Podzielone spoleczenstwo

12.04.11, 07:20
Kilka lat temu, Szirak zrobil kampanie prezydencka wokol tematu "fracture sociale" podzialu spoleczenstwa. Podzielonego na tych, ktorzy maja prace, pieniadze i przyszlosc i tych, ktorzy tego nie maja. I ktorych jest coraz wiecej.

Katastrofa smolenska i proby kreowania Lech Kaczynskiego na bohatera narodowego podzielily spoleczenstwo polskie. Podzielily wobec wizji polityki, historii i poczucia bycia Polakiem. Ten podzial jest tez, w moim odczcuciu, troche kulturalny. Interesujace uwagi n/t tutaj:

www.rp.pl/artykul/641587_Krzeminski--Drastycznie-rozerwana-wspolnota.html
Wniosek jeden jest polityczny. Polityka polska potrzebuje kogos o silnych pogladach, ktory ktory pokaze droge na wyjscie z tego podzialu.

PF
    • hasz0 To jedynie"PodzielonyRozum"u 35%- 35%owych Polaków 12.04.11, 08:27
      • hasz0 ___no qrde plus vite plus vite ekzgizy Muła ZOrry! 12.04.11, 08:34
        • hasz0 Re: ___no qrde plus vite plus vite ekzgizy Muła Z 12.04.11, 08:36
          • hasz0 ____nał yz wezjon PZPR U3BἒNitje moi mon camarde 12.04.11, 08:39
            -
            nane rosyjskie przysłowie mówi:


            „Co bardziej dokuczy, to rychlej nauczy”.

            Ale według mnie nie powinno mieć ono zastosowania w polityce, w tym - międzynarodowej. Unikajmy zatem tego i w relacjach wewnętrznych i w stosunkach polsko-rosyjskich. Szczególnie w takiej chwili!

            Tadeusz Iwiński
            • hasz0 _and nał czisti spirt ducha MEHO====>_______ 12.04.11, 08:43
              • hasz0 ___________z GŁęBi Ducha Mἒh0====>____ 12.04.11, 08:48
                • hasz0 ________jestem przygnębiony............... 12.04.11, 08:56
                  mord około 30 tys. Polaków, ktorych wrzucono do dołu z powiązanymi rękami, ze strzałem w tył glowy????

                  termin wprowadził do prawa międzynarodowego w 1944 r. Polak Rafał Łemkin. W niewielkim zespole sejmowym, w skład którego wchodziłem, reprezentującym wszystkie kluby, proponującym od lat szereg uchwał w skomplikowanej dziedzinie historii i stosunków międzynarodowych, wypracowywaliśmy różnorodne formuły - takie, jak „zbrodnie o znamionach ludobójstwa”, czy „ludobójczy reżim sowiecki”, które zdawały się być dla drugiej strony bardziej do przyjęcia aniżeli po prostu „ludobójstwo”.

                  -------------------
                  Sortuj: od najnowszego
                  Re: spiskowe teorie o katastrofie można w buty wł
                  hymenos 12.04.11, 08:52 Odpowiedz
                  pro100 napisał:

                  > sklejanki taśm z vcr, przód samolotu wyrżnął z przyśpieszeniem 100g i wsie pogi
                  > bli a tył i silniki delikatnie opadły nie wbiwszy się w glebę, 13 (czy 11 ton)
                  > paliwa rozchlapnięte z wraku, silniki pracujące temp ca 500-600 stopni C temp
                  > zapłonu paliwa ca 300 i co? i nico, parę ognisk z patyczków co to dzielni straż
                  > acy polewają wodą (sic!). zastanawia mnie jakim trzeba być kretynem by to wszys
                  > tko łyknąć bez znieczulenia jako miejsce katastrofy.

                  Oczywiście, że można sobie w buty wsadzić. Nie spotkałem ani jednej spójnej i wyjaśniającej wszystkie wątpliwości teorii spiskowej, której można by dać wiarę. Znasz taką?
                  • hasz0 _________123 P0STY a P0doba się jednej osobie____ 12.04.11, 08:58
                    • hasz0 Re: _________123 P0STY a P0doba się jednej osobi 12.04.11, 09:01
                      • hasz0 Kuźnia+r_takiej nienaw.nie było w POcz. stanu W0JN 12.04.11, 09:05
                        • hasz0 bydziecie zaś ciyni? tł. z Sonchau: będz. znów cię 12.04.11, 09:17
                          • hasz0 ja tam nie jestem historykiem jak Donek/Bronek Dac 12.04.11, 09:22
                            • hasz0 Re: ja tam nie jestem historykiem jak Donek/Brone 12.04.11, 09:34
                              spytam Cir wprost bez żadnego antysemityzmu...
                              lubisz Wielowieyską cUrÓnię ojca Wielowiyskiego....i opluwanie nagrodzonego przez samego

                              Geremka pana ambasadora zasłużonego dla Polonii i Polski
                              Kobylańskiego...

                              zaznaczam...nie jego brata czy kuzyna. A Lisa i Olejnik i Kuczyńskiego...stop...Kuczyński kilka dni temu wycofała sie z najskrajnieszych tez głoszonych u Lisa...


                              PS...dziś Hohmana niejak cUrÓnia W. pytała o Zydów z Izraela lub USA czy gdyby przywieźli TABLICĘ

                              POLACY WYMORDOWALI SSWOICH SĄSIADÓW

                              a przeciez jest TAKA TABLICA!!!

                              A NIE MA

                              TABLICY

                              KTO WPIERW

                              POKAZAŁ PALUCHEM

                              KOGO Z POLAKÓW

                              NA SYBIR...
    • oleg3 Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 08:35
      Podobno też socjologa.

      Zdzisław Krasnodębski.
      • dachs Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 09:11
        Pisząc coś takiego
        CytatStrona przeciwników pamięci o katastrofie smoleńskiej uaktywniła się po raz pierwszy podczas protestów związanych z pochówkiem Pary Prezydenckiej na Wawelu.

        Krasnodębski zwyczajnie łże.
        Choć dopuszczam jest inną opcję - jest kiepskim socjologiem. smile
        • oleg3 Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 09:32
          dachs napisał:

          > Krasnodębski zwyczajnie łże.

          Moim zdaniem napisał prawdę.

          Podam jeszcze jeden cytat, który pasuje do mnie

          Cytat
          Po „Smoleńsku” konflikt w Polsce stał się zdecydowanie bardziej fundamentalny i emocjonalny. Ludzie, którzy do tej pory przyglądali się mu z dystansem, nie uczestniczyli w nim, poczuli się zmobilizowani, żeby zabierać głos.


          Ale powoli mi przechodzi. Prymitywny ankykaczyzm wywoływał we mnie niesmak estetyczny, po katastrofie wywołał sprzeciw moralny. Teraz to przechodzi w obojętność.

          W zeszłym tygodniu brałem udział w dyskusji zorganizowanej przez lokalną telewizję: czy stawiać w naszym mieście pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. I byłem przeciw. Wystarczy tablica (już odsłonięta). Pomnik powinien stanąć w centrum Warszawy. I stanie, to tylko kwestia czasu. Przyczyn katastrofy nie poznamy. Teoria nacisku odejdzie w niebyt, a jej wyznawcy zapomną, że za nią gardłowali.

          • dachs Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 11:36
            oleg3 napisał:

            > Moim zdaniem napisał prawdę.

            Nie jest prawdą juz choćby to, że tylko środowiska wrogie L. Kaczyńskiemu protestowały przeciwko pochówkowi na Wawelu. Tak samo głośno protestowały środowiska przyjazne Wawelowi, czyli bardzo konserwatywne. Ale wygodniej jest sprowadzać konflikt o Wawel do - jak to określiłeś - "prymitywnego antykaczyzmu".


            > Prymitywny ankykaczyzm wywoływał we mnie niesmak estetyczny, po katastrofie
            > wywołał sprzeciw moralny. Teraz to przechodzi w obojętność.

            Pierwszą cześć tej myśli rozumiem. I we mnie prymitywne zachowania i motywy wywołują niesmak estetyczny. *)
            Ale ten sprzeciw moralny trochę mnie niepokoi. Nie jestem bowiem pewien, przeciw komu on sie kieruje.
            Wygląda trochę na to, że przeciw ludziom, którzy zostali wierni swoim dotychczasowym poglądom i nie zmienili ich pod wpływem niewątpliwego nieszczęścia, jakie dotknęło politycznego przeciwnika. W moich oczach naganny moralnie (choć psychologicznie uzasadniony) byłby raczej odwrót od tego w co się wierzy pod wpływem fali współczucia.

            > W zeszłym tygodniu brałem udział w dyskusji zorganizowanej przez lokalną telewi
            > zję: czy stawiać w naszym mieście pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. I byłem
            > przeciw. Wystarczy tablica (już odsłonięta). Pomnik powinien stanąć w centrum W
            > arszawy. I stanie, to tylko kwestia czasu.

            Oczywiście to kwestia czasu. Pomniki (jak sama nazwa wskazuje) są potrzebne dopiero wtedy, gdy grozi zapomnienie. Narazie zapomnienie nam nie grozi

            > Przyczyn katastrofy nie poznamy.

            Jeżeli oczekujesz potwierdzenia teorii zamachu, to raczej nie.
            Mnie wystarczy zabójcza mieszanka - polska brawura i rosyjski burdel.

            > Teoria nacisku [/i] odejdzie w niebyt, a jej wyznawcy zapomną, że za nią gardł
            > owali.

            Ja nie zapomnę. Może dam sie przekonać, że się myliłem, ale nie widzę w niej niczego niestosownego. Przemawia za nią wystarczająco dużo przesłanek.


            *) czy dopuszczasz istnienie nieprymitywnego antykaczyzmu?
            • oleg3 Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 12:59
              dachs napisał:

              > *) czy dopuszczasz istnienie nieprymitywnego antykaczyzmu?

              Nie, Borsuku. Antykaczyzm jest zawsze prymitywny. Nieprymitywny może być sprzeciw wobec tez czy poglądów politycznych Jarosława (Lecha) Kaczyńskiego czy jego środowiska. Co inteligentnego może być w określeniu kurdupel czy hodowca zwierząt futerkowych.


              > Nie jest prawdą juz choćby to, że tylko środowiska wrogie L. Kaczyńskiemu prote
              > stowały przeciwko pochówkowi na Wawelu. Tak samo głośno protestowały środowiska
              > przyjazne Wawelowi, czyli bardzo konserwatywne.

              Obrońców Wawelu zgromadziła demonstracja młodzieżówki PO na Miodowej? Konserwatyści pokazują fucki kardynałowi?
              • oleg3 Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 13:39
                oleg3 napisał:

                > na Miodowej

                Oczywiście na Franciszkańskiej. Przed siedzibą krakowskiej kurii.
                • hasz0 WIkul mogę Ci POmóc akt ślubu z MeRaMaTnarzeczoną 12.04.11, 13:54
                  • hasz0 Re: WIkul mogę Ci POmóc akt ślubu z MeRaMaTnarzec 12.04.11, 13:56
              • dachs Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 17:54
                oleg3 napisał:

                > dachs napisał:
                >
                > > *) czy dopuszczasz istnienie nieprymitywnego antykaczyzmu?
                >
                > Nie, Borsuku. Antykaczyzm jest zawsze prymitywny.

                No dobrze, przy tej definicji musisz także dopuszczać istnienie prymitywnego antytuskimu, i to mi narazie wystarczy.


                > Obrońców Wawelu zgromadziła demonstracja młodzieżówki PO na Miodowej? Ko
                > nserwatyści pokazują fucki kardynałowi?

                Nie znam czegoś takiego jak "młodzieżówka" PO.
                Konserwatyści są niewątliwie starsi i lepiej wychowani i od dzisiejszej młodzieży, ale nie umniejsza to ich oburzenia na deprecjonowanie Wawelu.
                • hasz0 inne profesory nie wi.łyby nic zdrożnego na Wawel 12.04.11, 17:59
                  u
                  • hasz0 Niepodzielone spoleczenstwo mielismy w PRLu?__Ejże 12.04.11, 18:02
                • ariadna-enta Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 19:39
                  znowu wątek zapaćkany przez hasza
                  jak przez dżunglę trzeba sie przedzierać przez jego długaśne wpisy.)
                  • hasz0 PaćkaM_od 10 IV 10 jako inż. => mój 1 P0ST 12.04.11, 22:56
                • oleg3 Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 20:46
                  dachs napisał:

                  > No dobrze, przy tej definicji musisz także dopuszczać istnienie prymitywnego [i
                  > ]antytuskimu[/i], i to mi narazie wystarczy.

                  Dopuszczam. Ale trudniej o przykłady. Co powiesz o prognozie teologicznej prezydenckiego dorady prof. (!) Romana Kuźniara: "Ci wszyscy, którzy za to odpowiadają pójdą do piekła". Tego oczekujemy od eksperta ds. międzynarodowych?
            • oleg3 Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 15:38
              dachs napisał:
              > Teoria nacisku [/i] odejdzie w niebyt, a jej wyznawcy zapomną, że za nią
              > gardłowali.

              > Ja nie zapomnę. Może dam sie przekonać, że się myliłem, ale nie widzę w niej ni
              > czego niestosownego. Przemawia za nią wystarczająco dużo przesłanek.

              Podziwiam ludzi potrafiących sobie wszystko jasno i klarownie wytłumaczyć. Ja niestety tak nie potrafię. Zacytuję red. Janke (Uważam, rze). Linku nie podaję - dostęp płatny

              Cytat
              Polskie państwo nie było w stanie bezpiecznie dowieźć prezydenta kraju do Smoleńska. To jest fakt. Tu-154 spadł z powodu wielu mniejszych i większych zaniechań i błędów. Ale te błędy to nie tylko zbiór przypadków. Z czegoś się wzięły.

              Ten samolot spadł, bo przez 20 lat nie zbudowaliśmy mechanizmów, procedur, nie stworzyliśmy aparatu państwa, armii kompetentnych państwowych urzędników, sprawnych służb, nie wyposażyliśmy Sił Powietrznych. Walkę polityczną doprowadziliśmy do poziomu, na którym ważniejsza od bezpieczeństwa najwyższych urzędników stała się chęć upokorzenia przeciwnika. Doprowadziliśmy do sytuacji, w której politycy, ze strachu przed gniewem ludu, bali się wydać pieniądze na porządne samoloty. Za każdym razem uznawali, że jakoś to będzie. Samoloty rządowe się psuły. Czasem nie mogły wystartować, czasem musiały awaryjnie lądować na pustyni, ale nikt nie podejmował decyzji. Bo jakoś to będzie.
              • dachs Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 17:56

                No, bardzo pięknie. Ja się nawet zgadzam Jankem, że Tusk przez dwadzieścia nie zbudował procedur, bo faktycznie nie zbudował.
                Ale to nie wyklucza możliwości nacisku.
                • oleg3 Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 20:40
                  Możliwości nie wyklucza. Ale od niewykluczenia do jedynej czy głównej przyczyny daleka droga. Bardzo daleka. Ale jakże pociągająca politycznie. Dopiero rok po katastrofie podjęto próbę odpowiedzi na podstawowe pytanie: dlaczego po komendzie odchodzimy samolot dalej spadał. Widocznie wyjaśnienie - bo kaczor kazał - nie wszystkich przekonało.
                  • rycho7 sztuka uwaznego czytania 12.04.11, 21:15
                    oleg3 napisał:

                    > dlaczego po komendzie odchodzimy samolot dalej spadał.

                    Ja pytalem o to niedlugo po katastrofie. A takze odpowiadalem. Automat byl agentem CzeKi i nie mial zamiaru sluchac tego co po polsku gadal pilot. Pilot zas nie widzial potrzeby byc przeszkolonym jak sie porozumiewac z ruskimi agentami. Malpa z brzytwa by go zweryfikowala.
                  • dachs Re: Poczytajmy innego profesora 12.04.11, 21:54
                    oleg3 napisał:

                    > Możliwości nie wyklucza. Ale od niewykluczenia do jedynej czy głównej pr
                    > zyczyny daleka droga. Bardzo daleka. Ale jakże pociągająca politycznie.

                    Daleko mniej pociągająca, niż teoria zamachu, bo dopiera ta otwiera oszałamiające, ba rewolucyjne wręcz perspektywy. smile

                    > Dopiero rok po katastrofie podjęto próbę odpowiedzi na podstawowe pytanie: dlaczego po
                    > komendzie odchodzimy samolot dalej spadał.

                    Nie wiem dlaczego dopiero w rok po katastrofie. Może było to możliwe dopiero po ujawnieniu, ża taka komenda padła. Taka hipoteza tylko. smile

                    > Widocznie wyjaśnienie - bo kaczor kazał - nie wszystkich przekonało.

                    Ależ hipoteza nacisku dotyczy przedziału czasowego sprzed komendy odchodzimy, więc nie stoi z tym faktem z najmniejszej sprzeczności.
                    Dla Ciebie podstawowe pytanie, to: dlaczego po komendzie odchodzimy samolot dalej spadał. .
                    Podstawowe pytanie dla mnie jest : dlaczego samolot w ogóle znalazł się na tej niebezpiecznej wysokości.
                    I tę kwestię wyjaśnia wystarczająco każdy z tych trzech elementów: bardak, brawura, nacisk.
                    Mogą one występować pojedyńczo, w dowolnych zestawach, lub wszystkie naraz.
                    Wystarczająco dużo bytów, by nie trzeba ich było mnożyć.
                    smile
                    • oleg3 Re: Poczytajmy innego profesora 13.04.11, 06:47
                      dachs napisał:
                      > I tę kwestię wyjaśnia wystarczająco każdy z tych trzech elementów: bardak, brawura, nacisk

                      Jeśli wierzyć gen. Petelickiemu przyczynę katastrofy ustalono rano 10-04-2010 w trójkącie Tusk-Arabski-Graś: "Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił"
    • rycho7 romantycy kontra pozytywisci 12.04.11, 09:41
      polski_francuz napisał:

      > Polityka polska potrzebuje kogos o silnych pogladach, ktory ktory pokaze droge na
      > wyjscie z tego podzialu.

      Ogolnie znana jest droga strzalem w poltylice. Popierasz PolFrancuzie JarKacza do czasu gdy ten wysunie szpony. Wtedy bedzie za pozno.

      Wizja polityki narodowych gestów jest doskonalym okresleniem jedynie slusznych romantykow.

      Jest calkiem mozliwe, ze za oba te sposoby myslenia odpowiadaja osobne polkule mozgu. Tym kims o silnych pogladach moze byc neurochirurg dokonujacy lobotomii u sowieckich schizofrenikow bezobjawowych.
      • oleg3 Re: romantycy kontra pozytywisci 12.04.11, 09:47
        rycho7 napisał:

        To nie jest ten podział! Pozytywiście chcieli być Polakami. Codziennej pracy nadawali patriotyczny wymiar. Obecny obóz postępu (tak go roboczo określę ) dąży do pozbycia się polskości w imię modernizacji.
        • rycho7 Re: romantycy kontra pozytywisci 12.04.11, 10:04
          oleg3 napisał:

          > To nie jest ten podział! Pozytywiście chcieli być Polakami. Codziennej pracy na
          > dawali patriotyczny wymiar. Obecny obóz postępu (tak go roboczo określ
          > ę ) dąży do pozbycia się polskości w imię modernizacji.

          Klamiesz i obrazasz.

          Za mnie decydujesz czy "chce" byc Polakiem. Jest prawda, ze nie chce byc takim jak Ty Polakiem.

          Dążenie do pozbycia się cech negatywnych jest samodoskonaleniem.
          • oleg3 Re: romantycy kontra pozytywisci 12.04.11, 10:10
            rycho7 napisał:

            > Klamiesz i obrazasz.
            No tak. wink
            • rycho7 Re: romantycy kontra pozytywisci 12.04.11, 10:29
              oleg3 napisał:

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Klamiesz i obrazasz.
              > No tak.

              Prawda Cie nie wyzwala czy jest za malo po Twojemu prawdziwa?

              Moj powyszy tekst mowi o moich odczuciach, percepcji. Odczucia sa nieprawdziwe, czy dla Ciebie/Was niewygodne?
              • oleg3 Re: romantycy kontra pozytywisci 12.04.11, 10:33
                rycho7 napisał:

                > Moj powyszy tekst mowi o moich odczuciach, percepcji.

                I - przy okazji - kończy dyskusję. Jakoś nie zauważyłem w Twoich postach nadmiernego przywiązania do polskości. A tu taka niespodzianka.

                Co w mojej wypowiedzi było dla Ciebie obraźliwe?
                • hasz0 _______Macie Kule Motki Zapętlonych Węzłów jako IQ 12.04.11, 10:58
                  • hasz0 Re: _______Macie Kule Motki Zapętlonych Węzłów ja 12.04.11, 11:00
                    • hasz0 Stary hasz moze PiSać na berdyczów?...taaaaaaaaak? 12.04.11, 11:05
                      forum.gazeta.pl/forum/w,13,124222073,124223292,_dyskusja_z_wykluczeniami.html?wv.x=2
                • rycho7 Re: romantycy kontra pozytywisci 12.04.11, 11:24
                  oleg3 napisał:

                  > Co w mojej wypowiedzi było dla Ciebie obraźliwe?

                  Prawie cale zycie bylem przekonany, ze to co robie robie dla Polski. Ty wyraznie mnie z tego wykluczyles. Nie jestes osamotniony.

                  Powyzsze "prawie" wynika z tego, ze stracilem zludzenia i ostatnie lata robie dla siebie i nie w Polsce. To "zasluga" takich jak Ty.
                  • hasz0 _____Olu3szek i haszówka to Rysieńka słaba wymówka 12.04.11, 11:31
        • polski_francuz Pozbycie polskosci... 12.04.11, 20:44
          Ciekawie sformulowane.

          Jakie skladniki ma polskosc?

          PF
          • oleg3 Re: Pozbycie polskosci... 12.04.11, 20:50
            polski_francuz napisał:

            > Ciekawie sformulowane.

            > Jakie skladniki ma polskosc?

            Nie piszę książki kucharskiej smile

            Idzie o tożsamość, o poczucie odrębności. O manifestowanie odrębności. To wszystko jest zakazane. Jeszcze nie przez prawo. Na razie przez PC i Gazetę Wyborczą.
            • polski_francuz Re: Pozbycie polskosci... 12.04.11, 20:53
              Widzisz, ja tez to tak odczuwam. Problem jest wtedy, gdy ktos z tego odczucia zaczyna robic roznice, podzialy i polityke.

              Dlatego zapytalem.

              PF
      • hasz0 ________Mitolodzy contra #-REALiści rysieńku7 12.04.11, 09:53
        • hasz0 Re: ________Mitolodzy contra #-REALiści rysieńku7 12.04.11, 09:57
          • hasz0 Re: ________Mitolodzy contra #-REALiści rysieńku7 12.04.11, 10:01
      • polski_francuz Zamordyzm demokratyczny 12.04.11, 11:35
        Jeden z problemow jest problem osobowosci. Jarkacz ja ma a Tusk jej nie ma (albo mniej). Gra jest nierowna, bo najwieksza bzdrura, ktora palnie Kaczor jest amplifikowana a Tuska nie slychac (przynajmniej ja mam takie wrazenia).

        Osobowosc, ktora mi na mysl przychodzi jest M. Rakowski. Ktory prowadzil silna reka tygodnik Polityka ale w kierunku bycia najlepszym tygodnikiem demoludow.

        Ale rozumiem co masz na mysli. I moja odpowiedz jest taka, ze Jarkacz jest destruktywny. Juz taka jego natura. I niewolno nigdzie stawiac na czele duzego organizmu kogos destruktywnego. Bo bedzie szukal slabosci i linii podzialow by w nie walic.

        I teraz te linie sa i bardzo jasne.

        I, jak dla mnie, Polska potrzebuje kogos charyzmatycznego inaczej zanim Kaczynski nie doprowadzi do wojny domowej.

        PF
        • rycho7 oczyszczajaca rola wojny domowej 12.04.11, 11:43
          polski_francuz napisał:

          > Polska potrzebuje ... zanim ... nie doprowadzi do wojny domowej.

          Jaruzelski zrobil wszystko aby nie doprowadzic do wojny domowej. Empiria pokazuje, ze nieslusznie. Sadza go za kierowanie zbrodnicza organizacja pod nazwa panstwo polskie. Tym gorzej dla faktow.

          Dlaczego sadzisz, ze Homo Sapiacy nie wysnuwa wnioskow? Wstrzymales fizyczne "akcja wywoluje reakcje"?
          • polski_francuz Myslisz 12.04.11, 12:00
            ze po wojnie domowej Polacy beda madrzejsi?

            Ja sadze, ze Europa zobaczy, ze Polacy nie potrafia sie sami rzadzic i nas podziela miedzy Niemcy i Czechy.

            I bedzie 2 rozbior Polski. Ktory wejdzie do historii jako Kaczynski rozbior Polski.

            I po rozbiorze znow sie rozwinie literatura i sztuka i bedziemy bardzo zalowac utraconej wolnosci. Beda tez powstania zbrojne przeciwko Europie. Jedno z pierwszych zostanie wywolane przez Marte Kaczynska i Marcina Dobienieckiego. Ktory zyska stopien generala powstancow.

            PF
            • hasz0 ___________HASZowanie PO wszystkich PO kolei______ 12.04.11, 12:34
            • rycho7 Re: Myslisz 12.04.11, 16:41
              polski_francuz napisał:

              > ze po wojnie domowej Polacy beda madrzejsi?

              Jak ich nie bedzie to bez watpienia beda madrzejsi.

              > Ja sadze, ze Europa zobaczy, ze Polacy nie potrafia sie sami rzadzic i nas podz
              > iela miedzy Niemcy i Czechy.

              Ja Czechom bede odradzal, choc to chyba zbedne. Jedynie Slowacy moga byc tak szaleni aby odtworzyc Wielkie Morawy do Laby. Beda mieli spor graniczny o Poznan, zalozony przez rod Poznan-Hunt spod Nitry.

              > Beda tez powstania zbrojne przeciwko Europie.

              W odwecie brukselka bedzie ograniczala doplaty.

              > Ktory zyska stopien generala powstancow.

              Z ksywka Emilia Plater.
    • gini Re: Podzielone spoleczenstwo 12.04.11, 10:08
      £Dobre, bardzo dobre !!!We Francji nie ma zadnych podzialow!!!
      Wszyscy glosuja tylko na jedna partie, kazdy sie z kazdym kocha, biali z czarnymi, muzulmanie z katolikami, sielanka po prostu, chyba sie przeniose, bo u mnie w Belgii niestety, kazdy zre sie z kazdym.
      • hasz0 Gini Moja Kochana!_Byłaś może w Wrocławiu na 12.04.11, 11:29
        pierwszy utwór wycisnął ŁZY Polkom ale i Polakom..

        Prawykonanie...

        Cytatprawykonanie specjalnie skomponowanej przez Zbigniewa Małkowicza do wiersza Kazimierza Józefa Węgrzyna

        zamieszczę pozwolisz?....w osobnym wątku z _________KRESKĄ mazowiecką,,skąd CAŁE ZŁO.
        • wikul Re: Gini Moja Kochana!_Byłaś może w Wrocławiu na 12.04.11, 13:05
          Pawlaczyk to wyjatkowa łajza. Nie chciał mi wysłać ważnego dokumentu. Zamiast pakować sie w polityke powinien zająć się sparawami parafian.
          • hasz0 Re: Gini Moja Kochana!_Byłaś może w Wrocławiu na 12.04.11, 13:21
    • ada08 Zaraz tam społeczeństwo! :-) 12.04.11, 16:06
      polski_francuz napisał:

      > Katastrofa smolenska i proby kreowania Lech Kaczynskiego na bohatera narodowego
      > podzielily spoleczenstwo polskie.

      Ludzi uporczywie przesiadujących przed telewizorami, które nadają wiadomości TV polskiej; ludzi czytających tylko pierwsze strony gazet polskich i tylko pierwsze strony polskich portali internetowych - może podzieliły.

      Pozostałych - nie podzieliły.
      Rzecz w tym, że liczebna przewaga tych pozostałych jest kolosalna.
      I nie ma się czego obawiać z ich strony, bo oni zajmują się czyms innym smile
      a.



      • polski_francuz I tak mam szczescie 12.04.11, 17:30
        ze gramatycznie bylem OK ta raza...

        Pozdro

        PF
    • manny-jestem Niepodzielone spoleczenstwo mielismy w PRLu 12.04.11, 16:38
      Wiem ze to Twoj ideal, ale niestety musisz przejsc do porzadku dziennego nad tym ze nie wszyscy podzielaja ten poglad.
      • polski_francuz Moze nie ideal 12.04.11, 17:20
        ale moja mlodosc.

        Jesli chodzi o ideal to trudno go znalezc, ale pewne jest ze miedzy pozorna jednosci i szczera nienawiscia jednych czlonkow spoleczenstwa do innych, sa jeszcze stany posrednie.

        Czulbym sie nieco lepiej w jakims takim stanie posrednim.

        PF
        • hasz0 _Sądzisz może naiwnie, że nianwidzę piq/Hym/Scana? 12.04.11, 17:38
        • rycho7 moja mlodosc jest moim idealem 12.04.11, 17:41
          polski_francuz napisał:

          > ale moja mlodosc.

          W mlodosci najlepiej smakowal glod.

          W mlodosci nie bylem taki madry i wszystko bylo piekniejsze. Szczegolnie dziewczyny, ktore mialy na mnie ochote.

          W mlodosci nie bylo mi dane przykladowo ogladac filmu o "zolnierzu wykletym" Ogniu, w ktorym stare goralki zlorzeczyly, ze jak dziewczyny sie nie daly zgwalcic to je mordowali. Znaczy sie pluly sobie w brody.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja