O te Polske, o Ojczyzne, najbolesniej zatroskani

01.06.04, 18:06
Trudno uwierzyc, ze to pisane prawei 3/4 wieku temu, a nie na swiezo...


Julian Tuwim

O te Polske, o Ojczyzne
Najbolesniej zatroskani
(Bozesz Ty moj milosciwy,
Co to bedzie, moja pani?)
Widzac ja zhanbiona strasznie,
Niespokojni o jej losy,
Co ja tajgi wywalczyli
Sybiraki i niebiosy;
I te wieszcze, te proroki,
Co ja w piesniach opiewali,
I te dzieci, co we Wrzesni
Z ta Drzymala, i tak dalej;
I ten Slask i wlasny dostep
I ze ciagle nas od wschodu
Miazmaty zatruwaja
I ze gasnie duch narodu;
I ze biernosc, a przewaznie
Elementy wywrotowe
I ogolne wyuzdanie
Podkasanie dekoltowe;
Ze zginela praworzadnosc
I nie slow, a czynu trzeba
(Bozesz Ty moj milosciwy!
Patrz Kosciuszko na nas z nieba!)
I szkodliwe partyjnictwo,
I te rzady osobiste,
I ze brak poszanowania,
W zwiazku tez z pasterskim listem
Takze samo, ze bluznierstwo,
I ze sprawcy nie wykryci,
Ze sanacja sobie hula,
Ze ohyda i bandyci,
- Z tych to wzgledow i powodow
(Bozesz Ty moj! Moja pani!)
Uroczyscie protestuja
Wszyscy nizej podpisani:
Ladwinowicz z Czerbichowa,
Klys z Podwodzisk, Szurgun z Wierpska,
Z Bialych Mogil Hacelkowa
I z Czerwiny Kwasisierpska,
Antalkowski z Dobrogajcow,
Cudak z Zolczki, Plantas z Wierzbian,
Dymba z Rykwi, Frynd z Murajcow
I Kordulec z Górnych Swierzbian.
Duldujewicz z Malgocina,
Rancuchowski z Ksiezych Skalek,
Ksiadz Kapucha z Wegorzyna
I Buchajska z Odrzygalek.

    • rycho7 tak Cie widze Cs137 01.06.04, 18:24
      cs137 napisał:

      > Uroczyscie protestuja
      > Wszyscy nizej podpisani:
      > Ladwinowicz z Czerbichowa

      Wierszyk ladny, troche trafny. Wysmiewa tych, ktorzy chcieliby wykazac troske
      o "Panstwo", o "Narod". Ma demokratycznie dzielic na tych, ktorzy slusznie i
      tych, ktorzy nieslusznie. Wicie, rozumicie Towarzyszu Cs137, my to znamy, mysmy
      na tym juz zeby zjedli. Rozumimy, ze Wy Panisko mowicie nam lykom "fora ze
      dwora".

      A zapomnieliscie "jak pila rzneli". Zapewne do Waszmosci przeswietnego rozumu
      nie dotarlo dlaczego rzneli. A taki przyglup jak Przenajswietrzy Pan Franc
      Josef zrozumial. Tak nam sie niestety Ceesiu glupawo gaworzy. Dyskurs sie nie
      klei.
      • cs137 O rznieciu dziadka i o dziatkach. 01.06.04, 20:04
        rycho7 napisał:

        > cs137 napisał:
        >
        > > Uroczyscie protestuja
        > > Wszyscy nizej podpisani:
        > > Ladwinowicz z Czerbichowa
        >
        > Wierszyk ladny, troche trafny. Wysmiewa tych, ktorzy chcieliby wykazac troske
        > o "Panstwo", o "Narod". Ma demokratycznie dzielic na tych, ktorzy slusznie i
        > tych, ktorzy nieslusznie. Wicie, rozumicie Towarzyszu Cs137, my to znamy,
        mysmy
        >
        > na tym juz zeby zjedli. Rozumimy, ze Wy Panisko mowicie nam lykom "fora ze
        > dwora".
        >
        O jakich konkretnie Forach mowisz? Aktualnosci? Swiat? (rozumiem, ze
        mowiac "dwor" masz na mysli GW).

        > A zapomnieliscie "jak pila rzneli". Zapewne do Waszmosci przeswietnego rozumu
        > nie dotarlo dlaczego rzneli.

        Dotarlo, kochany, dotarlo. Wszyscy zawsze rzna z tego samego powodu. Co to, nie
        wiesz po co masz tego bindaska miedzy nogami? Tylko moze do siusiania, co?

        Kowalski pyta stolarza Wisniewskiego, wskazujac na ulozone w ladny stosik
        pieknie oheblowane desexcczki: "Jak sie robi takie male deseczki"?

        Wisniewski: "Tak samo jak mae dziewczynki".

        Kowalski: "???????????????????????"

        Wisniewski: "No, po prostu rznie sie wieksze...."


        Pozdrowienia, Cees

        PS. Acha, u Ciebie juz jest wieczor... Jak przeczytalem ten post, to moja
        pierwsza mysl byla: "Kurcze, niby solidny czlowiek, a okazuje sie, ze juz od
        rana pije...". To tylko u mnie rano, u Was juz nie. Jestes usprawiedliwiony, o
        tej porze juz wolno gentlemanowi byc pod gazem.
        • gretshen Re: O rznieciu dziadka i o dziatkach. 01.06.04, 20:43
          Dotarlo, kochany, dotarlo. Wszyscy zawsze rzna z tego samego powodu. Co to, nie
          wiesz po co masz tego bindaska miedzy nogami? Tylko moze do siusiania, co?

          Kowalski pyta stolarza Wisniewskiego, wskazujac na ulozone w ladny stosik
          pieknie oheblowane desexcczki: "Jak sie robi takie male deseczki"?

          Wisniewski: "Tak samo jak mae dziewczynki".

          Kowalski: "???????????????????????"

          Wisniewski: "No, po prostu rznie sie wieksze...."



          smile))))))))))))))

          No i nie znalam tego dowcipu
          ))))))))
          • biedronka24 Niektorzy sobie poczynaja 01.06.04, 21:17
            a innych dziadkowie zerzneli..
            Moze dlatego ten dziadek tylko 168 cm mial swej postawy smile

            Tlumaczyc Tuwima dziadkiem czy dziadka Tuwimem. Oto jest pytanie.
            Tyle ze Tuwim sympatii lewicowych nie skrywal.
            • Gość: sedyment Re: Niektorzy sobie poczynaja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.04, 22:49
              "Tyle ze Tuwim sympatii lewicowych nie skrywal."

              Byly za duże, a on był za mały.
              • biedronka24 istnieje delikatna ironia i zyczliwy humor 01.06.04, 23:01
                Gość portalu: sedyment napisał(a):


                > Byly za duże, a on był za mały.
                oraz zdradziecki cios w plecy i ironia przesmiewcza.
                Dlaczego niektorzy jednego od drugiego nie odrozniaja.
                A roznica istotna. Jedno destruktywne, drugie budujace.
                • Gość: sedyment Re: istnieje delikatna ironia i zyczliwy humor IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.04, 23:06
                  Cios w plecy nie musi byc zdradziecki. Moze być ozdrowieńczy, gdy ułatwia
                  wykrzsztuszenie tkwiącego w gardle komunału. Polecamsmile
                  • biedronka24 zadne komunaly nie tkwia mi w gardle osadzie 01.06.04, 23:21
                    poza nutka smutku.
                    Ale i to przeminie. Szacunek to cos co dlugo sie buduje...
                    Zawsze pytam o motywacje w takim kontekscie. Niezmiennie pozostaje dla mnie
                    tajemnica czym ludzie usprawiedliwiaja zadawanie ciosow w plecy.
                    • karlin a dlaczego tak to ciebie ciekawi, robaczku? 01.06.04, 23:27
                      Może lepiej, gdyby pozostało tajemnicą. Czyżbyś nie wierzyła w komunał -
                      zrozumieć znaczy wybaczyć?
                      • karlin Sedymentalnie...:) /nt 01.06.04, 23:31
                        • biedronka24 Uch, jak dowcipnie n/txt 01.06.04, 23:41
                      • biedronka24 co to znaczy´wierzyc w komunal´ ? 01.06.04, 23:37
                        bo ta retoryka cos mi przypomina. Raczej kogos.
                        Po drugie nie kazdego chce rozumiec. Zbrodniarzy, terrorystow, pedofilow-
                        niekoniecznie. Moze mialabym z tym dylemat bedac osoba religijna. Ale bylby to
                        moj dylemat. I moj wlasny problem.
                        Zgodnie z tym co mnie uczono komunaly sie powiela, powtarza.
                        A wierzy raczej w sprawy wiekszej wagi i wartosci, ktore nie nosza pietna
                        jednodniowosci.

                        Wiec- po co ta kasliwa ironia?
    • Gość: Lilka PROSTAKU cs137 SPADAJ z tego forum. WYNOCHA IP: *.twmi.rr.com 01.06.04, 23:39
      OSLE !!!

      Ty BURAKU cs137 jesteś znany ze swojej NIE USTAJACEJ GŁUPOTY !!!
    • cs137 Biedronko!!! Tu jest dla Ciebie piosenka 02.06.04, 00:03
      Nie moglem znaleźć piosenki o biedronce, która znam, więc zastępczo coś, co było
      wielkim szałem, kiedy ja byłem studentem. Na świecie Cię jeszcze wtedy nie było,
      więc możesz nie znać. Nazwisko artysty jest Salvatore Adamo.

      groszek.741.com/Biedronka/Pada_snieg.mp3
      Serdeczności, Cees
      • biedronka24 Beaucoup du talent en musique 02.06.04, 00:12
        je l´avoue smile

        Non, je ne viendrai pas ce soir.
        Milej zabawy. I prosze nie przesadzac jalowcow. One zle to znosza. A jesli juz
        to ta sama strona do swiatla. Pamietaj Cees.
        • cs137 Re: Beaucoup du talent en musique 02.06.04, 00:19
          biedronka24 napisała:

          > je l´avoue smile

          Jesteś prawnikiem, adwokatem? To znaczenie znalazłem w słowniku.
          >
          > Non, je ne viendrai pas ce soir.
          > Milej zabawy. I prosze nie przesadzac jalowcow. One zle to znosza. A jesli juz
          > to ta sama strona do swiatla. Pamietaj Cees.

          Mogłabyś przetłumaczyć na łacinę, proszę? Ja po belgijsku ani ani słowa...

          Z góry dzieki, Cees
          • biedronka24 adwokat 02.06.04, 00:25
            to twoja pasja Ceesie. Z tych diabelskich.
            to bylo uznanie- dla twoich talentow. Nie pozbawione jednakowoz zalu. No moze
            zbyt mocno powiedziane. Smutku. Lepiej jednak wysylaj piosenki.
            • cs137 Re: adwokat 02.06.04, 00:39
              biedronka24 napisała:

              > to twoja pasja Ceesie. Z tych diabelskich.
              > to bylo uznanie- dla twoich talentow. Nie pozbawione jednakowoz zalu. No moze
              > zbyt mocno powiedziane. Smutku. Lepiej jednak wysylaj piosenki.

              Biedronko, ten wierszyk Tuwima po prostu przypomniały "DONOSY" (jeśli nie wiesz,
              co to jest, to Ci przyślę linka
              • biedronka24 Mysle ze to mechanizm, ktoremu podlegaja 02.06.04, 00:50
                ludzie na obczyznie. Probuja wydrwic to co najbardziej ich boli.
                Moze nie mam racji. Ale tak to wyglada. Trudno w tym wierszu zrozumiec tak
                naprawde Tuwima. Jedno jest pewne. Cos mu dokucza.
                Ja analizy przeprowadzac nie bede. Kazdy z niego wyciagnie sobie to co uwaza.
                Dla mnie to dowod bezradnosci. Bezradnosci w samookresleniu.
                O tak- znajda sie tacy, ktorym sie spodoba. Z wielu powodow. I nie chce mi sie
                wierzyc Ceesie, ze taka bystra osoba jak ty nie jest tego swiadoma.
                Gazetki nie znam. Slyszalam o ´Zwojach´ i troche czytalam- tylko wybrane
                artykuly co prawda.
                • biedronka24 A jak wiesz poszukiwanie rozwiazan przez 02.06.04, 00:52
                  wykluczanie sprawdza sie w testach, ale nie zawsze jest to optymalna droga do
                  odnajdywania prawdziwych wartosci w zyciu.
                • cs137 Re: Mysle ze to mechanizm, ktoremu podlegaja 02.06.04, 01:16
                  biedronka24 napisała:

                  > ludzie na obczyznie. Probuja wydrwic to co najbardziej ich boli.

                  Biedronko... Nie doszukuj się, proszę, jakiejś przewrotnej diaboliczności tam,
                  gdzie jej nie ma.

                  Wiersz wyciągnąłem nie ja, tylko Lena Białkowska, moja starsza nieco koleżanka z
                  Wydziału Fizyki UW, wdowa po Grzegorzu Białkowskim (też fizyku), Rektorze UW z
                  dni, kiedy upadał komunizm
    • cs137 Gretshen!!! Tu jest dla Ciebie piosenka 02.06.04, 00:13
      "Gretshen" to w skandynawskich językach znaczy "Gośka", jak ustaliłem. Czy może
      jesteś z tamtych stron? Snakker Du Norsk? Jeg snakker ikke Norsk. Ale kiedyś
      mowiłem płynnie na poziomie ośmiolatka...

      Jak dobrze ogadłem z Małgośka, to Ci podsyłam taką piosenkę. Była wielkim
      przebojem, przez cały sezon, na początku lat 70-tych. Rzeczywiście, Maryla
      Rodowicz chyba wtedy osiągnęła szczyt swej "dynamiki".

      A jak Ci na imie inaczej niż Gośka, to też pewnie wysłuchasz z przyjemnością
      tego muzycznego starocia:

      groszek.741.com/Gretshen/Malgoska.mp3
      Serdecznosci, Cees

      • kretyn52 gretshen z Oregonu 03.06.04, 22:55
        cs137 napisał:

        > "Gretshen" to w skandynawskich językach znaczy "Gośka", jak ustaliłem. Czy
        może
        > jesteś z tamtych stron? Snakker Du Norsk? Jeg snakker ikke Norsk. Ale kiedyś
        > mowiłem płynnie na poziomie ośmiolatka...
        >
        > Jak dobrze ogadłem z Małgośka, to Ci podsyłam taką piosenkę. Była wielkim
        > przebojem, przez cały sezon, na początku lat 70-tych. Rzeczywiście, Maryla
        > Rodowicz chyba wtedy osiągnęła szczyt swej "dynamiki".
        >
        > A jak Ci na imie inaczej niż Gośka, to też pewnie wysłuchasz z przyjemnością
        > tego muzycznego starocia:
        >
        > groszek.741.com/Gretshen/Malgoska.mp3
        > Serdecznosci, Cees
        >


        Nie rżnij głupa trepie że nie wiesz kto posługuje sie ta ksywką. Qrwa co za
        oślzgła meduza.
    • Gość: ABE Re: O te Polske, o Ojczyzne, najbolesniej zatrosk IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 02.06.04, 00:14
      Zal ci musi dupe sciskac (i wszelkim innym zydowskich sabotazystom), ze Polacy
      juz tak daleko od tego zascianka lez i biadolenia sie odbili. Huh, ces?

      Niech zyje Polska - kosmopolitarna, Europejska, pewna swojej polskosci i swojej
      przynaleznosci.

      A wam zalosnym placzkom nic tylko lzy i podjudzanie pozostalo.
      • biedronka24 Abe z wdziekiem sepicy 02.06.04, 00:18
        jak zawsze na miejscu, gdzie ludzi kroja na kawalki smile
        • cs137 Re: Abe z wdziekiem sepicy 02.06.04, 00:25
          biedronka24 napisała:

          > jak zawsze na miejscu, gdzie ludzi kroja na kawalki smile

          Pytanie na inteligencję: jak się nazywa racja, którą ma ABE?

          Odpowiedź: ABEracja.

          ABE ma fioła na temat Żydów. Żyd to w jej ustach straszna obelga.
          Najlepiej ją traktować z przymrużeniem oka, jak Józia Zawadzkiego.

          Serdeczności, Cees
          • biedronka24 Znam juz troche ABE :) 02.06.04, 00:39
            i od tej strony tez Ceesie. Ty tez mnie troche znasz.
            Podpowiedz dokusiowi ze bylam okrutna. On juz bedzie wiedzial co z ´tymi
            smieciami´ zrobic.
            Biegne przytulic sie do dziecka.
            I wiedz ze Tuwim byl szalenie pogubiony. Nie warto zarazac sie jego pogubieniem.
            Sa inne przyklady i poeci ktorzy wiecej natchnienia i nadzieji wnosza w zycie.
            Nikt nie musi go lubic.
            Zwlaszcza tej obludnej ironii. W gruncie rzeczy bronil sie przed wlasnymi bledami.
            Tzn. probowal. A wyszla z niego wielka milosc do.. Stalina. I co poczac z takim,
            ktory nie chce sie przyznac do bledu? Poeta?
            • cs137 Tuwim -- poeta dworski 02.06.04, 01:06
              biedronka24 napisała:

              > i od tej strony tez Ceesie. Ty tez mnie troche znasz.
              > Podpowiedz dokusiowi ze bylam okrutna. On juz bedzie wiedzial co z ´tymi
              > smieciami´ zrobic.
              > Biegne przytulic sie do dziecka.
              > I wiedz ze Tuwim byl szalenie pogubiony. Nie warto zarazac sie jego pogubieniem
              > .
              > Sa inne przyklady i poeci ktorzy wiecej natchnienia i nadzieji wnosza w zycie.
              > Nikt nie musi go lubic.
              > Zwlaszcza tej obludnej ironii. W gruncie rzeczy bronil sie przed wlasnymi bleda
              > mi.
              > Tzn. probowal. A wyszla z niego wielka milosc do.. Stalina. I co poczac z takim
              > ,
              > ktory nie chce sie przyznac do bledu? Poeta?


              Biedronko, to były bardzo trudne czasy. Byłem jeszcze dzieckiem, ale ja nawet
              trochę pamiętam, że rzeczy nie wydawały mi się całkiem normalne.

              Ludzie mogli błądzić, zwłaszcza, że poddani byli bardzo silnej kłamliwej
              propagandzie.

              Tym, którzy wtedy opobłądzili, my
              • biedronka24 Re: Tuwim -- poeta dworski 02.06.04, 03:10
                Cees przyjmuje twoje wyjasnienie. I rozumiem je. Ale nie przepadam za Tuwimem.
                Czy musze go lubic? Nie przepadam za jego rymem, zmiennym zaangazowaniem.
                Cenie za to twoja szczerosc. I winna jestem wyjasnienie. Na Krzysia posty
                wpadlam juz kiedys wiec jego osoba czy raczej osobowosc internetowa nie jest mi
                obca.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • cs137 Re: Tuwim -- poeta dworski 02.06.04, 04:10
                  biedronka24 napisała:

                  > Cees przyjmuje twoje wyjasnienie. I rozumiem je. Ale nie przepadam za Tuwimem.
                  > Czy musze go lubic?

                  Alez nie, de gustibus non disputandum est. Jeden moj przyjaciel, slawny juz
                  uczony, ujmuje to tak: "Jeden lubi wisnie w czekoladzie, a drugi ponad nie
                  przedklada marmolade z burakow".

                  Jeden z moich ulubionych poetow to Horacy, a jeden z moich ulubionych cytatow to
                  "Odi profanum vulgus et arceo".

                  Skorio Ty jestes prawnikiem, czyli mecenasem, to moge tez zacytowac z pamieci
                  cos "pod Ciebie":

                  Meacenas atavis edite regibus,
                  O praesidii et dulce decus meum! (p[rzed ABE, he, he!).

                  Albo:

                  Qui fit Macenas ut nemo, quam sibi sortem,
                  Seu ratio dederit, seu fors obiecerit, illa
                  contentus vivat, laudet diversa sequences?
                  O, fortunati mercatores! gravis annis
                  Miles ait, multo iam fractus membra labore.... etc.


                  Pani Swiatlowska w Liceum im. Reytana w Warszawie nauczyla mnie milosci do
                  lacinskiej poezji z jej rytmem. Polski jest ciezki do poezji, ze wzgledu na
                  "zafiksowany" akcent
                  • Gość: ANka Dobrze juz nie strzelaj:) IP: *.ifn-magdeburg.de 02.06.04, 12:33
                    Gdy ja sie uczylam nie bylo juz pani Swiatlowskiej.
                    Nie martw sie. Cenie rozne smaki. Niekoniecznie marmolade z burakowsmile
                    Nie jestem prawnikiem. Wyobraz sobie ze po Twojej szkole biologiem.
                    Ale na studia nie zdawalam chemii tylko matematyke.
                    Czy za twoich czasow fizyki uczyl tez pan Ratajczyk? Za naszych byl juz w
                    zasadzie na emeryturze wiec mogloby to byc mozliwe.
                    Sa gorsze jezyki do poezji. Ja uwazam ze np niemiecki.
                    Ale umiesz byc przekonujacy.
                    No jeszcze raz pozdrawiam. Dzis wieczorem pracuje- nie bede mogla pisac.
                    • cs137 Re: Witam Reytaniaczkę!!!!!! 02.06.04, 19:51
                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > Gdy ja sie uczylam nie bylo juz pani Swiatlowskiej.
                      > Nie martw sie. Cenie rozne smaki. Niekoniecznie marmolade z burakowsmile
                      > Nie jestem prawnikiem. Wyobraz sobie ze po Twojej szkole biologiem.
                      > Ale na studia nie zdawalam chemii tylko matematyke.
                      > Czy za twoich czasow fizyki uczyl tez pan Ratajczyk? Za naszych byl juz w
                      > zasadzie na emeryturze wiec mogloby to byc mozliwe.
                      > Sa gorsze jezyki do poezji. Ja uwazam ze np niemiecki.
                      > Ale umiesz byc przekonujacy.
                      > No jeszcze raz pozdrawiam. Dzis wieczorem pracuje- nie bede mogla pisac.


                      A to niespodzianka!!!! Napisałbym e-maila, bo mnie tu już strasznie tępią za
                      używanie Forum do pisania postów, które są w zasadzie listami do jednej
                      konkretnej osoby i innych nie obchodza. Nie mogłabyś, Aniu, założyć sobie konta?
                      Mogłabyś nadal na Forum bywac jako nielogowana ANka, ale przynajmniej można by
                      Ci coś podesłac od czasu do czasu.

                      Fizyk z biologiem zawsze dobrze się dogada, a propos, czego najlepszym dowodem
                      jest moja żona i ja
                      • biedronka24 Re: Witam Reytaniaczkę!!!!!! 02.06.04, 23:47
                        Zmylila cie twoja pewnosc niestety. Ale to juz nie wazne.
                        Zapomniales o paru istotnych szczegolach.
                        Zycze owocnej kampanii.
                        N bo wybory juz wkrotce smile
                        • biedronka24 A z Poznaniem 02.06.04, 23:51
                          tez nie do konca sie powiodlo - niestety.

                          Fata Morgana nie zawsze wychodzi.

                          Ciekawie bylo momentami nie powiem - za co tez dziekuje.
                          Milej nocy.
                          • biedronka24 A dziadka szkoda 02.06.04, 23:53
                            kimkolwiek by nie byl.
                            I pieknej tradycji, poszarganej historii. W imie paru podlych klamstw.
                        • cs137 Re: Witam Reytaniaczkę!!!!!! 02.06.04, 23:58
                          biedronka24 napisała:

                          > Zmylila cie twoja pewnosc niestety. Ale to juz nie wazne.
                          > Zapomniales o paru istotnych szczegolach.
                          > Zycze owocnej kampanii.
                          > N bo wybory juz wkrotce smile

                          Jezus, Maria, Józefie Święty, oraz wszyscy Święci katoliccy i prawosławni,
                          przecież to był list do ANki, a nie do Ciebie!!!!!!!!!!!!!

                          Chyba, że Ty jesteś ANka?
                          Poza tym, Biedronko, stanowczo powinnaś zmienic nick na Pytia_z_Delf. Mówisz
                          ciągle zagadkami. Ja ich zupełnie nie chwytam. Może to zwykłe trudności w
                          komunikacji pomiedzy bezkręgowcami (Biedronki24) i kręgowcami (Świnie137)?

                          Serdeczności, Cees
                          • biedronka24 Nie nazwalabym cie tak 03.06.04, 00:04
                            w koncu ciezko pracujesz.
                            A wiec 3 smile
                            I jeden szeryf.
                            Dobranoc i na przyszlosc prosze lepiej sprawdzac dane. Nie zawsze sie tak latwo
                            udaje. Myszkowanie tak nie przystoi dzentelmenom. Jakos tak niewiesci ma wydzwieksmile
                            Niestety jest wiele spraw w zakresie ktorych kompletnie sie nie zgadzamy, wiecej
                            nie rozumiemy.
                            Czasem warto uwazniej czytac poezje. Bo tak sie sklada ze poezja i fanatyczny
                            ateizm w zestawieniu daja dziwny dysonans.
            • kretyn52 Re: Znam juz troche ABE :) 03.06.04, 22:59
              biedronka24 napisała:

              > i od tej strony tez Ceesie. Ty tez mnie troche znasz.
              > Podpowiedz dokusiowi ze bylam okrutna. On juz bedzie wiedzial co z ´tymi
              > smieciami´ zrobic.
              > Biegne przytulic sie do dziecka.
              > I wiedz ze Tuwim byl szalenie pogubiony. Nie warto zarazac sie jego
              pogubieniem
              > .
              > Sa inne przyklady i poeci ktorzy wiecej natchnienia i nadzieji wnosza w zycie.
              > Nikt nie musi go lubic.
              > Zwlaszcza tej obludnej ironii. W gruncie rzeczy bronil sie przed wlasnymi
              bleda
              > mi.
              > Tzn. probowal. A wyszla z niego wielka milosc do.. Stalina. I co poczac z
              takim
              > ,
              > ktory nie chce sie przyznac do bledu? Poeta?



              Dokusia ? O rany ! Pocałuj dokusia w cycusia. Albo w tego jak tam...
          • kunce Re: Abe? ej, ceesie...... 02.06.04, 01:05
            Na forum pojawia sie jedna prawdziwa Abe i kilka podszywek. Nie wierzę, że nie
            zauwazyłeś faktu wykorzystania tu jej nika przez jakąś wulgarną osobę. Mimo to
            przypiąłes łatkę prawdziwej Abe, nie podszywce.

            Do pewnego stopnia usprawiedliwia Cię fakt zaniżenia poziomu dyskursu przez
            bożą krówkę, która zmusza Cie do wysłuchiwania jej rozważań o duszy i pezji
            jakby żywcem wyjętych z Boya (bo we mnie dusza taka czai sie pogańska... ach,
            ktos ty?...), co sprawia, że podążajacy za jej "myślą" przysypiają.
            I tylko owo przysnięcie i skupienie uwagi na tym, by nie ziewać przy
            perorującej niewieście, stanowi dla Ciebie istotna okoliczność łagodzącą.
            • cs137 Re: Abe? ej, ceesie....Jest ABE-Nowozelandka i 02.06.04, 01:19
              ... abe.abe lub abe11. To są zupełnie dwie różne osoby, ja o tym doskonale wiem.
            • biedronka24 ABE krolowa bona.. 02.06.04, 01:21
              och Ceesie zmylilam Cie. Wybacz jesli to prawda. Ale ty masz wiernych
              sekundantow, ktorzy wybawia Cie z tej opresji. Naprowadza na wlasciwy trop.
              ABE nie niepokoi jednak ze jej podszywka uzywa tego samego IP co ona? Z Nowej
              Zelandii?
              Ty nie musisz podazac za mysla a zwlaszcza za ´pezja´ co do rozwazan na temat
              ktorej bynajmniej sie nie przyznaje smile
              Pozdrowienia mimo wszystko. Zostawiam Cie w objeciach krowek nie bozych
              bynajmniej lecz mowiac lakonicznie - ciagutek, slodyczy takich co to glownie
              wyciagaja plomby z zebom szacownym panom- takim jak Ty.
              • cs137 Re: ABE krolowa bona.. 02.06.04, 01:33
                biedronka24 napisała:


                > Pozdrowienia mimo wszystko.

                "pozdrowienia mimo wszystko"
                • biedronka24 Ceesiu nie krzycz na mnie prosze 02.06.04, 01:43
                  Ja Cie z grzechow Twoich nie rozliczam. Nie znam ich nawet. Jakzebym mogla.
                  Pytam o ten kosmopolityzm. Czy on w wydaniu Tuwimowym?
                  I badz spokojny. Nie nadaje sie do nawracania ani dzialalnosci misyjnej
                  zwlaszcza o tak szerokim charakterze jak dzialalnosc Palnickow, Krzysiow z
                  Kafarami itd.
                  Milego wieczoru a potem dobrej nocy Ci zycze. Mnie ostrzegano nawet przed zbyt
                  zaborcza interpretacja poezji. Ja naprawde ide przytulic sie do dziecka.
                  • biedronka24 Na dobranoc 02.06.04, 01:59
                    prezent
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12977674&a=13112013
                    Powiedz mi ceesiu jak to rozumiec? Czy to grozba? Szantazyk? czy maly poslizg
                    gurusmile?

                    Ja wiem ze mezczyzni nie lubia ckliwych prezentow wiec malenki prezent z
                    wyzwaniem. Aktywizujacy smile
                    Dobranoc i tez wiele serdecznosci Ci przesylam.
                  • Gość: Krzys52 Re: Ceesiu nie krzycz na mnie prosze IP: *.proxy.aol.com 02.06.04, 02:06
                    Nie nadaje sie do nawracania ani dzialalnosci misyjnej
                    zwlaszcza o tak szerokim charakterze jak dzialalnosc Palnickow, Krzysiow z
                    Kafarami itd.
                    Milego wieczoru a potem dobrej nocy Ci zycze.
                    .
                    ::
                    Z powyzszego wynika niezbicie, ze przynajmniej nadajesz sie do lozka surprised))
                    • biedronka24 Tak z tego co napisalam 02.06.04, 02:29
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):


                      > ::
                      > Z powyzszego wynika niezbicie, ze przynajmniej nadajesz sie do lozka surprised))

                      wynika to co ty napisales. Ale tylko w ramach Krzysiowej wyobrazni. Bo nie wg
                      praw logiki. Krzysiu- nie martw sie o mnie. Naprawdesmile
                      • Gość: Krzys52 Re: Tak z tego co napisalam IP: *.proxy.aol.com 02.06.04, 03:36
                        > Z powyzszego wynika niezbicie, ze przynajmniej nadajesz sie do lozka surprised))

                        wynika to co ty napisales. Ale tylko w ramach Krzysiowej wyobrazni. Bo nie wg
                        praw logiki. Krzysiu- nie martw sie o mnie. Naprawdesmile


                        Tak czule zegnalas Ceesa na dobranoc, iz odnioslem wrazenie, ze wybierasz sie
                        spac. No bo przeciez nie jego wysylalas. U nas byla bobaj 5a po poludniu (tylko
                        bez skojarzen, OK?). A skoro szlas spac to znaczy nadawalas sie do lozka. Chyba
                        nie posadzilas mnie o jakas sprosnosc....(?)

                        No i jeszcze jedno. Jak to nie martw sie o mnie?! Co to niby ma znaczyc?! A
                        ktoz niby ma sie o Ciebie martwic jesli nie ja?!! Cees?

                  • Gość: ABE Najgorsze sa niedoinformowane kunce i inne IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 02.06.04, 02:06
                    wypryski na tym forum, ktore pojawiaja sie sporadycznie i gledza od rzeczy.
                    Do kuncowskiej i temu podobnej rzeszy ignorantow, Ja jestem ABE z Forum Swiat.
                    Zawsze bylam (i bede tam ABE). Zostalam na to zaklamane, falszywe Forum
                    Aktualnosci wasze, gdzie nikt nie mowi to co mysli tylko to czego sie od niego
                    oczekuje, sciagnieta podstepem przez... wlasnie cesa, ktory mojego nicka
                    wspomnial pod moja nieobecnosc (i niemozliwosc obrony interesow wlasnych) w
                    watku o USA swego czasu (pewnie wtedy kunce tego forum byly nieobecne).
                    Od tamtego czasu wiele wody, czasu i postow uplynelo, azeby bywalcy tego Forum
                    zdali sobie sprawe z roznic miedzy abe (abe.abe, abe11) are ABE (moi). Mimo to,
                    wciaz wystosowalam odpowiedni watek do prawowitej abeowskiej rezydentki tego
                    Forum powiadamiajac ja o moim istnieniu, ktora ona przyjela do wiadomosci.
                    Zanim wiec niedoinformowani ignoranci w rodzaju amatorow-forumowiczow kuncow i
                    innych zaczna wydawac exclusywne prawa do nickow na tym forum, niech sie
                    najpierw doedukuja.


                    Fakt faktem pozostaje, ze Polacy i Polska dawno juz wybrnela z bagna "self-
                    pity" i obesesji nacjonalistycznych, i cesowskie wysilki na wciagniecie ich do
                    tego bagna za posrednictwem tuwimowskiej poezji o znaczeniu juz tylko
                    historycznym sa na NIC. Czyli do dupy. Jak sie kuncowi "explicits" nie podobaja
                    to niech sie do kolka rozancowego zapisze, nie na forum polityczne.

                    ABE, a.k.a Krolowa Bona has spoken.
              • Gość: ABE ANka IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 02.06.04, 02:11
                ta abe tutaj loguje sie wiec jej IP nie jest publikowane.
                Szczerze powiedziawszy to nic o niej nie wiem bo nie czytam postow z jej grona
                dyskusyjnego. Rzadko zreszta czytam tu jakiekolwiek posty. Trzymam tylko oko na
                cesie.
                • Gość: Krzys52 Re: ANka IP: *.proxy.aol.com 02.06.04, 02:26
                  Trzymam tylko oko na cesie.
                  .
                  No to wiedz, ze on jest dosc ruchliwy mlodzieniec - lepiej juz trzymac oko w
                  kieliszku. Z ceesa ci spadnie i sie potlucze.


                  • biedronka24 Czarujacy jak zawsze:) 02.06.04, 02:33
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                    >
                    > No to wiedz, ze on jest dosc ruchliwy mlodzieniec - lepiej juz trzymac oko w
                    > kieliszku. Z ceesa ci spadnie i sie potlucze.
                    Jak to jest ze Cees do Ciebie sie nie przyznaje Krzysiu a Ty do niego tak chetnie.
                    Ponoc laczy was tylko terytorium, (obszar wystepowania) a tu taki kwiatek.
                    Opisujesz, mowisz za niego, znasz przyzwyczajenia. Krzysiu czy ty masz jakies
                    normy, ktorych nie lamiesz?
                    • Gość: ABE Re: Czarujacy jak zawsze:) IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 02.06.04, 02:55
                      Czarujacy, i tajemniczy krzys jest. Kiedys watek napisal dlugasny na FS o
                      zdejmowaniu czegos ze sciany. Duzo slow, duzo emocji bylo ale w tym calym
                      zamieszaniu zapomnial napisac co to bylo co mu na scianie przeszkadzalo.
                    • Gość: Krzys52 Re: Czarujacy jak zawsze:) - oczywiscie, tylko IP: *.proxy.aol.com 02.06.04, 03:42
                      o co niby Ci chodzi? Czy moglabys nieco jasniej. O jakich to wszelkich normach
                      mowisz bo pijesz do mnie jak stara znajoma.
                      Mysle, ze w czepianiu sie, jak i w zartach, takze trzeba znac umiar. A moze
                      zwlaszcza w czepianiu sie. Mnie nie wydaje sie bym swym zartem dotknac mogl
                      ABE. A co powiesz o swym czepianiu sie?
                      • biedronka24 Prosze bardzo 02.06.04, 13:21
                        dwie osoby.
                        po jednej stronie Papiez, po drugiej Tuwim.
                        Papieza wolno obrazac (twoim zdaniem) Tuwima nie godzi sie.

                        A teraz pytanie Ceesa.
                        Jakiegoz to swinstwa prawdziwego dopuscil sie....i tu wstawiamy osobe pierwsza
                        miast poety.
                        Wisnie w alkoholu? A moze pasztet z truflami?
                        • cs137 Re: Prosze bardzo 02.06.04, 20:19
                          biedronka24 napisała:

                          > dwie osoby.
                          > po jednej stronie Papiez, po drugiej Tuwim.
                          > Papieza wolno obrazac (twoim zdaniem) Tuwima nie godzi sie.
                          >
                          > A teraz pytanie Ceesa.
                          > Jakiegoz to swinstwa prawdziwego dopuscil sie....i tu wstawiamy osobe pierwsza
                          > miast poety.
                          > Wisnie w alkoholu? A moze pasztet z truflami?

                          Znaczy, pytasz, jakiego moim zdanie świństwa dopuścił się Papież? Ja w zyciu bym
                          nie powiedział, że Papiez dopuścił się jakiegokolwiek "świńststwa", czyli
                          uczynku podyktowanego ewidentnie zła wolą.

                          Jako katolikowi w ogóle nie wolno mi krytykować żadnych uczynków ani decyzji
                          Papieża. No, powiedzmy, z wyjątkiem jednej. To wymaga nieco dłuższego wyjaśnienia.

                          Jak przyjechałem do USA, to szczęsćie się do mnie uśmiechnęło, bo jeden sławny
                          fizyk, odkrywca efektu nazwanego jego nazwiskiem ("Efektu O." używa sie teraz m.
                          in. do określania struktury białek, jak również sondy lecące na Marsa wyposażane
                          są w magnetometry oparte na Efekcie O.) potrzebował kogoś znającego się na
                          dyfrakcji neutronów, ja sie nawinąłem, więc mnie zatrudnił na rok, co pozwoliło
                          mi spokojnie sie rozglądnąć za pracą na dalsze lata). Ów O. okazał sie być
                          niezwykle gorliwym katolikiem
                  • Gość: ABE A ty juz zdjal z tej sciany to co tobie drazga w IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 02.06.04, 02:53
                    oku siedzialo, krzysiu52?
    • cs137 Biedronko, dla mnie ten wiersz to "FA in a nutshel 02.06.04, 04:47
      Po angielsku jest takie powiedzenie, "in a nutshell", w lupince orzecha, co
      oznacza, że cos jest bardzo krotko i tresciwie ujęte. Dla mnie ten wiersz to
      jest poprostu "Forum Aktualności in a nutshell". Bardzo krótlko i treściwie
      zilustrowane, co sie tutaj dzieje.

      Jak wiesz, dobre dzieło literackie ma to do siebie, że każdy może je odczytywać
      po swojemu. Inni moga odczytywać coś zupełnie innego w tym wierszu.

      Serdecznosci, Cees
    • Gość: Krzys52 Propozycja nie do odrzucenia, Ceesie IP: *.proxy.aol.com 02.06.04, 05:32
      bo widzisz, z nudow zajrzalem do tego watku, rzucilem wesolo zartem, nic
      nietaktownego, i... zarobilem w pysk. Dama do ktorej mialem czelnosc!!! odezwac
      sie, najwyrazniej alergiczne raakcje ma na mnie. Co oczywiscie oznacza, ze
      zetknalem sie juz z nia pod innym nickiem, bo przeciez widze, ze az kipi
      obrzydem do mnie oraz oburzeniem. No chyba, ze kompletna idiotka, a w dodatku
      wsciekla bo gryzie bez powodu.

      I tu taka mala propozycja jest dla Ciebie.

      Czy nie uwazasz otoz, ze wymienialoby sie wam lepiej te wysoce kulturalne posty
      o literaturze i poezji oraz poetach i literatach, na jakims bardziej kameralnym
      forum? Do takich tematow nastroj musi byc odpowiedni a w tej kawiarni to tak
      jakbyscie zamowili szampana i ogorek, albo jakas ABE piwem was obleje. Panienka
      delikatna jest, wiec po coz narazac ja na nieprzyjemnosci. A w dodatku z
      dzieckiem czyli przemeczona byc moze oraz poirytowana.
      No powiedz sam Cees czy nie rozmawialoby sie wam lepiej za pomoca prywatnej
      poczty? Przeciez ona nawet daje do zrozumienia, ze na priva rozmawiacie na moj
      temat. Tak jak, na wrazie czego, wbija klina pomiedzy nas - klina pt. "a on i
      tak nie odzywa sie do ciebie".
      Popatrz ile niepotrzebnej zlej krwi zaoszczedzilaby wszystkim taka oto Twoja
      decyzja.
      .
      K.P.
      • Gość: Krzys52 Propozycja nie do odrzucenia Ceesie - uzupelnienie IP: *.proxy.aol.com 02.06.04, 06:16
        Re: Tuwim
        • Gość: ANka Krzysiu - oprocz formy IP: *.ifn-magdeburg.de 02.06.04, 12:44
          mam Ci do zarzucenia dazenie do komunizmu religijnego tudziez anihilacji religii
          wogole.
          Ja widze zas inne rozwiazania. I uwazam, ze nie mozna przecenic bogactwa i
          wartosci religii.
          Nie doszukuj sie podtekstow w tym co powiedzialam. To wszystko - ani mniej ani
          wiecej.
          Z ceesem laczy mnie zas..... VI L.O. w Warszawie. I to chyba czulam
          podswiadomie. Nic na to nie moge poradzic. Znaczek jeszcze pozostal w szufladzie
          choc wspolne wigilie klasowe to juz przeszlosc.
          Zdjelam woalke by Ci przypomniec iz wiem jak potrafisz traktowac kobiety. Ale
          nie zrobie tego wprost. Nie zalezy mi na dowodzeniu winy. Jestes czlowiekiem -
          niczym wiecej i niczym mniej i pozostan nim.
          Hypocrite lecteur, mon semblable mon frere....
          znasz to?
          Nie oczekuj tylko ze bede ci przyklaskiwac. Oczekiwania bywaja zgubne.
    • hospody_pomyluj Re: O te Polske, o Ojczyzne, najbolesniej zatrosk 02.06.04, 20:28
      cs137 napisał:

      > Trudno uwierzyc, ze to pisane prawei 3/4 wieku temu, a nie na swiezo...
      >
      >
      > Julian Tuwim
      >
      > O te Polske, o Ojczyzne
      > Najbolesniej zatroskani
      > (Bozesz Ty moj milosciwy,
      > Co to bedzie, moja pani?)
      > Widzac ja zhanbiona strasznie,
      > Niespokojni o jej losy,
      > Co ja tajgi wywalczyli
      > Sybiraki i niebiosy;
      > I te wieszcze, te proroki,
      > Co ja w piesniach opiewali,
      > I te dzieci, co we Wrzesni
      > Z ta Drzymala, i tak dalej;
      > I ten Slask i wlasny dostep
      > I ze ciagle nas od wschodu
      > Miazmaty zatruwaja
      > I ze gasnie duch narodu;
      > I ze biernosc, a przewaznie
      > Elementy wywrotowe
      > I ogolne wyuzdanie
      > Podkasanie dekoltowe;
      > Ze zginela praworzadnosc
      > I nie slow, a czynu trzeba
      > (Bozesz Ty moj milosciwy!
      > Patrz Kosciuszko na nas z nieba!)
      > I szkodliwe partyjnictwo,
      > I te rzady osobiste,
      > I ze brak poszanowania,
      > W zwiazku tez z pasterskim listem
      > Takze samo, ze bluznierstwo,
      > I ze sprawcy nie wykryci,
      > Ze sanacja sobie hula,
      > Ze ohyda i bandyci,
      > - Z tych to wzgledow i powodow
      > (Bozesz Ty moj! Moja pani!)
      > Uroczyscie protestuja
      > Wszyscy nizej podpisani:
      > Ladwinowicz z Czerbichowa,
      > Klys z Podwodzisk, Szurgun z Wierpska,
      > Z Bialych Mogil Hacelkowa
      > I z Czerwiny Kwasisierpska,
      > Antalkowski z Dobrogajcow,
      > Cudak z Zolczki, Plantas z Wierzbian,
      > Dymba z Rykwi, Frynd z Murajcow
      > I Kordulec z Górnych Swierzbian.
      > Duldujewicz z Malgocina,
      > Rancuchowski z Ksiezych Skalek,
      > Ksiadz Kapucha z Wegorzyna
      > I Buchajska z Odrzygalek.
      >
      No i szto???
      A za Maju Ukrainu?????????
      • cs137 Hospody pomyluj! 02.06.04, 20:56
        Za Ukrainu
        • Gość: Józef Szczydomisk Re: To chyba pieśń Kacapów ,a nie Semenów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 21:16
          • cs137 A przeciez ten hospody_pomyłuj to Kacap, tylko 02.06.04, 22:26
            ...udający Semena. Ja go tam od razu wyczułem.
    • sceptyk Chcialbym Panstwi uprzejmie przypomniec 02.06.04, 21:11
      ze to wlasnie za takie nieustajace pieprzenie o niczym - w duchu pseudo-
      wyzszosci i infantylnego narcyzmu - tzw. kwietni zostali usunieci przez
      zjednoczone zdrowe sily z Aktualnosci. I teraz, skazani na banicje, dogorywaja
      gdzies tam na jakichs ukrytych forach. Badz marudza sobie, skwasniali, na
      privach.
      • cs137 Re: Chcialbym Panstwi uprzejmie przypomniec 02.06.04, 22:24
        sceptyk napisała:

        > ze to wlasnie za takie nieustajace pieprzenie o niczym - w duchu pseudo-
        > wyzszosci i infantylnego narcyzmu - tzw. kwietni zostali usunieci przez
        > zjednoczone zdrowe sily z Aktualnosci. I teraz, skazani na banicje, dogorywaja
        > gdzies tam na jakichs ukrytych forach. Badz marudza sobie, skwasniali, na
        > privach.

        Wszyscy się degenerują. Jedni nieustająco pieprzą o niczym. Dla innych jedyna
        racją bytu na Forum jest fakt, że na tym Forum działa niejaki Krzyś52.
        Bez Krzysia niesą już w stanie czegokolwiek sami napisać. Zatem zwalczanie
        Krzysia to dla nich jest troche jakby podcinanie gałezi, na której sami siedzą.
        Za mocno ciąc nie mogą, bidaki jedne, bo sami popełnia wtedy forumowe
        samobójstwo. To dla nich nieustające źródło autoupokorznia.
        • sceptyk Kompletne nieporozumienie 02.06.04, 22:43
          Ceesie, zapatrzony we wlasne teksty nie czytasz, badz nie starasz sie
          zrozumiec, innych. Krzys52 jako taki obchodzi mnie tyle co i zeszloroczny
          snieg. Natomiast postanowilem sprzeciwiac sie na forum ubeckiemu opluwaniu
          religii i kosciola w Polsce, jako ze te tworza fundament naszej cywilizacji,
          historii, kultury.

          Atak na fundamenty jest sila rzeczy atakiem na Polske. A czy tych ubeckich
          atakow dokonuje krzyś czy ptyś to jest naprawde wszystko jedno.

          Zas jesli chodzi o upokorzenie, to pamietaj, ze: najgorsze z upokorzen, gdy
          nawala korzen.
          • bykk Re: do Sceptyka:)) 02.06.04, 22:49
            Sceptyku, wiesz, że temu idiocie soę nie nie gada!!!
            pozdrawiam
            hej!
          • cs137 Re: Kompletne nieporozumienie 02.06.04, 22:58
            sceptyk napisała:

            > religii i kosciola w Polsce, jako ze te tworza fundament naszej cywilizacji,
            > historii, kultury.

            Well, jak to mówił Prezydent Reagan... Czy to aby nie leciutka polska
            megalomania? Kościól w Polsce, fundament naszej cywilizacji? Ciekawe co
            przedstawiciele innych narodów by na to powiedzieli.
            • sceptyk O innych narodach 03.06.04, 01:26
              cs137 napisał:

              > Well, jak to mówił Prezydent Reagan... Czy to aby nie leciutka polska
              > megalomania? Kościól w Polsce, fundament naszej cywilizacji? Ciekawe co
              > przedstawiciele innych narodów by na to powiedzieli.

              Ceesie, widze, ze bezblednie
              • cs137 Re: O innych narodach 03.06.04, 03:50
                sceptyk napisała:

                > cs137 napisał:
                >
                > > Well, jak to mówił Prezydent Reagan... Czy to aby nie leciutka polska
                > > megalomania? Kościól w Polsce, fundament naszej cywilizacji? Ciekawe co
                > > przedstawiciele innych narodów by na to powiedzieli.
                >
                > Ceesie, widze, ze bezblednie
                • sceptyk No, popatrz! 03.06.04, 21:31
                  A gdy ja pisze o "naszej" kulturze, historii etc. to mi na mysl przychodza
                  Polacy.

                  PS. Ty jestes Grekiem czy Rzymianinem? Bo to nie wynika jasno z twego postu.
                  PS 2. Choc moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze nie jestes w stanie publicznie
                  wyrazic sie niepochlebnie o jakimkolwiek szczepie indianskim. No, chyba ze
                  podczas wakacji w Polsce.
                  • kretyn52 Re: No, popatrz! 03.06.04, 23:17
                    sceptyk napisała:

                    > A gdy ja pisze o "naszej" kulturze, historii etc. to mi na mysl przychodza
                    > Polacy.
                    >
                    > PS. Ty jestes Grekiem czy Rzymianinem? Bo to nie wynika jasno z twego postu.
                    > PS 2. Choc moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze nie jestes w stanie
                    publicznie
                    >
                    > wyrazic sie niepochlebnie o jakimkolwiek szczepie indianskim. No, chyba ze
                    > podczas wakacji w Polsce.


                    On tylko udaje Greka.
          • gretshen Masz racje, Krzys atakuje zreby oraz zdrowy trzon 02.06.04, 23:10
            • cs137 Gretshen, odpowiedz, czy jesteś Norweżka? 03.06.04, 00:01
              Gretshen to "Gośka" po norwesku (może i po szwdzku i duńsku, nie sprawdzałem).

              Po niemiecku o ile się zorientowałem to "Gretchen".

              Serdeczności, Cees
              • biedronka24 a po irlandzku anielica 03.06.04, 00:15
                i konieczne beda niestety czekoladki...smile
      • andrzejg Re: Chcialbym Panstwi uprzejmie przypomniec 02.06.04, 23:53
        sceptyk napisała:

        > ze to wlasnie za takie nieustajace pieprzenie o niczym - w duchu pseudo-
        > wyzszosci i infantylnego narcyzmu - tzw. kwietni zostali usunieci przez
        > zjednoczone zdrowe sily z Aktualnosci. I teraz, skazani na banicje,
        dogorywaja
        > gdzies tam na jakichs ukrytych forach. Badz marudza sobie, skwasniali, na
        > privach.

        pojebało Cię?
        Przecież sam udzielałes się na takim jednym ukrytym.

        A.
        • biedronka24 Grunt to ´zjednoczone zdrowe sily ´ :) 02.06.04, 23:55
          i czysta poezja.
        • cs137 Re: Chcialbym Panstwi uprzejmie przypomniec 03.06.04, 00:03
          andrzejg napisał:


          > pojebało Cię?


          Andrzeju.....Ty?..... (nie wiem jak się robi emoticon wyrażający niesmak).
          • andrzejg Re: Chcialbym Panstwi uprzejmie przypomniec 03.06.04, 00:05
            cs137 napisał:

            > andrzejg napisał:
            >
            >
            > > pojebało Cię?
            >
            >
            > Andrzeju.....Ty?..... (nie wiem jak się robi emoticon wyrażający niesmak).

            Ceesie
            Ano ja
            Przyznaje się z pokora
            ale jak wspone teksty sceptyka z Cachalota,
            to nie mogłem sie powstrzymac

            Toz to hipokryzja najwyższego lotu

            A.
            • sceptyk Andrzeju 03.06.04, 00:21
              Kisiel powiedzial kiedys, gdy Mitterand zostal prezydentem z programem
              socjalistycznym, ze albo socjalizm albo bagietka.

              Trawestujac, napomnial bym Ciebie, ze albo pisanie z sensem albo smaczny
              pączek. Obydwu rzeczy na raz najwyrazniej nie jestes w stanie pogodzic.

              PS. Zakladam, oczywiscie i z grzecznosci, ze pączki sa smaczne.
              PS.2. Hipokryzje nie lataja.
              • andrzejg Sceptyku 03.06.04, 00:28
                sceptyk napisała:

                > Kisiel powiedzial kiedys, gdy Mitterand zostal prezydentem z programem
                > socjalistycznym, ze albo socjalizm albo bagietka.
                >
                > Trawestujac, napomnial bym Ciebie, ze albo pisanie z sensem albo smaczny
                > pączek. Obydwu rzeczy na raz najwyrazniej nie jestes w stanie pogodzic.
                >
                > PS. Zakladam, oczywiscie i z grzecznosci, ze pączki sa smaczne.
                > PS.2. Hipokryzje nie lataja.

                Wspominaj prezydenta,cóż mi tam
                Przeciez nawet on mógł sie mylić
                Masz w Polsce bagietki?Nie.Socjalizm tez się skończył
                Czy bagietki wejdą wraz z socjalistyczna unią?
                Nie.Bo w Polsce jest inna tradycja,a jej zmiana wymaga czasu.


                Nie dziwię się ,że mój tekst odebrałes jako niesmaczny.
                Taki miał byc.
                Dziwi mnie jedynie takie jakies dziwne wspominanie (oczywiście mimochodem)
                o piszących na forach ukrytych.Przeciez byłes członkiem takiego forum.
                Czy myślisz ,że jak Ciebie nie ma na którymś z nich ,to jest gorzej niż wtedy
                gdy bywałes?Jest tak samo.



                A.
                • gini Re: Kokieteczka!Kokieteczka! 03.06.04, 00:31
                  Nie daj sie prosic , napisz cos sloneczko.
                  • andrzejg Mnie kokietujesz? 03.06.04, 00:32
                    gini napisała:

                    > Nie daj sie prosic , napisz cos sloneczko.


                    a co na Twój mężus?

                    A.
                    • gini Re: Mnie kokietujesz? 03.06.04, 00:36
                      andrzejg napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Nie daj sie prosic , napisz cos sloneczko.
                      >
                      >
                      > a co na Twój mężus?
                      >
                      > A.

                      Andrzeju, a skad Ci przyszlo do glowy, ze ja Cie kokietuje?Czy Ty uzywasz
                      nicka "kokieteczka"?
                      Czy Ty przypadkiem nie swietujesz czegos dzisiaj?
                      Pozdrowka
                      • andrzejg Re: Mnie kokietujesz? 03.06.04, 00:38
                        gini napisała:

                        > Czy Ty przypadkiem nie swietujesz czegos dzisiaj?
                        > Pozdrowka

                        Jak Ty mnie znasz
                        Dobranoc

                        A.
              • Gość: AndrzejG o kurcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 04:55
                ale mi głupio za słownictwo
                Sorry

                A.
              • Gość: AndrzejG Re: Andrzeju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 04:57
                ale mi głupio za wczorajsze słownictwo
                sorry

                A.
      • Gość: ABE Re: Chcialbym Panstwi uprzejmie przypomniec IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 03.06.04, 00:05
        Chyba ich zescie zbyt efektywnie nie usuneli skora wciaz tu grasuja. I pieprza.
        Forum "Aktualnosci" ma najbardziej nieodpowiedni tytul sadzac po tresci postow
        bedacych glownie o dupie Maryni, czego aktualnosciami nijak nazwac nie mozna.
        Dla przykladu na forum AKTUALNOSCI znalazlam watki historyczne, osobiste,
        analizy literackie, manifesta polityczne o zdejmowaniu gowna ze sciany i pare
        psychoanaliz.
        • cs137 No, raz ABE wreszcie coś do rzeczy napisała! n/t 03.06.04, 00:10
          • Gość: ABE Galazka oliwna? Czy oliwy do ognia, cesiu dolewasz IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 03.06.04, 00:32
            • cs137 Co tam oiliwy! Oleju bym nalał! Tobie do głowy!!!! 03.06.04, 00:35
              • Gość: ABE Whoooaaa! Naoliwic to ty sobie pare czesci musisz IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 03.06.04, 00:44
                • cs137 Re: Whoooaaa! Naoliwic to ty sobie pare czesci mu 03.06.04, 03:57
                  ABE, to się fachowo nazywa "lubricant" ale to nie jest wcale olej
                  • Gość: ABe O me God!!! IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 03.06.04, 04:24
                    O czym ty mowisz, you dirty man?!?!?!
                    Ja mowie o oliwieniu czesci zamiennych jak to sie robi w zdartych w
                    wieloletnim uzytku maszynach, a ty o lubricants?!?!?!?
                    Ty sie lepiej ces modl do tej waszej tu opiekunki ze ci to wytnie zanim twoi
                    szanujacy sie forumowicze to przeczytaja jutro. Bo zaden sie do ciebie nie
                    odezwie - nawet po to zeby ci powiedziec ze loty zanizasz.

