Gość: KP
IP: *.physik.uni-giessen.de
30.05.04, 06:56
Ciekawe. Gdy zalatwili Jassina, powstalo przerazenie, ze Izrael rzeczywiscie
otworzyl sobie bramy piekiel. Dyskutujac o tym z ludzimi, nasze wnioski byly
takie: wszystko zalezy czy Izrael ma jakis dalszy plan na stlumienie Hamasu,
czy to byl tylko Jassin, a dalej bedzie prowizorka.
Miesiac potem ustrzelili Al Rantissiego. Dzis udaje sie im zalatwic kolejnego
szefa Hamasu. Jak widac, Izrael mial tych gosci na celowniku na-serio, a nie
tylko sobie gadal.
Jednoczesnie od tamtego czasu ataki Hamasu zupelnie ucichly. Wyglada na to,
ze oni naprawde wzieli sie do rozbrajania tej hamasowskiej bomby.
Niechze tylko beda slowni i wycofuja sie sukcesywnie z Gazy i z Zachodniego
Brzegu...