janusz2_
25.03.11, 19:27
W poniedziałek, 21.03, na portalu tvn24.pl można było przeczytać:
"Jedna z najważniejszych osób polskich finansów, szef wywiadu skarbowego jest formalnie podejrzany o popełnienie przestępstwa – ustalił tvn24.pl. Prokuratura chce postawić zarzuty wiceministrowi Andrzejowi P. w śledztwie dotyczącym nacisków na dyrektora krakowskiego Urzędu Kontroli Skarbowej. W efekcie krakowski urząd odpuścił Rafinerii Trzebinia 900 milionów złotych podatku akcyzowego w związku z handlem paliwem. Sam minister przyznaje, że wezwanie do prokuratury dostał.
(...)
Wiceminister ma się stawić w prokuraturze 24 marca. Usłyszy wtedy zarzuty. Chodzi m.in. o artykuł 231 kodeksu karnego, czyli przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków.
Śledztwo toczy się w katowickiej Prokuraturze Okręgowej. Prawie od dwóch lat prokuratorzy badali czy jesienią 2008 roku wiceminister Andrzej P. wywierał bezprawny nacisk na Marka Piątkowskiego, dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Krakowie, by ten zmienił niekorzystną dla Rafinerii Trzebinia decyzję."
tvn24.pl
We wtorek, 22.03, portal tvn24.pl informował:
"Prokurator Okręgowy w Katowicach uchylił we wtorek decyzję o przedstawieniu zarzutów przekroczenia uprawnień wiceministrowi finansów Andrzejowi Parafianowiczowi.
(...)
Prokurator Okręgowy w Katowicach uchylił we wtorek decyzję o przedstawieniu zarzutów przekroczenia uprawnień wiceministrowi finansów Andrzejowi Parafianowiczowi."
tvn24.pl
Dziś, 25.03, na portalu tvn24.pl pojawiła się informacja:
"W tym samym dniu, w którym prokuratura zamierzała postawić wiceministrowi finansów Andrzejowi Parafianowiczowi zarzuty, oskarżyciele chcieli przesłuchać rzecznika rządu Pawła Grasia - ustalił portal tvn24.pl. Chcieli dowiedzieć się, dlaczego w sierpniu 2008 roku dochodziło do intensywnych kontaktów między nim a Parafianowiczem. W tym czasie urząd skarbowy zwolnił Rafinerię Trzebinia z zapłacenia prawie 900 mln. zł. zaległej akcyzy.
We wtorek Krzysztof Kołaczek, szef katowickiej Prokuratury Okręgowej niespodziewanie unieważnił decyzję podwładnego prokuratora o przedstawieniu zarzutów wiceministrowi finansów Andrzejowi Parafianowiczowi. Uznał, że było to „przedwczesne”.
(...)
Otóż oskarżyciel na 23 marca (w tym samym dniu wiceminister miał byś przesłuchany i dostać zarzuty) wezwał do prokuratury także rzecznika rządu Pawła Grasia.
Przesłuchiwani mieli być oddzielnie, ale prokuratorom zależało na sprawdzeniu jak ministrowie będą reagować na pytania dotyczące ich spotkań. Dlaczego? Otóż – według naszych informacji - prokurator ma dowody, że obecny rzecznik rządu intensywnie kontaktował się z wiceministrem Parafianowiczem w sierpniu 2008 roku (Graś był wtedy posłem)."
tvn24.pl