matelot
14.10.11, 23:22
ksiądz Sowa:
Przyznaje, że te wybory były poważnym sygnałem dla Kościoła. - Po raz pierwszy Kościół uzmysłowił sobie, że linia podziału nie przebiega już między tzw. "środowiskami ideologicznymi, naznaczonymi piętnem postkomunimu". Dzisiaj największą grupą, która poparła Palikota są najmłodsi wyborcy. Oni mieli już religię w szkołach, tam przygotowywali się do kolejnych sakramentów. I mimo to, mając 18 lat powiedzieli: reprezentuje nas Palikot. Ktoś zażartował: Liczyliście na pokolenie JPII, a macie JPIII - pokolenie Palikota. Dla mnie jako księdza to bardzo gorzki żart. Kościół w Polsce musi zastanowić się, dlaczego tak się stało. Wina tkwi nie tylko w sytuacji politycznej, ale także w nas. Dlatego przerażają mnie głosy niektórych polityków, żeby ustawić armatę i strzelać do przeciwnika, zamiast zastanawiać się, dlaczego tak się stało - mówi ks. Sowa.
A co zrobią źli policjanci? Wyprowadzą ludzi na ulice w obronie? A czegóż oni będę bronić? - Bezprawia?
Oto do czego prowadzi pycha i pazerność. Pazerność na zaszczyty, pieniądze, wreszcie władzę. Nie tą sprawowaną bezpośrednio. O nie. Za sprawowanie takiej władzy ponosi się odpowiedzialność. Lepiej i wygodniej sprawuje się władzę pociągając za sznureczki. Zdaje się, że ta koncepcja jednak nie wypaliła. Narybek pokazał jaką rybą będzie w przyszłości.
Na takiej rybie nawet czarny rekin ludojad połamie sobie zęby...