Czy Gross jest historykiem?

07.02.11, 17:25
wyborcza.pl/1,111789,9040818,Czy_Gross_jest_historykiem_.html

>>Gross bowiem - dodaje - "nie odkrywa nic nowego. Ale już mamy dyskusję, z której nawet fachowcy dowiadują się wielu nowych rzeczy, wychodzą nowe fakty".>>

Autor najwyrazniej pominal Rycha7, ktory zdecydowanie nie dowiedzial sie niczego nowego. smile

    • lauriane Re: Czy Gross jest historykiem? 07.02.11, 17:46
      Historykow bylo i jest wielu; on ma w sobie cos z Jewno Azefa......
      J.C.
    • polazrski Re: Czy Gross jest historykiem? 07.02.11, 17:50
      www.princeton.edu/history/people/display_person.xml?netid=jtgross
      Biedacy nie moga sie przyznac, ze sami sa dupy nie historycy.
    • t_ete Re: Czy Gross jest historykiem? 07.02.11, 18:37
      Adam Leszczynski : "(...) Nie chcę ujmować niczego książce Martyny Rusiniak-Karwat: z pewnością zawiera wiele oryginalnych badań i jest ciekawa - dla specjalisty. Wielkie książki historyczne muszą być jednak ciekawe także dla niespecjalisty - i tu Gross wygrywa, nawet jeśli, cytuję, "niczego nie odkrył".

      To, nawiasem mówiąc, nieprawda: Gross odkrył dużą część naszej przeszłości - odkrył ją dla "wykształconej publiczności" i sprowokował wielką debatę. To ogromny sukces dla historyka i wypełnienie jego ważnej społecznej roli, którą jest kształtowanie świadomości historycznej elit swojego kraju. Życie przy tym nie jest sprawiedliwe - książki, które prowokują wielkie debaty, mogą mieć często różne poważne słabości (najlepszą recenzję ostatniej książki Grossa, jaką czytałem, napisał w "Gazecie" Marcin Zaremba): są jednak odważne i stawiają śmiałe tezy, których pisanemu na stopnie naukowe pisarstwu brakuje. Trudno się dziwić, że przechodzi ono bez echa - nawet jeśli zawiera "oryginalne badania". To dobrze, że zawiera, ale to nie wystarczy(...)"

      Bardzo celnie (moim zdaniem). Jesli pisze sie ksiazke 'dla specjalistow' ... to docieraja do niej tylko 'specjalisci' , jesli pisze sie 'dla publicznosci' - trafia i do publicznosci i do 'specjalistow' - prowokujac dyskusje - ktora zacheca tychze 'specjalistow' do pisania. (Tak bylo z 'Sasiadami')

      A na marginesie ... Martyna Rusiniak-Karwat jest przynajmniej szczera gdy mowi o swojej zlosci na Grossa i popularnosc ksiazki - jeszcze przed wydaniem smile Inni naukowcy z obraza i uraza czepiaja sie Grossa - wytykajac mu a to braki warsztatowe a to niescislosci. Ich historyczne 'gnioty' biora na warsztat tylko inni historycy, moze tez studenci ... a przeciez chcieliby trafic 'do ludzi' ... jak kazdy kto miesiacami czy latami pracuje nad ksiazka.

      tete

      ps. mysle ze praca Martyny Rusiniak-Karwat - teraz i tak bedzie czytana chetniej bo ludzie beda chcieli zweryfikowac to co opisal Gross...

      • benek231 Widze, ze sie zgadzamy, Tete - jest historykiem:O) 08.02.11, 00:38
        Przy okazji zgadzamy sie z Adamem Laszczynskim, ktory ma identyczna opinie - co wylowilas. smile

        Ponadto Gross jest profesorem na wydziale historii, w Princeton, przy czym jego specjalnoscia jest "Wojna i Spoleczenstwo". Fakt nie zrobil doktoratu z historii lecz z socjologii, co zauwaza takze Leszczynski, ale do bycia historykiem formalne wyksztalcenie i tytul nie sa niezbedne. On wykonuje prace historyka i to sie liczy. Dlatego wydzial historii nie mial problemu z powierzeniem mu katedry historyka.
      • jott-ka Re: Czy Gross jest historykiem? 08.02.11, 08:17
        t_ete napisała:

        > Jesli pisze sie ksiazke 'dla specjalistow' ... to
        > docieraja do niej tylko 'specjalisci' , jesli pisze sie 'dla publicznosci' - trafia
        i do publicznosci
        i do 'specjalistow' - prowokujac dyskusje - ktora zacheca tychze 'specjalistow' do pisania. (Tak bylo z 'Sasiadami')
        >

        dla mnie,jako tej z publiczności,Gross jest historykiem.
        a to,ze czytajac jego książki publiczność ma okazję także-poza faktami-zbadać swoje emocje w stosunku do poruszanych przez autora emocji,nie przekresla znaczenia,a raczej je podkresla,opowiadając 'Zagładę Żydów polskich' opartą na faktach źródłowych.
        to nie jest zwyczaj polskich historyków,ale ponoć w swiecie często używany w celu upublicznienia(udostępnienia) wszystkim najnowszej historii swiata,regionów,krajów itd.itp.
        przecież programy historyczne w tivi prowadzone też przez zawodowych historyków czynią podobnie.
        szersze tło,historia rzucona na inne interdyscyplinarne nauki może tylko wzmocnić przekaz historyczny i pobudzić do głębszych przemyśleń.
    • rycho7 ludzie morduja sie juz 4 miliony lat 07.02.11, 18:52
      benek231 napisał:

      > Autor najwyrazniej pominal Rycha7, ktory zdecydowanie nie dowiedzial sie niczeg
      > o nowego.

      Kiedys jechalem samochodem przez Polske i moj towarzysz podrozy opowiadal gdzie, kto, kogo mordowal i jak go scigali i sadzili. Jak na razie pismaki ogarnely z 5% tego co wtedy slyszalem.

      Glowny problem hasbarowcow to pomijanie ofiar sposrod "Cyganow i innych". Chlopow beneficjentow reformy rolnej, milicjantow, PPRowcow, ...

      Slyszalem ustne relacje wykonawwcow rzezi Wolynia. Aktualnie badam losy jednego z wykonawcow rzezi Woli.

      Czym mnie chcesz zaskoczyc? Przepisem jak przezyc noc na dworze przy 40 stopniowym mrozie?
      • jott-ka Re: ludzie morduja sie juz 4 miliony lat 08.02.11, 08:34
        4 mln lat?

        rycho7 napisał:

        > Glowny problem hasbarowcow to pomijanie ofiar sposrod "Cyganow i innych".

        kazdy naród ma swoich dziejopisarzy.
        czy dziejopisarz to nie historyk?
        nie przypuszczam,że Gross stanowi problem dla hasbarowców.
        można co najwyzej ubolewać,ze Cyganie w swoim narodzie nie doczekali się jeszcze współczesnego swojego dziejopisarza.

        >Chlopow beneficjentow reformy rolnej, milicjantow, PPRowcow, ...
        >

        co do "Chłopów" to był taki jeden,Reymond chyba się nazywał...ale to już mniej aktualne dzieje

        a inne grupy?
        narodowe,zawodowe,partyjne itd.
        umiałbyś w jednej ksiązce umiescić całą historię ludó,zawodów,poglądów itd.?
        ale jest pewna księga stanowiąca pewnego rodzaju bazę...uniwersalna...ale trudno przetłumaczalna....bo...nie wystarczy znać tylko jej oryginalny język ...itp.
        • rycho7 Re: ludzie morduja sie juz 4 miliony lat 08.02.11, 09:23
          jott-ka napisała:

          > 4 mln lat?

          Na tyle szacuje sie gatunek ludzki. Wczesniej nie bylo ludzi, wiec sie nie mogli mordowac.

          > można co najwyzej ubolewać,ze Cyganie w swoim narodzie nie doczekali się jeszcz
          > e współczesnego swojego dziejopisarza.

          Przypomne Ci, ze "Cyganie i inni" to fraza ktora twoi opisali straty Polakow gojow w Auschwitz-Birkenau w Wielkiej Encyklopedii Powszechnej przed 1968 rokiem. Jak widac "Cyganie i inni" nie doczekali sia w swiecie mendiow zawlaszczonych przez judkow.

          > umiałbyś w jednej ksiązce umiescić całą historię ludó,zawodów,poglądów itd.?

          Sadze, ze GUS wydal juz taka ksiazke. Wystarczy chciec poszukac. Ja nie mam zamiaru przekonywac judkow, wystarczy im Armagedon udowadniajacy, ze Mesjasz juz przyszedl.
          • jott-ka Re: ludzie morduja sie juz 4 miliony lat 08.02.11, 09:32
            rycho7 napisał:

            > Sadze, ze GUS wydal juz taka ksiazke.

            GUS to ksiązka li tylko z liczbami....
            tez trzeba nauczyć się je prawidłowo odczytywać

            >Ja nie mam zamiaru przekonywac judkow, wystarczy im Armagedon udowadniajacy, ze Mesjasz juz p
            > rzyszedl.

            o ile mnie pamięć nie myli w tej chwili,to armagiedon kończy 'Wielką Księgę' i jest autorstwa ponoć ucznia Jezusa.
            no tak,oni wszyscy-ci pierwsi-byli judkami
            • rycho7 Re: ludzie morduja sie juz 4 miliony lat 08.02.11, 10:44
              jott-ka napisała:

              > GUS to ksiązka li tylko z liczbami....
              > tez trzeba nauczyć się je prawidłowo odczytywać

              Uogolniajac: ksiązka to nosnik li tylko ze znakami. Tez trzeba nauczyć się je prawidłowo odczytywać. Ja tam nie bede nasladowal tych ktorzy wiedze czerpia z tego jak muchi obsr.ali obraz najjasnieszego pana.

              o ile mnie pamięć nie myli w tej chwili,to armagiedon kończy 'Wielką Ksi
              > ęgę' i jest autorstwa ponoć ucznia Jezusa.

              Armagedon to "o ile mnie pamięć nie myli" miejscowosc w Izraelu, gdzie ma byc koniec swiata judkow. Czyli jedyny talmudyczny dowod na przyjscie Mesjasza. Chcesz to masz.

              > no tak,oni wszyscy-ci pierwsi-byli judkami

              Joszua byl Galilejczykiem. Do Judei musial maszerowac przez wraza hebrajska Samarie. 12 plemion Ziemi Obiecanej to nie geny i wlasnosc plemienia Judy. Masz umyslek zawlaszczeniowy i Wybraniowy.
    • qwardian Re: Czy Gross jest historykiem? 07.02.11, 19:27
      Tomasz Gross nakręcił koniunkturę na pewien typ wydawnictw. Właśnie jemu karierę zawdzięcza Jerzy Robert Nowak i dr Andrzej Leszek Szcześniak. Nie wiem aktualnie jaki jest rezultat licytacji, ale już się mówi o grupie cmentarników przedsiębiorstwa pogrzebowego Pinkerta, więc efekt domina jest gwarantowany...
      • marouder.eu Dlaczego ujmowac rzeczy jedynie w aspekcie... 07.02.11, 19:54
        ...koniunktury?
        Zgadzam sie z Tete, ze niezbywalna zasluga Grossa jest rodzaj oczyszczajacej refleksji i idacej za nia a niedokonczonej jeszcze dyskusji n/t historii narodu polskiego, jego postaw heroicznych i nikczemnych.
        • qwardian Re: Dlaczego ujmowac rzeczy jedynie w aspekcie... 07.02.11, 20:45
          marouder.eu napisał:

          > niedokonczonej jeszcze dyskusji n/t historii narodu polskiego, jego postaw heroicznych i nikczemnych.


          Z pewnością niedokończonej, kolejny etap o Pinkertowcach będzie wymagał długiej pelerynki i szczelnych gumiaków..
    • pan.scan Re: Czy Gross jest historykiem? 07.02.11, 21:08
      I to jest esencja sprawy - dyskusja w środowisku, czego nie spowodowało do tej pory żadne opracowanie instytutowego historyka. No, może poza przyćmionym dyskusją o Jedwabnem opracowaniem Anetty Rybickiej o Niemieckim Instytucie Pracy Wschodniej i granicach kolaboracji naukowców w niej zatrudnionych.

      www.poczytaj.pl/793
      www.wprost.pl/ar/?O=42313&C=57
      tygodnik2003-2007.onet.pl/1544,5547,1131018,tematy.html
      tygodnik2003-2007.onet.pl/1544,5547,1131021,1,tematy.html

      benek231 napisał:

      Gross bowiem - dodaje - "nie odkrywa nic nowego. Ale już mamy dyskusję, z której nawet fachowcy dowiadują się wielu nowych rzeczy, wychodzą nowe fakty".
      • qwardian Re: Czy Gross jest historykiem? 07.02.11, 22:17
        pan.scan napisał:

        >I to jest esencja sprawy - dyskusja w środowisku, czego nie spowodowało do tej pory żadne >opracowanie instytutowego historyka.


        Owszem, w Nazi Niemczech działała cała grupa takich historyków, których zadaniem było kreowanie fałszywego wizerunku. Ich nazwiska to Paul Ritterbusch, Carl Schmitt, Theodor Schieder, and Hans-Georg Gadamer. Wzbudzali całe morze ożywionych dyskusji...
    • lisekrudy Re: Czy Gross jest historykiem? 07.02.11, 23:17
      Tak, Gross jest historykiem.

      L.
      • marouder.eu nie, nie jest!/nt 07.02.11, 23:37


      • gini Re: Czy Gross jest historykiem? 08.02.11, 10:24
        lisekrudy napisał:

        > Tak, Gross jest historykiem.
        >
        > L.

        Naprawde?A mozesz jakos uzasadnic?
    • piq a co to jest "historyk"? 08.02.11, 08:59
      Bo jeśli historykiem nazywamy każdego, kto napisze cokolwiek i dowolnej wartości merytorycznej, ale popularnego i wywołującego społeczne skutki (dyskusja, bełkot, histeria, konwersje na inną wiarę albo rzucanie paszportem), to Gross jest historykiem. Podobnie jak Dan Brown albo Michael Baigent et al.

      Jeśli historykiem nazywamy tego, kto pisze zachowując pewne zasady rzetelności merytorycznej (włącznie z umieszczeniem opisywanych zdarzeń w konkretnym kontekście historycznym, a fajnie by było, jakby socjolog umieszczał jeszcze podłoże społeczne) i metodologicznej, to Gross nie jest historykiem. Historykiem jest np. Norman Davies albo np. Jerzy Strzelczyk.

      Co do zalinkowanego tekstu: widzi mi się, że co poniektórzy ichtiolodzy powinni uważać za ichtiologa gościa, który wrzuca granat do rzeki, bo wtedy wypływają ryby i można je badać, a ponadto ludność jest bardzo zaciekawiona. Podobnie onże historyk twierdzi, że Gross jest historykiem, bo wprawdzie popisał miejscami dyrdymały, ale dzięki temu jest dyskusja i wychodzą nowe fakty.

      Na koniec: pan G-ski miał świetnie utrzymany majątek, ludziom z pobliskiej wsi dawał dobrze płatną pracę i opiekę, miejscowi go uwielbiali. Przy obrabianiu pól zdarzało się wykopać coś ciekawego archeologicznie i na piętrze pan G-ski miał małe muzeum, doglądane przez zawodowego kustosza. Wiosną 1945 przybyła komunistyczna bojówka i kazała mu się wynosić z jedną walizką. Przy bramie miejscowi (wielu z nich w czasie okupacji należało do bardzo polskiej i bardzo patriotycznej partyzantki) lamentowali "Ło Jezu, biedny nasz pon, ło niescynście jakie", a kiedy pan G-ski przekroczył bramę, chłopstwo wdarło się do wnętrza i wszystko zrabowało, a czego nie dało się zrabować - poniszczyło. Tomy z pięknej biblioteki pana G-skiego służyły potem jako ciężarki na naczynia z kwaśniejącym mlekiem czy kiszącymi się ogórkami, a na zachowanych szczątkach kolekcji porcelan jadały psy i koty. Pan G-ski zmarł wkrótce w Krakowie.

      Nie był oczywiście Żydem, ale według "metody Grossa" powinien był być.
      • jott-ka Re: a co to jest "historyk"? 08.02.11, 09:12
        piq napisał:

        > Na koniec: pan G-ski miał świetnie utrzymany majątek, ludziom z pobliskiej wsi
        > dawał dobrze płatną pracę i opiekę, miejscowi go uwielbiali. Przy obrabianiu pó
        > l zdarzało się wykopać coś ciekawego archeologicznie i na piętrze pan G-ski mia
        > ł małe muzeum, doglądane przez zawodowego kustosza. Wiosną 1945 przybyła komuni
        > styczna bojówka i kazała mu się wynosić z jedną walizką. Przy bramie miejscowi
        > (wielu z nich w czasie okupacji należało do bardzo polskiej i bardzo patriotycz
        > nej partyzantki) lamentowali "Ło Jezu, biedny nasz pon, ło niescynście jakie",
        > a kiedy pan G-ski przekroczył bramę, chłopstwo wdarło się do wnętrza i wszystko
        > zrabowało, a czego nie dało się zrabować - poniszczyło. Tomy z pięknej bibliot
        > eki pana G-skiego służyły potem jako ciężarki na naczynia z kwaśniejącym mlekie
        > m czy kiszącymi się ogórkami, a na zachowanych szczątkach kolekcji porcelan jad
        > ały psy i koty. Pan G-ski zmarł wkrótce w Krakowie.
        >
        > Nie był oczywiście Żydem, ale według "metody Grossa" powinien był być.

        w/g metody Grossa,to to,co opisałeś jest dla mnie w odbiorze już historia,a więc ...tym samym powiekszyłeś grono polskich historiografów ....jesteś wiec już-jesli nie historykiem,to conajmniej 'matetriałem źródłowym' smile
        • polazrski Re: a co to jest "historyk"? 08.02.11, 09:57
          Picus wszystkie nauki pobral u swojej babci, ktora mu opowiadala na dobranoc bajki o policji granatowej w czasie wojny. Ot i cala historia.wink
          • gini Re: a co to jest "historyk"? 08.02.11, 10:34
            polazrski napisał:

            > Picus wszystkie nauki pobral u swojej babci, ktora mu opowiadala na dobranoc ba
            > jki o policji granatowej w czasie wojny. Ot i cala historia.wink
            >

            szkoda ,ze twoja tobie nie opowiadala o zydowskiej w gettcie.
            • polazrski Re: a co to jest "historyk"? 08.02.11, 10:46
              Ty jestes jednak kawal idiotki, giniucha. Nic sie na to nie poradzi.
              • gini Re: a co to jest "historyk"? 08.02.11, 11:03
                polazrski napisał:

                > Ty jestes jednak kawal idiotki, giniucha. Nic sie na to nie poradzi.
                >

                A Ty mnie czytasz????????????????????
                Cos takiego mielony.Tobie do idiotyy niestety jeszcze duzo brakuje.Idiota przy tobie to szczyt intelektu.

                ciao
                • polazrski Re: a co to jest "historyk"? 08.02.11, 11:19
                  Dyskusja z toba jest jak wachanie smrodu oregonskiego kalu zmiesznego z mondrosciami maruderskiej mendy. Po prawdzie - rzygac sie chce.
                  • gini Re: a co to jest "historyk"? 08.02.11, 11:22
                    polazrski napisał:

                    > Dyskusja z toba jest jak wachanie smrodu oregonskiego kalu zmiesznego z mondros
                    > ciami maruderskiej mendy. Po prawdzie - rzygac sie chce.
                    >

                    To sobie rzygnij , mielony,ja tam lubie czytac twoje idiotyzmy, zawsze mnie roazsmieszasz.
                    • gini Lisek rudy 08.02.11, 11:34
                      Ja mam nadzieje, ze ty wpadniesz z tym uzasadnieniem.
                      • lisekrudy Re: Lisek rudy 08.02.11, 15:14
                        Nie, bo dyskusja z Toba jest jalowa.

