cepekolodziej 12.09.11, 10:25 został skasowany. W całości. No nie wiem, komuś odbiło, albo Maruda ma totalnie przechlapane. Zalazłeś Maruda za skórę D33 - czy co? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
cepekolodziej Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 10:28 No - i teraz widzę, że poleciał również mój, jakże inteligentny wyraz zawodu po walce w Breslawia (lub Wroclau, jak kto chce) pt. eeeeeeee-tam. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Jest na oślej 12.09.11, 10:30 forum.gazeta.pl/forum/w,396,128776556,128780851,Re_Czy_ktos_z_Panstwa_widzial_kiedys_murzynskie.html?wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: Jest na oślej 12.09.11, 10:35 Pytanie: dflaczego? (f pozostawione celowo) Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Jest na oślej 12.09.11, 10:47 Bo Oleg napisał: > Wiem, jestem rasistą. I ciach, rasistę na oślą. Miałem zamiar jeszcze napisać coś o szympansach gwiżdżących podczas ukraińskiego hymnu we Wrocławiu, to by jeszcze szybciej wyleciał, bo jednak szympansy to bardzo sympatyczne zwierzęta, posiadające prawa człowieka (przynajmniej na Gibraltarze), więc niby jaki związek z Wrocławiem? A wogle to jest draństwo, że jest sobie forum (Ośla) i nie można na nim komentować wpisów. To jest dopiero prawdziwy knebel nakładany przez Michnika, serio, proszę Pań cenzorek. Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: Jest na oślej 12.09.11, 10:54 Halo, Na Gibraltarze nie ma szympansów, żyją sobie tam makaki. To tak gwoli tzw. prawdy materialnej. Jeśli idzie o małpy, to jestem zdecydowanym rasistą. I nie mylę szympansa z orangutanem, a goryla z rezusem. Co do gwizdów we Wrocławiu - bezwarunkowa zgoda. No, (jednak warunek) chyba żeby uznawano, że ten Kliczko to Ukrainiec z ukrytą opcja niemiecką. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Jest na oślej 12.09.11, 10:58 > Na Gibraltarze nie ma szympansów Wiedza moja sięga tak głęboko, że wiem, że nie ma. Ale skoro makaki mają (prawa), to chyba szympansy powinny mieć tym bardziej? > Ukrainiec z ukrytą opcja niemiecką. Wtedy mówiłby jak Nelly R. I po tym by go można zdemaskować. I gwizdać na "Deutschland, Deutschland über alles". Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: Jest na oślej 12.09.11, 11:02 Ale może we Wrocławiu (tj. we Lwowie udającym, że jest na Śląsku, i to Dolnym) nie lubią RAŚ? I gwiżdżąc na UA hymn dają wyraz poparcia dla PiS i Kaczyńskiego Jarosława? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu.pl Zalazlem, ale nie Dance a tutejszej Annie Marii:) 12.09.11, 11:27 ...ta scierpiec mnie czasem nie moze Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 10:41 Wątek ładnie się rozgałęział. Zarysowywały się zróżnicowane stanowiska. Tu moja odpowiedź, już nie pamiętam komu, ale odpowiedź: Popatrz na sylwetkę australijskiego pływaka-medalisty. To normalne? Typowa australijska sylwetka? A może typowa dla tzw. białej rasy? Jasne - nie. Ale typowa dla brojlerów, żrących co potrzeba i ćwiczących machanie ręcamy po dziesięć godzin dziennie. Sam w azjatyckich górach widziałem gońca, który przebiegł 30 km w jedną i 30 km w drugą stronę w jedno popołudnie. Dla niego normalka, dzień jak codzień. Pomyślał ktoś, żeby go wziąć pod opiekę, znaleźć sponsorów, wysłać na zawody, najpierw krajowe potem międzynarodowe? A po co, kiedy takich gońców mają setki? W skoku wzwyż rzecz jasna potrzebny wysoki wzrost. Sylwetka