Ameryka, która zeszła na psy

05.10.11, 00:38
kontynuuje marsz w tym samym kierunku.

deser.pl/deser/1,111857,10392325,_Nosisz_spodnice__Narazasz_sie_na_gwalt___Kontrowersyjny.html

Nic nie stoi na przeszkodzie, by nosić i spódnicę i S&W z paczką amunicji kaliber .38 z napisem: "Niezawodne lekarstwo na socjopatię. Dozowanie: dwa w klatkę i jeden w ryj".
    • wikul Re: Ameryka, która zeszła na psy 05.10.11, 12:38
      Zgadzam się z diagnozą, z uzasadnieniem nie.

      www.studentprawa.edu.pl/artykuly-studentow/2270-predestynacja-ofiary-jako-element-sytuacji-wiktymologicznej-na-podstawie-przestpstwa-zgwacenia-zarys-problemu
      • t_ete Re: Ameryka, która zeszła na psy 05.10.11, 22:55
        wikul napisał:

        > Zgadzam się z diagnozą, z uzasadnieniem nie.


        Wikul, nie sadzisz ze nalezaloby raczej podiagnozowac tych, ktorym sie zdaje ze kobiete mozna 'upolowac' jak zwierzaka i - co gorsza - robia to ?

        Nie nos spodniczki, szortow, nie rob makijazu, rozczochraj sie, wdziej bojowki, tiszert, szpilki zostaw w domu, przytyj kilkanascie kilo, niech twoj chod bedzie ciezki a wyglad odpychajacy ... wtedy bedziesz bezpieczna ...

        Co u licha ? Kobiety maja wygladac jak zmory bo moze sie zdarzyc ze jakis pokrecony gosc nie poradzi sobie z seksualnym popedem ?

        Nie zgadzam sie.

        tete
        • wikul Re: Ameryka, która zeszła na psy 05.10.11, 23:17
          t_ete napisała:

          > Wikul, nie sadzisz ze nalezaloby raczej podiagnozowac tych, ktorym sie zdaje ze
          > kobiete mozna 'upolowac' jak zwierzaka i - co gorsza - robia to ?

          Możemy, tylko co to da ? Zmniejszy ilość gwałtów ? A chyba to jest nadrzędną sprawą.

          > Nie nos spodniczki, szortow, nie rob makijazu, rozczochraj sie, wdziej bojowki,
          > tiszert, szpilki zostaw w domu, przytyj kilkanascie kilo, niech twoj chod bedz
          > ie ciezki a wyglad odpychajacy ... wtedy bedziesz bezpieczna ...
          > Co u licha ? Kobiety maja wygladac jak zmory bo moze sie zdarzyc ze jakis pokre
          > cony gosc nie poradzi sobie z seksualnym popedem ?
          > Nie zgadzam sie.
          > tete

          Nie przesadzaj, umiar we wszystkim jeszcze nikomu nie zaszkodził. Ale jak ktoś woli nie liczyć się z wiktymologią, wolna wola. Zawsze mozna potem urządzić marsz poparcia/protestu.
          Mozna również przećwiczyc tą metodę.

          kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107881,10405505,Przewodnik_dla_kobiet___co_odstrasza_mezczyzn_.html
          • ewa8a Re: Ameryka, która zeszła na psy 05.10.11, 23:40
            wikul napisał:
            >Mozna również przećwiczyc tą metodę.
            rel="nofollow">kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107881,10405505,Przewodnik_dla_kobiet___co_odstrasza_mezczyzn_.html

            Czytałam gdzieś (dawno temu), że nic tak nie odstrasza mężczyzn, jak podkolanówki pończochowe. W dalszej kolejności był pikowany szlafrok i wałki na włosach.
            • t_ete :)))))))))))))) 05.10.11, 23:47
              ewa8a napisała:

              > Czytałam gdzieś (dawno temu), że nic tak nie odstrasza mężczyzn, jak podkolanów
              > ki pończochowe. W dalszej kolejności był pikowany szlafrok i wałki na włosach.

              Prawda. Ja tez o tym czytalam smile
              Moze najlepiej wszystko razem ? Te podkolanowki, pikowany szlafrok, walki i ... jazda na ulice. Ale w ramach solidarnosci - poprosilabym zeby panowie wlozyli siatkowe podkoszulki, rozwleczone spodnie dresowe - i zeby koniecznie mieli wlosy w nosie i uszach.
              Piekny swiat. Ona bezpieczna. On nierychliwy ...

              tete

              • jaceq Re: :)))))))))))))) 05.10.11, 23:56
                t_ete napisała:

                > siatkowe podkoszulki, rozwleczone spodnie dresowe - i zeby koniecznie mieli wlosy w nosie
                > i uszach.

                I karakuły wystające z dekoltu. wink

                Mogę być najarany zielskiem, mieć 4 promile we krwi, mogę tańczyć sobie z panienką praktycznie - nieomal nagą w tancbudzie i nie tknę jej (a oboje dobrze się bawimy), jeśli nie ma tak zwanej "chemii". Czy to oznacza, że jestem jakiś nienormalny? pedał może? wiktymologia nic o tym nie mówi?
                • t_ete Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 00:05
                  jaceq napisał:

                  > I karakuły wystające z dekoltu. wink

                  Tak smile

                  > Mogę być najarany zielskiem, mieć 4 promile we krwi, mogę tańczyć sobie z panie
                  > nką praktycznie - nieomal nagą w tancbudzie i nie tknę jej (a oboje dobrze się
                  > bawimy), jeśli nie ma tak zwanej "chemii". Czy to oznacza, że jestem jakiś nien
                  > ormalny? pedał może? wiktymologia nic o tym nie mówi?

                  Nie wiem co o tym mowi wiktymologia. Wg mnie to normalne. Swiadczy o szacunku do drugiej strony i do samego siebie.

                  tete
                • ewa8a Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 07:31
                  jaceq napisał:
                  > I karakuły wystające z dekoltu. wink

                  Do karakułów obowiązkowo złoty łańcuch.
              • wikul Re: :)))))))))))))) 05.10.11, 23:57
                t_ete napisała:

                > Prawda. Ja tez o tym czytalam smile
                > Moze najlepiej wszystko razem ? Te podkolanowki, pikowany szlafrok, walki i ...
                > jazda na ulice. Ale w ramach solidarnosci - poprosilabym zeby panowie wlozyli
                > siatkowe podkoszulki, rozwleczone spodnie dresowe - i zeby koniecznie mieli wlo
                > sy w nosie i uszach.
                > Piekny swiat. Ona bezpieczna. On nierychliwy ...


                Rozczulasz mnie Tete. Równie dobrze kobieta (bez obstawy) niosaca plastikową przezroczystą torbę pełna banknotów protestowała by oburzona jakim prawem ci podli bandyci czychaja na moje pieniądze, przecież to są moje pieniadze a nie ich.
                • jaceq Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 00:05
                  > kobieta (bez obstawy) niosaca plastikową przezroczystą
                  > torbę pełna banknotów protestowała by

                  Miałaby pełne prawo protestować. Co więcej, miałaby prawo liczyć, że jej pomożesz w razie czego. Taki powinien być świat, a nie taki, jaki się podoba tak zwanym wiktymologom.
                  • wikul Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 00:30
                    jaceq napisał:

                    > > kobieta (bez obstawy) niosaca plastikową przezroczystą
                    > > torbę pełna banknotów protestowała by
                    >
                    > Miałaby pełne prawo protestować. Co więcej, miałaby prawo liczyć, że jej pomoże
                    > sz w razie czego. Taki powinien być świat, a nie taki, jaki się podoba tak zwan
                    > ym wiktymologom.


                    Mniej wiecej wiemy jaki powinien być świat. Ale nie jest, i co ? Dostawć po dupie i protestować na drugi dzień ? Nie lepiej zapobiegać ?
                    • jaceq Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 00:35
                      Wiktymologia jest pseudonauką, wymyśloną po to, żeby policja miała mniej roboty i mogła sobie w godzinach służbowych grać w "Call of duty" na służbowych komputerach.
                      • wikul Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 00:44
                        jaceq napisał:

                        > Wiktymologia jest pseudonauką, wymyśloną po to, żeby policja miała mniej roboty
                        > i mogła sobie w godzinach służbowych grać w "Call of duty" na służbowych kompu
                        > terach.


                        Ale to nie policja wymyslila ta naukę. No i nie ma obowiązku jej wierzyć. Możesz przecież nie zamykać samochodu, mieszkania czy swojego biznesu, czy w inny sposób prowokować przestepców.
                        • jaceq Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 00:57
                          Przypomnę, Ci, od czego zaczęła się ta dyskusja o prawie ofiary do nie bycia ofiarą: "Otóż policjanci dają kobietom jasno do zrozumienia, że obecnie nie powinny nosić spódnic i sukienek, ponieważ w ten sposób prowokują nieschwytanego dotąd sprawcę." Mnie wydaje się "dawanie do zrozumienia" przez policję amerykańską równie absurdalne jak ta cała administracja Ameryką Buracka O'Banany jest.

                          > Możesz przecież nie zamykać samochodu, mieszkania czy swojego biznesu, czy w inny
                          > sposób prowokować przestepców.

                          Ależ zamierzam ich prowokować, po czym, niewinne ofiary prowokacji najzwyczajniej odstrzelić, w ramach konstytucyjnego prawa do samoobrony (w Polsce prawo to daje prawo do gwałtownych wystąpień nie tylko w obronie zdrowia czy życia, ale także mienia, z zachowaniem słynnych "trzech zasad samoobrony".).
                • t_ete Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 00:11
                  wikul napisał:


                  > Rozczulasz mnie Tete. Równie dobrze kobieta (bez obstawy) niosaca plastikową pr
                  > zezroczystą torbę pełna banknotów protestowała by oburzona jakim prawem ci podl
                  > i bandyci czychaja na moje pieniądze, przecież to są moje pieniad
                  > ze a nie ich.

                  I widzisz co z Ciebie wyszlo ? wink Wikul, kobieta to nie porcja schabu do skonsumowania a gromadka facetow - to nie banda wyglodnialych psow. Ani ona kawal miesa - ani oni nie zwierzaki kierujace sie wylacznie instynktem.
                  Wiec .... kobieta 'lekko' opakowana nie przestaje byc czlowiekiem ktory decyduje o sobie. A faceci - to takze ludzie - ktorzy moga kontrolowac swoje zachowania.

                  tete

                  • wikul Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 00:39
                    t_ete napisała:

                    > I widzisz co z Ciebie wyszlo ? wink Wikul, kobieta to nie porcja schabu do skons
                    > umowania a gromadka facetow - to nie banda wyglodnialych psow. Ani ona kawal m
                    > iesa - ani oni nie zwierzaki kierujace sie wylacznie instynktem.
                    > Wiec .... kobieta 'lekko' opakowana nie przestaje byc czlowiekiem ktory decyduj
                    > e o sobie. A faceci - to takze ludzie - ktorzy moga kontrolowac swoje zachowania.
                    > tete

                    Wychodzi ze mnie doświadczony człowiek, niestety. A dyrdymałki o tym czym jest człowiek, o instynktach, i co kto powinien, zostawmy na inne okazje. Nie posuwaja naszej dyskusji ani o milimetr.

                    www.wprost.pl/ar/213256/Seksskandal-w-brytyjskiej-szkole-Nauczycielka-sypiala-z-15-latkami/?K=1&KI=445446

                    www.se.pl/wydarzenia/swiat/nauczycielka-rozebraa-sie-przed-uczniami_77398.html
                    • t_ete Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 16:18
                      wikul napisał:


                      > Wychodzi ze mnie doświadczony człowiek, niestety. A dyrdymałki o tym czym jest
                      > człowiek, o instynktach, i co kto powinien, zostawmy na inne okazje. Nie posuwa
                      > ja naszej dyskusji ani o milimetr.

                      Wikul, czy doswiadczenie nie podpowiada Ci wnioskow ? Moze dosc tego 'odpuszczania' ze 'mezczyzni juz tacy sa' ? 'Tacy sa' nie oznacza ze nie moze byc inaczej. 'Tacy sa' bo ich zachowania sa prawie powszechnie akceptowane. Oczywiscie nie chodzi o sam gwalt - ale sposob traktowania kobiet. A zreszta ... ilez razy slyszalam komentarz w stylu 'sama sie o to prosila' ... Bywa ze i kobiety, szczegolnie te starsze - tak to komentuja sad O czym to swiadczy ? W moim odczuciu - o pogodzeniu sie z rola 'miesa'.

                      tete


                      • wikul Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 18:40
                        > Wikul, czy doswiadczenie nie podpowiada Ci wnioskow ? Moze dosc tego 'odpuszcza
                        > nia' ze 'mezczyzni juz tacy sa' ? 'Tacy sa' nie oznacza ze nie moze byc inaczej
                        > . 'Tacy sa' bo ich zachowania sa prawie powszechnie akceptowane. Oczywiscie nie
                        > chodzi o sam gwalt - ale sposob traktowania kobiet. A zreszta ... ilez razy sl
                        > yszalam komentarz w stylu 'sama sie o to prosila' ... Bywa ze i kobiety, szczeg
                        > olnie te starsze - tak to komentuja sad O czym to swiadczy ? W moim odczuciu -
                        > o pogodzeniu sie z rola 'miesa'.
                        > tete

                        A kto napisał że "mężczyźni już tacy są", bo ja nie.
                        Myślałem że dyskutujemy o tym jak uchronić kobiety przed psychopatami seksualnymi ale ty proponujesz dyskusje o tym jak ich edukować by nie napastowywali kobiet. Równie dobrze można edukować potencjalnych bandytów czy złodziei. Wobec tego wymiękam i poddaje się. Zwłaszcza że winy rozkładasz tylko po jednej stronie.
                        P.S. Zaczynam domyslać sie o czym pewnie myslisz. Wydaje ci sie że potencjalnym gwałcicielem jest każdy męższczyzna. Z takim myśleniem dyskutować jeszcze trudniej.
                        • jaceq Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 22:52
                          wikul napisał:

                          > dyskutujemy o tym jak uchronić kobiety przed psychopatami seksualnymi
                          > ale ty proponujesz dyskusje o tym jak ich edukować

                          Likwidując ich, to bardzo proste. Zapewniam Cię, że taka likwidacja miałaby dużo skuteczniejszy wymiar edukacyjny (wobec lżejszych przypadków), niż trzy "wiktymologie" razem do kupy wzięte.
                          • wikul Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 23:03
                            jaceq napisał:

                            > wikul napisał:
                            >
                            > > dyskutujemy o tym jak uchronić kobiety przed psychopatami seksualn
                            > ymi
                            > > ale ty proponujesz dyskusje o tym jak ich edukować
                            >
                            > Likwidując ich, to bardzo proste. Zapewniam Cię, że taka likwidacja miałaby duż
                            > o skuteczniejszy wymiar edukacyjny (wobec lżejszych przypadków), niż trzy "wikt
                            > ymologie" razem do kupy wzięte.


                            Życzę powodzenia, razem z Piqiem dacie sobie radę. Myślę jednak że Tete nie pochwaliłaby takiego pomysłu.
                            • t_ete Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 23:07
                              wikul napisał:

                              > Życzę powodzenia, razem z Piqiem dacie sobie radę. Myślę jednak że Tete nie poc
                              > hwaliłaby takiego pomysłu.

                              No pewnie. Jako przeciwniczka kary smierci - wolalabym zeby to byl bardzo bolesny postrzal w obronie wlasnej. I zyczylabym sprawcy zeby mu sie jeszcze gronkowiec wdal wink

                              tete
                              • jaceq Re: :)))))))))))))) 07.10.11, 00:48
                                t_ete napisała:

                                > I zyczylabym sprawcy zeby mu sie jeszcze gronkowiec wdal wink

                                Gdyby to nie było tak absurdalne i głupie, napisałbym, że nic mnie tak nie śmieszy jak gwałt na osobie ustawiającej sobie jako drogowskaz życiowy wskazówki tej wiktymologii.
                                • t_ete Re: :)))))))))))))) 07.10.11, 10:23
                                  jaceq napisał:

                                  > Gdyby to nie było tak absurdalne i głupie, napisałbym, że nic mnie tak nie śmie
                                  > szy jak gwałt na osobie ustawiającej sobie jako drogowskaz życiowy wskazówki te
                                  > j wiktymologii.

                                  Alez Jaceq, kobiety (dziewczyny... a nawet dziewczynki) padaja ofiara gwaltu nawet jesli przestrzegaja zasad ktore babcia wpajala choc nie maja pojecia o wiktymologii.

                                  tete

                                  • jaceq Re: :)))))))))))))) 07.10.11, 11:12
                                    t_ete napisała:

                                    > Alez Jaceq, kobiety (dziewczyny... a nawet dziewczynki) padaja ofiara gwaltu n
                                    > awet jesli przestrzegaja zasad ktore babcia wpajala choc nie maja pojecia o wik
                                    > tymologii.

                                    Dlatego napisałem: "absurdalne i głupie".
                                    Zabezpieczyłem się, hehe. Nie chciałem prowokować... wink
                        • t_ete Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 23:01
                          wikul napisał:


                          > A kto napisał że "mężczyźni już tacy są", bo ja nie.

                          Nie. Ale uznajesz ze kobieta ubierajac sie w spodniczke - moze prowokowac ...

                          > Myślałem że dyskutujemy o tym jak uchronić kobiety przed psychopatami seksualny
                          > mi ale ty proponujesz dyskusje o tym jak ich edukować by nie napastowywali kobi
                          > et.

                          Co to w ogole jest 'psychopatia seksualna' Wikul ? bo ja nie wiem. Gwalt to kwestia agresji a nie pozadania.
                          "Gwałt ma zatem od wieków przypisane znaczenie symboliczne, jako akt dominacji, upokorzenia i wymuszenia posłuszeństwa. Nie jest on przy tym aktem seksualnym, lecz aktem przemocy i egzekwowania władzy (...)Jednym z podstawowych zagadnień związanych z patriarchatem jest dominacja nad kobietą, związana z kontrolą i braniem w posiadanie jej ciała. Przyjmowało ono przez wieki formę takich regulacji prawnych i obyczajowych, poprzez które oddawano w ręce ojców i mężów prawo do decydowania o kobiecej seksualności i rozrodczości (np. tzw. prawo pierwszej nocy). Gwałt stanowi wyraz dążenia do utrzymania tej dominacji, przyjmujący formę siłowego nadużycia wynikającego z wewnętrznej agresji sprawcy. Jest on niezwykle silnym i skutecznym sposobem na okazanie dominacji i przewagi, gdyż dotyka najintymniejszych sfer funkcjonowania kobiety (lub mężczyzny). (...)
                          gwałt na kobiecie jest patologicznym aktem przejęcia przez gwałciciela wpisanej głęboko w schemat kultury i jego własnej osobowości, „należnej” mu władzy nad kobietą. "

                          www.us.szc.pl/main.php/lexus_arch/?xml=load_page&st=13270&ar=1&id=7726&gs=&pid=19248
                          > P.S. Zaczynam domyslać sie o czym pewnie myslisz. Wydaje ci sie że potencjalnym
                          > gwałcicielem jest każdy męższczyzna. Z takim myśleniem dyskutować jeszcze trud
                          > niej.

                          Wcale tak nie mysle Wikul.

                          tete
                          • wikul Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 23:30
                            t_ete napisała:

                            > Nie. Ale uznajesz ze kobieta ubierajac sie w spodniczke - moze prowokowac ...

                            Tak uważam, uważam również że takich prowokacji jest o wiele wiecej na tym okropnym swiecie. Z pewnością nad wielu z nich przechodzisz do porzadku dziennego. Z pewnoscia nie weszła byś sama do dzielnicy murzyńskie cieszacej się zła sławą czy do dzielnicy "czerwonych latarni" albo do dzielnic opanowanych przez narkomanów itp.smietanke towarzyską. Ale nie oburzasz się z tego powodu.

                            > Co to w ogole jest 'psychopatia seksualna' Wikul ? bo ja nie wiem. Gwalt to kw
                            > estia agresji a nie pozadania.

                            Najpierw piszesz że nie wiesz a zaraz potem przytaczasz jakąś abstrakcyjną definicję z trudem znaleziona w jakjejś prawniczej dysertacji. A przecież rozmawiamy o zgwałceniu.

                            O przestępstwie zgwałcenia w znaczeniu ścisłym, jakie nadaje mu język prawniczy, mowa jest w art. 197 § 1 Kodeksu karnego, który określa zgwałcenie jako doprowadzenie przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem drugiej osoby do obcowania płciowego. Pozostałe przepisy penalizujące wykorzystywanie seksualne – art. 197 § 2–4, 198 i 199 K.k. określają bądź typ kwalifikowany przestępstwa zgwałcenia (art. 197 § 3 i 4), bądź tworzą odrębne typy przestępstw

                            pl.wikipedia.org/wiki/Zgwa%C5%82cenie

                            > Wcale tak nie mysle Wikul.
                            > tete


                            Całe szczęście. Ale czy Ty naprawę sądzisz że pożądanie nie może być przyczyną zgwałcenia ?
                            Przepraszam, ale przecież potencjalnemu gwałcicielowi musi sprzyjać hm ... erekcja.



                            www.youtube.com/watch?v=0jrhMDAR2EI
                            • jaceq Re: :)))))))))))))) 07.10.11, 00:19
                              wikul napisał:

                              > czy Ty naprawę sądzisz że pożądanie nie może być przyczyną zgwałcenia ?

                              Dodaj jeszcze: usprawiedliwioną przyczyną. Usprawiedliwioną, bo sprowokowaną.
                              • wikul Re: :)))))))))))))) 07.10.11, 15:33
                                jaceq napisał:

                                > wikul napisał:
                                >
                                > > czy Ty naprawę sądzisz że pożądanie nie może być przyczyną zgwałcenia ?
                                >
                                > Dodaj jeszcze: usprawiedliwioną przyczyną. Usprawiedliwioną, bo sprow
                                > okowaną
                                .


                                Ty tak uważasz, to smutne.
                            • kalllka Re: ":))))))))))))))" 07.10.11, 01:19

                              to Twoj akt erekcyjny wilkulu- "wmurowany" zostal w zalozenia wiktymologicznego blogu,
                              ze z taka duma pokazujesz te swoje "zygoty?

                              bo alisci sam temat zartobliwie podkasany ale Twoj stosunek - niewybredny.
                              • wikul Re: ":))))))))))))))" 07.10.11, 15:34
                                kalllka napisała:

                                >
                                > to Twoj akt erekcyjny wilkulu- "wmurowany" zostal w zalozenia wiktymologiczneg
                                > o blogu,
                                > ze z taka duma pokazujesz te swoje "zygoty?
                                >
                                > bo alisci sam temat zartobliwie podkasany ale Twoj stosunek - niewybredny.


                                Wytrzeźwiej, to pogadamy.
                                • kalllka Re: ":))))))))))))))" 07.10.11, 16:00
                                  masz bardzo niegrzeczny sposob traktowania ludzi wikolu.
                                  protekcjonalny i lekcewazacy. nie dociekam z jakiego powodu ale mozesz byc pewien, ze nie dam ci wiecej mozliwosci ,publicznego spoliczkowania.
                            • t_ete Re: :)))))))))))))) 07.10.11, 11:00
                              wikul napisał:

                              > Tak uważam, uważam również że takich prowokacji jest o wiele wiecej na tym okro
                              > pnym swiecie. Z pewnością nad wielu z nich przechodzisz do porzadku dziennego.

                              Reklama odkurzacza na przyklad. Chcesz sprzedac - pokaz kuso odziana panne z dekoltem.
                              Wolalabym jakiegos sympatycznego faceta ... nic mnie tak nie podkreca jak widok faceta ktory odkurza mieszkanie wink))))))))))))))))))))

                              > Z pewnoscia nie weszła byś sama do dzielnicy murzyńskie cieszacej się zła sławą
                              > czy do dzielnicy "czerwonych latarni" albo do dzielnic opanowanych przez narko
                              > manów itp.smietanke towarzyską. Ale nie oburzasz się z tego powodu.

                              Mieszkam w dzielnicy cieszacej sie nienalepsza slawa. Wieczorami mijam grupki podejrzanych typkow. W oficynie, ktora widze z kuchennego okna, kilka miesiecy temu doszlo do morderstwa. Jak na Szczecin - to prawie dzielnica murzynska wink Drogi Wikule - mieszkaniec 'dzielnicy murzynskiej' czuje sie w niej dosc swobodnie - pomimo zagrozen. Gdyby jednak nawalil tu samochod jakiejs pani, ktora mieszka sobie na osiedlu chronionym przez systemy elektroniczne oraz ochroniarzy - pewnie mialaby dusze na ramieniu ...

                              > Najpierw piszesz że nie wiesz

                              Bo nie wiem. Nie spotkalam sie z takim okresleniem.


                              a zaraz potem przytaczasz jakąś abstrakcyjną defi
                              > nicję z trudem znaleziona w jakjejś prawniczej dysertacji. A przecież rozmawiam
                              > y o zgwałceniu.
                              > O przestępstwie zgwałcenia w znaczeniu ścisłym, jakie nadaje mu język prawni
                              > czy, mowa jest w art. 197 § 1 Kodeksu karnego, który określa zgwałcenie jako do
                              > prowadzenie przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem drugiej osoby do obcowania
                              > płciowego. Pozostałe przepisy penalizujące wykorzystywanie seksualne – a
                              > rt. 197 § 2–4, 198 i 199 K.k. określają bądź typ kwalifikowany przestępst
                              > wa zgwałcenia (art. 197 § 3 i 4), bądź tworzą odrębne typy przestępstw


                              Oj Wikul, ta 'abstrakcja', ktora zacytowalam - okresla CZYM w istocie jest gwalt ; dlaczego do niego dochodzi, jakie sa jego przyczyny. A sa one bardziej skomplikowane niz to co chcesz dostrzec - tzn. prowokujacy stroj, zachowanie kobiety ... a z drugiej strony - seksualna gotowosc facetow.

                              Kodeks Karny nie zajmuje sie przyczynami przemocy seksualnej. On okresla - co jest przestepstwem - i jaka kara za nie.

                              Polecam 'Fakty i mity' na temat przemocy seksualnej.
                              temida.free.ngo.pl/gwamity.htm
                              > Całe szczęście. Ale czy Ty naprawę sądzisz że pożądanie nie może być przyczyną
                              > zgwałcenia ?

                              Nie. Z pewnoscia samo pozadanie - nie.

                              > Przepraszam, ale przecież potencjalnemu gwałcicielowi musi sprzyjać hm ... erek
                              > cja.

                              Mysle ze przecietny, zdrowy facet dosc czesto miewa erekcje smile Od erekcji do gwaltu - daleka droga.
                              A tak - na marginesie ... wiem ze zdarzaja sie proby gwaltu takze w wykonaniu facetow majacych problem z erekcja (juz wczesniej - badz w trakcie proby). Ofiara posiniaczona, pogryziona, podrapana ... ma sie cieszyc ze facet 'nie dokonal' ????


                              tete


                  • ewa8a Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 07:29
                    Masz absolutną rację Tete, a postawa Wikula zaskakująca, rodem z krajów arabskich. Załóżmy może burki i wówczas nikt nie będzie nas obwiniał, że padłyśmy ofiarami przemocy. Nie prowokujmy też ludzi luksusowymi samochodami, nie budujmy eleganckich domów, bo ci, co tego nie mają mogą nam porysować gwoździem karoserię, powybijać szyby, a na dodatek będą usprawiedliwieni.
                    • wikul Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 13:29
                      ewa8a napisała:

                      > Masz absolutną rację Tete, a postawa Wikula zaskakująca, rodem z krajów arabski
                      > ch. Załóżmy może burki i wówczas nikt nie będzie nas obwiniał, że padłyśmy ofia
                      > rami przemocy. Nie prowokujmy też ludzi luksusowymi samochodami, nie budujmy el
                      > eganckich domów, bo ci, co tego nie mają mogą nam porysować gwoździem karoserię
                      > , powybijać szyby, a na dodatek będą usprawiedliwieni.


                      Co maja do tego kraje arabskie i moja postawa. Możesz robić co chcesz, to wolny kraj. Możesz nawet walczyć o pełna jawność danych osobowych, kont, haseł, szyfrów do drzwi, itp. A potem w razie śmierci, gwałtu czy kradzieży urządzić marsz milczenia i płakać nad rozlanym mlekiem.
                      A policję, kryminologów, moją skromną osobę i podobnie myslacych, odsądzać od czci i wiary. Można i tak.
                      • ewa8a Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 18:26
                        wikul napisał:
                        >Co maja do tego kraje arabskie i moja postawa.

                        To właśnie w krajach arabskich kobieta ma tak wyglądać, by nie kusić samca.

                        > Możesz robić co chcesz, to wolny kraj.

                        I dlatego chciałabym czasami założyć mini i nie myśleć o tym, że jakiś obwieś się na mnie rzuci, a potem się okaże, że sama sobie jestem winna.
                        • wikul Re: :)))))))))))))) 06.10.11, 18:50
                          ewa8a napisała:

                          > To właśnie w krajach arabskich kobieta ma tak wyglądać, by nie kusić samca.

                          A ja myslałem że to wynika z nakazów islamu. A kto i w jaki sposób kusił tą samicę ?

                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5880953,Slupska_nauczycielka_skazana_za_ponad_50_pedofilskich.html
                          > I dlatego chciałabym czasami założyć mini i nie myśleć o tym, że jakiś obwieś
                          > się na mnie rzuci, a potem się okaże, że sama sobie jestem winna.

                          Chcieć to móc. Myślałem że często nosisz mini. Czyżbyś się bała do tej pory ?
                          • ewa8a Re: :)))))))))))))) 07.10.11, 11:02

                            A może tylko islamskie samce tak wolą widywać swoje kobiety ....
                            ,,Kobiety muszą zakrywać ciała, a według niektórych interpretacji także twarze (jednak w samym Koranie nie ma dosłownego nakazu zakrywania twarzy ani włosów): Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są widoczne na zewnątrz''
                            pl.wikipedia.org/wiki/Kobieta_w_islamie

                            W kazdym razie muzułmanka NIE PROWOKUJE.

                            Ja chodzę głównie w spodniach, sporadycznie w mini. Jak do tej pory czułam się bezpiecznie, ale po tym, co tu przeczytałam wzmogę czujność. Co nie znaczy, że z mini zrezygnuję - założę jak mi przyjdzie ochota. A odczucia sprowokowanych mam w głębokim poważaniu.
                            • jaceq Re: :)))))))))))))) 07.10.11, 11:18
                              ewa8a napisała:

                              > odczucia sprowokowanych m
                              > am w głębokim poważaniu.

                              Znowu przepraszam, ale się powtórzę. Dwa w klatę i leżącemu jeszcze jeden w pysk, dla pewności. Potem podatność osobnicza na prowokacje maleje bardzo znacznie.

                              wink
            • wikul Re: Ameryka, która zeszła na psy 05.10.11, 23:47
              ewa8a napisała:

              > Czytałam gdzieś (dawno temu), że nic tak nie odstrasza mężczyzn, jak podkolanów
              > ki pończochowe. W dalszej kolejności był pikowany szlafrok i wałki na włosach.

              Na mnie działa jeszcze kilka rzeczy.
          • t_ete Re: Ameryka, która zeszła na psy 05.10.11, 23:58
            wikul napisał:

            > Możemy, tylko co to da ? Zmniejszy ilość gwałtów ? A chyba to jest nadrzędną sp
            > rawą.

            A Ty wierzysz ze gdyby kobiety wygladaly mniej ponetnie - zmniejszylaby sie ilosc gwaltow ?

            > Nie przesadzaj, umiar we wszystkim jeszcze nikomu nie zaszkodził.

            Umiar ? Czym jest umiar dla Ciebie ... ? Czy jestes pewien ze tym samym - czym dla innego faceta ?
            Pewnie zanotowano gwalty na calkiem 'normalnie' ubranych kobietach. Dlaczego ? Bo po pierwsze byly kobietami, po drugie pojawily sie w nieodpowiednim miejscu i czasie - czyli w momencie w ktorym jakis napalony facet stwierdzil ze pojawila sie potencjalna zdobycz.

            >Ale jak ktoś woli nie liczyć się z wiktymologią, wolna wola.

            Biore ja pod uwage. Jednak irytuje mnie koncentrowanie sie na ofierze - a nie na sprawcy. To tak jakby odpuszczano sprawcy z gory. Jakby zwalniano go z odpowiedzialnosci za czyn.

            >Zawsze mozna potem urządzić marsz poparcia/protestu.Mozna również przećwiczyc tą metodę.

            Mozna. Przedtem tez. Mezczyzni nie zwierzaki. Moga kontrolowac popedy. I powinni.

            tete

            • wikul Re: Ameryka, która zeszła na psy 06.10.11, 00:26
              t_ete napisała:

              > A Ty wierzysz ze gdyby kobiety wygladaly mniej ponetnie - zmniejszylaby sie ilo
              > sc gwaltow ?

              To nie jest kwestia mojej wiary, to życiowe realia najlepiej znane policji a dfiniowane w nauce zwanej wiktymologią.

              > Umiar ? Czym jest umiar dla Ciebie ... ? Czy jestes pewien ze tym samym - czym
              > dla innego faceta ?

              Znów do mnie. Spytaj policję co to jest umiar w tych sprawach, jak sama nie wyczuwasz.

              > Pewnie zanotowano gwalty na calkiem 'normalnie' ubranych kobietach. Dlaczego ?
              > Bo po pierwsze byly kobietami, po drugie pojawily sie w nieodpowiednim miejscu
              > i czasie - czyli w momencie w ktorym jakis napalony facet stwierdzil ze pojawil
              > a sie potencjalna zdobycz.

              Też, i co z tego ?

              > Biore ja pod uwage. Jednak irytuje mnie koncentrowanie sie na ofierze - a nie n
              > a sprawcy. To tak jakby odpuszczano sprawcy z gory. Jakby zwalniano go z odpowi
              > edzialnosci za czyn.

              Znam ten punkt widzenia. Dyskutuje o nim przez wiele lat. Proponujesz koncentowanie sie na sprawcy. Jak ? Internować, aresztować profilaktycznie, a może nie wpuszczać tam gdzie kobiety ubrane są skąpo ?

              > Mozna. Przedtem tez. Mezczyzni nie zwierzaki. Moga kontrolowac popedy. I powinni.
              > tete

              Kobiety też.

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5880953,Slupska_nauczycielka_skazana_za_ponad_50_pedofilskich.html
              • matelot Re: Ameryka, która zeszła na psy 06.10.11, 08:10
                Ciekawa dyskusja, w której wszyscy mają rację. Oto Pan w swojej dobroci dał nam, ludziom wolna wolę nie przewidując jednak skutków swojej dobroci i tak w ramach tej wolnej woli kobiety prowokują a mężczyźni gwałcą. Tak było, jest i będzie na wieki wieków. Amen.wink

                A w czym są winni badacze tego zjawiska?
                • wikul Re: Ameryka, która zeszła na psy 06.10.11, 13:40
                  matelot napisał:

                  > A w czym są winni badacze tego zjawiska?

                  No właśnie. A w czym jest winna policja przestrzegajaca przed prowokowaniem przestępców i moja skromna osoba podzielajaca ten pogląd ? Oburzanie sie na realny świat jest naiwne i infantylne.
                  • matelot Re: Ameryka, która zeszła na psy 06.10.11, 18:38
                    wikul napisał:

                    > matelot napisał:
                    >
                    > > A w czym są winni badacze tego zjawiska?
                    >
                    > No właśnie. A w czym jest winna policja przestrzegajaca przed prowokowaniem prz
                    > estępców i moja skromna osoba podzielajaca ten pogląd ? Oburzanie sie na rea
                    > lny świat jest naiwne i infantylne.
                    >
                    ====================
                    Podzielam ten pogląd sam bowiem doświadczam niekiedy prowokacyjnego wyglądu niektórych panienek, których zewnętrzność aż krzyczy - weź mnie. Oczywiście jestem za stary wróbel na te plewy ale inne wróble mogą się nabrać a jeszcze inne (jakiś wygłodzony seksualnie kryminalista może nad emocjami nie zapanować. Niech nikt nie uważa, że usprawiedliwiam tego osobnika, ale również niech nikt nie uważa, że krzykliwy ubiór, makijaż czy wyzywające zachowanie nie mają cech prowokacji. Nie jedna panienka - prowokatorka, na przykład prowokująca swoim zachowaniem kokietka, podnosi alarm gdy już jest za późno.
                    Kto gra na loterii czasem może wygrać - czytaj trafi na mężczyznę marzeń. Najczęściej się jednak przegrywa. Kto nie lubi przegrywać nie powinien grać.
        • jaceq Powtórzę się. 05.10.11, 23:34
          t_ete napisała:

          > tych, ktorym sie zdaje ze
          > kobiete mozna 'upolowac' jak zwierzaka i - co gorsza - robia to ?


          Kaliber .38, dwa w klatkę i jeden w łeb. Najlepsze lekarstwo na socjopatię. I na wiktymologię też.
          • t_ete Re: Powtórzę się. 06.10.11, 00:13
            jaceq napisał:


            > Kaliber .38, dwa w klatkę i jeden w łeb. Najlepsze lekarstwo na socjopatię. I n
            > a wiktymologię też.

            Jestem za przemyslanym postrzalem. Nie zeby ukatrupic - ale zeby dlugo bolalo wink

            tete
            • jaceq Re: Powtórzę się. 06.10.11, 00:23
              > Jestem za przemyslanym postrzalem.

              Nie upieram się. Może być w tzw. jaja.
      • piq wikul, idziesz w ślady Ameryki 06.10.11, 18:52
        Przestępstwo jest wyłącznym dziełem przestęcy, a nie ma w tym żadnego współudziału ofiara. Idąc tropem rozumowania "wiktymologii" należałoby ofiary zgwałceń zamykać do pudła za współsprawstwo.

        Normalny świat, wikulu, wygląda tak, że przestępcę się zwalcza, a nie schodzi mu z drogi. Niedawno jedna panna opisywała z oburzeniem, jak na skrzyżowaniu w Krakowie pełnym ludzi z któregoś auta wysiadł facet z maczetą i zaatakował innego kierowcę. Nikt się nie ruszył na pełnym ludzi skrzyżowaniu. Według wiktymologów ten drugi widać sprowokował pierwszego. I na tym polega demoralizacja i gnojkowacenie się społeczeństwa niewolników, dla których najlepiej byłoby, gdyby wszystkim zajęła się policja.

        Ja mam prostą zasadę: nie dam się nikomu poniewierać, ani w mojej obecności nikt nie będzie nikogo poniewierał bez przyczyny - i prędzej zabiję, niż na to pozwolę. Oczywiście postępowe państwo może mnie potem zamknąć do pudła, ale przynajmniej zachowam godność osobistą.

        Dlatego uważam, że Jacek ma 100% racji. Ktoś, kto wypowiada wojnę społeczeństwu (w osobie współobywatela), musi się liczyć z konsekwencjami. Inaczej będą ulicami rządzić "Staruchy" i każdy, kto udzieli im niewłaściwej odpowiedzi na pytanie "skąd jesteś?" padnie ich ofiarą. A pan gwałciciel zawsze może powiedzieć, że ofiara na niego popatrzyła, więc on nie winien, tylko ona, bo sprowokowała.

        I "Staruchy", i panowie gwałciciele przez własne uczynki odbierają sobie prawa cywilne i zaczynają podlegać prawom wojny, którą wszczynają. Wszelka polemika z tym zdaniem jest politpoprawnym bełkotem.
        • wikul Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzczeniu 06.10.11, 19:59
          piq napisał:

          > Przestępstwo jest wyłącznym dziełem przestęcy, a nie ma w tym żadnego współudzi
          > ału ofiara. Idąc tropem rozumowania "wiktymologii" należałoby ofiary zgwałceń z
          > amykać do pudła za współsprawstwo.

          Ty dyskutujesz ze mną czy ze swoimi urojeniami ? Gdzie ja napisałem że przestępstwo nie jest dziełem przestępcy ? Dlaczego mieliby zamykać ciebie gdy np. nie zmkniesz samochodu ?
          Co najwyżej powiedzą że jesteś głupi a ubezpieczyciel nie wypłaci ci odszkodowania.

          > Normalny świat, wikulu, wygląda tak, że przestępcę się zwalcza, a nie schodzi m
          > u z drogi. Niedawno jedna panna opisywała z oburzeniem, jak na skrzyżowaniu w K
          > rakowie pełnym ludzi z któregoś auta wysiadł facet z maczetą i zaatakował inneg
          > o kierowcę. Nikt się nie ruszył na pełnym ludzi skrzyżowaniu. Według wiktymolog
          > ów ten drugi widać sprowokował pierwszego. I na tym polega demoralizacja i gnoj
          > kowacenie się społeczeństwa niewolników, dla których najlepiej byłoby, gdyby ws
          > zystkim zajęła się policja.

          Bzdurne porównanie i niczym nieuzasadnione przypuszczenie. Nie ma to nic wspólnego z wiktymologią. A co to ma wspólnego ze społeczeństwem niewolników pozostanie twoja tajemnicą.

          > Ja mam prostą zasadę: nie dam się nikomu poniewierać, ani w mojej obecności nik
          > t nie będzie nikogo poniewierał bez przyczyny - i prędzej zabiję, niż na to poz
          > wolę. Oczywiście postępowe państwo może mnie potem zamknąć do pudła, ale przyna
          > jmniej zachowam godność osobistą.
          >
          > Dlatego uważam, że Jacek ma 100% racji. Ktoś, kto wypowiada wojnę społeczeństwu
          > (w osobie współobywatela), musi się liczyć z konsekwencjami. Inaczej będą ulic
          > ami rządzić "Staruchy" i każdy, kto udzieli im niewłaściwej odpowiedzi na pytan
          > ie "skąd jesteś?" padnie ich ofiarą. A pan gwałciciel zawsze może powiedzieć, ż
          > e ofiara na niego popatrzyła, więc on nie winien, tylko ona, bo sprowokowała.
          >
          > I "Staruchy", i panowie gwałciciele przez własne uczynki odbierają sobie prawa
          > cywilne i zaczynają podlegać prawom wojny, którą wszczynają. Wszelka polemika z
          > tym zdaniem jest politpoprawnym bełkotem.

          Nie wiem o co ci chodzi w tym przydługim wywodzie. Mozna zaklinać rzeczywistość, tylko że to nie uchroni niektórych kobiet przed seksualnymi psychopatami. Przynajmniej do czasu kiedy ich wszystkich nie wystrzelasz.
          • jaceq Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 06.10.11, 22:42
            wikul napisał:

            > Dlaczego mieliby zamykać ciebie gdy np. nie zamkniesz samochodu ?
            > Co najwyżej powiedzą że jesteś głupi a ubezpieczyciel nie wypłaci ci odszkodowania.

            Chcesz sytuacji, gdy ubezpieczyciele zaczną Ci odmawiać odszkodowania pod pretekstem, ze np. nie otoczyłeś swojego samochodu drutem kolczastym pod wysokim napięciem? Przecież w to graj ubezpieczycielom, a te durne "zalecenia" kretynów z brooklyńskiej policji tylko wychodzą im naprzeciw.

            > Bzdurne porównanie i niczym nieuzasadnione przypuszczenie.

            Właśnie bardzo trafne. To przecież nie jest wina psychopaty z maczetą, tylko tego dupka, który go sprowokował tym, że miał auto białego koloru, to miałeś na myśli?

            > Nie ma to nic wspólnego z wiktymologią. A co to ma wspólnego ze społeczeństwem
            > niewolników pozostanie twoja tajemnicą.

            To żadna tajemnica. Władza, która uzurpuje sobie monopol na przemoc (odbierając Ci np. prawo do legalnego noszenia broni) właśnie robi z Ciebie niewolnika. W historii powstania niewolników były raczej rzadkością właśnie z tego powodu, a jeśli się zdarzały, wynikały nie z jakiejśtam ich wyjątkowej determinacji, ale z błędów władzy (np. niezauważenie, że gladiatorzy są de facto niewolniczą formacją uzbrojoną). To się do tego sprowadza: my cię obronimy przed przemocą (oczywista bujda na resorach) więc po co ci broń, niewolniku? Dzięki temu nie wyciągniesz jej przeciwko nam, gdybyśmy któregoś pięknego dnia zechcieli z tobą zrobić, co tylko nam się żywnie spodoba.

            > to nie uchroni niektórych kobiet przed seksualnymi psychopatami.

            Oczywiście, że nie uchroni. Co któryś raz niestety rodzi się psychopata. Problem w tym, by jak tylko się da szybko i skutecznie ich likwidować.

            > Przynajmniej do czasu kiedy ich wszystkich nie wystrzelasz.

            To nie będzie trwało całą wieczność, a wręcz przeciwnie. Śpiewał już o tym Niemen. Ludzi dobrej woli jest więcej.
            • jaceq Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 06.10.11, 22:45
              > To przecież nie jest wina psychopaty z maczetą, tylko tego dupka, który go sprowokował tym, że miał auto białego koloru, to miałeś na myśli?

              Sorry.
              Nie Ty miałeś na myśli, ale "wiktymologia" miała na myśli, miało być.
            • wikul Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 06.10.11, 23:00
              jaceq napisał:

              > Chcesz sytuacji, gdy ubezpieczyciele zaczną Ci odmawiać odszkodowania pod prete
              > kstem, ze np. nie otoczyłeś swojego samochodu drutem kolczastym pod wysokim na
              > pięciem? Przecież w to graj ubezpieczycielom, a te durne "zalecenia" kretynów z
              > brooklyńskiej policji tylko wychodzą im naprzeciw.

              Ja nic nie chce. Nie wciskaj mi swoich przemysleń. Takich zaleceń udzielaja wszystkie policje na świecie.

              > Właśnie bardzo trafne. To przecież nie jest wina psychopaty z maczetą, tylko
              > tego dupka, który go sprowokował tym, że miał auto białego koloru
              , to miał
              > eś na myśli?
              > To żadna tajemnica. Władza, która uzurpuje sobie monopol na przemoc (odbierając
              > Ci np. prawo do legalnego noszenia broni) właśnie robi z Ciebie niewolnika. W
              > historii powstania niewolników były raczej rzadkością właśnie z tego powodu, a
              > jeśli się zdarzały, wynikały nie z jakiejśtam ich wyjątkowej determinacji, ale
              > z błędów władzy (np. niezauważenie, że gladiatorzy są de facto niewolniczą form
              > acją uzbrojoną). To się do tego sprowadza: my cię obronimy przed przemocą
              > ] (oczywista bujda na resorach) więc po co ci broń, niewolniku? Dzięki temu
              > nie wyciągniesz jej przeciwko nam, gdybyśmy któregoś pięknego dnia zechcieli z
              > tobą zrobić, co tylko nam się żywnie spodoba.


              Może i trafne, tylko co to ma do tego o czym ja pisałem.
              • jaceq Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 06.10.11, 23:10
                > Ja nic nie chce. Nie wciskaj mi swoich przemysleń.

                Zdążyłem zamieścić wyjaśnienie wyżej.

                > Takich zaleceń udzielaja wszystkie policje na świecie.

                A Ty - jak niewolnik - założysz włosiennicę i będziesz się schylony przemykał pod ścianami domów, bo "tak zalecają wszystkie policje na świecie"? I co? Obronią cię, te policje, bo ufasz jakiejś pseudonauce?

                > Może i trafne, tylko co to ma do tego o czym ja pisałem.

                To nie tak. Sorry, ale to to, co napisałeś, ma się tak do tego, co napisał piq.
                • wikul Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 06.10.11, 23:41
                  jaceq napisał:

                  > > Takich zaleceń udzielaja wszystkie policje na świecie.
                  >
                  > A Ty - jak niewolnik - założysz włosiennicę i będziesz się schylony przemykał p
                  > od ścianami domów, bo "tak zalecają wszystkie policje na świecie"? I co? Obroni
                  > ą cię, te policje, bo ufasz jakiejś pseudonauce?


                  Nie, jako człowiek twardo stapajacy po ziemi, przyjmuję do wiadomosci że świat jest zasiedlony (również) przez bandytów, złodzieji, psychopatów i innych wariatów. I w dobrze pojetym własnym interesie trzeba unikać prowokowania tychże. Może to kwestia wieku, moze doswiadczenia, bo kiedys byłem bliższy twoim pogladom.
                  P.S. Jak kiedyś odwidzisz np.Nowy Jork nie zapomnij wybrać sie do Haarlemu czy innego Bronksa by na żywo zaprotestować przeciwko bezsensownej przemocy i wygodnictwu miejscowej policji.
                  • jaceq Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 06.10.11, 23:50
                    > Może to kwestia wieku, moze doswiadczenia

                    Doświadczenie uczy, że jedynym rodzajem przestępczości, którego nie należy prowokować, jest przestępczość zorganizowana. Poddawanie się dyktatowi innych rodzajów przestępczości (pospolitej) prowadzi właśnie do powstawania takich miejsc, jak Harlem (Haarlem jest sympatycznym miejscem w Holandii), czy Bronx.
                    • wikul Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 06.10.11, 23:59
                      jaceq napisał:

                      > > Może to kwestia wieku, moze doswiadczenia
                      >
                      > Doświadczenie uczy, że jedynym rodzajem przestępczości, którego nie należy prow
                      > okować, jest przestępczość zorganizowana. Poddawanie się dyktatowi innych rodza
                      > jów przestępczości (pospolitej) prowadzi właśnie do powstawania takich miejsc,
                      > jak Harlem (Haarlem jest sympatycznym miejscem w Holandii), czy Bronx.

                      A jednak. Czyli jak zorganizowana grupa próbuje organizować tzw.gwałt zbiorowy to lepiej ich nie prowokować i oprzeć sie na wiktymologii. No, no ... jakis postęp jest.
                      Zawsz dosyć swobodnie operowałes nazwami własnymi, wiec myslałem że wiesz o co chodzi. Ale jeżeli już chcesz być ścisły to proszę :

                      pl.wikipedia.org/wiki/Harlem
                      • jaceq Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 07.10.11, 00:07
                        Przestępczość zorganizowana nie organizuje gwałtów zbiorowych, a jeżeli już zechce Cię zgwałcić jakaś mafia zbiorowo, to nie pomoże Ci ani że się przebierzesz w burkę, ani że zamkniesz się w klasztorze, ani nawet, że sobie coś zaszyjesz.

                        Wiem, o co Ci chodzi, ale teraz już straciłem orientację. Pisałeś o tym w stanie Floryda, czy też w stanie Georgia, Montana, Illinois, Dakota Północna, czy Ohio?
                        • wikul Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 07.10.11, 00:22
                          jaceq napisał:

                          > Przestępczość zorganizowana nie organizuje gwałtów zbiorowych, a jeżeli już zec
                          > hce Cię zgwałcić jakaś mafia zbiorowo, to nie pomoże Ci ani że się przebierzesz
                          > w burkę, ani że zamkniesz się w klasztorze, ani nawet, że sobie coś zaszyjesz.

                          Skąd ci przyszło do glowy że to chodzi o mnie ? Dyskusja dotyczyła podkasanych panienek, nie zauważyłeś ?

                          > Wiem, o co Ci chodzi, ale teraz już straciłem orientację. Pisałeś o tym w stani
                          > e Floryda, czy też w stanie Georgia, Montana, Illinois, Dakota Północna, czy O
                          > hio?

                          Jak wiesz o co mi chodzi to co wyjeżdżasz z Holandią. Całkiem sporo holenderskich nazw dubluje się w Ameryce.
                          • jaceq Re: Idę w ślady rozumowania opartego na doświadzc 07.10.11, 00:34
                            > Skąd ci przyszło do glowy że to chodzi o mnie ? Dyskusja dotyczyła podkasanych
                            > panienek, nie zauważyłeś ?

                            Panienka w spódnicy do kostek, to podkasana panienka?
                            Nie, nie chodziło mi o Ciebie. Przykład. Nie przeszło mi nawet przez myśl, że będziesz się bronił przez przestępczością zorganizowaną za pomocą tej wiktymologii czy jak jej tam.

                            > Jak wiesz o co mi chodzi to co wyjeżdżasz z Holandią. Całkiem sporo holenderski
                            > ch nazw dubluje się w Ameryce.

                            Zapomnij o tym więc. Nie chciałem sprawić wrażenia, że wypominam Ci nieuctwo, czy coś w tym rodzaju, itp. Mogła to być równie dobrze literówka (nie mylić z literatką, powszechnie występującą na wieczorkach półliterackich).
                          • xiazeluka Wikul jest 07.10.11, 10:44
                            Doświadczenie życiowe nauczyło Wikula następujących uników:

                            1. Ulicami przemyka truchtem pod samymi ścianami budynków, ze wzrokiem wbitym w trotuar, aby przypadkiem nie sprowokować do rozboju jakiegoś barczystego przechodnia

                            2. Na takie przechadzki przywdziewa miejski ubiór maskujący: odkupioną od kloszarda odzież. Nic tak nie przeciwdziała wiktymologii jak naturalny odór.

                            3. Zarobione pieniądze w panice wyrzuca w krzaki, aby nie dawać nikomu powodu do agresji.

                            4. Widząc dresa katującego szkolne dziecko czym prędzej odchodzi w przeciwnym kierunku, gratulując sobie prężnego instynktu samozachowawczego.

                            5. Na policję dzwoni jedynie z automatów publicznych, zasłaniając mikrofon grubą chusteczką - w obawie przed pomstą bandytów.

                            6. Przenosi się do kartonu pod mostem, ponieważ posiadanie domu/mieszkania może sprowokować kogoś do włamania.

                            7. Jeśli jego córkę napadnie gwałciciel szybko ucieka w bezpieczne miejsce, aby zadzwonić po gliny.

                            Zarzucanie Wikulowi "niewolnictwa" jest więc niestosowne. To nie niewolnik, lecz posłuszny niewolnik, z gatunku tych, którzy na ochotnika zgłaszają się do komory gazowej, aby nie wzbudzać niezadowolenia esesmanów.
                            • ewa8a Re: Wikul jest 07.10.11, 10:54
                              Może niekoniecznie do Wikula się to odnosi, ale podoba mi się ten tekst.
                              • jaceq Re: Wikul jest 07.10.11, 11:22
                                > podoba mi się ten tekst.

                                Prawda?
                              • wikul Re: Wikul jest 07.10.11, 15:40
                                ewa8a napisała:

                                > Może niekoniecznie do Wikula się to odnosi, ale podoba mi się ten tekst.


                                Powinien pisać książki fantastyczne, w dyskusjach jest jednostronnym bufonem, przekonanym o własnej nieomylności.
                            • wikul Re: Wikul jest 07.10.11, 15:32
                              xiazeluka napisała:

                              > Doświadczenie życiowe nauczyło Wikula następujących uników:


                              Może zamiast fantazjować, napiszesz coś na temat ? Jeżeli nie, to sie ode mnie odpie... bufonie.
                              • xiazeluka Re: Wikul jest 07.10.11, 15:43
                                Napisałem. Niczego nie wymyśliłem, zsyntetyzowałem jedynie Twoje przemyślenia. Jeśli te przemyślenia Ci się nie podobają, to pospieraj się z samym sobą.
                                • wikul Re: Wikul jest 07.10.11, 15:46
                                  xiazeluka napisała:

                                  > Napisałem. Niczego nie wymyśliłem, zsyntetyzowałem jedynie Twoje przemyślenia.
                                  > Jeśli te przemyślenia Ci się nie podobają, to pospieraj się z samym sobą.


                                  Gówno wiesz o moich przemysleniach, wirtualny gieroju, więc pędź bo się zdenerwuję.
    • manny-jestem Re: Ameryka, która zeszła na psy 06.10.11, 18:42
      Nie Ameryka tylko Brooklyn.
      • jaceq Re: Ameryka, która zeszła na psy 06.10.11, 22:43
        manny-jestem napisał:

        > Nie Ameryka tylko Brooklyn.

        Miejmy nadzieję, że tylko. Póki co.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja