melord lądowali ,pogode znali 29.04.11, 10:30 ponawiam moja prosbe do Ciebie(ostatni raz),potrafisz odp. na to pytanie? dlaczego Protasiuk podjal decyzje ladowania? tylko racjonalnie...nic wiecej i bez bzdetow,ze probowal zobaczyc,przekonac sie itd skoro kilkadziesiat km od lotniska wiedzial,ze pogoda jest fatalna ja odpowiedzi nie znam podobnie jak wszyscy zainteresowani tym tematem gdyby mnie "przycisnac do muru" odpowiedzialbym ...samobojstwo,nic innego racjonalnego nie porzychodzi do glowy ps. trudno ostatnio odp. na Twoj post,za czesto naciskasz na kosz Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Wiesz co,Mieciu,ogólnie rzecz biorąc to pi.zda 29.04.11, 11:46 tu jest. Widać jakieś 400 m około [w poziomie, dla Tu-154 minimum to 1000 m] i na nasz gust podstawy [chmur, czyli widzialność pionowa; minimum dla tupolewa to 100 m] są poniżej 50 m, grubo. No, nam się udało w ostatniej chwili wylądować. No, natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej. (8.24) 8.04 Warunki pogodowe z minuty na minutę są coraz gorsze, mgła się pogłębia. Załoga samolotu Tu-154 po raz pierwszy kontaktuje się z wieżą kontroli lotów w Mińsku. Ktoś z załogi mówi: „To makabra będzie. Nic nie będzie widać”. 8.23 Kontroler "na lotnisku mgła, a widzialność 400 m. "Warunków do lądowania nie ma" Obowiązkowa lektura dla matołka inziniera: www.rp.pl/artykul/559911.html Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: komu wierzyć w...PRowi? 29.04.11, 14:25 clouds.web-album.org/album/11378,program-10-04-2010-i-program-lotu-7-04-2010 clouds.web-album.org/photo/391763,7-kwietnia-smolensk Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Re: komu wierzyć w...PRowi? 29.04.11, 15:04 Zdarzyło ci się mieć rację, przyznaję Mieciu. Były 4 samoloty - tutka z Tuskiem - 76 osób, jak 40-"grupa d/s trudnych", casa z dziennikarzami i casa z wojskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ________Thaaeaenxs but dodaj no night #study..ok? 29.04.11, 15:11 ...& no kosz haw it cals i enslish cusik na L.ish rabish ro śmieci Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Inzinierski łeb, ten Miecio. Wieczorowy. 29.04.11, 14:21 Mietek przepisał: "ma prawo do wykonania podejścia, podkreślam podejścia do lądowania w celu oceny możliwości wylądowania" ale zapomniał wyiqujować, że instrukcja Head i tak zabrania lądowania poniżej minimów. Po co więc "podejście do lądowania"; po to, żeby ocenić zakaz możliwości lądowania, wynikający z informacji meteo i stosownego nakazu instrukcji, inzinierze? "Lot statku powietrznego o statusie HEAD nie może być wykonywany poniżej warunków minimalnych do startu i lądowania ustalonych dla pilota, statku powietrznego i lotniska" Byłby dobry zupak z ciebie, Mieciu. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Inzinierowi Mieciowi należy wbijać do czerepa 29.04.11, 12:00 nieustannie. Coś zapamięta. "3 marca - Janusz Strużyna z Kancelarii Prezydenta pisze do kancelarii premiera i Dowództwa Sił Powietrznych oraz BOR zapotrzebowanie na samolot; start określono na 6.30. Nie wskazano liczby osób uczestniczących w delegacji. 9 marca - korekta pisma Strużyny - prośba: dodatkowe zapotrzebowanie na Jaka-40 (m.in. dla dziennikarzy)". "Organizatorem lotu decydującym o składzie delegacji lecącej wraz z Prezydentem RP była kancelaria Prezydenta RP. Wszyscy dowódcy lecący na pokładzie zostali zaproszeni przez Zwierzchnika Sił Zbrojnych. Towarzyszenie Prezydentowi w tej podróży ze względu na jej charakter dowódcy traktowali nie tylko jako obowiązek, ale przede wszystkim jako honor, zaszczyt i żołnierską powinność". www.sgwp.wp.mil.pl/pl/1_415.html "Fakty" TVN pokazały we wtorek oficjalną listę pasażerów samolotu TU-154, udających się 10 kwietnia do Smoleńska, która z Kancelarii Prezydenta została przesłana dzień wcześniej bezpośrednio do 36. Pułku Specjalnego Lotnictwa Transportowego. Wynika z niej, że to prezydenccy urzędnicy zdecydowali o tym, kto ostatecznie otrzymał zaproszenie na pokład razem z prezydentem - podano. www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/418523,do_samolotu_prezydenckiego_zapraszala_jednak_kancelaria_prezydenta_nie_premiera.html Odpowiedz Link Zgłoś
melord Re: Inzinierowi Mieciowi należy wbijać do czerepa 29.04.11, 12:46 hasz0 jest odporny na wbijanie...to chyba nie ulega watpliwosci jedynie kiedy sie zdenerwuje klika na kosz,przez pomylke zapewne... (jakas przyczyna znikajacych jego postow musi byc) te inf. i linki potraktuje zapewne jako kolejna probe dezinformacji sterowana przez KGB ktora wraz z WSI dokonala zamachu ,wykorzystujac wytworzona sztuczna mgle i inne swinstwa rozpylane przez zaadaptowany na ta wyjatkowa okazje IL-76.....na przerobiony bombowiec TU-154 w ktorym podrozowaly na przedwyborczy show* "elyty" wraz z Prezydentem RP dalej brak odp. # dlaczego Protasiuk podjal probe ladowania # nadaje cos o 22sek a ja pytam o pol godz wczesniej. * oficjalne uroczystosci odbyly sie kilka dni wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Re: Inzinierowi Mieciowi należy wbijać do czerepa 29.04.11, 13:46 On parę dni temu powielał podobne blogobzdury, że z Tuskiem poleciały 2 casy i jak 40 z dziennikarzami - to dlaczego nie mogły z Kaczorem. A prawda jest taka, że poleciała jedna Casa z orkiestrą i kompanią repr. WP, które zostały do 10.4. Tuskowi wystarczyła tutka, 34 osoby towarzyszące i kilkunastu dziennikarzy. Tamtemu by i Boeing 747 by nie wystarczył, żeby upchnąć pożądany orszak dla podkreślenia jego przykrótkawej Wielkości. NB - głównym macherem od transmisji TVP z Katynia był Jasiu Pospieszalski. Z Protasiukim nie odpowie, albo napisze coś o Kościuszce. Punktuje go tu Hymenos, jestem pełen podziwu dla jego wiedzy ( i spokoju), ale ten uważa się za źródło Wiedzy i Prawdy Jedynej, podobnie jak z patentem na rozdawanie polskości. Ja tego wała znam z forum 10 lat - nic, tylko wyrzygać. Dość stary artykuł, ale jeśli idzie o "wykonanie zadania" - ciągle aktualny. "W pewnym momencie było ciśnienie na dowódcę załogi, by zdecydował: lądować, czy nie. Miał wziąć na siebie ryzyko, że kilkutygodniowe plany tego bardzo ważnego lotu z bardzo ważnym pasażerem wezmą w łeb! Nie miał żadnego wsparcia; mówię na podstawie tego, co wynika ze stenogramu z czarnej skrzynki. Nie było reakcji przełożonego, czyli dowódcy sił powietrznych gen. Błasika, nie było reakcji osób, które reprezentowały najważniejszego pasażera. Dowódca nie miał żadnego wsparcia w zdecydowaniu, że nie będzie lądował. Nikt mu nie podpowiedział: Chłopie, rób to, co do ciebie należy, kieruj się przepisami, kieruj się własnym rozeznaniem, podejmij najlepszą według ciebie decyzję". wyborcza.pl/1,76842,9085527,Nikt_nie_pomogl_dowodcy.html?as=1&startsz=x Melord napisał: * oficjalne uroczystosci odbyly sie kilka dni wczesniej PS. Oficjalne i centralne uroczystości miały się odbyć w W-wie 12-13.04. Zauważ, w rozmowie z Przewoźnikiem (5 luty 2010), organizatorem całego przedsięwzięcia, nie ma ani słowa o Kaczorze. www.polityka.pl/kraj/rozmowy/1502899,1,kulisy-planowanego-spotkania-tusk-putin-w-katyniu.read Odpowiedz Link Zgłoś