Sikorski to dupek!

24.08.11, 11:45
Mam 8 letniego syna. Nie wyobrażam sobie bym mógł go tak potraktować. Oksfordczyk chciał się pochwalić synem, wykorzystać go w swojej promocji promocji. A strzelił sobie w kolano.

Dupek i tyle!

www.tvn24.pl/-1,1715007,0,1,sikorski-do-syna-dwoja-lufa-zero,wiadomosc.html
www.rp.pl/artykul/10,706064-Sikorski-do-syna--Nie-masz-prawa-tu-byc-.html
    • oleg3 Sikorski nie ma zdolności 24.08.11, 11:49
      dyplomatycznych. Żadnych. Stanowisko ministra SZ to ostatnie, które powinien zajmować. Nie potrafi opanować emocji w miejscu publicznym. Można mieć do niego zaufanie, że nie nazwie Merkel kurwą albo papieża alfonsem?
      • manny-jestem Re: Sikorski nie ma zdolności 24.08.11, 13:31
        Dokladnie to samo pomyslalem. Jeszcze sie okaze ze pani Fotyga bardziej jes dyplomatyczna niz Radek smile
        • gini Re: Sikorski nie ma zdolności 24.08.11, 19:17
          PILNA: Sikorski pozwał syna w trybie wyborczym

          Wyrok w ciągu 48 godzin.
          Radosław Sikorski w trybie wyborczym podał do sądu swojego 9-letniego syna. To skutek wydarzenia sprzed kilku dni, kiedy chłopiec publicznie w obecności ojca podał złą liczbę państw należących do Unii Europejskiej. Według świadków liczba była za mała.
          – S. pomniejszył tym samym wkład ojca w integrację europejską – napisał w pozwie adwokat polityka PO. – Naraziło to mojego klienta na utratę osobistego prestiżu i mogło wpłynąć na wynik wyborczy Pana Sikorskiego.
          Szef MSZ domaga się od syna przeprosin w najważniejszych polskich dziennikach i wpłaty 10 tys. złotych na Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie.
          (c) ”ASZdziennik” 2011. Wszystkie cytaty i prawie wszystkie wydarzenia zostały zmyślone
          Więcej tekstów znajdziesz tutaj
          Zostań fanem "ASZdziennika" na Facebooku

          aszdziennik.salon24.pl/
      • trzecikot Re: Sikorski nie ma zdolności 24.08.11, 21:46
        Oczywiście. Taka Fotyga to dopiero była Statua!.
      • wikul Re: Sikorski nie ma zdolności 26.08.11, 21:48
        oleg3 napisał:

        > dyplomatycznych. Żadnych. Stanowisko ministra SZ to ostatnie, które powinien za
        > jmować. Nie potrafi opanować emocji w miejscu publicznym. Można mieć do niego z
        > aufanie, że nie nazwie Merkel kurwą albo papieża alfonsem?


        Świetne porównania znawcy dyplomacji, godne Leppera.
    • jaceq Może lepiej niech maczo ministruje, 24.08.11, 12:05
      wychodzi świtem, wraca z roboty w nocy, wyjeżdża jak najczęściej. Ale niech się trzyma z daleka od swoich dzieci! Dla ich dobra!
      • oleg3 Re: Może lepiej niech maczo ministruje, 24.08.11, 12:09
        jaceq napisał:

        > wychodzi świtem, wraca z roboty w nocy, wyjeżdża jak najczęściej. Ale niech się
        > trzyma z daleka od swoich dzieci! Dla ich dobra!

        Ale na kolei smile
        • jaceq Re: Może lepiej niech maczo ministruje, 24.08.11, 12:14
          No tak, na kierownika przedziału służbowego by się nadawał.
      • ada08 Ależ zdaje się, że tak właśnie robi 24.08.11, 19:59
        jaceq napisał:

        > wychodzi świtem, wraca z roboty w nocy, wyjeżdża jak najczęściej. Ale niech się
        > trzyma z daleka od swoich dzieci! Dla ich dobra!
        >

        A że tam jakiś incydent...

        Ważne, ze stary zaraz wyjedzie z domu na długo i zostawi dzieciaka w spokoju.
        Następny przypływ szorstkiej ojcowskiej czułości - zgodnie z kalendarzem wyborczym.
        a.
        • oleg3 Re: Ależ zdaje się, że tak właśnie robi 24.08.11, 20:15
          ada08 napisała:

          > Następny przypływ szorstkiej ojcowskiej czułości - zgodnie z kalendarzem
          > wyborczym.

          Za 4 lata? Miejmy nadzieję, że tatuś nie będzie startował do Europarlamentu. Sikorski zabrał ze sobą obu synów na wizyty u wyborców. A żony nie zabrał!
        • jaceq Re: Ależ zdaje się, że tak właśnie robi 24.08.11, 23:23
          ada08 napisała:

          > Ważne, ze stary zaraz wyjedzie z domu na długo i zostawi dzieciaka w spokoju.

          Ouczywiście.
          Niemniej, jeśli wolno, mam wrażenie, że Radziu w swojej rodzinie dryl wprowadza na wzór pasztuński (szkoda, że nie ma Rycha). "Nie wiesz, ile pestek wchodzi do magazynka kałacha, pętaku? nie powinieneś tu być!" Ja też za diabła nie wiem, ile państw należy do UE. Nie wiem, ile jest stanów w USA, ile drużyn startuje w Lidze Miszczów, ile jest województw w Polsce i dlaczego mniej, niż diecezji, których też nie wiem ile jest. Kiedyś znalem na pamięć pół książki telefonicznej miasta Warszawy, teraz nie wiem, jaki jest numer do samego mnie osobiście. Wszystko jest w zasięgu "pstryk-klik", a niezaśmiecany umysł gnije. "Jak wygląda flaga Andorry?" "Czym się płaci w Egipcie?" Kiedyś to wypadało wiedzieć.
          • ada08 Re: Ależ zdaje się, że tak właśnie robi 25.08.11, 19:40
            jaceq napisał:

            > mam wrażenie, że Radziu w swojej rodzinie dryl wprowadza
            > na wzór pasztuński (szkoda, że nie ma Rycha). "Nie wiesz, ile pestek wchodzi d
            > o magazynka kałacha, pętaku? nie powinieneś tu być!"

            Ja też żałuję, że nie ma tu Rycha, ciekawy z niego gość, lubiłam czytać jego lakoniczne, by nie rzec - sentencjonalnesmile, wypowiedzi. Szkoda, że tu już Rycho nie pisze, może wiesz dlaczego tu nie pisze?

            Natomiast co się tyczy drylu w rodzinie to p.Radosław przypomina mi raczej tatę-marynarza ( nie znam rodzin pasztuńskich, ale marynarskie znam), który wypływa w morze, po jakimś czasie wraca i natychmiast zaczyna wychowywać swoje dzieci (bo matka, ma się rozumieć, źle je wychowuje). Jakby taki tata (tu p.Radosław) miał stały kontakt z dzieciakiem to by rozumiał, co jego dzieciak wie, a czego nie wie, co wiedzieć powinien, a czego wiedzieć wcale nie musi; i nie zadawałby mu publicznie durnych pytań; no ale nie ma kontaktu codziennego, jak widać.

            > Ja też za diabła nie wiem,
            > ile państw należy do UE.

            Teraz już wiesz, cała Polska wie: 27!!! smile
            Przyznam jednak, że ja - zapytana wcześniej - powiedziałabym 25. Ale gdyby ktos mi kazał wymienić z nazwy tych 25 - chyba nie umiałabym smile

            > Nie wiem, ile jest stanów w USA

            z 50 chyba?

            > ile drużyn startuje
            > w Lidze Miszczów

            Ja też nie wiem.

            > ile jest województw w Polsce

            16?

            > i dlaczego mniej, niż diecezji,
            > których też nie wiem ile jest. Kiedyś znalem na pamięć pół książki telefoniczne
            > j miasta Warszawy, teraz nie wiem, jaki jest numer do samego mnie osobiście. Ws
            > zystko jest w zasięgu "pstryk-klik", a niezaśmiecany umysł gnije. "Jak w
            > ygląda flaga Andorry?" "Czym się płaci w Egipcie?" Kiedyś to wypadało wiedzieć.
            >

            Ja też nie pamietam mojego numeru stacjonarnego (za to pamietam numery moich dwu komórek oraz komórek mamy, męża i przyjaciółki), flagi Andorry nie znam, waluty egipskiej też nie...
            Czasem jednak oglądam teleturnieje w obcojęzycznych TV, takie encyklopedyczne. Ja oglądam ze względów językowych, ale ludzie, którzy w nich występują mają fenomenalną ilość informacji w głowach, całe encyklopedie w głowach, wiadomości na każdy temat, zdumiewające! Lubię tych ludzi smile Nie tylko za, w gruncie rzeczy bezinteresowne, upodobanie do gromadzenia informacji na różne tematy. Lubię ich też za to, że oni się nie dziwią głupio, gdy okazuje się, że ktoś czegoś nie wie.
            Sikorskiego nie lubię smile
            a.

            • jenisiej Rycho już tu nie pisze, bo... 26.08.11, 00:58
              ...Hasz już tu nie pisze.

              ada08 napisała:
              Ja też żałuję, że nie ma tu Rycha, ciekawy z niego gość, lubiłam czytać jego la koniczne, by nie rzec - sentencjonalnesmile, wypowiedzi. Szkoda, że tu już Rycho nie pisze, może wiesz dlaczego tu nie pisze?

              Hasz i Rycho - to był zgrany (w sensie harmonijny, nie zgrana karta wink duet. Jak Miriam i Carmina, Tyu i Perła, Hiacynt i Borsuk, Dana i Vicky - etc.

              To se ne vrati.
              • jaceq Re: Rycho już tu nie pisze, bo... 26.08.11, 23:39
                jenisiej napisał:

                > ...Hasz już tu nie pisze.

                To by się zgadzało, niemniej:
                Haszu pisuje u Janke'go na saluuunie. Nie wyczułem nosem ani śladu Rycha tamże.
            • jaceq Re: Ależ zdaje się, że tak właśnie robi 26.08.11, 23:36
              ada08 napisała:

              > Ja też żałuję, że nie ma tu Rycha

              Jeni pewnie ma rację, Rychu bez Hasza nie ma sensu, tak jak Stanley Laurel bez Oliviera Hardy'ego, Pat bez Pataszona, Rondel bez ducha Pokrywka. Aczkolwiek mam wątpliwość, o której napiszę poniżej.
              Mnie tu najbardziej brakuje Abpralla. Gotów byłbym uznać Jego Eminencję za postać, dzięki której Aquanet najbardziej nabierał tego charakterystycznego odcienia, innego, niż cokolwiek gdzie indziej.

              > Natomiast co się tyczy drylu

              Oczywiście, tata-marynarz też jest dobrym modelem sytuacji. Z tego, co zapamiętałem z lekcji Rycha, to mały Sikorszczak powinien pomścić starego i jego krzywdy nawet 1500 lat po jego śmierci. Oprócz zbesztania, Radek powinien na koniec efektownie dać małemu w łypę. Wtedy by było jak w Afganistanie i mały zapamiętałby lekcję na 1500 lat.

              > Przyznam jednak, że ja - zapytana wcześniej - powiedziałabym 25.

              Wierzę bez zastrzeżeń w liczby, które proponujesz. Moja flaga granatowa ma 15 gwiazdek, ale nieco już blaknie. Nie wiem, czy dystrykt to jest pełnoprawny stan, czy może coś względem stanu upośledzonego. Wiem, że w USA są 104 czynne reaktory atomowe, a będzie ich w 2020 122. Rozwinę pi do 5 miejsc po przecinku. Wiem, że kwarki są powabne (niektóre z nich). Od biedy wymnożę macierze nieosobliwe za pomocą ołówka i kartki. Wiem, który prezydent jest na jakim papierku zielonym, od Washingtona poczynając i na Madisonie kończąc. Znam metody produkcji bimbru. I kilka innych rzeczy. Ale za cholerę nie zamierzam startować w teleturniejach, zwłaszcza z rodzinką na widowni.

              > Sikorskiego nie lubię smile

              Ja tam nie wiem, czy nawet Pani Ania go lubi.
              • jenisiej Osobliwe rzeczy piszesz, Jacku 27.08.11, 03:29
                jaceq napisał:
                Od biedy wymnożę macierze nieosobliwe za pomocą ołówka i kartki.

                Hmm, czyżbyś znał jakiś genialnie prosty algorytm mnożenia macierzy, który nie działa w przypadku (jednej? obu?) macierzy osobliwych?

                wink

                A może chodziło Ci o odwrotność (jednej, kwadratowej, nieosobliwej) macierzy? To upierdliwa robota jest dla rozmiaru powyżej 2, nawet z kalkulatorem. Polecałbym jednak jakiś program - typowy arkusz kalkulacyjny da radę.
                • jaceq Re: Osobliwe rzeczy piszesz, Jacku 30.08.11, 23:19
                  Nie, raczej nie.
                  Wiedza jak się mnoży macierze nie przydała mi się jak dotąd do niczego, z wyjątkiem sytuacji, kiedy pisałem panienkom skrypty w fortranie, gdzie jednym z elementów było właśnie sprawdzanie osobliwości. Dlatego też zamiast ekscela wybrałbym i teraz prosty skrypt, który to zrobi lepiej, szybciej i za darmo. A kartka i ołówek ma swój urok, ponieważ masz wrażenie absolutnej kontroli nad wszystkim. Wytłumaczyłem, czy trzeba prościej?
                  • jenisiej No to wytłumacz prościej 01.09.11, 19:58
                    jaceq napisał:

                    Nie, raczej nie.

                    Ale co raczej nie?

                    Wiedza jak się mnoży macierze nie przydała mi się jak dotąd do niczego,

                    Mnie się przydawała wielokrotnie - nie tylko w poniższym kontekście:

                    z wyjątkiem sytuacji, kiedy pisałem panienkom skrypty w fortranie,

                    Też tak rwałem laseczki. A Fortranu nie lubiłem, choć niegdyś musiałem w nim napisać kilka sporych programów.

                    gdzie jednym z elementów było właśnie sprawdzanie osobliwości.

                    No więc tego właśnie nie kumam: po cholerę sprawdzać nieosobliwość macierzy (co ma sens zresztą jedynie dla macierzy kwadratowych) przy ich mnożeniu? Co innego odwracanie macierzy.

                    Dlatego też zamiast ekscela wybrałbym i teraz prosty skrypt, który to zrobi lepiej, szybciej i za darmo.

                    OK - zgadzam się, że to nie jest trudne zadanie. Wystarczy kilka wierszy kodu (trzy pętle, żadnych instrukcji warunkowych poza testem, czy rozmiary pasują). Liczenie wyznacznika (dla sprawdzenia osobliwości) czy odwracanie macierzy są nieco bardziej skomplikowane, ale też bez przesady.

                    A kartka i ołówek ma swój urok, ponieważ masz wrażenie absolutnej kontroli nad wszystkim.

                    Ja leniwy jestem i uważam, że po to właśnie wymyślono komputery, by nie liczyć tak banalnych, acz upierdliwych rzeczy na piechotę - poza dydaktyką, rzecz jasna. A i kontrolę mam większą - łatwiej się pomylić "na papierze" niż stosując przetestowany program, co w przypadku tak prostych problemów nie jest zadaniem ponad siły nawet dla początkującego programisty (poza niektórymi panienkami, na szczęście).

