8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie zajście

10.04.11, 08:50
"8.23 Załoga Tu-154M nawiązuje łączność z kontrolerem lotniska. Pierwszy pilot dostaje informację, że na lotnisku mgła, a widzialność 400 m. "Warunków do lądowania nie ma" - dodaje kontroler ruchu lotniczego. "Dziękuję. Jeśli można, to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg" - odpowiada kpt. Protasiuk.
(...)
8.35 (...)Kontroler ruchu ppłk Plusnin instruuje załogę tupolewa: - Polski 101. Od 100 metrów bądź gotowy do odejścia na drugi krąg. - Tak dokładnie - odpowiada pierwszy pilot.
(...)
8.40 (...)Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie zajście". [krąg - red.]. Nawigator: "Sto. Dziewięćdziesiąt". "

gazeta.pl

Dlaczego nie udało im się odejść na drugi krąg?
    • pan.scan Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 10.04.11, 09:27
      Przy niewyłączonym autopilocie i automacie ciągu na tym lotnisku (bez ILS) ląduje się w krzakach, co Protasiuk uczynił. Instrukcja dla tego samolotu wyrażnie mówi, że należy wyłączyć oba urządzenia na 100 metrach a minimum na 70. Protasiuk zerwał autopilota wolantem przy 20 metrach nad ziemią. Seria błędów niedouczonej załogi, o których mówili wczoraj b. szef szkolenia i b. dowódca 36 specpułku doprowadziła do katastrofy.
      • pan.scan Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 10.04.11, 09:33
        Goście TVN24 zgodnie twierdzili podczas rozmowy, że TU-154 w chwili katastrofy było w stu procentach sprawne. Ale to nie uchroni przed katastrofą, jeśli nie przestrzega się procedur albo instrukcji eksploatowania maszyny. Według tej, której autorem jest producent TU-154, piloci mieli na przykład kategoryczny zakaz podchodzenia do lądowania na lotnisku niewyposażonym w system ILS, "w autopilocie".

        www.tvn24.pl/-1,1698944,0,1,na-120-metrach-powinnismy-przestac-analizowac-ten-lot,wiadomosc.html
        • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 10.04.11, 09:47
          pan.scan napisał:

          > Według tej, któej autorem jest producent TU-154, piloci mieli na przykład kategoryczny
          > zakaz podchodzenia do lądowania na lotnisku niewyposażonym w system ILS, "w autopiloc
          > ie".

          Zapewne nie czytałeś tekstu, który linkujesz:
          "Instrukcja Tupolewa mówi wprost, że "w zakresie automatycznym lub półautomatycznym tak z wykorzystaniem, jak i bez wykorzystania automatu ciągu" można zejść pilotowi podczas lądowania "do wysokości decyzji danego lotniska, lecz nie niżej niż 70 metrów". "
          tvn24.pl

          Pamiętasz, na jakiej wysokości kpt. Protasiuk wydał decyzję "Odchodzimy"?
          • pan.scan Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 10.04.11, 09:52
            Czy kojarzysz na jakiej wysokości Protasiuk szarpnięciem wolantu na siebie (dodanie gazu) odłączył autopilota? Czyje to słowa: "Podchodzimy do lądowania. W przypadku nieudanego podejścia odchodzimy w automacie". Poszukaj.
            • janusz2_ Żałosny ignorant 10.04.11, 10:10
              pan.scan napisał:

              > szarpnięciem wolantu na siebie (dodanie gazu)

              Żałosny ignorant.
              Wydaje mu się, że wolantem zwiększa się ciąg silników.

              • pan.scan Tomusiowi Czereśniakowi na zakończenie 10.04.11, 10:17
                "Nigdy też pewnie nie dowiemy się, czy pilot tupolewa rzeczywiście naciskał przycisk wyłączający autopilota - czarne skrzynki tego nie rejestrują, one zapisują tylko fakt wyłączenia autopilota i zmiany parametrów lotu, a wiemy, że do tego doszło dopiero wtedy, gdy pilot samolotu wyłączył autopilota ręcznie, ściągając na siebie wolant i zwiększając ciąg silników".

                m.polskatimes.pl/f/s1o6s/p1ugv/artykul.html?synd=21577
                • janusz2_ Ignorant skan nie wie co to wolant 10.04.11, 10:28
                  pan.scan napisał:
                  "Czy kojarzysz na jakiej wysokości Protasiuk szarpnięciem wolantu na siebie (dodanie gazu) odłączył autopilota?"

                  Ignorant skan nie wie co to wolant, co nie przeszkadza mu się stanowczo wypowiadać w sprawach lotniczych.

                  Masz tu najprostszą definicję wolantu:
                  "Wolant - jest to urządzenie sterujące lotkami i sterem wysokości, ma postać otwartej od góry kierownicy. Przekręcanie wolanta powoduje zmianę położenia lotek, a ściąganie, bądź odpychanie wolanta, skutkuje podnoszeniem lub opuszczaniem steru wysokości."
                  Wikipedia

                  ale masz też zadanie - sam sobie wygooglaj, ignorancie, czym się zwiększa ciąg silników (czyli "dodaje gazu") smile
              • janusz2_ 100m - kpt. Protasiuk "Odchodzimy" 10.04.11, 10:21
                "8.40 (...)Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie zajście". [krąg - red.]. Nawigator: "Sto. Dziewięćdziesiąt"."
                gazeta.pl

                "Instrukcja Tupolewa mówi wprost, że "w zakresie automatycznym lub półautomatycznym tak z wykorzystaniem, jak i bez wykorzystania automatu ciągu" można zejść pilotowi podczas lądowania "do wysokości decyzji danego lotniska, lecz nie niżej niż 70 metrów".
                tvn24.pl
        • g-48 Re: Cosik dla tych co nie pasuje im.. 12.04.11, 19:31
          ... teoria spiskowa.
          www.youtube.com/watch?v=Hdc2zNgJIpY
          Nie wspomne o wypadku pod Lignica samolotu z niedobitkiem "Praskiej Wiosny".
      • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 10.04.11, 09:36
        pan.scan napisał:

        > Przy niewyłączonym autopilocie i automacie ciągu na tym lotnisku (bez ILS) lądu
        > je się w krzakach, co Protasiuk uczynił.

        Jaki masz nalot na TU-154M?
        • pan.scan Kolego małorozumny, odpowiadasz na post, w któyrm 10.04.11, 09:40
          stoi m.in:
          "Seria błędów niedouczonej załogi, o których mówili wczoraj b. szef szkolenia i b. dowódca 36 specpułku doprowadziła do katastrofy". A za chwilę link.


          janusz2_ napisał:

          > Jaki masz nalot na TU-154M?
          • janusz2_ Bawią mnie tacy ignoranci 10.04.11, 09:52
            pan.scan napisał:

            > Re: Kolego małorozumny, odpowiadasz na post, w k
            > stoi m.in:
            > "Seria błędów niedouczonej załogi, o których mówili wczoraj b. szef szkolenia i
            > b. dowódca 36 specpułku doprowadziła do katastrofy". A za chwilę link.

            Bawią mnie tacy ignoranci jak ty, którzy bardzo zdecydowanie wypowiadają się w sprawach, o których nie mają zielonego pojęcia.
            Przypomnę ci co napisałeś ty w swoim poście:
            "Przy niewyłączonym autopilocie i automacie ciągu na tym lotnisku (bez ILS) ląduje się w krzakach, co Protasiuk uczynił. Instrukcja dla tego samolotu wyrażnie mówi, że należy wyłączyć oba urządzenia na 100 metrach a minimum na 70. Protasiuk zerwał autopilota wolantem przy 20 metrach nad ziemią.
            Post skana

            Z takich ignorantów są z reguły żarliwi "pożyteczni idioci". Albo lemingismile
            • matelot Masz Scanie nauczkę... 11.04.11, 18:30
              Białostockiego dureńka uczyć pilotażu może tylko prawdziwy ekspert*. Dureniek nie chciał niczego się dowiedzieć on chciał tylko na czymkolwiek ciebie przyłapać i wydaje mu się, że tego dokonał ale durak zawsze będzie durak. Durak pewnie nie miał w swoim plugawym życiu auta z tempomatem (gdyby nie wiedział o co chodzi to jest to autopilot prędkości). PO włączeniu tego urządzenia wystarczy dodać gazu albo przyhamować by "autopilot" znalazł się w pozycji "stand by". W samolocie wystarczy ruszyć wolantem by autopilota wyłączyć.

              * na tym forum to belgijska gospodyni domowawink
              • hasz0 Re: Masz Scanie nauczkę... 11.04.11, 18:47
                • hasz0 Re: Masz Scanie nauczkę... 11.04.11, 18:53
                  • hasz0 _______________ekran nadal zielony?_"UCHOD" od iq? 11.04.11, 18:55
                    timing wydłużony do nadmiarowego tresowania lemingów
                    typu Scan Hymenos Nielot?
      • g-48 Re: Biedny panen skanie 11.04.11, 21:09
        Powiedz mi jak przychodzisz do fryzjera jak mu mowisz jak ma ci pejsy podciac?
        Moze na tym sie znasz ale o lataniu i lotniskach to pojecia nie masz.
    • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 11.04.11, 16:41
      > Dlaczego nie udało im się odejść na drugi krąg?

      Z dwóch powodów, po pierwsze upłynęło ok 6sek od podjęcia rzeczywistych działań związanych z odejściem na drugi krąg i po drugie teren w tym czasie podniósł się o ok 60m.
      • hasz0 Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 11.04.11, 18:38
        • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 12.04.11, 08:57
          Tadziu, znowu wklejasz bzdety. Ten człowiek jako pilot nie dopuszcza do siebie myśli, że inny pilot mógł popełnić tak rażące błędy. ND jak zwykle manipuluje.
      • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 11.04.11, 20:10
        hymenos napisał:

        > > Dlaczego nie udało im się odejść na drugi krąg?
        >
        > Z dwóch powodów, po pierwsze upłynęło ok 6sek od podjęcia rzeczywistych działań
        > związanych z odejściem na drugi krąg

        Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
        • gini Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 11.04.11, 21:45
          janusz2_ napisał:

          > hymenos napisał:
          >
          > > > Dlaczego nie udało im się odejść na drugi krąg?
          > >
          > > Z dwóch powodów, po pierwsze upłynęło ok 6sek od podjęcia rzeczywistych d
          > ziałań
          > > związanych z odejściem na drugi krąg
          >
          > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

          Byl w samolocie !!!
        • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 12.04.11, 08:50
          Dokładnie na tej samej podstawie, na której Ty stwierdziłeś, że została wydana komenda o odejściu. Źródłem wszystkich tego typu stwierdzeń są opublikowane dane z rejestratorów.
          • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 12.04.11, 21:02
            hymenos napisał:

            > Źródłem wszystkich tego typu stwierdzeń są opublikowane dane z rejestratorów.

            W taki razie podaj link do informacji odwołującej się do źródła.
            • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 13.04.11, 09:17
              janusz2_ napisał:

              > W taki razie podaj link do informacji odwołującej się do źródła.

              Nie bardzo wiem o jaki link chodzi. Od katastrofy minęło sporo czasu. Opublikowano pierwszą wersję stenogramów, raport Maku, polską wersję zdarzeń. Pisali i odnosili się do tego wszyscy. Są dostępne oryginały i tłumaczenia. Chcesz sprawić wrażenie na mnie, że nie wiesz o czym piszesz?
              • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 13.04.11, 15:17
                hymenos napisał:

                > janusz2_ napisał:
                >
                > > W taki razie podaj link do informacji odwołującej się do źródła.
                >
                > Nie bardzo wiem o jaki link chodzi.

                Napisałeś:
                "upłynęło ok 6sek od podjęcia rzeczywistych działań związanych z odejściem na drugi krąg "

                Podaj proszę link potwierdzający tę twoją informację.
                • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 13.04.11, 15:57
                  janusz2_ napisał:

                  > Podaj proszę link potwierdzający tę twoją informację.

                  www.tvn24.pl/0,11152,0,1,raport.html
                  • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 13.04.11, 17:35
                    hymenos napisał:

                    > janusz2_ napisał:
                    >
                    > > Podaj proszę link potwierdzający tę twoją informację.
                    >
                    > www.tvn24.pl/0,11152,0,1,raport.html

                    A gdzie jest tam informacja, która przytoczyłeś:
                    "upłynęło ok 6sek od podjęcia rzeczywistych działań związanych z odejściem na drugi krąg " ?

                    Podaj konkretny tekst z raportu, z którego wynika, że upłynęło 6 s od podania przez kpt. Protasiuka komendy "Odchodzimy" do podjęcia "rzeczywistych działań" - jak to wg. ciebie miało miejsce.

                    Zapewne będziesz miał z tym problem, bo raport MAK w ogóle nie uwzględnia faktu, że kpt. Protasiuk wydał komendę "Odchodzimy".
                    • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 13.04.11, 22:15
                      Wynika to z rys 49. raportu MAK. Odchodzimy dokładnie zlokalizowali polscy specjaliści zajmujący się odsłuchaniem CVR. Odchodzimy Protasiuka wypowiedziane zostały ok 10:40:49 lub 10:40:43 w zależności od tego na czym opierasz info *), odchodzimy Grzywny 10:40:50. Po odchodzimy Grzywny ok 2s widać ruch na urządzeniach, po czym samolot wrócił do ustawień z autopilota. Ruch na urządzeniach powtórzył się ok 10:40:55 i był to ruch skuteczny. Po ok 2s samolot zareagował. Niezależnie czy przyjmiesz tak jak ja czas komendy, czy tak jak chcą dziennikarze, na rejestratorach nie zapsiał się żaden ruch przed 10:40:52, który by wskazywał na realizację manewru odchodzenia a polscy specjaliści nie odczytali żadnych komend podwierdzających rozpoczęcie procedury odchodzenia.



                      *)
                      Co powiedział Grochowski
                      Pytany przez dziennikarzy Grochowski zastrzegł, że jest to jego opinia i nie chciałby, by traktować ją jako wiążącą na obecnym etapie wyjaśniania sprawy. Dodał, że komisja ustaliła, że komenda "Odchodzimy" padła "nieco później, niż określono to w polskich uwagach do projektu raportu MAK".

                      Poinformował również, że ekspertom udało się odczytać wcześniejszą wypowiedź: "Nic nie widać", nie wiadomo jednak, kto wypowiedział tę uwagę. Słowa te padły mniej więcej sekundę przed komendą kapitana Protasiuka "odchodzimy". - Dowódca załogi (Arkadiusz Protasiuk) wypowiedział te słowa jako pierwszy, co potwierdził drugi pilot (Robert Grzywna). Jeśli chodzi o szczegóły, nie chciałbym się wypowiadać" - zaznaczył Grochowski.
                      • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 13.04.11, 23:46
                        hymenos napisał:

                        > Odchodzimy Protasiuka wypowiedziane zostały ok 10:40:49 lub 10:40:43

                        Różnica w tym "szacowaniu" wynosi 6 sekund.

                        > odchodzimy Grzywny 10:40:50. Po odchodzimy Grzywny ok 2s widać ruch na urządzeniach,
                        > po czym samolot wrócił do ustawień z autopilota

                        tu pojawiają się 2 sekundy po "odchodzimy" drugiego pilota

                        Dodatkowo jest różnica 1 sekundy lub 7 sekund pomiędzy komendą "odchodzimy" kpt. Protasiuka i potwierdzeniem mjr. Grzywny.

                        Ty wcześniej napisałeś:
                        "upłynęło ok 6sek od podjęcia rzeczywistych działań związanych z odejściem na drugi krąg"
                        a na moją prośbę o podanie źródła wykręcałeś się w kolejnych postach:
                        "Dokładnie na tej samej podstawie, na której Ty stwierdziłeś, że została wydana komenda o odejściu. Źródłem wszystkich tego typu stwierdzeń są opublikowane dane z rejestratorów."

                        "Nie bardzo wiem o jaki link chodzi. Od katastrofy minęło sporo czasu. Opublikowano pierwszą wersję stenogramów, raport Maku, polską wersję zdarzeń. Pisali i odnosili się do tego wszyscy. Są dostępne oryginały i tłumaczenia. Chcesz sprawić wrażenie na mnie, że nie wiesz o czym piszesz? "

                        Opieranie twojego "dowodu" odnośnie "podjęcia działań" w ok. 6 s. po komendzie pierwszego pilota "odchodzimy" na raporcie MAKu, który nie uznaje nawet tego, że kpt. Protasiuk wydał taką komendę - samo w sobie jest absurdalne.

                        Twoje "ok. 6 s." gubią się już w różnicy czasu w której kpt. Protasiuk wydał komendę, w odniesieniu do czasówki MAKu do której usiłujesz to odnosić.

                        Ale zapewne nadal wydaje ci się, że bardzo poważnie i profesjonalnie dyskutujesz, używając tak "mądrze brzmiących" fraz jak:
                        "upłynęło ok 6sek od podjęcia rzeczywistych działań związanych z odejściem na drugi krąg"
                        • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 13.04.11, 23:58
                          janusz2_ napisał:

                          > Opieranie twojego "dowodu" odnośnie "podjęcia działań" w ok. 6 s. po komendzie
                          > pierwszego pilota "odchodzimy" na raporcie MAKu, który nie uznaje nawet tego, ż
                          > e kpt. Protasiuk wydał taką komendę - samo w sobie jest absurdalne.

                          To ciekawe. Sam opierasz się na danych uzyskanych z MAKu a jak ja to robię oznacza to absurd??

                          >
                          > Twoje "ok. 6 s." gubią się już w różnicy czasu w której kpt. Protasiuk wydał ko
                          > mendę, w odniesieniu do czasówki MAKu do której usiłujesz to odnosić.

                          Różnica między 10:40:49 a 10:40:55 to 6 sekund. Gdy przyjmiesz, że Protasiuk wypowiedział swoje odchodzimy wceśniej będzie to 6s dłużej na rzeczywistą reakcję.

                          >
                          > Ale zapewne nadal wydaje ci się, że bardzo poważnie i profesjonalnie dyskutujes
                          > z, używając tak "mądrze brzmiących" fraz jak:
                          > "upłynęło ok 6sek od podjęcia rzeczywistych działań związanych z odejściem n
                          > a drugi krąg"


                          Bo tyle upłynęło. Dyskusja na zasadzie, MAK opublikował kompletne bzdury prowadzi do nikąd. Podaj własną wersję zapisów z rejestratorów lotu, z której by wynikało jakie działanie podjęli piloci. Rzeczywiste działanie to pociągnięcie wolantu do siebie przez mjr Grzywnę (raport MAK). Masz jakieś inne pomysły?
                          • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 14.04.11, 00:06
                            hymenos napisał:

                            > To ciekawe. Sam opierasz się na danych uzyskanych z MAKu a jak ja to robię ozna
                            > cza to absurd??

                            Gdzie?
                            I proszę, odpowiadaj konkretnie, bo przerzucanie się wypowiedziami, takimi jak twoje poprzednie jest bez sensu.
                            "Źródłem wszystkich tego typu stwierdzeń są opublikowane dane z rejestratorów. "
                            czy też
                            "Nie bardzo wiem o jaki link chodzi. Od katastrofy minęło sporo czasu."


                            Dla ułatwienia przypomnę moje pytanie z postu otwierającego wątek:
                            "Dlaczego nie udało im się odejść na drugi krąg? "
                            • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 14.04.11, 00:12
                              janusz2_ napisał:

                              > Gdzie?
                              > I proszę, odpowiadaj konkretnie, bo przerzucanie się wypowiedziami, takimi jak
                              > twoje poprzednie jest bez sensu.

                              W inwokacji wątku. Nie wiedziałeś, że te teksty pochodzą z dokumentów wyprodukowanych przez MAK? wink

                              > "Źródłem wszystkich tego typu stwierdzeń są opublikowane dane z rejestratoró
                              > w. "

                              > czy też
                              > "Nie bardzo wiem o jaki link chodzi. Od katastrofy minęło sporo czasu."
                              >
                              >
                              > Dla ułatwienia przypomnę moje pytanie z postu otwierającego wątek:
                              > "Dlaczego nie udało im się odejść na drugi krąg? "

                              A co to ma do tego o czym akurat tu, w tym miescu mówimy??? Odpowiedź już dostałeś tyle, że nie potrafisz sobie z nią poradzić. Powtórzę, bo za późno podjęli rzeczywiste działania powodujące odejście na drugi krąg.
                              • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 14.04.11, 00:17
                                hymenos napisał:


                                > W inwokacji wątku. Nie wiedziałeś, że te teksty pochodzą z dokumentów wyproduko
                                > wanych przez MAK? wink

                                To znajdź mi w dokumentach MAK stwierdzenie:
                                8.40 (...)Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie zajście". [krąg - red.]. Nawigator: "Sto. Dziewięćdziesiąt".
                                • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 14.04.11, 00:25
                                  janusz2_ napisał:

                                  > hymenos napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > W inwokacji wątku. Nie wiedziałeś, że te teksty pochodzą z dokumentów wyp
                                  > roduko
                                  > > wanych przez MAK? wink
                                  >
                                  > To znajdź mi w dokumentach MAK stwierdzenie:
                                  > 8.40 (...)Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie zajście". [krąg - red.]. Naw
                                  > igator: "Sto. Dziewięćdziesiąt".


                                  Chyba wcześniej uzgodniliśmy, że tekst Protasiuka odczytany został przez polskich specjalistów od fonografii. Reszta jest w stenogramach MAKu.
                                  • janusz2_ Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 14.04.11, 00:36
                                    hymenos napisał:

                                    > Chyba wcześniej uzgodniliśmy, że tekst Protasiuka odczytany został przez polski
                                    > ch specjalistów od fonografii. Reszta jest w stenogramach MAKu.

                                    Niczego nie uzgodniliśmy.
                                    Ale przede wszystkim mam wrażenie, że sam nie rozumiesz tego co piszesz:

                                    hymenos:
                                    "To ciekawe. Sam opierasz się na danych uzyskanych z MAKu a jak ja to robię oznacza to absurd??"

                                    janusz2_
                                    "Gdzie? I proszę, odpowiadaj konkretnie,

                                    hymenos:
                                    "W inwokacji wątku. Nie wiedziałeś, że te teksty pochodzą z dokumentów wyprodukowanych przez MAK? wink "

                                    janusz2_
                                    "To znajdź mi w dokumentach MAK stwierdzenie:
                                    8.40 (...)Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie zajście". [krąg - red.]. Nawigator: "Sto. Dziewięćdziesiąt".


                                    hymenos:
                                    "Chyba wcześniej uzgodniliśmy, że tekst Protasiuka odczytany został przez polskich specjalistów od fonografii. Reszta jest w stenogramach MAKu."


                                    Nie wiem, dlaczego zależy ci, aby sprawiać wrażenie idioty, ani co motywuje cię wrzucania takich tekstów w tym wątku.
                                    Ja już nie będę tu odpowiadał na twoje bezsensowne posty, a teraz możesz sobie nawet "udowadniać", że Ziemia jest płaska i spoczywa na skorupach wielkich żółwi.
                                    • hymenos Re: 8:40 Pierwszy pilot: "Odchodzimy na drugie za 14.04.11, 00:54
                                      Taka dyskusja jest bez sensu. Podałem ci link do artykułu, z którego wynika że informację o tekście Protasiuka podał płk Grochowski i że został on odczytany przez polskich specjalistów. Skoro nie zaprzeczyłeś, uważam to za uzgodnione. Chcesz, żebym żądał potwierdzenia przez Ciebie każdej podanej przeze mnie informacji???? Wiem dokładnie co piszę i po pierwsze posłuzyłeś się w inwokacji tekstami pochodzącymi z dokumentów MAKu, podałem Ci stronę, gdzie masz linki do wszystkich dokumentów wyprodukowanych w związku z katastrofą oraz wreszcie napisałem dokładnie, co oznacza podjęcie rzeczywistych działań. Do tych stwierdzeń albo się nie odniosłeś, albo nieudolnie próbujesz im zaprzeczyć. Słowa nawigatora sto, dziewięćdziesiąt są w transkrypcji. Skoro nie chce Ci się ich odnaleźć i próbujesz coś bredzić w stylu:
                                      > Nie wiem, dlaczego zależy ci, aby sprawiać wrażenie idioty, ani co motywuje cię
                                      > wrzucania takich tekstów w tym wątku.
                                      > Ja już nie będę tu odpowiadał na twoje bezsensowne posty, a teraz możesz sobie
                                      > nawet "udowadniać", że Ziemia jest płaska i spoczywa na skorupach wielkich żółw
                                      > i.


                                      to dalsza wymiana zdań w stylu "sprawiasz wrażenie idioty" poparta idiotycznym tekstem oczywiście nie interesuje mnie.
    • pro100 spiskowe teorie o katastrofie można w buty włożyć 11.04.11, 21:05
      sklejanki taśm z vcr, przód samolotu wyrżnął z przyśpieszeniem 100g i wsie pogibli a tył i silniki delikatnie opadły nie wbiwszy się w glebę, 13 (czy 11 ton) paliwa rozchlapnięte z wraku, silniki pracujące temp ca 500-600 stopni C temp zapłonu paliwa ca 300 i co? i nico, parę ognisk z patyczków co to dzielni strażacy polewają wodą (sic!). zastanawia mnie jakim trzeba być kretynem by to wszystko łyknąć bez znieczulenia jako miejsce katastrofy.
      • matelot Re: spiskowe teorie o katastrofie można w buty wł 11.04.11, 21:22
        pro100 napisał:

        > sklejanki taśm z vcr, przód samolotu wyrżnął z przyśpieszeniem 100g i wsie pogi
        > bli a tył i silniki delikatnie opadły nie wbiwszy się w glebę, 13 (czy 11 ton)
        > paliwa rozchlapnięte z wraku, silniki pracujące temp ca 500-600 stopni C temp
        > zapłonu paliwa ca 300 i co? i nico, parę ognisk z patyczków co to dzielni straż
        > acy polewają wodą (sic!). zastanawia mnie jakim trzeba być kretynem by to wszys
        > tko łyknąć bez znieczulenia jako miejsce katastrofy.
        >
        >
        =================
        Właściwie to sobie sam odpowiedziałeś, expercie. Zbiorniki paliwa są w skrzydłach, ale w tym modelu samolotu silniki są mocowane do kadłuba, zatem nie był to klasyczny pożar od silników a kilka "lokalnych" pożarów , które wybuchły raczej od tarcia. Samolot tez nie uderzył klasycznie bo kapotował, czyli wykonał obrót na plecy przed uderzeniem w ziemię.
        Wiem, że to nieco rozczarowuje fachowców wychowanych na amerykańskich filmach, ale na to nic nie poradzę.
        • pro100 Re: spiskowe teorie o katastrofie można w buty wł 11.04.11, 21:49
          matelot napisał:


          > Właściwie to sobie sam odpowiedziałeś, expercie. Zbiorniki paliwa są w skrzydła
          > ch,

          i one zachowały zatem integralność skoro sie paliwo nie wychlapło i nie było pożaru.

          >zatem nie był to
          > klasyczny pożar od silników a kilka "lokalnych" pożarów , które wybuchły raczej
          > od tarcia.

          to jest wprost piękne. powinieneś szerzej to rozpropagować jako swój orginalny wkład w historię wypadków lotniczych. "pozary lokalne od tarcia" miodzio, zasługje na upamiętnienie.

          > Samolot tez nie uderzył klasycznie bo kapotował, czyli wykonał obró
          > t na plecy przed uderzeniem w ziemię.

          nawet radzieccy eksperci już się przy tym kretynizmie nie upierają. odświerz sobie mentorów.
          • matelot Re: spiskowe teorie o katastrofie można w buty wł 11.04.11, 22:25
            No i jak z takim palantem można rozmawiać? Zmień sobie mentorów...
            Ty zmień sobie głowę a właściwie ten baniak na pomyje co go nosisz zamiast głowy. Już ci się trociny w nim przypalają.sad
            • pro100 nie żartuję z ciebie 11.04.11, 23:00
              matelot napisał:

              najbardziej ortodoksyjni radzieccy uczeni poprzestają już na 80 stopniach (lot i lądowanie na plecach są już passe). zdecydowanie polecam odświerzenie mentorów. przy okazji z wywiadami p wiśniewskiego się zapoznaj co to kręcił filmik "tuż po". meldował, że smrodu kerozyny nie czuł a powinien.
              ps1 pozwoliłem sobie uwiecznić twój wytrysk intelektu. jako osobliwośc bije na głowę cielę z 9 nogami czy prosiaka z trzema głowami.
              ps2 wyzwiska mające zastąpić argument to doprawdy żenada.
              • matelot Re: nie żartuję z ciebie 12.04.11, 09:22
                pro100 napisał:

                > matelot napisał:
                >
                > najbardziej ortodoksyjni radzieccy uczeni poprzestają już na 80 stopniach (lot
                > i lądowanie na plecach są już passe). zdecydowanie polecam odświerzenie mentoró
                > w. przy okazji z wywiadami p wiśniewskiego się zapoznaj co to kręcił filmik "tu
                > ż po". meldował, że smrodu kerozyny nie czuł a powinien.
                > ps1 pozwoliłem sobie uwiecznić twój wytrysk intelektu. jako osobliwośc bije na
                > głowę cielę z 9 nogami czy prosiaka z trzema głowami.
                > ps2 wyzwiska mające zastąpić argument to doprawdy żenada.
                >
                >
                ================
                Masz rację. Żenadą było to, że przez chwilę pomyślałem sobie, iż mam do czynienia z normalnym facetem. Wybacz mi, proszę, tą pomyłkę.
                • hasz0 Re: nie żartuję z ciebie 12.04.11, 09:26
      • snajper55 Re: spiskowe teorie o katastrofie można w buty wł 12.04.11, 01:23
        pro100 napisał:

        > sklejanki taśm z vcr, przód samolotu wyrżnął z przyśpieszeniem 100g i wsie pogi
        > bli a tył i silniki delikatnie opadły nie wbiwszy się w glebę

        Zobacz, tu analogicznie zagadkowa sytuacja. Przód samochodu skasowany, a tył nieuszkodzony. Nawet tylne szyby nie wyleciały. No nie da się tego pro100 wytłumaczyć.


        https://www.straz.swiebodzin.pl/interwencje/img/duze5065.jpg


        S.
        • pro100 genialne snajper 12.04.11, 05:49
          snajper55 napisał:

          >
          > Zobacz, tu analogicznie zagadkowa sytuacja. Przód samochodu skasowany, a tył ni
          > euszkodzony. Nawet tylne szyby nie wyleciały. No nie da się tego pro100 wytłuma
          > czyć.
          >
          >
          > https://www.straz.swiebodzin.pl/interwencje/img/duze5065.jpg
          >
          a teraz imaginuj hamowanie owegoż pojazdu z tą samą prędkością w krzakach - wsie pogibli?

          aby zadziałały przeciązenia 100g samolot powinien spaść prawie pionowo z prędkością 270 km/h, ew wyrżnąć w betonową ścianę w locie poziomym z tą samą prędkością. w ostateczności eksplozja na pokładzie. wybieraj.
          • hasz0 ________genialne snajper_czemu wycięli "motek IQ"? 12.04.11, 07:10
          • snajper55 Re: genialne snajper 12.04.11, 19:17
            pro100 napisał:

            > a teraz imaginuj hamowanie owegoż pojazdu z tą samą prędkością w krzakach - wsi
            > e pogibli?

            Nie w krzakach i nie z taką samą prędkością. Samolot nie leciał z prędkością Malucha i nie uderzył w krzaki, tylko w ziemię.

            > aby zadziałały przeciązenia 100g samolot powinien spaść prawie pionowo z prędko
            > ścią 270 km/h, ew wyrżnąć w betonową ścianę w locie poziomym z tą samą prędkośc
            > ią. w ostateczności eksplozja na pokładzie. wybieraj.

            Nieprawda. Nie musi spadać pionowo. Istotny jest tylko czas wytracenia prędkości i wytracona prędkość. Było to wałkowane już wielokrotnie, a twój umysł dalej jest niezapisaną kartką papieru. A może raczej zapisaną bez kawałka nowego miejsca na nowe myśli.

            S.
            • pro100 Re: genialne snajper 12.04.11, 21:06
              snajper55 napisał:
              >
              > Nie w krzakach i nie z taką samą prędkością. Samolot nie leciał z prędkością Ma
              > lucha i nie uderzył w krzaki, tylko w ziemię.

              znaj proporcje, mocium panie. to spadał czy lot poziomy ze stopniową utratą predkości na okolicznych drzewach? wypadało by też wziąc pod uwagę, że lotonicze stopy aluminium mają parametry wytrzymałościowe lepsze od najlepszych stali.


              >
              > Nieprawda. Nie musi spadać pionowo. Istotny jest tylko czas wytracenia prędkośc
              > i i wytracona prędkość. Było to wałkowane już wielokrotnie, a twój umysł dalej
              > jest niezapisaną kartką papieru. A może raczej zapisaną bez kawałka nowego miej
              > sca na nowe myśli.
              >
              no i? na jakiej drodze musi być utrata prędkości z 270 km/h do 0 km/h by było 2g a jakiej by było 100g?
              • snajper55 Re: genialne snajper 13.04.11, 00:08
                pro100 napisał:

                > znaj proporcje, mocium panie. to spadał czy lot poziomy ze stopniową utratą pre
                > dkości na okolicznych drzewach?

                Pierdyknął w ziemię i tak utracił prędkość.

                > wypadało by też wziąc pod uwagę, że lotonicze stopy aluminium mają parametry
                > wytrzymałościowe lepsze od najlepszych stali.

                Brednie. Z samochodu, który walnie w skarpę z szybkością 270 km/h nic nie zostaje a w końcu w czasie projektowania samochodu bierze się pod uwagę możliwość wypadku. Samolot nie ma specjalnych stref zgniotu.

                > no i? na jakiej drodze musi być utrata prędkości z 270 km/h do 0 km/h by było 2
                > g a jakiej by było 100g?

                W miejscu walnięcia w ziemię nastąpiła utrata prędkości do 0. Drogę możesz liczyć w centymetrach, może metrach. I nie bierz pod uwagę średniego przeciążenia, tylko maksymalne. Bo to maksymalne zabija.

                S.
        • hymenos Re: spiskowe teorie o katastrofie można w buty wł 12.04.11, 09:34
          snajper55 napisał:

          > pro100 napisał:
          >
          > > sklejanki taśm z vcr, przód samolotu wyrżnął z przyśpieszeniem 100g i wsi
          > e pogi
          > > bli a tył i silniki delikatnie opadły nie wbiwszy się w glebę
          >
          > Zobacz, tu analogicznie zagadkowa sytuacja. Przód samochodu skasowany, a tył ni
          > euszkodzony. Nawet tylne szyby nie wyleciały. No nie da się tego pro100 wytłuma
          > czyć.

          Problem w tym, że ani polska komisja, ani rosyjski Mak, ani też prukuratury obu państw nie stwierdziły, że samolot wyrżnął w ziemię z przyśpieszeniem 100g. Więc jest to obalanie tezy, którą samemu sobie się postawiło. Równie śmieszne, co jałowe.
      • hymenos Re: spiskowe teorie o katastrofie można w buty wł 12.04.11, 08:52
        pro100 napisał:

        > sklejanki taśm z vcr, przód samolotu wyrżnął z przyśpieszeniem 100g i wsie pogi
        > bli a tył i silniki delikatnie opadły nie wbiwszy się w glebę, 13 (czy 11 ton)
        > paliwa rozchlapnięte z wraku, silniki pracujące temp ca 500-600 stopni C temp
        > zapłonu paliwa ca 300 i co? i nico, parę ognisk z patyczków co to dzielni straż
        > acy polewają wodą (sic!). zastanawia mnie jakim trzeba być kretynem by to wszys
        > tko łyknąć bez znieczulenia jako miejsce katastrofy.

        Oczywiście, że można sobie w buty wsadzić. Nie spotkałem ani jednej spójnej i wyjaśniającej wszystkie wątpliwości teorii spiskowej, której można by dać wiarę. Znasz taką?
        • pro100 nawet 12.04.11, 16:01
          hymenos napisał:


          > Oczywiście, że można sobie w buty wsadzić. Nie spotkałem ani jednej spójnej i w
          > yjaśniającej wszystkie wątpliwości teorii spiskowej, której można by dać wiarę.
          > Znasz taką?
          >
          jak sie ma coś takiego jak smoleńsk siewierny - wojskowe zaklady lotnicze z przyległym lotniskiem gdzie w dwa dni można dowolną katastrofę ustroić i w następne dwa po niej pozamiatać, nawet wtedy powiadam nie należy publiki traktować jak bandy kabotynów co każde g..... połkną z pełnym zaufaniem do towarzyszy radzieckich. no nie uchodzi jak część ogonowa na filmie z 10.04 jest obrośnięta glonami jakby w piździejewie dolnym leżała w krzakach przez pięć lat, a 12.04 wypucowana na glans (ale na zdjęciach od strony przełomu widoczna gruba warstwa rdzy na polamanych rurach - no niechlujstwo pierwszej wody). i potem biedny snajper jak ma coś o katastrofie smoleńskiej napisać to posługuje się zdjęciem nadrzewnego malucha.
          • hymenos Re: nawet 12.04.11, 16:12
            pro100 napisał:

            > jak sie ma coś takiego jak smoleńsk siewierny

            A po kiego ... leciało się na Smoleńsk Sewierny???

            - wojskowe zaklady lotnicze z prz
            > yległym lotniskiem gdzie w dwa dni można dowolną katastrofę ustroić i w następn
            > e dwa po niej pozamiatać, nawet wtedy powiadam nie należy publiki traktować jak
            > bandy kabotynów co każde g..... połkną z pełnym zaufaniem do towarzyszy radzie
            > ckich. no nie uchodzi jak część ogonowa na filmie z 10.04 jest obrośnięta glona
            > mi jakby w piździejewie dolnym leżała w krzakach przez pięć lat, a 12.04 wypuco
            > wana na glans (ale na zdjęciach od strony przełomu widoczna gruba warstwa rdzy
            > na polamanych rurach - no niechlujstwo pierwszej wody). i potem biedny snajper
            > jak ma coś o katastrofie smoleńskiej napisać to posługuje się zdjęciem nadrzew
            > nego malucha.

            Teoria wypucowania części ogonowej w dwa dni?

            >
            • pro100 Re: nawet 12.04.11, 17:44
              hymenos napisał:


              > Teoria wypucowania części ogonowej w dwa dni?
              >
              albo podmianki na świeższy towar. porównanie zdjęć satelitarnych z 11 i 12 wskazuje że wiele czesci wędrowało po nocy jak las birnam. w raporcie maku przyjęto położenie z 12. jak w dowcipie o milicjancie co protokół z wpadku smarował - głowa też na jezdni (11 nie stykało?).
              • hasz0 Re: nawet 12.04.11, 17:53
                • hasz0 nawet po tej reprymendzie? 12.04.11, 17:55
                  • hymenos nawet po tej reprymendzie? 13.04.11, 09:53
                    żebyś korzystał z IQ a nie się nim chwalił?????
              • hymenos Re: nawet 13.04.11, 09:21
                pro100 napisał:

                > albo podmianki na świeższy towar. porównanie zdjęć satelitarnych z 11 i 12 wska
                > zuje że wiele czesci wędrowało po nocy jak las birnam. w raporcie maku przyjęto
                > położenie z 12. jak w dowcipie o milicjancie co protokół z wpadku smarował - g
                > łowa też na jezdni (11 nie stykało?).

                Jeśli można, proszę o bardziej konkretny namiar. Zdjęć satelitarnych na różnych portalach opublikowano od groma. Nie chcę zgadywać, co do czego mam porównywać. Przemieszczanie się fragmentów nie dowodzi ich podmiany. Należałoby założyć, że jeśli ktoś chciałby coś podmienić absolutnie nie zmieniałby położenia, bo niby dlaczego???
      • xiazeluka Re: spiskowe teorie o katastrofie można w buty wł 12.04.11, 09:17
        Paliwo lotnicze pali się bardzo krótko. W zasadzie nie pali, lecz wybucha. Kula ognia wypala się w kilka-kilkanaście sekund. Pożar, który po tym powstaje, oznacza nie płonące paliwo, lecz wszystko, co się zapaliło podczas pierwotnej eksplozji. A zatem ruscy strażacy nie gasili wodą paliwa, lecz płonące szczątki.

        Zaciekawił Mła tajemniczy sens następującej uwagi:

        jakim trzeba być kretynem by to wszystko łyknąć bez znieczulenia jako miejsce katastrofy.


        Możesz dopisać, co w ten sposób sugerujesz? Bo chyba nie jest to sugestia, że miejsce katastrofy zostało zainscenizowane?
    • piq to nie ma żadnego znaczenia,... 11.04.11, 23:11
      ...czyli jest to bicie piany. Głowy państwa nie naraża się nigdy na najmniejszy nawet hazard. Jak ktoś nie pamięta, to przypominam: przywódcy zachodni odwołali przyloty na pogrzeb L. Kaczyńskiego, gdy była możliwość (była możliwość!) natknięcia się na chmurę pyłu wulkanicznego. Takie jest właściwe postępowanie.

      Tymczasem polski samolot prezydencki po prostu wleciał w przestrzeń bez widoczności, nawet nie wiedząc, czy to mgła, czy chmura. Było to oczywiste naruszenie procedur bezpieczeństwa oraz reguł zdrowego rozsądku. Bicie piany, dlaczego to albo tamto, jest niczym więcej tylko głupim biciem piany.

      A propos odejścia: jeśli się ściąga wolant przy lądowaniu, a więc przy minimalnej prędkości, to dodaje się ciągu, inaczej samolot natychmiast przepada, czyli traci sterowność i siłę nośną. Czytałem też przed rokiem wypowiedź pilota, że ze względu na wysoko nad środkiem masy umieszczony trzeci silnik tu154 przy gwałtownym dodaniu ciągu opuszcza na chwilę nos. Jeśli już chcesz bić pianę.

      Właściwe pytanie brzmi: po xuy próbowali lądować?, a nie: dlaczego nie udało się odejść na drugi krąg? Nie wracali z wyprawy bombowej z resztką paliwa, tylko przewozili głowę państwa polskiego i prawie sto innych osób. Koniec, kropka.
      • hymenos Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 12.04.11, 08:56
        No a już pytanie, dlaczego komenda o odejściu nie została wydana w momencie, kiedy po raz pierwszy padła komenda o wysokości 10m (rzeczywista wysokość nad poziom lotniska i prawidłowy moment ewentualnego ostatecznego odejścia) przerasta możliwości spiskowców. Na pozostałe wątpliwości rozpoczynające się od "dlaczego" mają jedną odpowiedź, bo ruskie kazali.
        • hasz0 Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 12.04.11, 19:41
          • hasz0 Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 12.04.11, 19:46


            ANTYTERRORYŚCI na staruszki polskie
            KLAMSTWO typu SBecko_ZOMOwskie
            dla odIQmóżdż. reszty tej reszty..

            Decyzje m.in. ws. wyboru konwencji chicagowskiej, które jego zdaniem były bezprawne, podejmowano także w trójkącie Tusk-Arabski-Graś. - Dlatego pewnie posłowie nie mogą się doprosić od rządu ekspertyz prawnych na ten temat - dodaje.

            Gen. Sławomir Petelicki

            wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Gen-Petelicki-widzialem-SMS-z-10-kwietnia-2010-r---katastrofe-spowodowali-piloci,wid,13313904,komentarz.html
            Plan jest następujący: będą odwlekać publikację raportu Millera jak długo się da, a wszystko zależy od słupków sondażowych.

            Jeżeli będzie źle z poparciem, poświęcą ministra obrony Klicha, a minister Miller, mimo groźnej miny, będzie dyspozycyjny, co udowodnił wmawiając Polakom, że samolot był cywilny i że lotniska zapasowe były przygotowane, wbrew stanowi faktycznemu
            Gen. Sławomir Petelicki
          • hymenos Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 13.04.11, 09:52
            hasz0 napisał:

            > Korekta jest?
            >
            > 10...= 100 m
            > nad poziomem płyty pasa lotniska

            Popraw, jeśli potrafisz.
      • gini Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 13.04.11, 09:36
        Właściwe pytanie brzmi: po xuy próbowali lądować?, a nie: dlaczego nie udało się odejść na drugi krąg? Nie wracali z wyprawy bombowej z resztką paliwa, tylko przewozili głowę państwa polskiego i prawie sto innych osób. Koniec, kropka.

        Smieszne nawet bardzo, oni takze oprocz glowy panstwa byli w tym samolocie, uwazasz, ze na wlasnym zyciu im nie zalezalo?

        Nie klam, przynajmniej, ze probowali ladowac, podchodzili do ladowania, sprawdzali, tak jak dwukrotnie robil to przed nimi il ruski.

        Ostatnio piszesz takie glupoty, ze az przykro komentowac.
        • hymenos Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 13.04.11, 09:46
          gini napisała:

          > Nie klam, przynajmniej, ze probowali ladowac, podchodzili do ladowania, sprawdz
          > ali, tak jak dwukrotnie robil to przed nimi il ruski.

          A czym się różni "próbowali lądować" od "podchodzenia do lądowania" i "sprawdzania"?
        • gini Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 13.04.11, 10:01
          wyjatkowo odpowiem , bo sie pomylilam, wykonywali PROBNE podejscie, czyli zeszli do wysokosci decyzji .
          Gdyby szympansy po dwoch takich nieudanych podejsciach ila nie wyrazili zgody, tylko skierowali ich na zapas, (ciekawe, ktory)bo Witebsk byl zamkniety, szympansy najpierw planowaly odeslac ich do Moskwy, ale cos Moskwa nie bardzo chciala .
          Nasze orly z wywiadu bodajze jeszcze 15 minut po katastrofie tego zapasu szukaly.
          • hymenos Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 13.04.11, 10:07
            gini napisała:

            > wyjatkowo odpowiem , bo sie pomylilam, wykonywali PROBNE podejscie, czyli zeszl
            > i do wysokosci decyzji .

            Do dlaczego znaleźli się kilkadziesiąt metrów poniżej? Chcieli coś sprawdzić?


            > Gdyby szympansy po dwoch takich nieudanych podejsciach ila nie wyrazili zgody,
            > tylko skierowali ich na zapas, (ciekawe, ktory)bo Witebsk byl zamkniety, szympa
            > nsy najpierw planowaly odeslac ich do Moskwy, ale cos Moskwa nie bardzo chciala
            > .

            Bez komentarza.
            • gini Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 13.04.11, 12:57

              gini napisała:

              > wyjatkowo odpowiem , bo sie pomylilam, wykonywali PROBNE podejscie, czyli zeszl
              > i do wysokosci decyzji .

              Do dlaczego znaleźli się kilkadziesiąt metrów poniżej? Chcieli coś sprawdzić?


              Trzeba by miec, czarne skrzynki , oryginaly, nie te ruskie smiecie, wrak, reszte dokumentow, ktorych ruskie nie chca dac.

              W instrukcji tupolewa stoi, ze odejsc mozna z 60 metrow.
              • gini macie cos eksperty lotnicze z Bozej laski 13.04.11, 13:08
                www.youtube.com/watch?v=XRLchPhmBgg&feature=player_embedded#at=170
                • hymenos Re: macie cos eksperty lotnicze z Bozej laski 13.04.11, 13:43
                  gini napisała:

                  > www.youtube.com/watch?v=XRLchPhmBgg&feature=player_embedded#at=170
                  >

                  Gini, a konkretnie, to czego dowodzi ten filmik?????
              • hymenos Re: to nie ma żadnego znaczenia,... 13.04.11, 13:45
                gini napisała:

                >
                > gini napisała:
                >
                > > wyjatkowo odpowiem , bo sie pomylilam, wykonywali PROBNE podejscie, czyli
                > zeszl
                > > i do wysokosci decyzji .
                >
                > Do dlaczego znaleźli się kilkadziesiąt metrów poniżej? Chcieli coś sprawdzić?
                >
                >
                > Trzeba by miec, czarne skrzynki , oryginaly, nie te ruskie smiecie, wrak, reszt
                > e dokumentow, ktorych ruskie nie chca dac.
                >
                > W instrukcji tupolewa stoi, ze odejsc mozna z 60 metrow.
                >

                Od kedy to TAWS/FMS czy ATM/QAR to ruskie śmiecie???
        • piq giniusiu, ekspertko lotnicza,... 13.04.11, 23:47
          ...nie będę ci linkował filmików ani zdjęć, bo na każdym widać wypuszczone podwozie. Wypuszczenie podwozia i zmniejszenie prędkości poniżej 300 km/h nie jest badaniem, tylko lądowaniem, bo to ustawia samolot w sytuacji, gdy jakikolwiek manewr jest bardzo utrudniony. Lądowanie to najbardziej niebezpieczny manewr lotniczy. Ja nie kłamię, giniusiu, najwyżej czasami, mimo usiłowania zachowania staranności, mylę się.

          Fakt, że schodzi się na wysokość nawet 100 m z wypuszczonym podwoziem i z prędkością podejścia - w gęstej chmurze/mgle (różnica jest taka, że chmura ma podstawę, a mgła sięga do ziemi, to może się zmieniać w ciągu minuty) dowodzi, że komuś odpierdzieliło. Może się okaże komu, może nie. Samo rozpoczęcie takiego manewru jest narażeniem samolotu, pasażerów i HEADa.

          Na to jakże słuszne pytanie:
          > Smieszne nawet bardzo, oni takze oprocz glowy panstwa byli w tym samolocie, uwa
          > zasz, ze na wlasnym zyciu im nie zalezalo?
          ...odpowiedź może być bolesna. Fakt jest jeden i niepodważalny: polska strona albo nie miała w ogóle, albo naruszyła elementarne procedury bezpieczeństwa głowy państwa.

          Skoro uważasz, że piszę głupoty - twoja sprawa. Ja twojej pisaniny nie oceniam, bo jej z reguły nie czytam. Nie komentuję też zwykle - ze względu na twój staż na FAq (i niegdysiejszą próbę rzucenia palenia) masz u mnie ulgowe traktowanie.
          • gini Re: piqusiu , ekspercie lotniczy 14.04.11, 15:06
            Dziś całe przedpołudnie i południe nad Krakowem krążył rządowy Tupolew. Podchodził do lądowania jakieś sześć razy" - pisze internauta.


            Redakcja
            Co było przyczyną wielokrotnych podejść do lądowania? "Ćwiczenia" - odpowiada ppłk Robert Kupracz, rzecznik prasowy Dowództwa Sił Powietrznych.

            "Piloci wielokrotnie ćwiczą podchodzenie do lądowania, po czym maszyna znów wzbija się w powietrze, zanim podwozie dotknie płyty lotniska" - dodaje Kupracz.

            czarownica.salon24.pl/297589,eksperymenty-ktorych-nie-bylo-podobno
            • gini Re: piqusiu , ekspercie lotniczy 14.04.11, 15:11
              www.youtube.com/watch?v=HlVnx1sfkhI
              0:32:55 - Dowódca do załogi: Podchodzimy do lądowania. W przypadku nieudanego podejścia, odchodzimy w automacie.
              10:32:58 - Inż. pokładowy: W automacie.

              .

              10:35:28 - Wieża: Polski 101, i od 100 metrów być gotowym do odejścia na drugi krąg.
              10:35:30 - Dowódca: Tak jest.
              • piq no i co z tego? 14.04.11, 16:51
                Nic.
                Udało się rzucić to palenie, bo mnie się udało?
                • gini Re: no i co z tego? 14.04.11, 17:29
                  piq napisał:

                  > Nic.
                  > Udało się rzucić to palenie, bo mnie się udało?

                  To, ze nie mieli zamiaru ladowac co sugerowales, tylko, ze robili probne podejscie .
                  Ja pale caly czas , rzuce po smierci.
          • janusz2_ Re: giniusiu, ekspertko lotnicza,... 14.04.11, 15:29
            piq napisał:


            > Fakt, że schodzi się na wysokość nawet 100 m z wypuszczonym podwoziem i z prędk
            > ością podejścia - w gęstej chmurze/mgle (różnica jest taka, że chmura ma podsta
            > wę, a mgła sięga do ziemi, to może się zmieniać w ciągu minuty) dowodzi, że kom
            > uś odpierdzieliło. Może się okaże komu, może nie. Samo rozpoczęcie takiego mane
            > wru jest narażeniem samolotu, pasażerów i HEADa.

            Piqu jest to Twoja, dość emocjonalna opinia, ale świadcząca o nieznajomości powszechnie obowiązujących w lotnictwie procedur.

            "nformacje dotyczące projektowania procedur oraz same procedury zostały zawarte w Doc 8168 Procedury Służb Żeglugi Powietrznej, Operacje statków powietrznych, tom I – procedury lotu i tom II – opracowanie procedur lotów z widocznością i według wskazań przyrządów.
            (...)
            Wysokość bezwzględna decyzji (DA) lub wysokość względna decyzji (DH) – Decision altitude or decision height – określona wysokość bezwzględna lub wysokość względna przy podejściu precyzyjnym, na której rozpoczyna się procedurę po nieudanym podejściu, gdy nie nawiązano wzrokowego kontaktu z terenem, niezbędnego do kontynuowania podejścia.
            (...)
            Odlot po nieudanym podejściu
            Dla każdej procedury podejścia publikowana jest tylko jedna procedura po nieudanym podejściu. Podczas fazy odlotu po nieudanym podejściu pilot powinien zmienić konfigurację SP, położenie przestrzenne i wysokość bezwzględną. Procedura ta określa punkt w którym rozpoczyna się ta procedura oraz punkt i wysokość gdzie odlot ten się kończy. Przyjmuje się, że odlot po nieudanym podejściu należy rozpoczynać nie niżej niż: DA/H – dla podejść precyzyjnych; MDA/H – dla podejść nieprecyzyjnych. "

            lotniczapolska.pl

            • hymenos Re: giniusiu, ekspertko lotnicza,... 14.04.11, 15:59
              janusz2_ napisał:

              > Piqu jest to Twoja, dość emocjonalna opinia, ale świadcząca o nieznajomości pow
              > szechnie obowiązujących w lotnictwie procedur.

              A może by tak specjalista wytłumaczył dlaczego wytłuścił tekst z definicją DA/DH a nie dajmy na to MDA/MDH, podał wartości zgodnie z tymi definicjami dla konkretnego przecież przypadku czy wreszcie dlaczego polskie procedury chciałby zastosować na terenie FR?
              • janusz2_ Re: giniusiu, ekspertko lotnicza,... 14.04.11, 17:57
                hymenos napisał:

                > A może by tak specjalista

                Ja, w przeciwieństwie do ciebie i wielu innych na tym forum, nie uważam się za specjalistę. Dlatego zadaję pytania a nie feruję wyroki.

                Na tym, co wcześniej zapowiadałem, kończę rozmowę z tobą w tym wątku.
                • hymenos Re: giniusiu, ekspertko lotnicza,... 15.04.11, 08:48
                  janusz2_ napisał:

                  > hymenos napisał:
                  >
                  > > A może by tak specjalista
                  >
                  > Ja, w przeciwieństwie do ciebie i wielu innych na tym forum, nie uważam się za
                  > specjalistę. Dlatego zadaję pytania a nie feruję wyroki.

                  big_grin Cytuję: Piqu jest to Twoja, dość emocjonalna opinia, ale świadcząca o nieznajomości powszechnie obowiązujących w lotnictwie procedur. Rzeczywistość jak zwykle skrzeczy. Na pytania zareagowałbym, inaczej.


                  >
                  > Na tym, co wcześniej zapowiadałem, kończę rozmowę z tobą w tym wątku.

                  Oczywiście. Co innego możesz zrobić oprócz rejterady.
            • piq kolego szanowny, narażono schodząc bez... 14.04.11, 17:01
              ...widoczności na wysokość decyzji na szwank życie głowy państwa polskiego czy nie (zresztą ze skutkiem śmiertelnym)? Przypominam, że na pogrzeb przez samą możliwość zagrożenia pyłem wulkanicznym nie przylecieli wszyscy, którym to groziło choćby w 1%. I to było słuszne.

              Nie można wymagać od Rosjan większej dbałości o polskiego prezydenta niż od siebie.

              20 minut przed przylotem Komorowskiego do Krakowa o mało się nie rozbił samolot GermanWings i odszedł w panice jak ił-76 ze Smoleńska, odbiwszy się od pasa. Piloci prezydenckiego jaka odmówili lądowania. I to jest właściwa postawa.

              Moja opinia nie jest emocjonalna. Moja opinia zmierza do tego, że procedury bezpieczeństwa zwłaszcza wobec władz państwa mają być bezwzględnie przestrzegane, a nie olewane.
              • gini Re: kolego szanowny, narażono schodząc bez... 14.04.11, 17:26
                piq napisał:

                > ...widoczności na wysokość decyzji na szwank życie głowy państwa polskiego czy
                > nie (zresztą ze skutkiem śmiertelnym)? Przypominam, że na pogrzeb przez samą mo
                > żliwość zagrożenia pyłem wulkanicznym nie przylecieli wszyscy, którym to groził
                > o choćby w 1%. I to było słuszne.

                piqu , Tu nie chodzilo tylko o prezydenta , oni nie byli samobojcami!!


                > Nie można wymagać od Rosjan większej dbałości o polskiego prezydenta niż od sie
                > bie.

                Piq, tam zginelo 96 osob, obojetnie gdzie by to nie bylo , przy takich zlych warunkach lotbisko sie zamyka nie udziela sie zgody na nic tym bardziej po nieudanej dwukrotnej probie ila.

                .Z powodu mgły zamknięte jest lotnisko na warszawskim Okęciu. Rzecznik portu Kamil Wnuk poinformował, że dzisiaj nie wylądował żaden samolot. Starty odbywają się z opóźnieniem.

                Na lądowanie nie pozwala ograniczona widoczność, stąd od wczoraj od późnego wieczora Okęcie nie przyjęło żadnej maszyny.


                Wiemy zatem, że dowódca wybrał wcześniej wariant odejścia na drugi krąg, a zatem załoga była przygotowana do przerwania podejścia. Mamy na to potwierdzenie poniżej:

                10:35:28 - Wieża: Polski 101, i od 100 metrów być gotowym do odejścia na drugi krąg.
                10:35:30 - Dowódca: Tak jest.

                > 20 minut przed przylotem Komorowskiego do Krakowa o mało się nie rozbił samolot
                > GermanWings i odszedł w panice jak ił-76 ze Smoleńska, odbiwszy się od pasa. P
                > iloci prezydenckiego jaka odmówili lądowania. I to jest właściwa postawa.
                >
                > Moja opinia nie jest emocjonalna. Moja opinia zmierza do tego, że procedury bez
                > pieczeństwa zwłaszcza wobec władz państwa mają być bezwzględnie przestrzegane,
                > a nie olewane.

                Sluchaj, pilot podjal jedynie normalna decyzje probnego podejscia , gdyby nie wieza, ktora mu na to pozwolila , tyle, ze sami wlasciwie nie wiedzieli gdzie go odeslac ,a nasz wspanialy wywiad szukal lotniska zapasowego bodajze pol godziny po katastrofie.


                Nie wiadomo dlaczego nie udalo im sie odejsc i pewnie dlugo nie bedziemy wiedzieli, bo w Rosji sa czarne skrzynki, w Rosji jest wrak i cala masa dokumentow.

                Mak zrobil to co zawsze zwalil wine na pilotow, a platfonsom tez to na reke, juz 10 go rozsylali przeciez sm sy . o winie pilotow.
                Rosja nie przyzna sie do zadnej winy, ani do usterki maszyny ich produkcji ani do winy kontrolerow , bo pierwsze prestiz miedzynarodowy, drugie odszkodowania .
                Samolot ruskiej produkcji ,remontowany przez ruskich , wiec jak moze byc ich wina?
              • janusz2_ Re: kolego szanowny, narażono schodząc bez... 14.04.11, 17:47
                piq napisał:

                > ...widoczności na wysokość decyzji na szwank życie głowy państwa polskiego czy
                > nie (zresztą ze skutkiem śmiertelnym)?

                Na razie nie wiadomo, dlaczego nie udało się odejście, tylko samolot się rozbił.
                I to wymaga precyzyjnego wyjaśnienia.

                A katastrofy w lotnictwie niestety się zdarzają.

                > Przypominam, że na pogrzeb przez samą mo
                > żliwość zagrożenia pyłem wulkanicznym nie przylecieli wszyscy, którym to groził
                > o choćby w 1%. I to było słuszne.

                A ja przypominam, że wtedy były zawieszone loty praktycznie wszystkich linii lotniczych.
                I to własnie tych, w których procedurach jest schodzenie do wysokości decyzji i możliwosć odchodzenia jeżeli pilot uzna, że nie należy lądować.

                > Moja opinia nie jest emocjonalna. Moja opinia zmierza do tego, że procedury bez
                > pieczeństwa zwłaszcza wobec władz państwa mają być bezwzględnie przestrzegane,
                > a nie olewane.

                Procedury bezpieczeństwa w lotnictwie cywilnym, a nie tylko w lotach HEAD, to podstawa.
                Dlatego określa się m.in. wysokość decyzji w procedurze lądowania.
    • perla nie udało się bo zostali zdradzeni o świcie 13.04.11, 11:43
      Protasiuk lądował w Smoleńsku 3 dni wcześniej wioząc Tuska. Wtedy był zainstalowany przenośny ISL. 10 kwietnia systemu tego nie było. Pewnie nikt Protasiukowi tego nie powiedział, a być może ktoś mu powiedział, że nadal jest. Dlatego lądował na automacie i załoga była zaskoczona, że mimo naciśnięcia guzika samolot nie odchodzi. Minęło kilka sekund zanim się połapali. Za późno.
      Burdel rządu tow. Tuska po prostu właśnie.
      • pan.scan Zgłupiałeś do szczętu tow. Perła 13.04.11, 11:53
        1. Tuska wiózł płk. Bartosz Stroiński, Protasiuk był drugim pilotem. Lądowali wg przyrządów tego lotniska, tyle że widoczność była dobra.

        2. Może i był jakiś "ILS" dostosowany dla samolotu Putina. Trudno,żeby swoje wojskowe systemy Rosjanie rozdawali państwom NATO w ramach akcji promocyjnej.

        Należy przeczytać, żeby nie pierd'olić głupot.
        zulusmjz.blog.interia.pl/?id=1876987
        • perla Scan, rezydencie FR, ten link zawiera 13.04.11, 12:26
          słowa: "najprawdopodobniej", "nie wierzę".
          Wystarczy aby wyrzucić do kosza właśnie.
          • hymenos Re: Scan, rezydencie FR, ten link zawiera 13.04.11, 12:45
            perla napisał:

            > słowa: "najprawdopodobniej", "nie wierzę".
            > Wystarczy aby wyrzucić do kosza właśnie.

            Najprawdopodobniej dotyczy zastosowania przenośnego systemu naprowadzania. Ze zdań typu napewno wynika, że rosyjski samolot z premierem korzystał wyłącznie z infrastruktury lotniska. Zatem wszelkie spekulacje o przenośnym ILS należy traktować wyłącznie jako spekulacje. Nikt tego nie widział i nie potwierdził.
        • janusz2_ Re: Zgłupiałeś do szczętu tow. Perła 13.04.11, 16:47
          pan.scan napisał:

          > 2. Może i był jakiś "ILS" dostosowany dla samolotu Putina.

          Już wiesz ignorancie, że ściągając wolant na siebie nie "dodaje się gazu" w samolociesmile
          Widzę, że teraz wypisujesz kolejne głupoty, obnażające twoją bezbrzeżną niewiedzę.

          "szarpnięciem wolantu na siebie (dodanie gazu)"
          post skana
          • matelot Re: Zgłupiałeś do szczętu tow. Perła 13.04.11, 17:22
            janusz2_ napisał:

            > pan.scan napisał:
            >
            > > 2. Może i był jakiś "ILS" dostosowany dla samolotu Putina.
            >
            > Już wiesz ignorancie, że ściągając wolant na siebie nie "dodaje się gazu" w sam
            > olociesmile
            > Widzę, że teraz wypisujesz kolejne głupoty, obnażające twoją bezbrzeżną niewied
            > zę.
            >
            > "szarpnięciem wolantu na siebie (dodanie gazu)"
            > post skana

            Złośliwa białostocka Szuja_2, wredna i pamiętliwa oraz mściwa. Kąsa tą swoją bezzębną paszczą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja