Dodaj do ulubionych

To się w pale nie miesci (euroentuzjastom)

IP: *.client.attbi.com 28.02.02, 18:13
Dwa tytuły z dzisiejszej sieciowej "Wyborczej":
1. "USA: nadspodziewanie szybki wzrost gospodarki w IV
kwartale"
2. "Zaskakująco wysoka inflacja w strefie euro"

Dla mnie tam ani "zaskakująco", ani "nadspodziewanie".
Ale euroentuzjastom taka magia musi się w pałach nie
miescić...

G.
Obserwuj wątek
    • Gość: Balzer Re: To się w pale nie miesci (euroentuzjastom) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 18:48
      Cosik sie Gazetce pomieszało bo gospodarka USA leci na morde.
      • Gość: Gumisie Re: To się w pale nie miesci (euroentuzjastom) IP: *.client.attbi.com 28.02.02, 19:10
        Gość portalu: Balzer napisał(a):

        > Cosik sie Gazetce pomieszało bo gospodarka USA leci na
        morde.

        No pewnie! A Euroland rosnie w siłę, a ludzom żyje się
        dostatniej. Wkrótce Unia zostanie dziesiątą potegą
        gospodarczą swiata! smile

        G.
    • Gość: jaski Re: To si&# 281; w pale nie miesci (euroentuzjastom) IP: 64.37.254.* 28.02.02, 18:55
      ".There seemed to be none. In both his testimony to the House Financial
      Services Committee and in the Fed's economic forecast
    • Gość: PULS Re: To się w pale nie miesci (euroentuzjastom) IP: *.tnt29.chi15.da.uu.net 28.02.02, 19:45
      Gość portalu: Gumisie napisał(a):

      > Dwa tytuły z dzisiejszej sieciowej "Wyborczej":
      > 1. "USA: nadspodziewanie szybki wzrost gospodarki w IV
      > kwartale"
      > 2. "Zaskakująco wysoka inflacja w strefie euro"
      >
      > Dla mnie tam ani "zaskakująco", ani "nadspodziewanie".
      > Ale euroentuzjastom taka magia musi się w pałach nie
      > miescić...
      >
      > G.

      Wyborcza cierpi na syndrom Walesy:Najpierw powie pozniej mysli.
    • Gość: janusz mnie sie tam miesci IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.02, 20:12
      mnie sie tam miesci, mam duza pale
      smile)
    • Gość: robas Co za roznica? IP: *.chcg3.il.corecomm.net 01.03.02, 04:24
      Gość portalu: Gumisie napisał(a):

      > Dwa tytuły z dzisiejszej sieciowej "Wyborczej":
      > 1. "USA: nadspodziewanie szybki wzrost gospodarki w IV
      > kwartale"
      > 2. "Zaskakująco wysoka inflacja w strefie euro"
      >
      > Dla mnie tam ani "zaskakująco", ani "nadspodziewanie".
      > Ale euroentuzjastom taka magia musi się w pałach nie
      > miescić...
      >
      > G.

      To jak USA sobie radza nie ma wiekszego wplywu na sytuacje Polski. Polska jest
      dla tego kraju zadnym partnerem gospodarczym i tak pozostanie. Chyba, ze zmieni
      sie to wraz z przystapieniem do Unii. Moze wowczas zyska troche na znaczeniu.
      Na razie ze slowem "polskie" kojarzy sie Amerykanom tylko kielbasa, w dodatku
      produkowana lokalnie, nie importowana.
      Dlatego, dla Polski Unia jest wielokroc wazniejsza niz Stany.
      • andrzejg Re: Co za roznica? 01.03.02, 05:11
        ponadto położenie geograficzne robi swoje
        i tak bedziemy pod wpływem euro bardziej niż dolara
        czy nam sie to podoba czy nie
        • Gość: # Re: Co za roznica? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.03.02, 08:10
          andrzejg napisał(a):

          > ponadto położenie geograficzne robi swoje
          > i tak bedziemy pod wpływem euro bardziej niż dolara
          > czy nam sie to podoba czy nie

          A sledzi Pan kursy tych trzech walut ? I wzajemne korelacje ?
          • Gość: siedem jeszcze jedno IP: *.tgory.pik-net.pl 01.03.02, 08:18
            za jewro przemawia argument ilości!
            jewro będzie więcecej
            bo za 10 lat kefir będzie kosztował 1,600,000 Jewro [J]

            7,00
        • Gość: emilian Re: Co za roznica? IP: 192.168.200.* 01.03.02, 09:38
          andrzejg napisał(a):

          > i tak bedziemy pod wpływem euro bardziej niż dolara
          > czy nam sie to podoba czy nie


          Potrafisz to udowodnic, czy poprostu tak se pierdolisz dla zabicia czasu?
      • xiazeluka Re: Co za roznica? 01.03.02, 08:31
        Gość portalu: robas napisał(a):

        > Dlatego, dla Polski Unia jest wielokroc wazniejsza niz Stany.

        Bliższy szyi stryczek?
        • Gość: # Czesc Luka i 7 !!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.03.02, 08:40
          Czesc!

          Co Wy ? Niewyspani juz z rana ze stryczkiem gonicie
          tluszcze jewropejska ?
          Zjedzcie wpierw sniadanie.
          Kawa. Cygaro...
          A potem szukac nawroconego przeze mnie Doku.
          Janusz jakis sie pojawil "dyplomowany" czyzby "magister" ?
          • xiazeluka Re: Czesc Luka i 7 !!! 01.03.02, 08:56
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Czesc!
            >
            > Co Wy ? Niewyspani juz z rana ze stryczkiem gonicie
            > tluszcze jewropejska ?
            > Zjedzcie wpierw sniadanie.
            > Kawa. Cygaro...
            > A potem szukac nawroconego przeze mnie Doku.
            > Janusz jakis sie pojawil "dyplomowany" czyzby "magister" ?

            A Ty Haszu co taki przyczajony od paru dni? Sypiesz okopy czy przeciwnie,
            niwelujesz umocnienia? "A jak lisem, a jak lwem będziesz"?
          • janusz2_ Oświadczenie 01.03.02, 09:35
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Janusz jakis sie pojawil "dyplomowany" czyzby "magister" ?

            Ten Janusz, to zupełnie inny Janusz niż ja.

            Pozdrawiam
            Janusz (janusz2_)
            • Gość: siedem Re: Oświadczenie IP: *.tgory.pik-net.pl 01.03.02, 09:44
              janusz2_ napisał(a):

              > Ten Janusz, to zupełnie inny Janusz niż ja.

              sjur thing
              cały czas chodze z detektorem rzydolewactwa
              [wynik 5,1 M rzL]
              TAMTEN janusz i bez tego wywołał
              antysemityzm ni zgruchy ni z pietruchy


              7,20






            • Gość: Adams Re: Oświadczenie IP: 213.25.60.* 01.03.02, 10:13
              janusz2_ napisał(a):

              > Gość portalu: # napisał(a):
              >
              > > Janusz jakis sie pojawil "dyplomowany" czyzby "magister" ?
              >
              > Ten Janusz, to zupełnie inny Janusz niż ja.
              >
              > Pozdrawiam
              > Janusz (janusz2_)
              >

              Da się odróżnić.
            • Gość: Galba Całą powagą sprawowanego urzędu... IP: 213.17.161.* 01.03.02, 10:22
              ... potwierdzam, że Janusz i Janusz2 to dwie zupełnie różne osoby. Stwierdzam
              równocześnie, że wątpię by ktokolwiek mógł odnieść inne wrażenie. Janusza2
              mieliśmy wielokrotnie okazję poznać jako wiernego obrońcę tronu Prawdy,
              Wolności i Sprawiedliwości. Natomiast jego imiennik bez dwójki to zwykły
              prostaczek z czeredy JE Alleksandrossa zwanego Kwaśnym.

              Galba
              • Gość: siedem jakbyś był prawdziwym prawicowcem IP: *.tgory.pik-net.pl 01.03.02, 10:25
                Gość portalu: Galba napisał(a):

                > ... potwierdzam, że Janusz i Janusz2 to dwie zupełnie różne osoby. Stwierdzam
                > równocześnie, że wątpię by ktokolwiek mógł odnieść inne wrażenie. Janusza2
                > mieliśmy wielokrotnie okazję poznać jako wiernego obrońcę tronu Prawdy,
                > Wolności i Sprawiedliwości. Natomiast jego imiennik bez dwójki to zwykły
                > prostaczek z czeredy JE Alleksandrossa zwanego Kwaśnym.

                ...a nie ciemnym katolem to być wiedział że należy kochać Kwaśniaka. bo, bo on
                przemienił socjalistyczna Polskę w kwitnący kapitalistyczny raj.

                7,00
                • Gość: Galba No tak... IP: 213.17.161.* 01.03.02, 10:32
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > ...a nie ciemnym katolem to być wiedział że należy kochać Kwaśniaka. bo, bo on
                  > przemienił socjalistyczna Polskę w kwitnący kapitalistyczny raj.
                  >
                  > 7,00

                  ---

                  ... przyznaję się, DOKUmentnie się pogubiłem, więcej już nie będę.

                  Galba
              • janusz2_ Re: Całą powagą sprawowanego urzędu... 01.03.02, 10:33
                Gość portalu: Galba napisał(a):

                > ... potwierdzam, że Janusz i Janusz2 to dwie zupełnie różne osoby. Stwierdzam
                > równocześnie, że wątpię by ktokolwiek mógł odnieść inne wrażenie. Janusza2
                > mieliśmy wielokrotnie okazję poznać jako wiernego obrońcę tronu Prawdy,
                > Wolności i Sprawiedliwości. Natomiast jego imiennik bez dwójki to zwykły
                > prostaczek z czeredy JE Alleksandrossa zwanego Kwaśnym.
                >
                > Galba

                Galbo,
                wzruszenie odbiera mi głos...

                Wielkie dzięki za docenienie mojego skromnego udziału w obronie Tronu Prawdy
                Wolności i Sprawiedliwości.

                Stawanie przy boku takich znakomitości jak Ty, #, Luka, Siedem, Adams i wielu
                innych, których tu nie wymieniłem, jest dla mnie zaszczytem.
          • Gość: siedem alo alo "dzieńdybry" IP: *.tgory.pik-net.pl 01.03.02, 09:39
            Gość portalu: # napisał(a):
            > Co Wy ? Niewyspani juz z rana ze stryczkiem gonicie
            > tluszcze jewropejska ?

            wyspani...
            z batem

            > Zjedzcie wpierw sniadanie.
            > Kawa. Cygaro...

            kawa i CZERWONE marlboro zjedzone

            > A potem szukac nawroconego przeze mnie Doku.
            > Janusz jakis sie pojawil "dyplomowany" czyzby "magister" ?

            ta łajza jest teraz doku.mentnie zdezorientowana. mam wrazenie ze czyta swoje
            malaryczne poty po stokroć zanim entera nacisnie

            7,50
        • Gość: robas Re: Co za roznica? IP: *.chcg3.il.corecomm.net 02.03.02, 06:08
          xiazeluka napisał(a):

          > Gość portalu: robas napisał(a):
          >
          > > Dlatego, dla Polski Unia jest wielokroc wazniejsza niz Stany.
          >
          > Bliższy szyi stryczek?

          Mozesz szukac szczescia z drugiej strony - na wschodzie. Powodzenia.
      • Gość: emilian Re: Co za roznica? IP: 192.168.200.* 01.03.02, 09:39
        Gość portalu: robas napisał(a):

        > To jak USA sobie radza nie ma wiekszego wplywu na sytuacje Polski. Polska jest
        >
        > dla tego kraju zadnym partnerem gospodarczym i tak pozostanie. Chyba, ze zmien
        > i
        > sie to wraz z przystapieniem do Unii. Moze wowczas zyska troche na znaczeniu.
        > Na razie ze slowem "polskie" kojarzy sie Amerykanom tylko kielbasa, w dodatku
        > produkowana lokalnie, nie importowana.
        > Dlatego, dla Polski Unia jest wielokroc wazniejsza niz Stany.


        Potrafisz to udowodnic, czy poprostu tak se pierdolisz dla zabicia czasu?

        • Gość: robas Re: Co za roznica? IP: *.chcg3.il.corecomm.net 02.03.02, 06:10
          Gość portalu: emilian napisał(a):

          > Gość portalu: robas napisał(a):
          >
          > > To jak USA sobie radza nie ma wiekszego wplywu na sytuacje Polski. Polska
          > jest
          > >
          > > dla tego kraju zadnym partnerem gospodarczym i tak pozostanie. Chyba, ze
          > zmien
          > > i
          > > sie to wraz z przystapieniem do Unii. Moze wowczas zyska troche na znacze
          > niu.
          > > Na razie ze slowem "polskie" kojarzy sie Amerykanom tylko kielbasa, w doda
          > tku
          > > produkowana lokalnie, nie importowana.
          > > Dlatego, dla Polski Unia jest wielokroc wazniejsza niz Stany.
          >
          >
          > Potrafisz to udowodnic, czy poprostu tak se pierdolisz dla zabicia czasu?
          >

          Czytaj prase, pytaj ludzi, zorientuj sie w skali wymiany gospodarczej (i
          kulturalnej) Polski z krajami Unii a ta ze Stanami. Troche wiedzy i zrozumiesz
          kto jest dla Polski wazniejszy. Przestaniesz wowczas pierdolic dla zabicia
          czasu.
          • Gość: Gumisie Re: Co za roznica? IP: *.client.attbi.com 02.03.02, 19:09
            Gość portalu: robas napisał(a):

            > Czytaj prase, pytaj ludzi, zorientuj sie w skali wymiany gospodarczej (i
            > kulturalnej) Polski z krajami Unii a ta ze Stanami. Troche wiedzy i zrozumiesz
            > kto jest dla Polski wazniejszy. Przestaniesz wowczas pierdolic dla zabicia
            > czasu.

            Poczytaj prasę, na przykład o nierównym traktowaniu importu z USA i UE, to zrozumiesz, skąd ta różnica w skali.
            Pierdolić dla zabicia czasu możecie sobie długo, ale nie da się ukryć, że PKB na mieszkańca w UE (sredni) wynosi
            około 2/3 tegoż z USA. UE ma socjalistyczną zadyszkę i wstępowanie do niej Polski (równoznaczne z
            przyjmowaniem rozwiązań podatkowych, socjalnych i protekcjonistycznych praktyk UE) to wyrzeczenie się
            możliwosci stania się kiedys zamożnym państwem. Owszem, wstapicie, najpierw wam się skokowo poprawi (może
            nawet do poziomu Portugalii), ale potem KONIEC. Będzie wieczna Grecja albo Portugalia (z tym, że tam upijają się na
            wesoło, u nas raczej czystą na smutno).

            G.
            • Gość: robas Re: Co za roznica? IP: *.chcg3.il.corecomm.net 03.03.02, 06:01
              Gość portalu: Gumisie napisał(a):

              > Gość portalu: robas napisał(a):
              >
              > > Czytaj prase, pytaj ludzi, zorientuj sie w skali wymiany gospodarczej (i
              > > kulturalnej) Polski z krajami Unii a ta ze Stanami. Troche wiedzy i zrozu
              > miesz
              > > kto jest dla Polski wazniejszy. Przestaniesz wowczas pierdolic dla zabici
              > a
              > > czasu.
              >
              > Poczytaj prasę, na przykład o nierównym traktowaniu importu z USA i UE, to zroz
              > umiesz, skąd ta różnica w skali.
              > Pierdolić dla zabicia czasu możecie sobie długo, ale nie da się ukryć, że PKB n
              > a mieszkańca w UE (sredni) wynosi
              > około 2/3 tegoż z USA. UE ma socjalistyczną zadyszkę i wstępowanie do niej Pols
              > ki (równoznaczne z
              > przyjmowaniem rozwiązań podatkowych, socjalnych i protekcjonistycznych praktyk
              > UE) to wyrzeczenie się
              > możliwosci stania się kiedys zamożnym państwem. Owszem, wstapicie, najpierw wam
              > się skokowo poprawi (może
              > nawet do poziomu Portugalii), ale potem KONIEC. Będzie wieczna Grecja albo Por
              > tugalia (z tym, że tam upijają się na
              > wesoło, u nas raczej czystą na smutno).
              >
              > G.

              Oczywiscie, ze Unia jest organizacja przesocjalizowana. Podobnie jak jej
              czlonkowie. Tyle, ze te kraje doszly do wniosku, iz w pojedynke nie dadza sobie
              rady z USA czy rynkiem azjatyckim. Na pewno latwiej to robic razem. Takze i
              Polsce.
              Traktowanie importu z Unii i USA jest rzeczywiscie nierowne - w koncu jest to
              czesc postanowien Ukladu Stowarzyszeniowego. Tyle, ze nawet gdybysmy bardzo
              chcieli powiekszyc wymiane z USA, to ten kraj nie jest zbytnio zainteresowany.
              Po prostu nie mamy nic do zaoferowania. Owszem, moznaby zwiekszyc import, ale
              niewiele bedziemy sami w stanie wyeksportowac.
              Gospodarczo, USA jest na pewno zdrowszym krajem niz Wspolnota. Ale wprowadzenie
              podobnego ustroju jest zupelnie nierealne. W USA pracuje sie duzo ciezej i
              dluzej, dni wolnych jest malo, wszystkie szkoly wyzsze sa platne, na
              ubezpieczenie medyczne trzeba samemu placic i to niemalo. Nikt nie zabrania
              cudzoziemcom kupowania ziemi, w szkolach nie uczy sie religii, itp. Polacy chca
              socjalistycznego wsparcia socjalnego na styl zachodnioeuropejski.
              I na to lekarstwa nie ma. Podobnie jak nie ma trzeciej drogi. Albo wolny rynek
              albo socjalizm. Wszelkie modyfikacje nie dzialaja dobrze.
              • Gość: Gumisie Re: Co za roznica? IP: *.client.attbi.com 04.03.02, 06:28
                Gość portalu: robas napisał(a):

                > W USA pracuje sie duzo ciezej i
                > dluzej, dni wolnych jest malo,

                Dni wolne są sprawą między pracodawcą a pracownikiem. Własnie zmieniam prace, tam, gdzie niedawno robiłem
                zwiad wygląda to tak:

                Holidays
                8 pre-determined and 2 Floating Holidays
                each year
                Vacation
                2 weeks/year for the first 4 years, 3
                weeks/year through the eighth year & 4
                weeks/year after 8years
                Sick Leave
                8 days per year (czyli, że po wyczerpaniu dwóch tygodni urlopu mogę zadzwonic i powiedzieć,
                że czuję się chory na mysl o powrocie do roboty) smile

                Naprawdę aż tak źle?

                > wszystkie szkoly wyzsze sa platne,

                A nawet najbiedniejsze dzieciaki mają sposób na ukończenie studiów, jesli chcą. Opcje dla nich to zwrot kosztu
                studiów przez pracodawcę (częsty element tzw. benefits w firmach), stypendia dla bardzo zdolnych, dla nieco mniej
                zdolnych - wojsko albo Gwardia Narodowa (dają całkiem przyzwoite stypendia, potem trzeba parę lat służyć).

                > na ubezpieczenie medyczne trzeba samemu placic i to niemalo.

                Mnie płaci pracodawca, ubezpieczenie kosztuje go poniżej 100$ miesięcznie, obejmuje koszty leczenia do 250 tys. $
                Czyli to samo, co z dniami wolnymi - niby nic ustawa nie gwarantuje, ale jakos rynek rzecz załatwia, i to przyzwoiciej
                niz w Polsce, z jej całym dobrodziejstwem ustawodawstwa socjalnego.

                > Polacy chca socjalistycznego wsparcia socjalnego na styl zachodnioeuropejski.
                > I na to lekarstwa nie ma.

                Ze smutkiem się zgadzam z pierwszą częscią. Z drugą - niekoniecznie. Ot, chociażby podane przeze mnie przykłady
                mogą kogos przekonać, że ten amerykański wilczy kapitalizm jest systemem bardziej do życia, niż
                zachodnioeuropejskie państwo rzekomo opiekuńcze.

                > Tyle, ze nawet gdybysmy bardzo
                > chcieli powiekszyc wymiane z USA, to ten kraj nie jest zbytnio zainteresowany.
                > Po prostu nie mamy nic do zaoferowania.

                Ależ mamy, mamy. Sam niedawno szukałem sprzętu sportowego z Polski. Nie znalazłem, skończyło się na CZ i
                rosyjskim VEPRze. smile A radomski Łucznik splajtował przy wtórze debilnych demonstracji pracowników w
                Warszawie...(nie żeby były jakies przeszkody ze strony Amerykanów, bo Czesi, Rosjanie, Rumuni i Bułgarzy jakos
                mogąsprzedawać swoje). Wstyd, zważywszy, jaką renomą cieszą się polskie produkty:
                kalashnikov.guns.ru/wwwboard/board5/messages/1758.html
                Tyle na zachętę za darmo, inne przykłady mogę wymienić, jak dostanę procent od kontraktów. smile

                Pozdrowienia,
                G.
                • Gość: robas Re: Co za roznica? IP: *.asapsoftware.com 04.03.02, 20:16

                  Wlasnie, jesli porownasz dni wolne w Polsce i USA, to roznica jest olbrzymia.
                  Zwlaszcza, ze nie interesuja tutaj nikogo zwolnienia lekarskie - po prostu
                  wykorzystuje sie do tego urlopy. W wiekszosci przypadkow. Tak jak zauwazyles -
                  jest to wszystko sprawa pracodawcy - nie ma przepisow regulujacych urlopy. Mozna
                  isc na dluzsze "chorobowe" jesli pracodawca oplaca "short and long term
                  disability insurance", czyli tego typu ubezpieczenie. Ale nie ma takiego
                  obowiazku.
                  Wyobrazasz sobie podobna sytuacje w Polsce? Gdzie tyle ludzi choruje, przynosi
                  L4, pracodawca zas musi pracownikowi placic za chorowanie, jesli to potrwa
                  dluzej, to przejmuje to ZUS. Na amerykanskie unormowania (czy raczej ich brak)
                  nie zgodzilby sie zaden pracownik, polski zwiazek zawodowy ani ugrupowanie
                  polityczne.

                  Masz racje czesciowo co do szkol - sa rozne mozliwosci, stypendia, pozyczki,
                  doplaty z pracy, nie umniejsza to faktu, ze wszystkie wyzsze szkoly sa platne, a
                  wiekszosc absolwentow jedna splaca jakies pozyczki po studiach.

                  Pracodawcy czesto doplacaja do ubezpieczenia, ale w wiekszosci wypadkow pracownik
                  placi swoj udzial. Jesli do tego chce ubezpieczyc dzieci i wspolmalzonka, to
                  zbiera sie z tego calkiem spora kwota. Niestety $250 tysiecy w przypadku
                  powaznej czy dlugotrwalej choroby to jedynie zaliczka, na pewno nie wystarczy na
                  dluzsze leczenie szpitalne, czy kosztowne zabiegi. Dlatego wiekszosc ludzi ma
                  ubezpieczenia pokrywajace wydatki od 1 mln w gore. Natomiast jesli pracodawca
                  nie chce dokladac do ubezpieczenia pracownika, to nie mozna go do tego zmusic.
                  Wszyscy reprezentujacy wolne zawody, czy tez podwykonawcy pracujacy na zlecenie
                  musza sami oplacac ubezpieczenia - a sa to koszty olbrzymie.

                  Co do zapotrzebowania w USA na polskie produkty, to ono prawie nie istnieje.
                  Owszem, niektore artykuly spozywcze dobrze sie sprzedaja w rejonie Nowego Yorku i
                  Chicago, ale glownie wsrod Polakow urodzonych w Polsce.
                  Polskie produkty nie maja zadnej renomy. To, ze bron produkuje sie w Polsce
                  dobra o niczym nie swiadczy. Jest jeszcze kilkadziesiat innych krajow
                  produkujacych bron nie gorsza a wydajacych o wiele wiecej na reklame.
                  Dlatego uwazam, ze nie mamy Ameryce za wiele do zaoferowania. To, ze szukales
                  sprzetu sportowego z Polski, to ladnie, ale poza Toba malo kto by go szukal.
                  Polska eksportuje do US glownie artykuly spozywcze, prawie wylacznie dla
                  Polonii.

                  Oczywiscie, ze ustroj gospodarczy USA jest zdrowszy niz ten Wspolnoty
                  Europejskiej.
                  Ale nie ma szans na wprowadzenie go w kraju. Natomiast dla USA Polska jest
                  jednym z kilkudziesieciu malych i slabych krajow, na ktore nie bardzo zwraca sie
                  uwage. Za Zbigniewem Brzezinskim uwazam, ze USA bardziej by sie liczylo z
                  Polska, czlonkiem Unii niz Polska samodzielna.
    • Gość: doku Bez nas długo już nie pociągną IP: *.mofnet.gov.pl 01.03.02, 10:49
      Gość portalu: Gumisie napisał(a):

      > "Zaskakująco wysoka inflacja w strefie euro"
      >

      Musimy tam szybko wejść i ratować te ich upadające gospodarki.
      • Gość: Adams Re: Bez nas długo już nie pociągną IP: 213.25.60.* 01.03.02, 10:51
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: Gumisie napisał(a):
        >
        > > "Zaskakująco wysoka inflacja w strefie euro"
        > >
        >
        > Musimy tam szybko wejść i ratować te ich upadające gospodarki.

        Idzcie , idzcie tam szybko towarzyszu i najlepiej nie wracajcie.
        • Gość: # Re: Bez nas długo już nie pociągną IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.03.02, 08:03
          Doku nie rob wody z mozgu
          sobie przede wszystkim !

          Podpisany Uklad Stowarzyszeniowy z UE w 2001,
          dal mi w w grubym niedoszacowaniu
          1,5 mln miejsc pracy i nie mniej niz 10 mlrd $
          nadwyzki eksportowej co roku !

          Ten "zlom" czyli stocznie, huty, zaklady zbrojeniowe
          i nie tylko nawet po prywatyzacji nie moga uzyskac kredytow
          od "sprywatyzowanych" za 10% ich wartosci, zachodnich "nibypolskich"
          filii bankow. Przyklad stocznia szczecinska.

          To nie pierwszy raz ! Pamietasz jak Balcerowicz, pare lay temu,
          wolal poreczyc chyba Indiom niz zamowienie na kilka statkow, - stoczni ?

          Taki sam "patriota" jak Ty !

          Wejscie do UE na uzgodnionych z PSLem warunkach
          odbierze rolnikom ziemie za bezcen - pewnie tez za 10% wartosci !

          I po co wojna terytorialna ? Albo zdrowa zywnosc z nieprzechemizowanej
          polskiej ziemi ? I zyski dla Polakow ?
          • Gość: # Korekta nie "mi" tylko "im". No txt. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.03.02, 08:04
          • Gość: doku A znasz taka prawdę: kto robi dużo dobrego, ten .. IP: *.mofnet.gov.pl 04.03.02, 13:08
            ... robi też sporo złego. Każdy człowiek jest omylny, ale w przypadku
            Balcerowicza bilans jest i tak szczególnie korzystny, w porównaniu chocby z
            Kołodką, Pawlakiem, Buzkiem czy innymi lewicowcami.

            Gość portalu: # napisał(a):

            >
            > To nie pierwszy raz ! Pamietasz jak Balcerowicz, pare lay temu,
            > wolal poreczyc chyba Indiom niz zamowienie na kilka statkow, - stoczni ?
            >
            > Taki sam "patriota" jak Ty !
            >

            To jeden z największych komplementów jakie mi powiedziono. Oczywiście wiem, że
            nie o to Ci chodziło, ale wiedz też, że nawet jeśli nie jest on ideałem człowieka
            i polityka, to na tle innych naszych polityków wypada w moich oczach bardzo
            korzystnie.


            > Albo zdrowa zywnosc z nieprzechemizowanej
            > polskiej ziemi ?

            Niestety, polska ziemia, szczególnie jej południowo zachodnia część tworzy wraz z
            czeską i południowowschodnioniemiecką obszar najbardziej zatrutych gleb w całej
            Europie. Jest to pozostałość po socjalistycznej gospodarce (także bo sowieckich
            bazach), która zatruwała wszystko i niczego nie pielęgnowała.

            > I zyski dla Polakow ?

            Długofalowo one są możliwe pod warunkiem, że pozwolimy zachodnim kapitalistom
            zbudować u siebie od nowa czysty przemysł, taki jak mają u siebie. Także pod
            warunkiem, że użyjemy ich pieniędzy na rekultywację i pielęgnację środowiska wg
            ich wskazówek, po to właśnie, aby zdewastowana polska ziemia mogła zacząć rodzić
            zdrową żywność.
    • ptwo Re: To się w pale nie miesci (euroentuzjastom) 06.03.02, 15:39
      Gość portalu: Gumisie napisał(a):

      > Dwa tytuły z dzisiejszej sieciowej "Wyborczej":
      > 1. "USA: nadspodziewanie szybki wzrost gospodarki w IV
      > kwartale"
      > 2. "Zaskakująco wysoka inflacja w strefie euro"
      >
      > Dla mnie tam ani "zaskakująco", ani "nadspodziewanie".
      > Ale euroentuzjastom taka magia musi się w pałach nie
      > miescić...
      >
      > G.

      Czy ta "zaskakująco wysoka inflacja" oznacza 0,5% czy może 1,5% w skali roku?
      Chciałbym wiedzieć!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka