matelot
10.04.11, 21:21
...
mianowicie powiedział w dzisiejszej homilii, że Bóg powołał do siebie 96 osób z lotu do Smoleńska. Czy w tej sytuacji dochodzenie w sprawie katastrofy nie jest tym samym czym była chęć budowniczych Wieży Babel by zajrzeć Panu Bogu na apartamenty?
Czy nie jest jasne kto sporządził mgłę i pomieszał języki? Przecież zamiar boży musiał być doprowadzony do końca. Nasuwa się analogia do Judasza, który MUSIAŁ wydać Jezusa by zamiar Boga o poświęceniu syna mógł się spełnić.