                    Wytłumaczyłem, czy trzeba prościej?

                    A ja wytłumaczyłem? Tak się składa, że mam pojęcie o algebrze liniowej - od strony teorii i praktyki.

                    wink
                    • jaceq Re: No to wytłumacz prościej 01.09.11, 21:02
                      jenisiej napisał:

                      > Ale co raczej nie?

                      A o co pytałeś: "Hmm, czyżbyś znał?"

                      > Fortranu nie lubiłem

                      No, a miałeś wtedy jakiś wybór? Ja miałem tylko między kompilatorem #XFAS i #FAT (bodajże?).

                      > No więc tego właśnie nie kumam: po cholerę sprawdzać nieosobliwość macierzy (co
                      > ma sens zresztą jedynie dla macierzy kwadratowych) przy ich mnożeniu? Co inneg
                      > o odwracanie macierzy.

                      A po to, że takie były warunki narzucone. Takie dane wejściowe. Nie wiem, po cholerę. Może żeby studentom było łatwiej? Liczenie wyznacznika (przy "nieznanym" rozmiarze, mniejszym od n ) po latach wydaje mi się niezłą metodą na nauczenie państwa studentostwa pisania programów na tyle elastycznych, by mogli wprowadzać dane za pomocą takich wyrafinowanych narzędzi jak "READ" i "FORMAT". To i tak pół biedy, że panowie od ETO ograniczali się do dwóch wskaźników.

                      > Ja leniwy jestem i uważam, że po to właśnie wymyślono komputery

                      Naturalnie zgadzam się i dlatego napisałem byłem "od biedy".

                      > mam pojęcie o algebrze liniowej - od strony teorii i praktyki.

                      Ja co nieco pamiętam tylko od strony teorii. Chociaż nie powiem, rachunek różniczkowy przydał się później.
    • polski_francuz Palnal 24.08.11, 19:27
      uczy sie jeszcze fachu. Wole takie glupawe popisywanie sie przez dzienniukarzami niz politykierow, ktorzy nawet nie pierdna bez konsultacji ze spin doctors i chromatografem do sprawdzenia skladu chemicznego pierdu.

      PF
    • krates-8 Szczeniak musi znać eurokatechizm 24.08.11, 20:17
      tatuś wie, że to nie gęga jak inni wylatuje za burtę
      • wikul Re: Szczeniak musi znać eurokatechizm 26.08.11, 21:34
        krates-8 napisał:

        > tatuś wie, że to nie gęga jak inni wylatuje za burtę


        Jestes pewien że wiesz o co ci chodzi w tym zdaniu ?
        • krates-8 poprawka, przepraszam 27.08.11, 20:33
          miało być:

          ...tatuś wie, że kto nie gęga jak inni, (ten) wylatuje za burtę

          gęgać użyte w znaczeniu jakie nadał temu czasownikowi szpotański, vide jego "cisi i gęgacze"

          wylatywania za burtę też nie bierz dosłownie

          mam nadzieję , że teraz nie tylko ja wiem o co chodzi
    • sz0k ciekawe czy Bul by wiedział 24.08.11, 20:24
      Bo ja na ten przykład nie mam pojęcia.
      • oleg3 Re: ciekawe czy Bul by wiedział 24.08.11, 20:29
        sz0k napisał:

        > Bo ja na ten przykład nie mam pojęcia.

        Ja byłbym w stresie. 26 czy 27? A może już 28 ? Nie mówiąc już o pytaniu kto jest prezydentem UE. Najgorsze, że nie mam pojęcia kto jest eurodeputowanym w moim okręgu.
        • sz0k Re: ciekawe czy Bul by wiedział 24.08.11, 21:51
          oleg3 napisał:

          > Najgorsze, że nie mam pojęcia kto jest eurodeputowanym w mo
          > im okręgu.

          Myślę, że da się z tym żyć.
        • 4.marouder.eu Ja tam zapamietalem liczbe 25.. 26.08.11, 04:47
          ..ktora jest nieaktualna, co mnie zreszta jakos nie sztresujeuncertain
    • wkkr Mas rację 24.08.11, 21:17
      to pajac jest a nie ojciec.
      Jak on mógł dzieciaka tak skompromitować.
      ==
      Jakiś czas temu urządził z gó...arzami żenującą ustawkę dotyczącą strony z tłumaczeniami na angielski slangu polskiej młodzieży. Było drętwo jak w kostnicy.
      Teraz na żywca pojechał z własnym dzieciakiem. Szkoda że malec nie rozryczał się i nie wpadł w histerię. Wtedy tatuś spalił by się ze wstydu.
      • trzecikot Re: Mas rację 24.08.11, 21:56
        Nie skompromitował dzieciaka, skompromitował sam siebie jako ojca. Przecież ten chłopaczyna ma 9 lat! Tato dał ciała, ale pamiętajmy, że obecna doktryna światowa nakazuje np. ukończyć kurs i zdać egzamin, żeby móc prowadzić samochód, ale za to dzieciska można trzaskać pod pierzyną, a potem prowadzić do dorosłości bez nijakich uprawnień. I to jest dramat. Kiedyś rodziny były wielopokoleniowe i zawsze na podorędziu była babcia, która na bieżąco mogła korygować błędy wychowawcze córki/syna/synowej/zięcia, które znała, bo sama je popełniała jako młoda matka i pamiętała opir..ol za nie od swojej matki.
        Atomizacja społeczeństwa jest dużo gorsza niż GMO, ocipienie klimatu i prezes Kaczyński.
        • matelot Re: Mas rację 24.08.11, 22:09
          Tak pewnie było w rodzinach klasy, powiedzmy, średniej. Tam gdzie 12 letnie dzieci pracowały w manufakturach babcie umierały młodo...
          • 4.marouder.eu A teraz, Mateo jest tak, ze 12 letnie dzieci.. 26.08.11, 04:18
            ..nie umieraja, za to z racji zerwania wiezi pokoleniowych, biera sie, za prokurowanie nastepnych pokolensmile
        • 4.marouder.eu Otoz to! 26.08.11, 04:16
          Moj mlodszy syn zakochany jest, zreszta z wzajemnoscia w b. pieknej dziewczynie, ba, lewaczce.
          Rodzice, hipokryci, przed wlasnymi matkami udaja katolikow, dziewcze, gdy na wies przyjezdza, by babke odwiedzic, wie jakie i w jakim ujeciu tematy poruszac moze, jakich nie powinno i czym pod zadnym pozorem babki zajmowac ma nie smiec...

          O mnie, ktoregos razu wyrazila sie, cytuje, ze "jestem dla niej wielkim stresorem", bowiem nie tylko, ze wysmiewam sie z jej i rodzicow spolecznych rojen, to na dobitke pragne, by nie przedstawiala babce mojego syna jako katolika, dziecie swietobliwego pontyfikatu, bowiem Konrad nie wylga sie, jesli babka chocby spyta go o kolejny numer tego, czy innego przykazaniasmile

          Atomizacja polega w tym wypadku na podwojnym zyciu nastepcow, ktorzy tak daleko odeszli od pierwotnego przekazu pokoleniowego, ze nie smieja o tym w otwarty sposob powiedziec zyjacym "przodkom".

          Dla mnie prywatnie, khujnia.
        • wkkr Re: Mas rację 26.08.11, 21:47
          trzecikot napisał:
          > Nie skompromitował dzieciaka, skompromitował sam siebie jako ojca.
          =================================================
          Oczywiście, z naszego punktu widzenia. Ale ja pisałem o odczuciach tego biednego dzieciaka.
    • sunnylight wychodzi takt i kultura Sikorskiego 24.08.11, 21:57
      cóz chceceie, toż to "dyplomata".
      • wikul Re: wychodzi takt i kultura Sikorskiego 26.08.11, 21:43
        sunnylight napisał:

        > cóz chceceie, toż to "dyplomata".


        Jeszcze jeden znawca "jedynie słusznych" metod wychowawczych.
    • perla "dyplomata" upokorzył dziecko na całą Polskę 25.08.11, 10:29
      tyle dobrego, że R. Sikorski nie dał dzieciakowi publicznego lania rzemykiem na goły tyłek właśnie.
      • 4.marouder.eu Najbardziej mnie boli, ze to z mojego pokolenia.. 26.08.11, 04:22
        ..klab and idyotauncertain
        Toz nawet po pijaku, gdy kto jako tako wychowany, nie robi sie tego dziecku, zonie, czy kochance!

        Po prostu zlob!
      • wikul Piszesz jak Superniania 26.08.11, 21:42
        perla napisał:

        > tyle dobrego, że R. Sikorski nie dał dzieciakowi publicznego lania rzemykiem na
        > goły tyłek właśnie.


        Gratuluję wrażliwości na polityczna poprawność. Znam takich "upokarzanych" którzy dzięki temu wyszli na ludzi i byli wdzięczni za to rodzicom. Ale tu nie chodzi o obroną "krzywdzonego" dzieciaka, chodzi o dokopanie Sikorskiemu.
        • matelot Re: Piszesz jak Superniania 27.08.11, 10:52
          wikul napisał:

          > perla napisał:
          >
          > > tyle dobrego, że R. Sikorski nie dał dzieciakowi publicznego lania rzemyk
          > iem na
          > > goły tyłek właśnie.
          >
          >
          > Gratuluję wrażliwości na polityczna poprawność. Znam takich "upokarzanych" któr
          > zy dzięki temu wyszli na ludzi i byli wdzięczni za to rodzicom. Ale tu nie chod
          > zi o obroną "krzywdzonego" dzieciaka, chodzi o dokopanie Sikorskiemu.
          =================
          Jest dokładnie tak jak piszesz. Skopać Sikorskiego to zadanie partyjne zwolenników PiS. Taki perła jeszcze niedawno pisał jak to źle się dzieje, że nie wolno bić dziecka, martwił się jakie społeczeństwo z takich dzieci wyrośnie a dziś pisze o tym, ze tyle dobrego, ze Sikorski dziecka nie uderzył. Lubelski superhipokryta, psia mać.
          • wkkr To co zrobił Sikorski jest 27.08.11, 13:38
            stokroć gorsze niż porządne lańsko za rzeczywiste przewinienie.
        • ada08 Oj tam, Wikul, niepotrzebnie tak się ujmujesz... 27.08.11, 15:11
          za Sikorskim.

          wikul napisał:

          > tu nie chod
          > zi o obroną "krzywdzonego" dzieciaka, chodzi o dokopanie Sikorskiemu.

          Jeśli ktoś uporczywie wypina tyłek i doprasza się być kopniętym, to się go w końcu kopnie, choćby przez grzeczność smile
          a.
    • wikul Śmieszny jesteś 26.08.11, 21:31
      oleg3 napisał:

      > Mam 8 letniego syna. Nie wyobrażam sobie bym mógł go tak potraktować. Oksfordcz
      > yk chciał się pochwalić synem, wykorzystać go w swojej promocji promocji. A str
      > zelił sobie w kolano.
      >
      > Dupek i tyle!


      Odmawiasz ojcu prawa do własnych metod wychowawczych ? Pewnie święcie byś się oburzył gdyby ciebie ktoś nazywał dupkiem, tylko dlatego że masz inne metody wychowawcze. Przepominasz mi w tym wypadku przemądrzałe zwolenniczki bezstresowego wychowania, które uważają że tylko one wiedzą jak powinno sie wychowywać dzieci.
      • wkkr Nie broń durnia 26.08.11, 21:52
        Pajac chciał się popisać i mu nie wyszło - dlatego dzieciaka obsobaczył.
        Jemu nie chodziło o dobro dziecka tylko o swoje własne.
        W tym sensie postąpił podle.
        • wikul Skąd ty to wszystko wiesz ? 26.08.11, 22:11
          wkkr napisał:

          > Pajac chciał się popisać i mu nie wyszło - dlatego dzieciaka obsobaczył.
          > Jemu nie chodziło o dobro dziecka tylko o swoje własne.
          > W tym sensie postąpił podle.


          Skąd ty to wszystko wiesz ? Zupełnie jak wszystkowiedzący Prezes pewnej partii.
          A ja bronię prawa Ojca do własnych metod wychowawczych, nawt jak są błędne.
          • wkkr To co zrobił Sikorski to 27.08.11, 08:35
            nie są metody wychowawcze.
            Nie robi się takich akcji publicznie.
            Nie upodla się swojego dziecka z powodu niewiedzy.
            • wikul Re: To co zrobił Sikorski to 27.08.11, 11:08
              wkkr napisał:

              > nie są metody wychowawcze.
              > Nie robi się takich akcji publicznie.
              > Nie upodla się swojego dziecka z powodu niewiedzy.


              Brawo ! Zupełnie jakbym czytał jakąś Środę.
              A skąd ty wiesz że ten dzieciak czuje sie upodlony ? Siedzisz w nim, czy stosujesz własne dorosłe odniesienia ?
              • wkkr Re: To co zrobił Sikorski to 27.08.11, 13:37
                wikul napisał:
                > Brawo ! Zupełnie jakbym czytał jakąś Środę.
                ==========
                I tu się grubo mylisz, bo nie widzę nic złego w np. w karceniu fizycznym pod warunkiem że karcenie jest poprzedzone ostrzeżeniem werbalnym i jest bezpośrednią reakcją na przewinienie i nie upokarza w żaden sposób dziecka. No i rodzić musi karcić z wyczuciem by krzywdy prawdziwej nie wyrządzić
                ===========
                > A skąd ty wiesz że ten dzieciak czuje sie upodlony ?
                ===========
                A wiesz co to jest empatia?
                • wikul Re: To co zrobił Sikorski to 27.08.11, 14:12
                  wkkr napisał:

                  > I tu się grubo mylisz, bo nie widzę nic złego w np. w karceniu fizycznym pod wa
                  > runkiem że karcenie jest poprzedzone ostrzeżeniem werbalnym i jest bezpośrednią
                  > reakcją na przewinienie i nie upokarza w żaden sposób dziecka. No i rodzić mus
                  > i karcić z wyczuciem by krzywdy prawdziwej nie wyrządzić

                  Mówisz jak pewna bliska mi (samotna) osoba z rodziny, zawodowo zajmujaca sie wychowaniem dzieci i mlodzieży (profesor). Pozostwiona sam na sam z dzieciakiem, po kilku godzinach ma dosyć.

                  > A wiesz co to jest empatia?

                  A co to ma do rzeczy ? Ja doskonale pamietam co mnie upokarzalo w tym wieku.
                  Takie gadanie spływało po mnie jak po kaczce a ze szkoly pamietam najlepiej nauczycieli boleśnie surowych a nie miłych empatycznych ciapciaków którzy niczego mnie nie nauczyli.
    • marta_sk W dobrych zydowskich rodzinach edukacja 01.09.11, 18:53
      to podstawa

      Nic dziwnego ze pan Sikorski tak motywuje mlodego Appelbauma bo przeciez junior na pewno odegra wazne roli w tym "dzikim" kraju

      tradycje klanu Szechterow czy Mai "fuck me like a whore I'm" Rostowskiej pokazuje ze talenty nie koncza sie na jednym pokoleniu, ale talentom trzeba pomagac wiec mlody Appelbaum niech sie bierze do solidnej nauki ile krajow jest w EU
Inne wątki na temat:
Pełna wersja