janusz2_
16.07.11, 13:07
wPolityce można przeczytać o pewnym artykule w miesięczniku Press oraz o działaniach jego autora. A ten artykuł (i działania) dotyczą tygodnika Uważam Rze.
"Bo jest w tekście omawianym coś, co pokazuje, jak działa rzekomo nie istniejący "system". Oto bowiem autor artykułu Mariusz Kowalczyk nie ogranicza się do oskarżania "Uważam Rze" o rzekomy radykalizm. Kowalczyk idzie dalej - on obdzwania z tym fałszywym zarzutem na ustach reklamodawców, którzy reklamują się w tygodniku, i... wypytuje ich, dlaczego to zrobili:
"Tymczasem pierwszym reklamodawcom wizerunek upolitycznionej i skrajnej w opiniach gazety nie przeszkadza" - pisze Kowalczyk, relacjonując pytanie, które zapewne postawił firmom.
Z tekstu wynika, że przepytał ING Bank Śląski oraz PKO BP. Zadzwonił też do BGŻ, który reklam nie daje, i - ku uldze Kowalczyka - dawał nie będzie ("dyplomatycznie odpowiada, że na razie jego reklam w "Uważam Rze" nie będzie").
Jak to nazwać? Mobbing reklamowy? A może początek nowej jakości w polskim dziennikarstwie, które przeciwników władzy nie będzie zwalczało już tylko słowem, ale także czynem?
W każdym razie, branżowy miesięcznik "Press" już nie tylko opisuje, ale i próbuje kształtować rynek reklamowo-prasowy.
Zgodnie z najwyższymi standardami, oczywiście."
wPolityce