Biedne siostry albertynki...

12.01.12, 19:42
... czy znajdą w tutejszym towarzystwie zrozumienie i poparcie?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10952360,Albertynki_pozywaja_Skarb_Panstwa__Za_grzechy_Komisji.html?lokale=szczecin
    • off_nick Re: Biedne siostry albertynki... 12.01.12, 20:24
      Zgromadzenie Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim w Krakowie, nie jest stroną żadnego postępowania sądowego o odszkodowanie przeciwko Skarbowi Państwa. W szczególności nie toczy się żadne postępowanie sądowe z powództwa Zgromadzenia Sióstr Albertynek o odszkodowanie za grunty w Zabrzu przeciwko Skarbowi Państwa. Informacje te są w całości nieprawdziwe.

      Zgromadzenie Sióstr Albertynek nie sprzedawało gruntów w Zabrzu, gdyż nigdy takich gruntów od Komisji Majątkowej nie otrzymało.

      Stroną postępowania o odszkodowanie przed Komisją Majątkową było Towarzystwo Pomocy dla Bezdomnych im. Św. Brata Alberta i to Towarzystwo - będące odrębną i niezależną od Zgromadzenia kościelną osobą prawną - otrzymało jako częściowe odszkodowanie grunty położone w Zabrzu w zamian za grunty pozostawione Skarbowi Państwa w miejscowości Rząska k. Krakowa.
      • a000000 Re: Biedne siostry albertynki... 12.01.12, 20:50
        no proszę! w ten sposób powstają "fakty medialne", które są zwykłym podłym oszczerstwem.
        Cel zawsze ten sam - rzucić błotem na osoby kościelne, coś się przylepi, ktoś uwierzy.

        jeśli te doniesienia o pedofilii w kościele mają podobne źródła - no to mamy dowód na wojnę z kościołem.
        • matelot Re: Biedne siostry albertynki... 12.01.12, 20:54
          a000000 napisała:

          > no proszę! w ten sposób powstają "fakty medialne", które są zwykłym podłym oszc
          > zerstwem.
          > Cel zawsze ten sam - rzucić błotem na osoby kościelne, coś się przylepi, ktoś
          > uwierzy.
          >
          > jeśli te doniesienia o pedofilii w kościele mają podobne źródła - no to mamy do
          > wód na wojnę z kościołem.
          >
          ==================
          Spokojnie. Towarzystwo to też osoby kościelne, które ponoć z zakonnicami nie maja nic wspólnego poza tym, ze jednak podlegają temu samemu biskupowi smile
          • a000000 Re: Biedne siostry albertynki... 12.01.12, 23:22
            matelot napisał:

            >Towarzystwo to też osoby kościelne,

            niestety, nie. To osoby świeckie. A jedyne co ich łączy z zakonem, to założyciel, brat Albert, czyli Adam Chmielowski.
            • matelot Re: Biedne siostry albertynki... 12.01.12, 23:33
              Mylisz sie, niestety...

              "Stroną postępowania o odszkodowanie przed Komisją Majątkową było Towarzystwo Pomocy dla Bezdomnych im. Św. Brata Alberta i to Towarzystwo - będące odrębną i niezależną od Zgromadzenia kościelną osobą prawną - otrzymało jako częściowe odszkodowanie grunty położone w Zabrzu w zamian za grunty pozostawione Skarbowi Państwa w miejscowości Rząska k. Krakowa."
              To cytat z linku offnickowej. Wytłuszczenie moje.
              • a000000 Re: Biedne siostry albertynki... 13.01.12, 00:59
                matelot napisał:

                > Mylisz sie, niestety...

                no ale kościelna osoba prawna to jednak jest coś innego niż osoba kościelna.
                W przypadku Towarzystwa jest to twór pod zarządem osób świeckich, świadczący na rzecz osób świeckich. A zakon Albertynek to twór i pod zarządem i składający się z osób kościelnych.
                • benek231 No co tez Ty, Zerowko droga opowiadasz? :O) 13.01.12, 02:37
                  Czy naprawde uwazasz, ze istnieje istotna roznica pomiedzy grupa katolikow tworzacych przykoscielne towarzystwo, a grupa katolikow tworzacych przykoscielny zakon?
        • ewa8a Re: Biedne siostry albertynki... 12.01.12, 22:21
          a000000 napisała:
          >jeśli te doniesienia o pedofilii w kościele mają podobne źródła - no to mamy dowód na wojnę z kościołem.

          To te plugastwa co wypisują o dobrodziejach-pedofilach to podłe oszczerstwa, rzucane przez żądnych wojny wrogów kościoła ??? Łomatkojedyna, jakie te ludziska podłe !
      • matelot Re: Biedne siostry albertynki... 12.01.12, 20:51
        Hmm... zatem adresat pretensji jakby inny, ale przypomina mi to słynny skecz grany przez Michnikowskiego i Dziewońskiego, z którego niewiele można było w kwestii biznesowych zrozumieć. Tu też - zakon, towarzystwo, wszystko to kościelne ale jakby chodziło o sprzedaż to zezwolenie wydaje Watykan...smile

        A pani redaktor napisała:

        Pierwsze prawne reperkusje nieprawidłowości w Komisji Majątkowej MSWiA. Działające przy krakowskim zakonie albertynek Towarzystwo Pomocy im. Brata Alberta domaga się od Skarbu Państwa 27 mln zł. Powód? Komisja przekazała mu rekompensatę za majątek utracony w czasach PRL-u na podstawie sfałszowanej opinii biegłych.

        Natomiast większość, może nawet wszyscy komentujący w tych niuansach się nie połapali.
        Wiadomo - w mętnej wodzie... smile
        • jaceq Re: Biedne siostry albertynki... 12.01.12, 22:15
          matelot napisał:

          > Wiadomo - w mętnej wodzie...

          Dziwna wydała mi się wiadomość o żądaniach odszkodowania od skarbu państwa.
          Organizacja przestępcza, jaką była tzw. komisja majątkowa nie była organem skarbu państwa. Gdyby już, to albertynki powinny domagać się odszkodowań od wchodzących w skład komisji biskupów i ubeków (a często-gęsto "dwa-w-jednym").
          Inne wyjście: sądowe orzeczenie, że wszelkie działania przestępczej komisji majątkowej miały charakter nielegalny i jako takie nie powodują skutków prawnych i zaczęcie wszystkiego od nowa. Ale tego strona kościelna nie łyknie - za dużo zyskała na tej aferze, by teraz tak łatwo z tego zrezygnować.
          • sz0k Re: Biedne siostry albertynki... 12.01.12, 23:44
            jaceq napisał:

            > Organizacja przestępcza, jaką była tzw. komisja majątkowa

            Zgłoś się z tym do prokuratury.

            > za dużo zyskała na tej aferze,

            A ile? Może być nawet w przybliżeniu.
            • jaceq Re: Biedne siostry albertynki... 13.01.12, 10:02
              sz0k napisał:

              > jaceq napisał:
              >
              > Zgłoś się z tym do prokuratury.

              Prokuratura i tak ma pełne ręce roboty z tą tak zwaną komisją majątkowa. Są już pierwsze akty oskarżenia. Ponajaki jeszcze ja?


              > A ile? Może być nawet w przybliżeniu.

              Policz sobie sam. Albertytom zwrócono majątek zaksięgowany na 7 baniaków, w rzeczywistości wart 34. Czyli byli na transakcji 27 nadprogramowych baniaków do przodu. Uwzględnij, że takich spraw były dziesiątki, o ile nie setki. Dodaj jeszcze sprawy ewangelickie, prawosławne i żydowskie. I - niewymierną - krzywdę zwykłych ludzi ograbionych przez tych przestępców:

              www.polityka.pl/kraj/analizy/1513722,1,pozbawieni-majatku-przez-komisje-majatkowa.read
              • sz0k Re: Biedne siostry albertynki... 13.01.12, 19:24
                jaceq napisał:

                > Policz sobie sam. Albertytom zwrócono majątek zaksięgowany na 7 baniaków, w rze
                > czywistości wart 34. Czyli byli na transakcji 27 nadprogramowych baniaków do pr
                > zodu. Uwzględnij, że takich spraw były dziesiątki, o ile nie setki. Dodaj jeszc
                > ze sprawy ewangelickie, prawosławne i żydowskie. I - niewymierną - krzywdę zwyk
                > łych ludzi ograbionych przez tych przestępców:

                Tylko, że to nie ja rzucam oskarżenia na całą "komisję majątkową". Prosty bilans: ile zostało zabrane kościołom vs ile zostało im zwrócone i odpowiedź jest.
                • jaceq Re: Biedne siostry albertynki... 15.01.12, 20:36
                  sz0k napisał:

                  > ja rzucam oskarżenia na całą "komisję majątkową".

                  A ja twierdzę, że to jest organizacja przestępcza, departament przestępczości zorganizowanej.

                  > ile zostało zabrane kościołom vs ile zostało im zwrócone

                  Ile zostało zabrane, ile zwrócone, a ile w tzw. "pomiędzyczasie" zrabowane i odpowiedź jest. Dla ułatwienia: długa kieszeń w sutannie jakiegoś biskupa, prałata, przeora nie jest kieszenią samego Kościoła.
            • marouder.com A ty co? Bronisz ubekow, epidiaskopow-ubekow... 16.01.12, 06:14
              ..czy ciala w sklad ktorego wchodzili?
              Kosciol, gdyby nie byl taki lapczywy, kontentowal sie posiadanym, dzis bylby nie kontestowany.
    • benek231 Bardzo to wszystko zagmatwane :O) 13.01.12, 05:33
      Czyli mamy do czynienia ze srodowiskiem naturalnym kk - metna woda.

      Ty, Matelocie, jestes blizej tych spraw, wiec moze pomozesz mi choc troche zrozumiec cos z tego galimatiasu.

      Zatem wyczytalem kiedys, ze uwiklany w selekcjonowanie i wycene grunow byl Marek Piotrowski - zaufany czlowiek biskupow, i cudotworca zarazem. Ow M.P. mial nabywac wiecej gruntow za mniejsze pieniadze (zanizone szacunki), a nastepnie pomagal nowym wlascicielom w zepchnieciu tych gruntow po cenach ktore podsuwaly wczesniejsze szacunki. Ci oczywiscie zupelnie nie byli zorientowani w cenach przekazywanych im gruntow. Dlaczego zatem Albertynki, i im podobni szczesliwcy mieliby, skarzyc Skarb Panstwa, a nie Komisje Majatkowa, czyli takze polowe jej skladu wytypowanego przez kk? Dlaczego nie skarza Marka Piotrowskiego, za zrobienie ich w balona, czy paru biskupow, ktorzy rzeczonego M.P. radosnie im rekomendowali(?) Jak Ci sie wydaje, Matelot - czy cos tu nie smierdzi, jakby?
      • benek231 PS: Bardzo to wszystko zagmatwane :O) 15.01.12, 19:31
        Jak Ci sie wydaje, Matelot, czy nie moglo byc tak, ze biskupi z gory wiedzieli jaka jest rzeczywista wartosc gruntow, ale uznali, ze tym Albertynkom 7 melonow w zupelnosci powinno wystarczyc, bo zyskami, czyli ok. 30 melonami, to oni podziela sie po polowie z nabywca gruntow (tym milionerem). Ciekawe czy ktos zdecyduje sie popchnac dochodzenie w tym wlasnie kierunku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja