Urząd pyta

09.09.11, 08:27
Urząd Skarbowy w Tomaszowie Lubelskim chce wiedzieć, kto, gdzie i przy czyjej pomocy organizuje wesele, chrzciny lub inną imprezę okolicznościową

Pismo naczelnika urzędu, do którego dotarła „Rz", zawiera prośbę o podanie informacji, z kim – na piśmie lub ustnie – podatnicy zawarli umowę o zorganizowanie imprezy okolicznościowej między 17 sierpnia a 30 listopada 2011 r. Urząd chce znać imię, nazwisko, adres zamieszkania tej osoby oraz termin, na który zarezerwowano lokal na imprezę.
www.rp.pl/artykul/92583,714313-Fiskus-pyta-podatnikow-kto-im-organizuje-wesele-lub-chrzciny.html
    • dachs Jakiś czubek pyta, nie urząd. 09.09.11, 08:35
      a konkretnie Czubek Zbigniew.
      Już Pisiactwu całkiem amunicja musiała wyjść, jak z nadgorliwego prowincjonalnego urzędasa narodową aferę robi. smile

      Tomaszów Lubelski? Nie jest to przypadkiem bastion tych tam, no... od prawa i czegoś?
      • oleg3 Re: Jakiś czubek pyta, nie urząd. 09.09.11, 08:38
        dachs napisał:

        > Już Pisiactwu całkiem amunicja musiała wyjść, jak z nadgorliwego prowincjonalnego
        > urzędasa narodową aferę robi. smile

        A w Ameryce murzynów biją!
        Borsuku, kaczor naprawdę nie ma z tym nic wspólnego.
        • dachs Re: Jakiś czubek pyta, nie urząd. 09.09.11, 09:02
          oleg3 napisał:

          > Borsuku, kaczor naprawdę nie ma z tym nic wspólnego.

          Olegu, Tusk naprawdę nie ma z tym nic wspólnego.
          • oleg3 Re: Jakiś czubek pyta, nie urząd. 09.09.11, 09:14
            dachs napisał:
            > > Borsuku, kaczor naprawdę nie ma z tym nic wspólnego.
            > Olegu, Tusk naprawdę nie ma z tym nic wspólnego.

            A kto jest szefem szefów tego Czubka? Administracja skarbowa jest częścią administracji rządowej zorganizowaną praktycznie tak samo jak służby mundurowe (celnicy wykonujący zbliżone zadania noszą mundury).

            Zresztą wcale mi nie chodzi o atakowanie pana premiera, raczej o namysł dokąd zmierza system. Mam alergię na gromadzenie przez urzędasów informacji o prywatnych sprawach obywateli. A niestety w obecnej Polsce pojawiają się inicjatywy - na różnych szczeblach, a przykład idzie z góry - budzące grozę. Inicjatywa tomaszowska to pewnie incydent, ale przypominam niedawną ustawową inicjatywę policji czy pomysł Ministerstwa Edukacji zbierania informacji o wszystkich uczniach.
            • dachs Re: Jakiś czubek pyta, nie urząd. 09.09.11, 09:47
              oleg3 napisał:

              > A kto jest szefem szefów tego Czubka?
              I to jest właśnie typowe.
              Bo nie ma durniów, nie ma nadgorliwców, karierowiczów, czy zwyczajnych złośliwców.
              Są tylko przedstawiciele państwa, za których osobiście odpowiada premier.

              Daj spokój.

              > Zresztą wcale mi nie chodzi o atakowanie pana premiera, raczej o namysł dokąd z
              > mierza system.

              System zmierza niestety w kierunku coraz większej kontroli i nie jest to tylko polski problem. Już Pulbek usprawiedliwiał tego ch000ja Assange, że jak ma możliwości to je wykorzystuje.

              > Mam alergię na gromadzenie przez urzędasów informacji o prywatnych sprawach
              > obywateli.

              Ja też, ale w tym wypadku nie chodzi o zbieranie informacji o prywatnych sprawach, tylko o sprawdzenie z innego źródła informacji podawanych przez podatnika - w tym wypadku np. grajka.

              > A niestety w obecnej Polsce pojawiają się inicjatywy - n
              > a różnych szczeblach, a przykład idzie z góry - budzące grozę. Inicjatywa tomas
              > zowska to pewnie incydent, ale przypominam niedawną ustawową inicjatywę policji
              > czy pomysł Ministerstwa Edukacji zbierania informacji o wszystkich uczniach.

              Nie wiem skąd się u Ciebie - i nie tylko - bierze ta granicząca wprost z uniżonością wiara w rozum osób na stanowiskach. Tymczasem jako osoba oczyutana wiesz niewątpliwie, że prawie każdy zajmuje stanowisko powyżej swojego progu kompetencji. Czyli mówiąc tekstem otwartym - nie nadaje się na nie.

              Z tego powodu - ja osobiście - nie martwię się inicjatywami produkowanymi przez idiotów nawet na ministerialnych szczeblach. Zacząłbym się martwić, gdyby przechodziły one przez parlament. A to zdarza się na szczęście stosunkowo rzadko.
              • oleg3 Re: Jakiś czubek pyta, nie urząd. 09.09.11, 09:56
                dachs napisał:


                > Zacząłbym się martwić, gdyby przechodziły one przez parlament. A to zdarza się na szczęście stosunkowo rzadko.

                Zapominasz Borsuku, że polskie policje jawne i tajne stosują kilkanaście razy więcej podsłuchów ( z uwzględnieniem populacji) niż niemieckie. I chcą więcej. To akurat jest twardy fakt, nie podlegający dyskusji.

                > Są tylko przedstawiciele państwa, za których osobiście odpowiada premier.
                Nie osobiście tylko politycznie. Takie są reguły demokracji. Chyba, że Tusk jest dobrym carem, a winni są źli bojarzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja