oleg3
23.11.11, 09:47
wyborcza.pl/1,75248,10691811.html
Co by tu jeszcze zrobić by poszerzyć bezkarność nauczyciela?
Przyznam się, że parę lat temu po prostu wyszedłem ze szkoły z kartkówką mojego dziecka. Nie oskarżono mnie o kradzież. Karkówkę zwróciłem po skopiowaniu. Co ciekawe nauczycielka miała rację.