Agresywny "homoseksualizm walczący"

06.05.04, 18:23
Każdy ma prawo do swoich dewiacji w zaciszu prywatnosci. Homoseksualisci mają prawo wymagać, by nikt do nich sie nie czepiał z powodu ich tendencji seksualnych.

Ale jeżeli ktoś chce innym swoje "style życia" narzucać, albo agresywnie domaga sie uznania swoich dewiacji za normalność, to jest zagrożeniem dla spokoju i bezpieczenstwa publicznego.

Dlatego "homoseksualizm walczący", który organizuje parady i demonstracje nie powinien być tolerowany.

Dlatego Kraków może być uznany za miasto normalne.
    • Gość: buba Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.04, 18:31
      dewiacja jest chodzenia w procesjach koscielnych, za posazkiem lub kawalkiem
      szmaty i myslec ze jest sie w pozadku.
      • eyemakk problem w tym, chlopcze z Wroclawia.... 06.05.04, 18:39
        Ze calkowita pewnosc, czy to dewiacja, czy sluszna droga, zyskasz dopiero po
        smierci.

        Dlatego wlasnie we wszelkich sądach nt religii nalezy zachowac umiar. tak na
        wszelki wypadek.

        Osobiscie uwazam ze obnoszenie sie z religijnoscia, podobnie jak z
        homoseksualizmem, jest po prostu ośmieszaniem samego siebie. Obie te sprawy są
        raczej intymne, i tak powinno pozostac.
        • Gość: Lidka TO PRZEDE WSZYSTKIM SWIETNA ZABAWA !!! IP: *.cybernet.ch 06.05.04, 20:04
          TO PRZEDE WSZYSTKIM SWIETNA ZABAWA !!!

          kwestia gustu

          de gustibus non dipsutandum est
    • komitet_obrony_wiekszosci Krakow jest najnormalniejszym miastem na swiecie! 06.05.04, 20:20
      Dziwe sie innym, co prawda demonstrowac kazdy moze - wazne, zeby nic z tego nie
      wyszlo (bo przeciez i tak nie wyjdzie)
      Mozna tylko obawiac sie pytan 12-letnich chlopcow w okresie dojrzewania - co
      tych panow tak naprawde wyroznia.
      A wyroznia tylko czynnosc fizjologiczna. Nazajutrz demonstracja biegunkowcow!
      • Gość: Lidka Jestescie nudnymi frustratami IP: *.cybernet.ch 06.05.04, 20:29
        Nie robi to wrazenia...
    • bimi Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" 06.05.04, 20:30
      Rózne mniejszości organizują demonstracje aby pokazać się mediach. I żeby inni
      mogli zobaczyć, że to wcale nie są np. zboczone zwierzęta.
      Nie ma w tym żadnej walki, poza walką o prawdę.
      A demonstracja zawsze jest lepsza niż jej brak.
      • Gość: poszol-spac smierc skurwesynom -pedalom. IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 07.05.04, 04:17
        ty kurwa smieciu zasrany-niech cie wyjebia pedaly lub konie
        ty szmato jedna.
        • Gość: NIE Re: smierc skurwesynom -pedalom. IP: *.crowley.pl 07.05.04, 07:22
          Do łopaty chamie,prostaku,prymitywie nie komputera.
      • watto Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" 08.05.04, 17:48

        Ja wiem, że "to wcale nie są np. zboczone zwierzęta".
        Ale wcale nie chcę widzieć Gay Pride Parade w Krakowie (w Nowym Jorku może być, albo Warszawie). Kraków to wyjątkowe miasto i takie parady w tym miescie to prowokacja.
        Zresztą sama już nazwa "Kampania Przeciwko Homofobii" mówi wszystko.
        Kampania, to kampania. To walka, wręcz wojna.

        Homoseksualisci, sami żądając tolerancji dla siebie, powinni wykazać sie tolerancją dla tych, którzy homoseksualizmu nie lubią. I nie rzucać im sie na chama w oczy.
        Jeżeli homoseksualista ma prawo do homoseksualizmu (dewiacji) to inny człowiek ma prawo do homofobii.
        A jeżeli ktoś ma homofobie, to na siłę go nie lecz, bo ktoś będzie chciał wyleczyć ciebie z homoseksualizmu.
        Jeżeli ktoś ci pozwala na homoseksualizm, to wykaż sie tolerancją i pozwól innym na bierną homofobie. Mają do tego prawo.
        • Gość: sisi Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 17:55
          bredzisz watto... kazesz tolerowac nietolerancję - to sie nie trzyma kupy...
          przemysl to co napisales.....
          • watto Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" 08.05.04, 18:05
            Gość portalu: sisi napisał(a):

            > bredzisz watto... kazesz tolerowac nietolerancję - to sie nie trzyma kupy...
            > przemysl to co napisales.....

            To ty przemysl, bo nie rozumiesz logiki ani definicji tolerancji.
            Tolerujesz to, z czym sie nie zgadzasz, a nawet masz wobec tego fobie.
            Jeżeli ktos nie zwalcza cie czynnie za homoseksualizm, to znaczy, że cie toleruje.
            Jeżeli cie już popiera i zacznie uważać homoseksualizm za normalnosc, to nie musi już tolerować, bo wtedy już sie z tobą zgadza.

            Jeżeli wymagasz tolerancji dla dewiacji, to miej tolerancję dla fobii.
            • Gość: sisi Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:16
              No to moje pytanie brzmi: po co ten watek podjales?
              To jest bledne kolo - ujawniajac swoj brak akceptacji dla czynnie walczacych o
              tolerancje homoseksualistow i nakazujac im tolerancje dla nietolerancyjnych(
              czyli rozumiem ze dla ciebie rowniez), dlaczego nie nakazujesz sam sobie
              tolerowac ich walke? nie mozesz tylko jednej strony obarczac tym wymogiem...
              • watto Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" 08.05.04, 18:46
                Gość portalu: sisi napisał(a):

                > No to moje pytanie brzmi: po co ten watek podjales?
                > To jest bledne kolo - ujawniajac swoj brak akceptacji dla czynnie walczacych
                > tolerancje homoseksualistow i nakazujac im tolerancje dla nietolerancyjnych(
                > czyli rozumiem ze dla ciebie rowniez), dlaczego nie nakazujesz sam sobie
                > tolerowac ich walke? nie mozesz tylko jednej strony obarczac tym wymogiem...

                Ty w ogóle nic nie rozumiesz. Ja nie toleruję własnie walki.
                Niech homoseksualisci sobie żyją w spokoju. Nikt ich nie represjonuje za swoje tendencje seksualne. I to jest tolerancja.
                A nie można tolerować agresywnego wojującego homoseksualizmu, który próbuje wymusić na innych uznanie sie za normalny i domaga sie przywilejów.


                A tolerancja na jakies poglądy i zachowanie implikuje niezgadzanie sie z nimi, a pozwalanie na ich zaistnienie.
                Gdy sie z nimi zgadzasz, to już nie trzeba tolerancji(!!!). Tolerujesz zawsze tylko to, z czym sie nie zgadzasz!


                Jeszcze raz przeczytaj:

                Homoseksualisci, sami żądając tolerancji dla siebie, powinni wykazać sie tolerancją dla tych, którzy homoseksualizmu nie lubią. I nie rzucać im sie na chama w oczy.
                Jeżeli homoseksualista ma prawo do homoseksualizmu (dewiacji) to inny człowiek ma prawo do homofobii.
                A jeżeli ktoś ma homofobie, to na siłę go nie lecz, bo ktoś będzie chciał wyleczyć ciebie z homoseksualizmu.
                Jeżeli ktoś ci pozwala na homoseksualizm, to wykaż sie tolerancją i pozwól innym na bierną homofobie. Mają do tego prawo.



    • lisekrudy Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" 08.05.04, 18:23
      watto napisał:

      ....


      Przypomnij mi, po ktorej stronie byla agresja w Krakowie?
      • abstrakt2003 Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" 08.05.04, 18:34
        Z watto się nie rozmawia
      • watto Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" 08.05.04, 18:39

        > Przypomnij mi, po ktorej stronie byla agresja w Krakowie?

        No to przypomnij sobie kto tę agresję sprowokował.
        Kto wystąpił z "Kampanią Przeciwko Homofobii"?

        Jak robisz kampanie, to spodziewaj kontrataku.
        • Gość: sisi Re: Agresywny "homoseksualizm walczący" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:43
          ponawiam: ...bredzisz watto....
          • Gość: lancet PEDALSKI walczyk.. IP: *.telia.com 09.05.04, 09:07
            Gość portalu: sisi napisał(a):

            > ponawiam: ...bredzisz watto....
            --------------------------

            Czy aby tak do konca i napewno bredzi?? ("sisi" - to nick osobnika ktory ma
            genitalia, a uwaza sie za dziewczynke?)

            On ("watto") mowi o elementarnych i podstawowych sprawach.. - Jako ze ono -
            czyli "sisi" - wykazuje wyrazne trudnosci w rozumieniu( w rozumowaniu tez..),
            posluzmy sie przykladami dostosowanymi do mozliwosci
            percepcyjnych "sisiaczka"(ki)..

            Mieszka sobie ono - czyli "sisi" - w swoim domku.. Ma wybieg.. czyli podworko..
            Przechodzi ktos obok i widzac owo "sisi", mowi uprzejmie "Dziendobry"..
            - Czy wymaga to zachowanie (i potrzebuje) TOLERANCJI??
            Przyklad drugi.. - "sisi" wybiera sie pierwszy raz w zyciu w podroz.. do
            Wachacka.. I ciagnac dwie wielkie walizy, stara sie wpelznac do wagonu.. Ktos
            przypadkowy, bez mrugniecia oka pomaga owe walizy "wtarabanic" do wagonu("sisi"
            samo sie wczolgalo).. - Czy takie zachowanie (i postawa) potrzebuje
            TOLERANCJI??
            - Jesli nie.. to DLACZEGO???

            - Znowu ten domek i "sisi" na wybiegu.. Tym razem zatrzymuje ktos kolo
            plotu "sisi", rozpina rozporek, i... - mowiac jezykiem literackim -
            najzwyczajniej w swiecie.. "odlewa sie" publicznie..
            - Czy takie zachowanie i postawa.. potrzebuje TOLERANCJI??

            Taki przyklad, pedal bez trudu odwroci na swoja korzysc.. Wobec tego, zostawmy
            mniej swobody interpretacyjnej i mozliwosci manipulacyjnych..

            - Idzie "sisi" parkiem.. Widzi jak dwoch.. nie nie.. nie dwoch
            "ko...pulujacych" pedalow - a po co dwoch.. widzi "sisi" jak facet kijem ubija
            sliczna wiewioreczke.. Konajace zwierzatko krzyczy przerazliwie..
            - sisi" odwraca sie i odchodzi..
            - Czy "sisi" jest TOLERANCYJNE i czy jego postepowanie nazywa sie TOLERANCJA
            czy tez nie? - Jesli tak.. to DLACZEGO?? - Czy takie postepowania i zachowania
            wymagaja i potrzebuja TOLERANCJI???

            - Jesli "sisi" ma sasiada, ktory przez pol nocy ma odkrecony na caly regulator
            odtwarzacz CD - az sie sciany trzesa - z czyms, co podobno ma byc "muzyka".. -
            To czy wstrzymanie sie od jakiekolwiek reakcji, nie jest aby TOLERANCJA takich
            zachowan, i czy takie zachowania, nie wymagaja aby TOLERANCJI?? - Jesli nie
            wymagaja, to dlaczego?
            - Ale "sisi" jest tak zawansowane logicznie iz bez trudu wytlumaczy dlaczego
            kazdy moze i ma prawo byc takim jakim jest(w tym przypadku "kochajacym muzyke",
            tyle zer "inaczej)i w jaki sposob tej muzyki slucha.. - Oczywiscie "sisi"
            laskawie wytlumaczy tumanom iz zwalczanie, odrzucanie czy nieprzychylne postawy
            lub reakcje, to czystej wody NIETOLERANCJA, HOMOFOBIA(hee?? - a dlaczego??) czy
            tez KSENOFOBIA.. A wszyscy maja OBOWIAZEK!! lubic.. kochac i uwielbiac
            takiego "kochajacego (muzyke) inaczej".. OBOWIAZEK!! - Tak czy inaczej, Jarugi-
            Nowackie wprowadza zapis w Konstytucji i w prawie karnym o OBOWIAZKU lubienia i
            kochania "kochajacych(muzyke oczywiscie) inaczej" - POD GROZBA KARY!! moze
            nawet i wiezienia.. A co! - jak kochac.. to kochac! - na calego!
            A jak juz ow "kochajacy inaczej muzyke", zechce by go zauwazono i zrozumiano ze
            jest taki sam jak inni i ze ma takie same prawa, albo nawet wiecej praw - bo
            jest "kochajacy muzyke inaczej"!! - to wszyscy beda sie nim zachwycac, klaskac
            i brac udzial w marszach i pochodach, na ktorych bedzie on niosl transparent -
            "To ja" - "kochajacy muzyke inaczej"!.. "Koniec nietolerancji dla kochajacych
            (muzyke) inaczej!"..

            Oczywiscie ci, ktorzy normalnie kochaja normalna muzyke, to "ksenofoby",
            "faszysty", "oszolomy", "ciemnogrodzianie", "zacofancy" czy "homofoby"("sisi"
            na pewno wytlumaczy iz "homofob", to doslownie wcale nie "nie
            kochajacy "kochajacego(muzyke) inaczej".. tylko nie cierpiacy, nie lubiacy..
            uczulony NA CZLOWIEKA!!!) - zas "HOMO ERECTUS" - to wcale nie ten "mieszajacy
            go..no w cudzej odbytnicy swoim narzadem plciowym" ze wzwodem pracia.. tylko
            doslownie - "CZLOWIEK wyprostowany"(okryto jego szczatki na Jawie w 1891 roku).

            I jeszcze na zakonczenie..

            - A co by bylo gdyby np.. neofaszysci zechcieli pomaszerowac na Wawel?? -
            pokojowo i spokojnie..
            - Albo antysemici?? - tez pokojowo.. Albo pedofile na ten przyklad??

            - Jaki wariant tu by zadzialal.. To moze kazdy sobie maszerowac na Wawel, CZY
            NIE? - czy jest to wprawdzie "tolerancja w demokracji", ale nie ma zadnej
            demokracji w tolerancji i okaze sie iz owa przeslawna TOLERANCJA jest owszem..
            ale wybiorcza.. - I.. "Nowe przyslowie Polak sobie kupi".. - "Co wolno
            pedalowi, to nie tobie smrodzie"..
            - I to juz z pewnoscia "sisi" bedzie umialo bezdyskusyjnie zdefiniowac i
            wyjasnic..

            lancet
            P.S. - W ramach TOLERANCJI i ROWNYCH PRAW , na Wirtualnej Polsce, pod
            informacja o tych wydarzeniach w Krakowie.. ZABLOKOWANO MOZLIWOSC WYPOWIEDZENIA
            SIE.. ZABRANIA GLOSU! smile)))) - Juz nawet nie probuje sie zachowac pozorow..
            Pozytywne wypowiedzi TAK.. - Dla nieprzychylnych.. NIE MA MIEJSCA i PRAWA!

            hehehe.. i ktos tam bije piane o tolerancji.. demokracji...



    • Gość: ??? Watto! Coś Ty? Ty, prawomyślny antyamerykanin?! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 20:53
      Ty prawomyślny antyamerykanin nie jesteś za lewacką poprawnością polityczną i "tolerancją"?
      • Gość: wikul Nie wszyscy homoseksualiści czują się dyskryminowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.04, 02:05
        ...Nie chcą specjalnych praw

        Czy zatem homoseksualiści będą wyznaczali moralne i obyczajowe standardy sami,
        czy dojdą do porozumienia z pozostałą częścią społeczeństwa? Kiedy rozmawia się
        z gejami i przegląda ich internetowe strony, wydaje się, że nie wszyscy chcą
        się izolować i przebywać tylko we własnym towarzystwie. Mało tego, zwyczajni
        geje i lesbijski są często terroryzowani przez swoich radykalnych kolegów. Jak
        pisze na jednym z portali internetowych gej Koosi, nad bulgoczącym,
        środowiskowym kociołkiem unosi się duch zawiści, podejrzliwości i własnych
        kompleksów. Polscy homoseksualiści krytykują nawet organizowane przez
        środowiska gejowskie głośne parady, m.in. odbywającą się w czerwcu tego roku w
        Berlinie.

        - Nie wiem, czy gigantyczny penis i stado prawie nagich kobiet i mężczyzn z
        transparentami "Wsade mi w d...!" to to, czego oczekuję po paradzie gejowskiej -
        zastanawia się na jednym z portali internetowych homoseksualista podpisujący
        się "Noah". - Jak dla mnie to przegięte bydło, które nie chciałbym, aby w
        jakikolwiek sposób mnie reprezentowało! Wypisuję się z tego wszystkiego! Mam
        nadzieję, że do takowych przebieranek nigdy nie dojdzie w Polsce!

        - Prawda jest taka, że geje w kupie żenująco się zachowują, a walka o prawa to
        bardziej prowokowanie niż sensowne działanie - dokłada "Anthem". - Jakoś ja
        jestem gejem i nie potrzebuję jakichś specjalnych praw! I wcale nie czuję się z
        żadnej strony zagrożony!

        - Uzbrojeni w hasła tolerancji szydzimy z wielodzietności, reprodukcji,
        purytańskich ideałów moralności, mentalności zabieganych matek i agresywnych
        ojców - kończy Koosi. - Czy homoseksualiści są na tyle światli i tolerancyjni,
        by próbować zrozumieć problemy i mentalność osób o odmiennych niż ich własne
        preferencjach seksualnych? Nie wymagajmy od społeczeństwa zrozumienia i
        akceptacji, skoro sami obwarowujemy się nieufnie na obronnych pozycjach,
        utrzymując że to "tamtych" trzeba oświecić, bo przecież my jesteśmy tak ludzcy,
        jak to tylko możliwe.
        Małgorzata Woźniak
    • Gość: Ziuta z Rawy najlepiej ma biseksualista IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 08:06
      Najlepiej w zyciu ma osoba o tendencji biseksualnej,przespi sie z baba a jak
      przez pomylke wpadnie do lokalu gejowskiego to tez znajdzie tam kogos do zabawy
      a tak prawde powiedziawszy czy masz seks oralny z baba czy z facetem co za
      roznica przyjemnosc taka sama a seks analny z kobieta czy z mezczyzna.przeciez
      odbyt u kobiety czy mezczyzny jest ten sam,oczywiscie jak ktos lubi cipli lizac
      to wtedy rzeczywiscie baba potrzebna
      Woody Allen kiedys powiedzial ze bycie biseksualista to znaczy ze mas zdwa razy
      wiecej szansy aby miec udana randke,jak baba nie chce to mozna z chlopem seks
      jest seks i jest taka sama przyjemnosc a czy obciagaja usta kobiece czy meskie
      co za roznica.
Pełna wersja