do znalezienia u niektórych ludów wsch. Afryki. I ludzie stamtąd potrafią skakać. Do biegów długodystansowych: szczupły kurdupel, coś jak Chromik. I masz do znudzenia medalistów z Maroka, Algerii, Etiopii, Kenii itd. A brydżem i szachami tu nie machaj, nawet w nawiasie, bo to żaden sport. Indie mają ponad miliard dwieście milionów ludności, i żadnych właściwie wyników lekkoatletyce. Ale w elitarnych (tenis, hokej na trawie, krykiet) proszę bardzo, mocarstwo. W bilard też potrafią. W końcu ten miliard nie bez powodu? Chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 10:50 cepekolodziej napisał: > Tu moja odpowiedź, już nie pamiętam komu, ale odpowiedź: To do mnie. Ale nie jestem usatysfakcjonowany. Dlaczego amerykańscy, brytyjscy czy francuscy Murzyni nie brylują w pływaniu czy skoku o tyczce? Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 10:59 Bo to są sporty typowo "akademickie". Facet, który wkłada od góry piłkę do kosza, ma wszystkie mięśnie potrzebne do skoków. Ale basket daje mu przełożenie na zawodowstwo i pieniądze. A tyczka? Kilka lat kariery i pfft. Podobnie z pływanie, górskim kajakarstwem itd. Masz forsę - to uprawiasz. Co do jednego się zgadzam. Jakoś nie ma czarnoskórych mistrzów ping-ponga. Może do tego naprawdę trzeba skośnych oczu. Bo pieniądze w pinglu są. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 11:30 cepekolodziej napisał: > Masz forsę - to uprawiasz. Masz forsę to pie...sz sport, ten zawodowy. Idzie Ci jak przypuszczam o przychody trafiające do dyscypliny sportowej. Są oczywiście sporty bogate czy b. bogate. Tyczka może i jest sportem peryferyjnym, ale parę milionów dolców można w trakcie kariery wyciągnąć. A są setki, tysiące piłkarzy czy koszykarzy o ciemnym kolorze skóry, którzy nigdy tego nie zarobią. Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 11:34 Kozakiewicz jest - chyba? - nauczycielem wuefu w Rajchu? Jakoś milijony mu przeszły bokiem. Zresztą, nie wiem, może przepił. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 11:42 cepekolodziej napisał: > Kozakiewicz jest - chyba? - nauczycielem wuefu w Rajchu? Jakoś milijony mu prze > szły bokiem. Zresztą, nie wiem, może przepił. Kozakiewicz startował w latach 70/80 XX w. Wiesz ile teraz dostaje zwycięzca dorocznego cyklu Złota Liga? O przychodach z reklamy pewnie nie warto wspominać, bo odpowiednik Bubki dostawałby pewnie marne 10 mln $ rocznie. www.tvn24.pl/0,7961,raport.html Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 11:45 o nie, jakby nie patrzec to Tiger ( azjatycki) Woods w ( wv) golfa gra nie wspominajac paru ciemnoskorych na arabach, w polo. "rasistowski worold dowcip" polega wiec na tym, by udac, ze w w pig-pongu nie tyle szparkie oczy zdobywaja punkty ( widzenia) ile markowe paletki. a ciemna skora (i krew plemienna) sa przeszkodami ( z basenem), nie zas naturalnym srodkiem dopingujacym; zbyt latwym bo za tanim do przystosowania do kazdych nawet lodowatych warunkow,, wiec dzieje sie tak, ze na opak toczy sie swiat- i to rasistowscy lobbysci, trzymaja pileczke ziemska w dloni, zabawiajac sie z paniami cenzorkami w cache-cache, badz innego kotka Mysia czy osla. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 10:52 Zgadzam się, co do awstralijskich brojlerów. Ale co szkodzi wyhodować brojlera w nieco innym (jakby tu powiedzieć, aż się boję napisać) hm, odcieniu? Wyobraź sobie Masaja, któremu w wieku powiedzmy 8 lat dać tyczkę, a potem coraz dłuższe tyczki, w granicach przepisów. Przecież wydaje się, że rekord świata na poziomie 8 metrów to by była tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 11:21 I po kilku latach by się okazało, że ten Masajek nie wyrósł na długonogiego szczupłego, tylko na grubego kurdupla. I wtedy klops. Pieniądze w błoto. Żeby wyłowić prawdziwy talent potrzebne szkółki sportowe, kluby i w nich mechanizm selekcji. System zawodów, wspomagający selekcje. Itd. [Mnie samego też wy(pieprz)-selekcjonowano. Najwyższy w klasie, drugi w szkole, bez szans na drużynę koszykówki. Dlaczego: stopy pokrzywicze, brak skoczności. I tyle. Nie sięgnąłem nigdy w życiu obręczy kosza, niżsi o głowę koledzy to robili, spokojnie. Jakoś przebolałem.] Jednym słowem - niezbędne materialne zaplecze. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 12:46 cepekolodziej napisał: > Ale w elitarnych (tenis, hokej na trawie, krykiet) proszę bardzo > , mocarstwo. W bilard też potrafią. Z tym tenisem to bym ostrożnie. Jeszcze niedawno (Fibak) był całkiem elitarny i ą-ę, ale teraz - już chyba to się skończyło. Oszukujący z uczciwą miną Niemiec. Siostry Williams, którym bardziej by pasowało granie w spódniczkach z trawy (może już niedługo to zobaczymy?). Szarapowa stękająca elitarnie, jakby ją ktoś łoił rękojeścią rakiety od tyłu. Przypuszczam, że ten zanik elitarności to jest oczywiście umedialnienie totalne tego sportu, a co za tym idzie - ogromne pieniądze, jakie można na tym zarobić. Akurat te sporty, o których piszesz, są raczej niszowe i przez to elitarne. Gra elita, ogląda elita, a nie pierwszy-lepszy burak w dresie, ze złotym łańcuchem na grubym karku i koszulce upapranej frytkami, który udaje, że się zna na tenisie. Elitarne póki co jeszcze jest rugby (przynajmniej w Europie, a są tu kraje, gdzie popularność i oglądalność jest ogromna), ale na meczach rugby nie ma raczej tych tam staróchów i półlitrów (ó - bo mi pewnie ocenzuruje, bo to się cenzurze z róchaniem kojarzy). Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 13:01 > Gra elita, ogląda elita, W Indiach podczas meczów krykieta (vs. NZelandia, Australia, Wielka Br., Pakistan, SriLanka) na ulicach zamiera ruch, tłumy fanatyków, nawet tego nie oglądają, tylko słuchają, żadna elita, z radyjkami przyklejonymi do uszu. Ale sport czysto elitarny. Nie mam pojęcia o co w tym krykiecie chodzi. A już na temat tego postkolonialnego fenomenu napisano poważne prace. Tak samo zresztą jest w Pakistanie. Stękanie na korcie raczej mi przypomina utrudnione wydalanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 13:15 > o co w tym krykiecie chodzi. Chyba z grubsza o to samo, o co chodzi w innym elitarnym sporcie: palancie. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: O co chodzi? Był fajny wątek o sci-fi i nagle 12.09.11, 13:13 mam wrazenie, ze miejscowe razenie cenzura, jest sprytna zagrywka (siatkarska) z lewa, przy pilce meczowej (po prawo) Odpowiedz Link Zgłoś
wkkr A bo 12.09.11, 11:00 politpoprawne nadzorstwo uznało że watek ten godzi w jedynie słuszną wykładnie z której wynika iż murzynowie są lepsi w różnych dziedzinach od euro-europejczyków oraz euro-amerykanów z powodów genetycznych. Natomiast w innych są gorsi z powodu wyzysku, kolonializmu i rasizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu.pl A tak w ogole, to Maruda nigdy nie ma totalnie.. 12.09.11, 11:43 ..przechlapane) Odpowiedz Link Zgłoś