                    PS I jak mowie o wycinaniu to mam na mysli twoj post. Aj waj, lubricants mu w
                    glowie, aj waj... Nastepnym razem to postaw wielkie "R" przy takim poscie, ze
                    to jest "restricted" to chociaz szanujace sie forumowiczki beda mogly to ominac.
        • gini Re: Hmmm 03.06.04, 00:15
          Wpadla z wizyta, pani ABE , mamy pania Anke z Magdeburga wlasnie , ktora tez
          jest biedroneczka Reytaniaczka i pana profesora od fizyki zna jak sie
          okazuje , no to moze jeszcze kokieteczka by wpadla, bedzie komplecik .
          Wszystko fajnie tylko, ze jak ktos czytal posty Anki z Magdeburga, to w zyciu
          nie uwierzy, ze pisze je ta sama osoba co pani biedronka z numerkiem 24.
          Ktos tu przedobrzyl z lekka.
          Serdecznosci dla naszych swiatowych gosci.
          • biedronka24 zwlaszcza niewierzacy :) 03.06.04, 00:22
            ´na wszystko mamy tu sposoby´ ja milo rzekl doku- a moze ktos z obecnych
            przytoczy wersje oryginalna.

            Gini rozumiem ze to jakas wersja ucieczki.
            A ja ci powiem- to spaprana robota.
            Czasem nie warto po prostu przesadzac.
            Ale to wasz problem. Ja juz wiem na pewno z czym wiaze sie pisanie tu i czego
            mozna sie po ´nas´ spodziewac.
            Docenilam tez pare talentow. Niestety w kwestiach zasadniczych zdanie mamy rozne.
            Ja po prostu nie klamie. To wszystko. I nie mam tez powodow by klamac.
            ´Tluczenie az ktos bedzie cicho´ to ciekawa strategia musze przyznac - nie
            slyszalam o niej - ale czlowiek uczy sie cale zycie.
            • gini Re: zwlaszcza niewierzacy :) 03.06.04, 00:26
              biedronka24 napisała:

              > ´na wszystko mamy tu sposoby´ ja milo rzekl doku- a moze ktos z obecnych
              > przytoczy wersje oryginalna.
              >
              > Gini rozumiem ze to jakas wersja ucieczki.
              > A ja ci powiem- to spaprana robota.
              > Czasem nie warto po prostu przesadzac.
              > Ale to wasz problem. Ja juz wiem na pewno z czym wiaze sie pisanie tu i czego
              > mozna sie po ´nas´ spodziewac.
              > Docenilam tez pare talentow. Niestety w kwestiach zasadniczych zdanie mamy
              rozn
              > e.
              > Ja po prostu nie klamie. To wszystko. I nie mam tez powodow by klamac.
              > ´Tluczenie az ktos bedzie cicho´ to ciekawa strategia musze przyznac - nie
              > slyszalam o niej - ale czlowiek uczy sie cale zycie.

              Powoli wracasz do swiatowego stylu,moje gratulacje .
              A kokieteczka tez wpadnie?Bo jak tak to zaczekam jeszcze troszke.
              Serdecznosci
              • biedronka24 sabat rozumiem:) 03.06.04, 00:32
                nie ma sprawy- gdyby nie pare nieporozumien to bylyby i serdecznosci pelne-dla
                wszystkich - a tak - jakies mlotki, miotly, kokieteczki smile
            • cs137 Biedronka chiba myślała, że to mszyce, czyli ... 03.06.04, 00:27
              ...normalne pożywienie biedronek, a tymczasem to były jakieś grzybki
              halucynogenne i dlatego coraż trudniej ją zrozumieć.
            • Gość: Krzys52 A wlasnie ze klamiesz! Przylapalem cie kilka razy IP: *.proxy.aol.com 03.06.04, 03:40
              abe.

              Po tej twojej suchej jedzowatosci, oraz cietym jezyku rozpoznalem cie juz
              wczoraj. Tylko pozno juz bylo...
              Jak na moj gust dwie takie france, jak ta abe z Poznania, to zdecydowanie za
              duzo jak na taki portal GW. Przy pojawieniu sie drugiej takiej manipulantki i
              intrygantki wszystkie korki wylecialyby Adminowi.

              Swego czasu, podczas naszego pierwszego spotkania, kiedy to stajac po stronie
              Stoika zamiotlem toba pogloge, powiedzialas jedzo, ze jestes ateistka. Tyle, ze
              inna, lepsza, taka jaka byc nalezy....
              Klamalas. Po to tylko by mnie dotknac. Faktycznie jest to nieco irytujace gdy
              taka lafirynda kropielnicowa podaje sie za ateistke i usiluje wprowadzic
              porzadnychludziw blad. To zupelnie tak jakbym ja sam usilowal oszukiwac kogos
              poprzez udawanie bogobojnego poczciwca. Pewnych rzeczy nie robi sie po prostu.

              Pozniej zlapalem cie przynajmniej dwa razy, tyle, ze ty nie klamiesz wprost -
              starasz sie stwarzac pozory, sugerowac, insynuowac, manipulowac...czego
              rozwiklanie nastrecza pewne problemy - bo gdy wygodniej to znikasz. Ja jednak
              nie takie klamczuchy za gardziolka lapalem.

              Korzystam z okazji glownie z uwagi na Ceesa. Zatem uwazaj Cees, bo o ile taka
              np. Smierducha usilowala wypuscic Ciebie na mnie o tyle ta menda probowala
              wczoraj na odwrot - wypuscic mnie na Ciebie. Zaczela od proby posiania niecheci
              do Ciebie w moim niewinnym serduszku. surprised))

              Powiedz no abe, dlaczego ty tak zmieniasz te nicki. Sa tu ludzie lubiani,
              ktorzy trwaja przy swych nickach rok dwa, czy trzy lata. No wlasnie, lubiani...
              Czy sadzisz, ze to moze wina tego twojego zlosliwego pyska, ze tak te nicki
              musisz zmieniac. Pogadasz sobie po takiej zmianie z tydzien, ponarazasz sie
              takim roznym no i od nowa - zmiana nicka.

              W zasadzie niepotrzebnym mi ale kolejnym znakiem potwierdzajacym twoja abe-wosc
              bylo pojawienie sie tu czesci twojego towarzystwa. Zlecieli sie za toba jak to
              muchy do gowna. Jeszcze tylko twego ulubienca Nurnia brakuje. Czyzbys i jemu
              zalazla za paznokcie...
              .
              K.P.
              .
              PS....Zastanawiam sie jeszcze co ty robisz z tymi truchelkami, gdy tak krew z
              niewiniatek wasaczysz.

          • cs137 Czekaj, Biedronka chiba mówiła, że jest z Francji. 03.06.04, 00:24
            ("chiba" to jest takie silniejsze "chyba").
            • biedronka24 No dobra czasem ´my´ sa nawet smieszni 03.06.04, 00:27
              muzyczka byla super smile Pare tekstow tez.
            • gini Re: Czekaj, Biedronka chiba mówiła, że jest z Fra 03.06.04, 00:28
              cs137 napisał:

              > ("chiba" to jest takie silniejsze "chyba").

              Taa?Moze i tak,n w koncu i Francja i Magdeburg w UE sa, co za roznica.
              A nie wiesz Cesiu skad jest kokieteczka?
              • cs137 Re: Czekaj, Biedronka chiba mówiła, że jest z Fra 03.06.04, 00:31
                gini napisała:


                > A nie wiesz Cesiu skad jest kokieteczka?

                Czy Kokieteczka nie wspominała aby, że zna Anke i jest gdzieś blisko niej ulokowana?
                • gini Re: Czekaj, Biedronka chiba mówiła, że jest z Fra 03.06.04, 00:33
                  cs137 napisał:

                  > gini napisała:
                  >
                  >
                  > > A nie wiesz Cesiu skad jest kokieteczka?
                  >
                  > Czy Kokieteczka nie wspominała aby, że zna Anke i jest gdzieś blisko niej
                  uloko
                  > wana?

                  No wlasnie, dlatego mam cicha nadzieje, ze tez wpadnie.Specjalnie nie klade sie
                  spac.

                  • cs137 Re: Czekaj, Biedronka chiba mówiła, że jest z Fra 03.06.04, 00:37
                    gini napisała:


                    > No wlasnie, dlatego mam cicha nadzieje, ze tez wpadnie.Specjalnie nie klade sie
                    >
                    > spac.
                    >


                    Aniu, ale przecież Ty sie nadajesz tylko do łózka...
                    • cs137 Znaczy w tej chwili!!! 03.06.04, 00:39
                      cs137 napisał:

                      > Aniu, ale przecież Ty sie nadajesz tylko do łózka...

                      Bo u Was wszak już zdrowo po pólnocy!!!
                      A jaj musze peem wracac do roboty, bo mam nasiadówkę o 16:00.
                      • biedronka24 No cees wiedzialam, ze moge liczyc 03.06.04, 00:45
                        na jakis romantyczny kawalek.

                        No dobrze koniec odbijanego.

                        Pozdrowienia raz jeszcze dla wszystkich. Dobranoc.
                        • cs137 Re: No cees wiedzialam, ze moge liczyc 03.06.04, 04:07
                          biedronka24 napisała:

                          > na jakis romantyczny kawalek.
                          >

                          Biedronko,
                          Ja z bardzo wielu ludźmi na Forum dogadałem sie do wspólnych znajomych. Tylko
                          głosno tego tutaj nie mówimy.

                          Wspólni znajomi to nie jest w sumie nic dziwnego, bo w gruncie rzeczy w Polsce
                          wartstwa inteligencka stanowiła cos w rodzaju korporacji> Rozgałeziona siec
                          znajomych bardzo ułatwiała życie w trudnych czasach
                          • Gość: ANka Alez ceesie jaka ja warstwa inteligencka IP: *.ifn-magdeburg.de 03.06.04, 10:52
                            ja wieczorami w maszynowni pracuje a dzisiaj wywalilo nam zawor. O widzisz cale
                            lapska (a ma sie te lapska) mam usmolone, he, he.

                            No to zaimponowales mi ze ja tu z takim panem profesorem he, he, z samego
                            wielkiego Reytana, ktory to nie wie ze ta wielka szkola to juz na psy zeszla o
                            dziwo w tym samym tepie w jakim odeszli z niej ludzie z idealami i wiarasmile.

                            Jak ty taki Reytaniak to moze sie na kawke w Sw. Marcinie umowimy?

                            I wiesz co Tomku- powiem ci jednak na zakonczenie o czyms- o ile wiem prawdziwi
                            katolicy nie uwazaja Jana Pawla za Boga. Przeciwnie uwazaja za czlowieka.
                            Ale to bys wiedzial jako stary Reytaniak, tak stary iz nie wiedzacy iz dyrowie w
                            tej szkole byli narzucani przez komuchow w twoich czasach i zajmowali sie
                            glownie przesladowaniem nauczycieli, ze nauka historii zajmowali sie lacinnicy,
                            odsunieci od zawodu nauczyciele dzialajac w kosciele i z ramienia druzyny
                            harcerskiej a raczej skautow. Ze mimo przesladowan w szkole tej byli ludzie,
                            ktorym wiara b. silna nie przeszkadzala w rozwijaniu zainteresowan nie tylko
                            szkolnych. Mielismy np pary tanczace rock and rolla na super poziomie. Filmy
                            alternatywne.

                            Lubisz Jazz? wieczory z gitara? bieszczady? krakowskie piwnice? augustowskie
                            jeziora?
                            A w. piekne banaly prawi ale na jedno jego mile slowo tysiac chamskich i
                            wulgarnych.
                            Bawi? To nic oryginalnego. Wystarczy sie wybrac na jakis stadion pilkarski
                            zapewne. Slyszalam wiele dowcipow, ale te najlepsze wcale nie byly wulgarne.
                            A co do purytanizmu smile- to bynajmniej pornografii ci wokol dostatek. Wcale nie
                            trzeba jej szukac. Niektorzy po prostu do zycia potrzebuja czegos wiecej.
                            Ale co taki klamczuch moglby o tym wiedziec.
                            Prosze bardzo atakuj ludzi, atakuj ich wiare, metodami jakimi chcesz.
                            Pewno tych co wierza umocnisz w ich wierze. Tylko zrozum na milosc boska, ze
                            masz posredni udzial w produkcjach takich sytuacji iz maz nie majac co zarzucic
                            wierzacej zonie mowi do niej iz jest z ´ciemnogrodu´ a niedopieczone mamusie z 6
                            miesieczna ciaza radosnie decyduja sie na aborcje.
                            Mam nadzieje ze dobrze sie z tym czujesz.
                            A to co dzieje sie w panstwie jest wlasnie zbudowane na klamstwie. Klamstwie
                            ktorym najwyrazniej nie pogardzasz, lecz uzywasz jak narzedzia.
                            Chcesz bawic sie ludzmi? Smacznego. Mam nadzieje ze przyniesie ci to wiele radosci.
                            Mi jest wszystko jedno co tu produkujecie. Wychodzi w sumie bagienko na miare
                            Leppera.
                            Najprosciej jest dawac piekny przyklady soba. Pouczaniem uzyskuje sie wlasnie
                            takie efekty.

                            Specjalne caluski dla Krzysia Ö
                            Jakby co to mu nawet drabine pozycze - chetnie popatrze jak sciaga.
                            A nawet jak razem sciagaja z nutka- ktora to nie chce byc milosierdziem owionieta smile
                            Na zdrowie.
                            I ostroznie z rakiem. Najlepiej zlapac za korpusik z tylu - a potem myk do
                            wrzatku i z satysfakcja patrzec jak wiezga stawowymi lapkami.
                            • gini Re: Alez ceesie jaka ja warstwa inteligencka 03.06.04, 10:55
                              Jadzia, przeginasz na calej linii.
                              • Gość: ANka na wzajem IP: *.ifn-magdeburg.de 03.06.04, 10:58
                                to w ktorej czesci linii mozna przeginac?

                                Czesc z Wiktorskiej jest taka jaka jest. Nie da sie jej przegiac.
                                • gini Re: na wzajem 03.06.04, 11:06
                                  Jadzia, nudzi Ci sie w laboratorium?Przyszlas eksperymentowac na forumie?
                                  Za Foruma, Jadziu Nobla nie dostaniesz, a szkoda, bo utalentowana jestes,
                                  prawie tak samo jak szanowny malozonek.
                                  Ja bym Wam juz dala po Noblu, zebyscie tylko truc przestali.
                                  • Gość: ANka :) IP: *.ifn-magdeburg.de 03.06.04, 11:14
                                    A to Ci sie udalo- dziekuje. Przyznaje bez bicia ze na forumy malzonkow nie
                                    podrzucalam - chyba ze ktos jeszcze w miedzyczasie sie ze mna ozenilsmile.
                                    Za tego drugiego wiec najserdeczniej przepraszam bo za siebie to juz nie moge-
                                    za pozno.
                                    Za uznanie dziekuje naprawde to szok- chyba bede sie musiala leczyc i
                                    rzeczywiscie przestane bo jak dotad wszyscy mnie tu bija. Skorka mi wiec zgrubiala.
                                    Sciskam wiec i przestaje zgodnie z rozkazem.
                                    smile)))))))))))
                            • cs137 Re: Alez ceesie jaka ja warstwa inteligencka 03.06.04, 18:01
                              ANko,

                              Jak to się mówi na konferencjach naukowych? "Thank you for your vey interesting
                              talk". Czasami zamiast "talk" mówi się "contribution".

                              To jest ciekawe, że Polacy, ktorzy znają USA tylko z gazet i TV mają silne
                              tendencje do robienia innym Polakom, żyjącym w USA 20 lat lub więcej, wykładów o
                              tym kraju.

                              Podobnie Polacy, którzy nie pamiętaja PRL-u, bądź niewiele mogą pamiętać,
                              ponieważ ich na świecie nie było lub byli jeszcze wtedy w przedszkolu, mają
                              tendencję do robienia innym Polakom, którzy przeżyli w PRL-u szmat życia,
                              wykładów na temat, jak to w PRL-u było.

                              To tak jakbym ja robił np. mojej Cioci Marysi (maż na Liście Katyńskeij, ona
                              sama z 4-letnim dzieckiem wywieziona do Kazachstanu) wykład o tym, jak to było
                              na terenach przyłaczonych do ZSRR w 1939 roku i jak zesłańcy żyli w
                              Kazachstanie. Niedługo Ciocię spotkam, bo lecę za tydzień do Polski
                              • cs137 ANka, oczywiście wiem, że Reytan zszedł na psy. 03.06.04, 19:25
                                Ale nie napisałem tego, bo byłoby to nietaktowne. Ja kończyłem Reytana w
                                czasach, kiedy on był absolutnym liderem warszawskich leceów, idąc "łeb w łeb"
                                ze Żmichowską. Klasyfikacja oparta była o procent idących na studia i
                                odnoszących sukces w dostawaniu się na uczelne przy "pierwszym podejściu". W
                                Reytanie on wynosił on coś 97% w okresie, kiedy ja tam się uczyłem. Poziom
                                szkoły istotnie był nader wysoki, o czym świadczy choćby dalsza histori życia
                                chłopaków z mojej klasy: na 23, którzy zdali maturę, trzech uzyskało profesury w
                                warszawskiej AM, trzech profesury w innych uczelniach, trzynastu zrobiło
                                doktorat lub więcej. Nikt się nie "stoczył".

                                Co, miałem Ci napisać, "Ja kończyłem jeszcze tamtego legendarnego Reytana, a nie
                                to, co z niego teraz zostało, liceum na szarym końcu w warszawskiej
                                klasyfikacji, przez które Ty przeszłaś"?

                                Jak będe teraz w Warszawie, to spróbuje się skontaktowac z prof. Ratajczykiem i
                                powspominac tamte czasy. Ratajczyk na szczęscie mnie pamięta, bo byłem jednym z
                                kilku olimpyjczyków, których on "zaliczył" w swojej nauczycielskiej karierze.

                                Przykro mi, że po liscie, który do Ciebie napisałem w sympatycznym duchu,
                                dostałem w odpowiedzi list w takim duchu, w jakim Ty napisałąś swój.

                                Cóż, całe nasze życie jest pasmem rozczarowań....

                                Serdeczności, Cees
                                • Gość: ANka Drogi ceesie IP: *.ifn-magdeburg.de 03.06.04, 20:32
                                  jak wynika z tego co napisalam- a jest to calkiem logiczne wynikanie- uczyl mnie
                                  prof. Ratajczyk. Byl nawet moim wychowawca. Drugim etatowo byla rusycystka.
                                  Nie pisze wiec iz Reytan zszedl na psy za moich czasow. Nie wiem skad to
                                  wywnioskowales. Dalsza historia zycia moich kolegow i kolezanek rowniez swiadczy
                                  o tym iz ten poziom nie byl zly. Wszyscy dostali sie spiewajaco na studia w
                                  pierwszym roku a byly wsrod nas 4 osoby ktore wybraly sie na medycyne, jedna do
                                  szkoly teatralnej, 2 na historie sztuki, 3 na fizyke, 1 bodajze na chemie, 2 na
                                  matematyke, 1 na psychologie, 1 na geologie, 1 (ja) na biologie a reszta na
                                  politechnike. Wiele osob dawno pokonczylo doktoraty, a fizycy i geolog
                                  podostawali miedzynarodowe nagrody.
                                  Ale to nie miejsce na takie opisy.
                                  Troche stracilam do Ciebie zaufanie- na tym forum nietrudno- nie masz sie czemu
                                  dziwic.
                                  O Wojciechowskim nie pisalam. Nie wiem czemu Ty piszesz.
                                  Bratanie sie mi nie przeszkadza, wrecz przeciwnie- sam czytales. Po prostu to
                                  nie miejsce na prywatne rozmowy.
                                  Prof. Ratajczyk, z tego co pamietam z ostatniego spotkania klasowego byl ciezko
                                  chory i nie mam pewnosci czy zyje. A w mojej klasie tez byli olimpijczycy.
                                  Ale nie chce wymieniac nazwisk- nie tu. Zreszta ja kolegow dawno nie widzialam.
                                  Nie wiem czym Cie tak rozczarowalam - ty mnie na pewno tym tekstem
                                  "Ja kończyłem jeszcze tamtego legendarnego Reytana, a ni
                                  > e
                                  > to, co z niego teraz zostało, liceum na szarym końcu w warszawskiej
                                  > klasyfikacji, przez które Ty przeszłaś"?
                                  bo nie miales zadnych podstaw by wnioskowac to na podstawie mojego listu.
                                  Napisalam Ci jak jest teraz - moze nie wiedziales.
                                  Zdziwil mnie tez ogolnie Twoj stosunek do ludzi wierzacych i poparcie dla
                                  niejakiego Krzysia - ktory ewidentnie tych ludzi obraza w swietle doswiadczen
                                  reytaniackich. Niestety jeszcze za czasow swietnosci szkoly- wtedy gdy do niej
                                  sie dostalam i wlasnie wtedy gdy byl jednym z najlepszych liceow w Warszawie na
                                  rowni z Zamojskim (Zmichowska i Batory juz powoli podupadaly) nauka prawdziwej
                                  historii, polskiego byla wlasnie szczesliwie ´uzupelniana´ przez nauczycieli
                                  dzialajacych nie w ramach szkoly ale wspolnie z kosciolem i ´Czarna Jedynka´.
                                  Ceesie - nie chcesz ze mna rozmawiac nie rozmawiaj- Twoja sprawa.
                                  Nie wiem skad wnioskujesz, ze zamierzam Cie pouczac. I po co tez zlosliwe
                                  wstawki na temat PRL- u? Coz nie mialam okazji uciec ani wybyc. Ale nie
                                  poczytuje sobie tego za jakas szczegolna ujme. Za to uczylam sie w jednym z
                                  najlepszych liceow w W-wie i mam z tamtych czasow wspaniale wspomnienia, mimo
                                  przesladowan, utrudnien itd.
                                  • Gość: ANka I milego pobytu w Polsce IP: *.ifn-magdeburg.de 03.06.04, 20:42
                                    Powiem ci ze ja zareagowalam emocjonalnie - owszem - bo zdenerwowalam sie ze
                                    zdobyles dane - jak w koncu kazdy moze i po prostu oszukujesz.
                                    Za to ty moim zdaniem wykazales sie wyjatkowym nietaktem po pierwsze robiac
                                    aluzje na temat USA - na temat ktorego wogole nie rozmawialismy i w zyciu Cie
                                    nie pouczalam, a potem dalej insynuujac, ze nie pamietam PRL-u albo swietnosci
                                    szkoly.
                                    A i owszem. Jeszcze za moich czasow ( to byly ostatnie lata) Reytaniacy
                                    dostawali sie na Politechnike BEZ EGZAMINU. Na znaczek. A studia konczyli z
                                    nagrodami.

                                    Takze dziekuje serdecznie za pouczenia, rowniez na temat mojego promotora z
                                    ktorym jestem w swietnych stosunkach -
                                    • Gość: ANka Jest jeszcze cos Panie Tomku IP: *.ifn-magdeburg.de 03.06.04, 21:12
                                      co w mojej starej szkole na Wiktorskiej uwielbialam. Nikt z nas nigdy sie nie
                                      wywyzszal, nie uderzala mu woda sodowa do glowy. Przyjaciele, ktorych spotykalam
                                      po latach z wiekiem nabierali nawet serdecznosci.
                                      Gralismy razem w kosza, uczylismy sie tanczyc, jezdzilismy na wycieczki. Ale nie
                                      pamietam zlosliwosci. Nauczyciele to byly osobowosci. Moj matematyk - prof.
                                      Nowakowski to tez byl wspanialy czlowiek. Zawsze tak samo surowy, ale to dzieki
                                      niemu mialam zawsze najwyzsze noty z matematyki na studiach.
                                      A najpiekniejsze byly swieta szkoly. Tego nigdy nie zapomne. Stresow mielismy
                                      sporo. Ale nie pamietam tez aby ktos z moich kolegow olimpijczykow, ktos ze
                                      starszych klas zwracal sie do mlodszych z pogarda i w ten sposob.
                                      Nie uwazam tez aby forum bylo miejscem na ktorym nalezy pisac o tym co kto robi,
                                      czego sie uczyl. Ani tez nie sadze aby musial wyliczac cale pasmo swoich porazek
                                      zyciowych czy tez sukcesow. Sadze ze istotne jest poznac troszke czyjas
                                      osobowosc by miec niewielkie odniesienie do pogladow.
                                      Widac nie mamy szans sie zrozumiec- Ty zreszta juz wczesniej postanowiles mnie
                                      traktowac po belfersku a uwagi na temat wagi Twojej pracy, tego czym sie
                                      zajmujesz pamietam i teraz.
                                      Wiec ja 30 to paro letnia smarkula- nie zamierzam Cie juz zanudzac. Zreszta nie
                                      mam czasu na to forum i ludzi ktorzy rozumieja dowcipy z ´rznieciem´ a nie
                                      rozumieja czyichs watpliwosci zwiazanych z pisaniem publicznie o sprawach
                                      prywatnych albo niewinnej ironii o ´warstwie inteligenckiej´
                                    • cs137 Re: I milego pobytu w Polsce 03.06.04, 21:26
                                      Sama napisalas, ze Reytan zszedl na psy. Skoro o sobie napisalas, ze jestes na
                                      studiach doktoranckich, ja wywnioskowalem, ze jestes tak od 6 do 10 lat po
                                      maturze. O Reytanie mowilo sie juz we wczesnych latach 90-tych, ze zszedl na psy.
                                      Stad moglem wywnioskowac. Jesli zle, to przepraszam.

                                      Co do USA, to byl to typowy "chwyt retoryczny", ogolne stwierdzenie, nie
                                      odnoszace sie absolutnie osobiscie do Ciebie.

                                      Piszac, ze w moich czasach dyrektorowie byli z partyjnej nominacji, napisalas
                                      posrednio o Wojciechowskim, choc z nazwiska go nie wymienilas.

                                      Trudno sie z Toba gada, ANko, wyraznie nie jestesmy "na tych samych
                                      czestotliwosciach", dajmy sobie raczej spokoj z ta konwersacja. Ty na Forum na
                                      pewno znajdziesz wiele osob, ktore beda dla Ciebie lepszymi partnerami do
                                      rozmowy i wymiany mysli. I to samo dotyczy mnie. Ponadto, mnie zle sie
                                      ukladaja konwersacje z kobietami typu "bojowego".

                                      Serdecznie Cie pozdrawiam, Cees
                                      • biedronka24 Dobrze Tomku- nie mysl o mnie zle :) 03.06.04, 21:45
                                        Ja tez przepraszam. Nie jestem bojowa, nie mam problemow z przyjmowaniem
                                        krytyki, ale nie lubie byc strofowana i besztana. Nie zaczelam doktoratu zaraz
                                        po studiach.
                                        Mam dwojke dzieci chcialam sie nimi zajac, poza tym zakladajac rodzine chcialam
                                        miec troche czasu dla dzieciakow- wtedy, gdy najbardziej tego potrzebuja i
                                        troche pozyc godnie. Zycie doktoranta w Polsce jest biedne jak wiesz. A pod
                                        koniec mojej nauki w liceum zmarl moj tata. No ale mniejsza o moje privy smile
                                        Kiepsko tak zaczynac znajomosc faktycznie. Ja sie naprawde ucieszylam slyszac,
                                        ze jestes Reytaniakiem. Moja ´bojowosc´ to efekt pisania na tym forum.
                                        A pisac tu w zasadzie nie powinnam - bo kradnie to tylko moj czas i w praktyce
                                        nerwy. Masz racje znajdziesz tu wiele osob, ktore czasu na pisanie maja wiecej i
                                        na pewno przez to sa spokojniejsze a moze nawet pisanie jest ich pobocznym celem
                                        zyciowymsmile. Ja troszke czulam sie tu samotna i tak sie zaczelo. Ale to czysty
                                        przypadek.
                                        Takze wielu milych doznan Ci zycze - rowniez z pobytu w Polsce, pieknej pogody i
                                        wiatrow na Zegrzu. Zobaczysz jak Warszawa sie zmienila.
                                        • cs137 Zaraz, zaraz, Biedronko... Czy Ty jestes ta sama 03.06.04, 22:02
                                          ...osoba, co ANka?

                                          Bylem przekonany, ze mam do czynienia z dwoma roznymi osobami.

                                          Badz tak dobra i mi powiedz, jak jest.

                                          Serdecznosci, Cees
                                          • biedronka24 Panie Tomaszu 03.06.04, 22:05
                                            zalogowalam sie - to wszystko.
                                            • biedronka24 A swoja droga ten chwyt sie Panu nie za bardzo 03.06.04, 22:48
                                              udal.
                                              Przeciez zauwazyl Pan juz dawno, ze loguje sie jako Biedronka- i odpowiadal
                                              konsekwentnie na posty z ktorych jedne mialy w polu autor ANka a drugie Biedronka.

                                              Swoja droga znalam w zyciu wielu Gay- ow ale jeszcze zaden nie probowal pouczac
                                              mie w kwestiach tego w co mam wierzyc i czym jest to co mam w brzuchu- dzieckiem
                                              czy plodem.
                                              To mniej wiecej tyle warte co pouczenia ksiezy na temat zycia erotycznego.
                                              Nikt nie traktuje ich powaznie smile.
                                              Osobliwych Pan ma przyjaciol- jesli to co mowi Sceptyk to prawda i ciekawe
                                              kryteria. Kaczory- ktore przy okazji jakiejs dyskusji poznalam to wyjatkowo
                                              zaciekly, impertynencki momentami w dyskusji osobnik nie wykazujacy chyba za
                                              grosz tolerancji w stosunku do nikogo i niczego, bioracy sie za pouczanie w
                                              zakresie tego czym jest tolerancja i zabawnie niedouczony z Biologii choc
                                              probujacy sie w walce o aborcje podpierac poezja i miloscia do dzieci.
                                              Krzysia poznalam wczesniej, Kafar zalewa potokiem slow forum nauka. Polowa z
                                              jego dywagacji da sie podwazych juz na wstepie ale wszyscy wkrotce rezygnuja bo
                                              jego strategia jest wlasnie ow ´zalew´.

                                              Jezeli faktycznie to wszyscy Panscy przyjaciele i takimi cechami powinni sie
                                              charakteryzowac, to nie da sie ukryc iz do tego grona nie pasuje- kompletnie.
                                              Poza tym pozno juz i zeszlismy zbytnio z tematu patriotyzmu, ktory jakkolwiek
                                              niezdefiniowany przez Tuwima, w moim pojeciu nie jest cecha negatywna- a wrecz
                                              przeciwnie. Od Tuwima dowiedzielismy sie czym pogardza, a od Pana ze sie z tym
                                              zgadza. Pora wiec na wyjasnienie jak powinien wygladac patriotyzm.
                                              Wiemy juz ze wg Pana musi byc daleki od ´Ciemnogrodu´. Mlody patriota powinien
                                              byc zapewne na dzien dzisiejszy gejem (albo przynajmniej stylizowac sie na
                                              takiego), nie wolno mu w nic wierzyc - nawet w wiernosc zony (bo bylby wtedy
                                              ´religiantem´* wg. definicji Kafara), powinien ochoczo decydowac sie na aborcje
                                              - nawet w 6 miesiacu, lubic Tuwima, rozmawiac glosno o pozycjach, seksie oralnym
                                              i o tym jaki jest bardzo uczuciowy. Nade wszystko powinien zas nosic na szyji
                                              swoj wynik IQ i legitymowac sie przy kazdej okazji bogatymi koneksjami wsrod
                                              inteligencji (kimkolwiek by ona byla) chocby inteligencji historycznej smile
                                              • gini Re:Ceesiu jak juz jestes 03.06.04, 22:59
                                                Kiedy przestaniesz trolowac i pacynkowac?
                                                No, ABE, okazuje się, znasz język inny, niz....
                                                Autor: cs137
                                                Data: 15.05.2004 07:44 + dodaj do ulubionych wątków

                                                + odpowiedz na list

                                                + odpowiedz cytując

                                                --------------------------------------------------------------------------------
                                                ...bazarowy. Bardzo to doceniam.

                                                Co zaś do:

                                                Gość portalu: ABE Krolowa Bona napisał(a):

                                                > ciachaniem sliwki, moze dostac ci sie pestka. Ty nam wlasnie taka pestke
                                                > zaserwowales, panie Cs.
                                                > Sa pewne nietykalne, bardzo monolityczne tematy, tak jak patos Monte Casino,
                                                > tak jak zlo Hitlerowskiej Rzeszy. Any uszanowac pamiec bohaterow Monte
                                                Casino,
                                                > (czy ofiar Hitlera), nie wolno odsylac tychze bohaterow (czy ofiar) na
                                                > bocznice, aby glosic apoteoze innych podrzednych 'aspektow', z zasady
                                                > oderwanych od tematu ale wciaz zerujacych na jego sile przyciagania uwagi
                                                > publicznej.
                                                > Ty poruszeles taki wlasnie aspekt.

                                                To przepraszam, ja się z powyższym nie zgdadazam i już.
                                                Co, to nie wolno mi dyskutować wycinkowych zagadnień? Paradne!

                                                Była taka sztuka komediowa, w której co chwila na scenia padało: "Najjaśniejszy
                                                Pan" (rzecz działa sie w jakims wyimaginaowanym cesartwie). Za każdym razem
                                                wszyscy uczestnicy rozmowy zrywali sie na baczność i trwali w postawie
                                                zasadniczej przez pięć sekund (zazwyczaj ktoś patrzył na zegarek).

                                                Rozumiem, Twoje pretensje są mniej więcej tej natury: jakbym w tamtej komedii
                                                Powiedziałem "Najjaśniejszy Pan" i nie zerwałem sie na baczność!

                                                Albo, jakbym w kościele przeszedł przed ołtarzem bez przyklękania!

                                                Rozumiem, że Ty bys sobie może zyczylą, be przed każdą dyskusją o jakiejkolwiek
                                                osobie z II Korpusu, ktora bitwę pod Monte Cassino np. przeżyla, obowiązkowo
                                                należało wyliczyć nazwiska wszystkich tych, którzy polegli, wraz z krótka opisem
                                                okoliczności?

                                                No wybacz, nie potrafię powiedzieć, że Twoje argumenty mnie przekonały.
                                                Natomiast, jak powtarzam, zmianę tonu na cywilizowany doceniam.

                                                Pozdrawiam, Cees







                                                Re: do Pana blq "...ALE CO WIEM, TO WIEM"
                                                Autor: Gość: blq IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                                                Data: 30.05.2004 19:51 + dodaj do ulubionych wątków

                                                + odpowiedz na list

                                                + odpowiedz cytując

                                                --------------------------------------------------------------------------------
                                                Jadac kiedys tramwajem, widzialem pare staruszkow. Oboje trzymali sie za rece,
                                                podziwiali widoki, usmiechali sie do siebie i spogladali na sie z miloscia.
                                                Pomyslalem sobie wtedy "gdybym tu i teraz mial jedno zyczenie, chcialbym, by ci
                                                ludzie odmlodnieli o jakies 60 lat, mogli cieszyc sie soba w pelni, szalec i
                                                kochac. Zasluguja na to."

                                                Z drugiej strony widuje zgoszkniale, skurwione, bez zadnych zasad 20, 25-cio
                                                latki, ktore nie wierzac juz w nic, ida do lozka z byle kim, nawet go nie
                                                lubiac, wrecz nienawidzac i nie czerpiac z tego zadnej satysfakcji. Tylko by
                                                sobie cos tam udowodnic. Takie dziewczyny i facetow z checia "ubralbym" w cialo
                                                80latka. Niech nabierze pokory, zrobi rachunek sumienia. Niech cierpi.

                                                Nigdy nie patrze na metryczke. Choc prawdziwe staruchy (prawdziwe) zawsze
                                                napawaja mnie obrzydzeniem. Chocby i mialy 16 lat.

                                                Pozdrawiam, Cees.
                                                --------------------------------------------------------------------------------

                                                Idiotyczne tlumaczenie, ze blq tylko pozdrawial ceesa, zachowaj dla swoich
                                                studentow bo tu nie przejdzie ceesiu.
                                                Jako pan blq atakujesz k 52 by bronic, go jako ceesiek.Az tak nudno w tym
                                                Oregonie, ze trzeba robic z siebie durnia na polskim forum?




                                                • biedronka24 Hmm. 03.06.04, 23:19
                                                  To rzeczywiscie kwiatek.
                                                  Ciekawostka.
                                                  masz zapewne racje, tylko co wiecej mozemy stad wywnioskowac? Intencji raczej nie.
                                                  Robi sie okropnie pozno gini.
                                                  Dobranoc.
                                                  • gini Re: Hmm. 03.06.04, 23:35
                                                    biedronka24 napisała:

                                                    > To rzeczywiscie kwiatek.
                                                    > Ciekawostka.
                                                    > masz zapewne racje, tylko co wiecej mozemy stad wywnioskowac? Intencji raczej
                                                    n
                                                    > ie.
                                                    > Robi sie okropnie pozno gini.
                                                    > Dobranoc.

                                                    Doprawdy ?Pozno?A gdzie tak pozno jest?W e Francji, w krajach islamskich, w
                                                    Magdeburgu a moze calkiem gdzie indziej cioo?
                                                  • Gość: ANka Czekamy az sie wyloguje IP: *.ifn-magdeburg.de 03.06.04, 23:48
                                                    a potem znowu te wybryki forumowe?
                                                    Nie bawi mnie to juz. Jakby to powiedziec czar zagadki prysl smile.
                                                    Znudzilo mi sie- juz pisalam i te wieczne ´panstwa´ ewolucje, zabiegi, manewry.
                                                    Te na skrzynke rowniez. Najwyrazniej najlepiej sie czujecie w swoim towarzystwie.
                                                    Szalenie monotematycznym w gruncie rzeczy. Poza korzytaniem z ´korzeni´.
                                                    Cienko przasc to cienko przasc ale przerzucac sie na tryb zyciowy jemioly?
                                                    Dobra geniuszu- milo bylo.
                                                    Czas na mnie - jak dla Ciebie pisze z Honolulu smile
                                                    Pozdrowienia dla gromadki.
                                                  • Gość: ANka Uklad watkow sie chyba popsul IP: *.ifn-magdeburg.de 03.06.04, 23:50
                                                    nieprawdaz. Bo odpowiadam na Twoj post geniuszu.
                                                  • Gość: ANka Cees mowiacy slowami Krzysia IP: *.ifn-magdeburg.de 03.06.04, 23:57
                                                    Krzys mowiacy slowami Ceesia, Gini mowiaca slowami Danusi itd smile
                                                    Dajcie zesz sobie spokoj.
                                                    Trzebaby miec goraczke, byc bardzo chorym albo byc mezczyzna z dysleksja by tego
                                                    nie zauwazyc.
                                                    Nie wiem tylko po co ta cala desperacja.
                                                    Sciskam mocno i zycze wielu owocnych lowow na przyszlosc.
                                    • cs137 Jeszcze jedno: o czym Ty mowisz, za przeproszeniem 03.06.04, 21:29
                                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                                      > Powiem ci ze ja zareagowalam emocjonalnie - owszem - bo zdenerwowalam sie ze
                                      > zdobyles dane - jak w koncu kazdy moze i po prostu oszukujesz.

                                      Przepraszam bardzo, o jakich danych mowisz? Najadlas sie grzybkow
                                      halucynogennych moze? Co to za insynuacje, ja sie pytam?
                                      • sceptyk Ceesie, sadze, ze powinienes 03.06.04, 21:40
                                        przestac sie patyczkowac i odwaznie dopisac Anke do listy Twych wrogow, ktorych
                                        wykazujesz w sygnaturce.

                                        Mam ponadto pewien pomysl, ktory byc moze zaoszczedzil by Ci sporo czasu. Otoz
                                        popros adminow, aby liste wszystkich nickow na portalu wlaczyli do Twej
                                        sygnaturki. A Ty tylko wykreslisz z niej pare nickow - Krecio, camrut,
                                        kkkaczory, gretshen, kagan, no i jeszcze ze dwoch lub trzech opluwaczy religii,
                                        nihilistow i pedalow. Sadze, ze moj pomysl jest niekwestionowanym usprawnieniem.

                                        pzdr
                                        sc-k
                                        • biedronka24 Sceptyku czy Ty tez nim jestes? :) 03.06.04, 21:50
                                          pomimo wspolnych znajomych? (z inteligencji oczywiscie...) * przepraszam za
                                          bojowosc smile))))))
                                          • biedronka24 Sceptyku odpowiedz prosze 03.06.04, 22:12
                                            bede, sie slicznie usmiechac, gladzic piorkiem stopy, dmuchac w uszka i mierzwic
                                            Ci grzywke smile
                                            • biedronka24 Przepraszam na wypadek 03.06.04, 22:16
                                              gdybys byl kobietasmile.
                                              Juz sie mityguje.
                                              - w kazdym razie Sceptyku dziekuje. Smutno mi sie zrobilo jakos.
                                              Pozdrawiam serdecznie.
                                            • sceptyk To ja, Sceptyk, odpowiadam 03.06.04, 23:56
                                              Ale po kolei. Slicznie usmiechac - sympa, akceptuje. Gladzic piorkiem stopy? Od
                                              spodu? To moze giglac, nie jestem pewien. W uszka dmuchac - aby leciutko!
                                              Grzywke mierzwic? Chyba, ze stopką. Ale w sumie warto odpowiedziec.

                                              No i niech szybko dodam, ze meskobrzmiacy nick "sceptyk" odzwierciedla w
                                              zasadzie ma tozsamosc i orientacje seksualna.

                                              Otoz ja nie jestem w zadnym wypadku wrogiem Ceesa. Wiecej powiem - jestem jego
                                              pojetnym i pilnym uczniem. W zasadzie wdzieczny jestem losowi, ze dal mi
                                              mozliwosc podciagniecia sie cywilizacyjnie dzieki obcowaniu (wirtualnemu) z
                                              roznymi znakomitosciami forumowymi, wsrod ktorych Cees dzierzy bezdyskusyjnie
                                              palme pierwszenstwa.

                                              W praktyce to wyglada w ten sposob, ze sledze posty Ceesa i natychmiast gdy
                                              znajde cos wartosciowego dla siebie (co oczywiscie nie znaczy, ze jego
                                              pozostale posty nie sa wartosciowe), to zapisuje to, poczym staram sie
                                              zrozumiec i opanowac pamieciowo. Nie musze tu dodawac, ze te teksty Ceesa, w
                                              ktorych on dobrotliwie napomina lub poucza bezposrednio mnie, zapisuje sobie
                                              zarowno w komputerze, jak i tez wydrukowywuje i nosze z soba, w celu
                                              powtarzania, po miescie.

                                              Gdybym chcial dac przyklady, to bym moze zaczal od tego najbardziej typowego.
                                              Otoz Cees upomnial mnie, i to nawet dosc ostro, abym uswiadomil sobie, ze
                                              Krzys52 to jest bardzo madry czlowiek. I w kajeciku zapisalem sobie
                                              natychmiast "Kretyn jest madry". etc. Choc nie do konca jeszcze opanowalem te
                                              prawde.

                                              Ale staram sie podciagnac i w innych sprawach. I tak rozpoczalem zbieranie
                                              zdjec, na ktorych wystepuje z kims znaczacym. Nie wiem, czy znasz Walczaka?
                                              Jestem razem z nim na zdjeciu. Troche moze z tylu, ale widac mnie. Kiedys
                                              pokaze na Forum, jak sie juz naucze przenosic zdjecia z miejsca na miejsce.

                                              Rowniez zaczalem bardzo wnikliwie studiowac swe drzewo genealogiczne, by moc
                                              rzucic - od niechcenia lecz szczerze - forumowiczom jakies wrazenie robiace
                                              nazwisko. Pare dni temu wyszukalem, ze sasiadka mojej prababki byla z domu
                                              Markiewicz. Tak, tak. Z tych Markiewiczow! Z poludniowo-zachodnio-srodkowej
                                              Galicji inflanckiej. Malo tego. Jej absztyfikantem byl (przez dwa dni)
                                              pulkownik Boleń. Dziwisz sie, lecz tak, z tych slynnych Boleniow.

                                              I tak sie podciagam. Dzieki Ceesowi. Moze nawet pojde na studia, kto wie.

                                              Pozdrawiam
                                              sc-k

                                              PS. No i szukam nieustannie odpowiednich tzw. humorow, dorownujacych poziomem
                                              Ceesowym. Ale ciezko mi idzie. Choc o rznieciu jeden mi sie przypomnial. Jak
                                              odbywalem zasadnicza sluzbe wojskowa, to wracajac z zajec (kopania lopatka w
                                              twardym terenie) spiewalismy chorem, lekko falszujac:
                                              Droga rownom, drogom gladkom, szlo do rzezni bydla stadko
                                              A za bydlem, na zakrecie, szla dziewczyna, tez na rzniecie.

                                              A druga to byla jeszcze lepsza. Ale spiewalismy ja tylko po gorzale. No a teraz
                                              pisze na trzezwo.

                                              W zasadzie nigdy by na mysl mi nie przyszlo przytaczanie tej "rznietej"
                                              piosenki na Forum, ale Cees mnie osmielil i zachecil swoim przykladem. Tez chcę
                                              uchodzic za dowcipnego. A co!
                                              • Gość: ANka :) IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 00:11
                                                Ostroznie z pilnoscia - prosze nie przerosnac mistrza. To moze byc niezdrowe.
                                                Przepraszam jednak za to z gory iz schrupie marchewke i ucieknesmile. Za porcje
                                                usmiechu sliczne dzieki.
                                                Dobranoc.
                                                • bykk Re:do Sceptyka:)) 04.06.04, 00:42
                                                  Sceptyk, witam !
                                                  Dzięki Ci za dobry humor na dobrej nockismile)!
                                                  Ty to masz trafność, hehehe!
                                                  pozdrawiam serdecznie
                                                  hej!
                                                  Sceptyk, a we Szwajcrjismile musisz myć rękismile inacy niż w jujni??smile
                                              • gini Re: To ja, Sceptyk, odpowiadam 04.06.04, 09:47
                                                Sceptyku drogi!!
                                                Smialam sie z pôl godziny.Dzis rano przczytalam sobie raz jeszcze, i od razu
                                                nastroj jest wysmienity.Chyba bede czytywac kazdego ranka.
                                                Pozdrowka
                                                • Gość: ANka Czesc rodzyneczko IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 09:53
                                                  czy ja dzis jestem Jadzia czy Hela?
                                                  Czy pomysly swatania mnie z milosnikami mitologii greckiej i jelonkow nadal
                                                  chodza Ci po glowie?
                                                  • gini Re: Czesc rodzyneczko 04.06.04, 10:08
                                                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                                                    > czy ja dzis jestem Jadzia czy Hela?
                                                    > Czy pomysly swatania mnie z milosnikami mitologii greckiej i jelonkow nadal
                                                    > chodza Ci po glowie?

                                                    Chcialas sie przywitac czy pozegnac?Zdecydowalas juz gdzie mieszkasz?
                                                  • Gość: ANka Przeciez mnie wygonilas IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 10:15
                                                    a witac sie nie ma co, znamy sie- chyba ze z nowym dniem.
                                                    Wiecej- pogladow nie zmienilam. Nie da sie mnie wpisac w przygotowana szufladke-
                                                    niestety- szalenie mi przykro.
                                                    Czy bedziesz mnie tez pytac o ilosc izb w mieszkaniu? smile
                                                    Kod pocztowy? Gatunek drewna z ktorego wyprodukowano te niewielka ilosc mebli,
                                                    ktore mam w mieszkaniu? Tatuaze?
                                                    Pragne Ci przypomniec ze to w twoim pojeciu jestem rasistka wiec nie kto inny a
                                                    ty raczej moglby pisac z krajow islamskichsmile
                                                    (Znaczek nad o Ci sie popsul- rozumiem ze mial byc circonflexesmile.

                                                    Czy mieszkac to znaczy spedzac wiekszosc dni w miesiacu? To chyba w instytuciesmile
                                                    Chcesz sie u mnie zameldowac?
                                                  • gini Re: Przeciez mnie wygonilas 04.06.04, 10:31
                                                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                                                    > a witac sie nie ma co, znamy sie- chyba ze z nowym dniem.
                                                    > Wiecej- pogladow nie zmienilam.

                                                    To ty masz jakies poglady?A to ciekawe.

                                                    Nie da sie mnie wpisac w przygotowana szufladke

                                                    Jak zadnego trolla prowoczka klamczucho.

                                                    > -
                                                    > niestety- szalenie mi przykro.
                                                    > Czy bedziesz mnie tez pytac o ilosc izb w mieszkaniu? smile
                                                    > Kod pocztowy? Gatunek drewna z ktorego wyprodukowano te niewielka ilosc mebli,
                                                    > ktore mam w mieszkaniu? Tatuaze?

                                                    Alez skad, pytam poniewaez, podajesz sprzeczne informacje boza krowko.


                                                    > Pragne Ci przypomniec ze to w twoim pojeciu jestem rasistka wiec nie kto inny
                                                    a
                                                    > ty raczej moglby pisac z krajow islamskichsmile

                                                    Czyzbys zapomniala, ze to ty pisalas cos o krajach islamskich, ktore ponoc
                                                    znasz dobrze?Klamca powinien miec dobra pamiec, boza krowko.


                                                    > (Znaczek nad o Ci sie popsul- rozumiem ze mial byc circonflexesmile.
                                                    >
                                                    > Czy mieszkac to znaczy spedzac wiekszosc dni w miesiacu? To chyba w
                                                    instytucie:

                                                    Tylko gdzie ten instytut jest,o to pytalam konkretnie.Czy we Francji czy w
                                                    Niemczech, czy moze jeszcze gdzie indziej.
                                                    > )
                                                    > Chcesz sie u mnie zameldowac?

                                                    Jak na razie mam meldunek , a mieszkanie z kims takim jak ty, nie bardzo mi sie
                                                    usmiecha.Moja mama mowila, zebym uwazala na ludzi ktorzy klamia.Kto klamie ten
                                                    i kradnie, wiec od klamcow trzymam sie z daleka.
                                                    Trzym sie boza krowko z numerkiem24, "wygnana" przez zla gini.
                                                  • Gość: ANka Tak mowila twoja mama? IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 10:44
                                                    Pewno miala troche racji.
                                                    A ja nie klamie. Ty zas juz w tej chwili - albo klamiesz albo dajesz dowody
                                                    kiepskiej pamieci, albo nieumiejetnosci wyciagania logicznych wnioskow.
                                                    Jak cees- ciekawostka, ktory czyta mnie, odpowiada a udaje, ze nie wie z kim pisze.
                                                    Czy to ze znam troche kraje islamskie to oznacza ze w tej chwili musze w nich
                                                    mieszkac? Pomysl troche logicznie- jesli potrafisz.
                                                    Myslisz np ze amerykanie nie pracuja, nie pracowali w Afryce, Azji, Iraku?
                                                    Sadzisz ze naukowcy siedza na tylnej czesci ciala i nie jezdza na konferencje?
                                                    Nie moga pracowac w jednym miejscu i mieszkac tez w swoim kraju rodzinnym?
                                                    Nie tylko diennikarze podrozuja moja droga.
                                                  • gini Re: Tak mowila twoja mama? 04.06.04, 10:50
                                                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                                                    > Pewno miala troche racji.
                                                    > A ja nie klamie. Ty zas juz w tej chwili - albo klamiesz albo dajesz dowody
                                                    > kiepskiej pamieci, albo nieumiejetnosci wyciagania logicznych wnioskow.
                                                    > Jak cees- ciekawostka, ktory czyta mnie, odpowiada a udaje, ze nie wie z kim
                                                    pi
                                                    > sze.
                                                    > Czy to ze znam troche kraje islamskie to oznacza ze w tej chwili musze w nich
                                                    > mieszkac? Pomysl troche logicznie- jesli potrafisz.
                                                    > Myslisz np ze amerykanie nie pracuja, nie pracowali w Afryce, Azji, Iraku?
                                                    > Sadzisz ze naukowcy siedza na tylnej czesci ciala i nie jezdza na konferencje?
                                                    > Nie moga pracowac w jednym miejscu i mieszkac tez w swoim kraju rodzinnym?
                                                    > Nie tylko diennikarze podrozuja moja droga.

                                                    Klamiesz az sie kurzy.Raz udajesz idiotke, ktora belkoce, ze trudno cos
                                                    zrozumiec, raz piszesz bardzo dobra polszczyzna.
                                                    Nie zapominaj, ze jest archiwum , ze wszystko co piszesz mozna znalezc i
                                                    przeczytac ponownie boza krowko .
                                                    Ale na cos takiego jak ty szkoda mojego czasu kozucho klamczucho.
                                                    Bez odbioru.
                                                  • Gość: ANka Nie wszystko jak sie okazuje IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 10:57
                                                    bo ja na tym forum jestem juz dosc dlugo. I wiele moich postow przepadlo. Jak
                                                    kamien w wodesmile
                                                    Teraz nastapily tu jakies zmiany ´geniuszu´ ale spory z kims kto nader czesto
                                                    uzywal porownan do koz - calkiem niezle pamietamsmile
                                                    Zapominasz ze styl to jest cos na co kobiety sa wyczulone, mezczyznom czasem
                                                    brak podobnej wrazliwosci jezykowej. A w miare poprawna polszczyzna pisalam
                                                    zawsze. Poza moimi bledami, ktore wynikaja z pisania bez ´ogonkow´. Masz dowod
                                                    tu zreszta powyzej gdzie napisalam ´wiezga´ zamiast ´wierzga´ smile.
                                                    Milosniczka zas ´lesmianizmow´ i wielokrotnie zlozonych zdan bylam zawsze. Tak
                                                    juz mi zostalo po czesci edukacji francuskiej- ze szkoly podstawowej. Pisanie w
                                                    pieciolinii tez pozostawia rozne manieryzmy.
                                                    Nie odbieraj - nie musisz. Nie da sie zrobic klamca kogos kto nim nie jest.
                                                    Nie szukaj w innych swojego odbicia. Moze taki twoj zawod ale pozwol zyc innym i
                                                    byc soba.
                                                  • Gość: ANka A ta oschlosc jest zupelnie niepotrzebna IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 10:51
                                                    jak powiedzialam zwijam sie stad - jak wiesz zapewne od dluzszego czasu juzsmile
                                                    wiec czas wreszcie dac sobie spokoj.
                                                    Zreszta mialam sporo przerw w aktywnosci na tym forum dzieki czemu pare waznych
                                                    spraw udalo mi sie zakonczyc. Teraz jednak musze sie przygotowac do czegos
                                                    waznego i wlasnie dlatego czasu mam mniej.
                                                    Tobie zas w roli suchotnicy - wampirki calkiem do twarzy- nie powiem. Takze
                                                    zycze udanej zabawy- ale ja po prostu juz nie mam na was sily.
                                                    Bo nade wszystko lubie rozmawiac z zywymi ludzmi, ktorym mozna spojrzec w oczy,
                                                    uscisnac reke.
                                        • cs137 Re: Ceesie, sadze, ze powinienes 03.06.04, 22:34
                                          sceptyk napisała:

                                          > przestac sie patyczkowac i odwaznie dopisac Anke do listy Twych wrogow, ktorych
                                          >
                                          > wykazujesz w sygnaturce.
                                          >
                                          > Mam ponadto pewien pomysl, ktory byc moze zaoszczedzil by Ci sporo czasu. Otoz
                                          > popros adminow, aby liste wszystkich nickow na portalu wlaczyli do Twej
                                          > sygnaturki. A Ty tylko wykreslisz z niej pare nickow - Krecio, camrut,
                                          > kkkaczory, gretshen, kagan, no i jeszcze ze dwoch lub trzech opluwaczy religii,
                                          >
                                          > nihilistow i pedalow. Sadze, ze moj pomysl jest niekwestionowanym usprawnieniem
                                          > .
                                          >
                                          > pzdr
                                          > sc-k


                                          Well, well, well.... Na tym Forum wystarczy NIE PRZYJAC WROGIEJ POSTAWY wobec
                                          pewnych osob, i jedynie przez to czlowiek staje sie smiertelnym wrogim kilku
                                          innych osob.

                                          Krzys "pluje na religie" i ja tego nie pochwalam, ale mowi tez sporo rzeczy, z
                                          ktorymi ja sie zgadzam. Ja nie uznaje rozdwojonych standardow moralnych.
                                          Przyjalem pewne amerykanskie, bardzo ogolne standardy moralne, i nie zamierzam
                                          odnosic tych stadardow tylko do spraw amerykanskich, a do spraw polskich odnosic
                                          calkiem inne standardy.

                                          Uwazam, ze KK w Polsce w zbyt duzym stopniu wcielil sie w taka role, ktora
                                          poprzednio sprawowala PZPR. Polska miala w czasach PRL-u system rzadow i wladzy
                                          ustawodawczej, ktory swoim schematem wielce przypominal schemat wladzy w
                                          panstwach naprawde demokratycznych. Ale do kazdego elementu tej wladzy w PRL-u
                                          byl przypisany PZPR-owski politruk (nieraz w jednej osobie ktos byl rzadowym
                                          funkcjonariuszem i PZPR-owskim politrujkiem).

                                          Teraz, jak na moj gust, KK za bardzo odgrywa role "politruka" w stosunku do
                                          obecnych wladz III RP.

                                          Przykladow zbyt daleko idacej ingerencji KK w sprawy panstwa i spoleczenstwa
                                          jest jest multum. Chocby religia w szkolach publicznych. Absolutnie, moim
                                          zdaniem, nie do pogodzenia ze swieckim charakterem panstwa.

                                          Co to jest, do cholery, "komisja wspolna rzadu i episkopartu?!!!"
                                          • biedronka24 Mentalnosc wlasciciela ziemskiego 03.06.04, 23:02
                                            a nie panszczyzniana - tak.
                                            Owszem o tym wiele osob pisalo. Polacy maja wciaz niechec do aktywnosci dla
                                            spolecznosci lokalnej do angazowania sie prawdziwego w polityke i kontroli nad
                                            nia. Kazdy chce w swoim domku, a razem jesli juz to w kosciele i to tez czesto
                                            tylko powierzchownie i na chwile albo na przyjatku ´zeby sie pokazac´. O tak.
                                            Z tym sie nie mozna nie zgodzic.
                                            Tyle ze Ceesie nie wiem czy to ma zwiazek z Kosciolem. To wogole jest troszke
                                            naturka polska.
                                            Jak bylo w PRLu wypowiadac sie nie bede- bo pewno wiesz lepiej.
                                            Natomiast podajesz jeden przyklad- religii w szkole. Mowilam juz, ze ja
                                            problemow z tym zwiazanych nie doswiadczylam. Twoje dzieci NIE MAJA OBOWIAZKU
                                            chodzic na religie. W gruncie rzeczy w owej swieckiej francji jest cale mnostwo
                                            szkol z religia dostepna alternatywnie w stosunku do innych lekcji. Nie mow wiec
                                            Ceesie ze to jakies szczegolnie uposledzenie Polski, iz religii mozna sie uczyc
                                            w szkole. Czy to dobrze czy zle- mozna dyskutowac.
                                            • biedronka24 A z ostatniego Twojego zdania Ceesie 03.06.04, 23:09
                                              mozna wywnioskowac, ze jestes zwolennikiem nie tyle demokracji co kompletnej
                                              anarchii.
                                              W koncu Twoj prezydent - wybrany przez Ciebie w kwestiach wojskowych decyduje za
                                              Ciebie. Rzad nie zawsze jest konsekwentny w stosunku do programu albo nie zawsze
                                              jest tak elastyczny czy zmienny jak opinia publiczna.
                                          • institoris1 Re: Ceesie, sadze, ze powinienes 04.06.04, 01:34
                                            cs137 napisał:

                                            Witaj Ceesie,

                                            pozwole sobie zamiescic pare komentarzy do Twojego postu. Oczywiscie wybiorczo
                                            i w tych tematach, ktore mnie interesujasmile

                                            > Teraz, jak na moj gust, KK za bardzo odgrywa role "politruka" w stosunku do
                                            > obecnych wladz III RP.

                                            Obecna sytuacja w Polsce jest taka, ze nie da sie rzadzic krajem wbrew KK.
                                            Kazda z partii politycznych zdaje sobie z tego sprawe, a wszystkich, ktorzy sa
                                            innego zdania- spycha(ja) na margines.
                                            >
                                            > Przykladow zbyt daleko idacej ingerencji KK w sprawy panstwa i spoleczenstwa
                                            > jest jest multum. Chocby religia w szkolach publicznych. Absolutnie, moim
                                            > zdaniem, nie do pogodzenia ze swieckim charakterem panstwa.

                                            Instytucjonalne "zazebienie sie" KK w struktury panstwa jest kwestia
                                            zasadnicza. Dla mnie jedynym kryterium pod jakim fenomen ten warto dyskutowac,
                                            to kryterium skutecznosci. Tzn. najpierw zachodzi koniecznosc okreslenia
                                            interesow KK w Polsce, by potem, w oparciu o zdeklarowane cele do ktorych KK
                                            dazy, moc sobie odpowiedziec na pytanie o skutecznosci poczynan.
                                            Jedyna pewna metoda w takich rozwazaniach moze byc zastosowanie porownan miedzy
                                            roznymi (ale okreslajacymi sie jako "religijnie neutralne" panstw. Sila rzeczy
                                            nasuwa sie tu porownanie panstw zahodnio-europejskich (w ktora strone
                                            zdecydowalismy sie podazac) z USA. Otoz USA jest krajem w ktorym zdecydowana
                                            wiekszoc obywateli (90%) okresla sie jako "wierzacy". W porownaniu z Zachodnia
                                            Europa odsetek ludzi "wierzacych" jest o wiele wiekszy. Dzieje sie tak pomimo
                                            tego iz USA od samego poczatku swojej panstwowosci deklarowalo sie jako kraj
                                            (religijnie) neutralny. I to pomimo faktu, ze tzw. "ojcowie zalozyciele" byli
                                            bez wyjatku gleboko wierzacymi chrzescjanami. Swiadomosc ich byla przepelniona
                                            wiara, ale nie znalazlo to swojego odzwierciedlenia w panstwowosci jaka
                                            tworzyli. USA bylo i pozostalo od swego zarania religijnie neutralne. Pomimo
                                            tego procent "wierzacych" jest tak wysoki.
                                            Z inna sytuacja mielismy do czynienia w zachodniej Europie. Ilosc "wierzacych"
                                            w czasach powstawania USA byla procentowo podobna. Ilosc wierzacych dzisiaj
                                            jest zdecydowanie mniejsza, chociaz Kosciol odgrywal w Europie zdecydowanie
                                            wieksza role niz w USA.
                                            Wszelka niezaleznosc indywidualna (czyt. wolnosc sumienia) zdobywala Europa
                                            wbrew Kosciolowi, z Kosciole tym walczac (w USA walki te nie mialy miejsca).
                                            Efektem jest coraz bardziej sekularyzujace sie spoleczenstwo europejskie.
                                            I w tym miejscu mozemy powrocici do polskiego Kosciola.
                                            Sytuacja wyjsciowa jest podobna do tej w USA- 90% spoleczenstwa deklaruje sie
                                            jako "wierzacy", i to deklaruje jako katolicy.
                                            Nasuwa sie oczywiste pytanie jak powinien postepowac polski KK, by poporcje
                                            takie utrzymac?
                                            Czy powinien podazyc droga euopejskich kosciolow, ktore swoje (malejace) wplywy
                                            usiluja utrzymac poprzez wpisanie sie w struktury panstwa, czy tez ograniczyc
                                            sie do religijnego przeslania(jak w USA), wycofujac sie jednoczesnie z zycia
                                            politycznego i nie probujac wywierac na nie wiekszego wplywu?
                                            Czyli pytanie jest nastepujace: w jaka strone obroci sie polski obywatel- czy
                                            bedzie chcial miec mozliwosc jedynie "wierzyc", czy tez bedzie domagal sie, by
                                            Kosciol odgrywal w naszym kraju pewna(okreslona i spora) role strukturalno-
                                            polityczna?
                                            Co sie bardziej oplaca?

                                            i.
                                            • cs137 Re: Ceesie, sadze, ze powinienes 04.06.04, 04:26
                                              institoris1 napisał:


                                              > Nasuwa sie oczywiste pytanie jak powinien postepowac polski KK, by poporcje
                                              > takie utrzymac?
                                              > Czy powinien podazyc droga euopejskich kosciolow, ktore swoje (malejace)
                                              > wplywy usiluja utrzymac poprzez wpisanie sie w struktury panstwa, czy tez
                                              ograniczyc
                                              > sie do religijnego przeslania(jak w USA), wycofujac sie jednoczesnie z zycia
                                              > politycznego i nie probujac wywierac na nie wiekszego wplywu?
                                              > Czyli pytanie jest nastepujace: w jaka strone obroci sie polski obywatel- czy
                                              > bedzie chcial miec mozliwosc jedynie "wierzyc", czy tez bedzie domagal sie, by
                                              > Kosciol odgrywal w naszym kraju pewna(okreslona i spora) role strukturalno-
                                              > polityczna?
                                              > Co sie bardziej oplaca?
                                              >


                                              Ja nie wiem. Sadze, ze Polacy sa podzieleni, jesli chodzi o te kwestie.
                                              Biedronka czy Sceptyk wyrazniue zdaja sie sklaniac ku opcji drugiej. Mnie
                                              osobiscie, znajacemu Ameryke z dwudziestoparoletniej obserwacji, zdecydowanie
                                              bardziej podoba sie opcja pierwsza. Wiara w Ameryce wydaje mi sie duzo bardziej
                                              autentyczna, niz w Polsce. W Polsce za komuny wszyscy karnie maszerowalismy do
                                              wyboprow i glosowalismy bez skreslen, bo balisdmy sie "wychylic", choc PZPR i
                                              tamten marionetkowy sejm mielismy gloeboko w .... powazaniu. W Polsce tez wielu
                                              ludzi "praktykuje na pokaz" tylko, choc w rzeczywistosci maja KK gleboko
                                              w....powazaniu. Mamy trening w "ketmanie" z czasowe zaborow i komuny, teraz go
                                              spozytkowujemy w stosunku do KK.

                                              Ja przypuszczam, ze stopniowo o wszystkim rozstrzygna wyborcy, ale to potrwa
                                              jeszcze z kilkadziesiat lat. Czy opcja pierwsza, czy druga, to sie rozstrzygnie
                                              niezaleznie od KK. Z tym, ze KK przybral taka polityke, ze zycie ma podazac za
                                              KK, a nie na odwrot, no i to nie wplywa dobrze na jego popularnosc.

                                              Amerykanscy katolicy wzieli chwilowo na wstrzymanie, ale jesli cos sie nie
                                              zmieni za nastepnego Papieza, to diabli wiedza, czy nie dojdzie do jakiejs
                                              schizemki maluskiej... W dziedzinie "lozkowej" polityka naszego Papcia jest
                                              gleboko schizofreniczna. Paradoksalnie, w ultrakatolickiej Polsce ludzie mniej
                                              sie tym przejmuja, facet slucha z powaga, co ksiadz z ambony truje, ale kondony
                                              ma w kieszeni i wieczorem je zamierza uzyc. Ketman, jak powiadam. Natomiast w
                                              Ameryce jest duzo wieksza chec do zycia zgodnie z zasadami.

                                              W Ameryce Lacinskiej, do niedawna ostoi KK, teraci on teraz w zastraszajacym
                                              stopniu wplywy. Nasz Papcio po prostu "polozyl lage" na tamtym regionie, no i
                                              teraz sa skutki. Pentacostals (czy jak tam ich sie pisze? I jak oni po polsku?)
                                              gremialmnie przejmuja wiernych.


                                              Musze leciec, serdeczniosci, Cees
                                            • Gość: Krzys52 Re: Ceesie, sadze, ze powinienes IP: *.proxy.aol.com 04.06.04, 05:01
                                              > Teraz, jak na moj gust, KK za bardzo odgrywa role "politruka" w stosunku do
                                              > obecnych wladz III RP.

                                              Obecna sytuacja w Polsce jest taka, ze nie da sie rzadzic krajem wbrew KK.
                                              Kazda z partii politycznych zdaje sobie z tego sprawe, a wszystkich, ktorzy sa
                                              innego zdania- spycha(ja) na margines.
                                              ::
                                              Czy to znaczy, ze potwierdzasz co powiedzial Cees, czy tez zaprzeczasz temu. A
                                              moze nie wypowiadasz sie po prostu, ale... po coz wypowiadasz sie zatem(?)
                                              ;;
                                              > Przykladow zbyt daleko idacej ingerencji KK w sprawy panstwa i spoleczenstwa
                                              > jest jest multum. Chocby religia w szkolach publicznych. Absolutnie, moim
                                              > zdaniem, nie do pogodzenia ze swieckim charakterem panstwa.

                                              Instytucjonalne "zazebienie sie" KK w struktury panstwa jest kwestia
                                              zasadnicza. Dla mnie jedynym kryterium pod jakim fenomen ten warto dyskutowac,
                                              to kryterium skutecznosci. Tzn. najpierw zachodzi koniecznosc okreslenia
                                              interesow KK w Polsce, by potem, w oparciu o zdeklarowane cele do ktorych KK
                                              dazy, moc sobie odpowiedziec na pytanie o skutecznosci poczynan.
                                              ::
                                              Mysle, ze najwieksza skutecznosc zazebiania mial kler w czasach stosow i
                                              lamania kolem. Innymi slowy, dla ciebie wszystko kreci sie wokol kk. Nalezy to
                                              akceptowac i jedynie pod tym katem prowadzic rozwazania.
                                              ;;
                                              Jedyna pewna metoda w takich rozwazaniach moze byc zastosowanie porownan miedzy
                                              roznymi (ale okreslajacymi sie jako "religijnie neutralne" panstw. Sila rzeczy
                                              nasuwa sie tu porownanie panstw zahodnio-europejskich (w ktora strone
                                              zdecydowalismy sie podazac) z USA. Otoz USA jest krajem w ktorym zdecydowana
                                              wiekszoc obywateli (90%) okresla sie jako "wierzacy". W porownaniu z Zachodnia
                                              Europa odsetek ludzi "wierzacych" jest o wiele wiekszy. Dzieje sie tak pomimo
                                              tego iz USA od samego poczatku swojej panstwowosci deklarowalo sie jako kraj
                                              (religijnie) neutralny. I to pomimo faktu, ze tzw. "ojcowie zalozyciele" byli
                                              bez wyjatku gleboko wierzacymi chrzescjanami. Swiadomosc ich byla przepelniona
                                              wiara, ale nie znalazlo to swojego odzwierciedlenia w panstwowosci jaka
                                              tworzyli. USA bylo i pozostalo od swego zarania religijnie neutralne. Pomimo
                                              tego procent "wierzacych" jest tak wysoki.
                                              Z inna sytuacja mielismy do czynienia w zachodniej Europie. Ilosc "wierzacych"
                                              w czasach powstawania USA byla procentowo podobna. Ilosc wierzacych dzisiaj
                                              jest zdecydowanie mniejsza, chociaz Kosciol odgrywal w Europie zdecydowanie
                                              wieksza role niz w USA.
                                              Wszelka niezaleznosc indywidualna (czyt. wolnosc sumienia) zdobywala Europa
                                              wbrew Kosciolowi, z Kosciole tym walczac (w USA walki te nie mialy miejsca).
                                              Efektem jest coraz bardziej sekularyzujace sie spoleczenstwo europejskie.
                                              I w tym miejscu mozemy powrocici do polskiego Kosciola.
                                              Sytuacja wyjsciowa jest podobna do tej w USA- 90% spoleczenstwa deklaruje sie
                                              jako "wierzacy", i to deklaruje jako katolicy.
                                              Nasuwa sie oczywiste pytanie jak powinien postepowac polski KK, by poporcje
                                              takie utrzymac?
                                              Czy powinien podazyc droga euopejskich kosciolow, ktore swoje (malejace) wplywy
                                              usiluja utrzymac poprzez wpisanie sie w struktury panstwa, czy tez ograniczyc
                                              sie do religijnego przeslania(jak w USA), wycofujac sie jednoczesnie z zycia
                                              politycznego i nie probujac wywierac na nie wiekszego wplywu?
                                              ;;
                                              Jak na razie to chcialby kk i to, i to, czyli zarowno to 90 procent jak i
                                              gwarantowany zlob z kasy podatnika.
                                              Czy moglbys mi powiedziec w ktorych to europejskich panstwach opartych na
                                              liberalnej doktrynie kk usiluje wpisac sie w struktury panstwa(?)
                                              ;;
                                              Czyli pytanie jest nastepujace: w jaka strone obroci sie polski obywatel- czy
                                              bedzie chcial miec mozliwosc jedynie "wierzyc", czy tez bedzie domagal sie, by
                                              Kosciol odgrywal w naszym kraju pewna(okreslona i spora) role strukturalno-
                                              polityczna?
                                              Co sie bardziej oplaca?
                                              ;;
                                              To sadzisz, ze obywatel ma jakis wybor? surprised))

                                              K.P.
                                            • Gość: ANka Jesli mozna sie wtracic Institutorisie IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 09:41
                                              to masz duzo racji w tym co piszesz. Ale zwaz na inna strone, ktora Cees pomija.
                                              Ja moze nie znam USA tak dobrze jak on, ale poznalam uroki Pitsburga, gdzie
                                              jezdzil na szkolenia moj maz. I musze przyznac ze ubawilam sie widokami
                                              Jelonkow, Swiatelek, kiczu powszechnego. Jesli to wlasnie mial na mysli Cees
                                              mowiac o ´zyciu zgodnie z zasadami´i ´autentyczna wiara´, to szalenie dziekuje,
                                              wole juz chyba nasze pielgrzymki po asfalcie smile.
                                              O ile tez mi dobrze wiadomo to w USA niemalo jest najprzerozniejszych i
                                              najdziwniejszych odlamow chrzescijanstwa wiec do schizmy o ktorej wspomina cees
                                              droga pewno niedaleka. Tylko cholender, czy to dobrze miec za wzor niektore z
                                              tych odlamow? Mieszkanie w dzisiejszych czasach z 10cioma zonami, niezbyt
                                              pozytywny stosunek do nauki i edukacji, (a w koncu USA jest jedynym chyba
                                              panstwem na swiecie gdzie dieciaki moga uczyc sie w domu a nie w szkole, i bez
                                              nauczycieli - co jest moze demokratyczne ale niesie z soba spore ryzyko
                                              zwlaszcza w tak rozleglym panstwie), misjonarze telewizyjni i oszolomy
                                              wplywajacy nie tylko na polityke ale bardzo bezposrednio na masy ludzi- na taka
                                              skale tego w Europie z kolei nie bylo.
                                              Takze bez przesady kochani.
                                              Ja tez nie jestem za mieszaniem sie zbyt silnym Kosciola do polityki, uwazam, ze
                                              ksieza powinni placic podatki.
                                              Ale to ze pomimo stanowiska papieskiego w tym wzgledzie Polacy stosuja jednak
                                              srodki antykoncepcyjne uwazam za cos dobrego a nie zlego. Oznacza to ze
                                              zachowuja zdrowy rozsadek i potrafia wyluskac z wiary to co naprawde istotne i
                                              wartosciowe i poki co obywac sie bez jelonkow, swiatelek, witrazykow i innych
                                              tego typu niezbednych przejawow ´autentycznej wiary´.
                                              • cs137 Jeszcze tylko parę wyjasnień, Anko: 04.06.04, 10:45
                                                Gość portalu: ANka napisał(a):

                                                > to masz duzo racji w tym co piszesz. Ale zwaz na inna strone, ktora Cees pomija
                                                > .
                                                > Ja moze nie znam USA tak dobrze jak on, ale poznalam uroki Pitsburga, gdzie
                                                > jezdzil na szkolenia moj maz. I musze przyznac ze ubawilam sie widokami
                                                > Jelonkow, Swiatelek, kiczu powszechnego. Jesli to wlasnie mial na mysli Cees
                                                > mowiac o ´zyciu zgodnie z zasadami´i ´autentyczna wiara´...

                                                Nie, wrażenia Twego Męza dotyczyły zjawisk bardzo powierzchownych. Trzeba trochę
                                                pobyc w tym kraju i trochę pozyć życiem tutejszej katolickiej parafii, żeby
                                                wyrobić sobie dobry osąd tych spraw.

                                                > O ile tez mi dobrze wiadomo to w USA niemalo jest najprzerozniejszych i
                                                > najdziwniejszych odlamow chrzescijanstwa wiec do schizmy o ktorej wspomina cees
                                                > droga pewno niedaleka.

                                                Rzymscy katolicy to największa grupa wyznaniowa w USA i liczy sobie ponad 60
                                                milionów wiernych. Miałem na myśli tylko ich. Pozostali już dokonali schizmy,
                                                niekiedy wieki temu.



                                                Tylko cholender, czy to dobrze miec za wzor niektore z
                                                > tych odlamow?

                                                W każdym kraju istnieje zjawisko sekciarstwa. W Polsce też. Pamiętam, że kiedyś
                                                istniała taka "Stolica Boża Barankowa", gdzie pewien samozwańczy prorok skupił
                                                wokół siebie kilkuset chyba wieśniaków.
                                                W Polsce można tez zyć z 10-ma niepoślubionymi oficjalnie żonami. W USA
                                                poligamia nie jest prawem dozwolona, wyznanie nie ma w tym przypadku znaczenia.
                                                To są jakies mity. Po świecie krązy pełno mitów na temat USA, które są wyssane z
                                                palca albo były prawdziwe 100 lat temu.

                                                Serdecznosci, cees
                                                • Gość: ANka Ceesie nie mam pojecia co to ´powierzchowne IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 11:09
                                                  zjawisko´. Moze jako fizyk mi to wyjasnisz. Moze masz na mysli powierzchowne
                                                  przejawy tego co dzieje sie w srodku.
                                                  Zgadzam sie ze panstwo dobrze jest poznac zyjac w nim dluzej. Ale sa tez i tacy,
                                                  ktorzy zyja wiele lat i przez te wiele lat nie sa w stanie nauczyc sie dobrze
                                                  jezyka. Nie zapominajmy o tym.
                                                  A to co widac tez o czyms swiadczy. To na pewno nie wszystko, ale to w zadnym
                                                  razie nie mit- ale jak najbardziej obserwacja realnej rzeczywistosci.
                                                  Ceesie mam tez wielu przyjaciol ze Stanow i to nie tylko poznanych na gruncie
                                                  zawodowym ale i towarzyskim. Moj kolega ze Stanow wlasnie wrocil. Z dlugiego
                                                  stypendium. Jak wszystko - Stany maja rozne oblicza.
                                                  Dlatego o sprawach o ktorych chcecie trzeba sie nauczyc rozmawiac a nie ´wypalac
                                                  z grubej rury i z gory´ jak to robicie. Ja cenie i cenilam doswiadczenia
                                                  ludzkie- doswiadczenia z autopsji duzo bardziej niz doniesienia prasy (czego
                                                  nienawidzi u mnie gini). Ale wazna jest tez forma i szczere motywy. Inaczej nie
                                                  dogadacie sie, a bez tego kraj bedzie podupadal- jesli wogole ten motyw jest tu
                                                  istotny i moze byc istotny dla kogos kto juz tak dawno w kraju nie mieszka i
                                                  kogo dzieci pewno juz w rodzinnym jezyku ledwie mowia. Domyslam sie jednak ze
                                                  tak jest - chyba ze to polityka zorientowana na ´cele wyzsze´ krotko mowiac
                                                  amerykanskie, izraelskie, czy jakie tam jeszcze - ale nie polskie. Jesli tak to
                                                  bardzo przepraszam, ale nie ma tu miejsca dla mnie.
                                                  • cs137 Re: Ceesie nie mam pojecia co to ´powierzchowne 04.06.04, 11:39
                                                    Aniu,
                                                    Ja mam wrażenie, że moglibyśmy sobie całkiem fajnie i rzeczowo pogadać, tylko
                                                    nam tutaj na osiągnięcie czegoś takiego bardzo przeszkadza atmosfera FA, ktora
                                                    wyraźnie spokojnej dyskusji nie sprzyja. Jest tu sporo forumowiczów, którzy do
                                                    powiedzenia albo nic nie mają, albo nie umieją za bardzo wyrazic myśli, ale chca
                                                    koniecznie "zaistnieć" i dlatego "kąsają po łydkach", głównie w celu
                                                    wyprowadzenia innych z równowagi. Ja niestety nie umiem ignorować takich,
                                                    zaperzam się, no i cierpi na tym wymiana myśli z tymi, z którymi naprawde warto
                                                    gadać.

                                                    Ja byłem na kilku forach zamknietych lub częsciowo skrytych, gdzie tych
                                                    "kąsaczy" nie wpuszczano i dyskusja tam wyglądała zupełnie inaczej.

                                                    Mysle więc, że moze warto byłoby nie rezygnować z dalszej dyskusji zupełnie,
                                                    tylko przenieśc sie z nią gdzie indziej. Na razie nie umiem powiedzieć, gdzie to
                                                    "gdzie indziej" miałoby być. Ale można cos pokombinować.

                                                    Ja wcale nie jestem żadnym "wrogiem religii". Ale tutaj na FA człowieka zaraz
                                                    wkładaja do jakiegoś "pudełka". Jak tylko wypowiem jedna krytyczną uwage pod
                                                    adresem KK, odnosnie jakiegoś jednaego aspektu, to zaraz mnie wkładaja do
                                                    pudełka "wróg Kościoła i religii". Forum kocha klasyfikacje skrajne,
                                                    czarno-białe. A ja widze prawie każdą sprawe w jakims odcieniu szarości. Ale
                                                    tego znów Forum nie znosi.

                                                    Więc proponuję
                                                  • Gość: ANka Jako rzekles niech sie stanie :) IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 11:54
                                                    do uslyszenia wiec po urlopie- moim krociutkim w kraju rowniez.
                                                    Pozdrowienia Ceesie.
                                                  • cs137 Re: Jako rzekles niech sie stanie :) 04.06.04, 17:44
                                                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                                                    > do uslyszenia wiec po urlopie- moim krociutkim w kraju rowniez.
                                                    > Pozdrowienia Ceesie.

                                                    BTW Biedronko, ja wiem dobrze jak Warszawa się zmienia, bo od czasu kolapsu
                                                    komuny były tylko dwa takie lata, że nie byłem w Warszawie
                                      • biedronka24 Bo kiedy juz wszedzie malo mnie bedzie 03.06.04, 22:04
                                        nie mysl o mnie zle....

                                        I kiedy sie stane plamka na scianie...smile

                                        Szkoda, ze nie lubisz Pytii. Widze ze lubisz doslownosc i bezposredniosc (uwaga
                                        nie powiedzialam dosadnosc) ale w tych sprawach, w ktorych ja cenie nutke
                                        niepewnosci.
                                        Ale piosenki wysylasz ladne
                    • Gość: ABE Re: Czekaj, Biedronka chiba mówiła, że jest z Fra IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 03.06.04, 00:39
                      Ja wam jedno powiem: ces juz niedlugo transformacje przejdzie z kokonu na
                      kokieteczke. Ja go juz od dawna podejrzewam.
                      A biedronki tez z kokonow?
                  • biedronka24 Jakas nieoczekiwana zyczliwosc z Ciebie bije 03.06.04, 00:40
                    gini smile)))

                    Czy cees nie moglby ze swej rycerskosci mniej w wulgaryzmach sie topic?
                    Rzuca nim tak ze juz nie wiadomo co z nim poczac.
                    Czy to cel z gatunku ´po trupach´ czy tez mozna czasem sympatycznie porozmawiac?
          • Gość: ABE Re: Hmmm IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 03.06.04, 00:31
            kokieteczka AKTUALNIE na Forum Swiat za abe_normalna_babe robi. Jak jej sie
            shift tam skonczy to niewatpliwie was tu zaszczyci i jakis wierszyk Tuwima
            przeparafrazuje.
            Np:
            Jest taki jeden cosiek
            Nazwano go cosiek-samosiek
            Bo wszystko sam, sam, sam
            taki to cham.

            • cs137 ABE, nie gadaj, tylko oddawaj sumy neapolitańskie! 03.06.04, 00:34
              • Gość: ABE Tobie??? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 03.06.04, 00:41
    • cs137 Gretshen! Skoro Ci się podobał dowcip o deseczkach 03.06.04, 00:21
      ... to tu jest następny z tego cyklu.

      Światowy kongres chirurgów. Amerykański chirurg przechwala się:
      • gretshen Ten tez mi się podobał :)))))))))))) 03.06.04, 18:34
        choc taki "troche"... stereotypujacy smile
        • cs137 Re: Ten tez mi się podobał :)))))))))))) 03.06.04, 19:08
          gretshen napisała:

          > choc taki "troche"... stereotypujacy smile

          No... ja tak od razu nie wygrzebie z pamięci tych wszystkich kawałow, które są
          zarazem i dobre (czyli: nieprzyzwoite według klasyfikacji mojego przyjaciela W.,
          powszechnie uzannego za arcimistrza w opowioadaniu dowcipów: jedogo klasyfikacja
          to "dowcipy dzielą się na dobre i przyzwoite") i "sophisticated".

          Jeden mi się akurat przypomniał, był to dowcip, którym ja reagowałem na tzw.
          "Polish jokes", które wciąż jeszcze były w obiegu, kiedy ja przyjechalem do USA
          bez mała ćwierć wieku temu. Amerykanom "szedł w pięty", bo robił sobie w bardzo
          dowcipny sposób "jaja" z ich seksualności. A to jest bardzo czuły punkt, bo
          każdy naród jest święcie przekonany, że jego obyczaje seksualne są najlepsze na
          świecie. A na dodatek trudmno było Amerykanom reagowac na ten dowcip gniewnie,
          bo ja skwapliwie dodawałem, że go wyczytałem w "PLAYBOY'u", co było święta
          prawdą akurat! Więc mogli gulgotac tylko jak rozzłoszczone indyki. Ale ten
          dowcip jest za długi na FA, to Ci może poślę e-mailem na gretshen@gazeta.pl.

          Poza tym, jest multum świetncych pieprznych dowcipów rosyjskich. "Grustno i
          miedlienno" znasz?

          Treba by jednak otworzyć jakies "podforum" (potworum?) dla nieprzyzwoitych
          dowcipów, inaczej pewne siły na Forum tym nas zjedzą żywcem.

          Nie odpowiedziałas mi do tej pory, czy jesteś Norweżką lub inną Skandynawką, co
          nick by sugerował?

          Serdeczne pozdrowienia, Cees


          • gretshen Re: Ten tez mi się podobał :)))))))))))) 03.06.04, 20:48
            cs137 napisał:

            >
            > Nie odpowiedziałas mi do tej pory, czy jesteś Norweżką lub inną Skandynawką,
            co nick by sugerował?
            >
            > Serdeczne pozdrowienia, Cees
            >
            >
            Jestem oczywiscie Polka smile
            • cs137 Re: Ten tez mi się podobał :)))))))))))) 03.06.04, 21:54
              gretshen napisała:

              > cs137 napisał:
              >
              > >
              > > Nie odpowiedziałas mi do tej pory, czy jesteś Norweżką lub inną Skandynawk
              > ą,
              > co nick by sugerował?
              > >
              > > Serdeczne pozdrowienia, Cees
              > >
              > >
              > Jestem oczywiscie Polka smile


              No, co do tego nuie mialem watpliwosci, "Norwezka" to byl skrot myslowy, mialem
              na mysli jakies kontakty z Norwegia czy Skandynawia, np. jakis dluzszy pobyt.
              Wylacznie z tego powodu tak myslalem, bo "Gretshen" po norwesku to mniej wiecej
              "Goska". Ale przeciez w pietnastu innych jezykach to samo imie moze funkcjonowac.

              Jak kiedys wykazal slawny nasz uczony, prof. Andrzej Rosiewicz, polskie
              dziewczyny maja wiecej witaminy niz dziewczyny z jakiegokolwiek innego narodu.
              Natomiast z Twoich postow wynika, ze masz witaminy, ze ho,ho!!!! Czyli od samego
              poczatku nie mialem zadnych watpliiowsci, zes Polka. Poza tym, poslugujesz sie
              swobodnie idiomatyczna polszczyzna
              • Gość: Śmieszek Ceesowi w rewanżu za deseczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 22:42
                opowiem inny dowcip w Polsce na topie.

                Zadajesz pytanie 'czym sie różnią stringi od piły tarczowej?'

                Odpowiedź - niczym.

                Uzasadnienie - czy wsadzisz palec w piłę czy w stringi i tak palec w 3,14zdu.

                smile
    • Gość: Krzys52 A wlasnie ze klamiesz! Przylapalem cie kilka razy IP: *.proxy.aol.com 03.06.04, 03:43
      o kurcze, tym razem wyszlo surprised))
      • kretyn52 Re: A wlasnie ze klamiesz! Przylapalem cie kilka 03.06.04, 23:30
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > o kurcze, tym razem wyszlo surprised))



        O kurcze, Kretyn52 na muszli siedzi i wali. Ale heca !
    • cs137 ANko-Biedronko, ja jednak podtrzymuje propozycje,. 04.06.04, 01:16
      ...zebysmy sobie juz dali spokoj z ta nasza konwersacja. Wyraznie jestesmy na
      roznych czestotliwosciach, jak powtarzam. Natomiast Scecptyk wydaje sie swietnym
      partnerem dla Ciebie.

      Skoro juz o cieciu drzewa i drewna mowa. Otoz, pamietam jeden dowcip, ktory
      opowiedzial nie nasz wspolny ze Sceptykiem znajomy W., tylko jego ojciec (od
      prawie 40 lat niezyjacy). Byl to znany profesor medycyny, szef kliniki, autor
      popularnych ksiazeczek o koncepcji (gdybym napisal "antykoncepcji", to by mi
      przybyla jeszcze jedna krecha u Ciebie, wiec opuscilem "anty"). Byl arcymistrzem
      dowcipu wiekszym jeszcze niz jego syn, chyba. Sceptyk musi go pamietac.

      Wiec dowcip byl taki. Pewien czarownik poczul silna "miete" do pieknej wrozki.
      Zaczal sie za nia uganiac. Ta nie miala ochoty na niego, wiec uciekala i
      zaminiala sie w rozne rzeczy. Zamienila sie w sarenke. To czarownik natychmiast
      w kozla. To ona w ogien. Na to czarownik w wode. To ona w jaskolke. To czarownik
      w sokola. I ciagle jej jakkos nie mogl dopasc. Gonitwa trwala, az w pewnym
      momencie wrozka zamienila sie w placzaca wierzbe z takimi dluuuuuuuggggiiiiiimi
      galezmui do samej ziemi. Na co czarownik podskoczyl z radosci, zatarl rece,
      krzyknal "Dobra nasza!" i natychmiast zamienil sie w pile.


      O tym samym panu (nazwijmy go umownie prof. X) krzazyly po Warszawie liczne
      opowiesci. Jedna z nich: przychodzi student na egzamin z poloznictwa. Pierwsze
      pytanie: "Jakie sa objawy ciazy?" Student, kompletnie nieprzygotowany, duka:
      "Duzy brzuch...brak miesiaczki... nudnosci...."
      "To ja jestem w takim razie w ciazy, prosze pana!"
      • Gość: ANka W porzadku ja tez Ciebie pozegnam IP: *.ifn-magdeburg.de 04.06.04, 09:30
        Przypowiesc zabawna - dziekuje.
        A uwagi na temat antykoncepcji calkiem nietaktowne- jak zwykle.
        Drogi Ceesie- przyjaciol dobieram sobie sama. Nie musisz mi udzielac rad.
        Czasu na to forum zdecydowanie nie mam.
        I najserdeczniej tez dziekuje, za zezwolenie na zakonczenie tej dyskusji z Tobasmile
    • cs137 ANka, a moze ty jestes KIK-owa? 04.06.04, 21:43
      Pytam, bo ja mam z warszawskim KIK bliskie zwiazki rodzinne, w razie czego na
      pewno bysmy dogadali sie co do wspolnych znajomych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja