Dodaj do ulubionych

Taki osobisty post - nie do dyskusji

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 03:16
Tym razem postaram się napisać jak najkrócej.
Dla większości z Was niczego się już chyba wytłumaczyć nie da a to za sprawą
stadnego myślenia i istnienia partyjnych ojczyzn.Ja tutaj nikogo nie nazwę
antypolakiem,lecz przyjmę z żalem,że oto prywata elit politycznych i
nienawiść siana w społeczeństwie doprowadziła do takiego upadku morale
w narodzie i takiego egoizmu partyjniackiego.
Hasło walki z komuną w PRL-u łączyło wszystkich,którym zależało na zrzuceniu
okowów niewolących Polskę i jej obywateli.
Nie miały znaczenia poglądy i przynależności partyjne.Bez tej jedności nie
runęłyby te mury o których śpiewał Jacek Kaczmarski.Kto jednak wówczas mógł
przypuszczać,że po zburzeniu starych murów wzniesione zostaną natychmiast
nowe i to przy głoszeniu tego samego hasła "walki z komuną" i "urodzą" się
nowe "święte krowy" bo to hasło sobie zawłaszczą dla swoich partyjnych celów.

Zapomnieliście przecież o państwie.Co się stanie po rozpadzie UE?myślicie
tylko o grajdole z partyjnymi wodzusiami a co wokół was?
Wielkie Niemcy,może teraz już w koalicji z Francją.Rosja też z aspiracjami do
mocarstwa.Przyjęcie przez rząd jako sztandaru hasła Rokity "Nicea albo
śmierć" spowodowało,że to właśnie Niemcy i Francja stały się w oczach świata
(ale głównie krajów UE) państwami bardziej odpowiedzialnymi i gwarantującymi
dbanie o ich interesy.Przecież to one pierwsze zaproponowały kompromis.To był
sygnał nie do Polski..Hasło Rokity było bardzo wygodne-nie trzeba było
niczego tłumaczyć,wystarczyło je tylko nagłośnić.Gdyby Polacy twardo stali
przy swoim stanowisku ale bez tej wrzawy, należałoby tłumaczyć czemu brak
porozumienia a to trudniejsze.Ostatni mój post mówił o grajdole jaki byśmy
sobie zbudowali.Ja go widziałem z Polski,obcy politycy widzą dokładniej.
Białoruś jawnie lekceważąca polskich przewoźników na swojej granicy i to bez
żadnej retorsji z naszej strony.Byłaby potrzebna po to chociażby aby zobaczyć
jak zachowają się inne państwa.Jednak nawet Wy siedzieliście cicho,bo
myślicie o Polsce.
Inaczej się krzyczy na wiecu a inaczej w Sejmie i na forum międzynarodowym.
Można wrzeszczeć o gwarancje co do ziem zachodnich ze strony Niemiec,to nie
błąd,jak nie lubię LPR to tutaj bym go wykorzystał.Cóż, ludziska się boją
niech Niemcy coś z tym zrobią.USA traci swoje wpływy,Rosjanie pokazali z kim
rozmawiają jeżeli chodzi o nowe państwa w UE a nam wcześniej też dali do
zrozumienia jak nas traktują i przekonaliśmy się co możemy.Jakieś pieniądze
z tej UE wpłynęły-może zapomną.Później chętniej będą inni pożyczać.

Totalitarny PRL nie mógł zmusić wszystkich do wyznawania jednego
światopoglądu a w państwie demokratycznym,każdego kto nie ma poglądów
prawicowych i nie jest chrześcijaninem uważać się chce za wroga.
Byłem i jestem katolikiem,uczono mnie gdy byłem dzieckiem,że każdy zły
uczynek to tak jakbym wbijał gwóźdź Chrystusowi.Kiedy patrzę na zachowania
tych którzy zwią się katolikami albo czytam niektóre posty to zastanawiam się
kto ich przekonał,że cierpienie zadawane drugiemu człowiekowi sprawia radość
temu Chrystusowi który cierpiał na krzyżu.Tak myśleli tylko krzyżowcy i
inkwizytorzy.Jednak ilu z nich kierowało się naprawdę przekonaniem a ilu
zwykłym wyrachowaniem.O ciemnym ludzie nie mówię.Żeby nie dostrzegać tego jak
żył Chrystus,nie rozumieć jego przypowieści?Dla mnie to niepojęte.Przecież to
ja mam tak żyć i postępować a dopiero wówczas mam prawo zwracać uwagę innym
wierzącym.Dzisiaj przykazania kościelne stają się ważniejsze od dekalogu.
Za moje poglądy księża nie chcieli zgodzić się na to abym został chrzestnym
bo mój charakter przejdzie na chrześniaka.Znalazłem jednak księdza,który mnie
zrozumiał i od roku mam chrześniaka,niestety równie upartego jak ja,boję się
myśleć co będzie dalejsmile).
Ale do rzeczy,rzeczywiście nie potrafię zrozumieć tych którzy kipią taką
nienawiścią.Przecież taki człowiek nie zostawia jej w konfesjonale,katolicy
chyba rozumieją o czym mówię.Wiara jest dla mnie moją osobistą sprawą,nikomu
nie narzucam jej siłą i w życiu bym tego nie zrobił.1-sze przykazanie:"nie
będziesz miał bogów cudzych przede mną" - jest dla mnie a nie do umieszczania
go na sztandarze i szerzenia przy użyciu miecza.Ja tych którzy w ten sposób
postępują nazywam krzyżowcami albo krzewicielami wiary.Stadne myślenie i
partyjne ojczyzny potrafią z człowieka zrobić takiego krzyżowca czy
krzewiciela.Najgorsze,że biorą w tym udział również i niektórzy księża.Zasady
humanistyczne wcale nie kłócą się z chrześcijańskimi.Konflikt następuje
wówczas gdy z jednej i drugiej strony pojawią się "krzewiciele"
lub "krzyżowcy".Gdybym dzisiaj powiedział katolikowi,że należy wypędzić
szatana żyjącego w jego braciach to mnie wyśmieje natomiast gdy mu powiem,że
należy zniszczyć kogoś bo jest "komuchem" to zrobi to bez zastanowienia.
Czasami czytałem o Żydach jako "narodzie wybranym".Rzeczywiście byli takim
narodem bo czasach Chrystusa żaden inny naród nie przestrzegał tak praw wiary
jak oni.Tylko oni byli zdolni do skazania Chrystusa na śmierć z przyczyn
religijnych.Przecież stanowił nowe prawo nakazując miłosierdzie i
miłość,anulował okrutne prawo Starego Testamentu.To tak jakby u nas zniesiono
cały kk i nakazano powszechną miłość a sądy miały być po śmierci.Tak, to
takie straszne uproszczenie.Biblia...,na Biblię powoływali się i heretycy
i KK.Dzisiaj gdybym chciał też znalazłbym w Biblii odpowiednią argumentację
do zapłodnień in vitrio i eutanazji.Wszyscy twierdzą,że cierpienie przypisane
jest człowiekowi jednak zapominają za co i dlaczego cierpiał Chrystus
a także,że złoczyńca który prosił Go o przebaczenie zaraz po jego uzyskaniu
zmarł.Śmierć była tutaj przypadkiem czy też aktem łaski?Jeżeli Jezus uznał,że
złoczyńca dokonał już rachunku sumienia i zrozumiał na czym polegało jego złe
postępowanie to dalsze męczarnie już nie mają sensu to jaki sens miałyby
podobne cierpienia dzisiaj ludzi,którzy nie są złoczyńcami i nie muszą
odkupywać win całego świata?Oczywiście Ci którzy chcą cierpieć tak jak
Chrystus mają do tego pełne prawo bo grzechy ich braci i sióstr są doprawdy
olbrzymie.Rozumiecie już teraz dlaczego nie chcę rozmawiać na temat
wiary.Zostawiam to księżom.Mam pretensje do nich i do Papieża,że Was nie
karcą ale mówią jedynie o tym jak należy żyć.To oni powinni grzmieć na
wszystkich krzyżowców i krzewicieli bo przez nich ludzie odwracają się od
kościoła i to przez nich tworzeni są jego wrogowie.Nigdy ateiście nie będę
starał się udowadniać,że istnieje Bóg bo byłbym idiotą.On mi może udowodnić
mój irracjonalizm,dlatego każdy z wątpiących z takim zapałem stara poszukiwać
się dowodów istnienia Boga.Nie jestem fanatykiem religijnym,żaden kapłan nie
będzie dla mnie bogiem a uzasadniona krytyka jego zachowania atakiem na
KK.Wolałbym aby takiej krytyce poddawany był przez katolików.Widzicie na
krzyżu Jezusa a nie widzicie człowieka.Wyobraźcie więc sobie coś takiego,że
na tym krzyżu to Wy wieszacie każdego kogo nienawidzicie,wysilcie trochę
swoją wyobraźnię.Teraz jeszcze jedna sprawa:krzyża w Sejmie.Tak w głębi duszy
potępiam Krzyśka za to jego zdejmowanie,kiedyś, parę lat temu nawet
rozmawialiśmy na ten temat.Czy jest to prowokacja z jego strony? może.Muszę
jednak przyznać,że bardzo udana bo udało mu się obnażyć wszystkich krzyżowców
i krzewicieli.Dorównali mu językiem a nawet chyba i przewyższyli.W takiej
kompanii to ja stawać nie mam zamiaru.

Dla mnie istotniejsze jest to co się pod tym krzyżem dzieje,jednak tego nie
zrozumiecie.To dla mnie wygląda tak samo jakby właśnie Krzysiek powiesił
sobie ten krzyż w jakimś klubie radykalnych ateistów i kpił:
- "no i co z tymi waszymi wszystkimi przykazaniami i wartościami,no spróbuj
mi coś zrobić.
- widzisz gdzie ja to wszystko mam,cha,cha,cha"
Tak,że zdjąłbym go ale z zupełnie innych powodów.Dopiero później brałbym pod
uwagę racje ateistów i wyznawc
Obserwuj wątek
    • Gość: Kir Dokończenie: Taki osobisty post - nie do dyskusji IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.04, 03:28
      Dla mnie istotniejsze jest to co się pod tym krzyżem dzieje,jednak tego nie
      zrozumiecie.To dla mnie wygląda tak samo jakby właśnie Krzysiek powiesił
      sobie ten krzyż w jakimś klubie radykalnych ateistów i kpił:
      - "no i co z tymi waszymi wszystkimi przykazaniami i wartościami,no spróbuj mi
      coś zrobić.
      - widzisz gdzie ja to wszystko mam,cha,cha,cha"
      Tak,że zdjąłbym go ale z zupełnie innych powodów.Dopiero później brałbym pod
      uwagę racje ateistów i wyznawców innych religii.
      To byłoby na tyle,potraktujcie to jako mój słaby dzień.Nie będę już na ten
      temat pisał.To był mój pierwszy i ostatni post na taki temat.Tym razem
      jeżeli kogoś nieświadomie uraziłem w jego uczuciach to serdecznie
      przepraszam bo nie to było moim zamiarem.Chodziło mi jedynie o krzewicieli
      i krzyżowców.
      Kir
      Przepraszam ale ucięło,zresztą to i tak bez znaczenia.
      • panidanka Re: Dokończenie: Taki osobisty post - nie do dysk 07.05.04, 07:22
        Gość portalu: Kir napisał(a):

        > To byłoby na tyle,potraktujcie to jako mój słaby dzień.Nie będę już na ten
        > temat pisał.To był mój pierwszy i ostatni post na taki temat.Tym razem
        > jeżeli kogoś nieświadomie uraziłem w jego uczuciach to serdecznie
        > przepraszam bo nie to było moim zamiarem.Chodziło mi jedynie o krzewicieli
        > i krzyżowców.
        > Kir
        > Przepraszam ale ucięło,zresztą to i tak bez znaczenia.

        Kirze

        ja TO wszystko co napisałeś potraktowałam jako Twój SILNY DZIEŃ.

        danka
        gdy ja stałam "pod krzyżem" myślałam i czułam dokładnie to samo co Ty tu
        opisałeś i jeszcze wiele innych myśli i....
        rozejrzałam się po kościele i....
        popatrzyłam na tzw. katolików....
        i...
        więcej moja noga "pod krzyżem" nie stanęła

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka