Dodaj do ulubionych

Czy w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ...

02.06.04, 16:30
... pracują sami idioci i złodziej? Co to w ogóle takiego jest ta ABW? Skąd
się tam biorą tacy ludzie?!

"Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ostrzega, że zjawisko korupcji w Polsce
wkrótce osiągnie stan krytyczny"

A więc jest coraz gorzej zdaniem ABW. Zaraz dalej ABW konttynuuje:

"Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego radzi władzom, by kontynuowały zmiany w
przepisach antykorupcyjnych"

Skoro jest coraz gorzej to należy kontynuować, aby było lepiej???!!!

Władze już przynajmniej od kilku lat kontynuują prace nad antykorupcyjnymi
przepisami. W efekcie zjawisko korupcji w Polsce wkrótce osiągnie stan
krytyczny. ABW zaleca więc kontynuację tych prac...

Ku chwale ojczyzny!

Takie czerwone świnie powinno się topić w szambie bez wyroku.
Obserwuj wątek
      • dokowski Nie widzę związku 10.06.04, 22:31
        wojcd napisał:

        > Widzisz Doku

        No nie widzę

        > madrale z pewnej partii, z litosci jej nie wymienie, mowili:
        > Co nie zakazane, to DOZWOLONE.

        Sam jestem zwolennikiem tej zasady, bo to fundament prawa

        > Proponowanie takiej zasady w okresie przemian i kulawego
        > ustawodawstwa .....

        Domyślam się, że sugerujesz iż korupcja nie jest zakazana (?). A może
        sugerujesz, że topienie w szambie komunistów nie jest zakazane? Chyba jednak
        obydwie rzeczy są zakazane.
        • wojcd Re: Nie widzę związku 10.06.04, 22:45
          dokowski napisał:

          > wojcd napisał:
          >
          > > Widzisz Doku
          >
          > No nie widzę
          >
          > > madrale z pewnej partii, z litosci jej nie wymienie, mowili:
          > > Co nie zakazane, to DOZWOLONE.
          >
          > Sam jestem zwolennikiem tej zasady, bo to fundament prawa
          >
          > > Proponowanie takiej zasady w okresie przemian i kulawego
          > > ustawodawstwa .....
          >
          > Domyślam się, że sugerujesz iż korupcja nie jest zakazana (?). A może
          > sugerujesz, że topienie w szambie komunistów nie jest zakazane? Chyba jednak
          > obydwie rzeczy są zakazane.
          _______________________________________________________________
          Doku
          ta zasada zostala zrozumiana nastepujaco:
          Kradnij umiejetnie!!!!
          Przejscie do nowego stanu powinno byc pod kontrola.
          Np. dobrym rozwiazaniem byloby wprowadzenie bardzo mocnego systemu
          prezydenckiego.
          Ale Magister pisal konstytucje pod Walese i mamy to co mamy.
          Nie udalo sie nam wprowadzic elementarnej odpowiedzialnosci u politykow.
          Owocem tego jest Lepper i jego Samozaglada.
          Chlopcy, z partii ktorej z litosci POWTORNIE nie wymienie, zapomnieli, ze na kazdym
          etapie musza byc obecne takie wartosci jak sprawiedliwosc i odpowiedzialnosc.

          A co do komunistow, to ich konta bankowe wygladaja niezle. To taki wtret na temat
          Twojego "topienia w szambie komunistów".
          • dokowski Ten pomysł jest podejrzany 15.06.04, 12:47
            wojcd napisał:

            > Nie udalo sie nam wprowadzic elementarnej odpowiedzialnosci u politykow.

            Moim zdaniem elementarna odpowiedzialność polityka ma taką naturę, że nie da
            się jej "wprowadzić".

            Wyjdźmy od podstaw pojęcia odpowiedzialności polityka. Dla uproszczenia
            ograniczmy się do czynu polegającego na oddaniu głosu przeciwko interesowi
            wyborców, a zgodnie z interesem kandydata przegranego w wyborach:

            1. Musi być rozliczający, czyli ktoś, kto wiarygodnie, ostatecznie stwierdzi,
            że polityk poparł ustawę sprzeczną z interesem jego elektoratu.

            2. Musi być określona nietrywialna kara, czyli coś więcej niż np. zmuszenie
            polityka do publicznego przeproszenia.

            Teraz możemy przejsć do naturalnej elementarnej odpowiedzialności polityka:

            1. Rozliczającym jest w najprostszym modelu szef partii, do której należy
            polityk. On ostatecznie stwierdza, że posłowie z jego partii powinni głosować
            za, a ten zagłosował przeciw. Warto zauważyć, że rozliczającym nie może być
            żadna reprezentacja elektoratu, gdyż głosowanie jest tajne i nie wiadomo, kto
            należy do elektoratu tego polityka, a kto do innego.

            2. Naturalną karą jest nieumieszczenie posła na liście kandydatów w następnych
            wyborach. Jeżeli partia nie ukarze polityka i desygnuje go na kandydata w
            następnych wyborach, to karą dla polityka (i jego partii) jest oddanie głosów
            przez wyborców na inną partię.

            To jest taki model "czystej" demokracji. Możemy model ten skomplikować, np.:

            - Odstępując od świętej zasady immunitetu w taki np. sposób: Jeżeli polityk źle
            zagłosuje, to jego partia może odebrać mu mandat i na jego miejsce posadzić
            innego polityka.

            - Rozszerzając zasadę odpowiedzialności na czyny innego rodzaju niż zdrada
            interesów elektoratu, np. odpowiedzialność za popełnione przestępstwo. Polityk
            jest wtedy karany, mimo że wiernie i skutecznie walczy o interesy swojego
            elektoratu.

            I tutaj dochodzę do krytyki idei "wprowadzania". O ile jeszcze mogę zgodzić się
            z pomysłem, żeby partia mogła karać swoich polityków za zdradę interesów, a
            nawet za przestępstwo pospolite, o tyle nie mogę zgodzić się z możliwością
            ścigania posłów przez prokuraturę czy policję, gdyż tak drastyczne ograniczenie
            immunitetu oznacza dyktaturę, a nie demokrację. Każdy reżim może spreparować
            dowolnie wiarygodne dowody winy każdego posła, spreparować film z rzekomego
            złapania posła na gorącym uczynku, znaleźć świadków naocznych itp. Poseł w
            demokracji liberalnej może być więc ścigany i karany tylko przez władze swojej
            partii.

            Poseł bezpartyjny powinien być absolutnie nietykalny, o czym powinni wiedzieć
            wszyscy biorący udział w wyborach, aby byli bardzo uważni, jeśli chcą głosować
            na bezpartyjnych. Jest to jedna z przyczyn dla której parlament nie może być
            zbyt liczny, aby pozbawić szans, że np. członkowie jakiejś mafii zdołają
            przeforsować swojego kandydata.

            To tyle o elementarnej odpowiedzialności posła. Można wprowadzić
            odpowiedzialność w szerszym sensie, ale nie będzie to już nic "elementarnego",
            a tylko jakaś odpowiedzialność lewicowa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka