Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne

26.06.11, 15:15
Dla mnie radość a dla Was?
wiadomosci.onet.pl/swiat/nowy-jork-legalizuje-malzenstwa-homoseksualne,1,4670126,wiadomosc.html
-
Jestem chory psychicznie.
    • wkkr Wybieraz sie z parnerem do niujorku? n/t 26.06.11, 15:43
      • superspec Ziew.:)/nt 26.06.11, 19:06

    • wikul Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 26.06.11, 16:49
      superspec napisał:

      > Dla mnie radość a dla Was?
      > -
      > Jestem chory psychicznie.


      Czy twoja radość wypływa z faktu że teraz twój partner będzie mógł cię odwiedzać w szpitalu ?
      • superspec Nie jestem homoseksualistą. 26.06.11, 19:06
        Ale historia nauczyła mnie że Hitler czepiał się tej orientacji seksualnej oraz chorych psychicznie,Żydow, Cyganow i innych obcych.
        • wkkr Re: Nie jestem homoseksualistą. 27.06.11, 14:32
          superspec napisał:

          > Ale historia nauczyła mnie że Hitler czepiał się tej orientacji seksualnej oraz
          > chorych psychicznie,Żydow, Cyganow i innych obcych.
          ====================================================
          No i co w związku z tym?
        • wkkr Re: Nie jestem homoseksualistą. 27.06.11, 14:35
          ale pewnie bardzo byś chciał być?
      • matelot Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 26.06.11, 19:53
        Mężczyźni powinni zawierać małżeństwa z kobietami. Jakieś związki partnerskie byłbym skłonny tolerować, ale małżeństwa nie.
        • snajper55 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 11:39
          matelot napisał:

          > Mężczyźni powinni zawierać małżeństwa z kobietami. Jakieś związki partnerskie b
          > yłbym skłonny tolerować, ale małżeństwa nie.

          A czym dla Ciebie różni się jedno od drugiego poza nazwą?

          S.
          • wkkr Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 14:34
            snajper55 napisał:
            > A czym dla Ciebie różni się jedno od drugiego poza nazwą?
            >
            > S.
            ========
            Tym np. że związek partnerski można jednostronnie wypowiedzieć i w ich przypadku nie ma czegoś takiego jak rozwód.
            • snajper55 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 14:54
              wkkr napisał:

              > Tym np. że związek partnerski można jednostronnie wypowiedzieć i w ich przypadk
              > u nie ma czegoś takiego jak rozwód.

              W różnych krajach różne te sprawy są regulowane. Ale OK, można przyjąć, że zazwyczaj związek partnerski to mniej praw i mniej obowiązków. Czyli związek "słabszy" od małżeństwa. "Słabszy" na przykład o prawo do adopcji.

              S.
            • a000000 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 20:23
              wkkr napisał:

              > Tym np. że związek partnerski można jednostronnie wypowiedzieć i w ich przypadk
              > u nie ma czegoś takiego jak rozwód.

              za to jest nowa, postępowa możliwość. Z jedną panią/panem w związku partnerskim, a z druga panią/panem w związku małżeńskim.
              Ciekawe, jak państwo podzieli przywileje.
              • wkkr A własnie że nie :) 28.06.11, 07:14
                jest ciekawiej.
                Jeśli osobnik pozostający w związku partnerskim zawrze związek małżeński, ten pierwszy z mocy prawa staje się nieważny!
                Można więc nie być już związku partnerskim i nawet o tym nic nie wiedzieć.
                smile
                • a000000 Re: A własnie że nie :) 28.06.11, 11:02
                  wkkr napisał:

                  > Można więc nie być już związku partnerskim i nawet o tym nic nie wiedzieć.

                  w każdym razie "cuś pięknego". Jeśli państwo da przywileje ludziom nieodpowiedzialnym, którzy chcą sobie skakać z kwiatka na kwiatek - to takie państwo musi upaść.


                  A w ilu związkach partnerskich można przebywać jednocześnie? Czy każdy następny automatycznie unieważnia poprzedni? Zero obowiązków za wszystkie przywileje? To jest atak wprost, na tradycyjną rodzinę. A ponieważ to RODZINA jest podstawową komórką społeczną ponoszącą trudy zapewnienia ciągłości istnienia państwa - projekt "o związkach partnerskich" godzi w podstawowe pryncypia ustrojowe.
          • matelot Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 15:05
            snajper55 napisał:

            > matelot napisał:
            >
            > > Mężczyźni powinni zawierać małżeństwa z kobietami. Jakieś związki partner
            > skie b
            > > yłbym skłonny tolerować, ale małżeństwa nie.
            >
            > A czym dla Ciebie różni się jedno od drugiego poza nazwą?
            >
            > S.
            =====================
            No właśnie nazwą. Chciałbym aby, kiedy mówię: stół, nikt nie uważał, że mam na myśli krzesło.

            A poza tym znieść nie mogę myśli, że jeden facet może ubijać glinę w tyłku innemu facetowi a ja mam go traktować z szacunkiem. To już wolałbym nie wiedzieć, że on ma takie dziwne upodobania...
    • inside.pl Opisz partnera:) 26.06.11, 19:12
      My zdies' wsie lieworucjoniery!
      • superspec Libertariańska prawica 26.06.11, 19:16
        Lubie amerykańską rewolucję.smile
        • wikul Re: Libertariańska prawica 26.06.11, 19:32
          superspec napisał:

          > Lubie amerykańską rewolucję.smile

          A co to jest ?
          • inside.pl Jedynym sensem pozostawania na forum.. 26.06.11, 19:56
            ...objawu "Spec" jest antagonizowanie. To troll, acz slabawy.
    • heterofob2 dla mnie także radość, ale 27.06.11, 09:12
      własny ślub to była jeszzce większa radość: www.youtube.com/user/ark951#p/u/19/eqV-RTqK7tg
      • wikul Re: dla mnie także radość, 27.06.11, 13:01
        ... że "wyszedłem za mąż". A kobiety sie cieszą że sie ożeniły.
        Nie wiadomo czy smiać sie czy płakać.
    • cepekolodziej Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 09:43

      Jakoś nie widzę potrzeby małżeństw jednopłciowych. Kompletnie bez sensu.

      Niech sobie zwolennicy takiego pożycia rejestrują związki. Ale nie małżeństwa. Słownik Języka polskiego:

      małżeństwo

      1.«związek kobiety i mężczyzny usankcjonowany prawnie»

      2. «para małżeńska: mąż i żona»

      Na ten związek niech sobie wymyślą (i używają) jakiś podchodźaszczy termin. "Małżeństwo" już od wieków zajęte, zakresu znaczeniowego nie ma potrzeby zmieniać.
      • snajper55 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 11:40
        cepekolodziej napisał:

        >
        > Jakoś nie widzę potrzeby małżeństw jednopłciowych. Kompletnie bez sensu.
        >
        > Niech sobie zwolennicy takiego pożycia rejestrują związki. Ale nie małżeństwa.
        > Słownik Języka polskiego:
        >
        > małżeństwo
        >
        > 1.«związek kobiety i mężczyzny usankcjonowany prawnie»
        >
        > 2. «para małżeńska: mąż i żona»
        >
        > Na ten związek niech sobie wymyślą (i używają) jakiś podchodźaszczy termin. "Ma
        > łżeństwo" już od wieków zajęte, zakresu znaczeniowego nie ma potrzeby zmieniać.

        Język żyje i słowa zmieniają znaczenie.

        S.
        • cepekolodziej Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 11:58

          Zgoda. Język żyje. I dlatego istnieje możliwość stworzenia nowego określenia dla nowego zjawiska.

          Na szczęście. Bo dzięki temu nadal możemy odwoływać się do podstawowego zasobu słów, bez potrzeby zmiany, radykalnej zmiany ich znaczenia.

          Termin "małżeństwo" (najprawdopodobniej ze starosłowiańskiego *maldo-ženьstvo) właśnie do takiego zasobu odziedziczonych słów należy i nie podlegał żadnej zmianie znaczeniowej. Tak jak "matka", "ojciec", "brat", "siostra". Itd
          • snajper55 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 12:52
            cepekolodziej napisał:

            > Zgoda. Język żyje. I dlatego istnieje możliwość stworzenia nowego określenia dl
            > a nowego zjawiska.

            Albo rozszerzenia znaczenia starego określenia. Brzytwa Ockhama. Dla telewizora czy komputera stworzono nowe kreślenia, ale samochód z silnikiem elektrycznym będziemy dalej nazywać samochodem.

            > Na szczęście. Bo dzięki temu nadal możemy odwoływać się do podstawowego zasobu
            > słów, bez potrzeby zmiany, radykalnej zmiany ich znaczenia.
            >
            > Termin "małżeństwo" (najprawdopodobniej ze starosłowiańskiego *maldo-ženь
            > stvo) właśnie do takiego zasobu odziedziczonych słów należy i nie podlegał żadn
            > ej zmianie znaczeniowej. Tak jak "matka", "ojciec", "brat", "siostra". Itd

            Matka? Hmm... Czy to ta co urodzi (za kasę?), wychowa, da jajo, które zostanie wszczepione? Podobnie z ojcem. Jak widzisz nawet te słowa zmieniają znaczenie. Kiedyś były jednoznaczne, a dziś...

            S.
        • dachs Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 12:06
          snajper55 napisał:


          > Język żyje i słowa zmieniają znaczenie.

          Owszem, ale żywy język nie zasłużył sobie na to, by zmieniać go dekretami.
          • snajper55 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 12:56
            dachs napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Język żyje i słowa zmieniają znaczenie.
            >
            > Owszem, ale żywy język nie zasłużył sobie na to, by zmieniać go dekretami.

            Wiesz co to jest Rada Języka Polskiego i jakie są jej funkcje? wink

            Zresztą o małżeństwach homo mówi się od lat i nie było do tego potrzebnego żadnego dekretu. Teraz w wielu krajach takie małżeństwa się zawiera.

            S.
            • dachs Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 13:10
              snajper55 napisał:

              > Wiesz co to jest Rada Języka Polskiego i jakie są jej funkcje? wink

              Z faktu iż wiem, nie wynika iż uznaję coś takiego za nieomylną wyrocznię.
              >
              > Zresztą o małżeństwach homo mówi się od lat i nie było do tego potrzebnego żadn
              > ego dekretu. Teraz w wielu krajach takie małżeństwa się zawiera.

              To że się mówi, wynika raczej z nędzy umysłowej mówiących, którzy potrzebują na gwałt jakiejś nowej ideologii, a nie mają na tyle grypsu, żeby sobie dla niej wymyślić oryginalna nazwę.
              • pro100 podrzucę, a niech ta! małżoped, ew pedomałż nt 27.06.11, 13:30

                • snajper55 A samochód na prąd? 27.06.11, 13:41
                  Prądosam? Samoprąd?

                  S.
                  • pro100 Re: A samochód na prąd? 27.06.11, 13:58
                    snajper55 napisał:

                    > Prądosam? Samoprąd?
                    >
                    > S.

                    no widzisz, jak chcesz to potrafisz.
                    • oleg3 Re: A samochód na prąd? 27.06.11, 14:05
                      Jak trzeba było to wymyślili nazwę dla jednego homoseksualisty: gej. Idąc tym tropem związek homoseksualny oznaczamy dużą literą G i liczbą partnerów uczestniczących w związku: G2, G3, G4 i tak dalej.
                      • snajper55 Re: A samochód na prąd? 27.06.11, 14:10
                        oleg3 napisał:

                        > Jak trzeba było to wymyślili nazwę dla jednego homoseksualisty: gej. Idąc tym t
                        > ropem związek homoseksualny oznaczamy dużą literą G i liczbą partnerów uczestni
                        > czących w związku: G2, G3, G4 i tak dalej.

                        Heteroseksualizm to gwarancja wierności? A, już wiem. Heteroseksualizm katolicki to gwarancja wierności.

                        S.
                        • oleg3 Re: A samochód na prąd? 27.06.11, 14:21
                          snajper55 napisał:

                          > A, już wiem.
                          Będziesz wiedział jak opanujesz trudną sztukę czytania ze zrozumieniem.
                        • wkkr Związki partnerskie dla homosekaualistów? ok, ale 27.06.11, 14:49
                          bez prawa do adopcji oraz z takimi samymi wymaganiami jeśli chodzi o rozwody, alimenty itd.
                          Ciekawe ilu chętnych by się na to zdecydowało?
                          • snajper55 Re: Związki partnerskie dla homosekaualistów? ok, 27.06.11, 14:51
                            wkkr napisał:

                            > bez prawa do adopcji oraz z takimi samymi wymaganiami jeśli chodzi o rozwody, a
                            > limenty itd.
                            > Ciekawe ilu chętnych by się na to zdecydowało?

                            Z takimi samymi prawami i obowiązkami, ponieważ nie ma żadnego powodu, aby były inne.
                            Ilu by się zdecydowało widać tam, gdzie homoseksualiści mogą zawierać związki małżeńskie.

                            S.
                • pro100 czy ty małżopedzie karolu, 27.06.11, 14:03
                  bierzesz sobie tego heńka na pedomałża?
                  trochę alla frutti di mare ale na początek obleci
                  • snajper55 Re: czy ty małżopedzie karolu, 27.06.11, 14:13
                    pro100 napisał:

                    > bierzesz sobie tego heńka na pedomałża?
                    > trochę alla frutti di mare ale na początek obleci

                    ...bierzesz sobie tego czarnucha za negromałża? Może być też wersja z żydomałżem.

                    Nihil novi...

                    S.
                    • cepekolodziej Re: czy ty małżopedzie karolu, 27.06.11, 14:18
                      o co tu chodzi z tym negro- i żydo-?

                      Całkiem niedawno ktoś coś tu marudził o jakiejś brzytwie.
                      • snajper55 Re: czy ty małżopedzie karolu, 27.06.11, 14:57
                        cepekolodziej napisał:

                        > o co tu chodzi z tym negro- i żydo-?
                        >
                        > Całkiem niedawno ktoś coś tu marudził o jakiejś brzytwie.

                        Kiedyś, gdy małżeństwo mieszane rasowo były ewenementem też pewnie podnosiły się głosy rasistów, aby takie związki inaczej nazywać czy dawać im inne prawa. Może nawet jakiś prostak pisał o negromężu aby odróżniać go od prawdziwego męża?

                        S.
                        • pro100 kit i to w kiepskim gatunku 27.06.11, 15:38
                          snajper55 napisał:


                          > Kiedyś, gdy małżeństwo mieszane rasowo były ewenementem też pewnie podnosiły si
                          > ę głosy rasistów, aby takie związki inaczej nazywać czy dawać im inne prawa. Mo
                          > że nawet jakiś prostak pisał o negromężu aby odróżniać go od prawdziwego męża?
                          >
                          > S.
                          małżeństwo to po to by małżonka się roztyła, dostała rozstępów, straciła zęby, niespałi oboje po nocy a na prenatalne lataaj a do kontroli, trzęś się by zdrowe było, potem urodź (dobrze jak bez problemów), koszty, ciuszki, lekarze jedno nie pracuje oboje zarywają noce a to kolka a to ząbek idzie, szukaj przedszkola konflikty z teściami, ciuchy się palą na dziecku szkołą wywiadówki, byle w złe towarzystwo nie trafiło a czy coś nie bierze , ucz się gównairzu bo lepsze liceum znika za horyzontem, studia czy po tym jakąkolwiek robotę dostanie? na końcu jest człowiek - wywalone kupa trosk, kasy jak za merca s-klasse. a co snajper kładzie na szali? hemoroida on kładzie, i pierdzieli że to małżeństwo.
              • snajper55 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 13:40
                dachs napisał:

                > To że się mówi, wynika raczej z nędzy umysłowej mówiących, którzy potrzebują na
                > gwałt jakiejś nowej ideologii, a nie mają na tyle grypsu, żeby sobie dla niej
                > wymyślić oryginalna nazwę.

                Czyli dekret nie, uzus też nie, bo świadczy o nędzy umysłowej. Te zmiany języka są właściwe, które podobają się Borsukowi? wink

                To nie chodzi o ideologię, Borsuku. To nie ideologia spowodowała, że słowo mezalians stracił swe pejoratywne znaczenie. To nie ideologia spowodowała, że na małżeństwo czarnego z białą (lub vice versa) nie patrzy się jak na jakiś dziwoląg. To nie ideologia powoduje, że w wielu państwach para homo może zawrzeć małżeństwo. To dążenie człowieka do wolności jest tą siłą napędową tych zmian. I zrozumienie tego dążenia przez tych, którzy nie są osobiście zainteresowani takimi zmianami.

                S.
                • cepekolodziej Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 13:55

                  Udajesz, kolego, że nie wiesz -
                  • snajper55 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 14:03
                    cepekolodziej napisał:

                    > Udajesz, kolego, że nie wiesz -
                    • cepekolodziej Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 27.06.11, 14:15

                      > ulgi, jakie państwo zapewnia rodzicom

                      Rodzicom, czyli osobom uczestniczącym, niezależnie od typu związku, w jakim żyją, w rozrodzie. Rodzicami stają się w momencie, kiedy mają dzieci. Spłodzone i urodzone.
                      • snajper55 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 28.06.11, 11:38
                        cepekolodziej napisał:

                        > > ulgi, jakie państwo zapewnia rodzicom
                        >
                        > Rodzicom, czyli osobom uczestniczącym, niezależnie od typu związku, w jakim żyj
                        > ą, w rozrodzie. Rodzicami stają się w momencie, kiedy mają dzieci. Spłodzone i
                        > urodzone.

                        No i? Pary homo też są rodzicami i mają z tego powodu ulgi, jakie w danym państwie są przewidziane dla rodziców.

                        S.
                        • oleg3 Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 28.06.11, 12:22
                          snajper55 napisał:

                          > No i? Pary homo też są rodzicami i mają z tego powodu ulgi, jakie w danym państ
                          > wie są przewidziane dla rodziców.

                          Jakiś przykład poproszę! I obiecuję promować małżeństwa jednopłciowe oraz zamieścić wpis w wikipedii: Jan K. został matką!
                          • wkkr on miał zapewne na mysli 28.06.11, 13:38
                            osoby biseksualne o zmiennej orientacji.
                        • wkkr Re: Nowy Jork legalizuje małżeństwa homoseksualne 28.06.11, 13:37
                          snajper55 napisał:
                          > No i? Pary homo też są rodzicami i mają z tego powodu ulgi, jakie w danym państ
                          > wie są przewidziane dla rodziców.
                          >
                          > S.
                          =======
                          No i w czym problem? Po co im w takim razie małżeństwo?
                    • wkkr snajper 28.06.11, 13:36
                      Małżeństwo zostało wymyślone po to by chronić kobiety.
                      Nie wiem czy wiesz ale skutkiem kopulacji par heteroseksualnych dość często jest potomstwo.
                      Z racji takiej a nie innej natury człowieka bezpośrednio obciąża to kobietę.
                      Dawniej samotna kobieta obarczona potomstwem przeważnie popadała w nędze.
                      Aby temu przeciwdziałać i by po kopulacji zapłodniona kobieta nie została na lodzie, małżeństwo wymyślono właśnie.
                      W przypadku osób homoseksualnych nie ma potrzeby chronić kogokolwiek. Geje po rozstaniu spokojnie o siebie zadbać mogą.
    • manny-jestem Tu nie chodzi o legalizacje zwiazkow jednoplciowyc 27.06.11, 19:39
      Gdyby to bylo celem to ustawa o zwiazkach partnerskich by wystarczyla. To jest po prostu kontynuacja wojny z tradycyjna rodzina.
      • wikul Hetero także nadają się na rodziców ! 27.06.11, 22:54
        ... łaskawie twierdzi "pedagog", lub raczej homopedagog. Ludzi wrażliwych nie zachęcam do czytania "mądrosci" zawartych w tym blogu.

        heterofob.net/

        P.S. Czy Arkadiusz Karski jest krewnym Melexa Karskiego ?
    • benek231 A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 04:29
      oswiadczenie:

      >>
      Natomiast "głębokie zaniepokojenie i rozczarowanie" z powodu legalizacji małżeństw homoseksualnych wyrazili amerykańscy biskupi katoliccy. "Zawsze odnosimy się do naszych homoseksualnych braci i sióstr z szacunkiem, godnością i miłością. Jednak uważamy, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety" - napisali biskupi w oświadczeniu.>>

      Niewatpliwie takze z milosci i szacunku przez wiele lat zachecali homoseksualistow do pozostania w szafie. Ich koledzy w Polsce, natomiast, od lat walcza z kazda proba zmierzajaca do rozpoznania i homoseksualistow jako mniejszosci.

      No ale teraz nic nie stoi na przeszkodzie by nadal uwazali sobie, ze "małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety" - no bo jest. Tyle, ze od niedawna - nie tylkosmile
      No i bardzo dobrze. Jesli ludziom niezbedne jest do szczescia malznstwo to nalezy im to ulatwic. Nie rozumiem tylko zachowania katabasow kk skoro tam u nich 60 procent to homosie, czyli powinni raczej wychodzic przyjaznie do odnosnych ludzkich potrzeb.

      Swoja droga to kto wie, czy polski zwiazek panstwa z kk nie przyniesie wkrotce zaskakujacych owocow w postaci narzucenia katabasom, przez panstwo, obowiazku udzielania koscielnych slubow takze parom homoseksualnym. smile
      • a000000 Re: A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 10:52
        benek231 napisał:

        Jesli ludziom niezbedne jest do szczescia malznstwo to nale
        > zy im to ulatwic.

        oczywiście!!! chcę zostać żoną księcia Karola!!! Beniu, proszę mi to ułatwić.
        a mój sąsiad łaskawym oczkiem zerka na swoją suczkę.... to jak? ułatwiasz?

        Nie rozumiem tylko zachowania katabasow kk skoro tam u nich 6
        > 0 procent to homosie, czyli powinni raczej wychodzic przyjaznie do odnosnych lu
        > dzkich potrzeb.

        Czyli. Gdybyś potrafił logicznie podejść do zagadnienia, zauważyłbyś, że skoro wynik jest negatywny, to założenie o tych 60% homosi MUSI być fałszywe.

        O jakiej "ludzkiej potrzebie" mówisz? Homosie chcą zagrać na nosie katabasom, tak? Faktycznie, w pewnych kręgach wyszydzanie i dręczenie to "ludzka potrzeba".
        Ech, beniu, beniu... nie boisz się tego pypcia?

        > zaskakujacych owocow w postaci narzucenia katabasom, przez panstwo, obowiazku
        > udzielania koscielnych slubow takze parom homoseksualnym.

        najpierw trzeba wypowiedzieć konkordat. A potem zburzyć kościoły rzymsko-katolickie.
        Towarzysz Stalin się kłania, panie Beniu.
        • benek231 Re: A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 14:24
          a000000 napisała:


          >
          *Widze,ze masz ochote na suczke sasiada. Ale tego ulatwiac Ci nie bede bo byloby to dreczeniem zwierzat. smile
          >
          > Nie rozumiem tylko zachowania katabasow kk skoro tam u nich 6
          > > 0 procent to homosie, czyli powinni raczej wychodzic przyjaznie do odnosn
          > ych lu
          > > dzkich potrzeb.
          >
          > Czyli. Gdybyś potrafił logicznie podejść do zagadnienia, zauważyłbyś, że skoro
          > wynik jest negatywny, to założenie o tych 60% homosi MUSI być fałszywe.
          >
          *Niekoniecznie. To jest po prostu powierzchowny paradoks spowodowany ukrywaniem homoseksualizmu przez katabasow oraz wypieranem sie go - bo takie sa wymogi zawodu.
          >
          >

          > > zaskakujacych owocow w postaci narzucenia katabasom, przez panstwo, obowi
          > azku
          > > udzielania koscielnych slubow takze parom homoseksualnym.
          >
          > najpierw trzeba wypowiedzieć konkordat. A potem zburzyć kościoły rzymsko-katoli
          > ckie. Towarzysz Stalin się kłania, panie Beniu.
          >
          >
          *No widzisz, mnie nawet Stalin sie klania - choc nie moj "Towarzysz". smile

          A i na konkordat przyjdzie czas. Splynie w kanal razem z waszymi glupawymi wierzeniami oraz zlodziejskim kosciolkiem.
          • a000000 Re: A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 15:29
            benek231 napisał:

            > A i na konkordat przyjdzie czas.

            aaaa, tu Cię boli!!! jesteś zły, że kościół ugodził się z państwem i sobie wzajemnie w drogę nie wchodzą... wolałbyś aby kościół nadal był prześladowany...
            To się nazywa "mowa nienawiści".
            • benek231 Re: A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 18:08
              a000000 napisała:

              > benek231 napisał:
              >
              > > A i na konkordat przyjdzie czas.
              >
              > aaaa, tu Cię boli!!! jesteś zły, że kościół ugodził się z państwem i sobie wzaj
              > emnie w drogę nie wchodzą... wolałbyś aby kościół nadal był prześladowany...
              > To się nazywa "mowa nienawiści".
              >
              >
              *Dokladnie. Az tu slychac jak wsciekle sie gotujesz. smile
              • cepekolodziej Re: A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 18:46

                Ty Benek -
                • benek231 Re: A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 20:36
                  A Ty uwazasz sie za madrego?

                  No to moze powiedz najpierw o co Ci chodzi. smile
                  • cepekolodziej Re: A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 20:44

                    Nie no - ja tylko tak na głos myślę.

                    Podziwiając.
              • a000000 Re: A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 22:02
                benek231 napisał:

                > *Dokladnie. Az tu slychac jak wsciekle sie gotujesz.

                nie, ja nienawistnikom współczuję. Bo nie wiedzą, co czynią.

                jeśli Ty CHCESZ aby jakaś grupa ludzi była prześladowana, to ja już nie wiem, co o Tobie myśleć.
                Tak się zaczynał nazizm, wiesz?
                • benek231 Re: A biskupi kk nabzdyczyli sie i wydalili :O) 28.06.11, 22:35
                  Wez sobie prysznic. Zimny. smile
    • sz0k dla manny'ego 28.06.11, 22:34
      "Kontrolowany przez Republikanów Senat stanu Nowy Jork po długiej debacie w stolicy stanu Albany uchwalił ustawę w piątek stosunkiem głosów 33 do 29."
      • benek231 Re: dla manny'ego 28.06.11, 22:42
        sz0k napisał:

        > "Kontrolowany przez Republikanów Senat stanu Nowy Jork po długiej debaci
        > e w stolicy stanu Albany uchwalił ustawę w piątek stosunkiem głosów 33 do 29
        >
        ."
        >
        >
        *Na polnocy Republikanie sa znacznie bardziej liberalni niz te zakute lby z Poludnia, a wiec nic dziwnego, ze wygrali wiekszoscia glosow. A Ty bys chcial aby bylo na odwrot - by wygrala mniejszosc?
        • sz0k ty jesteś manny? n/txt 28.06.11, 22:57

    • wkkr A to też pewnie ciebie cieszy 29.06.11, 07:23
      wsieci.rp.pl/opinie/za-burta/Bajka-dwoch-samcach-zyrafy-czyli-stereotyp-plci-w-szwedzkich-przedszkolach
    • cepekolodziej Test 29.06.11, 10:03

      Do państwa I. przybyła para homoseksualnych małżonków (ślub w Kanadzie). Goldberg i Alvarez. Jedno z pary natychmiast otrzymało obywatelstwo, drugie niestety nie. To pierwsze było wyznania mojżeszowego, drugie nie. [Proszę zauważyć, że używam pioniersko i politpoprawnie rodzaju nijakiego, żeby nie musieć z góry, i być może obraźliwie płci/seksualnej roli któregokolwiek z małżonków.]

      Zagwozdka. Bo przecież chodzi o małżeństwo? W grę wchodzi kwestia rozszerzenia interpretacji Prawa do Powrotu.

      Delikatna sprawa.

      www.haaretz.com/print-edition/news/israel-refuses-citizenship-for-gay-man-married-to-jewish-immigrant-1.369936
      • wikul Jak homoseksualne żyrafy zabiły Kopciuszka 29.06.11, 21:02
        Był drewniany penis i gąbczasta wagina jako „pomoce” przy edukacji seksualnej przedszkolaków w Szwajcarii. Teraz w szwedzkim przedszkolu Egalia słowa określające płeć, jak "on" czy "ona", zastąpiono jednym terminem "przyjaciel".

        wsieci.rp.pl/opinie/za-burta/Bajka-dwoch-samcach-zyrafy-czyli-stereotyp-plci-w-szwedzkich-przedszkolach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja