Prezes z wizytą w szpitalu

10.10.11, 01:40
Prywatna klinika dla kota Alika

Dzień przed wyborami Prezes odwiedził w szpitalu swojego kota Alika. Ciekawe że prywatne kliniki weterynaryjne nie przeszkadzają Prezesowi PiS , prywatne szpitale dla ludzi to pogoń za zyskiem i działalność wbrew pacjentom.

www.fakt.pl/Szef-PiS-odwiedzil-Alika-w-szpitalu-ZDJeCIA,artykuly,133160,1.html
    • snajper55 Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 01:58
      wikul napisał:

      > Prywatna klinika dla kota Alika
      >
      > Dzień przed wyborami Prezes odwiedził w szpitalu swojego kota Alika. Ciekawe że
      > prywatne kliniki weterynaryjne nie przeszkadzają Prezesowi PiS , prywatne szpi
      > tale dla ludzi to pogoń za zyskiem i działalność wbrew pacjentom.
      >
      > www.fakt.pl/Szef-PiS-odwiedzil-Alika-w-szpitalu-ZDJeCIA,artykuly,133160,1.html

      Skąd wiesz, że nie przeszkadzają? Może by je upaństwowił, po zdobyciu władzy?

      S.
    • matelot Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 08:48
      Smutne jest życie starego kawalera, który poświęcił się całkowicie polityce i kotu. Koty nie są nieśmiertelne, niestety i trzeba będzie pomyśleć o nowym. Myślę, że Jarek koty traktuje lepiej niż ludzi...wink
      • ewa8a Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 09:11
        matelot napisał:

        > Smutne jest życie starego kawalera, który poświęcił się całkowicie polityce i kotu.

        Zależy co kto lubi. Jeszcze smutniejsze jest wegetowanie w nieudanym związku. A posiadanie kota to sama radość.
        • oleg3 Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 09:16
          ewa8a napisała:

          > posiadanie kota to sama radość.

          Potwierdzam. smile
          • snajper55 Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 09:36
            oleg3 napisał:

            > ewa8a napisała:
            >
            > > posiadanie kota to sama radość.
            >
            > Potwierdzam. smile

            No, może nie sama, ale na pewno bardzo dużo radości. smile

            S.
    • oleg3 Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 09:03
      wikul napisał:

      > Ciekawe że prywatne kliniki weterynaryjne nie przeszkadzają Prezesowi PiS , prywatne
      > szpitale dla ludzi to pogoń za zyskiem i działalność wbrew pacjentom.

      Sąd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej orzekł, że PO też jest przeciw prywatnym szpitalom. wink

      Pamiętasz może art. JKM Chcę być traktowany jak pies?
      • snajper55 Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 09:40
        oleg3 napisał:

        > Sąd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej orzekł, że PO też jest przeciw prywatny
        > m szpitalom. wink

        O ile dobrze pamiętam, to sąd stwierdził, iż w programie PO nie ma nic o prywatyzacji szpitali, co twierdził Kaczyński. W programie PO nie ma też nic o lądowaniu człowieka na Marsie, co nie znaczy, że PO jest temu przeciwna.

        > Pamiętasz może art. JKM Chcę być traktowany jak pies?

        Teraz też będzie marzył o uśpieniu?

        S.
        • oleg3 Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 10:02
          snajper55 napisał:


          > O ile dobrze pamiętam, to sąd stwierdził, iż w programie PO nie ma nic o prywat
          > prywyzacji szpitali, co twierdził Kaczyński.

          Oczywiście. Tak było. Nie rozumiem tylko dlaczego fanatyk PO robi kaczorowi zarzut z niechęci do prywatnych szpitali. Tusk też nie jest entuzjastą prywatnych szpitali.


          > > Pamiętasz może art. JKM Chcę być traktowany jak pies?

          > Teraz też będzie marzył o uśpieniu?
          Nie pamiętasz, a pewnie i nie czytałeś. To było gdzieś koło 1995 roku.
          • wikul Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 22:36
            oleg3 napisał:

            > Oczywiście. Tak było. Nie rozumiem tylko dlaczego fanatyk PO robi kaczorowi zar
            > zut z niechęci do prywatnych szpitali. Tusk też nie jest entuzjastą prywatnych
            > szpitali.


            Fanatycy PiS wielu rzeczy nie rozumieją. W tej sprawie powinni posłuchać Piechy.
            P.S. Między niechęcią a brakiem entuzjazmu jest całkiem spora różnica. Ale może nie dla fanatyka PiS.
          • snajper55 Re: Prezes z wizytą w szpitalu 11.10.11, 02:02
            oleg3 napisał:

            > Oczywiście. Tak było. Nie rozumiem tylko dlaczego fanatyk PO robi kaczorowi zar
            > zut z niechęci do prywatnych szpitali. Tusk też nie jest entuzjastą prywatnych
            > szpitali.

            Zarzut dotyczył mówienia nieprawdy.
            Ja miałem okazję porównać prywatne z państwowym i jestem zwolennikiem prywatnego. Choć, gdybym był na miejscu Tuska, pewnie bym się do tego nie przyznawał, aby nie dawać amunicji przeciwnikom straszącym ludzi lekarzem-prywaciarzem.

            > > > Pamiętasz może art. JKM Chcę być traktowany jak pies?
            >
            > > Teraz też będzie marzył o uśpieniu?
            >
            > Nie pamiętasz, a pewnie i nie czytałeś. To było gdzieś koło 1995 roku.

            Możliwe, ale przypomina mi się dużo późniejsza dyskusja na forum, gdzie uśpienie zamiast leczenia dobrze pokazywało różnice między weterynarią a medycyną. W niej właśnie Mikke był przywoływany. Chyba.

            S.
            • oleg3 Re: Prezes z wizytą w szpitalu 11.10.11, 06:31
              snajper55 napisał:

              > Zarzut dotyczył mówienia nieprawdy.
              i
              > Choć, gdybym był na miejscu Tuska, pewnie bym się do tego nie przyznawał

              Dam ci okazję do refleksji nad tym, co napisałeś. wink
              Moim zdaniem ośmieszyłeś Najwyższy Sąd.
              • znowu.10.marouder Zostaw, Olo:)/nt 11.10.11, 06:38
      • wikul Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 22:29
        oleg3 napisał:

        > wikul napisał:
        >
        > > Ciekawe że prywatne kliniki weterynaryjne nie przeszkadzają Prezesowi Pi
        > S , prywatne
        > > szpitale dla ludzi to pogoń za zyskiem i działalność wbrew pacjentom.
        >
        > Sąd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej orzekł, że PO też jest przeciw prywatny
        > m szpitalom. wink
        >
        > Pamiętasz może art. JKM Chcę być traktowany jak pies?


        Nie pamietam, ale domyslam się że byłbym sie zgadzał z nim w tej sprawie.
    • ewa8a Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 09:08
      To bardzo ludzki odruch.

      >Ciekawe że prywatne kliniki weterynaryjne nie przeszkadzają Prezesowi PiS

      Alik nie może leczyć się z NFZ, pozostają mu tylko prywatne lecznice.
    • perla oto obraz peowskiego szaleńca 10.10.11, 10:38
      Wikul, twoje PO wygrało wybory. A ty nadal zajmujesz się przegranym Jarkiem i jego kotem.
      Wikul, otrząśnij się! I napisz jak nam się będzie dobrze żyło przez następne 4 lata właśnie.
      • wikul oto obraz pisowskiego szaleńca 10.10.11, 22:41
        perla napisał:

        > Wikul, twoje PO wygrało wybory. A ty nadal zajmujesz się przegranym Jarkiem i j
        > ego kotem.
        > Wikul, otrząśnij się! I napisz jak nam się będzie dobrze żyło przez następne 4
        > lata właśnie.


        Perła otrząśnij sie, wygrałeś kupę kasy a ciągle nie możesz przeboleć że twój pupil przegrał.
        I nie próbuj innym narzucać o czym powinni pisać, to nie IV RP.
    • t_ete Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 11:28
      wikul napisał:

      > Dzień przed wyborami Prezes odwiedził w szpitalu swojego kota Alika. Ciekawe że
      > prywatne kliniki weterynaryjne nie przeszkadzają Prezesowi PiS , prywatne szpi
      > tale dla ludzi to pogoń za zyskiem i działalność wbrew pacjentom.

      Wikul, nie tylko Prezes korzysta z prywatnej kliniki dla Alika. W kazdym miescie jest minimum kilka gabinetow weterynaryjnych - niektore moglyby aspirowac do miana 'kliniki'. Moje koty - nie sa najmlodsze i trapia je rozne choroby, wiec czesto bywam w takich miejscach. Ludzie ktorzy przyprowadzaja tam swoje zwierzaki - to pelen przekroj : od zamoznych do klepiacych bide. Wszyscy placa - bo nie ma innego wyjscia. Nie istnieje kasa chorych dla kotow.
      A placi sie sporo, za niektore czynnosci znacznie wiecej niz za to samo w swiecie ludzi. Przyklad ? prosze : zeby zrobic USG zwierzowi - trzeba mu podac narkoze bo golenie brzucha z siersci 'na zywca' raczej niewykonalne - trzeba to do ceny badania doliczyc. Podobnie z RTG. Oraz z pobraniem krwi : nie jest mozliwe by wierzgajacemu kotu wpakowac igle w zylke ktora jest tak cienka jak ta igla. Ktos ma samochod - przywozi zwierzaka - oraz odwozi. Ktos nie ma - placi za taksowke. Itd.itd.

      Ktos kto kocha swojego zwierzaka - wysupla ostatni grosz na leczenie. Bedzie chodzil z nim na zastrzyki, kroplowki. Jesli zwierzowi pomoze zabieg - to zrobi wszystko by mu to zapewnic.

      Czy kliniki weterynaryjne gonia za zyskiem ? Coz, jest zapotrzebowanie - jest oferta. Coraz lepsza oferta bo medycyna weterynaryjna przeciez sie rozwija. No i dobrze - bo czesciej mozna zwierzakom pomoc, ulzyc w cierpieniu. Tyle - ze to kosztuje.
      Uczciwy doktor potrafi powiedziec ze np. dalsze zabiegi niewiele zmienia - i trzeba pogodzic sie z mysla ze .... Nieuczciwy - bedzie mamil, proponowal coraz to wymyslniejsze leki ... Ale tak i w swiecie ludzi sie dzieje, nieprawdaz ?

      Prezesa stac na to by jego Alik korzystal z pomocy medycznej. No i dobrze ze pomaga zwierzakowi. W niczym sie nie rozni od ludzi ktorych spotykam w poczekalni : faceta ktory przyprowadzil swego psa na kolejna kroplowke, starszej pani z miauczacym dziko kotem, zatroskanej dziewczyny ze swinka morska w pudelku, zaplakanej kobiety z ukochanym psem ... Ilu sie historii nasluchalam Wikul ... ile razy ze scisnietym gardlem wyduszalam z siebie slowa pocieszenia sad

      Czepiajmy sie kiedy Prezes straszy prywatyzacja szpitali - nie wspominajac slowa o systemie ubezpieczen - i umow z prywatnymi swiadczeniodawcami. Ale, prosze ... nie w kontekscie Alika.

      tete
      • oleg3 Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 11:40
        t_ete napisała:

        > Wikul, nie tylko Prezes korzysta z prywatnej kliniki dla Alika.

        To na nic, Tete. Wikul ma antykaczystowskie klapki na oczach, a Alika nienawidzi tylko trochę mniej niż jego opiekuna. Mam - z rodziną ofkors - 2 kotki i opiekujemy się nimi nie szczędząc czasu i pieniędzy. Temi ręcami opróżniam kuwetę! To kwestia elementarnej uczciwości. Jestem za nie odpowiedzialny. To zwykłe dachowce, ale dostarczają nam sporo radości. Dopóki będą żyły mogą liczyć na naszą opiekę.
        • t_ete Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 12:46
          oleg3 napisał:


          > [i] Temi ręcami [
          > /i]opróżniam kuwetę! To kwestia elementarnej uczciwości. Jestem za nie odpowied
          > zialny. To zwykłe dachowce, ale dostarczają nam sporo radości. Dopóki będą żył
          > y mogą liczyć na naszą opiekę.

          Ja podobnie 'temi recami', jakos sie futrzaste krolewny nie nauczyly korzystac z WC - choc w necie kraza info ze niektore koty to potrafia smile
          Koty sa od kilkunastu lat czescia mojego zycia. Kiedys mniej im poswiecalam uwagi. Krazyly w swoim rytmie swoimi drogami. Jak to koty. Chcialy byc blisko - czulam sie wyrozniona. Nie chcialy - nie narzucalam sie. Szanowalam ich koci swiat. Teraz - to juz kocie babcie u schylku swojego kociego zywota. Smutno ... ale staram sie by jak najmniej cierpialy.

          tete


          • perla Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 12:59
            t_ete napisała:

            > Ja podobnie 'temi recami', jakos sie futrzaste krolewny nie nauczyly korzystac
            > z WC - choc w necie kraza info ze niektore koty to potrafia smile

            znałem kota, który to potrafił właśnie. smile
      • ewa8a Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 11:59
        t_ete napisała:
        > Czepiajmy sie kiedy Prezes straszy prywatyzacja szpitali - nie wspominajac slow a o systemie ubezpieczen - i umow z prywatnymi swiadczeniodawcami. Ale, prosze
        ... nie w kontekscie Alika.

        Przyłączam się do apelu.
        Alik został znaleziony przez JK, kiedy potrącony przez samochód leżał na poboczu jezdni.
        Nie każdemu chciałoby się zatrzymać, a następnie szukać weterynarza.
        Współpracownicy Lech Kaczyńskiego wspominają, iz kiedyś na stacji benzynowej przyplątała się mała pokraczna suczka. To była Lula, która zamieszkała później w pałacu, niestety nie nacieszyła się długo nowym opiekunem. Podobno któryś z pracowników kancelarii ją przygarnął po katastrofie smoleńskiej, dla Marty Kaczyńskiej nie była chyba zbyt rasowa.
        Różne rzeczy można przypisywać Kaczyńskim, ale ich stosunek do zwierząt to akurat rzecz pozytywna, a nie powód do kpin.
        • t_ete Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 12:53
          ewa8a napisała:

          > Różne rzeczy można przypisywać Kaczyńskim, ale ich stosunek do zwierząt to akur
          > at rzecz pozytywna, a nie powód do kpin.

          Nigdy z tego nie kpilam. Wrecz przeciwnie. Jesli cos w moich oczach 'ociepla' Jaroslawa Kaczynskiego - to wlasnie jego stosunek do kotow.

          tete

          • ewa8a Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 13:45
            Nie zrozumiałaś chyba, że posądzam Ciebie o kpiny ????! Z Twoim postem zgadzam się całkowicie. Od kpin na temat Alika roi się w necie. Nawet na tym forum był postulat, by zrobić zrzutkę i kupić Kaczyńskiemu jakiego persa. Najwyraźniej posiadanie jakiegoś kundla czy dachowca to obciach. W moim odczuciu jest dokładnie na odwrót. Mój jeden pies jest bezdomnym niegdyś kundlem, drugi pięknym rasowym collie. Mam rasowego psa tylko dlatego, że mam ogromny sentyment do tej rasy i po śmierci mojej przedostatniej collie po prostu nie mogłam wytrzymać i w porywie chwili, nie zważając na mróz i ślizgawicę pognałam w grudniu po niego 300 km. Koty to oczywiście dachowce, takie, co same do mnie przyszły.

            > Jesli cos w moich oczach 'ociepla' Jaroslawa Kaczynskiego - to wlasnie jego stosunek do kotow.

            Mam takie samo odczucie. I jest to chyba jedyny element ocieplający.
      • wikul Re: Prezes z wizytą w szpitalu 10.10.11, 22:54
        t_ete napisała:

        > Wikul, nie tylko Prezes korzysta z prywatnej kliniki dla Alika. (...)


        To wszystko prawda i ja o tym wiem. Ale Prezes jest zwolennikiem uspołecznionej slużby zdrowia, twierdząc m.in.że prywatne kliniki bedą wybierały pacjentów i rodzaje usług, dążąc do maksymalizacji zysku. Powinien więc dążyć do stworzenia sieci uspołecznionych punktów weterynaryjnych dla ubogich właścicieli czworonogów.
        • andrzejg ZooUS 11.10.11, 06:55
          Jeszcze trochę i miłosnicy zwierząt założą ZooUS (odpowiednik ZUS), co chyba rozwiązałoby problem...no może odstapiłbym od emerytury po osiągnięciu wieku emerytalnego.
          Podejrzewam,że ubezpieczalnie nie wystawiają polis na zwierzęta? Choć przy odpowiednio wysokiej opłacie...no,ale to dla bogaczy. W takim razie zdecydowanie ZooUS

          A.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja