Marzy mi się delegalizacja PiS...

19.12.11, 13:03
... z wszelkimi szykanami. Żaden członek PiS nie powinien mieć prawa przynależności do jakiejkolwiek partii ani prawa do udziału w wyborach.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że decyzja prokuratury, która chce uchylenia immunitetu Antoniemu Macierewiczowi (PiS), pokazuje "jak bardzo nasze państwo jest kontynuacją PRL". Jak ocenił, Macierewicz nie powinien się zrzekać immunitetu.

Kamiński: Macierewicz kierował się interesem państwa

Rosyjskiego?
    • oleg3 Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 13:12
      matelot napisał:

      > ... z wszelkimi szykanami. Żaden członek PiS nie powinien mieć prawa przynależności
      > do jakiejkolwiek partii ani prawa do udziału w wyborach.

      Wiem Demokrato!
      Muszę cię rozczarować. Takie regulacje są sprzeczne z prawem europejskim. Trzeba niestety eliminować pisowców pojedynczo. Jak to się robi pokazał w Łodzi taki jeden taksówkarz z Cz-wy.
      • a000000 Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 13:48
        Matelocie, a nie marzy Ci się, jako bonus, delegalizacja kościoła? Wiesz jakby to było fajnie, gdyby tak nie było żadnej opozycji, która patrzy na ręce... nie było nikogo, kto by powiedział, co moralne a co niemoralne.... Hulaj dusz, piekła nie ma!
        • gandalph Po co zaraz delegalizować? 19.12.11, 13:57
          Zarówno PiS, jak i KK same się rozlezą, to tylko kwestia czasu. Paradoksalnie delegalizacja mogłaby opóźnić ten proces.
          Różnica między PiS i KK jest tylko taka, że ten ostatni gdzieś tam jakoś będzie wegetować, zaś co do PiS, no cóż, jak długo można dzielić się na kolejne kanapy, pod-kanapy, zydle, leżanki (dla psa)?
          • kalllka Re: Pa co zaraz delegalizować? 19.12.11, 14:29
            no prosze bardzo,
            wystarczy wykreowany przez "czarodziejskie moce"- nick, by moc z radosna swada porownac (polska) partie polityczna, z,, kosciolem katolickim.
            tam Michnik -o Havlu a tu ,,, zygmunt tempori.
            wobec powyzszego nawet pytac nie trzeba -czys gandalf szary or white bo juz wiadomym, ktore to. srodziemie ( wkladajc ci pierdzionek na paluszek) D_edukuje (za) Ciebie.
          • a000000 Re: Po co zaraz delegalizować? 19.12.11, 14:58
            gandalph napisał:

            no cóż, jak długo można dzielić się na kolejne kanap
            > y, pod-kanapy, zydle, leżanki

            bardzo długo. Wszak kanap przybywa a i ochotników do leżenia tudzież.

            To nie jest kwestia ilości kanap, tylko IDEI. Która się skończy w naturalnym procesie obumierania, lub nie skończy - podsycana przez różnych rycerzy walczących dzielnie ze strasznymi PiSiorami. Im więcej atakujących, tym mury obronne grubsze.
            • gandalph Re: Po co zaraz delegalizować? 19.12.11, 23:59
              a000000 napisała:


              >
              Widzisz, nie za bardzo się zgadzam z tą oceną. Otóż, pominąwszy już to, że w PiS jakoś nie mogę dopatrzeć się idei, w związku z czym nie ma właściwie co obumierać, pominąwszy już ustawowe wymogi co do minimalnej liczebności członków/członków założycieli partii, kresem rozkładu jest sytuacja taka, że z początkowej liczby X członków robi się X partii jednoosobowych (to jest wariant skrajny, rzecz jasna). No, chyba że przyjmiemy coś, jak w starym dowcipie: "tam, gdzie dwóch Polaków, tam trzy partie".
          • matelot Re: Po co zaraz delegalizować? 19.12.11, 17:21
            Z pewnością masz racje, Gandalph'ie, ale nie mogę ze spokojem patrzeć jak osoby niegodne pobierają wysokie apanaże ze wspólnej kasy, urządzając za to występy dla niewymagających.
            Gdyby nie poparcie symbiotycznego KK, PiS mógłby już w tegorocznych wyborach stanowić polityczny plankton.
            • manny-jestem Re: Po co zaraz delegalizować? 19.12.11, 17:57
              matelot napisał:

              > Z pewnością masz racje, Gandalph'ie, ale nie mogę ze spokojem patrzeć jak osoby
              > niegodne pobierają wysokie apanaże ze wspólnej kasy, urządzając za to występy
              > dla niewymagających.==

              Poczawszy od prezydenta i premiera nalezaloby zaczac ta czystke?

              Notabene, czy miales podobne problemy kiedy prezydentem byl zdrajca?
              • matelot Re: Po co zaraz delegalizować? 19.12.11, 19:23
                Manny, trzymaj się kontekstu, pls.
                Słowa kluczowe: PiS, Maciorewicz, prokuratura, immunitet, Kaczyński, insynuacje, kłamstwa... ufff. wystarczy. A teraz napisz na temat smile
            • gandalph Re: Po co zaraz delegalizować? 20.12.11, 00:00
              matelot napisał:

              > Z pewnością masz racje, Gandalph'ie, ale nie mogę ze spokojem patrzeć jak osoby
              > niegodne pobierają wysokie apanaże ze wspólnej kasy, urządzając za to występy
              > dla niewymagających.
              > Gdyby nie poparcie symbiotycznego KK, PiS mógłby już w tegorocznych wyborach st
              > anowić polityczny plankton.
              No i właśnie z tego ostatniego powodu warto poprzeć Palikota i zabrać się za rękę/głowę (?), a nie za miecz.
          • g-48 Re: Po co zaraz delegalizować? 20.12.11, 00:50
            Zarówno PiS, jak i KK same się rozlezą, to tylko kwestia czasu.
            Masz racje i pozostanie tylko :
            pictures.todocoleccion.net/fot/2007/08/19/5686467.jpg
            Nad rosporkiem i ateisci stojaca za bozkiem na ziemi.
            img50.imageshack.us/img50/4082/ssfallschirm500cw0.jpg w pracy
            http://www.bundesregierung.de/Content/DE/Fotoreihe/2009/2009-09-01-Deutscher-_C3_9Cberfall-auf-Polen-1939/03-berlin-01-09-1939-hitler-verkuendet-vor-dem-reichstag-seit-5-45-wird-jetzt-zurueckgeschossen,property=poster.jpg w czasie uroczystosci.
            Tego sobie niektorzy zycza.
            • gandalph Czyli uważasz, że tylko PiS i KK chronią 20.12.11, 14:03
              przed faszyzmem/nazizmem? Ciekawe, wilk na straży owczarni! Doprawdy ciekawe!
        • wikul Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 14:16
          a000000 napisała:

          > Matelocie, a nie marzy Ci się, jako bonus, delegalizacja kościoła? Wiesz jakby
          > to było fajnie, gdyby tak nie było żadnej opozycji, która patrzy na ręce... nie
          > było nikogo, kto by powiedział, co moralne a co niemoralne.... Hulaj dusz, pi
          > ekła nie ma!


          Nie jestem zwolennikiem delegalizacji ale pisowska opozycja to kupa śmiechu. Brednie że Polska mogłaby jak Chiny ... to ma być opozycja ? To raczej jakis kosmos, wirtualny swiat, nieistniejacy chyba już nigdzie w XXI wieku.
          • a000000 Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 14:52
            wikul napisał:

            > Nie jestem zwolennikiem delegalizacji ale pisowska opozycja to kupa śmiechu.

            a opozycja Palikotowa czy SLD -owa? Ile to kup śmiechu?

            Jaka partia rządząca, taka opozycja. W tej materii panuje w przyrodzie równowaga.
            • wikul Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 15:12
              a000000 napisała:

              > wikul napisał:
              >
              > > Nie jestem zwolennikiem delegalizacji ale pisowska opozycja to kupa śmiec
              > hu.
              >
              > a opozycja Palikotowa czy SLD -owa? Ile to kup śmiechu?
              >
              > Jaka partia rządząca, taka opozycja. W tej materii panuje w przyrodzie równowag
              > a.


              Opozycja palikotowa to raczej wykwit libertyńskiego populizmu, opozycja SLD-owska liże rany po Napieralskim, który się ścigał z PiS w bezmyslnym dowalaniu Platformie.
              W tym względizie nie ma równowagi. Dobra opozycja zazwyczaj zwycięża w wyborach bo ma coś do zaproponowania, a przynajmniej konkuruje propozycjami i ma cos do powiedzenia w parlamencie. Nie musi sie obrażać i szukać poparcia w marszach parriotycznych.

              • sz0k Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 15:59
                wikul napisał:

                > bezmyslnym dowalaniu Platformie.

                WOOOW, to jest jakieś inne?
        • matelot Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 17:11
          a000000 napisała:

          > Matelocie, a nie marzy Ci się, jako bonus, delegalizacja kościoła? Wiesz jakby
          > to było fajnie, gdyby tak nie było żadnej opozycji, która patrzy na ręce... nie
          > było nikogo, kto by powiedział, co moralne a co niemoralne.... Hulaj dusz, pi
          > ekła nie ma!
          >
          ===================
          Wyobraź sobie, że nie. Kościół jako taki mnie nie przeszkadza. Oooo, - co innego kościół politykujący. Ten powinien być rugowany z życia zgodnie z biblijnym ..." cesarzowi co cesarskie"

          Charakterystyczne, że mój atak na PiS odebrałaś jako atak na Kościół. Coś w tym jest, nieprawdaż? smile
          • a000000 Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 17:27
            matelot napisał:

            > Charakterystyczne, że mój atak na PiS odebrałaś jako atak na Kościół. Coś w tym
            > jest, nieprawdaż?

            nie, nieprawdaż. Chciałam tylko podarować Ci BONUSA za odkrywcze i postępowe wielce życzenia.
            Osobiście jestem przekonana, że kler wcale nie popiera konkretnej jednej partii, jest tak samo podzielony jak i reszta ludzi.

            >kościół politykujący. Ten powinien być rugowany z życia

            czyli wszystkie kościoły protestanckie, prawosławne, muzułmańskie, judaistyczne już dawno powinny być zdelegalizowane.
            • matelot Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 17:37
              Nie nadążam - prawosławne?! Za to jak w nich śpiewają powinni funkcjonować do końca świata i jeden dzień dłużej...
      • matelot Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 17:02
        oleg3 napisał:

        > Muszę cię rozczarować. Takie regulacje są sprzeczne z prawem europejskim
        > . Trzeba niestety eliminować pisowców pojedynczo. Jak to się robi pokazał w Łod
        > zi taki jeden taksówkarz z Cz-wy.

        Chciałbyś... narobić męczenników, bo atak na PiS to atak na Kościół. Ja miałem na myśli coś innego cytując kontekst. Wszyscy dotychczasowi rozmówcy "wdzięcznie" uciekli od kontekstu właśnie. Nie może być tak, że demokracja nie ma nic na obronę... demokracji. Partie komunizujące czy faszyzujące powinny być rozwiązywane a zdrada interesów narodowych oceniana przez Trybunał Stanu. Widać Wódz poczuł pismo nosem bo doradza Maciorowiczowi
        zachowanie niehonorowe, ale czego po tchórzu można się spodziewać? Tak, drodzy sympatycy PiS, grunt usuwa się wam spod nóg.
        • oleg3 Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 20.12.11, 09:07
          Marzenia dużo mówią o człowieku. Bardzo dużo.
    • polski_francuz Czynnik czasu 19.12.11, 19:04
      jest w demokracji bardzo wazny. Jak trzeba przekonywac zamiast zabraniac to nagle czas zaczyna sie rozciagac. I tak klotnie we francuskim parlamencie nie przeszkadzaja klocacym sie utrzymywac przyjacielskich stosunkow. Bo przeciez tu chodzi o przekonywanie tych kilku % wyborcow aby stac sie wiekszoscia.

      Jesli PiS nie ma racji to czas go zalatwi.

      Uzbroj sie wiec w cierpliwosc - to cecha prawdziwych demokratow (trudna do osiagniecia przez prawdziwych Polakow - wiem cos o tym).

      PF
      • matelot Re: Czynnik czasu 19.12.11, 19:25
        Słusznie prawisz, ale z mojej półki już biorą a chciałbym doczekać smile
    • qwardian Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 20:18

      Matelocie, w szpitalu psyhiatrycznym są takie specjalne izolatki gdzie gotowe formularze pozwalają delegalizację tzw. wszystkich i wszystkiego. Według przyjętego żargonu to się nazywa ubezwłasnowolnienie na rzecz rodziny, ale tak naprawdę to jest właśnie akt delegalizacji PiS..
      • matelot Re: Marzy mi się delegalizacja PiS... 19.12.11, 20:56
        qwardian napisał:

        >
        > Matelocie, w szpitalu psyhiatrycznym są takie specjalne izolatki gdzie gotowe f
        > ormularze pozwalają delegalizację tzw. wszystkich i wszystkiego. Według przyjęt
        > ego żargonu to się nazywa ubezwłasnowolnienie na rzecz rodziny, ale tak naprawd
        > ę to jest właśnie akt delegalizacji PiS..

        Towarzyszu Gwardzisto,

        jak jest w psychiatryku nie wiem bo nie bywałem, ale ufam Wam, że jako długoletni pacjent doskonale się orientujecie i że podpisywaliście rzeczone papiery. Nie były one czasem zółtej barwy? Przypominam sobie, że kiedyś coś się mawiało o żółtych papierach.
        Niestety, nie mogę poprzeć Was w tym dziele bo, jako żywo, ze względu na masowość mógłby zostać nadwyrężony budżet NFOZ a są w naszym kraju osoby zasługujące na leczenie i z pewnością nie warto ich wydatkować na przypadki źle rokujące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja