Prawda o zamachu smleńskim

13.04.11, 14:33
w końcu została ujawniona. Oto przebieg wydarzeń:

"Tupolew wylądował awaryjnie w błocie, a o 8:39 rozerwał go wybuch bomby próżniowej, która zabiła część pasażerów. Ci, którzy przeżyli zostali zamordowani strzałami z broni palnej. Wszystko zarejestrowały amerykańskie satelity. Takie szokujące tezy przedstawia książka "Zamach w Smoleńsku. Niepublikowane dowody zbrodni" Leszka Szymowskiego, która była kolportowana podczas uroczystości rocznicowych na Krakowskim Przedmieściu. Cieszyła się tam dużym wzięciem."

wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Tu-154-wyladowal-rozerwala-go-bomba-szokujaca-ksiazka,wid,13316570,komentarz.html

No to ja już w końcu nie wiem. Był wrak przenoszony, czy go nie ruszali? Prwali pasażerów czy zamordowali? Używana białego sterowca czy nie?

S.
    • oleg3 Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 14:38
      uprawdopodabnia hipotezę - w którą jak przypuszczam wierzysz - , że katastrofę spowodował pijany gen. Błasik na rozkaz prezydenta Kaczyńskiego.
      • snajper55 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 14:53
        oleg3 napisał:

        > uprawdopodabnia hipotezę - w którą jak przypuszczam wierzysz - , że katastrofę
        > spowodował pijany gen. Błasik na rozkaz prezydenta Kaczyńskiego.

        Za katastrofę są według mnie przede wszystkim odpowiedzialni poddani presji piloci, usiłujący wbrew podstawowym regułom w takich warunkach wylądować.

        A kupowanie tej książki pokazuje jedynie stan psychiczny ludzi ją kupujących. Oni uwierzą we wszystko co będzie zgodne z ich wyobrażeniami na temat katastrofy i odrzucą wszystko, co będzie z nimi niezgodne. W skrócie i niezbyt dokładnie można ich określić dwoma słowami - bezmyślni fanatycy.

        S.
        • oleg3 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 15:00
          snajper55 napisał:

          > Za katastrofę są według mnie przede wszystkim odpowiedzialni poddani presji
          > piloci, usiłujący wbrew podstawowym regułom w takich warunkach wylądować.

          Taką przyczynę podała rano 10-04-2010 komisja Tusk-Arabski-Grać. Werdykt wysłano SMS-em.
          Powiedz mi jednak kto naciskał na pilotów MAKA, który wylądował przed katastrofą tutki. Telepatię na razie wykluczamy.


          • snajper55 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 19:03
            oleg3 napisał:

            > Taką przyczynę podała rano 10-04-2010 komisja Tusk-Arabski-Grać. Werdykt wysłan
            > o SMS-em.

            Dla każdego, kto widział warunki panujące na lotnisku wina pilotów była najbardziej narzucającą się przyczyną. Jeśli w czasie gołoledzi widzisz jadący 150km/h samochód, który się za chwilę rozbija to jaka przyczyna kraksy przyjdzie ci do głowy? Mnie nadmierna prędkość a nie zastrzelenie kierowcy przez snajpera.

            > Powiedz mi jednak kto naciskał na pilotów MAKA, który wylądował przed katastrof
            > ą tutki. Telepatię na razie wykluczamy.

            Oni lądowali dużo wcześniej i mieli inne warunki pogodowe. Poza tym co ma jedno do drugiego? Ja piszę o pilotach Tu 154, którzy mieli świadomość afery rozpętanej przez PiS po locie do Gruzji.

            S.
            • oleg3 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 20:04
              snajper55 napisał:

              > Oni lądowali dużo wcześniej i mieli inne warunki pogodowe.
              Złamali procedury. Tak ustaliła jakaś komisja. Podobno będzie sąd.


              > Poza tym co ma jedno do drugiego? Ja piszę o pilotach Tu 154, którzy mieli świadomość
              > afery rozpętanej przez PiS po locie do Gruzji.

              Błogosławiona ślepota. Widzisz analogie pomiędzy zdarzeniami odległymi o lata czy miesiące, a nie widzisz pomiędzy odległymi o minuty.
              • snajper55 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 21:08
                oleg3 napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Oni lądowali dużo wcześniej i mieli inne warunki pogodowe.

                > Złamali procedury. Tak ustaliła jakaś komisja. Podobno będzie sąd.

                Zgadza się. Zobaczymy co z tym sądem będzie.

                > > Poza tym co ma jedno do drugiego? Ja piszę o pilotach Tu 154, którzy mie
                > li świadomość
                > > afery rozpętanej przez PiS po locie do Gruzji.
                >
                > Błogosławiona ślepota. Widzisz analogie pomiędzy zdarzeniami odległymi o lata c
                > zy miesiące, a nie widzisz pomiędzy odległymi o minuty.

                Twierdzisz, że piloci Tu 154 nie byli pod presją wynikającą między innymi z afery gruzińskiej? Ja uważam, że byli. W odróżnieniu od pilotów JAKa.

                S.
                • oleg3 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 14.04.11, 07:48
                  snajper55 napisał:

                  > Twierdzisz, że piloci Tu 154 nie byli pod presją wynikającą między innymi z afery
                  > gruzińskiej? Ja uważam, że byli. W odróżnieniu od pilotów JAKa.

                  Presja nie wyjaśnia złamania procedur. Skoro piloci JAKa nie byli pod presją, a procedury złamali. To tak oczywiste, że aż banalne. Tylko, że takie rozumowanie - jedyne logicznie poprawne - przenosi polityczną odpowiedzialność za katastrofę z Pałacu na Kancelarię.
            • oleg3 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 20:23
              snajper55 napisał:

              > Oni lądowali dużo wcześniej i mieli inne warunki pogodowe. Poza tym co ma jedno
              > do drugiego?

              Uzupełnij swoją wiedzę. Załoga tutki naruszyła regulamin (procedury) schodząc poniżej minimalnego pułapu. To jej przynajmniej zarzucają niektórzy eksperci i amatorzy (w tym Snajper). A co zrobiła załoga JAKA?

              Cytat
              Do prokuratury wojskowej wpłynęło w piątek zawiadomienie dowódcy Sił Powietrznych gen. Lecha Majewskiego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez załogę Jaka-40 przy lądowaniu w Smoleńsku. Rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej prok. Zbigniew Rzepa powiedział, że w uzasadnieniu zawiadamiający wskazał, iż w toku badania lądowania samolotu Jak-40 na lotnisku "Siewiernyj" w Smoleńsku ustalono, iż załoga wykonała lądowanie w warunkach atmosferycznych poniżej minimalnych, do których była wyszkolona, czym mogła naruszyć przepisy wykonywania lotów.
              Tekst linka


              Po przypomnieniu faktów ponawiam pytanie: kto naciskał na załogę JAKA?
              • snajper55 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 21:10
                oleg3 napisał:

                > Uzupełnij swoją wiedzę. Załoga tutki naruszyła regulamin (procedury) schodząc p
                > oniżej minimalnego pułapu. To jej przynajmniej zarzucają niektórzy eksperci i a
                > matorzy (w tym Snajper). A co zrobiła załoga JAKA?

                To samo.

                > Po przypomnieniu faktów ponawiam pytanie: kto naciskał na załogę JAKA?

                Nikt. No i co z tego? Czy to znaczy, że piloci Tu 154 nie czuli presji wywołanej między innymi aferą gruzińską?

                S.
                • gini Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 21:16
                  snajper55 napisał:

                  > oleg3 napisał:
                  >
                  > > Uzupełnij swoją wiedzę. Załoga tutki naruszyła regulamin (procedury) scho
                  > dząc p
                  > > oniżej minimalnego pułapu. To jej przynajmniej zarzucają niektórzy eksper
                  > ci i a
                  > > matorzy (w tym Snajper). A co zrobiła załoga JAKA?
                  >
                  > To samo.
                  >
                  > > Po przypomnieniu faktów ponawiam pytanie: kto naciskał na załogę JAKA?
                  >
                  > Nikt. No i co z tego? Czy to znaczy, że piloci Tu 154 nie czuli presji wywołan
                  > ej między innymi aferą gruzińską?
                  >
                  > S.

                  Widac piloci ila ,ktorzy podchodzili dwukrotnie czuli presje wywolana afera gruzinska, tak tak.

                  Snajpkr wie co czuli piloci tutki ot .snajpek jasnowidz ...
                  • snajper55 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 21:18
                    gini napisała:

                    > Widac piloci ila ,ktorzy podchodzili dwukrotnie czuli presje wywolana afera gru
                    > zinska, tak tak.
                    >
                    > Snajpkr wie co czuli piloci tutki ot .snajpek jasnowidz ...

                    Ja nie piszę co czuli piloci Iła. Ja piszę co czuli według mnie piloci Tu 154. Uważasz, że nie pamiętali o aferze gruzińskiej? Nie obawiali się tego samego, jeśli nie wylądują?

                    S.
                    • gini Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 21:39
                      snajper55 napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Widac piloci ila ,ktorzy podchodzili dwukrotnie czuli presje wywolana afe
                      > ra gru
                      > > zinska, tak tak.
                      > >
                      > > Snajpkr wie co czuli piloci tutki ot .snajpek jasnowidz ...
                      >
                      > Ja nie piszę co czuli piloci Iła. Ja piszę co czuli według mnie piloci Tu 154.
                      > Uważasz, że nie pamiętali o aferze gruzińskiej? Nie obawiali się tego samego, j
                      > eśli nie wylądują?
                      >
                      > S.

                      A czego sie mieli obawiac?Orderow od Klicha, daj spokoj, nie ma zadnych dowodow na naciski, to sie czepnales jak pijany plota, tego,ze "piloci cos czuli" , robili probne podejsscie jak robil to ruski il przed nimi, tak ciezko to zrozumiec?
                      • snajper55 Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 23:35
                        gini napisała:

                        > A czego sie mieli obawiac?

                        Oskarżeń o tchórzostwo, niesubordynację, odmowę wykonania rozkazów. Z takimi oskarżeniami spotkał się pilot, który nie chciał złamać planu lotów zgodnie z widzi mi się Kaczyńskiego. Z jakimi oskarżeniami mógł spotkać się pilot, który złamałby plan lotu i spowodował duże spóźnienie Prezydenta? Co najmniej zdrady stanu, zaprzaństwa, pracy na rzecz obcych rządów.

                        S.
                    • wikul Re: Pojawienie się takiej ksiązki 13.04.11, 22:34
                      snajper55 napisał:

                      > Ja nie piszę co czuli piloci Iła. Ja piszę co czuli według mnie piloci Tu 154.
                      > Uważasz, że nie pamiętali o aferze gruzińskiej? Nie obawiali się tego samego, j
                      > eśli nie wylądują?
                      > S.


                      Podziwiam Cię, to mniej więcej jak mówienie do ściany, nawet gorzej bo sciana dyskretnie milczy.

                      --

                      Ale wierzę w Ciebie Tete...że nigdy nie dałaś na TRZEŹWO
                      d..y tak jak twoja reprezentacja partyjna na szczytach wadzy
                      Dżentelmen hasz0
        • pan.scan A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 15:01
          Zdaniem eksperta po wczorajszym eksperymencie z tupolewem nie będzie rewolucyjnych wniosków. - Pewnie niektórzy spodziewają się, że ten eksperyment może wpłynąć na to, co wiemy o wypadku. Może spodziewają się nawet zakwestionowania raportu MAK. Ale nie ma takiej rzeczy w tym eksperymencie, która mogłaby podważyć raport MAK. Można się w szczegółach nie zgadzać się z raportem, natomiast zasadnicza konkluzja jest taka, że złamano przepisy. Pilotowano niezgodnie z procedurami - podkreśla redaktor "Przeglądu Lotniczego".

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9426608,_Eksperyment_z_drugim_tupolewem_nie_podwazy_raportu.html
          • oleg3 Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 15:10
            Każdy znajdzie co mu pasuje. Ja akurat znalazłem coś takiego (wytłuszczenia moje). Jak to można pogodzić z teorią nacisku?

            Jednak Setlak przyznaje też, że sprawa nie jest ostatecznie zamknięta. - W raporcie MAK poza konkluzją o złamaniu przepisów mamy interpretację intencji załogi. Napisano, że załoga chciała wylądować, cokolwiek by się działo. To jest trochę zbyt daleko idąca konkluzja, choć niewykluczone, że tak właśnie było. Ale możliwy jest inny scenariusz. Dowódca załogi praktycznie wszystkie czynności wykonywał sam, łącznie z prowadzeniem korespondencji, którą powinien prowadzić nawigator. Ale ten nie znał języka rosyjskiego. Pod takim obciążeniem, przy takim nawale pracy, on nie był w stanie praktycznie niczego zrobić, tak jak trzeba. Być może załoga wykonując próbne podejście wcale nie miała intencji lądować, ale się pogubiła - rozważa ekspert.
            • pan.scan Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 15:17
              Słusznie, to jest bardzo prawdopodobne i wcale by nie dziwiło. Tak to jest, kiedy oszczędza się na liderze i wysyła w rejs żółtodzioba nawigatora z 40 godzinnym nalotem. Swoją drogą zastanawiające jest, że nie wysłano płk. Stroińskiego ze swoją ekipą.
              Stroiński zapewne dostatecznie wypoczął od 7.4 a jestem przekonany, że jako starszy i doświadczony pilot okazałby więcej zdecydowania niż "wiecznie drugi" Protasiuk.
              • oleg3 Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 16:04
                Przeczytałem niedawno (ostatni nr Uważam, rze) , że załoga była z łapanki zorganizowanej 9-go.
                • a000000 Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 16:33
                  oleg3 napisał:

                  > Przeczytałem niedawno (ostatni nr Uważam, rze) , że załoga była z łapanki zorga
                  > nizowanej 9-go.

                  gdy leci prezydent USA (KAŻDY, niezależnie od opcji) - załoga jest kompletowana kilka miesięcy wcześniej aby do czasu lotu miała czas na trenowanie szczegółów.
                  No ale kartofel to na drzwiach stodoły powinien umieć latać... a nie zawracać osobistościom głowy swoimi nędznymi fanaberiami. Żyrandol czyścić, bo jeszcze jakieś panisko go ustrzeli i wypatroszy...

                  Ech, w jakim kraju przyszło nam żyć!
                  • matelot Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 16:56
                    To był kraj prezydenta Kaczyńskiego. Wyobrażam sobie: kapitanie Kowalski, jutro lecicie z prezydentem do Kołomyi. - Panie generale, nie mogę, żona ma rodzić, proszę poszukać kogoś innego. Z innym to samo, z jeszcze innym to samo zatem łapanka i straszenie - Jak nie polecicie to z awansem możecie się pożegnać. Cóż robić, ostatecznie ekipę zmontowano. Nie był ten prezydent kimś za kim chłopcy w mundurach w ogień by poszli. Pyszałkowaty, nieskromny, wietrzący na każdym kroku zmowę i straszący: ja wam pokażę...

                    Tak to sobie wyobraziłem. A kraj jest jaki jest. Mógłby być gorszy, gdyby bliźniak znów wywalczył sobie władze. Na szczęście Natura pomieszała mu rozum więc szanse jego oceniam jako mierne. Ale krwi Polakom jeszcze napsuje. Jeszcze sporo grosza pójdzie na sprzątanie po jego wyskokach, jakby nie było innych potrzeb.
                    • oleg3 Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 18:13
                      Gratuluję matelocie. Stworzyłeś arcydzieło forumowego pijaru. Niedościgły wzorzec zaangażowanej prozy.
                      • matelot Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 21:19
                        Nic to, Olegu. Tak to widzę.smile
                  • oleg3 Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 18:20
                    Na wszelki wypadek zacytuję odpowiedni fragment

                    Cytat
                    - Pytania rodzi sam fakt skompletowania załogi na 10 kwietnia dopiero dzień przed lotem. W przypadku wizyty premiera piloci byli dobrani dużo wcześniej. Przed uroczystościami prezydenckimi w pułku była de facto łapanka. To ogromne zaniedbanie – podkreśla inny pełnomocnik kilku rodzin mec. Bartosz Kownacki.

                    uwazamrze.pl/2011/02/kto-to-wszystko-tak-zaniedbal/
                    • pan.scan Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 18:25
                      Ale podobno w tej pierwszej ekipie sprzed 9 ktoś z załogi zachorował, warto sprawdzić. Łapanka mogła być, bo pułk jest bez kadry, tam pilot zarabia 4 razy mniej niż miałby w Locie.
                • pan.scan Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 16:42
                  Co tylko dowodzi, że od początku do tragicznego końca nie przestrzegano zasad, instrukcji i procedur.

                  "Katastrofa według instrukcji" jak przewrotnie pisała kiedyś Rzepa.
                  • perla kto nie przesterzał? 13.04.11, 16:49
                    tych zasad itp?
                    Coraz bardziej widać, że to rząd nie przestrzegał niczego ani przed ani po katastrofie.
                    No oczywiście, rząd odniósł spektakularny sukces w polityce zagranicznej, Putin poklepał Tuska po plecach nad wrakiem polskiego samolotu właśnie.
            • gini Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 15:18
              oleg3 napisał:

              > Każdy znajdzie co mu pasuje. Ja akurat znalazłem coś takiego (wytłuszczenia moj
              > e). Jak to można pogodzić z teorią nacisku?
              >
              > Jednak Setlak przyznaje też, że sprawa nie jest ostatecznie zamknięta. - W rapo
              > rcie MAK poza konkluzją o złamaniu przepisów mamy interpretację intencji załogi
              > . Napisano, że załoga chciała wylądować, cokolwiek by się działo. To jest troch
              > ę zbyt daleko idąca konkluzja, choć niewykluczone, że tak właśnie było. Ale moż
              > liwy jest inny scenariusz. Dowódca załogi praktycznie wszystkie czynności wykon
              > ywał sam, łącznie z prowadzeniem korespondencji, którą powinien prowadzić nawig
              > ator. Ale ten nie znał języka rosyjskiego. Pod takim obciążeniem, przy takim na
              > wale pracy, on nie był w stanie praktycznie niczego zrobić, tak jak trzeba.
              > Być może załoga wykonując próbne podejście wcale nie miała intencji lądować

              > , ale się pogubiła - rozważa ekspert.

              Normalne, ze nie mieli zamiaru ladowac skoro padla komenda odchodzimy.
              Jak sie moze pilot pogubic przy jednym manewrze odejscia .
              Te merdojady gadaja takie bzdury, ze sie w glowie nie miesci.
              • snajper55 Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 19:10
                gini napisała:

                > Normalne, ze nie mieli zamiaru ladowac skoro padla komenda odchodzimy.

                Odkąd to drugi pilot wydaje komendy a nie dowódca? A może to stewardesa komendę odchodzimy wydała? A może to było pytanie pilota "Odchodzimy?"

                S.
                • gini Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 20:06
                  snajper55 napisał:

                  > gini napisała:
                  >
                  > > Normalne, ze nie mieli zamiaru ladowac skoro padla komenda odchodzimy.
                  >
                  > Odkąd to drugi pilot wydaje komendy a nie dowódca? A może to stewardesa komendę
                  > odchodzimy wydała? A może to było pytanie pilota "Odchodzimy?"
                  >
                  > S.

                  Snajpek, ty czytasz tylko ruskie stenogramy.Polski IES z Krakowa odczytal, ze Protasiuk dal pierwsza komende II pilot powtorzyl tylko.
                  • snajper55 Re: A propos - pierwsze komentarze po oblocie 13.04.11, 21:14
                    gini napisała:

                    > Snajpek, ty czytasz tylko ruskie stenogramy.Polski IES z Krakowa odczytal, ze P
                    > rotasiuk dal pierwsza komende II pilot powtorzyl tylko.

                    Nie ruskie protokoły, tylko polskie artykuły. Ale faktycznie, masz rację.

                    S.
          • gini Raport Millera i wnioski prokuratury a to dobre 13.04.11, 15:14
            Oryginaly czarnych skrzynek w Moskwie, wrak w Smolensku, przerdzewialy , zdewastowany, brak dokumentow, chyba sobie Milleru z prokuratura z fusow od kawy wroza.
            Milleru pisze raport juz konczy prawie, ale jest lista 20 stron pytan na ktore Rosjanie nie odpowiedzieli, wiec ciekawe jak rzetelny bedzie ten raport.
            Nie wspomne o 150 stronach uwag do makowego raportu, do ktorych sie ruskie w ogole nie ustosunkowali.
            Ale biedne lemingi czekaja .
            • snajper55 Re: Raport Millera i wnioski prokuratury a to dob 13.04.11, 19:11
              gini napisała:

              > Ale biedne lemingi czekaja .

              Ty nie musisz czekać. Ty od dawna wiesz, że to był zamach. I nic cię nie przekona, że było inaczej.

              S.
              • gini Re: Raport Millera i wnioski prokuratury a to dob 13.04.11, 20:07
                snajper55 napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > Ale biedne lemingi czekaja .
                >
                > Ty nie musisz czekać. Ty od dawna wiesz, że to był zamach. I nic cię nie przeko
                > na, że było inaczej.
                >
                > S.

                Nic z tego, nie wiem czy to byl zamach, bo i skad moge wiedziec?Prokuratura tez nie wie bo dowody sa w Moskwie .
                • snajper55 Re: Raport Millera i wnioski prokuratury a to dob 13.04.11, 21:16
                  gini napisała:

                  > Nic z tego, nie wiem czy to byl zamach, bo i skad moge wiedziec?Prokuratura tez
                  > nie wie bo dowody sa w Moskwie .

                  "Biegli Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii nie stwierdzili obecności w miejscu katastrofy materiałów wybuchowych, toksycznych i radioaktywnych ani ponadnormatywnego promieniowania. Zaś Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych uznał, że paliwo tupolewa było prawidłowe. Instytutu Geologii PAN zapewnił, że mgła w Smoleńsku była naturalna, a dźwięki z filmu z miejsca katastrofy nie były wystrzałami, jednak nie ustalono czym były."

                  S.
                  • gini Re: Raport Millera i wnioski prokuratury a to dob 13.04.11, 21:36
                    snajper55 napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Nic z tego, nie wiem czy to byl zamach, bo i skad moge wiedziec?Prokuratu
                    > ra tez
                    > > nie wie bo dowody sa w Moskwie .
                    >
                    > "Biegli Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii nie stwierdzili obecności w m
                    > iejscu katastrofy materiałów wybuchowych, toksycznych i radioaktywnych ani pona
                    > dnormatywnego promieniowania. Zaś Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych uznał, ż
                    > e paliwo tupolewa było prawidłowe. Instytutu Geologii PAN zapewnił, że mgła w S
                    > moleńsku była naturalna, a dźwięki z filmu z miejsca katastrofy nie były wystrz
                    > ałami, jednak nie ustalono czym były."
                    >
                    > S.

                    Tak snajpek wszystko ok, tylko dlaczego nie ma wciaz zdjec z miejsca katastrofy probek gruntu, protokolow sekcji zwlok, i innych takich.

                    Nie ma dowodów, nie ma zamachu
                    Poprosiłem rzecznika Naczelnej Prokuratury Wojskowej, płk Zbigniewa Rzepę, o uściślenie, czy prokuratorzy wykluczają zamach w Smoleńsku, bowiem tak można było zrozumieć przekaz mediów po konferencji śledczych 1 kwietnia. Okazuje się, że ogłoszenie "zamrożenia" tego wątku było niepotrzebne.
                    Według rzecznika prokuratury wojskowej, śledczy polscy nie dysponują jakimikolwiek dowodami wskazującymi na zamach, bowiem te znajdują się - jeśli są - w Moskwie. "Na przedmiotowej konferencji w żadnej mierze nie stwierdzono, że prokuratura wyklucza wątek zamachu, tylko że dotychczasowe efekty śledztwa wykluczają wątek zamachu. Powiedziano również, że w przypadku pojawienia się jakichkolwiek dowodów uprawdopodobniających tę wersję śledczą będą one w sposób precyzyjny i skrupulatny weryfikowane przez prokuraturę" - stwierdza płk Rzepa.
      • t_ete coz 13.04.11, 15:01
        autorzy wraz z wydawcami na rzesach staneli by zdazyc przed 10 kwietnia ;
        w koncu to kasa wink

        wole poczekac na raport zespolu Millera i wnioski prokuratury

        tete
Inne wątki na temat:
Pełna wersja