Ujawnią rozmowę Kaczyńskich?

28.09.11, 13:16
wiadomosci.onet.pl/kraj/ujawnia-rozmowe-kaczynskich-lider-pis-naciskal,1,4863895,wiadomosc.html
Jeżeli rzeczywiście ta rozmowa wypłynie 8 X , w czasie ciszy wyborczej, bez mozliwości odniesienia się do ujawnionej treści przez zainteresowanych ( w zasadzie to teraz tylko jednego), to te chu... nie dostana ode mnie nawet tego jednego głosu do Sejmu.

A.
    • dachs Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 28.09.11, 13:22
      "Jak informuje dzisiaj "Rzeczpospolita", nieoficjalne źródła donoszą,"

      Zagłosujesz. smile
    • oleg3 Duże ryzyko 28.09.11, 13:51
      Zakładając nawet, że Rz nie wyssała tego z palca i ktoś tam wpadł na pomysł by upublicznić rozmowę, nawet podrasowaną, to efekt wyborczy może być odwrotny niż oczekiwania pomysłodawców.
      • superspec Ludzie mogą zagłosować na Palikota bądź 28.09.11, 13:57
        na PiS?
        • oleg3 Re: Ludzie mogą zagłosować na Palikota bądź 28.09.11, 14:14
          Tego nie wiem. Ale jest ryzyko, że tak by być mogło. Sawicka PiSowi w ostatnich wyborach zaszkodziła. A miał być samograj.
      • matelot Re: Duże ryzyko 28.09.11, 17:44
        oleg3 napisał:

        > Zakładając nawet, że Rz nie wyssała tego z palca i ktoś tam wpadł na pom
        > ysł by upublicznić rozmowę, nawet podrasowaną, to efekt wyborczy może być odwro
        > tny niż oczekiwania pomysłodawców.
        >
        >
        ==================
        Ja uważam, że prawda PiS wyzwoli... z resztek zaufania społecznego. Ja bym ujawnił.
        • dachs Re: Duże ryzyko 28.09.11, 17:59
          matelot napisał:

          > Ja uważam, że prawda PiS wyzwoli... z resztek zaufania społecznego. Ja bym ujaw
          > nił.

          Są rzeczy, których się po prostu nie robi.
          Nawet jeśli są zgodne z prawem i całkowicie sprawiedliwe.
          • matelot Re: Duże ryzyko 28.09.11, 19:18
            dachs napisał:

            > matelot napisał:
            >
            > > Ja uważam, że prawda PiS wyzwoli... z resztek zaufania społecznego. Ja by
            > m ujaw
            > > nił.
            >
            > Są rzeczy, których się po prostu nie robi.
            > Nawet jeśli są zgodne z prawem i całkowicie sprawiedliwe.
            >
            > ===============
            Odnoszę wrażenie, że znasz treść tej rozmowy - ja nie znam. Zatem, jeśli rozmowa miała charakter rodzinny to i ja bym jej nie ujawniał ale sądzę, że dotyczyła "spisku" na pokładzie samolotu - treść takiej rozmowy powinna byc ujawniona.

            W sprawie wypowiedział się sam zainteresowany. Powiedział, że jeśli rozmowa zostanie nadana to będzie fałszywka. Zastanawiam się czy taka sama jak ta lojalka? wink
          • snajper55 Re: Duże ryzyko 28.09.11, 19:25
            dachs napisał:

            > Są rzeczy, których się po prostu nie robi.
            > Nawet jeśli są zgodne z prawem i całkowicie sprawiedliwe.

            Treść takiej rozmowy powinna być przekazana komisji badającej przyczyny smoleńskiej katastrofy a ta powinna ocenić, czy nagranie rozmowy jest autentyczne i czy mogła ona mieć wpływ na przebieg wydarzeń na pokładzie samoloty. Swoje wnioski komisja powinna zamieścić w raporcie końcowym.

            Cy to co opisałem należy według Ciebie do zbioru rzeczy, których się po prostu nie robi?

            S.
            • oleg3 Re: Duże ryzyko 28.09.11, 19:40
              snajper55 napisał:


              > Treść takiej rozmowy powinna być przekazana komisji badającej przyczyny smoleńs
              > kiej katastrofy a ta powinna ocenić, czy nagranie rozmowy jest autentyczne i cz
              > y mogła ona mieć wpływ na przebieg wydarzeń na pokładzie samoloty. Swoje wniosk
              > i komisja powinna zamieścić w raporcie końcowym.

              Zdaje mi się, że tak właśnie było. Nie studiowałem raportu Millera, ale z całą pewnością, na prezentacji raportu, Miller powiedział, że rozmowa miała charakter prywatny, nie związany z katastrofą. Pewnie można to wygooglać.
              • snajper55 Re: Duże ryzyko 28.09.11, 21:32
                oleg3 napisał:

                > Zdaje mi się, że tak właśnie było. Nie studiowałem raportu Millera, ale
                > z całą pewnością, na prezentacji raportu, Miller powiedział, że rozmowa miała c
                > harakter prywatny, nie związany z katastrofą. Pewnie można to wygooglać.

                Z tego, co ja wiem, w raporcie o rozmowie braci nie ma ani słowa, gdyż jej treść nigdy nie została ujawniona. O jej treści wypowiadał się jedynie Jarosław Kaczyński. Zresztą jego wypowiedzi są pełna sprzeczności.

                S.
            • dachs Re: Duże ryzyko 28.09.11, 20:13
              snajper55 napisał:

              > Treść takiej rozmowy powinna być przekazana komisji badającej przyczyny smoleńs
              > kiej katastrofy a ta powinna ocenić, czy nagranie rozmowy jest autentyczne i cz
              > y mogła ona mieć wpływ na przebieg wydarzeń na pokładzie samoloty. Swoje wniosk
              > i komisja powinna zamieścić w raporcie końcowym.
              >
              > Cy to co opisałem należy według Ciebie do zbioru rzeczy, których się po prostu
              > nie robi?

              To co opisałeś robi się jak najbardziej.
              Ale nie akurat w sobotę, przedwyborczą, po ogłoszeniu ciszy.
              To nie byłby wprawdzie cios poniżej pasa, ale bardzo wątpliwy etycznie. Ja bym to ogłosił w czwartek.
              • snajper55 Re: Duże ryzyko 28.09.11, 21:36
                dachs napisał:

                > To co opisałeś robi się jak najbardziej.
                > Ale nie akurat w sobotę, przedwyborczą, po ogłoszeniu ciszy.
                > To nie byłby wprawdzie cios poniżej pasa, ale bardzo wątpliwy etycznie. Ja bym
                > to ogłosił w czwartek.

                Cisza wyborca akurat nie ma z tym żądnego związku.
                Zresztą żadnego ujawnienia rozmowy nie będzie. Jest takie powiedzenie - na złodzieju czapka gore.

                S.
        • cepekolodziej Re: Duże ryzyko 28.09.11, 18:45
          > prawda PiS wyzwoli

          PiS_da wolność
      • snajper55 Re: Duże ryzyko 28.09.11, 18:52
        oleg3 napisał:

        > Zakładając nawet, że Rz nie wyssała tego z palca i ktoś tam wpadł na pom
        > ysł by upublicznić rozmowę, nawet podrasowaną, to efekt wyborczy może być odwro
        > tny niż oczekiwania pomysłodawców.

        Nie wyssała. Media związane z PiS od dłuższego już czasu trąbią o tym, że ta rozmowa ma być 8 października opublikowana.

        S.
    • pro100 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 28.09.11, 14:45
      andrzejg napisał:


      > Jeżeli rzeczywiście ta rozmowa wypłynie 8 X , w czasie ciszy wyborczej, bez moz
      > liwości odniesienia się do ujawnionej treści przez zainteresowanych ( w zasadzi
      > e to teraz tylko jednego), to te chu... nie dostana ode mnie nawet tego jednego
      > głosu do Sejmu.
      >
      bolek znał "treść" jeszcze przed "katastrofą". przechwalał się tam i sam ale jakoś nikt go nie chciał zpytać CO dokładnie wie.
    • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 28.09.11, 18:51
      andrzejg napisał:

      > wiadomosci.onet.pl/kraj/ujawnia-rozmowe-kaczynskich-lider-pis-naciskal,1,4863895,wiadomosc.html
      > Jeżeli rzeczywiście ta rozmowa wypłynie 8 X , w czasie ciszy wyborczej, bez moz
      > liwości odniesienia się do ujawnionej treści przez zainteresowanych ( w zasadzi
      > e to teraz tylko jednego), to te chu... nie dostana ode mnie nawet tego jednego
      > głosu do Sejmu.

      A dlaczegóż to cisza wyborcza ma uniemożliwić zainteresowanym odniesienie się do treści ewentualnie opublikowanej rozmowy?

      S.
      • andrzejg Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 29.09.11, 12:48
        snajper55 napisał:

        >
        > A dlaczegóż to cisza wyborcza ma uniemożliwić zainteresowanym odniesienie się d
        > o treści ewentualnie opublikowanej rozmowy?
        >
        > S.

        ze względu na ciszę wyborczą.
        Każda wypowiedź kandydata w wyborach , choćby o bzdecie, będzie odbierana jako złamanie ciszy wyborczej. Jak maja to nagranie, to powinni je już dawno opublikować, a nie w dniu wyborów. Toże druga strona się ładaczy, nie znaczy że mamy i my
        • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 29.09.11, 13:00
          andrzejg napisał:

          > ze względu na ciszę wyborczą.
          > Każda wypowiedź kandydata w wyborach , choćby o bzdecie, będzie odbierana jako
          > złamanie ciszy wyborczej. Jak maja to nagranie, to powinni je już dawno opublik
          > ować, a nie w dniu wyborów. Toże druga strona się ładaczy, nie znaczy że mamy i my

          Przypomnę:

          Art. 86.
          Od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania zabronione jest podawanie do wiadomości publicznej wyników przedwyborczych badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań wyborczych i wyniku wyborów.
          Art. 87.
          1. Od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania zabronione jest zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień, rozdawanie ulotek, jak też prowadzenie w inny sposób agitacji na rzecz kandydatów i list kandydatów.
          2. Zabronione są wszelkie formy agitacji w lokalu wyborczym oraz na terenie budynku, w którym ten lokal się znajduje.

          Gdzie widzisz zakaz dyskutowania o rozmowie smoleńskiej?

          S.
          • andrzejg Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 29.09.11, 13:44
            i co z tego ,że nie ma zakazu?
            Chodzi o wrażenie. Odbiór przez przeciętnego wyborce,który każde odezwanie sie kandydującego będzie podciągał pod łamanie ciszy wyborczej.

            Poza tym chodzi również o czas. Dotarcie z informacja zwrotną do szerokiej masy odbiorców wymaga czasu.

            Nie wiem ,czy informacja o opublikowaniu rozmowy Kaczyńskich jest ściemą.
            Jeżeli jednak te anonimowe źródła są POwskie, to są oni idiotami mysląc ,ze w ten sposób dowalą Kaczorowi. Oleg chyba wspomniał o Sawickiej i odwrotnym efekcie.

            A.
            • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 29.09.11, 14:46
              andrzejg napisał:

              > i co z tego ,że nie ma zakazu?

              To, że nieprawdą jest stwierdzenie, iż opublikowanie tej rozmowy przed ciszą wyborczą uniemożliwi odpowiedź na taką publikację.

              > Poza tym chodzi również o czas. Dotarcie z informacja zwrotną do szerokiej masy
              > odbiorców wymaga czasu.

              No tak, konnych posłańców trzeba wysłać...

              > Nie wiem ,czy informacja o opublikowaniu rozmowy Kaczyńskich jest ściemą.
              > Jeżeli jednak te anonimowe źródła są POwskie, to są oni idiotami mysląc ,ze w t
              > en sposób dowalą Kaczorowi. Oleg chyba wspomniał o Sawickiej i odwrotnym efekcie.

              O opublikowaniu tej rozmowy zaczęły mówić media pisowskie i one cały czas temat podtrzymują, usiłując przekonać wyborców, jaki to Tusk i PO są perfidne, bo chcą tę rozmowę opublikować tuż przed ciszą wyborczą ujawnić, aby uniemożliwić ich odpowiedź na to fałszerstwo. Andrzeju, zlituj się. Kłamstwo na kłamstwie i kłamstwem pogania.

              S.
              • andrzejg Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 30.09.11, 11:44
                snajper55 napisał:

                >
                > O opublikowaniu tej rozmowy zaczęły mówić media pisowskie i one cały czas temat
                > podtrzymują, usiłując przekonać wyborców, jaki to Tusk i PO są perfidne, bo c
                > hcą tę rozmowę opublikować tuż przed ciszą wyborczą ujawnić, aby uniemożliwić i
                > ch odpowiedź na to fałszerstwo. Andrzeju, zlituj się. Kłamstwo na kłamstwie i k
                > łamstwem pogania.
                >
                > S.

                Ja tam wolę ostrzec, aby jakis idiota sie nie pokusił o taką formę publikacji

                A.
                • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 30.09.11, 12:27
                  andrzejg napisał:

                  > Ja tam wolę ostrzec, aby jakis idiota sie nie pokusił o taką formę publikacji

                  Nawet jeśli jakaś idiota o coś się pokusi (w co bardzo wątpię), to nie będziesz wiedział co to za idiota. Nie będziesz wiedział, czy ten idiota działa na zlecenie PO, PiS czy SLD.

                  S.
                  • gini Ja jestem ciekawa kto ukrywa wazne dowody 30.09.11, 12:38
                    .Bo przeciez znaj juz tresc tej rozmowy ponoc od miesiecy, to czemu nie poinformuja tego ciemnego luda??
                    To jest dowod w sprawie , smierc prawie setki obywateli, to nie przelewki.
                    • snajper55 Re: Ja jestem ciekawa kto ukrywa wazne dowody 30.09.11, 13:28
                      gini napisała:

                      > .Bo przeciez znaj juz tresc tej rozmowy ponoc od miesiecy, to czemu nie poinfor
                      > muja tego ciemnego luda??
                      > To jest dowod w sprawie , smierc prawie setki obywateli, to nie przelewki.

                      Kto zna???

                      S.
    • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 28.09.11, 18:56
      andrzejg napisał:

      > to te chu... nie dostana ode mnie nawet tego jednego głosu do Sejmu.

      Sorki, ale które ch​uje? Fakt czy inny Super Ekspres nie kandyduje w wyborach.

      S.
      • off_nick Jednak jest coś na rzeczy... 28.09.11, 19:42

        Schetyna sugeruje niespodziewane i mocne uderzenie PO w kampanii: Użyjemy innych metod
        • snajper55 Re: Jednak jest coś na rzeczy... 28.09.11, 19:54
          off_nick napisała:

          > Schetyna sugeruje niespodziewa
          > ne i mocne uderzenie PO w kampanii: Użyjemy innych metod


          Coś Schetyna o rozmowie Kaczyńskich mówił?

          A to jest po prostu nieprawda: "Kaczyński nie może nawet odpowiedzieć, bo przecież kandyduje." Co ma rozmowa braci do ciszy wyborczej?

          S.
    • wkkr Qrestwem i błędem politycznym jest to 28.09.11, 20:21
      że rozmowy tej od razu nie ujawniono.
      To się zemści na PO.
      • dachs Re: Qrestwem i błędem politycznym jest to 28.09.11, 20:27
        wkkr napisał:

        > że rozmowy tej od razu nie ujawniono.
        > To się zemści na PO.

        Nie przesadzaj, przyda się na później. To się nazywa wpuścić przewciwnika na ostrze noża.
        Bo i dlaczego nie, jeżeli się sam uparcie pcha?
      • snajper55 Re: Qrestwem i błędem politycznym jest to 28.09.11, 21:37
        wkkr napisał:

        > że rozmowy tej od razu nie ujawniono.
        > To się zemści na PO.

        Może jej nie mają. Może ma ją nasz wujek. Albo brat? A oni na pewno jej przed tymi wyborami nie ujawnią.

        S.
        • wkkr Robi się duszno 28.09.11, 21:53
          dzisiaj w otwocku banda pajaców na usługach PiS prawie rozbiła spotkanie wyborcze Rosatiego.
          • gini Juz tak pisza o tej rozmowie, 28.09.11, 22:16
            Od ponad roku, czemu nie ujawnia juz dzis.W czym problem?,
          • gini Re: Robi się duszno 28.09.11, 22:19
            wkkr napisał:

            > dzisiaj w otwocku banda pajaców na usługach PiS prawie rozbiła spotkanie wyborc
            > ze Rosatiego.

            W latach 1966–1990 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był sekretarzem Komitetu Uczelnianego PZPR na SGPiS[1]. Od 1987 do 1990 uczestniczył w pracach Komisji ds. Reformy Gospodarczej, a w latach 1988–1989 był członkiem zespołu doradców ekonomicznych Prezesa Rady Ministrów. W wyborach parlamentarnych w 1989 bez powodzenia ubiegał się o mandat senatora w województwie stołecznym.

            pogratulowac idola
          • snajper55 Re: Robi się duszno 28.09.11, 22:33
            wkkr napisał:

            > dzisiaj w otwocku banda pajaców na usługach PiS prawie rozbiła spotkanie wyborc
            > ze Rosatiego.

            Kibole - karząca ręka PiS?

            S.
            • wkkr Żarty się skończyły n/t 28.09.11, 22:46

              • gini Re: Żarty się skończyły n/t 28.09.11, 22:54
                wkkr napisał:

                Zaczely sie schody.
              • snajper55 Wprost przeciwnie 28.09.11, 23:12
                Gdyby mieli nagranie, to by ujawnili w czasie kampanii prezydenckiej. Żarty to są teraz. Albo przygotowania do jakiejś pisowskiej prowokacji.

                S.
                • pro100 ruska prawda 29.09.11, 06:41
                  snajper55 napisał:

                  > Gdyby mieli nagranie, to by ujawnili w czasie kampanii prezydenckiej. Żarty to
                  > są teraz. Albo przygotowania do jakiejś pisowskiej prowokacji.
                  >
                  > S.
                  to jak sekcja wasermana - 7% się zgadza
                  • gini Re: ruska prawda Krzysiu 29.09.11, 09:50
                    Przeciez caly czas jest przed wyborami.Dzisiaj tez, wiec czemu nie dzis??
                    Czemu nie wczoraj??
    • polski_francuz Kampania negatywna 28.09.11, 21:37
      wybor miedzy leniem a zakochanym we wladzy intrygantem jest trudny.

      Nie wchodze juz w to kombinuje. Moze to PO podkopuje wrednie PiS a moze to PiS jeszcze wredniej podpuszcza PO ze niby podpuszcza PiS.

      Mysle sie gracze sa kiepscy a jak gracze sa kiepscy to kampania staje sie negatywna i zaczyna polegac na sie wzajezmnym obsmarowywaniu.

      PF

      • cepekolodziej Re: Kampania negatywna 29.09.11, 12:51

        > wybor miedzy

        To coś jak wybór między (b)abszty(lem) a fickantem.

        smile
    • benek231 Mam nadzieję, że ujawnią tę rozmowę :O) 29.09.11, 06:04
      Bez wzgledu na jej charakter. To nie byla bowiem jakas pogawedka pomiedzy bracmi, lecz pogawedka, ktora (jesli miala miejsce) zatrzesla panstwem - pogawedka o trudnych do przewidzenia konsekwencjach. Tu nie ma miejsca na Wersale i delikatnosc. Uwazam, ze sprawa winna byc jasno wylozona przed opinia publiczna - bez wzgledu na zachowawcze postawy moherstwa.

      Nie wiem na ile wiarygodne sa te doniesienia/kombinacje prasowe, niemniej twierdze, ze ta rozmowa winna byc ujawniona - tak czy owak. Chocby dla zbicia spekulacji.

      Osobiscie wyobrazam sobie sytuacje w ktorej J. Kaczynski dopuscil sie jakiejs sugestii, w wyniku ktorej jego brat poczul sie zdopingowany do podjecia ryzyka ladowania. I wlasnie dlatego zwlekal z decyzja na ktora czekali piloci.
      Po wypadku powodowany pragnieniem zagluszenia poczuciem winy natychmiast wymyslil sobie teorie spiskowa - to bylaby podrecznikowa wrecz postawa czlowieka obarczonego kolosalnym poczuciem winy. Nie jest to jednakze powod by tej rozmowy nie ujawniac, jako ze tu chodzi o znacznie wiecej niz dobre samopoczucie Kaczora.

      Twierdzisz, ze aktualnie, przed wyborami, byloby to paskudne swinstwo? No coz - a co za roznica kiedy... Ponadto, jesli to prawda, to jest okazja by zalatwic Kaczora ta sama karta smolenska, ktora on sam, przez poltora roku, terroryzowal Polske i Polakow.
      Nosil wilk razy kilka - czas poniesc i wilka.

      Jesli rzeczywiscie jest okazja.

    • marouder-again - Witaj Leszku 29.09.11, 06:45
      - Co z mama?
      - Dr.... mowi, ze wszystko z nia w porzadku, ustabilizowali ja!
      - Chwala Bogu!
      - Myslalem, ze juz wyladowales.
      - Wlasnie zaraz ladujemy..tak mi przynajmniej mowiasmile)
      - To do zobaczenia, Leszku..
      - Czesc, bracie!
      • snajper55 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 12:19
        marouder-again napisał:

        > - Co z mama?
        > - Dr.... mowi, ze wszystko z nia w porzadku, ustabilizowali ja!
        > - Chwala Bogu!
        > - Myslalem, ze juz wyladowales.
        > - Wlasnie zaraz ladujemy..tak mi przynajmniej mowiasmile)
        > - To do zobaczenia, Leszku..
        > - Czesc, bracie!

        Poprzedniego dnia widzieli się w szpitalu u mamy, potem rozmawiali o 6.00. Rozmowa z samolotu (Lech dzwonił do Jarosława) była ich drugą rozmową tego dnia. Tak więc raczej jeden drugiego (który którego?) nie pytał o zdrowie mamy.

        S.
        • oleg3 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 12:31
          snajper55 napisał:

          > rozmawiali o 6.00. Rozmowa z samolotu (Lech dzwonił do Jarosława) była ich drugą
          > rozmową tego dnia. Tak więc raczej jeden drugiego (który którego?) nie pytał o
          > zdrowie mamy.

          To wszystko spekulacje, ale między 6:00, a 8:30 (?? ) wiele można się dowiedzieć o zdrowiu chorej matki. Przed 6:00 mamy raczej ciszę nocną i dopływ informacji jest mocno ograniczony.
          • snajper55 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 12:43
            oleg3 napisał:

            > To wszystko spekulacje, ale między 6:00, a 8:30 (?? ) wiele można się dowiedzie
            > ć o zdrowiu chorej matki. Przed 6:00 mamy raczej ciszę nocną i dopływ informacj
            > i jest mocno ograniczony.

            Bracia widzą się poprzedniego dnia w szpitalu. Potem Lech budzi Jarosława telefonem o 6 rano i rozmawiają. Następnie Lech dzwoni do Jarosława po raz drugi o 8:15 czy o 8:20 i informuje go (Lech - Jarosława), że z mamą wszystko w porządku i radzi Jarosławowi, aby się przespał.

            No wybacz, ale to w to nie da się uwierzyć.

            S.
            • oleg3 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 13:16
              snajper55 napisał:

              > No wybacz, ale to w to nie da się uwierzyć.

              To nie wierz. wink

              Już za życia Lecha było wiadomo, temu co czytywał prasę, że bliźniacy dzwonili do siebie co pól godziny. Ja nie mam brata, w ogóle nie mam zwyczaju nadużywać telefonu; przyjmuję to wiarę. A ty jak chcesz.
              • snajper55 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 13:18
                oleg3 napisał:

                > Już za życia Lecha było wiadomo, temu co czytywał prasę, że bliźniacy dzwonili
                > do siebie co pól godziny. Ja nie mam brata, w ogóle nie mam zwyczaju nadużywać
                > telefonu; przyjmuję to wiarę. A ty jak chcesz.

                Przyjmujesz na wiarę, iż Lech z samolotu informował Jarosława, że z mamą wszystko OK?

                S.
                • oleg3 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 13:27
                  snajper55 napisał:

                  > Przyjmujesz na wiarę, iż Lech z samolotu informował Jarosława, że z mamą
                  > wszystko OK?

                  Nie. Przyjmuję na wiarę, że Lech radził się Jarosława czy podchodzić po raz piąty do lądowania.
                  • snajper55 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 13:32
                    oleg3 napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > Przyjmujesz na wiarę, iż Lech z samolotu informował Jarosława, że z mamą
                    > > wszystko OK?
                    >
                    > Nie. Przyjmuję na wiarę, że Lech radził się Jarosława czy podchodzić po raz pią
                    > ty do lądowania.

                    A czyja to jest wersja? Bo ja piszę o wersji Jarosława, która jest całkowicie niewiarygodna. Jarosław w sprawie rozmowy kłamie.

                    S.
                    • oleg3 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 14:12
                      snajper55 napisał:

                      > Bo ja piszę o wersji Jarosława, która jest całkowicie
                      > niewiarygodna. Jarosław w sprawie rozmowy kłamie.

                      No i co z tego?
                      "W trakcie lotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 r. zarejestrowano trzy transmisje wykonane za pomocą telefonu satelitarnego: o godz. 5.15, 5.46 i 6.21 czasu moskiewskiego - wynika z raportu komisji Millera. Na konferencji prezentującej raport jego autorzy zaprzeczyli, by rozmowy mogły być przyczynami katastrofy."
                      m.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,106024,10029375,Raport_Millera__Byly_trzy_rozmowy_z_telefonu_satelitarnego.html
                      Każdy, nawet nielubiany przez ciebie szef opozycji ma prawo do prywatności w takiej sprawie. A kompetentny organ państwowy podał co wyżej cytuję.
                      • snajper55 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 14:49
                        oleg3 napisał:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > Bo ja piszę o wersji Jarosława, która jest całkowicie
                        > > niewiarygodna. Jarosław w sprawie rozmowy kłamie.
                        >
                        > No i co z tego?

                        Miło mi, że zgadzamy się co do kłamstwa Jarosława w sprawie tej rozmowy.

                        > "W trakcie lotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 r. zarejestrowano trzy transmisje wyko
                        > nane za pomocą telefonu satelitarnego: o godz. 5.15, 5.46 i 6.21 czasu moskiews
                        > kiego - wynika z raportu komisji Millera. Na konferencji prezentującej raport j
                        > ego autorzy zaprzeczyli, by rozmowy mogły być przyczynami katastrofy."
                        > m.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,106024,10029375,Raport_Millera__Byly_trzy_rozmowy_z_telefonu_satelitarnego.html
                        > Każdy, nawet nielubiany przez ciebie szef opozycji ma prawo do prywatności w ta
                        > kiej sprawie. A kompetentny organ państwowy podał co wyżej cytuję.

                        Napisał, że rozmowy telefoniczne nie był przyczyną katastrofy. A ktoś twierdził, że przyczyną katastrofy były rozmowy telefoniczne?

                        S.
                        • oleg3 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 15:26
                          snajper55 napisał:
                          > Miło mi, że zgadzamy się co do kłamstwa Jarosława w sprawie tej rozmowy.

                          Trudno tu mówić o zgodzie. O ile dobrze pamiętam, to Jarosław mówił na ten temat różne rzeczy. Może i sprzeczne. W naszym sporze to bez znaczenia.

                          > A ktoś twierdził , że przyczyną katastrofy były rozmowy telefoniczne?
                          Skorzystaj z wyszukiwarki. Zdziwisz się. smile
                          • snajper55 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 15:55
                            oleg3 napisał:

                            > snajper55 napisał:
                            > > Miło mi, że zgadzamy się co do kłamstwa Jarosława w sprawie tej rozmowy.
                            >
                            > Trudno tu mówić o zgodzie. O ile dobrze pamiętam, to Jarosław mówił na ten tema
                            > t różne rzeczy. Może i sprzeczne. W naszym sporze to bez znaczenia.



                            > > A ktoś twierdził , że przyczyną katastrofy były rozmowy telefoniczne?
                            >
                            > Skorzystaj z wyszukiwarki. Zdziwisz się. smile

                            Rozmowy czy treść rozmów? Komisja wypowiadała się na temat rozmów, a nie ich treści. Jeśli ktoś twierdził, że dzwonienie przez telefon było powodem katastrofy to jest to teza poziomem zbliżona do tej o rozpylaniu helu.

                            S.
                            • oleg3 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 16:12
                              snajper55 napisał:

                              > Rozmowy czy treść rozmów?

                              Snajperujesz smile
                              Przecież nie chodzi tutaj o aspekt techniczny rozmowy tylko o jej treść. Czy to aby nie ty sugerujesz i sugerowałeś, że Jarosław skłonił Lecha do lądowania?
                              • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 02:00
                                oleg3 napisał:

                                > snajper55 napisał:
                                >
                                > > Rozmowy czy treść rozmów?
                                >
                                > Snajperujesz smile
                                > Przecież nie chodzi tutaj o aspekt techniczny rozmowy tylko o jej treść. Czy to
                                > aby nie ty sugerujesz i sugerowałeś, że Jarosław skłonił Lecha do lądowania?

                                Chyba żartujesz. Komisja pisze o technicznym aspekcie rozmów. W samolotach jest zakaz używania telefonów komórkowych. Mimo to, w Tupolewie były czynne komórki, co zapisała komisja w raporcie. Mogło powstać więc podejrzenie, że to pasażerowie używając wbrew przepisom telefonów komórkowych mogli spowodować wadliwe działanie urządzeń a w efekcie katastrofę. Komisja odrzuca tę hipotezę.
                                Komisja nie zna treści rozmów, a więc nie może wypowiadać się o wpływie tych treści na przebieg wydarzeń.

                                S.
                                • oleg3 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 07:58
                                  snajper55 napisał:
                                  > Chyba żartujesz. Komisja pisze o technicznym aspekcie rozmów. W samolotach jest
                                  > zakaz używania telefonów komórkowych. Mimo to, w Tupolewie były czynne komórki
                                  > , co zapisała komisja w raporcie.

                                  Manipulujesz! Prezydent i każdy inny pierwszy pasażer używał telefonu satelitarnego będącego na wyposażeniu tutki. Rozmowa Lech-Jarosław odbyła się w tym systemie łączności.
                                  • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 11:33
                                    oleg3 napisał:

                                    > snajper55 napisał:
                                    > > Chyba żartujesz. Komisja pisze o technicznym aspekcie rozmów. W samolotach jest
                                    > > zakaz używania telefonów komórkowych. Mimo to, w Tupolewie były czynne komórki
                                    > > , co zapisała komisja w raporcie.
                                    >
                                    > Manipulujesz! Prezydent i każdy inny pierwszy pasażer używał telefonu sa
                                    > telitarnego będącego na wyposażeniu tutki. Rozmowa Lech-Jarosław odbyła
                                    > się w tym systemie łączności.

                                    W czasie tego lotu używano różnych telefonów - satelitarnych i komórkowych. Jest to zapisane w raporcie. Komisja nie wypowiadała się o treści rozmów i ich wpływie na przebieg zdarzeń, gdyż ich treści nie znała. A może uważasz, że znała? W takim razie daj jakiegoś linka na ten temat.
                                    Komisja mogła jedynie ocenić, czy fakt złamania przepisów zakazujących używania komórek lub prowadzenie rozmów przez telefon satelitarny mogło doprowadzić do katastrofy (np poprzez zakłócenie działania urządzeń).

                                    S.
                                    • oleg3 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 11:56
                                      snajper55 napisał:

                                      > W takim razie daj jakiegoś linka na ten temat.



                                      O telefonach komórkowych
                                      www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-prezentacja-raportu-millera-relacja-minuta-po-minucie,nId,352100 Cytat
                                      11:06 Str. 92. Aktywność telefonów komórkowych na pokładzie samolotu „Instrukcja postępowania personelu pokładowego w samolotach i śmigłowcach 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego”, Wydanie II, Warszawa 2007 r. zawiera wymóg zakazu używania na pokładzie telefonów komórkowych. Spośród znalezionych na miejscu wypadku telefonów komórkowych co najmniej 18 było aktywnych (zalogowanych do sieci). Jeden należał do członka personelu pokładowego, dwa do pracowników Kancelarii Prezydenta RP, trzy do generałów w tym Dowódcy Sił Powietrznych, a jeden do Małżonki Prezydenta RP.



                                      O telefonie satelitarnym
                                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,10029375.html
                                      Cytat
                                      W trakcie lotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 r. zarejestrowano trzy transmisje wykonane za pomocą telefonu satelitarnego: o godz. 5.15, 5.46 i 6.21 czasu moskiewskiego - wynika z raportu komisji Millera. Na konferencji prezentującej raport jego autorzy zaprzeczyli, by rozmowy mogły być przyczynami katastrofy.

                                      Według raportu z analizy zapisu dźwięków w kabinie samolotu nie wynika, by "załoga korzystała z telefonu satelitarnego w ciągu ostatnich 30 minut lotu". Minister Jerzy Miller podkreślał jednak, że rozmowy nie miały wpływu na błędy prowadzące do katastrofy.
                                      Wytłuszczenie: oleg



                                      Ja nie wiem czy Miller znał treść rozmowy Jarosława z Lechem. Stwierdził to co można przeczytać ( a i pewnie odsłuchać jak się ktoś uprze). Ciężar dowodu, że Jarek coś kręci i ma coś za uszami spoczywa na tobie i innych wyznawcach AntyPisa.
                                      • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 12:25
                                        oleg3 napisał:

                                        > Ja nie wiem czy Miller znał treść rozmowy Jarosława z Lechem. Stwierdził to co
                                        > można przeczytać ( a i pewnie odsłuchać jak się ktoś uprze).

                                        Czyli o treści rozmowy się nie wypowiadał (mimo całego zamieszania jaki wokół treści tej rozmowy cały czas trwa). Dedukuję, że z tego powodu, iż tej treści nie znał.

                                        > Ciężar dowodu, że Jarek coś kręci i ma coś za uszami spoczywa na tobie i innych
                                        > wyznawcach AntyPisa.

                                        Dla mnie dowodem, że nie mówi prawdy jest to, że zmienia wersje wydarzeń. Jeśli ktoś różnie relacjonuje jakąś rozmowę, to znaczy, że co najwyżej jedna jego relacja jest zgodna ze stanem faktycznym, a wszystkie pozostałe relacje są nieprawdziwe.

                                        S.
                                        • oleg3 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 12:52
                                          snajper55 napisał:


                                          > Czyli o treści rozmowy się nie wypowiadał (mimo całego zamieszania jaki wokół
                                          > treści tej rozmowy cały czas trwa). Dedukuję, że z tego powodu, iż tej treści
                                          > nie znał.


                                          Powiedział:
                                          Minister Jerzy Miller podkreślał jednak, że rozmowy nie miały wpływu na błędy prowadzące do katastrofy.

                                          Interpretacja, że ta wypowiedź dotyczy wyłącznie technicznych aspektów rozmów z telefonu satelitarnego tutki jest za wąska.


                                          > Dla mnie dowodem, że nie mówi prawdy jest to, że zmienia wersje wydarzeń. Jeśli
                                          > ktoś różnie relacjonuje jakąś rozmowę, to znaczy, że co najwyżej jedna
                                          > jego relacja jest zgodna ze stanem faktycznym, a wszystkie pozostałe relacje są
                                          > nieprawdziwe.

                                          Wiesz, jeszcze nigdy nie musiałem relacjonować ostatniej rozmowy z bratem-bliźniakiem. Nie jestem też politykiem czy osobą publiczną. Relacje Jarosława, na mój gust, (już o tym pisałem) nie muszą się wykluczać.
                                          • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 13:48
                                            oleg3 napisał:

                                            > snajper55 napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > Czyli o treści rozmowy się nie wypowiadał (mimo całego zamieszania jaki w
                                            > okół
                                            > > treści tej rozmowy cały czas trwa). Dedukuję, że z tego powodu, iż tej tr
                                            > eści
                                            > > nie znał.
                                            >
                                            >
                                            > Powiedział:
                                            > Minister Jerzy Miller podkreślał jednak, że rozmowy nie miały wpływu na błę
                                            > dy prowadzące do katastrofy.

                                            >
                                            > Interpretacja, że ta wypowiedź dotyczy wyłącznie technicznych aspektów rozmów z
                                            > telefonu satelitarnego tutki jest za wąska.

                                            Rozszerzanie jej na treść rozmowy, której nikt (poza Jarosławem) nie zna, jest zdecydowanie nieuprawnione.

                                            > Wiesz, jeszcze nigdy nie musiałem relacjonować ostatniej rozmowy z bratem-bliźn
                                            > iakiem. Nie jestem też politykiem czy osobą publiczną. Relacje Jarosława, na mó
                                            > j gust, (już o tym pisałem) nie muszą się wykluczać.

                                            Relacje jego są zbyt różne, aby można było na te różnice przymknąć oko i je zlekceważyć. Szczególnie gdy ta relacja dotyczy rozmowy tak ważnej.

                                            S.
                                      • a000000 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 14:51
                                        oleg3 napisał:

                                        > W trakcie lotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 r. zarejestrowano trzy transmisje wykon
                                        > ane za pomocą telefonu satelitarnego: o godz. 5.15, 5.46 i 6.21 czasu moskiewsk
                                        > iego - wynika z raportu komisji Millera.

                                        Z Warszawy samolot wyleciał o 7.27 czasu polskiego, czyli o 9.27 czasu moskiewskiego.
                                        O czym mówi raport?
                                        • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 19:44
                                          a000000 napisała:

                                          > Z Warszawy samolot wyleciał o 7.27 czasu polskiego, czyli o 9.27 czasu moskiews
                                          > kiego.

                                          A skąd ci się wzięło, że to jest czas moskiewski??? To jest czas UTC (polecam Google).

                                          S.
                                          • a000000 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 21:18
                                            snajper55 napisał:

                                            > A skąd ci się wzięło, że to jest czas moskiewski???

                                            stąd:
                                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,10029375.html
                                            CytatW trakcie lotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 r. zarejestrowano trzy transmisje wykonane za pomocą telefonu satelitarnego: o godz. 5.15, 5.46 i 6.21 czasu moskiewskiego - wynika z raportu komisji Millera. Na konferencji prezentującej raport jego autorzy zaprzeczyli, by rozmowy mogły być przyczynami katastrofy.
                                            • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 22:37
                                              a000000 napisała:

                                              > snajper55 napisał:
                                              >
                                              > > A skąd ci się wzięło, że to jest czas moskiewski???
                                              >
                                              > stąd:
                                              > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,10029375.html
                                              > CytatW trakcie lotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 r. zarejestrowano trzy transmisj
                                              > e wykonane za pomocą telefonu satelitarnego: o godz. 5.15, 5.46 i 6.21 czasu
                                              > moskiewskiego - wynika z raportu komisji Millera
                                              . Na konferencji prezentuj
                                              > ącej raport jego autorzy zaprzeczyli, by rozmowy mogły być przyczynami katastro
                                              > fy.


                                              Prasa (w tym przypadku PAP) kłamie. wink Lepiej samej zajrzeć do Raportu niż zdawać się na (jakiekolwiek) media.

                                              S.
                                              • a000000 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 23:57
                                                snajper55 napisał:

                                                > Prasa (w tym przypadku PAP) kłamie.

                                                Ciesze się, że przyznałeś, iż media kłamią. Taki pismak napisze, i nawet nie jest świadomy, co napisał.

                                                A Ty czytałeś raport? bo ja nie mam czasu.
                                                • snajper55 Re: - Witaj Leszku 02.10.11, 01:17
                                                  a000000 napisała:

                                                  > snajper55 napisał:
                                                  >
                                                  > > Prasa (w tym przypadku PAP) kłamie.
                                                  >
                                                  > Ciesze się, że przyznałeś, iż media kłamią. Taki pismak napisze, i nawet nie j
                                                  > est świadomy, co napisał.
                                                  >
                                                  > A Ty czytałeś raport? bo ja nie mam czasu.

                                                  Czytałem, choć pewne fragmenty pobieżnie.
                                                  No i sięgam do niego, gdy jest taka potrzeba. W necie wszystko jest pod ręką.

                                                  S.
                                                • pro100 rzetelna praca redachtóra (ki?) 02.10.11, 06:34
                                                  a000000 napisała:

                                                  > snajper55 napisał:
                                                  >
                                                  > > Prasa (w tym przypadku PAP) kłamie.
                                                  >
                                                  > Ciesze się, że przyznałeś, iż media kłamią. Taki pismak napisze, i nawet nie j
                                                  > est świadomy, co napisał.
                                                  >
                                                  > A Ty czytałeś raport? bo ja nie mam czasu.
                                                  >
                                                  >
                                                  sprawiła że nie rozróźnia między czasem moskiewskim, a utc. natomiast w tej całej histori jest jeszcze fakt wielkości słonia od którego wszyscy (jak jeden mąż) skromnie odwracają oczęta. czas przelotu (oderwanie się od płyty na okęciu do dotknięcia płyty w smoleńsku) dla tu 154 wynosi 60-65 minut. start 7.27 katastrofa 8.41 - gdzie się 10 minut podziało? przeciwny wiatr ponad 100km/h - nic takiego NIE występowało. albo 4 podejścia - i tego też nie było.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 02.10.11, 11:31
                                                    pro100 napisał:

                                                    >gdzie się 10 minut podziało

                                                    te dziesięć minut być może rozkłada się na "krętą" drogę samolotu.... Zauważ, że samolot nie podchodził z zachodniej strony, tylko oblatywał lotnisko od wschodu... wystarczy niewiele większy promień i 10 minut mamy jak w banku. Poza tym - mógł bezwzględnie pokonać więcej kilometrów w powietrzu niż średnia statystyczna - wystarczy, że nie leciał po prostej wytyczonej korytarzem.
                                                    Czterech podejść nie było, trzech rannych nie było.... a co było? czy się kiedyś dowiemy? sądząc z dziwnych ruchów strony i rosyjskiej i polskiej - jest coś do ukrycia.
                                                  • pro100 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 02.10.11, 18:34
                                                    a000000 napisała:

                                                    > pro100 napisał:
                                                    >
                                                    > >gdzie się 10 minut podziało
                                                    >
                                                    > te dziesięć minut być może rozkłada się na "krętą" drogę samolotu....

                                                    granica białoruś rosja o g 8.22.40 (kontrola moskwa przejmuje od mińska). odległość do pasa - podejście od wschodu (zachodniego "nie było") zaokrąglając w górę 70 km. wychodzi średnia prędkość - zaokrąglając w górę - 235 km/h. jak40 - możliwe, dla tu 154 nijak. chyba że ostatnie kilometry wężykiem.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 02.10.11, 20:11
                                                    pro100 napisał:

                                                    >zaokrąglając w górę - 235 km/h.

                                                    czyli prędkość minimalna. Mało prawdopodobne. Gdzieś jest błąd. Albo faktycznie - wężykiem, jak wykres giełdowy.
                                                    Zwłaszcza, że miał na pewno większą prędkość - spadając miał 270km/h.
                                                  • pro100 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 02.10.11, 20:45
                                                    a000000 napisała:

                                                    > pro100 napisał:
                                                    >
                                                    > >zaokrąglając w górę - 235 km/h.
                                                    >
                                                    > czyli prędkość minimalna. Mało prawdopodobne. Gdzieś jest błąd. Albo faktycznie
                                                    > - wężykiem, jak wykres giełdowy.
                                                    > Zwłaszcza, że miał na pewno większą prędkość - spadając miał 270km/h.
                                                    >
                                                    >
                                                    235 to minimalna prędkość dla tu154 przy podchodzeniu do lądowania gdy bez pasażerów, cargo i na oparach paliwa. przy tej ilości pasażerów ładunku i paliwa w zbiornikach min ca 280 już po wypuszczeniu podwozia i opuszczeniu klap.
                                                  • pro100 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 10:51
                                                    pro100 napisał:

                                                    > a000000 napisała:
                                                    >
                                                    > > pro100 napisał:
                                                    > >
                                                    > > >zaokrąglając w górę - 235 km/h.
                                                    > >
                                                    > > czyli prędkość minimalna. Mało prawdopodobne. Gdzieś jest błąd. Albo fakt
                                                    > ycznie
                                                    > > - wężykiem, jak wykres giełdowy.
                                                    > > Zwłaszcza, że miał na pewno większą prędkość - spadając miał 270km/h.
                                                    > >
                                                    albo żeby na ten przykład podchodzili na smoleńsk-jużnyj a nie siewiernyj - to kilkadziesiąt kilometrów dłuższa trasa.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 11:09
                                                    pro100 napisał:

                                                    > albo żeby na ten przykład podchodzili na smoleńsk-jużnyj a nie siewiernyj - to
                                                    > kilkadziesiąt kilometrów dłuższa trasa.

                                                    albo gdyby faktycznie wykonali jakieś inne podejścia....albo tylko kółka... a to nie ma przełożenia dowodowego w rejestratorach. Czyli pozostaje domniemanie, że to w powietrzu wykonali więcej kilometrów... czyli że był wiatr, który znosił....

                                                    Cudów nie ma. Samolot nie wpadł przecież w jakiś osobliwy punkt przestrzeni.....
                                                  • gini anty 03.10.11, 11:35
                                                    .Ja Cie mialam zawsze za bardzo roizsadnego czlowieka, ale skoro Ty zaczynasz tutaj szerzyc teorie maskirowki, ktora jest ewidentna ruska dezinformacja to mnie juz sie plakac chce i wypada sie cieszyc, ze nie mieszkam w Polsce.
                                                  • pro100 Re: anty 03.10.11, 18:07
                                                    gini napisała:

                                                    > .Ja Cie mialam zawsze za bardzo roizsadnego czlowieka, ale skoro Ty zaczynasz t
                                                    > utaj szerzyc teorie maskirowki, ktora jest ewidentna ruska dezinformacja to mni
                                                    > e juz sie plakac chce i wypada sie cieszyc, ze nie mieszkam w Polsce.

                                                    ty mnie powiedz co z tego wszystkiego za prawdę uważasz. miejsce i rodzaj zdarzenia, data i godzina oraz jaki samolot, załoga i pasażerowie. a potem spróbuj do tego dopasować znane? "fakty" jak zdjęcia satelitarne, filmy i zdjęcia z "pobojowiska" stenogramy raporty takie i siakie, symulacje zdarzeń. mnie wychodzi że nic nie styka, raporty makówek i millerów o kant tyłka można rozbić. brakuje kluczowych elementów puzzla. komisja macierewicza bardzo rozsądnie robi że traktuje poważnie wypoty maku i milleru i analizje wykazując oczywiste braki, manipulacje czy niemożność sugerowanych zdarzeń (np beczki i ladowania na plecach)
                                                  • gini Re: anty 03.10.11, 18:48
                                                    Anty bajer z Maskirowka to jest czysta dezinformacja.To jest odwracanie uwagi od Smolenska .
                                                    Naturalnie, ze raporty mozna o kant ksiezyca potluc, tyle, ze co nie stanowi zadnego dowodu na maskirowke,.dowozenie cial w chlodniach zrzucanie FMS i Taws z ila.ewidentne wrzuty .Maskirowka zajmuje sie juz od jakiegos czasu, takze wiem, o co chodzi w tym teatrze.
                                                    Nie wierzyli mi niektorzy ludzie, ale pozniej wyszlo szydlo z woreczka.
                                                    Tyle, ze komisja Macierewicza jest atakowana przez fanow maskirowki i to ostro.
                                                    pozdrowionka
                                                  • pro100 argumenty i dowody aniu 03.10.11, 20:32
                                                    gini napisała:

                                                    > Anty bajer z Maskirowka to jest czysta dezinformacja.To jest odwracanie uwagi o
                                                    > d Smolenska .
                                                    > Naturalnie, ze raporty mozna o kant ksiezyca potluc, tyle, ze co nie stanowi z
                                                    > adnego dowodu na maskirowke,.dowozenie cial w chlodniach zrzucanie FMS i Taws z
                                                    > ila.ewidentne wrzuty .Maskirowka zajmuje sie juz od jakiegos czasu, takze wiem
                                                    > , o co chodzi w tym teatrze.
                                                    > Nie wierzyli mi niektorzy ludzie, ale pozniej wyszlo szydlo z woreczka.
                                                    > Tyle, ze komisja Macierewicza jest atakowana przez fanow maskirowki i to ostro.
                                                    > pozdrowionka

                                                    i spokój, bo jak w końcu prawda wylezie na wierzch to zaznasz nielichego dysonansu poznawczego - jak mniemam.
                                                  • gini Re: argumenty i dowody aniu 03.10.11, 21:11
                                                    pro100 napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Anty bajer z Maskirowka to jest czysta dezinformacja.To jest odwracanie u
                                                    > wagi o
                                                    > > d Smolenska .
                                                    > > Naturalnie, ze raporty mozna o kant ksiezyca potluc, tyle, ze co nie sta
                                                    > nowi z
                                                    > > adnego dowodu na maskirowke,.dowozenie cial w chlodniach zrzucanie FMS i
                                                    > Taws z
                                                    > > ila.ewidentne wrzuty .Maskirowka zajmuje sie juz od jakiegos czasu, takz
                                                    > e wiem
                                                    > > , o co chodzi w tym teatrze.
                                                    > > Nie wierzyli mi niektorzy ludzie, ale pozniej wyszlo szydlo z woreczka.
                                                    > > Tyle, ze komisja Macierewicza jest atakowana przez fanow maskirowki i to
                                                    > ostro.
                                                    > > pozdrowionka
                                                    >
                                                    > i spokój, bo jak w końcu prawda wylezie na wierzch to zaznasz nielichego dysona
                                                    > nsu poznawczego - jak mniemam.
                                                    >
                                                    Juz zaznalam pisuje troche na saloonie, mam czytam duzo wiecej.Dzis jedna z maskirowiczek, zaatakowala Rodziny, i tak jst, ze czepiaja sie wiecej do Rodzin i PIs u niz moj ulubiony Snajpek.
                                                    Zn sz moj styl ja zadaje pytania wiec jak pytam krotko i na temat ile samolotow wylecialo z Lokecia, lub tez nie wylecialo bo pasazerow porywali w Warszawei, to niestety nie mam odpowiedzi.
                                                    Na inne pytania tez nie mam.
                                                    A te sledztwo lobywatelskie to juz prowadza od ponad roku.
                                                  • pro100 Re: argumenty i dowody aniu 03.10.11, 22:07
                                                    ludzie chodzą z nosem w trawie, czasem pukną głową w drzewo ale lasu nie widzą. najważniejsze to wydłubywanie faktów, od czasu do czasu można spróbować puzzla ułożyć ale nie ma się co zacietrzewiać i zbytnio przywiązywać do obrazu. chłodna głowa po pierwsze. blogerzy mogą sobie różne rzeczy testować szukając prawdy natomiast natomiast komisja ma przełożyć to co dostępne na fakty procesowe, stąd inne metody.
                                                    relaks, nerwy na wodzy
                                                    www.youtube.com/watch?v=zsewvO75Mgw&feature=related
                                                  • gini Re: argumenty i dowody aniu 03.10.11, 22:19
                                                    pro100 napisał:

                                                    > ludzie chodzą z nosem w trawie, czasem pukną głową w drzewo ale lasu nie widzą.
                                                    > najważniejsze to wydłubywanie faktów, od czasu do czasu można spróbować puzzla
                                                    > ułożyć ale nie ma się co zacietrzewiać i zbytnio przywiązywać do obrazu. chłod
                                                    > na głowa po pierwsze. blogerzy mogą sobie różne rzeczy testować szukając prawdy
                                                    > natomiast natomiast komisja ma przełożyć to co dostępne na fakty procesowe, st
                                                    > ąd inne metody.
                                                    > relaks, nerwy na wodzy
                                                    > www.youtube.com/watch?v=zsewvO75Mgw&feature=related
                                                    >
                                                    Anty przykro mi troche,sa blogerzy i blogerzy,
                                                    nie zalapales sie do mojej grupy, szkoda.maskirowka osmiesza pis,poza tym atakuje gdzie sie da, teraz walneli w Rodziny.
                                                    £Anty ja juz nikogo przekonywac nie bede, nie chce mi sie.
                                                    chcesz dawac pozywke snajpkom, Twoja wola Panie.
                                                    Przykro, naprawde przykro , nie chce mi sie wierzyc, ze ktos zdroowy na umysle popiera te badziewie.
                                                    Tym bardziej, ze Fym ek popiera sie osobami bardzo niewiarygodnymi, ktore kuz mialy swiadkow, na to, ze 100 karetek wywozilo gdzies czlonkow delegacji,.
                                                    Teraz Oni sobie zyja jak paczki w masle, Ci wywiezieni naturalnie.
                                                    Daj spokoj Anty, ja podobno jestem bardzo glupia ale w takie bzdury to ja nie uwierze.
                                                    Jak Ty wierzysz to Bog z Toba.
                                                  • pro100 Re: argumenty i dowody aniu 03.10.11, 23:05
                                                    gini napisała:



                                                    > Anty przykro mi troche,sa blogerzy i blogerzy,
                                                    > nie zalapales sie do mojej grupy, szkoda.maskirowka osmiesza pis,poza tym ataku
                                                    > je gdzie sie da, teraz walneli w Rodziny.

                                                    ja się z zasady nie łapie do grupy.

                                                    > £Anty ja juz nikogo przekonywac nie bede, nie chce mi sie.
                                                    > chcesz dawac pozywke snajpkom, Twoja wola Panie.
                                                    > Przykro, naprawde przykro , nie chce mi sie wierzyc, ze ktos zdroowy na umysle
                                                    > popiera te badziewie.
                                                    > Tym bardziej, ze Fym ek popiera sie osobami bardzo niewiarygodnymi, ktore kuz m
                                                    > ialy swiadkow, na to, ze 100 karetek wywozilo gdzies czlonkow delegacji,.
                                                    > Teraz Oni sobie zyja jak paczki w masle, Ci wywiezieni naturalnie.
                                                    > Daj spokoj Anty, ja podobno jestem bardzo glupia ale w takie bzdury to ja nie u
                                                    > wierze.
                                                    > Jak Ty wierzysz to Bog z Toba.
                                                    >
                                                    o bzdury mniejsza. natomiast są twarde fakty z którymi trzeba coś zrobić.
                                                    np zimne silniki. "strażacy" sobie łażą obok, pety palą. a przecież to 3 szt żelastwa ponad 2 tony każda rozgrzane do temp 600 stopni i 11 ton paliwa (film wiśniewskiego czas 6.48 uct).
                                                    zdjęcia z satelity wykrywającego źródła pożarów (przelot ca co godz) nie wykazują żadnego śladu termicznego po godz 6.41 uct, w okolicach lotniska smoleńsk-siewierny, ergo masz dwa ślady na niebie i ziemi że w dniu 10.04.2010 o godz 6.41 uct najprawdopodobniej nie było we wskazanym miejscu katastrofy samolotu z trzema silnikami odrzutowymi.
                                                  • gini Re: argumenty i dowody aniu 03.10.11, 23:50
                                                    tak jak mialy byc te silniki cieple, skoro jew 10 brakujacych minut dostarczono z Juznego na Swiernyj, ostygly w czasie tych 10 minut.
                                                    postatnia rewelacja od Fymka co wyczytalam to winien jest chyba fotograf prezydencki i organizotorzy wizyty, a glowna organizatorka byla Pani Katarzyna Doraczynska czyli przygotowala zamach sama na siebie, chyba, ze jeszcze zyje jak paczek w masle.
                                                    Anty wez ty mnie nie rozsmieszaj.
                                                    Ja juz wole sobie ze Snajpkiem pogadac.
                                                  • pro100 Re: argumenty i dowody aniu 04.10.11, 06:42
                                                    gini napisała:

                                                    > Ja juz wole sobie ze Snajpkiem pogadac.

                                                    zachęcam byś jednak używała rozumu.
                                                    ps. o której planowo miał wylecieć tu154? jakie są dowody że wyleciał o 7.27 skoro nagrania monitoringu z okęcia zostały "zniknięte". ach te całkiem przypadkowe awarie a to się kabel zewrze sam z siebie a to "cuś" jak na zamówienie. skąd ten bezrozumny sprzęt wie kiedy ma się zepsuć?
                                                  • gini Re: argumenty i dowody aniu 04.10.11, 07:07
                                                    pro100 napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja juz wole sobie ze Snajpkiem pogadac.
                                                    >
                                                    > zachęcam byś jednak używała rozumu.
                                                    > ps. o której planowo miał wylecieć tu154? jakie są dowody że wyleciał o 7.27 sk
                                                    > oro nagrania monitoringu z okęcia zostały "zniknięte". ach te całkiem przypadko
                                                    > we awarie a to się kabel zewrze sam z siebie a to "cuś" jak na zamówienie. skąd
                                                    > ten bezrozumny sprzęt wie kiedy ma się zepsuć?
                                                    >

                                                    Tak, tak tak Okecie to pustynia, nikt nie widzial wylatujacej tutki za to widzial wylatujace jaki,jeden pilotowany przez gen Blasika.
                                                    A Martynowki Klarkowski sa po prostu niewiarygodni, jak i reszta urzednikow kancelarii prezydenta., klamia bo brali udzial w spisku, Pani Doraczynska zaplanowala pisek na sama siebie na dodatek.
                                                    Piloci jaka , Wierzchowski Sasin to tez zamachowcy, a ofiary gdzies sobie zyja jak paczki w masle naturalnie.
                                                    W spisek bylo zamieszane kilka tysiecy osob, a moze i wiecej?
                                                    Nie chce mi sie z toba gadac Anty.
                                                  • pro100 ba, powiem wiecej 04.10.11, 08:29
                                                    zapisy na smoleńskim forum samochodowym wskazują, że o 6.25 uct była jakaś katastrofa polskiego samolotu na lotnisku smoleńsk-jużnyj. była tamże akcja ratunkowa - "poleciały karetki ulicą gagarina" (gagarina prowadzi na jużnyj - nie siewiernyj). i wszystkie te fakty (z poprzednio wymienionymi) nie będą użyte póki co publicznie przez komisję. natomiast do celów procesowych nadaje się poświadczenie nieprawdy w dokumentach przez urzędnika - stąd np pod raportem nie ma podpisów millerowców..
                                                    ps i proszę bzdetów nie walić że to było o 9.25 czasu polskiego. administracja? jedynie polskę w dn 10 kwietnia zostawiła na czasie zimowym. sprawdzałem.
                                                  • gini Re: ba, powiem wiecej 04.10.11, 10:05
                                                    Anty zaczynasz pisac co raz wieksze bzdury.
                                                    A ja nie mam czasu.
                                                    Moze zostawie cie snajperowi?
                                                    Skad sie wziely w ogole te szczatki samolotu i szczatki ludzkie na Swiernym.
                                                    ndb2010.salon24.pl/349297,lista-pytan-do-komisji-millera
                                                    mdabrowski.salon24.pl/
                                                    Co zrobili ci sledczy obywatelscy pod wodza pana FYM a naszego bylego H?
                                                    Wysmazyli jakis idiotyczny donos do prokuratury na Sasina i faxa wyslali.
                                                    Albo robisz za pozytecznego idiote, albo po prostu dezinformujesz.

                                                    pytan jest duzo, b duzo, tyle, ze bzdurne wrzutki ruskie odewracaja uwage od problemow prawdziwych przy okazji osmieszaja PIS.A na dodatek atakuja wszystkich Lacznie z Rodzinami.

                                                    EOT.
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 11:51
                                                    a000000 napisała:

                                                    > Cudów nie ma. Samolot nie wpadł przecież w jakiś osobliwy punkt przestrzeni.....

                                                    Po co od razu cuda? To był inny samolot. Tamten w powietrzu porwali (albo już w Warszawie) a pod Smoleńskiem rozbili (lub najpewniej wysadzili na ziemi) atrapę z klonami naszego Pana Prezydenta i jego żony.

                                                    S.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 13:22
                                                    snajper55 napisał:

                                                    >To był inny samolot. Tamten w powietrzu porwali

                                                    no i po co opowiadasz takie bzdury? Jeszcze nam się Gini zapłacze na śmierć i będziesz miał ją na sumieniu...

                                                    Snajperku, katastrofę należy WYJAŚNIĆ!!!! jeśli komu brakuje minut, to nie czynić z niego oszołoma, tylko wykazać, jak było w rzeczywistości! Gdzie te minuty czy kilometry się podziały... Kto i kiedy powiedział co powiedział... szerzenie plot bzdur tylko zamydla ogląd , co nas niebezpiecznie zbliża do mędrców syjonu. Czyli wiary w fałszywki.

                                                    Masz namiar na tą drugą wypowiedź Kaczyńskiego sprzeczną z wywiadem dla PAP? Ciekawe, że dziennikarze nie podchwycili i nie drążą tak pięknego kłamstwa.
                                                  • gini Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 14:08
                                                    a000000 napisała:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > >To był inny samolot. Tamten w powietrzu porwali
                                                    >
                                                    > no i po co opowiadasz takie bzdury? Jeszcze nam się Gini zapłacze na śmierć i b
                                                    > ędziesz miał ją na sumieniu...
                                                    >
                                                    > Snajperku, katastrofę należy WYJAŚNIĆ!!!! jeśli komu brakuje minut, to nie czyn
                                                    > ić z niego oszołoma, tylko wykazać, jak było w rzeczywistości! Gdzie te minuty
                                                    > czy kilometry się podziały... Kto i kiedy powiedział co powiedział... szerzenie
                                                    > plot bzdur tylko zamydla ogląd , co nas niebezpiecznie zbliża do mędrców syjon
                                                    > u. Czyli wiary w fałszywki.
                                                    >
                                                    > Masz namiar na tą drugą wypowiedź Kaczyńskiego sprzeczną z wywiadem dla PAP? C
                                                    > iekawe, że dziennikarze nie podchwycili i nie drążą tak pięknego kłamstwa.
                                                    >


                                                    Az spytam o te minutki brakujace.Tyle, ze jakby brakowaly to juz dawno moja grupa ( a mam swoja grupe w salonie) dawno by o nie pytala.
                                                    Trzeba wyjasnic te Tragedie, ale nie sugerowac, ze samolot ladowal na Juznym i w 10 minut, wszystko ruskie przeniesli na Swiernyj.
                                                    Ja rozumiem, ze niektorzy maja wiare w mozliwosci ruskiego czielowieka ale sa chyba jakies granice.
                                                    ps
                                                    Zeby sie gini zaplakala nasmierc to duzo trzeba albo jeszcze wiecej, inna sprawa, ze snajpek nie ma sumienia.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 14:37
                                                    gini napisała:

                                                    > Az spytam o te minutki brakujace.

                                                    widziałam takie obliczenia. Również z nich wynikało, że miejscami samolot jechał po szosie, bo prędkość wyliczona innej możliwości nie dawała. Czyli jakieś bzdury. A ponieważ nie mam dostępu do faktycznych odległości, toru lotu, i innych wartości fizycznych koniecznych do weryfikacji, to tylko nadstawiam uszy i czekam, aż ktoś, kto jest zbliżony do kół - zacznie to wyjaśniać. Bo wątpiących nazwać oszołomami to nie sztuka.

                                                    > Trzeba wyjasnic te Tragedie, ale nie sugerowac, ze samolot ladowal na Juznym i
                                                    > w 10 minut, wszystko ruskie przeniesli na Swiernyj.

                                                    to są tak zwane ruchy pozorne, aby zamącić i wyszydzić.

                                                    Mnie interesuje, dlaczego piloci lecieli na GPS i dlaczego GPS-owe dane pasa w Siewiernym prowadziły prosto w pole (na symulatorze w Kijowie - też. Sprawdzili to dziennikarze śledczy z TVN - jakoś o tym cicho sza). Czy piloci nie mieli świadomości, na jakim terenie się znajdują? Czy ich wiara we wszechmoc techniki graniczyła z głupotą?
                                                    Co robił Błasik? czy był ślepy? ponoć był biegły w Tupolewach - na zegarach się nie znał? Dlaczego nie reagował, skoro młódź uwierzyła GPS-owi.... nie widział nic dziwnego we wskazaniach wysokościomierzy? też sądził, że skoro są na 20m nad ziemią, to znajdują się nad pasem właśnie?
                                                    To wszystko jest dla mnie baaaaardzo dziwne. Samobójcy.

                                                    hehehe, Snajperek ma sumienie. Socjalistyczne.
                                                  • gini Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 14:56
                                                    a000000 napisała:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Az spytam o te minutki brakujace.
                                                    >
                                                    > widziałam takie obliczenia. Również z nich wynikało, że miejscami samolot jecha
                                                    > ł po szosie, bo prędkość wyliczona innej możliwości nie dawała. Czyli jakieś b
                                                    > zdury. A ponieważ nie mam dostępu do faktycznych odległości, toru lotu, i innyc
                                                    > h wartości fizycznych koniecznych do weryfikacji, to tylko nadstawiam uszy i cz
                                                    > ekam, aż ktoś, kto jest zbliżony do kół - zacznie to wyjaśniać. Bo wątpiących n
                                                    > azwać oszołomami to nie sztuka.
                                                    >
                                                    > > Trzeba wyjasnic te Tragedie, ale nie sugerowac, ze samolot ladowal na Juz
                                                    > nym i
                                                    > > w 10 minut, wszystko ruskie przeniesli na Swiernyj.
                                                    >
                                                    > to są tak zwane ruchy pozorne, aby zamącić i wyszydzić.
                                                    >
                                                    > Mnie interesuje, dlaczego piloci lecieli na GPS i dlaczego GPS-owe dane pasa w
                                                    > Siewiernym prowadziły prosto w pole (na symulatorze w Kijowie - też. Sprawdzili
                                                    > to dziennikarze śledczy z TVN - jakoś o tym cicho sza). Czy piloci nie mieli ś
                                                    > wiadomości, na jakim terenie się znajdują? Czy ich wiara we wszechmoc techniki
                                                    > graniczyła z głupotą?
                                                    > Co robił Błasik? czy był ślepy? ponoć był biegły w Tupolewach - na zegarach się
                                                    > nie znał? Dlaczego nie reagował, skoro młódź uwierzyła GPS-owi.... nie widzia
                                                    > ł nic dziwnego we wskazaniach wysokościomierzy? też sądził, że skoro są na 20m
                                                    > nad ziemią, to znajdują się nad pasem właśnie?
                                                    > To wszystko jest dla mnie baaaaardzo dziwne. Samobójcy.
                                                    >

                                                    ollala , to gen Blasik pilotowal ten samolot?Zdaje sie, ze mial uprawnienia na jaki, ale wy sie szybko odkrywacie ..
                                                    Snajpera to znam od lat i duzo nie wymagam, ale paniusia zaczyna atakowac gen Blasika to ja nie mam nic do dodania.

                                                    > hehehe, Snajperek ma sumienie. Socjalistyczne.
                                                    >
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 15:14
                                                    gini napisała:

                                                    ale paniusia zaczyna atakowac gen B
                                                    > lasika to ja nie mam nic do dodania.

                                                    paniusia atakuje, bo paniusi wychodzi, że jeśli kto wywierał presję, to był to przełożony stojący za plecami.
                                                  • gini Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 15:26
                                                    a000000 napisała:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > ale paniusia zaczyna atakowac gen B
                                                    > > lasika to ja nie mam nic do dodania.
                                                    >
                                                    > paniusia atakuje, bo paniusi wychodzi, że jeśli kto wywierał presję, to był to
                                                    > przełożony stojący za plecami.
                                                    >
                                                    >

                                                    olla la wreszcie jestem w domu.Paniusia ma chyba jakiegos przelozonego?I jeszcze paniusia nie popelnila samobojstwa, gdy przelozony stoi za plecami?
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 15:59
                                                    gini napisała:

                                                    > olla la wreszcie jestem w domu.Paniusia ma chyba jakiegos przelozonego?I jeszcz
                                                    > e paniusia nie popelnila samobojstwa, gdy przelozony stoi za plecami?

                                                    paniusia dobrze wie, że w stresie popełnia się błędy. Do sytuacji stresowych należy również stanie przełożonego za plecami i patrzenie na ręce. On dodatkowo się jeszcze wtrącał, bo coś tam odczytywał, niezgodnie z procedurami zresztą. I stał i odczytywał i patrzył....a miał SIEDZIEĆ na fotelu zapięty pasami, jak każdy inny pasażer.
                                                  • gini Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 16:15
                                                    a000000 napisała:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > olla la wreszcie jestem w domu.Paniusia ma chyba jakiegos przelozonego?I
                                                    > jeszcz
                                                    > > e paniusia nie popelnila samobojstwa, gdy przelozony stoi za plecami?
                                                    >
                                                    > paniusia dobrze wie, że w stresie popełnia się błędy. Do sytuacji stresowych na
                                                    > leży również stanie przełożonego za plecami i patrzenie na ręce. On dodatkowo
                                                    > się jeszcze wtrącał, bo coś tam odczytywał, niezgodnie z procedurami zresztą. I
                                                    > stał i odczytywał i patrzył....a miał SIEDZIEĆ na fotelu zapięty pasami, jak k
                                                    > ażdy inny pasażer.
                                                    >
                                                    >
                                                    Paniusiu nie przesadzaj stresem jest kazda obecnosc zwierzchnika??
                                                    Nasz sympatyczny gospodarz czyli Andrzej G nie powinien w ogole wcodzic i dogladac swoich pracownikow bo wtedy oni sie stresuja, i zamiast ciasta do pieca wkladaja wlasne glowy.
                                                    Wez kobieto bzdur nie opowiadaj.
                                                    Tym bardziej, ze z tych dwoch sciemogramow wcale nie wynika, ze gen Blasik byl w kabinie, drugie Oni nie ladowali.
                                                    Zeszli do wysokosci decyzji, co jest normalna procedura, pani Hiacyntowa.
                                                    Gprsza jestes od snajpka.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 17:54
                                                    gini napisała:


                                                    >drugie Oni nie ladowali.

                                                    nigdy nie twierdziłam, że lądowali. Podchodzili do lądowania.


                                                    > Zeszli do wysokosci decyzji, co jest normalna procedura, pani Hiacyntowa.

                                                    przecież wiem.


                                                    > Gprsza jestes od snajpka.

                                                    nawet nie wiem, komplement li to czy obraza.
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 15:39
                                                    a000000 napisała:

                                                    > paniusia atakuje, bo paniusi wychodzi, że jeśli kto wywierał presję, to był to
                                                    > przełożony stojący za plecami.

                                                    A samo stanie nie wywiera?

                                                    S.
                                                  • gini Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 15:50
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > a000000 napisała:
                                                    >
                                                    > > paniusia atakuje, bo paniusi wychodzi, że jeśli kto wywierał presję, to b
                                                    > ył to
                                                    > > przełożony stojący za plecami.
                                                    >
                                                    > A samo stanie nie wywiera?
                                                    >
                                                    > S.


                                                    Boze jak jeszcze ten swiat istnieje, ze ludzie, majacy przelozonych popelniaja samobojstwa tylko dlatego, ze przeloeony na nich patrzy.
                                                    Wchodzi taki przelozony do biura dla przykladu i wszyscy zatrudnienie sa tak zestresowani, ze sobie robia sepuku.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 16:03
                                                    gini napisała:

                                                    > Wchodzi taki przelozony do biura dla przykladu

                                                    zły przykład. Kokpit samolotu wykonującego podejście do lądowania to nie biuro. Tam jeden nieuważny ruch - i życie wielu ludzi jest zagrożone.... w biurze to można się bać wyłącznie o własną sempiternę, ale życia nikt nie straci.
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 14:56
                                                    a000000 napisała:

                                                    > Mnie interesuje, dlaczego piloci lecieli na GPS i dlaczego GPS-owe dane pasa w
                                                    > Siewiernym prowadziły prosto w pole (na symulatorze w Kijowie - też. Sprawdzili
                                                    > to dziennikarze śledczy z TVN - jakoś o tym cicho sza).

                                                    Jak powinni latać piloci? Według gwiazd? Jakie znaczenia ma GPS przy lądowaniu? Dlaczego cicho? Ponieważ nie ma o czym pisać.

                                                    > Czy piloci nie mieli świadomości, na jakim terenie się znajdują?

                                                    A na jakim się znajdowali?

                                                    > Czy ich wiara we wszechmoc techniki graniczyła z głupotą?

                                                    Wiara w jaką technikę? O czym Ty w ogóle piszesz? Wypatrywali pasa, aby wylądować. Nie wypatrzyli i rąbnęli w drzewa. W takich warunkach nie wolno lądować. Gdzie tu wiara w technikę? To raczej wiara w opatrzność bożą? W cuda?

                                                    > Co robił Błasik? czy był ślepy? ponoć był biegły w Tupolewach - na zegarach się
                                                    > nie znał? Dlaczego nie reagował, skoro młódź uwierzyła GPS-owi.... nie widziaL
                                                    > nic dziwnego we wskazaniach wysokościomierzy? też sądził, że skoro są na 20m
                                                    > nad ziemią, to znajdują się nad pasem właśnie?

                                                    Co Ty z tym GPS. Nie ląduje się według wskazań GPS i oni tego nie robili.

                                                    > To wszystko jest dla mnie baaaaardzo dziwne. Samobójcy.

                                                    Usiłujący wylądować za wszelką cenę.

                                                    > hehehe, Snajperek ma sumienie. Socjalistyczne.

                                                    Mam się o Twoich cechach zacząć wypowiadać?

                                                    S.
                                                  • gini snajpek ma tole 03.10.11, 15:14

                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 15:22
                                                    snajper55 napisał:

                                                    >Jakie znaczenia ma GPS przy lądowaniu?

                                                    no nie wiem... określa miejsce na ziemi gdzie się znajduje pas????

                                                    > A na jakim się znajdowali?

                                                    na klepisku, miejscu, gdzie lotniska nie ma od lat. Jest tylko "miejsce do lądowania". Gdzie urządzenie szumnie radarem zwane pokazuje, że coś nadlatuje... ale parametrów toru to już nie wyznacza.

                                                    >W takich warunkach nie wolno lądować.

                                                    pełna zgoda. Nie wolno. I chyba nie lądowali, tylko robili podejście. Wydali komendę: odchodzimy.

                                                    > Usiłujący wylądować za wszelką cenę.

                                                    I właśnie tu mam poważne wątpliwości.
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 15:38
                                                    a000000 napisała:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > >Jakie znaczenia ma GPS przy lądowaniu?
                                                    >
                                                    > no nie wiem... określa miejsce na ziemi gdzie się znajduje pas????

