- Unia bez cenzury: 4 367 000 Niemców bez pracy -

05.05.04, 12:27
Jak podaje BBC (news.bbc.co.uk/2/hi/business/3685483.stm) poziom
bezrobocia w jądrze ciemności... przepraszam, Unii Europejskiej - Niemczech
wzrósł do kolejnego, rekordowego poziomu - 10,5 % lub jak kto woli 4.367.000
osób.

Teraz już wiadomo na co potrzebne są te setki milionów złotych przelanych
wczoraj z konta polskiego rządu na konto Komisji Europejskiej (unijna składka
za maj).

W polskiej telewizji oczywiście nie usłyszymy takich wiadomości - możemy co
najwyżej zachwycać się posłem PO - panem Komorowskim plotącym androny o Unii
jako centrum światowego (wszechświatowego?) rozwoju.

G.
    • gini Re: - Unia bez cenzury: 4 367 000 Niemców bez pra 05.05.04, 12:34
      Panie Galba, prosze nie zapominac, ze oni maja zasilki, i dorabiaja czasami na
      czarno, wiec bezrobocie im nie straszne.A do zasilkow im doplacimy przeciez.
    • galba BBC - poprawiony link 05.05.04, 12:34
      news.bbc.co.uk/2/hi/business/3685483.stm
    • mathias_sammer Re: - Unia bez cenzury: 4 367 000 Niemców bez pra 05.05.04, 13:13

      galba,
      dla osob, ktore od lat czytaja prase zachodnia (pewnie tak jaka Ty) czyli o
      tym co dzieje sie w Europie i na swiecie (mowie o obszarze na globusie poza
      kraikiem zwanym Polska) od dawna wiadomo, ze Niemcy trawi powazny kryzys, a
      bezrobocie wzrasta, Blair chce referendum w sprawie konsytucji europejskiej, a
      skandynawowie wypinaja sie na calosc. Od tygodni jesli nie miesiecy tocza sie w
      Niemczech codzienne ostre debaty i podejmowane sa decyzje majace na celu
      zmniejszanie bezrobocia, langsam langsam, ale przykladem chocby jest promocja
      przedsiebiorczosci w arbeitsamtach. Natomiast pociesznym a moze pocieszajacym
      jest fakt, ze Polacy nareszcie zaczeli dostrzegac w swym zadufaniu inne kraje
      poza Polska. Oczywiscie wylacznie krycznie, inaczej nie mogloby byc po naszemu.
      Taka refleksja galbo po przeczytaniu Twojego wpisu (nie wiem kim jestes i nie
      chce dociekac, odnosze sie tylko do tresci). W koncu tylko krytyka (nie mylic
      ze lacinskim znaczeniem tego slowa) najlepiej sie sprzedaje.. Prawda?

      Czy bylbys w stanie wskazac choc jeden polski program telewizyjny lub artykul
      promujacy kraje unijne? Ja z ostatnich 10 dni moge pokazac palcem wiele, np.
      przedunijny weekend w Berlinie na Prenzlauer Berg, www.terrapolska.de promujacy
      polska kulture i sztuke mlodych,przedwczorajszy program na ARD, programy na
      niemieckim arte, ZDF o artystach z Krakowa, promocja Szczecina na regionalnych
      stacjach, komentarze korespondentki z Polski Annette (zapomnialem nazwiska,
      zdobyla nagrode za najlepsze dzinnikerstwo w De.), wypowiedzi burmistrza
      Berlina we wroclawiu, czy chocby ponizsze i najnowsze za Sternem:

      www.stern.de/lifestyle/reise/europa/index.htmleid=523038&id=523543&nv=ex_rt

      Wiekszosc komentarzy o Polsce jest niepolitycznych. Przedstawia ludzi, pasje
      przyzwyczajenia. Niemcy pokazuja nam Polske taka jaka sam chcialbym
      widziec.Jakich Niemcow prezentuja Polacy?

      "Traktujmy innych tak jak sami chcelibysmy byc traktowani."
      Tyle ode mnie po zakreceniu 5minutowych zakreceniu sie na forum A.

      M.S.
      • mathias_sammer Re: - Unia bez cenzury: 4 367 000 Niemców bez pra 05.05.04, 13:16
        mialo byc -krytycznym- i pojednyczo -zakreceniu sie-.
        Wkradly sie literowki.

        Klaniam sie
        i zegnam jednoczesnie
        M.s.
        • galba Od EUro-zachwytów są "polskie, niezależne*" media 05.05.04, 13:32
          a. pamiętam jak 1,5 roku temu załamywaliśmy ręce nad niebotyczną liczbą
          4.000.000 niemieckich bezrobotnych - wtedy RFN była w dołku a dziś... jest
          jeszcze niżej.

          b. progray promujące Unię i jej kraje w Polsce? Masz szczęście, że nie oglądasz
          naszej TV bo byś dostał od nich niestrawności - cała kampania przed referendum
          opierała się na założeniu - patrzcie no Polaczki, tu w Niemczech, Holandii,
          Grecji, itd. jest cudownie, czysto, uczciwie i kulturalnie a wy w tej Polsce
          jesteście buraki i tylko oddanie się w zarząd Brukseli wam może pomóc.

          c. nie moją rolą jest wychwalać Unię - to mamy w mediach przez 90 % czasu nie
          poświęconego na emisję filmów.

          G.

          * - niezależne od faktów
          • mathias_sammer Re: Od EUro-zachwytów są "polskie, niezależne*" m 06.05.04, 10:49
            galbo,
            istnieje w necie miejsce wirtualnych spotkan polonii* niemieckiej, podczas
            dyskusji ktorej co najmniej od roku omawia sie krytycznie sytuacje gospodarcza
            i polityczna Niemiec. Na polskich portalach rzeczowych dyskusji nie ma i
            niestety dlugo jeszcze nie bedzie . Przejrzalem wpisy (pisze wieczorem,
            zamieszcze odpowiedz jutro) na polskich listach dyskusyjnych zwlaszcza te,
            ktore odnosza sie do Niemiec i jakos tak wychodzi, ze prym w pisaniu tekstow
            antyniemieckich wiedzie jedna osoba... Jej skrocony profil- Polak, patriota z
            Klewek w garniturze przyozdobionym gustownym bialo-czerwonym krawatem, ze tak
            sie wyraze...

            A teraz do tekstu:
            Nie bardzo rozumiem twoj punkt a. Kto zalamywal rece nad bezrobociem w
            Niemczech? Polacy chyba nie, chyba ze jestes polskojezycznym Niemcem.

            ad rem b) jak sam napisales- kampanie promujaca unie zrobili Polacy. Jesli wiec
            Polak o Polaku mowi "Polaczek" to rzeczywiscie nalezaloby mocno zastanowic sie
            nad rola i pozycja Polski na jakiejkolwiek arenie politycznej czy gospodarczej.
            Jesli moja skromna wiedza mnie w tej chwili nie zawodzi to ok. 300-laty temu
            toczyly sie w Polsce podobne jurne dyskusje, tyle ze dzis Polska nie stanowi
            juz lakomego kaska, po ktory inni ustawia sie w kolejce. Czas na przebudzenie
            mimo, ze polskie sny o potedze 40mln rynku sa przeciez takie przyjemne. Ok.
            80% niemieckich firm w latach 89- 2003 zainwestowalo juz w Rzeczypospolitej.
            Dzis przenosza inwestycje na poludnie Centralnej Europy lub bardziej na Wschod.
            Ten tort juz dawno zostal pokrojony..
            Nie wiem skad wnosisz, ze nie ogladam polskiej telewizji, chociaz mozliwe, ze
            przeczytales moj wpis nt gdzie indziej smile Czytam jednak sporo i wroce do
            swojej wczesniejszej wypowiedzi a raczej zapytania. Czy jestes w stanie wskazac
            informacje w mediach, ktore prezentuja Niemca jako czlowieka, fajnego goscia? O
            takiej promocji Polakow ja wspominam wyzej.

            No coz, co do Twojego wpisu c). Mieszkajac w Niemczech nie moge byc
            wiarygodnym, niemniej wiem, ze ramowka Polsatu zawiera duza ilosc filmow i malo
            polityki. Chyba nie jest az tak zle z wyborem, prawda?

            Pozdrawiam.
            chcialbym pozwolic sobie tylko na jedna drobna uwage. Miedzy patriotyzmem a
            nacjonalizmem przebiega bardzo cienka linia i bynajmniej nie jest ona czerwona
            jak wspominal pewien pisarz..

            M.S.

            zainteresowanym polecam www.polonica.net

            * termin z racji mieszania sie europejskiego tygla kulturowego za 10-15lat
            przestanie istniec.
            • trevik Re: Od EUro-zachwytów są "polskie, niezależne*" m 06.05.04, 12:49
              mathias,

              nie musisz sie tym denerwowac, ze ktos pisze na forum teksty anty-niemieckie,
              tak jak nie nalezy sie denerwowac tekstami anty-polskimi. Jednych i drugich jest
              pod dostatkiem, bo zawsze nalezy pamietac, ze do pelnej harmonii w przyrodzie
              potrzebny jest nawet ryk osla. Bez tego fora dyskusyjne wydaja sie byc lekko dretwe.

              W mediach publicznych wypowiedzi anty- to sprawa znacznie powazniejsza i
              niestety musze przyznac Tobie racje, ze wyglada to nieco gorzej ze strony
              Polskiej pod wzgledem brutalnosci, ale to w duzej mierze przez wzglad na
              panujace uklady polityczne: afera zwiazana z Big Bankiem to chyba dobrze
              uswiadamia (pomijam jej aspekt formalny, chodzi o pokazanie otoczke i emocje
              towarzyszace po to, aby wywalic DB i zablokowac glownie zmiany stolkow). W
              normalnych relacjach z polityki, czy to z niemiec czy z EU nie ma takiego
              klimatu*. W niemieckich mediach publicznych wiecej jest uszczypliwosci, choc nie
              tylko w strone Polski - taki jest po prostu ich klimat. Zwlaszcza w sprawie
              Iraku jest jej zdecydowanie najwiecej i mozna nawet zauwazyc, ze jedynym
              wiekszym panstwem naprawde wysmianym za udzial w interwencji razem z USA jest
              Polska - w przypadku Wielkiej Brytanii, Wloch czy Hiszpanii nie ma takiej
              atmosfery. Problem w tym, ze jesli najpierw zostanie wysmiane panstwo a pozniej
              pokazuje sie dobry wizerunek Polaka w celu polepszenia wizerunku sasiada, to
              mozna uzyc okreslenia: wlal/wylal, bo panstwo bedzie w mentalnosci tutejszej w
              pewnej mierze kojarzone z jednostka i nikt nie pomysli o polskim rzadzie w
              takiej czy innej sprawie, tylko powie: polacy zrobili to a dalej jesli to byli
              polacy a sprawa byla "tfu", to polacy tez sa troche "tfu". Nie proponuje
              zaprzestania krytyki, ale chyba warto odlozyc emocje na bok.

              Co do integracji, to wiadome jest tez to, ze i Polacy i Niemcy sie integruja i
              to w obie strony, choc jak wiadomo integracja w strone bardziej atrakcyjna
              ekonomiczna jest od zawsze bardziej porzadana, bo nikt kojarzony ze slabymi byc
              nie chce, zwlaszcza jesli sam uwaza siebie za niezbyt silnego.

              Zobacz, ile niemieckich nazwisk jest w uzyciu na Gornym Slasku i ile Polskich w
              Niemczech.
              I proponuje rozmawiac o srodowiskach zintegrowanych a nie o wielu polskich
              imigrantach do niemiec (czesto na tzw. papierach owczarka) w pierwszym
              pokoleniu, ktorzy poprzez cicha atmosfere szyderstwa z aussiedlerow w swoim
              srodowisku stara sie na sile bardziej byc niemcami niz sami niemcy. Problem w
              tym, ze najczesciej jest tak, ze im bardziej Ci ludzie sie od Polski odcinaja,
              tym czuja wieksza atmosfere odrzucenia.

              Niestety, duzo trzeba jeszcze tej pracy u podstaw, aby te wizerunki w obie
              strony poprawic. Nie lubie, jak probuje sie kreowac z polskiej strony
              podswiadomej wizji relacji miedzynarodowych "koniecznosci wyrzutow sumienia" a z
              niemieckiej "kaganka postepu cywilizacyjnego" bo czuje, ze to wywoluje coraz
              wieksza agresje drugiej strony i jest to droga do nikad.

              A ludzie nie czuja, ze to co mowia jest nietaktowne - ja uslyszalem "polski"
              dowcip z kolami od czolgow jako niezly. Sam opowiedzialem co sie mowi w Polsce o
              krasnalach ogrodowych i gipsowych venus z milo, ale reakcja odbiorcy byla bardzo
              chlodna.

              Mam nadzieje, ze z biegiem czasu to sie zmieni, ale do tego trzeba jeszcze wiele
              pracy i dobrej woli.

              pozdrawiam

              * - nie dotyczy kwestii Iraku i konstytucji europejskiej.
            • galba RE 06.05.04, 13:07
              mathias_sammer napisał:

              > w pisaniu tekstow
              > antyniemieckich wiedzie jedna osoba... Jej skrocony profil-
              > Polak, patriota z
              > Klewek w garniturze przyozdobionym gustownym bialo-czerwonym krawatem, ze tak
              > sie wyraze...

              Tak dla jasności - mój tekst w żadnej mierze nie jest antyniemiecki, tak jak
              prawda nie może być anty-jakakolwiek.

              > A teraz do tekstu:
              > Nie bardzo rozumiem twoj punkt a. Kto zalamywal rece nad bezrobociem w
              > Niemczech? Polacy chyba nie, chyba ze jestes polskojezycznym Niemcem.

              My Polacy na tym Forum.

              > ad rem b) jak sam napisales- kampanie promujaca unie zrobili Polacy. Jesli
              > wiec
              > Polak o Polaku mowi "Polaczek" to rzeczywiscie nalezaloby mocno zastanowic
              > sie
              > nad rola i pozycja Polski na jakiejkolwiek arenie politycznej czy
              > gospodarczej.

              Co do tego czy osoby kierujące naszym państwem można nazwać "Polakami" opinie
              są podzielone.

              > Jesli moja skromna wiedza mnie w tej chwili nie zawodzi to
              > ok. 300-laty temu
              > toczyly sie w Polsce podobne jurne dyskusje, tyle ze dzis Polska nie stanowi
              > juz lakomego kaska, po ktory inni ustawia sie w kolejce. Czas
              > na przebudzenie
              > mimo, ze polskie sny o potedze 40mln rynku sa przeciez takie przyjemne.

              Wybacz ale zawsze lepiej mieć 10 zł niż 5. Nasze wchłonięcie przez UE wygląda
              tak, że za każdą wpłaconą do budżetu Unii złotówkę dostaniemy 80 groszy - tak
              więc z punktu widzenia tzw. Starej Europy jesteśmy kąskiem nawet jeśli nie
              łakomym to jednak wartym zachodu.

              > Nie wiem skad wnosisz, ze nie ogladam polskiej telewizji, chociaz mozliwe, ze
              > przeczytales moj wpis nt gdzie indziej smile Czytam jednak sporo i wroce do
              > swojej wczesniejszej wypowiedzi a raczej zapytania. Czy jestes w stanie
              > wskazac
              > informacje w mediach, ktore prezentuja Niemca jako czlowieka, fajnego goscia?

              Tak (mimo, że fanatycznym widzem nie jestem).
              Ograniczę się do TV lokalnej: TVP3 Wrocław - mamy nawet specjalne wydanie
              lokalnych wiadomości pod nazwą... Fakty zza Odry, można tam zdobyć tak cenne
              informacje jak to, że w Cottbus pani Ulrike H. umie grać na grzebieniu; poza
              tym jest także cykliczny program pod nazwą (bodajże) "Kowalski trifft Schmidt",
              itd.

              > No coz, co do Twojego wpisu c). Mieszkajac w Niemczech nie moge byc
              > wiarygodnym, niemniej wiem, ze ramowka Polsatu zawiera duza ilosc filmow i
              > malo
              > polityki. Chyba nie jest az tak zle z wyborem, prawda?

              Widzę, że ludzie mieszkający od lat w UE inaczej rozumieją słowo "wybór". Idąc
              tym tropem w PRLu też mieliśmy wybór: albo oglądać dygnitarzy PZPRu albo
              Czterech Pancernych. Ot demokratyczne rozpasanie!

              G.
      • Gość: st Re: - Unia bez cenzury: 4 367 000 Niemców bez pra IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.04, 15:09
        Niemcy w duzej mierze niestety maja problemy wewnetrzne z powodu horrendalnego
        obciazenia polityka socjalna. Niestety sytuacja tam (albo tutaj, jak powinienem
        napisac) bedzie bardzo trudna do rozwiazania z powodow mentalnosciowych - malo
        kto chce liberalnych reform w Niemczech a FDP ze swymi nastoma (oby) procentami
        poparcia wiele nie zawojuje.

        O koniecznosci takich reform mozna mowic i wielu przytaknie, ale malo wrzuci
        wlasciwa do rozwoju Niemiec karte do urny. Zycze niemcom jak najlepiej, bo to na
        ogol ludzie pracowici i dosyc zaradni, problem w tym, ze przez strach droga do
        odnowy tego panstwa moze wiesc przez bankructwo. Ostatnio widzialem duzy plakat
        na drzwiach Finanzamtu: Steuern sichern Ihre Zukunft. Eskalacja fiskalizmu wg.
        uznanych autorytetow ekonomicznych dobrze na przyszlosc tutaj nie wrozy.

        A swoja droga... dobry pomysl z tymi obowiazkowymi meldunkami co kilka dni w
        urzedzie pracy: podobno bezrobocie w Hamburgu spadlo przez kursy i inne atrakcje
        o kilkadziesiat procent. Jestem za podobnym rozwiazaniem w Polsce: kazdy
        pobierajacy zasilek czy to socjalny, czy z urzedu pracy powinien przynajmniej
        godzinke w takim urzedzie spedzic. Dla niektorych bedzie to czas stracony, ale
        wielu zablokuje mozliwosc pracy na czarno i dodatkowego pobierania zasilku.

        Z promowaniem poszerzenia EU w Polsce jest umiarkowanie, ale tez nie jest tak,
        ze go wcale nie ma: widzialem jakis program ostatnio jak bylem w Polsce na
        zasadzie talk-show z udzialem obcokrajowcow mieszkajacych w Polsce,
        przyblizajacy kulture krajow unijnych. Mysle, ze ich bylo/jest wiecej niz ten jeden.

        Pozdrawiam.
        • mathias_sammer Re: - Unia bez cenzury: 4 367 000 Niemców bez pra 06.05.04, 10:57
          Gość portalu: st napisał(a):

          > Niemcy w duzej mierze niestety maja problemy wewnetrzne z powodu horrendalnego
          > obciazenia polityka socjalna. Niestety sytuacja tam (albo tutaj, jak
          powinienem
          > napisac) bedzie bardzo trudna do rozwiazania z powodow mentalnosciowych - malo
          > kto chce liberalnych reform w Niemczech a FDP ze swymi nastoma (oby)
          procentami
          > poparcia wiele nie zawojuje.


          Niemcy nie roznia sie specjalnie od innych narodow. Kazde spoleczenstwo (czy
          kazda jednostka), ktore wypracowalo sukces (zlote 70-lata w D.) bedzie sie do
          niego odnosic mocno uczepiajac sie niegdys sprawdzonych argumentow. Tak samo
          maja Rosjanie nie mogacy sie pogodzic z faktem upadku potegi ZSRR, czy Polacy z
          lezka w oku wspominajacy Polske od morza do morza.A jednostki? Politycy,
          aktorzy, ktorych slawa przeminela, piosenkarze itp. itd...

          Niemcy nie maja wyboru i choc agenda 2010 jest mocno niepopularna musi byc
          wdrozona taka lub inna partia. Nikt nie robi tajemnicy w niemieckich mediach,
          ze jest zle (jeden z przykladow- ostatnie dyskusje o przeinwestowaniu w
          infrastrukture w Sachsen bez uruchomienia mozliwosci zarobkowania).

          klaniam sie,
          M.S.
      • Gość: Alpinistka Nie tak calkiem to wyglada IP: *.arcor-ip.net 06.05.04, 11:22
        Np. wczoraj przypadkiem obejrzalam program na temat okolic
        Leknicy, Weisswasser,Cottbus ( w "mdr" tv )

        Program byl totalnie wyrezyserowany. Lokalne spoleczenstwo
        przedstawiono w stanie totalnego zagrozenia ze strony polskiej.
        Obywatelska straz spaceruje po nocy z latarkami,
        miejscowy handlarz bronia krotka chwali sie, ze wiecej teraz
        sprzedaje, bo wzroslo "zagrozenie", cos niesamowitego
        w dzisiejszych czasach.

        Po co tyle psychoz na raz budzic u widzow , nie wiem.
        To bylo chyba jakies kuriozum.
        • mathias_sammer Re: Nie tak calkiem to wyglada 06.05.04, 13:11
          smile)))))
          Ja tez nie wiem Alpinistko, tez nie wiem...smile
          M.S.
          Czesc!
    • dokowski To jest prawidłowy poziom 05.05.04, 13:59
      galba napisał:

      > wzrósł do kolejnego, rekordowego poziomu - 10,5 %

      Jeden człowiek na dziesięciu jest albo leniem, albo oszustem, albo psychicznym,
      albo debilem, albo alkoholikiem lub innym narkomanem ... Taki ktoś w każdej
      pracy tylko przeszkadza i jest zagrożeniem. Lepiej dać mu socjal i niech nie
      przeszkadza.

      Nie twierdzę przy tym, że bezrobocie dotyka tylko nieprzydatnych. Zdarza się z
      powodów losowych, że pracę znajduje leniwy cwaniak, albo dobrze kamuflujący się
      psychiczny, a nie starcza jej dla człowieka uczciwego.

      Zdarza sie z powodów regionalnych, że w jednym mieście miejsc pracy jest za
      dużo i bezrobocie wynosi 5%, a w innym miejsc pracy brakuje i bezrobocie wynosi
      15%.

      Ale w skali kraju każdy naród osiąga właściwy dla siebie poziom bezrobocia
      zależny od moralnej kondycji narodu. Kiedy RFN połączyło się z NRD, naród
      niemiecki nagle powiększył się o najbardziej zdemoralizowany lud RWPG,
      rozpieszczany przez sowietów, hodowany w całości na dopingu (prawie cała
      młodzież przecież była tam hodowana na sportowców), przyzwyczajony jak gęsi do
      karmienia na siłę - cała ta hołota rozpełzła się po Niemczech i pasożytuje
      nadal, bo inaczej nie umie.

      Konsekwencje są oczywiste.
      • mathias_sammer Re: To jest prawidłowy poziom 06.05.04, 13:10
        smile
        M.S.
        • dokowski Naprawdę, to dla mnie prawdziwy cud, że Niemcom... 06.05.04, 13:30
          ... udało się afiliować tyle milionów swoich zdemoralizowanych czerwonych
          rodaków-pasożytów, bez jakiegoś poważnego kryzysu ekonomicznego. Ogólnie
          Niemców nie lubię, ale podziwiam ludzi z RFN za ich pracowitość i cierpliwość,
          że chciało im się i chce nadal utrzymywać tych pasożytów i odbudowywać
          wschodnie landy po dziesięcioleciach dewastacji. To cud, że Niemcom udało się
          tak wiele zainwestować i tak wiele zmienić na lepsze.
          • trevik Re: Naprawdę, to dla mnie prawdziwy cud, że Niemc 06.05.04, 19:27
            Raz, nie kazdy z NRD byl pasozytem. Ale wielu z tych, ktorzy mieli checi do
            pracy i byli bardziej zaradni siedzi juz po stronie zachodniej.

            Dwa, niemcy maja duzo cierpliwosci do pasozytow a zamach na niemiecki system
            socjalny jest nieomal traktowane przez wielu jak zdrada stanu (porownywalne do
            obrazy Papieza w Polsce, czy wypowiedzi przeciwko republice we Francji).

            Trzy, niemcow na ogol lubie (nie afiszuje sie z tym i nie lubie uogolniac na
            podstawie narodowosci, ale chce, aby byla przeciwwaga dla tych, ktorzy nie
            lubia) - moze nie sa tacy cool i ich poczucie estetyki jest czesto powalajace,
            ale sa na pewno ludzmi dosyc uczciwymi, pracowitymi i zaradnymi. Z
            konserwatywnymi wartosciami az tak nie maja znow na bakier jak wiele innych
            krajow Europy, (w przeciwienstwie do tego, co kreuja czesto media na podstawie
            jakis scinek z tego czy owego zrodelka) a to jest to, co przynajmniej dla mnie
            jest istotne w tzw. szarym czlowieku. Niestety zalatwia ich strach i stad ten
            caly socjal i marazm ekonomiczny. Trzeba sie zastanowic nad tym wizerunkiem
            Niemca w Polsce i czy czasem nie warto nad nim troche popracowac. Niemiecki
            faszyzm byl zly (sila "robocza" tego narodu w polaczeniu ze zlem doktryny byla
            piorunujaca), ale pora w koncu przejsc dalej i pamietac o tym, ile wlozono
            energii w Niemczech, aby to zakonczyc - moze nie idealnie, ale chcialbym, aby
            ktos tak komunizm w Polsce wyplenil.
            • Gość: Jan Re: Naprawdę, to dla mnie prawdziwy cud, że Niemc IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.04, 20:35
              Social wprowadzil Bismarck.Zazdrosnicy zarzucaja Niemcom,ze social to niedobre.
              I kapital wmawia Niemcom to samo.Tak jak w Niemczech powinno byc i w innych krajach.Beztrosko ,pewnie (a i tak bezkonkurencyjna gospodarka,patrz eksport i ,produkt na osobe (w RFN) i czas pracy.A ze bezrobocie ponad 4 mln.I co z tego.A wlasnie z tego 80% to Tury i Araby i inne Ausslendry.Chciej robotniku polski zyc jak bezrobotny w Niemczech.Bo do pracujacego Niemca masz jeszcze 30 lat a dla pracujacych malzonkoe niemieckich musisz miec dobrze prosperujaca prywatna przychodnie lekarska...
              • trevik Re: Naprawdę, to dla mnie prawdziwy cud, że Niemc 07.05.04, 01:02
                Bismarck wprowadzil system ubezpieczen spolecznych i emerytury. Nie to dobija
                najbardziej Niemcy (przynajmniej nie bezposrednio, bo przez demografie system
                emerytalny sie wali). Poza tym warto pamietac, ze oprocz ilus robotnikow, ktorzy
                maja czas pracy i po 25h/tydzien w przedsiebiorstwach, gdzie czesc akcji nalezy
                w takiej czy innej postaci do rzadu, pracuje jeszcze ilus ludzi po 50-60
                h/tydzien bedacych rowniez angestellte (nie pisze nawet o selbstaendige) i
                zarabia prawie tyle samo.

                Sam pracuje w niemczech jako inzynier i o ile mnie (razem z moimi niemieckimi
                kolegami) wypadalo pracowac czasem i po 60h na tydzien to moim kolegom z firmy
                kontrahenta 35, robiacym co samo co ja a pracujacym w duzej firmie za podobne
                pieniadze, tyle, ze "wplywowej", z silnymi zwiazkami zawodowymi bo ich firma
                nadrzedna (koncern) byla zaliczona do przemyslu metalurgicznego.

                Tyle, ze moja firma placila podatki a ich firma otrzymywala wsparcie. Nie
                zapomnij o tym w kontekscie socjalu, bo takich przypadkow jest w niemczech w tej
                chwili duzo a wiekszosc malych firm nie chce sie do tego przyznac (pracujacym
                tam tez nie jest to na reke, aby stracic robote).

                Nie tylko kapitalisci sa przeciwnikami niemieckiego modelu sprawiedliwosci
                spolecznej, bo tez nie kapitalisci glownie to utrzymuja.

                Jesli ktos w niemczech chce sie dorobic, to przewaznie od razu przechodzi jak
                tylko moze na selbstaendinge, wrzuca ile moze w koszty dzialalnosci bo to tylko
                umozliwia dorobienie sie czegos wiecej niz domu parterowego w godziwej okolicy w
                ciagu calego zycia, zwlaszcza, jesli jest kawalerem - moze byc nawet doskonalym
                inzynierem, ktory np. w US oplywalby w dostatki majac 150k$/rok brutto, bo w
                Niemczech moze zapomniec o pensji wiekszej niz polowa tego (egalitaryzm) a
                podatki sa znacznie wyzsze.

                Ograniczenie pensji egalitaryzmem nie dotyczy oczywiscie nielicznych, ktorzy sa
                zatrudnieni na naprawde wysokich stanowiskach w bankach, handlu czy przemysle
                oraz grup uprzywilejowanych jak lekarze czy adwokaci.
    • Gość: gomez Re: - Unia bez cenzury: 4 367 000 Niemców bez pra IP: *.dipool.highway.telekom.at 06.05.04, 21:57
      taaa.a powiedz ktoremu zeby poszedl do roboty to cie wysmieje
Pełna wersja