hymenos
20.07.11, 10:17
Gdyby twór o nazwie Unia Europejska rozwijał się zgodnie z zasadami obowiązującymi w ekonomii czy polityce międzynarodowej, wszystkie komisje, rady i parlament unijny winny się rozpaść a Tusk powinien być odpowiedzialny za doprowadzenie projektu unijnego do jego szczęśliwego końca. W zasadzie wszystko idzie w tym pomyśle integracyjnym nie tak. Traktaty wprowadzano przy pomocy wątpliwych aczkolwiek demokratycznych rozwiązań po to, by po ich ratyfikowaniu okazywało się, że są one w sposób ewidentny łamane w swoich naważniejszych postanowieniach. Budżety państw członkowskich nijak się mają do postanowień, jeden z głównych projektów unijnych dotyczących emisji CO2 merytorycznie jest do niczego, konkurencyjność państw członkowskich wobec świata zewnętrznego cały czas spada a kolejne państwa wpadają w finansowe kryzysy ze względu na rozdęte programy socjalne, którym w żaden sposób nie są w stanie podołać. Wszystko to razem wzięte musiałoby doprowadzić do rozwiązania instytucji odpowiedzialnych za taki stan rzeczy, gdyby nie jedno ale. Analogicznie do realnego socjalizmu w UE wytworzyła się klasa rządząca, która pod szczytnymi hasłami urządziła sobie bogate i dostatnie życie, z którego dobrowolnie nie zrezygnuje. Czy zatem jedynym rozwiązaniem jest tu społeczny zryw narodów Europy i odbudowa w nowej wersji muru berlińskiego??