                                                    Nie, nie określa. Do tego są całkiem inne systemy i urządzenia, których nie ma w Smoleńsku a są na innych lotniskach. W Smoleńsku trzeba zobaczyć pas, aby wylądować.

                                                    > > A na jakim się znajdowali?
                                                    >
                                                    > na klepisku, miejscu, gdzie lotniska nie ma od lat. Jest tylko "miejsce do lądo
                                                    > wania". Gdzie urządzenie szumnie radarem zwane pokazuje, że coś nadlatuje... al
                                                    > e parametrów toru to już nie wyznacza.

                                                    A, z tego sobie bardzo dobrze zdawali sprawę, bo przecież już tam lądowali.

                                                    > >W takich warunkach nie wolno lądować.
                                                    >
                                                    > pełna zgoda. Nie wolno. I chyba nie lądowali, tylko robili podejście. Wydali ko
                                                    > mendę: odchodzimy.

                                                    Po co robili podejście? Aby sobie podejścia poćwiczyć?

                                                    > > Usiłujący wylądować za wszelką cenę.
                                                    >
                                                    > I właśnie tu mam poważne wątpliwości.

                                                    Mogli odejść na zapasowe albo usiłować wylądować w Smoleńsku. Co zrobili?

                                                    S.
                                                  • gini Re:snajper ma tole 03.10.11, 15:41
                                                    Nie ladowali, a skoro uwazasz, ze tak to lec do prokuratury naskarz na Milleru i reszte.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 16:09
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Nie, nie określa.

                                                    to co określa? Czyż nie położenie określonych punktów wedle położenia geograficznego?
                                                    Wprowadzasz cyferki określające położenie: długość, szerokość, a urządzonko Cie prowadzi.

                                                    > Po co robili podejście? Aby sobie podejścia poćwiczyć?

                                                    aby się ZORIENTOWAĆ, na czym stoją.

                                                    > Mogli odejść na zapasowe albo usiłować wylądować w Smoleńsku. Co zrobili?

                                                    podchodzili do lądowania. Na wysokości 100m padła komenda: odchodzimy. I nie odeszli - dlaczego? Czy gdyby byli na prawidłowej ścieżce i kursie - odeszli by?
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 16:24
                                                    a000000 napisała:

                                                    > to co określa? Czyż nie położenie określonych punktów wedle położenia geograficznego?
                                                    > Wprowadzasz cyferki określające położenie: długość, szerokość, a urządzonko Cie
                                                    > prowadzi.

                                                    Nie samolot. Samolot jest prowadzony przez pilota na podstawie wskazań urządzeń dużo dokładniejszych od GPS oraz na podstawie wskazań wieży, na której też są zazwyczaj urządzenia dokładniejsze od GPS. W Smoleński takich urządzeń nie było, dlatego do lądowania na tym lotnisku pilot musiał widzieć pas.

                                                    > > Po co robili podejście? Aby sobie podejścia poćwiczyć?
                                                    >
                                                    > aby się ZORIENTOWAĆ, na czym stoją.

                                                    Po co, skoro lądować im nie było wolno?

                                                    > > Mogli odejść na zapasowe albo usiłować wylądować w Smoleńsku. Co zrobili?
                                                    >
                                                    > podchodzili do lądowania. Na wysokości 100m padła komenda: odchodzimy. I nie od
                                                    > eszli - dlaczego? Czy gdyby byli na prawidłowej ścieżce i kursie - odeszli by?

                                                    Po co podchodzili, skoro nie mieli prawa lądować?

                                                    S.
                                                  • gini Re: snajpek ma tole 03.10.11, 16:40
                                                    Po co, skoro lądować im nie było wolno?

                                                    to jest normalna procedura zejscie do wysokosci decyzji.
                                                    Il schodzil dwa razy.
                                                  • snajper55 Re: snajpek ma tole 03.10.11, 16:47
                                                    gini napisała:

                                                    > Po co, skoro lądować im nie było wolno?
                                                    >
                                                    > to jest normalna procedura zejscie do wysokosci decyzji.
                                                    > Il schodzil dwa razy.

                                                    Normalna, jeśli chce się wylądować. A oni nie mieli prawa lądować.

                                                    S.
                                                  • gini Re: snajpek ma tole 03.10.11, 17:01
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Po co, skoro lądować im nie było wolno?
                                                    > >
                                                    > > to jest normalna procedura zejscie do wysokosci decyzji.
                                                    > > Il schodzil dwa razy.
                                                    >
                                                    > Normalna, jeśli chce się wylądować. A oni nie mieli prawa lądować.
                                                    >
                                                    > S.

                                                    Snajpek ale sie placzesz to juz taniec swietego wita w twoim wykonaniu.

                                                    kto nie mial prawa ladowac??IL, ktory podchodzil dwa razy?

                                                    Wiesz, ze ja piszac od ponad roku na temat katastrofy to sie nauczylam czegos na temat lotnictwa, a ty na okraglo klamiesz.
                                                    nie mieli prawa ladowac i ci milleru wyraznie napisalo, ze nie ladowali, tylko zeszli do wysdokosci decyzjii, co jest normalna procedura, nie zagrazajaca nikomu.
                                                    Il powtarzal te procedure dwa razy odlecial, a naszym sie udalo.
                                                    W wywiadzie dla GW, Milleru powiedzialo, ze trzeba ustalic dlaczego nie odlecieli, tyle jak ustalic skoro nie ma dowodow i dokumentow.

                                                    Ale nie martw sie za bardzo, powoli sie ustali.
                                                    Gratuluje sojuznczki, ta azerka jest wyjatkowa wrecz.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 18:18
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Po co, skoro lądować im nie było wolno?

                                                    ale wolno było zejść na wysokość decyzji i sprawdzić czy coś widać. Widać nie było, odchodzimy. A samolot opadał nadal.

                                                    a więc pytam po raz wtóry: GDYBY byli na prawidłowej ścieżce - dało by się odejść?
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 18:42
                                                    a000000 napisała:

                                                    > ale wolno było zejść na wysokość decyzji i sprawdzić czy coś widać. Widać nie b
                                                    > yło, odchodzimy. A samolot opadał nadal.

                                                    Po co mieli schodzić, skoro nie wolno im było lądować?

                                                    > a więc pytam po raz wtóry: GDYBY byli na prawidłowej ścieżce - dało by się odejść?

                                                    To zależy na jakiej wysokości by byli.

                                                    S.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 20:05
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > To zależy na jakiej wysokości by byli.

                                                    weź pod uwagę różnice w ukształtowaniu terenu. Odczytywali na radiowysokościomierzu, czyli aktualną "pod nogami", tak jak to zaleca instrukcja lądowania. W przekonaniu, że są na prawidłowej ścieżce do pasa (nie byli). Ale gdyby byli. Gdyby wieża prawidłowo ich prowadziła.
                                                    Złóżmy, że kontroler by skorygował ich położenie, obojętnie jak, nawet w drodze powtórki podchodzenia. Czy wówczas, nie mając wąwozu pod nogami, znaleźliby się POD poziomem płyty lotniska?
                                                    Dlaczego drążę. Otóż dlatego, że wkurza mnie zwalanie winy na pilotów. To nie byli samobójcy.
                                                    Mogą odpowiadać za to, że dali się wyprowadzić na manowce. Ale nigdy nie uwierzę, że mając jakiekolwiek podejrzenia co do własnego położenia (pod poziomem lotniska, na lewo od pasa) zdecydowaliby się schodzić na wysokość decyzji. Oni się zniżyli aby zobaczyć pas, nie krzaczory.
                                                    Dlaczego zeszli? bo byli pewni że wieża dobrze ich prowadzi, że wysokościomierz pokazuje odległość od terenu podejścia do pasa (nie wąwóz obok).
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 20:19
                                                    a000000 napisała:

                                                    > weź pod uwagę różnice w ukształtowaniu terenu. Odczytywali na radiowysokościomi
                                                    > erzu, czyli aktualną "pod nogami", tak jak to zaleca instrukcja lądowania.

                                                    Daj linka do tej instrukcji, która pozwala na tym lotnisku lądować przy zerowej widzialności.

                                                    > W przekonaniu, że są na prawidłowej ścieżce do pasa (nie byli). Ale gdyby byli. Gdy
                                                    > by wieża prawidłowo ich prowadziła.

                                                    Wieża prawidłowo ich prowadziła. Na tyle, na ile pozwalały jej urządzenia.

                                                    > Złóżmy, że kontroler by skorygował ich położenie, obojętnie jak, nawet w drodze
                                                    > powtórki podchodzenia. Czy wówczas, nie mając wąwozu pod nogami, znaleźliby
                                                    > się POD poziomem płyty lotniska?

                                                    Na podstawie jakich danych kontroler miał wiedzieć, że źle podchodzą i trzeba ich korygować?

                                                    > Dlaczego drążę. Otóż dlatego, że wkurza mnie zwalanie winy na pilotów. To nie b
                                                    > yli samobójcy.

                                                    Nie byli samobójcami. Ale to oni spowodowali katastrofę nie odchodząc na zapasowe lotnisko gdy w Smoleńsku nie mieli prawa lądować.

                                                    > Mogą odpowiadać za to, że dali się wyprowadzić na manowce. Ale nigdy nie uwierz
                                                    > ę, że mając jakiekolwiek podejrzenia co do własnego położenia (pod poziomem lot
                                                    > niska, na lewo od pasa) zdecydowaliby się schodzić na wysokość decyzji. Oni się
                                                    > zniżyli aby zobaczyć pas, nie krzaczory.

                                                    Nic dokładnego nie wiedzieli o swoim położeniu a Ty piszesz o podejrzeniach? Oni mieli pewność a nie podejrzenia. Wiedzieli jakie są urządzenia na lotnisku i że wieża nie zna ich dokładnego położenia. Wiedzieli, że nie mają prawa lądować. Wiedzieli, że na tym lotnisku trzeba widzieć pas, aby wylądować. Nie rób z nich idiotów.

                                                    > Dlaczego zeszli? bo byli pewni że wieża dobrze ich prowadzi, że wysokościomierz
                                                    > pokazuje odległość od terenu podejścia do pasa (nie wąwóz obok).

                                                    Przeczytaj sobie co napisałem wyżej.

                                                    S.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 20:45
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Daj linka do tej instrukcji, która pozwala na tym lotnisku lądować przy zerowej
                                                    > widzialności.

                                                    Snajperku, tak się nie da rozmawiać. Ja piszę o odczytach z radiowysokościomierza, a ty o widoczności. Chcesz ze mnie robić głupka?
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 22:38
                                                    a000000 napisała:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > > Daj linka do tej instrukcji, która pozwala na tym lotnisku lądować przy z
                                                    > erowej
                                                    > > widzialności.
                                                    >
                                                    > Snajperku, tak się nie da rozmawiać. Ja piszę o odczytach z radiowysokościomier
                                                    > za, a ty o widoczności. Chcesz ze mnie robić głupka?

                                                    Napisałaś:

                                                    "Odczytywali na radiowysokościomierzu, czyli aktualną "pod nogami", tak jak to zaleca instrukcja lądowania."

                                                    Skoro piszesz o jakiejś instrukcji lądowania, zgodnie z którą lądowali, to daj mi linka do tych materiałów.

                                                    S.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 23:17
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Napisałaś:

                                                    > "Odczytywali na radiowysokościomierzu, czyli aktualną "pod nogami", tak jak to
                                                    > zaleca instrukcja lądowania." [wysokość]

                                                    odpowiadam na stwierdzenie:

                                                    > To zależy na jakiej wysokości by byli.

                                                    a Ty mi wylatujesz z mgłą. Przypominam o helu.
                                                    Instrukcja lądowania mówi, że należy korzystać z radiowysokościomierza, nie z wysokościomierza barycznego. Co jest całkiem logiczne.
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 14:22
                                                    a000000 napisała:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > >To był inny samolot. Tamten w powietrzu porwali
                                                    >
                                                    > no i po co opowiadasz takie bzdury? Jeszcze nam się Gini zapłacze na śmierć i b
                                                    > ędziesz miał ją na sumieniu...

                                                    Ja piszę bzdury? Azerko...

                                                    > Snajperku, katastrofę należy WYJAŚNIĆ!!!! jeśli komu brakuje minut, to nie czyn
                                                    > ić z niego oszołoma, tylko wykazać, jak było w rzeczywistości! Gdzie te minuty
                                                    > czy kilometry się podziały...

                                                    Nieprawda. Organa państwa nie służą do tego, aby wyjaśniać wątpliwości każdego zwolennika teorii spiskowych. Szczególnie, iż jest to syzyfowa praca, gdyż wątpliwości takich osobników nikt nigdy nie rozwieje.

                                                    > Kto i kiedy powiedział co powiedział... szerzenie plot bzdur tylko zamydla ogląd , co nas
                                                    > niebezpiecznie zbliża do mędrców syjonu. Czyli wiary w fałszywki.

                                                    Pewnie o to też wielu chodzi. Aby ewidentna wina strony Prezydenckiej utonęła w powodzi bzdurnych oskarżeń wszystkich innych.

                                                    S.
                                                  • gini Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 14:35
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > a000000 napisała:
                                                    >
                                                    > > snajper55 napisał:
                                                    > >
                                                    > > >To był inny samolot. Tamten w powietrzu porwali
                                                    > >
                                                    > > no i po co opowiadasz takie bzdury? Jeszcze nam się Gini zapłacze na śmie
                                                    > rć i b
                                                    > > ędziesz miał ją na sumieniu...
                                                    >
                                                    > Ja piszę bzdury? Azerko...
                                                    >
                                                    > > Snajperku, katastrofę należy WYJAŚNIĆ!!!! jeśli komu brakuje minut, to ni
                                                    > e czyn
                                                    > > ić z niego oszołoma, tylko wykazać, jak było w rzeczywistości! Gdzie te m
                                                    > inuty
                                                    > > czy kilometry się podziały...
                                                    >
                                                    > Nieprawda. Organa państwa nie służą do tego, aby wyjaśniać wątpliwości każdego
                                                    > zwolennika teorii spiskowych. Szczególnie, iż jest to syzyfowa praca, gdyż wąt
                                                    > pliwości takich osobników nikt nigdy nie rozwieje.
                                                    >
                                                    > > Kto i kiedy powiedział co powiedział... szerzenie plot bzdur tylko zamydl
                                                    > a ogląd , co nas
                                                    > > niebezpiecznie zbliża do mędrców syjonu. Czyli wiary w fałszywki.
                                                    >
                                                    > Pewnie o to też wielu chodzi. Aby ewidentna wina strony Prezydenckiej utonęła w
                                                    > powodzi bzdurnych oskarżeń wszystkich innych.
                                                    >
                                                    > S.

                                                    Snjpku luby, organa panstwa mialy podobno wyjasnic przyczyny tej katastrofy.
                                                    Tyle, ze nic nie wyjasnily do tej pory.Bo nie mialy dostepu do dowodow ani do dokumentow.
                                                    Obywatele stawiaja pytania chyba im jeszcze wolno.

                                                    Tyle, ze ten adekrytowany co go wyslalo panstwo sam przyznaje, ze nie odpowie, bo on "wspolpracowal" ale nic nie badal.
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 14:23
                                                    a000000 napisała:

                                                    > Masz namiar na tą drugą wypowiedź Kaczyńskiego sprzeczną z wywiadem dla PAP?

                                                    Zlituj się. Obie wersje były nie raz cytowane w tym wątku. Ta, o którą pytasz, na przykład tu:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,129271497,129308959,Re_Witaj_Leszku.html

                                                    > Ciekawe, że dziennikarze nie podchwycili i nie drążą tak pięknego kłamstwa.

                                                    Każde jego łgarstwo mają podchwytywać? Toż o niczym innym by już nie pisali.

                                                    S.
                                                  • a000000 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 14:39
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Każde jego łgarstwo mają podchwytywać? Toż o niczym innym by już nie pisali.

                                                    niech piszą, mnie to nie przeszkadza. Zwłaszcza, że TO łgarstwo jest przedmiotem wielu dywagacji, z przyczyną katastrofy włącznie. A więc ciężki kaliber.
                                                  • snajper55 Re: rzetelna praca redachtóra (ki?) 03.10.11, 14:44
                                                    a000000 napisała:

                                                    > niech piszą, mnie to nie przeszkadza. Zwłaszcza, że TO łgarstwo jest przedmiot
                                                    > em wielu dywagacji, z przyczyną katastrofy włącznie. A więc ciężki kaliber.

                                                    Wielu dywagacji? Jakie jest zainteresowanie katastrofą widać po jękach Sakiewicza, którego gazety nie chcą ludzie kupować. Łgarstwa Kaczyńskiego, katastrofa smoleńska już niewielu interesuje.

                                                    S.
                    • a000000 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 14:16
                      snajper55 napisał:

                      >Jarosław w sprawie rozmowy kłamie.

                      skoro wiesz, że kłamie to znaczy, że znasz prawdziwą treść rozmowy!

                      Jak sobie pomyślę, co ja bym zrobiła w sytuacji, gdy moja bardzo bliska osoba jest na granicy życia - uważam, że Jarosław NIE KŁAMIE. Jego wersja jest dla mnie bardzo prawdopodobna. Bardziej, niż wersja o rozmowie na temat technicznych zawiłości lotu.
                      • snajper55 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 14:50
                        a000000 napisała:

                        > Jak sobie pomyślę, co ja bym zrobiła w sytuacji, gdy moja bardzo bliska osoba j
                        > est na granicy życia - uważam, że Jarosław NIE KŁAMIE. Jego wersja jest dla mni
                        > e bardzo prawdopodobna. Bardziej, niż wersja o rozmowie na temat technicznych z
                        > awiłości lotu.

                        Tak więc uważasz za możliwe, iż Lech dzwonił z samolotu do Jarosława, aby go poinformować o stanie zdrowia matki? A skąd Lech, na pokładzie samolotu, miał mieć jakiekolwiek nowe informacje o jej stanie zdrowia?

                        S.
                        • oleg3 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 15:35
                          snajper55 napisał:


                          > Tak więc uważasz za możliwe, iż Lech dzwonił z samolotu do Jarosława, aby go p
                          > oinformować o stanie zdrowia matki? A skąd Lech, na pokładzie samolotu, miał mi
                          > mieć jakiekolwiek nowe informacje o jej stanie zdrowia?

                          Byłbym wdzięczny za link i cytat potwierdzający, to co napisałeś. Bo J. Kaczyński opisuje to tak:
                          Powiedziałem mu, jak u mamy

                          wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-ostatnia-rozmowa-z-bratem-trwala-25-seku,1,4861469,wiadomosc.html
                          • snajper55 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 15:59
                            oleg3 napisał:

                            > Byłbym wdzięczny za link i cytat potwierdzający, to co napisałeś. Bo J. Kaczyńs
                            > ki opisuje to tak:
                            > Powiedziałem mu, jak u mamy
                            >
                            > wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-ostatnia-rozmowa-z-bratem-trwala-25-seku,1,4861469,wiadomosc.html

                            "Kiedy po raz ostatni widział Pan Brata?

                            W szpitalu Mamy. To było późnym wieczorem w piątek. Rozmawiał ze mną, z Mamą i z prezydenckim lekarzem, który następnego dnia także zginął. Ja również rozmawiałem z panem docentem Lubińskim. Pamiętam, że pytałem go nawet, jakim samolotem polecą do Smoleńska. Przez pewien czas byłem przekonany, że będzie to JAK, a nie tupolew. Nawet myślałem, że to może lepiej. Później jednak przypomniałem sobie wszystkie awarie JAK-ów. 10 kwietnia o 6 rano Leszek obudził mnie telefonem. Później zadzwonił o 8.20. Myślałem, że już wylądował i dzwoni ze Smoleńska. Bardzo rzadko dzwonił z telefonu satelitarnego z samolotu. Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku i poradził, bym się przespał. Pamiętam doskonale, że użył określenia: ?bo się rozpadniesz?. "

                            wiadomosci.onet.pl/blogi/blogi-politykow/422010466,januszwojciechowski.blog.onet.pl,0,1,200,200,87700009,422074871,7037784,50,forum-blog.html

                            Pamiętam dokładnie...

                            S.
                            • oleg3 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 16:08
                              Na mój gust, Snajper, to w tych relacjach J. Kaczyńskiego nie ma sprzeczności. Uwagę Lecha "z Mamą wszystko w porządku" można traktować jako podsumowanie (po relacji Jarosława), a nie jako ostatnią wiadomość. Jarosław cały czas utrzymuje, że rozmowa dotyczyła stanu zdrowia matki. I nie ma powodu by mu nie wierzyć.


                              --
                              Administracja publiczna zatrudnia ponad 500 tysięcy urzędników, podczas gdy w 1990 roku było to nieznacznie powyżej 150 tysięcy
                            • a000000 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 16:42
                              snajper55 napisał:

                              ]Powiedział m
                              > i, że z Mamą wszystko w porządku i poradził, bym się przespał.

                              czyli, był jeszcze jakiś telefon, do szpitala albo ze szpitala informujący Lecha o stanie zdrowia matki.
                              Wiesz coś o tym, Snajperku?
                              • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 01:56
                                a000000 napisała:

                                > czyli, był jeszcze jakiś telefon, do szpitala albo ze szpitala informujący Lech
                                > a o stanie zdrowia matki.
                                > Wiesz coś o tym, Snajperku?

                                Do samolotu dzwonili? Wiesz coś o tym, Azerko?

                                S.
                                • a000000 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 14:27
                                  snajper55 napisał:


                                  > Do samolotu dzwonili? Wiesz coś o tym, Azerko?

                                  no właśnie nie wiem. Ale może z samolotu dzwonili, skoro Lech powiedział, jak podałeś. Bo SKĄD wiedział, że matce lepiej?
                                  • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 15:07
                                    a000000 napisała:

                                    > no właśnie nie wiem. Ale może z samolotu dzwonili, skoro Lech powiedział, jak p
                                    > odałeś. Bo SKĄD wiedział, że matce lepiej?

                                    No właśnie skąd miał wiedzieć? Wygląda więc na to, że Lech wcale tego nie powiedział a Jarosław mówi nieprawdę. Jeśli mówi nieprawdę, to dlaczego? Po co naprawdę brat z samolotu po raz drugi do niego dzwonił?

                                    S.
                        • a000000 Re: - Witaj Leszku 29.09.11, 16:38
                          snajper55 napisał:

                          > Tak więc uważasz za możliwe, iż Lech dzwonił z samolotu do Jarosława, aby go p
                          > oinformować o stanie zdrowia matki?

                          toż to Radio Erewań, jak bum cyk cyk...

                          Lech dzwonił do Jarosława aby ZAPYTAĆ o zdrowie. Poinformować SIĘ.
                          Rozmowa trwała bardzo krótko bo została przerwana... nie mam pojęcia co ją przerwało.
                          Nie brzoza, nie linia energetyczna, nie uderzenie w ziemię....zanik zasilania? Do katastrofy było jeszcze daleko.

                          Ciekawie mówi PAP o raporcie Millera:

                          ga PAP
                          2011-07-29

                          W trakcie lotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 r. zarejestrowano trzy transmisje wykonane za pomocą telefonu satelitarnego: o godz. 5.15, 5.46 i 6.21 czasu moskiewskiego


                          GDZIE był wówczas samolot i jego pasażerowie?

                          m.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,106024,10029375,Raport_Millera__Byly_trzy_rozmowy_z_telefonu_satelitarnego.html
                          • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 11:36
                            a000000 napisała:

                            > toż to Radio Erewań, jak bum cyk cyk...
                            >
                            > Lech dzwonił do Jarosława aby ZAPYTAĆ o zdrowie. Poinformować SIĘ.

                            Wiesz lepiej od Jarosława co mu brat mówił? Jarosław Kaczyński twierdzi:

                            "Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku i poradził, bym się przespał. Pamiętam doskonale, że użył określenia: ?bo się rozpadniesz?"

                            S.
                            • gini Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 11:43
                              snajper55 napisał:

                              > a000000 napisała:
                              >
                              > > toż to Radio Erewań, jak bum cyk cyk...
                              > >
                              > > Lech dzwonił do Jarosława aby ZAPYTAĆ o zdrowie. Poinformować SIĘ.
                              >
                              > Wiesz lepiej od Jarosława co mu brat mówił? Jarosław Kaczyński twierdzi:
                              >
                              > "Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku i poradził, bym się przesp
                              > ał. Pamiętam doskonale, że użył określenia: ?bo się rozpadniesz?"
                              >
                              > S.

                              Snajpek, od roku skychac o tej rozmowie, dlaczegfo jeszcze jej nie ujawnia?
                              Byly wrzuty o debesciakach, jaceq dalej chodzi z sygnaturka, jak nie wyladuje to mnie zajebie, ale nic takiego w stenogramach nie ma.
                              Maja rozmowe niech ujawnia w czym problem?
                              W koncu to jakis dowod dzialajacy na korzysc strony rzadowej.
                              Ukrywanie takiego waznego dowodu hmmmm
                              • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 12:17
                                gini napisała:

                                > Snajpek, od roku skychac o tej rozmowie, dlaczegfo jeszcze jej nie ujawnia?

                                Bo jej nie mają.

                                S.
                            • a000000 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 14:37
                              snajper55 napisał:

                              "Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku

                              SKĄD WIEDZIAŁ?

                              Ostatnie zanotowane uruchomienie telefonu satelitarnego, zgodnie z zapisem komisji Millera było zanim samolot wzniósł się w powietrze. 6.21 czasu moskiewskiego. Czyli gdy pasażerów jeszcze na lotnisku nie było.
                              • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 15:09
                                a000000 napisała:

                                > snajper55 napisał:
                                >
                                > "Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku
                                >
                                > SKĄD WIEDZIAŁ?

                                Według mnie nie wiedział i wcale tego nie mówił. Dlaczego więc Jarosław mówi nieprawdę? Jaka jest prawda i o czym Lech mu mówił dzwoniąc po raz drugi z samolotu?

                                S.
                                • a000000 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 15:54
                                  snajper55 napisał:

                                  > Według mnie nie wiedział i wcale tego nie mówił. Dlaczego więc Jarosław mówi ni
                                  > eprawdę?

                                  chyba, że przed wylotem Lech dzwonił do szpitala. Wówczas Jarosław mówi prawdę.

                                  A nieprawdę to tu mówią wszyscy po kolei. Również oficjalny raport.
                                  • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 16:44
                                    a000000 napisała:

                                    > chyba, że przed wylotem Lech dzwonił do szpitala. Wówczas Jarosław mówi prawdę.

                                    A dzwonił? Wiesz coś o tym?

                                    > A nieprawdę to tu mówią wszyscy po kolei. Również oficjalny raport.

                                    Nie, nie wszyscy. W którym miejscu raportu znalazłaś nieprawdę?

                                    S.
                                    • a000000 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 16:54
                                      snajper55 napisał:

                                      >Wiesz coś o tym?

                                      kurczaki pieczone... przecież dwa razy już Ci mówię że nic o tym nie słyszałam!
                                      Miałam nadzieję, że może Ty coś wiesz, skoro twierdzisz, że to Lechu informował Jarka.
                                      Masz jakiś wiarygodny link?

                                      > Nie, nie wszyscy. W którym miejscu raportu znalazłaś nieprawdę?

                                      chociażby te godziny aktywności telefonu satelitarnego. Jeśli są prawdziwe, to w czasie lotu telefon nie był używany.
                                      • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 19:43
                                        a000000 napisała:

                                        > kurczaki pieczone... przecież dwa razy już Ci mówię że nic o tym nie słyszałam!

                                        To może nie wysuwaj hipotez bez żadnych podstaw?

                                        > Miałam nadzieję, że może Ty coś wiesz, skoro twierdzisz, że to Lechu informował
                                        > Jarka.
                                        > Masz jakiś wiarygodny link?

                                        Już raz dawałem. Mogę jeszcze raz:

                                        wiadomosci.onet.pl/blogi/blogi-politykow/422010466,januszwojciechowski.blog.onet.pl,0,1,200,200,87700009,422074871,7037784,50,forum-blog.html
                                        > chociażby te godziny aktywności telefonu satelitarnego. Jeśli są prawdziwe, to
                                        > w czasie lotu telefon nie był używany.

                                        Jakie godziny?

                                        S.
                                        • snajper55 Re: - Witaj Leszku 30.09.11, 19:46
                                          snajper55 napisał:

                                          > > chociażby te godziny aktywności telefonu satelitarnego. Jeśli są prawdziwe, to
                                          > > w czasie lotu telefon nie był używany.
                                          >
                                          > Jakie godziny?

                                          Już ci wyjaśniłem.

                                          Czekam na kolejne "kłamstwa" zawarte w raporcie.

                                          S.
    • wikul Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 00:05
      Ubiegłoroczne przecieki mówiły o tym, że duńskie spec służby przechwyciły całą treść rozmowy, którą tuż przed katastrofą odbył ze swoim bratem prezydent Lech Kaczyński. Polscy śledczy mieli wystąpić do Danii o udostępnienie zapisu zarejestrowanej rozmowy w formie wniosku o "pomoc prawną". Specjaliści podkreślali wtedy, że dysponujący jedną z najlepszych na świecie aparaturą Duńczycy odpowiadają w strukturach NATO za nasłuch satelitarny wszystkich rozmów odbywających się w eterze. Kolejną lawinę spekulacji na temat rozmowy Kaczyńskich spowodowała wizyta amerykańskich prokuratorów z Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych. Polscy śledczy badający przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem mieli otrzymać od Amerykanów nagrania z podsłuchów amerykańskiego super-systemu szpiegowskiego Echelon, który m.in. zarejestrował wszystkie połączenia odbyte z wieży kontroli na Lotnisku Siewiernyj. System Echelon, którego polska "końcówka" znajduje się pod Warszawą miał również zarejestrować rozmowę prezydenta Lecha Kaczyńskiego ze swoim bratem, która odbyła się tuż przed godziną 8.20 przy pomocy telefonu satelitarnego znajdującego się na wyposażeniu Tu-154M nr. 101.
      Najnowsze doniesienia mówiące o upublicznieniu nagrania rozmowy braci Kaczyńskich, która odbyła się tuż przed katastrofą wprowadziły w szeregi prawdziwych Polaków w wielkie zakłopotanie. Prezes PiS potwierdził rozmowę o mamie i już teraz uprzedził, że wszystko, co zostanie upublicznione i nie będzie mówiło o mamie będzie kłamstwem. Medialną kontrofensywę rozpoczął również rzecznik PiS Adam Hofman, który stwierdził, że PO może tuż przed wyborami przekazać mediom sfałszowaną rozmowę, którą Jarosław Kaczyński odbył z bratem tuż przed katastrofą. Na wieść o publikacji pełną mobilizację ogłosiła "Gazeta Polska". Gazeta szykuje elektorat Prawa i Sprawiedliwości na możliwy wstrząs i już teraz ogłasza polityczną prowokację przygotowaną przeciwko Kaczyńskiemu. Fakt ewentualnej publikacji treści rozmowy nazywany jest "paszkwilancką wrzutką", która została perfekcyjnie spreparowana. Obserwując prawdziwą histerię, która towarzyszy niepotwierdzonym doniesieniom mówiącym o publikacji zapisu rozmowy braci Kaczyńskich z 10 kwietnia 2010 roku trudno oprzeć się wrażeniu, że ktoś zapomniał o tym, że nagrania rozmowy nie dokonała Platforma Obywatelska i tego kogoś sparaliżował wielki strach przed niewygodną prawdą.

      dyktatura4rp.blogspot.com/
      • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 01:21
        Jeśli ktoś poza Polską ma tę rozmowę nagraną ani jej Polakom nie przekaże, ani jej nie ujawni. Jest ona zbyt cenna, dopóki Kaczyński może być kimś znaczącym w Polsce. To jest hak na ewentualnego polskiego Premiera czy Prezydenta. Nikt się czegoś takiego za bezdurno nie pozbywa.

        Jeśli ktoś w Polsce miałby tę rozmowę nagraną, to albo jej nie ujawni (z powodów jak wyżej), albo by ją już w kampanii prezydenckiej ujawnił.

        Wniosek: treści tej rozmowy nie poznamy długo albo w ogóle. A już na pewno nie przed tymi wyborami.

        S.
        • a000000 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 11:37
          snajper55 napisał:

          > Jeśli ktoś poza Polską ma tę rozmowę nagraną ani jej Polakom nie przekaże, ani
          > jej nie ujawni.

          Kaczyński to zbyt mały pikuś. Jeśli nagranie istnieje i jest ukrywane - to może chodzi o ukrycie czegoś naprawdę groźnego? Może wypowiedziane słowa naprowadziłyby na jakąś tajemnicę?
          Pamiętaj Snajperku że profesja szpiegostwa zlikwidowana nie została... Choć z drugiej strony obaj bracia doskonale wiedzieli że taki telefon jest na podsłuchu.... więc sądzę, że chodzi wyłącznie o prywatność rozmowy.

          A że Kaczyński twierdzi, że ujawniony tekst będzie na pewno zmanipulowany? To jest tango wyborcze.
          • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 12:34
            a000000 napisała:

            > Kaczyński to zbyt mały pikuś.

            Pytanie, czy cały czas pikusiem będzie. Może nie. Premier czy Prezydent Polski to nie pikuś. Lepiej haka na takiego mieć.

            > Jeśli nagranie istnieje i jest ukrywane - to może
            > chodzi o ukrycie czegoś naprawdę groźnego? Może wypowiedziane słowa naprowadzi
            > łyby na jakąś tajemnicę?

            Amerykanie czy Francuzi ukrywający tajemnicę Rosjan lub tajemnicę Polaków? Taką, o której gada się przez zwykły telefon satelitarny z samolotu? No nie rozśmieszaj mnie.

            > Pamiętaj Snajperku że profesja szpiegostwa zlikwidowana nie została... Choć z d
            > rugiej strony obaj bracia doskonale wiedzieli że taki telefon jest na podsłuchu
            > .... więc sądzę, że chodzi wyłącznie o prywatność rozmowy.

            No więc sama widzisz, że żadnej tajemnicy by mu nie powierzyli. Pewnie o mgle gadali i o tym, że odlot na zapasowe to spisek Tuska.

            S.
            • a000000 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 12:46
              snajper55 napisał:

              >Pewnie o mgle gadali i o tym, że odlot na zapasowe to spisek Tuska.

              a co by w tym było dziwnego? Że mgła za oknem? przecież to nie Kaczyński za sterami siedział... a Lech pomny awantury z Gruzji, pewnie już się nie wtrącał. Pamiętaj, że wówczas i Lech po nosie dostał.... wielu mu przypomniało, kto na pokładzie rządzi.

              A że zapasowe to spisek Tuska? Szczególnie to w Witebsku? Tam się Tusk zaczaił z cysternami helu? A że nikt go tam nie widział? bo i nie mógł widzieć - lotnisko było nieczynne.

              Ech, Snajperku.... własne domysły podajesz jakbyś to Ty miał nagrania rozmów. Przyznaj, że nie wiemy o czym rozmowa była.... strona twierdzi, że o zdrowiu matki.... masz jakieś dowody na to, że strona kłamie?
              • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 14:01
                a000000 napisała:

                > masz jakieś dowody na to, że strona kłamie?

                Jeśli ktoś podaje sprzeczne wersje wydarzenia, to znaczy że wszystkie, poza jedną, są nieprawdziwe. Mogą też być nieprawdziwe wszystkie.

                S.
                • a000000 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 14:16
                  snajper55 napisał:

                  >Mogą też być nieprawdziwe wszystkie.

                  w świecie polityki - jest to możliwe.

                  A powiedz mi - jakie to sprzeczne wersje wydarzenia (rozmowy przez telefon satelitarny) podaje Kaczyński?
                  • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 15:14
                    a000000 napisała:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > >Mogą też być nieprawdziwe wszystkie.
                    >
                    > w świecie polityki - jest to możliwe.
                    >
                    > A powiedz mi - jakie to sprzeczne wersje wydarzenia (rozmowy przez telefon sate
                    > litarny) podaje Kaczyński?


                    "Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku i poradził, bym się przespał."
                    "Powiedziałem mu, jak u mamy, on odparł, że powinien się przespać."

                    S.
                    • a000000 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 20:31
                      snajper55 napisał:

                      > "Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku i poradził, bym się przespał."
                      > "Powiedziałem mu, jak u mamy, on odparł, że powinien się przespać."

                      słyszałeś jak mówił, czy czytałeś co napisał pismak? Bo jak już ustaliliśmy - prasa pisze bzdury.
                      (w drugim rządku chyba powinno być: powinienem.)
                      • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 21:18
                        a000000 napisała:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > "Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku i poradził, bym się przespał."
                        > > "Powiedziałem mu, jak u mamy, on odparł, że powinien się przespać."
                        >
                        > słyszałeś jak mówił, czy czytałeś co napisał pismak? Bo jak już ustaliliśmy - p
                        > rasa pisze bzdury.

                        W Gazecie Polskiej nie piszą pismaki tylko patriotyczni pisarze.

                        > (w drugim rządku chyba powinno być: powinienem.)

                        Może nie mógł się zdecydować co tym razem powiedzieć. Może wahał się między "Pamiętam to bardzo dobrze. Powiedziałem Lechowi, że powinien się przespać, bo się rozpadnie" a "Pamiętam to bardzo dobrze. Lech mi powiedział że powinienem się przespać, bo się rozpadnę". Gdy się różne wersje przedstawia, to się może człowiekowi poplątać.

                        S.
                        • a000000 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 03.10.11, 10:26
                          snajper55 napisał:

                          >Gdy się różne wersje przedstawia, to się może człowiekowi poplątać.


                          CytatPAP: Również w dniu katastrofy rozmawiał Pan z bratem...

                          J.K.: Po tym, kiedy po raz ostatni widziałem brata, rozmawiałem z nim jeszcze późnym wieczorem przez telefon, gdzieś koło północy. Taki był zwyczaj. Rozmawialiśmy też, jak zwykle, o szóstej rano, o zdrowiu mamy.

                          Rozmawialiśmy też, gdy brat był już w samolocie. Informował mnie, jak co dzień, jaki był wynik obchodu lekarskiego. Zapytałem, go czy jest już w Smoleńsku. Powiedział, że nie, że jeszcze lecą i że dzwoni z telefonu satelitarnego. Bardzo rzadko go używał. Przypominam sobie, że wcześniej dzwonił do mnie z niego raz, może dwa. Przeważnie kontaktował się ze mną już po wylądowaniu. Brat powiedział mi, żebym się przespał, że wszystko jest w porządku. Pamiętam, że użył słów: "bo się rozpadniesz". W tym momencie przerwało rozmowę. Jakaś techniczna przerwa. Nie przejąłem się tym.


                          Stąd wynika, że rozmowy były trzy. Jedna w nocy przed katastrofą, druga o szóstej rano w dniu katastrofy (pewnie z telefonów prywatnych) i trzecia - tuż przed katastrofą, z telefonu satelitarnego z pokładu. Sądzę, że między drugą a trzecią rozmową Lech dzwonił do szpitala.
                          Obchody bywają po ósmej rano - tuż po - Lech musiał dzwonić (może z komórki?) z pokładu samolotu do szpitala, a potem gdy zbliżał się manewr lądowania i komórki MUSZĄ być wyłączone (nie były i to jest skandal) - z satelitarnego dzwonił do brata.

                          W takim wypadku wieczorem Jarosław zalecał spanie Lechowi bo się rozpadnie, a rano było odwrotnie. Czy to logiczne wyjaśnienie Snajperku? Mogło tak być?
                          • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 03.10.11, 10:45
                            a000000 napisała:

                            > snajper55 napisał:
                            >
                            > >Gdy się różne wersje przedstawia, to się może człowiekowi poplątać.
                            >
                            >
                            > CytatPAP: Również w dniu katastrofy rozmawiał Pan z bratem...
                            >
                            > J.K.: Po tym, kiedy po raz ostatni widziałem brata, rozmawiałem z nim jeszcze p
                            > óźnym wieczorem przez telefon, gdzieś koło północy. Taki był zwyczaj. Rozmawial
                            > iśmy też, jak zwykle, o szóstej rano, o zdrowiu mamy.
                            >
                            > Rozmawialiśmy też, gdy brat był już w samolocie. Informował mnie, jak co dzień,
                            > jaki był wynik obchodu lekarskiego. Zapytałem, go czy jest już w Smoleńsku. Po
                            > wiedział, że nie, że jeszcze lecą i że dzwoni z telefonu satelitarnego. Bardzo
                            > rzadko go używał. Przypominam sobie, że wcześniej dzwonił do mnie z niego raz,
                            > może dwa. Przeważnie kontaktował się ze mną już po wylądowaniu. Brat powiedział
                            > mi, żebym się przespał, że wszystko jest w porządku. Pamiętam, że użył słów: "
                            > bo się rozpadniesz". W tym momencie przerwało rozmowę. Jakaś techniczna przerwa
                            > . Nie przejąłem się tym.

                            >
                            > Stąd wynika, że rozmowy były trzy. Jedna w nocy przed katastrofą, druga o szóst
                            > ej rano w dniu katastrofy (pewnie z telefonów prywatnych) i trzecia - tuż przed
                            > katastrofą, z telefonu satelitarnego z pokładu. Sądzę, że między drugą a trzec
                            > ią rozmową Lech dzwonił do szpitala.

                            Z relacji Jarosława różne rzeczy można wnioskować, zależy którą uznasz za prawdziwą. Tu jest problem. Innym razem twierdził, że to on brata o stanie mamy informował. W tych sprzecznościach właśnie jest problem.

                            > Obchody bywają po ósmej rano - tuż po - Lech musiał dzwonić (może z komórki?) z
                            > pokładu samolotu do szpitala, a potem gdy zbliżał się manewr lądowania i komór
                            > ki MUSZĄ być wyłączone (nie były i to jest skandal) - z satelitarnego dzwonił
                            > do brata.

                            W tym samolocie nie były wyłączone.

                            > W takim wypadku wieczorem Jarosław zalecał spanie Lechowi bo się rozpadnie, a r
                            > ano było odwrotnie. Czy to logiczne wyjaśnienie Snajperku? Mogło tak być?

                            Jarosław w innej rozmowie mówił, że to on bratu mówił, że z mamą jest OK. Być może między rozmowami dzwonił do szpitala. Czy to logiczne? Mogło tak być?

                            Do każdej wersji Kaczyńskiego możesz sobie jakąś prawdopodobną historyjkę dopasować. Tylko problem w tym, że te wersje są sprzeczne. Dla mnie więc prawdopodobne jest to, że Kaczyński łże jak bura suka.

                            S.
                            • a000000 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 03.10.11, 11:03
                              snajper55 napisał:

                              >Tylko problem w tym, że te wersje są sprzeczne.

                              jesli opisują dwie RÓŻNE rozmowy, to nie są sprzeczne.

                              > Dla mnie więc prawdopodob
                              > ne jest to, że Kaczyński łże jak bura suka.

                              nawet mnie to nie dziwi, jesteś zapiekłym wrogiem Kaczyńskich.... więc nie chodzi ci o WYJAŚNIENIE prawdy, tylko o pognębienie wroga. Nie nadajesz się na sędziego.
                              • snajper55 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 03.10.11, 11:47
                                a000000 napisała:

                                > snajper55 napisał:
                                >
                                > >Tylko problem w tym, że te wersje są sprzeczne.
                                >
                                > jesli opisują dwie RÓŻNE rozmowy, to nie są sprzeczne.

                                Nie. Jarosław cały czas opisuje jedną i tę samą rozmowę.

                                > nawet mnie to nie dziwi, jesteś zapiekłym wrogiem Kaczyńskich.... więc nie chod
                                > zi ci o WYJAŚNIENIE prawdy, tylko o pognębienie wroga. Nie nadajesz się na sędziego.

                                Nie pretenduje do tego stanowiska czy funkcji.

                                S.
      • a000000 Re: Ujawnią rozmowę Kaczyńskich? 02.10.11, 11:18
        wikul napisał:

        >i tego kogoś sparaliżował wielki strach przed niewygodną prawdą.

        niekoniecznie. Może chodzi faktycznie o naruszenie prywatności? na to są paragrafy.
        Nie bardzo wiem, jak można sfałszować nagranie cudzego głosu. Chyba, że te rozmowy są notowane w jakiś inny sposób.
        Ale jeśli te nagrania są w annałach szpiegowskich - to daremne żale próżny trud... nie istnieją dla postronnych. Szkoda, bo katastrofę należy wyjaśnić ponad wszelką wątpliwość.

        A może komuś zależy na straszeniu pospólstwa czarnym ludem? Takie: wiem nie powiem naciskał, kazał..... ale cicho sza.... to też jest element walki ze znienawidzonym przeciwnikiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja