prowadzi do ograniczenia zagregowanej podaży
                                                    wzrost zagregowanego popytu w gospodarce
                                                    niezrównoważony budżet państwa (wydatki z budżetu przewyższają wpływy)
                                                    przeinwestowanie gospodarki (nadmierne rozwinięcie procesu inwestycyjnego finansowanego przez państwo)
                                                    ingerencja państwa w politykę emisyjną Banku Centralnego, co prowadzi w rezultacie do nadmiernej ilości pieniądza.
                                                    wadliwa struktura gospodarki
                                                    import inflacji (wraz ze wzrostem cen artykułów importowanych przez dany kraj następuje wzrost kosztów produkcji, a co za tym idzie wzrost cen)
                                                    długookresowe dodatnie saldo bilansu handlowego (nadwyżka eksportu nad importem)
                                                    monopolizacja gospodarki (monopoliści wzrost kosztów produkcji mogą przenosić na cenę)
                                                    zadłużenie głównych przedsiębiorstw w danym sektorze

                                                  • rycho7 Re: ______________tylko banki powinny płacić pod 06.02.11, 22:09
                                                    hasz0 napisał:

                                                    > Państwo "drukując" nie zabiera obywatelowi zarobionych pieniedzy?

                                                    Kpie z Ciebie. Za czasow pierwszych Piastow podatek pobierano przy przymusowej wymianie pieniedzy. Oczywiscie wprowadzajac przymusowa inflacje.

                                                    Ja nie mam trudnosci z marksistowskim pojeciem, ze zyski biora sie z pracy. Dlatego jest dla mnie oczywistoscia, ze podatki tez musza pochodzic z pracy. Co ciekawsze budzet panstwa takze jest wydawany na prace.

                                                    Pomysl podatkow wylacznie od bankow moze pochodzic wylacznie od pislamisty.

                                                    > bank centralny już "nie drukuje" pożyczek państwu na sfinansowanie deficytu bu
                                                    > dżetowego.

                                                    Akurat tego nie wiem. Mam istotne watpliwosci co do praktyki.
                                                  • sz0k Re: urojenie zasady 06.02.11, 17:34
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > sz0k napisał:
                                                    >
                                                    > > A gdzie te trudności? "Po równo" = potrzeby państwa / liczba obywateli.
                                                    >
                                                    > Jestem za. Ci ktorych nie stac na podatek wymra.

                                                    Zieeeewwww. Czyli zupełnie jak dzisiaj.

                                                    > > . Reszta to już gdybanie, jak z tym jak dużych obszarów, czy majątku jest
                                                    > eś wła
                                                    > > ścicielem.
                                                    >
                                                    > Przykladowo globalna korporacja posiada terytoria 10 razy wieksze od panstwa i
                                                    > placi poglowne od swego prezesa. Tez bym nie gdybal.

                                                    Dlatego właśnie sensownym jest oprócz pogłównego, podatek od posiadłości ziemskich.
                                                  • rycho7 i niech tak zostanie 06.02.11, 19:45
                                                    sz0k napisał:

                                                    > Zieeeewwww.
                                            • hasz0 histeryczne mrzonki ustępują fizjologii .=żoladków 06.02.11, 14:56

                                              Prawo nie istnieje w PRÓŻNI wydalanej z IQ R7

                                              [ MAFIA=każde PAŃŚTWO ]

                                              państwo woli Sawickiej, Sobiesika, dr G., Piskorskiego, Misiaka= państwo represji dla ZIobry
                                              Mariusza Kaminskiego, Macierewicza



                                              forum.gazeta.pl/forum/w,13,121368498,121828727,wyika_to_z_bledu_semantyki_sz0k_r7_hymen_zamale_IQ.html?wv.x=2

                                              sz0k:
                                              jestem PRZEKONANY, że do tego dojdzie, kiedy euro-komuchy zaczną forsować parytety w zatrudnianiu (w sumie posada w sejmie to też fucha, więc to już poniekąd jest, ale mówię globalnie).

                                              ALEŻ KOCHANI, PO zmienia cichcem prawo

                                              by "prawnie" zatrudniać nadal swoich "fachowców" w spólkach skarbu państwa.

                                              Po to nie oddadza władzy nawet po 100 POTOPACH, KATASTROFACH i KLAMSTWACH WYBORCZYCH 'na odwyrtkę"...
                                              wy nawni fani tuskomatołkowi = tylr możemy wam durnie obiecać. Bo ze starchu przezd PiS-em i ak nas wybierzecie...
                                              wykolejeni krętacze! Znamy was i spełniamy wasze skryte mrzonki. Nie "marzenia".

                                              drogi ryszardzieVIII-I


                                        • jott-ka Re: urojenie zasady 07.02.11, 06:00
                                          rycho7 napisał:

                                          > W relacjach z panstwem najwazniejsze dla mnie jest nieplacenie podatkow.

                                          chyba cuś przesadziłeś w tych najwazniejszych relacjach z państwem.
                                          z natury rzeczy,żeby państwo istniało to podatki też muszą istnieć...na cele wspólne dla dobra istnienia i rozwoju państwa.
                                          inna kwestia do dyskusji to ich wielkość i ich marnotrawienie

                                          > Ergo nie ma panstw nietotalitarnych (z tej definicji).

                                          z tej definicji to rzeczywiscie nie ma państw nietotalitarnych,w których kazdy obywatel pełnoletni płaci POdatki.

                                          >
                                          > Watykan chce dysponowac macicami wiernych. ...?

                                          znak zapytania na koncu?
                                          przecież Watykan od zawsze jest 'dysponentem macicami wiernych'
                                          • jot-tka Re: urojenie zasady- z uzupełnieniem 07.02.11, 06:29
                                            jott-ka napisała:

                                            > inna kwestia do dyskusji to wielkość i ich marnotrawienia

                                            już 'klasyk teorii z praktyką ' mawiał,że "oddać bogu co boskie,a cesarzowi co cesarskie" i ponoć chwilę potem,wziął rybkę,rozciął jej brzuszek i wręczył celnikowi swoją część POdatkową.
                                            niestety,annały milczą ,kto konkretnie wręczył temu klasykowi wedkę
                                          • rycho7 Re: urojenie zasady 08.02.11, 21:00
                                            jott-ka napisała:

                                            > żeby państwo istniało to podatki też muszą istnieć...

                                            Jako dla anarchisty najwazniejsze dla mnie jest nieistnienie panstwa. Nie bede wnikal w konsekwencje ...

                                            > ...na cele wspólne dla dobra istnienia i rozwoju państwa.

                                            Ales pojechala. Moja wersja brzmi "na cele wspólne dla dobra istnienia i rozwoju spolecznosci".

                                            Panstwo okrada spolecznosci - ze wszystkiego.
                                            • jott-ka Re: urojenie zasady 08.02.11, 21:05
                                              rycho7 napisał:

                                              > Ales pojechala. Moja wersja brzmi "na cele wspólne dla dobra istnienia i rozwoj
                                              > u spolecznosci".
                                              >
                                              > Panstwo okrada spolecznosci - ze wszystkiego.

                                              dzięki za poprawkę mojej wersji 'dobra współnego' smile
                                              • rycho7 Re: urojenie zasady 08.02.11, 21:14
                                                jott-ka napisała:

                                                > dzięki za poprawkę mojej wersji 'dobra współnego'

                                                W Europie w czasach historycznych istnialy ustroje bezpanstwowe: ustroj opolski i stepowa demokracja wojenna. Jest to historia ale pokazuej ona, ze pewne rzeczy sa mozliwe, po prostu mozliwe.

                                                Duzo by gadac.
                                      • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 06.02.11, 14:55
                                        sz0k napisał:

                                        > No właśnie nie wydaje mi się. To, że ty dyskutujesz o czymś innym to twój probl
                                        > em.
                                        > Nie potraficie towarzyszu odróżnić przykładów od zasad, które te przykłady mają
                                        > obrazować. Wy kurczowo trzymacie się tego pierwszego, ja rozmawiam o tym drugi
                                        > m. Pedał, nie-pedał, czarny czy biały nie ma tu znaczenia. Chodzi o zasadę dowo
                                        > lności zawierania umów między dwoma podmiotami, w tym wypadku pracodawcą i prac
                                        > ownikiem. Praworządne państwo powinno chronić tej zasady i interweniować w mome
                                        > ncie kiedy zasady dobrowolnej umowy nie są respektowane przez którąkolwiek ze s
                                        > tron, lub (co chyba oczywiste) łamią prawo.

                                        Towrzyszu nazisto, najwyraźniej nie rozumiecie tego co sami żeście napisali. Wyjaśnię więc wam, że w sposób mocny i jednoznaczny żądacie od państwa interwencji w waszych zamysłach regulowania życia innym. Naturalnym bowiem jest zapisywanie w umowach między dwoma stronami jedynie tych rzeczy, których ta umowa dotyczy. Np w umowie o pracę możesz sobie wpisać takie wymagania w stosunku do pracownika, jakie są niezbędne by wykonał on zleconą przez Ciebie pracę. Wy zaś chcecie, by państwo dało Ci prawo przy tej okazji wpisać do umowy z kim i w jaki sposób pracownik może się pieprzyć poza pracą nazywając to wolnością do zatrudniania kogo ci się podoba. Skoro chcesz wrócić do prawa stanowionego, to mimo, że ono jest ułomne i ma na celu ograniczenie zakusów podobnych Tobie chetnych do mówienia innym co mają robić poza pracą, to jednak nie stanowi ono ograniczenia prawa do zatrudniania w takim zakresie jak Ci się wydaje.


                                        >
                                        > Nie rozumiecie również towarzyszu czym jest totalitarne państwo i mylicie je na
                                        > jwyraźniej z państwem praworządnym, którego ja jestem zwolennikiem. Państwo tot
                                        > alitarne to takie, które chce sprawować władzę nad każdą dziedziną ludzkiego ży
                                        > cia i decydować za człowieka co dla niego jest akurat najważniejsze (potrzebne)
                                        > . I zwolennikiem takiego państwa jesteście wy towarzyszu, nie pozwalając pracod
                                        > awcy zatrudniać tego kogo ma ochotę.

                                        Towarzyszu nazisto, wy w dalszym ciągu nie jesteście w stanie pojąć, że wzywacie państwo na pomoc dla waszego nochala pchającego się w nie swoje sprawy. Zatem możecie sobie zatrudniać tego kto wam się podoba, nie możecie zaś żądać od niego by wam się spowiadał z tego, co robi w swojej alkowie. Jeśli zaś przypadkiem dowiedzie się, że wasz pracownik posuwa przy okazji waszą córkę, to to nie może być powodem jego zwolnienia, zwłaszcza w sytuacji, gdy córka jest z tego zadowolona. Towarzyszu nazisto, nie jesteście w stanie przyjąć do wiadomości, co typowe dla nazistów, że wasza wolność kończy się w miejscu, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.
                                        • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 06.02.11, 16:06
                                          No i po długich bojach dochodzimy do sedna...

                                          hymenos napisał:

                                          > Naturalnym bowiem jest zapisywan
                                          > ie w umowach między dwoma stronami jedynie tych rzeczy, których ta umowa dotycz
                                          > y. Np w umowie o pracę możesz sobie wpisać takie wymagania w stosunku do pracow
                                          > nika, jakie są niezbędne by wykonał on zleconą przez Ciebie pracę.

                                          No, no, ciepło, ciepło. Tylko, że to ja płacę temu pracownikowi ze swoich pieniędzy, to na wizerunek mojej firmy ta osoba ma wpływ, więc zrozumiałym jest chyba, że to ja określam kto jest osobą kompetentną i jakie cechy musi spełniać abym go zatrudnił? Nieprawdaż? Zrozumiałym jest, że zatrudniając kogoś do warsztatu samochodowego mam to gdzieś czy jest pedałem, kolorowym, czy marsjaninem. Jednak prowadząc prywatną, żeńską, szkołę katolicką mam prawo nie chcieć aby nauczycielem była lesba (a od podobnego casusu właśnie wzięła się ta cała dyskusja).

                                          Ponadto dając ogłoszenie o pracę, w którym zastrzegam, że osoba musi być heteroseksualna, czy musi być np. wierna katolickiemu nauczaniu, nikomu "do łóżka nie zaglądam", towarzyszu hymenos. Stawiam jasne warunki kto może się o pracę ubiegać, a kto nie. Widocznie takie właśnie założyłem sobie jako niezbędne do wykonywania tego akurat zawodu. Pedał, czy szatanista może przyjść, aplikować, dostać się. Ja nic o jego życiu prywatnym nie wiem, mogę zapytać, może mnie okłamać, OK. Jak zacznę go inwigilować, stosować podsłuchy, bez jego wiedzy i zgody, itp. itd., będę łamać prawo. Jeśli natomiast wyjdzie w miejscu pracy, albo publicznie, że mnie okłamał - mam prawo go wywalić. Dobrowolnie podpisał umowę, w której jasno było określone co jest wymagane na danym stanowisku. Jeśli chciał okłamać, OK, mógł jednak przynajmniej dobrze udawać.

                                          Ja wiem towarzyszu, że wy się gorszycie na to, że można kogoś przyjmować do pracy podłóg jego koloru skóry, preferencji seksualnych, płci, czy wyznawanych wartości. Rzeczywiście patrząc na to ogólnikowo i bezrefleksyjnie jest to gorszące i śmierdzące nazistowską segregacją rasową. Mnie też to gorszy i w większości przypadków nigdy bym na coś takiego nie wpadł. Ludzka inwencja jest jednak nieograniczona i istnieją tysiące zawodów, czy potrzeb pracodawcy aby takie kryteria stosować. ZSRE ze swoimi komunistycznymi "prawami" chce tego zabronić w myśl socjalistycznej zasady "żaby wszystkim żyło się lepiej i było po równo". I co zazwyczaj najbardziej komiczne w takich momentach to sytuacje gdzie te same lewackie bojówki nie widzą nic gorszącego, a wręcz super-postępowego w całych "pedalskich biznesach" (kluby, zakłady fryzjerskie, biura turystyczne, itp. itd.).
                                          • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 06.02.11, 18:13
                                            sz0k napisał:

                                            > Jed
                                            > nak prowadząc prywatną, żeńską, szkołę katolicką mam prawo nie chcieć aby naucz
                                            > ycielem była lesba (a od podobnego casusu właśnie wzięła się ta cała dyskusja).

                                            Masz prawo i tego nikt Ci tego nie neguje. Zdaje się, że niespodzianką dla Snajpera miało być stanowisko unijne, które potwierdziło prawne możliwości stawiania tego typu warynków. Rzecz w tym, że Ty rozszerzasz prawo do stawiania takich warunków na wszystkie rodzaje działalności opierając to o zasadę własności. Tymczasem ja mogę sobie wyobrazić żeńską , publiczną katolicką szkołę finansowaną z publicznych pieniędzy, w której stawia się podobne wymagania. Własność nie ma tu nic do rzeczy, bo wówczas nie miała by sensu żadna umowa. Właściciel posiada pewne środki, które umożliwiają mu podjęcie jakiejś działalności. Brakuje mu czasu, umiejętności, zdolności organizacyjnych i podobnych temu rzeczy, za które musi zapłacić. Ty stawiasz sprawę w ten sposób, że ponieważ jest on właścicielem jakiejś części niezbędnej działalności to daje mu jakieś dodatkowe uprawnienia, nie biorąc pod uwagę, że kupuje cudzą własność.

                                            >
                                            > Ponadto dając ogłoszenie o pracę, w którym zastrzegam, że osoba musi być hetero
                                            > seksualna, czy musi być np. wierna katolickiemu nauczaniu, nikomu "do łóżka nie
                                            > zaglądam", towarzyszu hymenos.

                                            Zaglądasz drogi naziolu. Jedyne na co mogę się tu zgodzić, to to, że w pewnych sytuacjach (zawodach, instytucjach) takie zaglądanie może być uzasadnione.

                                            > Stawiam jasne warunki kto może się o pracę ubie
                                            > gać, a kto nie. Widocznie takie właśnie założyłem sobie jako niezbędne do wykon
                                            > ywania tego akurat zawodu. Pedał, czy szatanista może przyjść, aplikować, dosta
                                            > ć się. Ja nic o jego życiu prywatnym nie wiem, mogę zapytać, może mnie okłamać,
                                            > OK. Jak zacznę go inwigilować, stosować podsłuchy, bez jego wiedzy i zgody, it
                                            > p. itd., będę łamać prawo. Jeśli natomiast wyjdzie w miejscu pracy, albo public
                                            > znie, że mnie okłamał - mam prawo go wywalić. Dobrowolnie podpisał umowę, w któ
                                            > rej jasno było określone co jest wymagane na danym stanowisku. Jeśli chciał okł
                                            > amać, OK, mógł jednak przynajmniej dobrze udawać.

                                            Wywód nic nie wnosi, bo nie w tym miescu leży przedmiot sporu.

                                            >
                                            > Ja wiem towarzyszu, że wy się gorszycie na to, że można kogoś przyjmować do pra
                                            > cy podłóg jego koloru skóry, preferencji seksualnych, płci, czy wyznawanych war
                                            > tości. Rzeczywiście patrząc na to ogólnikowo i bezrefleksyjnie jest to gorszące
                                            > i śmierdzące nazistowską segregacją rasową. Mnie też to gorszy i w większości
                                            > przypadków nigdy bym na coś takiego nie wpadł. Ludzka inwencja jest jednak nieo
                                            > graniczona i istnieją tysiące zawodów, czy potrzeb pracodawcy aby takie kryteri
                                            > a stosować. ZSRE ze swoimi komunistycznymi "prawami" chce tego zabronić w myśl
                                            > socjalistycznej zasady "żaby wszystkim żyło się lepiej i było po równo". I co z
                                            > azwyczaj najbardziej komiczne w takich momentach to sytuacje gdzie te same lewa
                                            > ckie bojówki nie widzą nic gorszącego, a wręcz super-postępowego w całych "peda
                                            > lskich biznesach" (kluby, zakłady fryzjerskie, biura turystyczne, itp. itd.).
                                            >

                                            Dyskutowane prawo mówi, że zgłaszający problem musi uwiarygodnić swoje zarzuty, co oznacza, że samo stawinie waruków dotyczących płci, pedalstwa czy wiary nie jest w samym sobie dyskryminacją.
                                            • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 20:01
                                              hymenos napisał:

                                              > sz0k napisał:
                                              >
                                              > > Jed
                                              > > nak prowadząc prywatną, żeńską, szkołę katolicką mam prawo nie chcieć aby
                                              > naucz
                                              > > ycielem była lesba (a od podobnego casusu właśnie wzięła się ta cała dysk
                                              > usja).
                                              >
                                              > Masz prawo i tego nikt Ci tego nie neguje. Zdaje się, że niespodzianką dla Snaj
                                              > pera miało być stanowisko unijne, które potwierdziło prawne możliwości stawiani
                                              > a tego typu warynków.

                                              No.

                                              > Rzecz w tym, że Ty rozszerzasz prawo do stawiania takich
                                              > warunków na wszystkie rodzaje działalności opierając to o zasadę własności.

                                              No.

                                              > Tym
                                              > czasem ja mogę sobie wyobrazić żeńską , publiczną katolicką szkołę finansowaną
                                              > z publicznych pieniędzy, w której stawia się podobne wymagania.

                                              No. I bardzo dobrze gdyby tak było. Państwo jako właściciel swoich zakładów pracy może w nich wprowadzić sobie analogiczne zasady.

                                              > Własność nie ma
                                              > tu nic do rzeczy, bo wówczas nie miała by sensu żadna umowa. Właściciel posiad
                                              > a pewne środki, które umożliwiają mu podjęcie jakiejś działalności. Brakuje mu
                                              > czasu, umiejętności, zdolności organizacyjnych i podobnych temu rzeczy, za któr
                                              > e musi zapłacić. Ty stawiasz sprawę w ten sposób, że ponieważ jest on właścicie
                                              > lem jakiejś części niezbędnej działalności to daje mu jakieś dodatkowe uprawnie
                                              > nia, nie biorąc pod uwagę, że kupuje cudzą własność.

                                              Własność ma tu wszystko do rzeczy. Jeśli ja jestem czegoś właścicielem to w wolnym państwie to ja decyduję co z tym robię, jak używam, etc. W socjalizmie narzucane jest mi to przez podmioty trzecie.
                                              Jeśli kupię sobie młotek to mogę go używać do mieszania zupy jak mi się spodoba, mimo że został stworzony z zupełnie inną myślą. Mogę nawet komuś rozbić nim głowę - zostanę wtedy skazany za atak na 2 osobę, ale nie za NIEWŁAŚCIWE UŻYCIE MŁOTKA.
                                              Jeśli kogoś zatrudniam to kupuję jego usługi, ale mogę mieć też fanaberie (albo wymogi związane z rodzajem wykonywanej pracy) aby usługi te świadczyła konkretna osoba.
                                              Nie bardzo ciągle rozumiem dlaczego prowadząc jakąkolwiek firmę nie mogę sobie wymyślić, że wszystkimi moimi pracownikami będą długonogie, biuściaste blondyny?

                                              > > Ponadto dając ogłoszenie o pracę, w którym zastrzegam, że osoba musi być
                                              > hetero
                                              > > seksualna, czy musi być np. wierna katolickiemu nauczaniu, nikomu "do łóż
                                              > ka nie
                                              > > zaglądam", towarzyszu hymenos.
                                              >
                                              > Zaglądasz drogi naziolu.

                                              Nie zaglądam.

                                              > > Stawiam jasne warunki kto może się o pracę ubie
                                              > > gać, a kto nie. Widocznie takie właśnie założyłem sobie jako niezbędne do
                                              > wykon
                                              > > ywania tego akurat zawodu. Pedał, czy szatanista może przyjść, aplikować,
                                              > dosta
                                              > > ć się. Ja nic o jego życiu prywatnym nie wiem, mogę zapytać, może mnie ok
                                              > łamać,
                                              > > OK. Jak zacznę go inwigilować, stosować podsłuchy, bez jego wiedzy i zgo
                                              > dy, it
                                              > > p. itd., będę łamać prawo. Jeśli natomiast wyjdzie w miejscu pracy, albo
                                              > public
                                              > > znie, że mnie okłamał - mam prawo go wywalić. Dobrowolnie podpisał umowę,
                                              > w któ
                                              > > rej jasno było określone co jest wymagane na danym stanowisku. Jeśli chci
                                              > ał okł
                                              > > amać, OK, mógł jednak przynajmniej dobrze udawać.
                                              >
                                              > Wywód nic nie wnosi, bo nie w tym miescu leży przedmiot sporu.

                                              Wnosi to, że "nie zaglądam" towarzyszu.
                                              Ponadto to pederaści zrobili z kwestii "orientacji seksualnej" sprawę publiczną i będącą czymś naturalnym i jawnym, niczym kolor skóry, czy płeć. Mogą mieć więc tylko do siebie o to pretensje. Paredziesiąt lat temu w ogóle nie byłoby tematu. Natomiast dzisiaj... jeśli chęć zatrudnienia białego, albo kobiety nie jest "zaglądaniem do łóżka", to i preferencje seksualne nie są. Cza iść z duchem czasu, wsteczniaku!
                                              • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 20:55
                                                sz0k napisał:

                                                > Własność ma tu wszystko do rzeczy. Jeśli ja jestem czegoś właścicielem to w wol
                                                > nym państwie to ja decyduję co z tym robię, jak używam, etc. W socjalizmie narz
                                                > ucane jest mi to przez podmioty trzecie.
                                                > Jeśli kupię sobie młotek to mogę go używać do mieszania zupy jak mi się spodoba
                                                > , mimo że został stworzony z zupełnie inną myślą. Mogę nawet komuś rozbić nim g
                                                > łowę - zostanę wtedy skazany za atak na 2 osobę, ale nie za NIEWŁAŚCIWE UŻYCIE
                                                > MŁOTKA.
                                                > Jeśli kogoś zatrudniam to kupuję jego usługi, ale mogę mieć też fanaberie (albo
                                                > wymogi związane z rodzajem wykonywanej pracy) aby usługi te świadczyła konkret
                                                > na osoba.

                                                Kręcimy się w kółko. Kupujesz konkretną usługę, za dodatki nie tylko nie masz ochoty zapłacić ale jeszcze funkcję wymuszania na swoim kontrahencie swoich fanaberii powierzasz państwu.

                                                > Nie bardzo ciągle rozumiem dlaczego prowadząc jakąkolwiek firmę nie mogę sobie
                                                > wymyślić, że wszystkimi moimi pracownikami będą długonogie, biuściaste blondyny
                                                > ?

                                                WYmyśleć sobie możesz, tak samo jak wymyśleć sobie możesz, że nie będziesz pracował u łysej Murzynki z wklęsłym biustem. Jednak prawne usankcjonowanie takich fanaberii oznacza w praktyce ograniczenie prowadzenia działaności gospodarczej przez łyse murzynki oraz ograniczenie rynku pracy dla krótkonogich, płaskich czarnulek. Innymi słowy, fanaberie nie związane z prowadzoną działalnością gospodarczą muszą pozostać fanaberiami, gdyż w sposób nieuzasadniony wkraczają w sferę, w której nie ma na nie miejsca.


                                                >
                                                > > > Ponadto dając ogłoszenie o pracę, w którym zastrzegam, że osoba mus
                                                > i być
                                                > > hetero
                                                > > > seksualna, czy musi być np. wierna katolickiemu nauczaniu, nikomu "
                                                > do łóż
                                                > > ka nie
                                                > > > zaglądam", towarzyszu hymenos.
                                                > >
                                                > > Zaglądasz drogi naziolu.
                                                >
                                                > Nie zaglądam.

                                                Ależ zaglądasz, gdyż bez tego nie jesteś w stanie stwierdzić, kogo zatrudnisz czy zwolnisz.


                                                > Ponadto to pederaści zrobili z kwestii "orientacji seksualnej" sprawę publiczną
                                                > i będącą czymś naturalnym i jawnym, niczym kolor skóry, czy płeć. Mogą mieć wi
                                                > ęc tylko do siebie o to pretensje. Paredziesiąt lat temu w ogóle nie byłoby tem
                                                > atu. Natomiast dzisiaj... jeśli chęć zatrudnienia białego, albo kobiety nie jes
                                                > t "zaglądaniem do łóżka", to i preferencje seksualne nie są. Cza iść z duchem c
                                                > zasu, wsteczniaku!

                                                Z pederastami możesz bez żadnej krępacji nawalać się w przestrzeni publicznej. Pora zrozumieć na czym polega wolność gospodarcza, bo wprowadzanie w jej przestrzeń fanaberii ideologicznych nigdy nic dobrego nie przyniosło a ja nie mam zamiaru płacić zasiłków pedałom, tłustym blondynkom czy śmierdzącym lowelasom.
                                                • rycho7 Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 21:09
                                                  hymenos napisał:

                                                  > funkcję wymuszania na swoim kontrahencie swoich fanaberii powierzasz państwu.

                                                  Typowy leweral.
                                                • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 21:22
                                                  hymenos napisał:

                                                  > za dodatki nie tylko nie masz o
                                                  > choty zapłacić

                                                  Gdzie to wyczytałeś?

                                                  >ale jeszcze funkcję wymuszania na swoim kontrahencie swoich fana
                                                  > berii powierzasz państwu.

                                                  Państwo jest gwarantem przestrzegania umów zawartych DOBROWOLNIE między 2 podmiotami.

                                                  > > Nie bardzo ciągle rozumiem dlaczego prowadząc jakąkolwiek firmę nie mogę
                                                  > sobie
                                                  > > wymyślić, że wszystkimi moimi pracownikami będą długonogie, biuściaste bl
                                                  > ondyny
                                                  > > ?
                                                  >
                                                  > WYmyśleć sobie możesz, tak samo jak wymyśleć sobie możesz, że nie będziesz prac
                                                  > ował u łysej Murzynki z wklęsłym biustem. Jednak prawne usankcjonowanie takich
                                                  > fanaberii oznacza w praktyce ograniczenie prowadzenia działaności gospodarczej
                                                  > przez łyse murzynki oraz ograniczenie rynku pracy dla krótkonogich, płaskich cz
                                                  > arnulek. Innymi słowy, fanaberie nie związane z prowadzoną działalnością gospod
                                                  > arczą muszą pozostać fanaberiami, gdyż w sposób nieuzasadniony wkraczają w sfer
                                                  > ę, w której nie ma na nie miejsca.

                                                  Jakbym czytał Marksa albo innego Mao Zedonga. Przecież napisałem, że towarzysz jest towarzyszem. Jeśli sobie wymyśle, że nie będę pracował u "Murzynki z wklęsłym brzuchem" to u niej nie będę pracował... odleciałeś już tak daleko, że wypisujesz wręcz niestworzone nonsensy... Jest to dokładnie ten sam typ retoryki co w przypadku innych komunistycznych wymysłów jak przymus ubezpieczeń, państwowe służby zdrowia, obowiązkowe pasy bezpieczeństwa, etc. - "Bo jakby tego nie było to nikt by nie płacił i wszyscy by umierali na ulicach".

                                                  > > Nie zaglądam.
                                                  >
                                                  > Ależ zaglądasz, gdyż bez tego nie jesteś w stanie stwierdzić, kogo zatrudnisz c
                                                  > zy zwolnisz.

                                                  Ależ nie zaglądam, co już ci wyłożyłem, aczkolwiek postanowiłeś stwierdzić, że to "nie ma związku z tematem".

                                                  > > Ponadto to pederaści zrobili z kwestii "orientacji seksualnej" sprawę pub
                                                  > liczną
                                                  > > i będącą czymś naturalnym i jawnym, niczym kolor skóry, czy płeć. Mogą m
                                                  > ieć wi
                                                  > > ęc tylko do siebie o to pretensje. Paredziesiąt lat temu w ogóle nie było
                                                  > by tem
                                                  > > atu. Natomiast dzisiaj... jeśli chęć zatrudnienia białego, albo kobiety n
                                                  > ie jes
                                                  > > t "zaglądaniem do łóżka", to i preferencje seksualne nie są. Cza iść z du
                                                  > chem c
                                                  > > zasu, wsteczniaku!
                                                  >
                                                  > Z pederastami możesz bez żadnej krępacji nawalać się w przestrzeni publicznej.
                                                  > Pora zrozumieć na czym polega wolność gospodarcza, bo wprowadzanie w jej przest
                                                  > rzeń fanaberii ideologicznych nigdy nic dobrego nie przyniosło a ja nie mam zam
                                                  > iaru płacić zasiłków pedałom, tłustym blondynkom czy śmierdzącym lowelasom.

                                                  I ja się dziwię, że socjalizm powszechnie zwycięża... Najpierw wprowadza się zasiłki dla bezrobotnych (pod pretekstem opieki nad biedactwami nie mogącymi znaleźć pracy ofkors), a później to już leci z górki... Można wprowadzać kolejne, biurokratyczno-socjalistyczne, obostrzenia, uniemożliwiające pracodawcy dokonanie dowolnego wyboru pracownika, bo ogłupieni niewolnicy "nie chcą płacić zasiłków na pedałów"... NO JASNE, bo jak nie zatrudnię pedała, to nikogo nie zatrudnię na to miejsce...

                                                  Każdy potrzebuje określonej liczny pracowników. CO ZA RÓŻNICA kto będzie tym pracownikiem? To jest chyba mój problem, jako właściciela. Czy wolę w roli księgowego biuściastą blondynę, która mnie doprowadzi na skraj bankructwa, czy pedała będącego genialnym rachmistrzem. Wy towarzyszu hymenos nie potraficie ciągle zrozumieć, jak na rasowego komucha przystało, że to właściciel jest najodpowiedniejszą osobą do dbania o swoją własność i to on najlepiej wie kto i co mu jest potrzebne.
                                                  A wolny rynek polega na tym, że sam się reguluje, prawem popytu i podaży chociażby. Wy płaczecie, że bez protekcji państwa nikt pedała i brzydkich Murzynek nie zatrudni... jak to towarzysz...
                                                  • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 21:42
                                                    sz0k napisał:

                                                    > Gdzie to wyczytałeś?

                                                    W Twoich tekstach. Poczytaj, poszukaj.

                                                    >
                                                    > >ale jeszcze funkcję wymuszania na swoim kontrahencie swoich fana
                                                    > > berii powierzasz państwu.
                                                    >
                                                    > Państwo jest gwarantem przestrzegania umów zawartych DOBROWOLNIE między 2 podmi
                                                    > otami.

                                                    Spełnianie zachcianek pracodawcy nie mieści się w kategorii umów zawieranych DOBROWOLNIE.

                                                    > Jakbym czytał Marksa albo innego Mao Zedonga. Przecież napisałem, że towarzysz
                                                    > jest towarzyszem. Jeśli sobie wymyśle, że nie będę pracował u "Murzynki z wklęs
                                                    > łym brzuchem" to u niej nie będę pracował... odleciałeś już tak daleko, że wypi
                                                    > sujesz wręcz niestworzone nonsensy... Jest to dokładnie ten sam typ retoryki co
                                                    > w przypadku innych komunistycznych wymysłów jak przymus ubezpieczeń, państwowe
                                                    > służby zdrowia, obowiązkowe pasy bezpieczeństwa, etc. - "Bo jakby tego nie był
                                                    > o to nikt by nie płacił i wszyscy by umierali na ulicach".

                                                    To nie ja próbuję wprowadzać tego typu zasady. Tu nie chodzi o przymus ubezpieczeń, tylko o sytuację, w której twoja fanaberia kończy się odmową ubezpieczenia samochodu biuściastej blondynce, bo ty jako właściciel firmy ubezpieczeniowej akurat wolisz czarne i płaskie. Nie stosuj tanich chwytów.

                                                    > Ależ nie zaglądam, co już ci wyłożyłem, aczkolwiek postanowiłeś stwierdzić, że
                                                    > to "nie ma związku z tematem".

                                                    Skoro nie zrozumiałeś napiszę inaczej, nie jesteś właścicelem dupy pedała ani biustu blondynki, zatem wywód oparty na własności nie ma sensu.

                                                    >
                                                    > I ja się dziwię, że socjalizm powszechnie zwycięża... Najpierw wprowadza się za
                                                    > siłki dla bezrobotnych (pod pretekstem opieki nad biedactwami nie mogącymi znal
                                                    > eźć pracy ofkors), a później to już leci z górki... Można wprowadzać kolejne, b
                                                    > iurokratyczno-socjalistyczne, obostrzenia, uniemożliwiające pracodawcy dokonani
                                                    > e dowolnego wyboru pracownika, bo ogłupieni niewolnicy "nie chcą płacić zasiłkó
                                                    > w na pedałów"... NO JASNE, bo jak nie zatrudnię pedała, to nikogo nie zatrudnię
                                                    > na to miejsce...

                                                    A możesz mi wytłumaczyć na czym polega to obostrzenie w sytuacji, gdy żądam by podczas zawierania umów ograniczano się wyłącznie do kwestii związanych bezpośrednio z umową?

                                                    > Każdy potrzebuje określonej liczny pracowników. CO ZA RÓŻNICA kto będzie tym pr
                                                    > acownikiem? To jest chyba mój problem, jako właściciela. Czy wolę w roli księgo
                                                    > wego biuściastą blondynę, która mnie doprowadzi na skraj bankructwa, czy pedała
                                                    > będącego genialnym rachmistrzem. Wy towarzyszu hymenos nie potraficie ciągle z
                                                    > rozumieć, jak na rasowego komucha przystało, że to właściciel jest najodpowiedn
                                                    > iejszą osobą do dbania o swoją własność i to on najlepiej wie kto i co mu jest
                                                    > potrzebne.
                                                    > A wolny rynek polega na tym, że sam się reguluje, prawem popytu i podaży chocia
                                                    > żby. Wy płaczecie, że bez protekcji państwa nikt pedała i brzydkich Murzynek ni
                                                    > e zatrudni... jak to towarzysz...

                                                    Ja dbam jedynie o własną kieszeń, z której idą podatki na urzeczywistnienie Twoich fanaberii. A umowa dotyczy dwóch stron o czym permanentnie nie chcesz pamiętać.
                                                  • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 21:58
                                                    > W Twoich tekstach. Poczytaj, poszukaj.

                                                    Ja wiem co piszę. Na tobie, jako osobie stawiającej absurdalny zarzut, leży zadanie udowodnienia go.

                                                    > Spełnianie zachcianek pracodawcy nie mieści się w kategorii umów zawieranych DO
                                                    > BROWOLNIE.

                                                    Towarzyszu hymenos mówimy tylko i wyłącznie o dobrowolnie zawieranych umowach. Jasnym jest, że druga strona najwidoczniej zaakceptowała i zgodziła się na te moje "fanaberie", jasno zawarte w umowie. Tylko o takim scenariuszu rozmawiamy.

                                                    > A możesz mi wytłumaczyć na czym polega to obostrzenie w sytuacji, gdy żądam by
                                                    > podczas zawierania umów ograniczano się wyłącznie do kwestii związanych bezpośr
                                                    > ednio z umową?

                                                    O tym czy kwestie mają związek z przedmiotem umowy decyduję ja, sporządzając ją. Nie ma przymusu podpisywania jej przez drugą stronę.

                                                    > Tu nie chodzi o przymus ubezpiec
                                                    > zeń, tylko o sytuację, w której twoja fanaberia kończy się odmową ubezpieczenia
                                                    > samochodu biuściastej blondynce, bo ty jako właściciel firmy ubezpieczeniowej
                                                    > akurat wolisz czarne i płaskie.

                                                    No i? Jestem jedynym ubezpieczycielem na świecie? Towarzyszu wy najwyraźniej nie rozumiecie idei wolnego rynku. Stąd te ciągoty do państwowego protekcjonizmu.

                                                    > Ja dbam jedynie o własną kieszeń, z której idą podatki na urzeczywistnienie Two
                                                    > ich fanaberii.

                                                    To pomstuj na ideę zasiłków dla bezrobotnych, a nie konieczność poddawania się jednemu socjalistycznemu wymysłowi traktujesz jako powód wprowadzania kolejnych.

                                                    > A umowa dotyczy dwóch stron o czym permanentnie nie chcesz pamię
                                                    > tać.

                                                    Zapominasz o dobrowolności. To jest klucz.
                                                  • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 23:33
                                                    sz0k napisał:

                                                    >> Ja wiem co piszę. Na tobie, jako osobie stawiającej absurdalny zarzut, leży zad
                                                    > anie udowodnienia go.

                                                    Oczywistych rzeczy się nie udowadnia. Płacisz za wykonywanie konkretnej roboty, wkładanie palca do dupy pedała przez pedała odbywa się poza czasem opłaconej pracy i za to czy też za powstrzymywanie się od tego nie płacisz. Nie podoba Ci się to, czujesz do tego wstręt, ale związku z podpisywaną umową i opłatą z niej wynikającą nie mo to żadnego. Nigdzie nie napisałeś, że za swoje fanaberie chcesz płacić. Podobne rozumowanie możesz przeprowadzić dla tłuściocha, murzyna czy blondynki. Wszystkim stawiasz dodatkowe warunki.

                                                    >
                                                    > Towarzyszu hymenos mówimy tylko i wyłącznie o dobrowolnie zawieranych umowach.
                                                    > Jasnym jest, że druga strona najwidoczniej zaakceptowała i zgodziła się na te m
                                                    > oje "fanaberie", jasno zawarte w umowie. Tylko o takim scenariuszu rozmawiamy.

                                                    No nie, póki co ani pedał, ani blondynka nie akceptuje Twoich fanaberii. Ty zaś twierdzisz, że sam fakt zatrudniania a raczej własności materialnych, które umożliwiają zatrudnianie, upoważnia Cię do stawiania dowolnych warunków zatrudnianemu.

                                                    > O tym czy kwestie mają związek z przedmiotem umowy decyduję ja, sporządzając ją
                                                    > . Nie ma przymusu podpisywania jej przez drugą stronę.

                                                    No nie, każda umowa podlega ograniczeniom i nie możesz w sposób dowolny jej formułować, np zapisywać w jakiejkolwiek formie, że szycie na maszynie wymaga dużego biustu oraz obcisłej i kusej bluzeczki. Chcesz formułować umowy oparte na kłamstwie?


                                                    > No i? Jestem jedynym ubezpieczycielem na świecie? Towarzyszu wy najwyraźniej ni
                                                    > e rozumiecie idei wolnego rynku. Stąd te ciągoty do państwowego protekcjonizmu.

                                                    Nie jesteście, szanowny naziolu. Szanowny naziol nie rozumie, że sprzedaje ubezpieczenie a nie zakłada kółko różańcowe starych dewotek.

                                                    > To pomstuj na ideę zasiłków dla bezrobotnych, a nie konieczność poddawania się
                                                    > jednemu socjalistycznemu wymysłowi traktujesz jako powód wprowadzania kolejnych
                                                    > .

                                                    Ja mogę pomstować, co nie oznacza, że nie dyskutujemy o konkretnym państwie w konkretnym czasie. Machnij różdżką albo pomódl się do Wszechmogącego, może zmieni nasz ustrój i sytuację polityczną w cudowny raj podatkowy.

                                                    > Zapominasz o dobrowolności. To jest klucz.

                                                    Dobrowolność iluzoryczna, ograniczona ekonomicznie i w której o umowach decydują czyjeś fanaberie. Naziole zwykle twierdzą, że w żaden sposób nie ograniczają wolności podludzi, bo przecież nie muszą pracować u nich.
                                                  • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 14.02.11, 20:26
                                                    Towarzyszu hymenos kilka kwestii:

                                                    1. Tak, prawo własności zakładu pracy i faktu, że z mojej własności jest płacone wynagrodzenie, daje mi możliwość dowolnego stawiania warunków zatrudnienia.

                                                    2. Nie widzicie towarzyszu różnicy między daniem komuś możliwości robienia czegoś, a robieniem czegoś. Stąd te wasze ględzenie o nazizmie. Stawiacie znak równości między "pracodawca może zatrudniać kogo chce" a "pracodawca na pewno będzie zatrudniał samych..." (w miejsce kropek wstaw co tam cię boli). Czyli jak typowy lewak traktujecie ludzi (w tym wypadku właścicieli firm) jako idiotów, którzy z nieznanych przyczyn będą działali na szkodę swojego własnego przedsiębiorstwa zatrudniając nie wg. umiejętności przydatnych na danym stanowisku, a wg. np. preferencji seksualnych.
                                                    W ten sposób wolność nazywacie nazizmem, mimo że ja nikogo do niczego nie przymuszam, jest dokładnie odwrotnie, to wy jako państwo lepiej wiecie kogo pracodawca ma zatrudniać i zabraniacie mu używania takich i takich kryteriów.

                                                    3. Konsekwencją waszego rozumowania powinno być zabronienie tworzenia biznesów pedalskich (biura podróży, hotele, etc.), czy np. zakładów fryzjerskich z fryzjerkami toples (było o tym gdzieś ostatnio). No bo co ma wspólnego wygląd i ubranie fryzjerki z usługą strzyżenia włosów, czy orientacja seksualna z załatwianiem wakacji?

                                                    4. Nie chcecie nawet zauważyć, że mimo tych wszystkich żenujących praw "antydyskryminacyjnych", itp. które tak żarliwie popieracie towarzyszu, większość z tych rzeczy i tak się dzieje! Pracodawcy preferują na wielu stanowiskach mężczyzn, kobiety średnio zarabiają nieco mniej, ładnym i przystojnym o wiele łatwiej znaleźć pracę, połowa zatrudnień jest "po znajomości", itp. itd. Można by wymieniać długo.

                                                    A w kwestii ubezpieczeń to, z ostatnich dni dosłownie, napatoczyłem się na coś takiego:
                                                    wyborcza.biz/finanse/1,105684,9101627,Kobiety_placa_mniej_za_OC_i_AC__To_dyskryminacja_.html
                                                    Do takich absurdów właśnie doprowadza wasza filozofia towarzyszu.
                                                  • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 14.02.11, 23:56
                                                    sz0k napisał:

                                                    > Towarzyszu hymenos kilka kwestii:
                                                    >
                                                    > 1. Tak, prawo własności zakładu pracy i faktu, że z mojej własności jest płacon
                                                    > e wynagrodzenie, daje mi możliwość dowolnego stawiania warunków zatrudnienia.

                                                    A już myślałem, że kilka dni odpoczynku przewietrzy Ci umysł. Owo prawo nie daje Ci możliwości dowolnego stawiania waruków zatrudnianemu. Masz mnóstwo ograniczeń a my mówimy o jednym z nich, które tak naprawdę nie dotyczy warunków zatrudnienia a ingerencji w prywatne sprawy zatrudnianego.


                                                    >
                                                    > 2. Nie widzicie towarzyszu różnicy między daniem komuś możliwości robienia czeg
                                                    > oś, a robieniem czegoś. Stąd te wasze ględzenie o nazizmie. Stawiacie znak równ
                                                    > ości między "pracodawca może zatrudniać kogo chce" a "pracodawca na pewno będzi
                                                    > e zatrudniał samych..." (w miejsce kropek wstaw co tam cię boli).

                                                    Chcesz mnie zagiąć wiarą w ludzi, drogi naziolu??? Wystarczy popatrzeć na patologię zatrudnienia i przypmnieć sobie w jakich warunkach pracowali Polacy we Włoszech czy Ukraińce w Polsce. Nie stawiam takiego znaku równości. Mówię jedynie, że nie możesz stawiać dowolnych warunków zatrudnianemu, od ewangelizacji są inne instytucje.

                                                    Czyli jak typ
                                                    > owy lewak traktujecie ludzi (w tym wypadku właścicieli firm) jako idiotów, któr
                                                    > zy z nieznanych przyczyn będą działali na szkodę swojego własnego przedsiębiors
                                                    > twa zatrudniając nie wg. umiejętności przydatnych na danym stanowisku, a wg. np
                                                    > . preferencji seksualnych.

                                                    Sądzisz, że właściciele różnią się od innych ludzi??? DAsz im palec, to ci całą rękę wyrwą. Uważasz, że Kodeks Pracy powstał wyłącznie dla czyjegoś widzimisie?

                                                    > W ten sposób wolność nazywacie nazizmem, mimo że ja nikogo do niczego nie przym
                                                    > uszam, jest dokładnie odwrotnie, to wy jako państwo lepiej wiecie kogo pracodaw
                                                    > ca ma zatrudniać i zabraniacie mu używania takich i takich kryteriów.

                                                    Wy towarzyszu naziolu patrzycie wyłącznie na swój interes, bo to wasza własność. A ponieważ zaraz chcielibyście nakazywać ludziom, jak mają się zachowywać po robocie, to ja już wolę tak sformułować prawo, byście mi przy okazji zatrudniania nie zakazywali rozwodów, nakazywali czystości duszy, nie zafundowali 12g dnia pracy, zakazali zdradzania żony czy męża i takich różnych dyrdymałów obyczajowych czy szczególnie korzystnych dla was, które akurat wam się widzą czy nie widzą.

                                                    >
                                                    > 3. Konsekwencją waszego rozumowania powinno być zabronienie tworzenia biznesów
                                                    > pedalskich (biura podróży, hotele, etc.), czy np. zakładów fryzjerskich z fryzj
                                                    > erkami toples (było o tym gdzieś ostatnio). No bo co ma wspólnego wygląd i ubra
                                                    > nie fryzjerki z usługą strzyżenia włosów, czy orientacja seksualna z załatwiani
                                                    > em wakacji?
                                                    >
                                                    > 4. Nie chcecie nawet zauważyć, że mimo tych wszystkich żenujących praw "antydys
                                                    > kryminacyjnych", itp. które tak żarliwie popieracie towarzyszu, większość z tyc
                                                    > h rzeczy i tak się dzieje! Pracodawcy preferują na wielu stanowiskach mężczyzn,
                                                    > kobiety średnio zarabiają nieco mniej, ładnym i przystojnym o wiele łatwiej zn
                                                    > aleźć pracę, połowa zatrudnień jest "po znajomości", itp. itd. Można by wymieni
                                                    > ać długo.
                                                    >
                                                    > A w kwestii ubezpieczeń to, z ostatnich dni dosłownie, napatoczyłem się na coś
                                                    > takiego:
                                                    > wyborcza.biz/finanse/1,105684,9101627,Kobiety_placa_mniej_za_OC_i_AC__To_dyskryminacja_.html
                                                    > Do takich absurdów właśnie doprowadza wasza filozofia towarzyszu.
                                                    >
                                                  • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 15.02.11, 00:16
                                                    No przecież pisałem, że towarzysz to towarzysz. A towarzysz oburzył się na to sad
                                                  • hymenos Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 15.02.11, 00:42
                                                    sz0k napisał:

                                                    > No przecież pisałem, że towarzysz to towarzysz. A towarzysz oburzył się na to :
                                                    > (

                                                    Zupełnie jak ja, że naziol, to naziol. Przez ozdobniki chcesz dyskucić? wink
                                              • rycho7 Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 21:05
                                                sz0k napisał:

                                                > Nie bardzo ciągle rozumiem

                                                1. Nie czytasz tego co Ci sie odpowiada.
                                                2. Jezeli czytasz to nie chcesz rozumiec.

                                                Wskazuje to na to, ze jestes zbyt slabego umyslku aby rozumiec. To sie leczy dekapitacja.
                                                • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 21:25
                                                  rycho7 napisał:

                                                  > sz0k napisał:
                                                  >
                                                  > > Nie bardzo ciągle rozumiem
                                                  >
                                                  > 1. Nie czytasz tego co Ci sie odpowiada.
                                                  > 2. Jezeli czytasz to nie chcesz rozumiec.
                                                  >
                                                  > Wskazuje to na to, ze jestes zbyt slabego umyslku aby rozumiec. To sie leczy de
                                                  > kapitacja.

                                                  Tylko nie strasz, że ty zaczniesz to jeszcze tłumaczyć. Tego nawet mój znajomy psychiatra mógłby nie przeżyć...
                                                  • rycho7 Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 08.02.11, 23:40
                                                    sz0k napisał:

                                                    > rycho7 napisał:
                                                    >
                                                    > > sz0k napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Nie bardzo ciągle rozumiem
                                                    > >
                                                    > > 1. Nie czytasz tego co Ci sie odpowiada.
                                                    > > 2. Jezeli czytasz to nie chcesz rozumiec.
                                                    > >
                                                    > > Wskazuje to na to, ze jestes zbyt slabego umyslku aby rozumiec. To sie le
                                                    > czy de
                                                    > > kapitacja.
                                                    >
                                                    > Tylko nie strasz, że ty zaczniesz to jeszcze tłumaczyć.

                                                    Zacznij od punktu 1 powyzej.

                                                    > Tego nawet mój znajomy psychiatra mógłby nie przeżyć...

                                                    Terapia dekapitacja nie wymaga przezycia. Chodzi jedynie o to kto kogo.
                • matelot Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 09:45
                  hymenos napisał:

                  > Myślę, że nie tak prosto. Pedał musi pracować a jego pedalstwo nie powinno mieć
                  > wpływu na to czy dostanie pracę. O tym, że przepisy są złe i w jakim zakresie
                  > pisałem wcześniej.
                  >

                  ===================
                  sz0k prezentuje tu swoje sz0kujace poglądy, z których na plan pierwszy wysuwa się katolicka, od siebie dodam, że specyficznie okazywana, miłość bliźniego. On ta swoja "miłościa" doprowadziłby pedała do śmierci głodowej nie dając mu pracy. Czy za pedalstwo wyrzuciłby z pracy księdza?

                  Z tym szczególnym rodzajem miłości spotykają się często bezdomni, którzy po otrzymaniu pierwszej miski zupy u sióstr "miłosierdzia" po drugą już się nie udają bo, po pierwsze, trzeba być trzeźwym (jak to zrealizować w tak beznadziejnej sytuacji życiowej?) a po drugie każą się modlić co dla wielu jest równie trudne jak powstrzymanie się od alkoholu.
                  • sz0k Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 09:54
                    matelot napisał:

                    > hymenos napisał:
                    >
                    > > Myślę, że nie tak prosto. Pedał musi pracować a jego pedalstwo nie powinn
                    > o mieć
                    > > wpływu na to czy dostanie pracę. O tym, że przepisy są złe i w jakim zak
                    > resie
                    > > pisałem wcześniej.
                    > >
                    >
                    > ===================
                    > sz0k prezentuje tu swoje sz0kujace poglądy, z których na plan pierwszy wysuwa s
                    > ię katolicka, od siebie dodam, że specyficznie okazywana, miłość bliźniego. On
                    > ta swoja "miłościa" doprowadziłby pedała do śmierci głodowej nie dając mu pracy
                    > . Czy za pedalstwo wyrzuciłby z pracy księdza?
                    >
                    > Z tym szczególnym rodzajem miłości spotykają się często bezdomni, którzy po otr
                    > zymaniu pierwszej miski zupy u sióstr "miłosierdzia" po drugą już się nie udają
                    > bo, po pierwsze, trzeba być trzeźwym (jak to zrealizować w tak beznadziejnej s
                    > ytuacji życiowej?) a po drugie każą się modlić co dla wielu jest równie trudne
                    > jak powstrzymanie się od alkoholu.

                    Wzruszyła mnie twoja zakłamana historia towarzyszu ŁgarzuSzwili.
                    • matelot Re: sz0k nie rżnie głupa, po prostu nim jest 05.02.11, 10:34
                      sz0k napisał:

                      > Wzruszyła mnie twoja zakłamana historia towarzyszu ŁgarzuSzwili.

                      Tylko sie nie popłacz, biedaczku smile
                  • oleg3 Ignorancja, a może 05.02.11, 10:32
                    fanatyzm?

                    matelot napisał:

                    > bo, po pierwsze, trzeba być trzeźwym (jak to zrealizować w tak beznadziejnej sytuacji życiowej?)

                    Roboczo zakładam, że to ignorancja, ale nie wykluczam, że matelot napisze wszystko by dowalić czarnym.

                    Są w ogóle jakieś instytucje dobroczynne prowadzące schroniska dla pijanych bezdomnych? Poproszę o przykład!
                    • matelot Re: Ignorancja, a może 05.02.11, 10:42
                      Olegu, jest ich niewiele i to , wyobraź sobie, prowadzonych przez czarnych, gdzie próbują wyprowadzić bezdomnego z nałogu, załatwić mu pracę i powrót do społeczeństwa. Ba, nawet gość ma szanse wypłynąć w rejs dookoła świata. Nie chce mi się szukać linka, zatem to nie jest dowalanie czarnym aczkolwiek w większości na to zasługują. Niestety nie dopuszczasz do siebie myśli, że tak może być. Prawdziwi księża, którzy żyją na tej ziemi z poczuciem misji to taki sam lub jeszcze mniejszy margines jak zwolennicy UPR. Strzelam: 0,3% i nie żądaj ode mnie dowodu.smile
                      • rycho7 wyrzutki czarnej sruktury 05.02.11, 10:50
                        matelot napisał:

                        > Prawdziwi księża
                        > Strzelam: 0,3%

                        Struktura ich nie utylizuje uzywajac za zwiedly listek figowy.
                      • oleg3 Re: Ignorancja, a może 05.02.11, 11:32
                        matelot napisał:

                        > Olegu, jest ich niewiele i to , wyobraź sobie, prowadzonych przez czarnych, gdzie próbują wyprowadzić bezdomnego z nałogu

                        A podstawowym warunkiem przebywania w takim ośrodku jest abstynencja. Pensjonariusz nie może sobie łyknąć nawet małego piwka. smile
                        • rycho7 detoks 05.02.11, 11:54
                          oleg3 napisał:

                          > matelot napisał:
                          > gdzie próbują wyprowadzić bezdomnego z nałogu
                          >
                          > A podstawowym warunkiem przebywania w takim ośrodku jest abstynencja.

                          Sam sie sobie dziwie, ze jest dla mnie oczywistoscia, ze nie widzisz w swym przekazie sprzecznosci.

                          Zaklady czarnej struktury nie sa zakladami medycznymi uprawnionymi do przeprowadzenia detoksykacji. Naciagaja frajerow na oplacanie doskonalenia modlitwa i niewolnicza praca.

                          "Wyprowadzony z nalogu" nadal nie bedzie mial domu i pracy. Co bedzie leczyl nalogiem.
                          • oleg3 Re: detoks 05.02.11, 12:56
                            A ja się dziwię Rycho, że nie odróżniasz detoksykacji od abstynencji.
                            • rycho7 Re: detoks 05.02.11, 19:07
                              oleg3 napisał:

                              > A ja się dziwię Rycho, że nie odróżniasz detoksykacji od abstynencji.

                              A ja sie nie dziwie. Bo Ty jak to u Was w zwyczaju wciskasz mi cos co nie ma nic wspolnego z moimi myslami, slowami, czynami. Totez popelniam bledy zgodne z Twoja wola. Czyli dowolne.

                              Abstynencja dla nalogowca jest niemozliwa bez calego procesu wychodzenia z nalogu. Abstynencja jako warunek w terapii modlitwa jest oszustwem. Ale Ty nie znasz innych metod.
                              • oleg3 Re: detoks 05.02.11, 19:23
                                rycho7 napisał:

                                > Abstynencja dla nalogowca jest niemozliwa bez calego procesu wychodzenia z nalogu.

                                Trwała abstynencja. Odstawienie narkotyku jest warunkiem rozpoczęcia calego procesu wychodzenia z nalogu.


                                > Abstynencja jako warunek w terapii modlitwa jest oszustwem

                                Przepraszam, ale nie znajduję sensu w tym zdaniu.
                                • rycho7 Re: detoks 05.02.11, 19:52
                                  oleg3 napisał:

                                  > Odstawienie narkotyku jest warunkiem rozpoczęcia

                                  Poza przypadkami smierci w trakcje detoksu. Oleje zamiast modlitwy.

                                  Warunkiem jest chcec szczera odstawienia. Samo odstawienie jest terapia medyczna. W przypadku nikotyny lekarze czasami nie ryzykuja.

                                  > > Abstynencja jako warunek w terapii modlitwa jest oszustwem
                                  >
                                  > Przepraszam, ale nie znajduję sensu w tym zdaniu.

                                  To jest podstawa Twej wiary. Sens i wiara? Nie wierze.
                                  • hasz0 etyka ...zawodowa też. ____ale skąd ją brać u Was? 05.02.11, 20:56
                                    Fanów i adwokatów piq-a?

                                    Cytata natomiast jest zawsze uwarunkowana wieloma czynnikami, których skali i siły nie sposób przewidzieć. Dziś nie rozumie się go w tym sensie, w jakim pojmowali je socjaliści utopijni, a potem "naukowi", obiecujący każdemu obywatelowi kreowanej przez nich rzeczywistości ekonomicznej pracę zgodną z kwalifikacjami i oczekiwaniami. Niejednokrotnie też stawia się znak równości między wyrażeniem "prawo do pracy" i "prawo do pracowania", podczas gdy te pojęcia nie są jednoznaczne.


                                    Obowiązki negatywne wyrażają się w tym, że ani poszczególnie ludzie, ani też władza społeczna czy polityczna nie mogą nikomu zabronić pracowania, nikogo wykluczyć poza nawias życia gospodarczego i społecznego. Równałoby się to przecież odmówieniu danej osobie prawa do życia. W powyższym rozumieniu mówimy więc o prawie do pracy negatywnym. Zachodzi jednak pytanie, czy i w jakim zakresie prawo do pracy rodzi obowiązki pozytywne, do których należy w szczególności obowiązek zapewnienia każdemu człowiekowi możliwości pracowania - dostarczenia mu warsztatu pracy. Obowiązek taki spoczywa na władzy społecznej ze względu na to, iż ona jest powołana w pierwszym rzędzie do troszczenia się o dobro wspólne, które wymaga niewątpliwie by wszyscy mogli pracować. Nie mogą też uwolnić się od tego obowiązku także i ci, którzy już posiadają własny warsztat pracy. Jest to więc obowiązek ciążący na własności. Społeczno-moralna doktryna Kościoła jest w tym zakresie jednoznaczna,
                                    • hasz0 _kastrujac etykę_kastrujecie siebie jako ludzi____ 05.02.11, 20:59
                                      Niezgodne zatem z prawem są wszelkie sytuacje i praktyki warunkujące awans pracownika przekonaniami politycznymi, religijnymi, względnie rasowymi czy narodowymi. Odsuwanie człowieka od awansu tylko z tych względów oznacza łamanie podstawowych praw osobowych.

                                      Personalistyczne rozumienie prawa do pracy akcentuje - obok prawa pracownika do udziału w zyskach pracodawcy - prawo pracującego do uczestnictwa w zarządzaniu na drodze przedstawicielstwa pracowniczego (uczestnictwo w organach kontrolnych i w efektywnym zarządzaniu zakładem pracy). Dzięki tego rodzaju uczestnictwu pracownik staje się niejako współorganizatorem życia swego zakładu pracy, bierze na swe barki część odpowiedzialności za jego losy i przestaje być jedynie siłą wykonawczą i zależną. Jest to jeden z istotnych elementów składających się na samopoczucie pracownika w jego środowisku pracy. Chodzi tu przede wszystkim o stosunek do pracownika nacechowany szacunkiem dla człowieka jako osoby, a nie tylko jego wysiłków i efektów pracy.

                                      Środowisko pracy to także - gwarantowane prawem pracy - elementy odpowiedniego komfortu pracy. Sprawa ta zajmuje dziś specjalistów kilku dyscyplin: naukowej organizacji pracy, psychologii, socjologii, fizjologii i psychologii pracy. Głównym przedmiotem badań i działań w tym zakresie jest dostosowanie zewnętrznego środowiska pracy do wymogów psychofizjologicznych pracującego człowieka. Sprawa ta ma podwójne oblicze: jednym jest niewątpliwie poziom wydajności i stopień dokładności w pracy, drugim natomiast jest możliwość dobrego samopoczucia pracownika i przyjemności pracy - co wpływa na stosunek do pracy i traktowanie jej jako drogę własnego rozwoju osobowego, a nie przede wszystkim jako nieznośny trud. Aspekt ekonomiczny zostaje w ten sposób podporządkowany osobowemu charakterowi pracy, traktowanej jako podstawowy czynnik rozwoju człowieka i społeczności, w której żyje.

                                      Treść pojęcia prawo do pracy nie może więc być sprowadzona wyłącznie do obowiązku społeczeństwa i państwa dostarczenia każdemu możliwości pracy dzięki odpowiedniej polityce gospodarczej. Ma ono swój głęboki "wymiar ludzki" - moralny i wychowawczy. Fakt pomijania go w dyskusjach koncentrujących się głównie na tym, jak poradzić sobie z rynkiem pracy, który winien zmierzać w kierunku równoważenia popytu i podaży pracy, zobowiązuje do ukazania praw osobowych każdego, kto wykonuje pracę - w tym głównie najemną.

                                      Franciszek Adamski

                                      Franciszek Adamski - socjolog, profesor zwyczajny na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zajmuje się socjologiĄ rodziny, publikowaŁ m.in.: Socjologia maŁżeństwa i rodziny, Warszawa 1982, MiŁość-maŁżeństwo-rodzina (red.), Kraków 1978, Rodzina - wymiar spoŁeczny i klulturowy, Kraków 2002.

                                      Literatura:
                                      • rycho7 Re: _kastrujac etykę_kastrujecie siebie jako ludz 05.02.11, 21:18
                                        hasz0 napisał:

                                        > Niezgodne zatem z prawem

                                        Ty masz prawo w d.pie.

                                        > stosunek do pracownika nacechowany szacunkiem dla człowieka jako osoby

                                        To jest wlasnie to co my szatany najbardziej cenimy u gnojarka.
                                    • hymenos U zaprzańców jak Hasz etyki doszukiwać się trudno 05.02.11, 21:03
                                      hasz0 napisał:

                                      > Fanów i adwokatów piq-a?

                                      Ty komuchu etyki uczyłeś się przy okazji koniaczków w gabinetach bolszewickich dyrektorów. I komuszy inżynierek wypieprzony został natychmiast, gdy popleczników zabrakło. Nie na darmo mądrość ludowa mówi, że najgłośniej łapać złodzieja krzyczy sam złodziej.
                                    • rycho7 Re: etyka ...zawodowa też. ____ale skąd ją brać u 05.02.11, 21:11
                                      My szatany mamy etyke doskonalenia sie w czynieniu zla. Co gwarantuje Ci konanie dluzsze niz na krzyzu (8 godzin) lub na palu (3 dni). Aktualny standart 40-45 dni. Masz cos do nas?

                                      hasz0 napisał:

                                      > Obowiązek taki spoczywa na władzy społecznej ze względu na to, iż ona jest powołana w
                                      > pierwszym rzędzie do troszczenia się o dobro wspólne

                                      Wladze powoluje sie sama. Mafia sie legalizuje. Jej troska jest maksymalizacja zyskow z okradania "podopiecznych". Jak ja pracuje to mozna mnie bardziej okrasc.

                                      > by wszyscy mogli pracować.

                                      Do roboty staruchu.
                    • sz0k Re: Ignorancja, a może 05.02.11, 11:06
                      oleg3 napisał:

                      > fanatyzm?
                      >
                      > matelot napisał:
                      >
                      > > bo, po pierwsze, trzeba być trzeźwym (jak to zrealizować w tak beznadziej
                      > nej sytuacji życiowej?)
                      >
                      > Roboczo zakładam, że to ignorancja, ale nie wykluczam, że matelot napisze wszys
                      > tko by dowalić czarnym.
                      >
                      > Są w ogóle jakieś instytucje dobroczynne prowadzące schroniska dla pijanych bez
                      > domnych? Poproszę o przykład!

                      Ba i jeszcze "muszą się modlić" żeby dostać michę zupy! Musi być, że matołek był pensjonariuszem takiego przybytku, stąd i ta jego infantylna nienawiść.
                      • rycho7 zaklad cieplowniczy 05.02.11, 11:11
                        sz0k napisał:

                        > Są w ogóle jakieś instytucje dobroczynne prowadzące schroniska dla pijanych
                        > bezdomnych?

                        Kanaly cieplownicze nie sa zaspawane.

                        > był pensjonariuszem takiego przybytku, stąd i ta jego infantylna nienawiść.

                        Ja dojrzale chce Was przyblizyc do Boga. Zgodnie z katolickimi tradycjami Europy.
                      • matelot Re: Ignorancja, a może 05.02.11, 11:31
                        sz0k napisał:
                        > Ba i jeszcze "muszą się modlić" żeby dostać michę zupy! Musi być, że matołek by
                        > ł pensjonariuszem takiego przybytku, stąd i ta jego infantylna nienawiść.
                        =============
                        Pewnie i ty byłeś pensjonariuszem twierdząc, że nie muszą, stąd twoja infantylna miłość.smile
      • matelot A ja mam w żopie taką suwerenność... 03.02.11, 12:48
        ... bo może przecież zdarzyć się, że partia umysłowych troglodytów znów wyrokiem ulubionej, sz0kowej dupokracji, przejmie władzę. Zatem przynależność do Unii jest gwarancją, że chociaż minimum europejskości pozostanie w tym naszym biednym kraju, A Michalkiewicz może się wyprowadzić gdziekolwiek jak mu coś nie na rączkę.

        P.S.Wysłałeś jakieś wspomożenie dla Michalkiewicza? Biedaczek przymiera głodem i pewnie dlatego wstawia takie farmazony. Mózg niedożywiony płata nosicielowi różne figle. smile
        • sz0k jakoś mnie to nie dziwi 03.02.11, 19:28
          Ideałem twojego państwa jest Związek Sowiecki.
          • matelot Re: jakoś mnie to nie dziwi 03.02.11, 19:41
            sz0k napisał:

            > Ideałem twojego państwa jest Związek Sowiecki.
            >

            ===================
            Ot durak... i jak takiemu powierzyć Polskę? Niechcący przyznałeś racje moim poglądom: nie można dopuścić do władzy popaprańców. Dzięki Unii chore umysły nie zniszczą Polski.
            Wytnij sobie to zdanie napisane wytłuszczonym drukiem i zawieś nad łóżkiem. Możesz to przeczytać trzy razy przed paciorkiem i dziesięć razy po. Aż sobie wpijesz do łba na zawsze.
            • sz0k Re: jakoś mnie to nie dziwi 03.02.11, 19:45
              matelot napisał:

              > nie można dopuścić do władzy popaprańców.

              Żyjesz w dupokracji jełopie. Od przeszło 20 lat dopuszczasz ich nieustannie.
              • matelot Re: jakoś mnie to nie dziwi 03.02.11, 19:48
                sz0k napisał:

                > matelot napisał:
                >
                > > nie można dopuścić do władzy popaprańców.
                >
                > Żyjesz w dupokracji jełopie. Od przeszło 20 lat dopuszczasz ich nieustannie.
                >
                ==================
                Przez takich osłów jak ty, ponieważ nie głosujesz jak trzeba.
                • sz0k Re: jakoś mnie to nie dziwi 03.02.11, 19:57
                  matelot napisał:

                  > sz0k napisał:
                  >
                  > > matelot napisał:
                  > >
                  > > > nie można dopuścić do władzy popaprańców.
                  > >
                  > > Żyjesz w dupokracji jełopie. Od przeszło 20 lat dopuszczasz ich nieustann
                  > ie.
                  > >
                  > ==================
                  > Przez takich osłów jak ty, ponieważ nie głosujesz jak trzeba.

                  Lepiej bym tego nie wymyślił. Klasyka zakłamanego dupokraty.
                  • matelot Re: jakoś mnie to nie dziwi 03.02.11, 20:01
                    Wielu rzeczy lepiej byś nie wymyślił. Asertywność to cecha niekiedy porządana ale nie zastępuje talentów i wiedzy.
                    • sz0k Re: jakoś mnie to nie dziwi 03.02.11, 20:17
                      matelot napisał:

                      > Wielu rzeczy lepiej byś nie wymyślił. Asertywność to cecha niekiedy porządana a
                      > le nie zastępuje talentów i wiedzy.

                      Rozbrajające. Nie ma to jak popisywać się skrajną głupotą i żyć w przekonaniu posiadania talentów i wiedzy. Wot encyklopedyczny leming, sól każdej dupokracji.
                      • matelot Re: jakoś mnie to nie dziwi 03.02.11, 22:36
                        Sól to przyprawa dla mas. Takie wynaturzone umysły jak ty są tylko nawozem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja