ciekawe.....przerwane życie....

08.05.04, 09:46
Przerwane kulami zamachowców.
Oni wiedzieli kogo zabijają.

A tak nam swoją ciekawością UBOGACAŁ NASZ ŚWIAT.
I dlatego musiał zginąć, abyśmy....wiedzieli mniej.
Mniej także o sobie samych.
O naszym patrzeniu na Świat w konfrontacji z Jego Obiektywem Bycia TAM gdzie
nasze oczy być nie mogły.

Dla mnie osobiście NIEPOWETOWANA STRATA.
Przypomina mi się w tym momencie mój watek sprzed...może miesiąca?

„Najbardziej niehumanitarna myśl jaką znam”
a w nim podjęta przeze mnie próba zaprzeczenia powszechnie powtarzanego przy
wszelkich okazjach zdania-„Nie ma ludzi niezastąpionych”.

Kto z Was dziś wypowie z przekonaniem to zdanie?


Panie Waldemarze Milewiczu!

NIKT PANA NIE ZASTĄPI W TYM CO PAN WYKONAŁ.
WYKONAŁ DO KOŃCA ZGODNIE Z ETYKĄ WYKONYWANEGO ZAWODU.
I MAM NADZIEJĘ, że Pańscy koledzy Pana ETYKĘ ZAWODOWĄ będą mieli od dziś za
swój wzór do którego będą dążyć.

nie płaczę łzami, ale płacze smutkiem moje serce
i ...ma Pan pewnie już odpowiednie koneksje gdzie trzeba, i niech Pan nie
zapomni TAM o nas, też ciekawych świata i ....przyśle nam tu jakiegoś
zastępcę.
Bardzo proszę.

danka

    • Gość: Alpinistka Na szalkach wagi rozumu i swiadomosci IP: *.arcor-ip.net 08.05.04, 09:57
      W iraku zastrzelonoo dwoch dziennikarzy, w Polsce zginal 19-latek,
      smierc jest tragicznym finalem dla kazdej z tych ofiar.
      Nie mozna wartosciowac smierci wg pozycji spolecznej ofiar.

      Na drogach ginie codziennie kilkadziesiat osob, ktore sobie w zaden
      sposob nie zasluzyly na to, aby one i ich male dzieci gniecione
      byly w samochodach przez pijanych najczesciej mordercow-kierowcow,
      ktorym potem sady poblazaja w zadziwiajacy sposob.

      Nie pomniejszam znaczenia smierci dziennikarzy, ale prosze o szacunek
      dla SMIERCI, ktorych mogloby nie byc. Mogloby i tu jest tragedia wlasnie.
      Wiec pomyslmy o wszystkich, ktorzy odeszli - sprawiedliwie pomyslmy.



      • panidanka Re: Na szalkach wagi rozumu i swiadomosci 08.05.04, 11:23
        Gość portalu: Alpinistka napisał(a):

        > Nie pomniejszam znaczenia smierci dziennikarzy, ale prosze o szacunek
        > dla SMIERCI, ktorych mogloby nie byc. Mogloby i tu jest tragedia wlasnie.
        > Wiec pomyslmy o wszystkich, ktorzy odeszli - sprawiedliwie pomyslmy.
        >
        >
        >

        o WSZYSTKI pomyślę np. ... 1 listopada

        jczy składając HOŁD Waldemarowi Milewiczowi,Jego pracy i ETYCE ZAWODOWEJ
        pohańbiłam czyjąkolwiek śmierć?

        danka


        • panidanka Re: Na szalkach wagi rozumu i swiadomosci 08.05.04, 11:37
          panidanka napisała:

          > Gość portalu: Alpinistka napisał(a):
          >
          > > Nie pomniejszam znaczenia smierci dziennikarzy, ale prosze o szacunek
          > > dla SMIERCI, ktorych mogloby nie byc. Mogloby i tu jest tragedia wlasnie.
          > > Wiec pomyslmy o wszystkich, ktorzy odeszli - sprawiedliwie pomyslmy.
          > >
          > >
          > >
          >
          > o WSZYSTKI pomyślę np. ... 1 listopada
          >
          > jczy składając HOŁD Waldemarowi Milewiczowi,Jego pracy i ETYCE ZAWODOWEJ
          > pohańbiłam czyjąkolwiek śmierć?
          >
          > danka
          >
          >

          i czy składając dziś HOŁD życiu TEGO dziennikarza pohańbiłam i pozbawiałam
          wartości i znaczenia czyjekolwiek inne życie?

          danka
          • Gość: Alpinistka Re: Na szalkach wagi rozumu i swiadomosci IP: *.arcor-ip.net 08.05.04, 12:33
            Jezeli tak to Pani przyjela, to przepraszam, nie bylo TO WLASNIE moja intencja.

            Mnie chodzilo o problem interpretacji faktu, ze czyjas smierc jest wazniejsza
            od jakiejs innej, tylko przez sam fakt intensywnego pisania o tej jednej.

            Problem mediow - np., jest zalosnym przykladem
            zerowania (naklad=pieniadze) na cudzym nieszczesciu.

            Gdyby media przeznaczyly zarobione pieniadze na pomoc rodzinie,
            moznaby powiedziec - robia co moga. Ale o tym sie nie slyszy,
            natomiast gwiazdy prezenterstwa polskiego podpisuja umowy
            na coraz to wyzsze honoraria, siedzac za biurkiem w bezpiecznym
            studio i ryzykujac tym, ze conajwyzej potkna sie o kabel
            na podlodze.

            • panidanka Re: Na szalkach wagi rozumu i swiadomosci 08.05.04, 13:34
              A: „Jezeli tak to Pani przyjela, to przepraszam, nie bylo TO WLASNIE moja
              intencja.”

              TERAZ WYRAŹNIE rozumiem intencje.


              A:”Mnie chodzilo o problem interpretacji faktu, ze czyjas smierc jest wazniejsza
              od jakiejs innej, tylko przez sam fakt intensywnego pisania o tej jednej.”

              czyjaś śmierć BYWA ważniejsza od innej, ale nie POPRZEZ FAKT intensywniejszego
              pisania, ale POPRZEZ fakt, jakie było życie osoby o której śmierci pisze się
              wiecej.
              Najbardziej JEST ten fakt widoczny w naszej kulturze przy opisie TEJ JEDNEJ
              śmierci, jaka była śmierć Jezusa na Krzyżu Golgoty. Nie wdając się teraz w
              WAŻNOŚĆ TEJ śmierci dla nas wszystkich także teraz NIE MOŻNA ZAPOMINAĆ, że
              gdyby nie ŻYCIE Jezusa i TREŚCI jakie Jego Życie niosło, i niesie nadal dla
              WSZYSTKICH, to JEGO ŚMIERĆ nie byłaby TAK WAŻNA dla nas aż do dnia dzisiejszego.
              Oczywiście nie porównuję śmierci ZAWODOWEGO korespondenta wojennego ani ze
              śmiercią sprzed 2000 lat, ani tym bardziej ze śmiercią zabitego przez pomyłkę
              19-natka. Ale na pewnej płaszczyźnie ONE wszystkie się spotykają. Waldemar
              Milewicz swoją pracę zawodowca też wykonywał z pasją, tak mówią wszyscy Jego
              koledzy i tak też jego pracę POSTRZEGALI widzowie. A niestety, ten 19-latek
              JESZCZE nie zdążył wykazać się PASJĄ godną „intensywnego” pisania o Jego
              śmierci. Przecież, jeśli relacje prasowe są prawdziwe, to właśnie Jego STRACH
              za kierownicą samochodu przyczynił się do pomyłki policjantów zakończonej tak
              tragicznie.


              A: „Problem mediow - np., jest zalosnym przykladem
              zerowania (naklad=pieniadze) na cudzym nieszczesciu.”

              Niestety tak jest bardzo często, ale przecież....właśnie Waldemar Milewicz był
              zaprzeczeniem takiej formy dziennikarstwa !!!

              A: „Gdyby media przeznaczyly zarobione pieniadze na pomoc rodzinie,
              moznaby powiedziec - robia co moga. Ale o tym sie nie slyszy,
              natomiast gwiazdy prezenterstwa polskiego podpisuja umowy
              na coraz to wyzsze honoraria, siedzac za biurkiem w bezpiecznym
              studio i ryzykujac tym, ze conajwyzej potkna sie o kabel
              na podlodze.”

              I to jest SKANDAL
              Zwłaszcza w Polsce
              Kraju, w którym przed 14-tu laty za pisanie prawdy zamykali w więzieniach i
              pozbawiali możliwosci wykonywania zawodu dziennikarza aby i czytelnik miał
              prawo do rzetelnej informacji. Czy WSZYSCY ówcześni dziennikarze narażający
              swoje życie i swoją wolność osobistą uzyskali rekompensatę finansową co
              najmniej równą tym obecnym wyrośniętym pampersom?
              Lubiłam Durczoka, wyglądał na profesjonalistę. Ale profesjonalista NIGDY nie
              będzie chciał przeskoczyć tych, co mu umożliwili start w zawodzie UCZĄC i dając
              możliwości rozwoju zawodowego. Czyżby Durczok już PRZERÓSŁ SWOICH MISTRZÓW?
              W ogładzie i miłym sposobie życia-być może, ale.....przerósł ich także PASJĄ do
              szybkich samochodów.
              i stał się wzorcem dziennikarstwa kolorowych pisemek
              SKANDAL Panowie i Panie Dziennikarze

              danka
Pełna wersja