                        L.
                        • gini Re: Lisek rudy 08.02.11, 15:30
                          lisekrudy napisał:

                          > Nie, bo dyskusja z Toba jest jalowa.
                          >
                          > L.

                          Naturalnie, jak sie nie ma argumentow ,nie umie sie odpowiedziec na jedno proste pytanie.

                          Patrz pani Skora przeprosila za tendencyjna ksiazke Grossa a psycholozka Engelking Boni znow sie wypowiedziala w GW.

                          Wiesz ja nie lubie Zydow, bo praktycznie przyzwoitych jest malo wyjatki potwierdzajace regule.
                          Michnik bedzie musial skorygowac ankiete, bo ludzie ,z ktorymi rozmawiam tez sa lekko wnerwieni na zydowskie klamstwa , wiec troche tych antysemitow przybylo.

                          ciao ciao
                          • off_nick Gross jest 'historykiem'... 08.02.11, 16:30
                            W ostatecznej wersji "Złotych żniw" Jan Gross zmienił szacowaną liczbę Żydów wymordowanych podczas okupacji "przez współobywateli na terenach rdzennie polskich" - z "między 100 a 200 tysięcy" na "kilkadziesiąt tysięcy".



                            Tekst linka
                            • hasz0 Re: Gross jest 'historykiem'... 08.02.11, 16:32
                            • gini Re: Gross jest 'historykiem'... 08.02.11, 16:34
                              off_nick napisała:

                              > W ostatecznej wersji "Złotych żniw" Jan Gross zmienił szacowaną liczbę Żydów wy
                              > mordowanych podczas okupacji "przez współobywateli na terenach rdzennie polskic
                              > h" - z "między 100 a 200 tysięcy" na "kilkadziesiąt tysięcy".
                              >
                              >
                              >
                              > Tekst linka
                              >
                              >
                              > Wiesz co off nickowa?Zmienil nie zmienil, zona Boniego tez dzis niezly dala wystep w GW, takze, ja juz zdanie na temat Zydow, sobie ustalilam, tym bardziej, ze w calej tej nagonce Grossa i grossopodobnych liskow scanow chyba o to chodzi, bez antysemityzmu zyc nie moga.
                              To ja sobie teraz jestem antysemitka, bo za co w koncu lubic +Zydow, skoro oni nas tak nienawidza.
                              >
                              >
                              >
                              • off_nick Re: Gross jest 'historykiem'... 08.02.11, 16:57
                                gini napisała:
                                > > Wiesz co off nickowa?Zmienil nie zmienil, zona Boniego tez dzis niezly da
                                > la wystep w GW, takze, ja juz zdanie na temat Zydow, sobie ustalilam, tym bardz
                                > iej, ze w calej tej nagonce Grossa i grossopodobnych liskow scanow chyba o to c
                                > hodzi, bez antysemityzmu zyc nie moga.
                                > To ja sobie teraz jestem antysemitka, bo za co w koncu lubic +Zydow, skoro oni
                                > nas tak nienawidza.



                                Chodzi w tej imprezie o to aby w Polsce płomyk antysemityzmu nie zgasł, tylko baran tego nie jest w stanie pojąć.
                                Mnie to ganz ponieważ wiem, że Żydzi są ok a żydów z diaspory omijam, bo to takie bez tożsamości nienawistne niemoty są.
                                • gini Re: Gross jest 'historykiem'... 08.02.11, 17:01
                                  off_nick napisała:

                                  > gini napisała:
                                  > > > Wiesz co off nickowa?Zmienil nie zmienil, zona Boniego tez dzis nie
                                  > zly da
                                  > > la wystep w GW, takze, ja juz zdanie na temat Zydow, sobie ustalilam, tym
                                  > bardz
                                  > > iej, ze w calej tej nagonce Grossa i grossopodobnych liskow scanow chyba
                                  > o to c
                                  > > hodzi, bez antysemityzmu zyc nie moga.
                                  > > To ja sobie teraz jestem antysemitka, bo za co w koncu lubic +Zydow, skor
                                  > o oni
                                  > > nas tak nienawidza.

                                  >
                                  >
                                  > Chodzi w tej imprezie o to aby w Polsce płomyk antysemityzmu nie zgasł, tylko b
                                  > aran tego nie jest w stanie pojąć.
                                  > Mnie to ganz ponieważ wiem, że Żydzi są ok a żydów z diaspory omijam, bo to tak
                                  > ie bez tożsamości nienawistne niemoty są.
                                  >
                                  >
                                  Jak na prawdziwa antysemitke przystalo, mam swoich paru Zydpow ,ktorych lubie, a reszta, niech sie zachlystuje nad tym, ze sa znienawidzeni.

                                  pozdrowka Off nickowa
                                  >
                                • polazrski Re: Gross jest 'historykiem'... 08.02.11, 17:11
                                  off_nic napisała:

                                  >
                                  > Chodzi w tej imprezie o to aby w Polsce płomyk antysemityzmu nie zgasł, tylko b
                                  > aran tego nie jest w stanie pojąć.
                                  > Mnie to ganz ponieważ wiem, że Żydzi są ok a żydów z diaspory omijam, bo to tak
                                  > ie bez tożsamości nienawistne niemoty są.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  Plomyk, ktory sama podtrzymujesz, nienawistna pisiorko, omijajac wiekszosc Zydow, ktorzy wlasnie zyja w diasporze. Zydow, nie zydow, co "to tak
                                  > ie bez tożsamości nienawistne niemoty są."
                                • t_ete zamiana 08.02.11, 17:41
                                  off_nick napisała:

                                  > Mnie to ganz ponieważ wiem, że Żydzi są ok a żydów z diaspory omijam, bo to tak
                                  > ie bez tożsamości nienawistne niemoty są.

                                  "Mnie to ganz poniewaz wiem, ze Polacy sa ok a polakow z emigracji omijam, bo to takie bez tozsamosci nienawistne niemoty sa."

                                  Co pomyslalabys o kims kto wyglasza taka kwestie ... ? Ze idiota ... ?

                                  tete


                                  • hasz0 .....żAdnA zAmiAnA Tetetko żadna....każdą treść o 08.02.11, 18:13
                                  • ariadna-enta Re: zamiana 08.02.11, 18:45
                                    off nickowa jestem ciekawa czy pewne osoby pochodzenia żydowskiego,,ktore kiedys były na tym forum,a zwłaszcza jedna,która wysoko cię ceniła
                                    wie jaka jest twój prawdziwy stosunek do Zydów,myslę,ze nie byłaby zachwycona
                                    Ginousi sie nie dziwię bo ona prosta jak budowa cepa,ale ty ??
                                    ksiązka Grossa cię tak zmieniła czy tak dobrze sie kamuflowałaś?
                                    • off_nick Re: zamiana 08.02.11, 19:21
                                      ariadna-enta napisała:

                                      > off nickowa jestem ciekawa czy pewne osoby pochodzenia żydowskiego,,ktore kiedy
                                      > s były na tym forum,a zwłaszcza jedna,która wysoko cię ceniła
                                      > wie jaka jest twój prawdziwy stosunek do Zydów,myslę,ze nie byłaby zachwycona
                                      > Ginousi sie nie dziwię bo ona prosta jak budowa cepa,ale ty ??
                                      > ksiązka Grossa cię tak zmieniła czy tak dobrze sie kamuflowałaś?



                                      Spytaj wprost tę jedną osobę, która mnie wysoko ceniła o mój stosunek do Żydów, jestem pewna, że udzieli Tobie odpowiedzi, bardzo możliwe, że ta odpowiedź nie będzie dla Ciebie satysfakcjonująca, nu chyba, że inne osoby mamy na myśli.
                                      Poza wszystkim ja Grossa olewam, jest to niechlujny szarlatan, którego nawet gazownia nieśmiało zaczyna atakować, oczywiście ze znakiem zapytaniasmile
                                      Poza wszystkim za stara jestem i zbyt leniwa aby się kamuflować uncertain
                                      • t_ete a jak tam stosunek 08.02.11, 23:43
                                        do polskiej diaspory - czyli Polonii ?


                                        tete
                            • polazrski Re: Gross jest 'historykiem'... 08.02.11, 16:36
                              A skad wiesz? Od Lisa? No i co za roznica? Kilkadziesiat tysiecy to juz liczba zamordowanych Zydow polskimi rekami do zaakceptowania wg ciebie, pisiorska szujko?
                              • hasz0 _a to szmato?_strusiu? wyjmij łeb!______ 08.02.11, 16:38
                                W numerze 13. tygodnika "Wprost" ukazal sie artykul Slawomira Sieradzkiego "Instytut kolaboracji", w ktorym autor zarzucil niektorym profesorom
                                Uniwersytetu Jagiellonskiego, ze w czasie okupacji byli zatrudnieni w
                                nazistowskim Instytucie Niemieckiej Pracy Wschodniej (Institut für Deutsche
                                Ostar-
                                beit) mieszczacym sie w gmachu Collegium Maius w Krakowie i ze brali
                                aktywny udzial w hitlerowskich badaniach pseudonaukowych.
                                Pragne powiadomic, ze sprawa ta byla przedmiotem specjalnego wyjasnienia
                                prowadzonego w 1945 r. przez komisje prawnicza powolana przez Senat
                                Akademicki Uniwersytetu Jagiellonskiego, kierowana przez prof. Fryderyka
                                Zolla, oraz przez komisje Ministerstwa Oswiaty w Warszawie. Wyniki tych
                                wyjasnien byly jednoznaczne. Stwierdzono, ze wszystkie osoby wymienione w
                                artykule Slawomira Sieradzkiego zatrudnione byly w tymze instytucie za
                                zgoda tajnych wladz uniwersytetu oraz polskich wladz podziemnych. Obie
                                komisje ustalily, ze nie mozna postawic tym osobom zarzutu jakiego-kolwiek
                                zachowania nie licujacego z godnoscia Polaka. Co wiecej, zatrudnienie tych
                                i innych osob bedacych pracownikami uniwersytetu w Ostinstitut bylo tylko
                                przykrywka dla rzeczywistej dzialalnosci, czyli tajnego nauczania na
                                Uniwersytecie Jagiellonskim. Cala dokumentacje tajnego nauczania
                                przechowywano wlasnie w tym instytucie. Autor, niestety, nie zadal sobie
                                trudu, aby zapoznac sie z dokumentami znajdujacymi sie w archiwum UJ oraz
                                publikacjami na ten temat. Oparl sie tylko na pracy dr Anetty Rybickiej
                                "Instytut Niemieckiej Pracy Wschodniej. Krakow 1940-1945", ktora ignoruje
                                druga strone medalu.
                                W artykule opublikowanym na lamach "Wprost" zostali wymienieni profesorowie
                                Uniwersytetu Jagiellonskiego z imienia i nazwiska, uczeni o
                                nieposzlakowanej opinii, w znakomitej wiekszosci dzis niezyjacy. Nie moga
                                wiec sie bronic przed potwarza i w wiekszosci nie maja nastepcow prawnych,
                                ktorzy zadbaliby o ochrone prawna ich reputacji. Zarzucono im wbrew faktom,
                                ktore latwo bylo sprawdzic, postepowanie tak naganne, ze rzuca ono cien nie
                                tylko na ich dobre imie, ale i calego uniwersytetu. Naruszone zostalo wiec
                                takze dobre imie Uniwersytetu Jagiellonskiego, ktory zawsze szczycil sie -
                                zasadnie - tym, ze dzialal tajnie w czasie okupacji, dzialal wlasnie dzieki
                                tym, ktorzy zakamuflowani w Ostinstitut prowadzili tajne nauczanie. Tylko
                                dzieki zastosowaniu metody "najciemniej pod latarnia" udalo sie przetrwac
                                wojne bez dekonspiracji.
                                Autor artykulu nie wzial pod uwage, iz pracownicy naukowi Uniwersytetu
                                Jagiellonskiego zatrudnieni formalnie w Institut für Deutsche Ostarbeit w
                                Krakowie nie wykonywali zadnych czynnosci, ktore moglyby byc uznane za
                                jakakolwiek forme wspolpracy z okupantem, co wiecej - w tym czasie
                                prowadzili dzialalnosc akademicka na tajnym Uniwersytecie Jagiellonskim.


                                prof. dr hab.
                                Franciszek Ziejka
                                rektor Uniwersytetu
                                Jagiellonskiego


                                List Towarzystwa Popierania i Krzewienia Nauk skierowany do
                                prof. Leona Kieresa, dyrektora Instytutu Pamieci Narodowej


                                Zarzad i Rada Towarzystwa Popierania i Krzewienia Nauk zwraca sie do
                                Instytutu Pamieci Narodowej o podjecie badan nad wspolpraca uczonych
                                polskich z Instytutem Niemieckiej Pracy Wschodniej w Krakowie w czasie
                                okupacji niemieckiej 1940-1945. Uwazamy, ze i inne aspekty wspolpracy
                                srodowisk akademickich z wladzami okupacyjnymi powinny sie stac przedmiotem
                                poglebionej analizy naukowej IPN.


                                W 13. numerze tygodnika "Wprost" ukazal sie artykul "Instytut kolaboracji"
                                napisany przez Slawomira Sieradzkiego. Autor stwierdza, iz ponad stu
                                polskich uczonych podjelo swiadoma, bezposrednia wspolprace z hitlerowskim
                                okupantem. Autor korzysta wprawdzie z jednego zrodla, jakim jest praca dr
                                Anetty Rybickiej ("Instytut Niemieckiej Pracy Wschodniej. Krakow 1940-1945"
                                wyd. DiG, Warszawa 2002), niemniej oskarzenie sformulowane w takiej formie
                                i bez zadnych zastrzezen - w tak niezwykle zlozonej i bardzo slabo
                                dotychczas rozpoznanej kwestii - wymaga szczegolnie dokladnego zbadania
                                zrodel (takze innych) i ustalenia wszystkich faktow i okolicznosci. Dopiero
                                wowczas bedzie mozna ustalic rzeczywista wine - lub niewinnosc -
                                oskarzonych uczonych.


                                Nalezy ustalic prawde bez wzgledu na jej wydzwiek i znaczenie. Ustalenie
                                faktow wymaga odpowiednich procedur, weryfikacji zrodel i poglebienia
                                dyskusji naukowej. Jestesmy przekonani, ze IPN jest wlasnie ta instytucja
                                zaufania publicznego, ktora umie sprostac wyzwaniu tej skomplikowanej i
                                bolesnej tematyki.


                                prof. dr hab. Marek Kus
                                prezes Zarzadu TPKN
                                prof. dr hab. Jacek Kossut
                                przewodniczacy Rady TPKN


                                List Polskiej Akademii Umiejetnosci do redaktora naczelnego tygodnika
                                "Wprost"
                              • gini Re: Gross jest 'historykiem'... 08.02.11, 16:50
                                polazrski napisał:

                                > A skad wiesz? Od Lisa? No i co za roznica? Kilkadziesiat tysiecy to juz liczba
                                > zamordowanych Zydow polskimi rekami do zaakceptowania wg ciebie, pisiorska szuj
                                > ko?
                                >
                                Tak naturalnie takie same kilkadziesiat tysiecy jak przedtem bylo 200 tysiecy, .Uwazaj bo dolaczysz polskie antysemity cie ubija .
                                Co za podly narod.
                          • benek231 Gini, nienawisc do polskosci Kotlet wyssal :O) 08.02.11, 17:02
                            z mlekiem matki. Nienawisc ulegla spotegowaniu gdy ludowa ojczyzna wywalila ten smiec w 1968r., przy czym byla to jedyna pozytywna strona Marca.

                            Zrozum wreszcie, Gini, ze to zydowskie kotlet nalezy obchodzic szerokim lukiem. wink
                            • polazrski Re: Pasujecie do siebie. Ty, oregonski 08.02.11, 17:16
                              kał i ona, brukselskie odchody.
                              https://www.animalfreedom.org/css/images/misc/hondenpoep.jpg
                        • hasz0 _____Liski RUde...obłudni oszczercy!_apel #-a jest 08.02.11, 15:33
                          • jott-ka Re: _____Liski RUde...obłudni oszczercy!_apel #-a 08.02.11, 20:21
                            hasz0 napisał: "[...]Nalezy ustalic prawde bez wzgledu na jej wydzwiek i znaczenie. Ustalenie
                            faktow wymaga odpowiednich procedur, weryfikacji zrodel i poglebienia
                            dyskusji naukowej. Jestesmy przekonani, ze IPN jest wlasnie ta instytucja
                            zaufania publicznego, ktora umie sprostac wyzwaniu tej skomplikowanej i
                            bolesnej tematyki."

                            prof. dr hab. Marek Kus
                            prezes Zarzadu TPKN
                            prof. dr hab. Jacek Kossut
                            przewodniczacy Rady TPKN



    • benek231 Kiedys mialem nauczyciela od rysunku :O) 08.02.11, 18:00
      technicznego, ktory zawsze do czegos sie przypieprzal smile Najbardziej znana byla jego skwaszona mina tetryka, i sentencja: "pismo nie-cie-kaaa-we". smile

      Ciekawe co powiedzialby o warsztacie Grossa? wink
      • jott-ka Re: Kiedys mialem nauczyciela od rysunku :O) 08.02.11, 18:54
        benek231 napisał:

        > technicznego, ktory zawsze do czegos sie przypieprzal smile Najbardziej znana byla
        > jego skwaszona mina tetryka, i sentencja: "pismo nie-cie-kaaa-we". smile
        >
        > Ciekawe co powiedzialby o warsztacie Grossa? wink

        chcesz porównywać nieporównywalne?
        ja też miałam nauczyciela od rysunku technicznego a w nim pismo techniczne.
        nie porównuj nieporównalnego z techniki do humanistyki i historii.
        no i jeszcze ten warsztat...
        pisarki?
        rękodzielniczy?
        ....inny?
        • benek231 Re: Kiedys mialem nauczyciela od rysunku :O) 08.02.11, 19:17
          jott-ka napisała:

          jott-ka napisała:
          >
          chcesz porównywać nieporównywalne?
          >
          >
          *Gdzie Ty tu widzisz porownywanie? Nie wydaje mi sie by to bylo moim zamiarem.
          Bylem tylko ciekaw co moj pan psor ewentualnie powiedzialby nt. warsztatu historyka Grossa. To ze nie mam watpliwosci, iz Gross jest historykiem - wyjasnilem wczesniej. smile
    • pan.scan Benek, trochę off topic 08.02.11, 19:50
      1. Kłóci się to z powszechnie przyjętym pojęciem o nieuchronności kary za przechowywanie.

      "Na terenie Generalnego Gubernatorstwa obowiązywał wyrok śmierci za pomaganie Żydom. "Z badań wynika, że nie zawsze był egzekwowany, ale oczywiście nikt nie mógł przewidzieć, jaka będzie w danym wypadku reakcja Niemców. Naliczono 800 Polaków, którzy zostali zabici za pomaganie Żydów" - przypomina Engelking. "Trzeba jednak pamiętać, że w całym Generalnym Gubernatorstwie od 1942 roku obowiązywała +polityka amnestii+. Niemcy obiecywali bezkarność, jeżeli wyda się ukrywanych przez siebie Żydów, a także nagrodę - ubrania ściągnięte z trupów, parę kilogramów cukru, litr wódki, niewielkie sumy pieniędzy - maksimum 500 złotych. Jeżeli ktoś ukrywał Żydów i w pewnym momencie uznał, że gra nie warta była świeczki, to istniała opcja przekazania tych Żydów w ręce granatowej policji lub Niemców i otrzymania za to nagrody" - przypomniał Grabowski".

      2. O draństwie. Przebadano dopiero znikomą część "sierpniówek".

      "Badania nad stosunkiem Polaków do Żydów w czasie zagłady są jeszcze wyrywkowe. Na przykład Jan Grabowski zajmował się tym tematem w odniesieniu do jednego powiatu - Dąbrowy Tarnowskiej. "To powiat jakich wiele. Udało mi się udokumentować losy 277 Żydów, którzy starali się przeżyć na jego terenie okupację. Z tej liczby 239 zginęło a 38 ocalało. Z tych 239, którzy ponieśli śmierć, prawie wszyscy zostali wydani Niemcom przez Polaków, dużo mniej zamordowanych zostało polskimi rękami. W mniej niż 5 procentach wypadków Żydów znaleźli sami Niemcy. Najczęściej przyczyną śmierci Żydów były donosy, wydania, morderstwa i działalność granatowej policji" - mówił Grabowski".

      3. O wpadce Grossa, którą naprawił jeszczcze przed drukiem. Na dziś badacze przyjmują liczbę dziesięciokrotnie mniejszą, która niestety się powiększa w miarę postępu badań. Ale co by nie mówić - takiego błędu nie powienien popełnić...

      "Jan Grabowski przytacza szacunki z lat 60. dotyczące liczby Żydów, którzy podjęli jakieś działania, aby się uratować z Zagłady. "Większość nie mogła nawet o tym myśleć - byli głodni, zmęczeni, zaszczuci, nie mieli ani znajomych Polaków ani pieniędzy, żeby im zapłacić. Historyk Szymon Datner oceniał, że około 10 proc. populacji Żydów podjęło walkę o życie. Rachując zgodnie z tym założeniem otrzymuje się liczbę 250 tys. Żydów, którzy szukali podczas okupacji schronienia na terenie Polski. Większość badaczy zgadza się z szacunkiem, że 40 tys. z nich przeżyło wojnę. Odejmując jedną liczbę od drugiej otrzymujemy dane podane przez Jana Tomasza Grossa w nieopublikowanych jeszcze "Złotych żniwach" - nie wiemy, co się stało z 200 tysiącami ludzi, którzy próbowali przeżyć okupację na terenie Polski" - powiedział Jan Grabowski".

      www.holocaustresearch.pl/index.php?mod=news&show=151
      • polazrski Re: Benek, trochę off topic 08.02.11, 20:11
        Te cyfry sa zawyzone. Lucy Dawidowicz podawala 20000 tysiecy Zydow uratowanych na "aryjskiej stronie", a tu ze strony:
        www.polishjews.org/shoah/index.htm
        tekst, ktorego nie dalo sie skopiowac:
        www.webpagescreenshot.info/img/903532-28201190437PM
        Tak wiec max 40000 tysiecy uratowalo sie po aryjskiej stronie. I wtedy poddawane w watpliwosc liczby Grossa (miedzy 100 a 200 tysiecy Zydow zamordowanych po aryjskiej stronie) przestaja byc watpliwe.
        • polazrski Re: Benek, trochę off topic 08.02.11, 20:14
          Oczywiscie 20 tysiecy (albo 20000), a nie 20000 tysiecy.
        • oleg3 Manipulujesz Kotlet 08.02.11, 20:23
          Ograniczam się do analizy 2 cytatów. Wytłuszczenia olega.

          Cytat
          Tak wiec max 40000 uratowalo sie po aryjskiej stronie. I wtedy poddawane w watpliwosc liczby Grossa (miedzy 100 a 200 tysiecy Zydow zamordowanych po aryjskiej stronie) przestaja byc watpliwe.

          pozarski (liczba po korekcie)


          Cytat
          W ostatecznej wersji "Złotych żniw" Jan Gross zmienił szacowaną liczbę Żydów wymordowanych podczas okupacji "przez współobywateli na terenach rdzennie polskich" - z "między 100 a 200 tysięcy" na "kilkadziesiąt tysięcy".

          Tekst linka
          • polazrski Re: Manipulujesz Kotlet 08.02.11, 20:29
            Gdzie widzisz manipulacje, olus? Gross wg mnie zupelnie niepotrzebnie zmienil cyfry w ostatecznej wersji, bo "miedzy 100 a 200 tysiecy" jest jak najbardziej ok. Byc moze mozna miec pretensje do zbyt szerokiego wachlarza tych cyferek, ale tak bogiem a prawda nikt dokladnie nie wie ilu Zydow, to znaczy jak niewielu Zydow, zdolalo sie po aryjskiej stroinie uratowac.
            • oleg3 Re: Manipulujesz Kotlet 08.02.11, 20:38
              polazrski napisał:

              > Gdzie widzisz manipulacje, olus?

              Wytłuszczyłem! Nie obchodzą mnie liczby. Gross też mnie obchodzi.Liczcie sobie jak chcecie. Ale zamordowany po aryjskiej stronie to nie to samo co zamordowany przez polskich współobywateli.
              • polazrski Re: Manipulujesz Kotlet 08.02.11, 20:46
                No ale wlasnie znaczy. Niemcy byli skrupulatni w archiwizowaniu zydowskich trupow. Ci Zydzi wyszli z gett i znikli. Byc moze zostali zadenuncjowani przez Polakow i zamordowani przez Niemcow? To chyba nie oczyszcza ich z winy, olus? Niewykluczone, ze rodzice kretyna52 zarabiali w ten sposob w czasie wojny.
                • oleg3 Re: Manipulujesz Kotlet 08.02.11, 20:52
                  Jesteś durniem Kotlet.

                  > Byc moze zostali zadenuncjowani przez Polakow i zamordowani przez Niemcow?

                  Potrafisz zrozumieć proste zdanie:
                  Cytat
                  Jan Gross zmienił szacowaną liczbę Żydów wymordowanych podczas okupacji "przez współobywateli na terenach rdzennie polskich" -


                  W wersji Grossa nie ma Niemców, nie ma faszystów, nie ma nazistów czy hitlerowców.
                  • polazrski Re: Manipulujesz Kotlet 08.02.11, 20:56
                    No ja je dobrze rozumiem. Udzial w morderstwie, poprzez wskazanie na kryjowke czy wlasnoreczne zabicie ukrywajacych sie Zydow, jest chyba udowodniony? I o to chodzi. Nie udawaj glupszego niz jestes, olus.
                    • gini Re: Manipulujesz Kotlet 08.02.11, 21:05
                      polazrski napisał:

                      > No ja je dobrze rozumiem. Udzial w morderstwie, poprzez wskazanie na kryjowke c
                      > zy wlasnoreczne zabicie ukrywajacych sie Zydow, jest chyba udowodniony? I o to
                      > chodzi. Nie udawaj glupszego niz jestes, olus.
                      >
                      Debilu jak wskazywal na kryjowke Zydow to wskazywal przedewszystkim na Polakow, ktorych ginela cala rodzina.
                    • oleg3 Re: Manipulujesz Kotlet 08.02.11, 21:15
                      olazrski napisał:

                      > No ja je dobrze rozumiem.

                      Oczywiście hucpiarzu.
                      • polazrski Re: Manipulujesz Kotlet 08.02.11, 21:23
                        Oczywiscie, olus.
                        • piq połeć, jesteś świetnym okazem do badań... 08.02.11, 21:54
                          ...jak otłuszczenie wpływa na sprawność mózgu u przedstawicieli narodów uznanych za bystre. Jesteś cholesterolową zakałą na dobrej opinii o inteligencji Żydów. Jest jeszcze druga możliwość: jesteś po prostu głupi na własną prośbę, połeć.
                          • polazrski Re:I to wszystko od babci? 08.02.11, 21:58
                            Poklon sie jej do ziemi ode mnie, picus.
          • benek231 Oleg, nienawisc do polskosci Kotlet wyssal :O) 08.02.11, 20:34
            z mlekiem matki. Nienawisc ulegla spotegowaniu gdy ludowa ojczyzna wywalila ten smiec w 1968r., przy czym byla to jedyna pozytywna strona Marca.

            Zrozum wreszcie, Oleg, ze to zydowskie kotlet nalezy obchodzic szerokim lukiem. wink
            • oleg3 Re: Oleg, nienawisc do polskosci Kotlet wyssal :O 08.02.11, 20:40
              Wyważasz otwarte drzwi smile
            • polazrski Re: A jak tu kochac takie 08.02.11, 20:52
              odchody jak wy? No, sam powiedz, kretynie!
        • pan.scan Re: Benek, trochę off topic 08.02.11, 20:33
          Dawidowicz prowadziła swe badania 20 lat wstecz, z dużym okładem do tego. O dokumentach dot. Zagłady w polskich archiwach nie wiedziano nic, to dopiero "Jedwabne" Grossa ruszyło górę. Ponadto, z racji dostępu do archiwów mam większe zaufanie do polskich historyków Zagłady, zresztą taka jest opinia w Europie.
          Wedle dzisiejszego stanu wiedzy można oszacować, że "ok. 20 tys Żydów zginęło z rąk Polaków, co jest raczej dolną granicą" (Skibińska) oraz że przy próbie porównania tych, którzy pomagali i łajdaków "obawiam, się że bilans będzie niekorzystny". Również Skibińska. I tego należy się trzymać. Zobaczymy jak będzie w miarę postępu badań.
          • rycho7 3 promile 08.02.11, 21:28
            pan.scan napisał:

            > ok. 20 tys Żydów zginęło z rąk Polaków

            Przy szacowaniu "spod palca wskazujacego" powinno byc 40 000. Polacy sa zupelnie normalni.
      • benek231 Re: Benek, trochę off topic 08.02.11, 20:30
        Ja tam Grossa nie potepiam, za te "wpadke". Uwazam jedynie, ze - w obliczu tak ogromnych trudnosci z zebraniem niepodwazalnego materialu dowodowego - powinien podejsc bardziej konserwatywnie do zagadnienia i oszacowac liczbe zabitych po aryjskiej stronie skromniej, na kilkadziesiat tysiec (jak tez sie stalo). Zwlaszcza jesli nastawiony byl na rozpetanie dyskusji, w wyniku ktorej mogl spodziewac sie uzyskania wnioskow lezacych najblizej prawdy. Jesli jednak zdecydowl sie na te 100-200tys. to nie powinien byl teraz wycofywac sie z tego. Liczba ta i tak zostalaby zweryfikowana w trakcie dyskusji (pomiedzy badaczami), a kazdy ma prawo pomylic sie. W takim jednak ukladzie jego dobra wola, wczesniej podczas telewizyjnego wywiadu w ktorym wzial udzial wraz z zona, zostala obrocona przeciwko niemu. Tyle, ze to juz jest musztarda po obiedzie smile
        • pan.scan Re: Benek, trochę off topic 08.02.11, 20:40
          Ale nie świadczy ona dobrze o warsztacie, skoro dane bierze się z sufitu i pakuje do publikacji. Podobne głupstwo zrobił w "Strachu" podając jako źródło jakiś humbug Machejka, komunistycznego dziennikarza.
          Uważam,że ostrożniejsze jest "około" niż konkretna liczba nie mająca potwierdzenia w dokumentach. Uważam również, że dobrze zrobił wycofując się z tych danych, - wyobrażasz sobie krucjatę nowakopodobnych pt "Kolejne kłamstwa Grossa"?
          • hasz0 Machejek jest w sam raz dla Ciebie.... 08.02.11, 20:47
            • hasz0 Re: Machejek jest w sam raz dla Ciebie.... 08.02.11, 20:51
          • benek231 Re: Benek, trochę off topic 08.02.11, 22:12
            O warsztacie napomknalem w innym poscie, ale nie dokonczylem, jako ze mowiac o warsztacie mamy w takich przypadkach na mysli warsztat naukowy, czyli metode. Tymczasem moj pan psor od rysunku tech. powiedzialby pewnie z przekasem "warsztat nie-kon-wen-cjo-naaal-ny", gdyby oczywiscie znal sie tez na warsztacie historyka. smile Niekonwencjonalne warsztaty, natomiast, sila rzeczy wymykac sie musza konwencjonalnym ocenom.

            Pamietasz, w przypadku Jedwabnego takze Gross szukal ale nikt nic nie wiedzial, wiec wpisal 1600 ofiar, bo tak stalo w papierach i na pomniku. Gdy jednak doszlo do tego, ze to nie za bardzo robota Niemcow byla, to raptem kupa luda odzyskala pamiec. Bo 1600 wyglada w takim przypadku znacznie gorzej niz np. 500.

            Moim zdaniem nie zrobil dobrze, ale jest jak jest i musi sie z tym barowac. A klamstwa zarzucaliby mu tak czy owak, wiec nie ma sie czym przejmowac. Mam jedynie nadzieje, ze dyskusja profesjonalistow bedzie odbywala sie na oczach opinii publicznej, bo ja od dawna mam powyzej uszu tych zasranych "autorytetow", ktore to wiedza lepiej co moga zniesc wrazliwe uszy obywatela.
Pełna wersja