benek231
13.11.11, 04:43
Bo cos mi sie widzi, ze kreca zarowno z prawa jak i z lewa.
moge sie mylic, ale odnosze wrazenie, ze na drodze prawicowcow stanela "pokojowa kontrdemonstracja" kolorowych - no i zaczelo sie.
Podobnie bylo w ub. roku, oraz wczesniej. Kazdorazowo dziwowalem sie dlaczego wladze zezwolily na demonstowanie tych grup w tym samym czasie, i w tym samym miejscu. Twierdzilem i twierdze, ze to dzialanie tylez nieodpowiedzialne co karygodne. No i w tym roku powtorka z rozrywki, a wszyscy wskazuja palcami te druga strone.
Nie ma czegos takiego jak "pokojowe kontrdemonstracje", a Zakowski to idiota.
Teraz mowia o zmianie prawa, by mozna bylo zakazywac kontrdemonstracji i glowia sie jak to zrobic. Tak jakby nie mozna bylo miec kompetentnego urzednika, zdolnego do odpowiedniego poustawiania tras i godzin przemarszu poszczegolnych grup.
Wiesz jaki jest moj stosunek do narodowcow, ale i tym razem obarczam odpowiedzialnoscia tych, ktorzy dopuscili do spotkania sie odnosnych grup na trasie demonstracji. W tym momencie nie jest absolutnie wazne kto zaczal, gdyz wina lezy po stronie urzedu, ktory dopuscil by ktos zaczal.
No wiec jak to bylo, Wikule?