Naciskow Blasika nie bylo...

12.01.12, 23:14
twierdza biegli:

"Dowódca Sił Powietrznych nie naciskał na pilotów Tu-154

Słowa, które Komisja Jerzego Millera i rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) Tatiany Anodiny przypisywały generałowi Andrzejowi Błasikowi, w rzeczywistości wypowiadał drugi pilot mjr Robert Grzywna - ustalili biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie. "Rz" potwierdziła tę informację w dwóch niezależnych źródłach, które miały dostęp do ekspertyzy Instytutu Sehna. Ustalenia biegłych podważają jedną z najważniejszych tez raportów MAK i Komisji Millera - o tym, że obecność dowódcy Sił Powietrznych w kabinie pilotów pośrednio wywierała na nich presję. Oficjalnie wynik ekspertyzy ma być ogłoszony na konferencji prasowej prokuratury wojskowej w poniedziałek.

- Eksperci z Instytutu Sehna to specjaliści światowej klasy
. Jeśli ta informacja się potwierdzi, to oznacza zakwestionowanie jednej z najważniejszych tez o naciskach na pilotów - mówi "Rz" Wit Seidler, pełnomocnik Zuzanny Kurtyki."

www.rp.pl/artykul/459542,790882-Generala-Blasika-nie-bylo-w-kokpicie-tupolewa.html
No coz, nie dziwota ze sa osoby, ktore pdonsoza larmo za w ogole ktos sie ejszcze zajmuje ta sprawa. Nie wiadomo co sie jeszcze okaze z czasem.
    • oleg3 Ja tam na żadne przeprosiny 13.01.12, 12:12
      czy choćby moment refleksji koleżanek czy kolegów z Forum głęboko wierzących w Ląduj dziadu nie liczę.
      • manny-jestem Re: Ja tam na żadne przeprosiny 13.01.12, 15:15
        Ja tez nie.
      • xiazeluka Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 11:18
        Zechcecie wyjaśnić mi, Drodzy uczeni Mężowie, dlaczego ktokolwiek miałby za "Błasika w kokpicie" przepraszać?
        • xiazeluka Re: Oleg i Manny są - logik i historyk 16.01.12, 11:18
          Za literówkę przeprosić oczywiście mogę...
          • gini Re: Oleg i Manny są - logik i historyk 16.01.12, 19:03
            xiazeluka napisała:

            > Za literówkę przeprosić oczywiście mogę...
            >


            Po co masz przepraszac?To nie Twoja wina, ze piszesz glupoty, widac rozumku nie starcza.
        • oleg3 Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 12:52
          Tego się nie da wytłumaczyć. To co najwyżej można wiedzieć.
          • xiazeluka Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 13:37
            Nonsens.

            Przykro Cię widzieć w roli fanatyka.
            • oleg3 Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 13:42
              Na czym polega mój fanatyzm?
              • xiazeluka Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 13:56
                Napisałeś, że "na żadne przeprosiny nie liczysz". Zaytałem grzecznie "dlaczego ktokolwiek miałby za Błasika w kokpicie" przepraszać. Otrzymałem odpowiedź (dziękuję), niemniej nie jest to odpowiedź satysfakcjonująca. Prosiłem o logiczne uzasadnienie (Mannego zaś o uzasadnienie od strony warsztatu historyka) Waszych oczekiwań. Odpowiedziałeś a) wykrętnie, b) sposobem odwołującym się do emocji, a nie faktów.

                Możliwe, że niewłaściwie odczytałem Twoje intencje - no ale to Ty masz obowiązek wypowiadać się tak, aby być zrozumiałym. Wedle mojego odczytu Twojego stenogramu stoisz na stanowisku "Macie przepraszać za Jedw... pardon... za Błasika w kokpicie i już!"

                Dla Mła jest to zwykły fanatyzm, ponieważ wielkie słowa uzasadniasz samozwańczą moralną wyższością.
                • oleg3 Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 14:08
                  Odpowiem Ci Xiążę przypowieścią.

                  Kowalski przeczytał w lokalnej gazecie, że, jego sąsiad, Nowak ukradł rower Brzuchalskiemu. Przy najbliższym spotkaniu oświadczył Nowakowi, że nie utrzymuje kontaktów ze złodziejami i życzy sobie by Nowak nigdy nie wchodził na jego teren.

                  Po paru miesiącach przeczytał w tej samej gazecie, że sierżant Wiosna coś pochrzanił z dowodami kradzieży i Nowak nie ukradł tego roweru.

                  Co zrobi Kowalski?

                  Fanatyk Kowalski ze skruchą uda się do sąsiada i poprosi o wybaczenie. Oświecony Kowalski uzna, że brak dowodów to żaden powód do zmiany zdania.


                  P.S.
                  Oczywiście nie idzie o przepraszanie gen. Błasika. Zmarłych nie da się przeprosić. Idzie o symboliczne zadośćuczynienie skrzywdzonej rodzinie zmarłego. Każdy według własnego sumienia.
                  • xiazeluka Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 14:30
                    Niewłaściwa analogia. Poprawię ją.

                    Kowalski przeczytał w lokalnej gazecie, że, jego sąsiad, Nowak, zginął w katastrofie rozklekotanego autobusu PKS. Jak doniosły media, pasażer-Nowak został znaleziony w szoferce, a magnetofon marki Grundig nagrał rozmowę Nowaka z kierowcą. Ponieważ Nowak był dyrektorem Wiejskiego Oddziału PKS powstało trudne do odparcia wrażenie, że mógł mieć wpływ na tragiczne wydarzenia. Kowalski wyciągnął wnioski, ze zrozumieniem przyjmując protesty wdowy po Nowaku, która przecież nie kwestionowała zapisu z magnetofonu.

                    Po paru miesiącach Kowalski przeczytał w tej samej gazecie, że sierżant Wiosna ma słuch gorszy od nowoczesnej aparatury Instytutu Fonografii, jako że na taśmie z Grundiga nie stwierdzono głosu Nowaka.

                    Co zrobi Kowalski?

                    <i>Fanatyk </i> Kowalski ze skruchą uda się do sąsiada i poprosi o wybaczenie za nie swoje winy.

                    <i>Oświecony</i> Kowalski uzna, że brak dowodów to żaden powód do przepraszania - informacje ocenia się w miarę, jak napływają.
                    • oleg3 Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 14:44
                      xiazeluka napisała:

                      > <i>Oświecony</i> Kowalski uzna, że brak dowodów to żaden powód
                      > do przepraszania - informacje ocenia się w miarę, jak napływają.

                      Zapomniałeś dodać, że Kowalski zorganizował pod oknem sąsiada demonstrację "Złodzieje wypie...ć!!!", w trakcie której zdewastowano posesję sąsiada i pobito dzieci złodzieja.
                      • xiazeluka Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 15:06
                        O niczym nie zapomniałem. A Ty potwierdziłeś, że jesteś fanatykiem.

                        ...a może Panią Błasik ktoś pobił, o czym Mła nie wie? Jeśli tak jest, to proszę o potwierdzenie.

                        Na zakończenie proponuję Ci staranne przeczytanie następujących zdań:

                        "Prokuratorzy prowadzący śledztwo smoleńskie zamówili tak zwaną opinię fonoskopijną z czarnych skrzynek Tupolewa. Zrobili to jeszcze latem 2010 roku. Teraz chcą upublicznić to, co ustalili biegli. "

                        Ekspertyzę wykonała instytucja o doskonałej renomie branzowej, dysponująca doskonałym sprzętem badawczym.
                        • oleg3 Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 16:32
                          xiazeluka napisała:
                          > Ekspertyzę wykonała instytucja o doskonałej renomie branzowej, dysponująca
                          > doskonałym sprzętem badawczym.

                          Mnie w tej sprawie interesuje tylko czy zdaniem Xiecia istnieją dowody pobytu Błasika w kokpicie w krytycznym momencie. Ja o takich dowodach nie słyszałem i stwierdzam, jako fanatyk , że teza o udziale generała w operacji Ląduj dziadu musi być odrzucona.
                          • oleg3 Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 16:38
                            I jeszcze jedno.

                            Xiąże uparcie weksluje w kierunku przepraszania jako współczesnego rytuału (a to Jedwabne, a to nieznana Xięciu krzywda generałowej Błasik). Ja zaś dość jasno napisałem, że idzie mi indywidualną refleksję nad osobistą winą. Nie przesądzam wyniku tej refleksji, bo czyny różne i sumienia różne.
                            • xiazeluka Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 16:45
                              Ja zaś dość jasno napisałem, że idzie mi indywidualną refleksję nad osobistą winą.

                              Nad czym??? W latach Twojej młodości, na lekcjach geografii, pani nauczycielka Zosia opowiadała o najdłuższej rzece na świecie, o Nilu. Obecnie za najdłuższy ciek wodny uznaje się Amazonkę, a były także okresy, kiedy za nr 1 uznawano Mississipi-Missouri.

                              Czyli żądasz od pani nauczycielki Zosi refleksji nad swoją "winą"? Recenzujesz jej sumienie za przedstawianie ocen ówczesnej wiedzy?
                              • oleg3 Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 16:49
                                xiazeluka napisała:

                                > Nad czym???

                                A pisałem, że tego nie da się wytłumaczyć.
                                • xiazeluka Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 17:02
                                  Rzeczywiście, tego się nie da wytłumaczyć. Fanatyzm ma swoje wewnętrzne prawa.
                                  • oleg3 Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 17:20
                                    xiazeluka napisała:

                                    > Rzeczywiście, tego się nie da wytłumaczyć. Fanatyzm ma swoje wewnętrzne prawa.

                                    Xiąze dość swobodnie operuje zakresem znaczeniowym słówka fanatyzm. A, że robi to we własnym imieniu i na własny rachunek, nic mi do tego.
                                    • xiazeluka Już rozumiem 17.01.12, 14:58
                                      Noc spędzona przy szachownicy ożywiła umysł Mła. Moja Wielkoxiążęca Mość zrozumiał wreszcie o co Ci chodzi, Olegu.

                                      Twoje oczekiwanie "przeprosin" jest detaliczne, a nie hurtowe. Uważasz za właściwe, aby wszyscy, którzy poszturchiwali wdowę po generale, pobili jej dzieci, skopali ich psa i wylali im wodę z akwarium się pokajali za swoje ekscesy wywołane doniesieniem o Błasiku dyszącym w karki piloów "Lądujda, do cholery".

                                      Owszem, mogę się z tym zgodzić. Rzeczywiście, przemoc fizyczna wobec ludzi i zwierząt jest naganna. Winni powinni przeprosić.

                                      Tyle, że należo to napisać wprost. Mła dosyć czytelnie zaadresował swoje pytanie do Was, pytanie o ogólną i teoretyczną odpowiedzialność za podawanie informacji "Nil jest najdłuższą rzeką na świecie". Zamiast się nadymać, Olegu, mogłeś mi to spokojnie wyjasnić.

                                      Pozwól, że wyrażę ogromne zdziwienie z faktu, iż tego nie uczyniłeś względnie nie chciałeś uczynić.
                                      • oleg3 Re: Już rozumiem 17.01.12, 15:07
                                        xiazeluka napisała:

                                        > Owszem, mogę się z tym zgodzić.
                                        To tylko retoryczne sztuczki.

                                        Ważne jest to:
                                        > Twoje oczekiwanie "przeprosin" jest detaliczne, a nie hurtowe.
                                        Partia, firma, naród, rodzina nie ma sumienia. Sumienie ma Kowalski, Nowak, Potocki czy XI Xiaze na Oleśnicy. Oczywiście parobek przepraszający Xiecia nie wzbudza sensacji.
                                        • oleg3 Re: Już rozumiem 17.01.12, 15:33
                                          Chciałbym jeszcze coś dopisać Luka.

                                          Nie śledzę Twojej blogerskiej działalności o katastrofie smoleńskiej. Czasem coś do mnie dotrze. Nie oczekuję od Ciebie jakiś przeprosin generałowej, bo nie wiem czy i jak zawiniłeś.

                                          Chciałbym się natomiast odnieść do głoszonej przez Ciebie tezy, że odbiorca informacji nie odpowiada za to co z nią zrobi. Nie zgadzam się z tym i to na wielu poziomach. Po pierwsze jest kwestia oceny wiarygodności informacji. Tutaj nie ma demokracji. Raczej więcej wymagam od Ciebie ( no i od siebie) niż od osobników marniej obdarowanych przez Los. Po drugie obowiązuje mnie (i tego oczekuję od Ciebie) uczciwość intelektualna. Nie będę tego rozwijał. I po trzecie zawsze muszę uwzględnić czy interes ogólny usprawiedliwia wyrządzaną indywidualnie krzywdę.

                                          Jeżeli dostanę mailem informację, że mój sąsiad jest pedofilem i oplakatuję osiedle tym newsem to odpowiadam, za krzywdy tego sąsiada i jego rodziny. Nic mi nie pomoże postawa, że informacje ocenia się w miarę jak napływają. I wywieszenie kolejnych plakatów: to była zmyłka.
                                          • manny-jestem Re: Już rozumiem 17.01.12, 15:58
                                            oleg3 napisał: I po trzecie zawsz
                                            > e muszę uwzględnić czy interes ogólny usprawiedliwia wyrządzaną indywidualnie
                                            > krzywdę.
                                            >

                                            To jest tu najwazniejsze. Prawde powiedziec te wszystkie hipotezy o Kowalskim na tym watku sa warte gars klakow bo zadna nie wspomina tego ze po smierci Kowalskiego rozpeto medialna nagonke na niego na caly kraj i nie tylko a wyglada na to, ze dowody ku temu byly dosc kruche. Nie wspomne juz tego ze w pewnym sensie uzyto tez tego aby ustawic wybory.
                                          • xiazeluka Re: Już rozumiem 17.01.12, 22:13
                                            Acha, Mła sądził, że jest traktowany poważnie. Oleg jednak postanowił sobie podworować z Mojej Miłości. To przecież niemożliwe, by tak dostojny mąż pisał z powagą podobne androny, czyż nie?

                                            Informacje ocenia się w miarę jak napływają. Nie mówimy o nieistotmych plotkach z mejli, lecz oficjalnych dokumentach, oświadczeniach i artykułach w mediach. Doniesieniach poświęconych gwałtownemu, aktualnemu wydarzeniu. Nie prowadzimy badań historycznych, omawiamy bieżączkę. Komentowanie rzeczywistości może przybierać różne formy, niemniej utożsamianie tego jedynie z maglem to gruba przesada. Tym tęższa, że ktoś, zdaje się, że Ty, wspominał coś o "ucziwości intelektualnej". Słyszałeś może, że ktoś kiedyś przepraszał za "bombę termobaryczną" albo "telefon od borowca"? Przypomnij, kiedy żądałeś od autorów tych opowieści z mchu i paproci przeprosin i leżenia krzyżem. Mła sobie tego nie przypomina. "interes ogólny" niewątpliwie poniósł ogromne szkody.
                                            • oleg3 Re: Już rozumiem 18.01.12, 08:21
                                              xiazeluka napisała:

                                              > Acha, Mła sądził, że jest traktowany poważnie. Oleg jednak postanowił sobie
                                              > poworować z Mojej Miłości. To przecież niemożliwe, by tak dostojny mąż pisał z
                                              > powagą podobne androny, czyż nie?
                                              Traktowałem cie poważnie, ale widzę, że niepotrzebnie. Mam nadzieję, że opłaci ci się rola propagandzisty.
                                              • dachs Re: Już rozumiem 18.01.12, 09:15
                                                oleg3 napisał:

                                                > Traktowałem cie poważnie, ale widzę, że niepotrzebnie.

                                                Należy spodziewać się, iż Xiąże jakoś poradzi sobie z tą niedogodnością. Trzymam za niego kciuki.
                                                Ale skoro już nie jesteś w stanie traktować poważnie człowieka, mającego inne zdanie, to może potraktujesz poważnie zadane prze niego pytanie:
                                                "Słyszałeś może, że ktoś kiedyś przepraszał za "bombę termobaryczną" albo "telefon od borowca"? Przypomnij, kiedy żądałeś od autorów tych opowieści z mchu i paproci przeprosin i leżenia krzyżem. "
                                                Pytanie dodatkowe ode mnie:
                                                Czy spodziewałeś sie w ogóle przeprosin, za te banialuki?
                                                Zakładam, że nie, gdyż uznałeś to za wojną propagandową, nie wartą zawracania sobie głowy?
                                                A przecież w słabych umysłach te brednie wywołały kolosalne spustoszenie (o ile w pustym mózgu można jeszcze coś spustoszyć) i ma to do dziś społeczne konsekwencje.
                                                Skoro, zatem, nie domagasz się przeprosin od ludzi świadomie zatruwających umysły, dlaczego domagasz się przeprosin od ludzi opierających się na dostępnych wówczas ekspertyzach?
                                                O głosie Błasika na taśmach mówili eksperci, którzy go znali. Klich mógł albo powiedzieć to, co wtedy wiedział, albo nie mówić nic. Zastanów się nad reakcją w tym drugim przypadku.

                                                > Mam nadzieję, że opłaci ci się rola propagandzisty.

                                                A ja mam nadzieję, że gdybyś swój post jeszcze raz przed wysłaniem przeczytał, skasowałbyś to zdanie.
                                                • oleg3 Re: Już rozumiem 18.01.12, 09:26
                                                  dachs napisał:
                                                  > Skoro, zatem, nie domagasz się przeprosin od ludzi świadomie zatruwających umysły,
                                                  > dlaczego domagasz się przeprosin od ludzi opierających się na dostępnych
                                                  > wówczas ekspertyzach?

                                                  A gdzie ja się czegoś takiego domagam Borsuku? Owszem z zadowoleniem powitałbym jakieś oznaki skruchy osób organizujących czy ochoczo biorących udział w nagonce na zmarłego generała. Nie oczekuję przeprosin od osób oszukanych.

                                                  > A ja mam nadzieję, że gdybyś swój post jeszcze raz przed wysłaniem przeczytał,
                                                  > skasowałbyś to zdanie.

                                                  Nie. To nie jest zdanie napisane w gorączce.
                                                  • oleg3 Re: Już rozumiem 18.01.12, 09:41
                                                    Dla jasności zacytuję cały mój post o przeprosinach, bo coś mi się wydaje, że ani Luka ani Borsuk go nie czytał.

                                                    Cytat
                                                    Ja tam na żadne przeprosiny czy choćby moment refleksji koleżanek czy kolegów z Forum głęboko wierzących w Ląduj dziadu nie liczę.


                                                    A teraz napisz mi Borsuku szczerze, o ile to możliwe. Czy hipoteza Ląduj dziadu może być jeszcze podnoszona?
                                                  • dachs Re: Już rozumiem 18.01.12, 10:15
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Dla jasności zacytuję cały mój post o przeprosinach, bo coś mi się wydaje, że a
                                                    > ni Luka ani Borsuk go nie czytał.

                                                    Czytałem, ale nie ustosunkowałem się do niego, więc dowodu nie ma.
                                                    Natomiast istnieje dowód, że Luka go czytał. smile
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,132332114,132425028,Oleg_i_Manny_sa_lokig_i_historyk.html
                                                    > Cytat
                                                    > Ja tam na żadne przeprosiny czy choćby moment refleksji koleżanek czy kolegów z
                                                    > Forum głęboko wierzących w Ląduj dziadu nie liczę.
                                                    >


                                                    Sformułowanie "...na żadne przeprosiny...nie liczę" wyraża w sposób wyraźny, iż jednak oczekujesz.
                                                    Może się i nie domagasz, ale czy ta pełna oczekiwania postawa nie jest jednak jakąś formą nacisku?
                                                    >
                                                    > A teraz napisz mi Borsuku szczerze, o ile to możliwe.

                                                    Dlaczego miałoby być niemożliwe? Czy coś się stało, że zaczynasz obrażać kolegów?

                                                    > Czy hipoteza Ląduj dziadu może być jeszcze podnoszona?

                                                    Napewno nie w tej formie, w jakiej była artykułowana krótko po katastrofie. *)
                                                    Ale refleksje na ten temat mógłyś uznać za "moment refleksji koleżanek czy kolegów z
                                                    Forum
                                                    ", a na to przecież nie liczysz. Prawda? smile

                                                    Muszę teraz na parę godzin wyjść. To narazie.

                                                    *) ale bezpośrednio po niej.
                                                  • oleg3 Re: Już rozumiem 18.01.12, 10:47
                                                    > Czy coś się stało, że zaczynasz obrażać kolegów?

                                                    Ja obrażam Borsuku?
                                                    Tylko w tym wątku zostałem nazwany fanatykiem i zrównany z alkoholikiem.

                                                    Szczerość, o czym wiesz doskonale, wymaga wymaga jakiejś formy samoświadomości. Ta samoświadomość zawsze jest ograniczona, stąd i szczerość nigdy nie jest absolutna. To co napisałem do Ciebie odnosi się i do mnie. Tu nie ma żadnej obrazy, ani faktycznie ani intencjonalnie.
                                                  • snajper55 Re: Już rozumiem 18.01.12, 13:06
                                                    dachs napisał:

                                                    > oleg3 napisał:
                                                    >
                                                    > > A teraz napisz mi Borsuku szczerze, o ile to możliwe.
                                                    >
                                                    > Dlaczego miałoby być niemożliwe? Czy coś się stało, że zaczynasz obrażać kolegów?

                                                    Dla ideowców (znalazłem jednak określenie nieobraźliwe) w walce o prawdę nie jest ważna przyjaźń ani rodzina, więc co tu o kolegach wspominać. Weź takiego Pawkę Morozowa...

                                                    S.
                                                  • piq a więc jesteś pewien, że "niezidentyfikowany... 18.01.12, 10:08
                                                    ...mężczyzna" stojący przypuszczalnie w drzwiach kabiny, bo rozmawiający raz z załogą, a raz z jakimiś ludżmi poza kabiną (np. Tadkiem i Staszkiem) to nie Błasik.

                                                    Przeczytałem uważnie nowe stenogramy. Straszna lektura od strony 55. W sprawie niezidentyfikowanego mężczyzny od strony 82 jeszcze straszniejsza.
                                                  • oleg3 Re: a więc jesteś pewien, że "niezidentyfikowany. 18.01.12, 10:21
                                                    piq napisał:

                                                    > ...mężczyzna" stojący przypuszczalnie w drzwiach kabiny, bo rozmawiający raz z
                                                    > załogą, a raz z jakimiś ludżmi poza kabiną (np. Tadkiem i Staszkiem) to nie Błasik


                                                    Cierpliwie czekam na kolejne ustalenia ekspertów.
                                                  • pikrat Re: a więc jesteś pewien, że "niezidentyfikowany. 18.01.12, 10:27
                                                    Cierpliwie czekasz a oczekiwales przeprosin. Moze gini przeprosi albo nawet da ci buzi. Przedtem wez srodki przeciwwymiotne.
                                                  • oleg3 Re: a więc jesteś pewien, że "niezidentyfikowany. 18.01.12, 10:33
                                                    pikrat napisał:

                                                    > Cierpliwie czekasz a oczekiwales przeprosin. Moze gini przeprosi albo nawet da
                                                    > ci buzi. Przedtem wez srodki przeciwwymiotne.

                                                    Od ciebie raczej niczego nie oczekuję.
                                                  • pikrat Re: a więc jesteś pewien, że "niezidentyfikowany. 18.01.12, 11:11
                                                    I słusznie. Nie lubie jednostronnych i nieobiektywnych.
                                                  • oleg3 Re: a więc jesteś pewien, że "niezidentyfikowany. 18.01.12, 11:13
                                                    pikrat napisał:

                                                    > I słusznie. Nie lubie jednostronnych i nieobiektywnych.

                                                    To nie pisz do mnie (i o mnie) więcej. Ja do ciebie czy o tobie nie zamierzam.
                                                  • gini Re: a więc jesteś pewien, że "niezidentyfikowany. 18.01.12, 12:30
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > pikrat napisał:
                                                    >
                                                    > > I słusznie. Nie lubie jednostronnych i nieobiektywnych.
                                                    >
                                                    > To nie pisz do mnie (i o mnie) więcej. Ja do ciebie czy o tobie nie zamierzam.
                                                    >
                                                    jakis pedal musi byc, lata za mezcyznami kobiet nielubi, musicie uwazac panowie)))
                                                  • gini luka uwazaj!!! 18.01.12, 12:33
                                                    jakis homo niewiadomo pkrat z wazelina za toba lata .
                                                  • gini Re: a więc jesteś pewien, że "niezidentyfikowany. 18.01.12, 12:27
                                                    pikrat napisał:

                                                    > Cierpliwie czekasz a oczekiwales przeprosin. Moze gini przeprosi albo nawet da
                                                    > ci buzi. Przedtem wez srodki przeciwwymiotne.

                                                    czesc prostaczku, widze, ze boli cie gini strasznie a to i dobrze.
                                                • manny-jestem Czytales dokladnie ten watek Borsuku? 18.01.12, 15:14
                                                  dachs napisał:


                                                  > Ale skoro już nie jesteś w stanie traktować poważnie człowieka, mającego inne z
                                                  > danie==

                                                  Mysle ze nie bo przypuszczam, znajac Ciebie, ze gdybys przeczytal dokladnie, to nie napisalabys tej uwagi do Olega. Przynajmniej mam taka cicha nadzieje ze roblem wynika z ignorancji a nie z czegos innego.
                                              • xiazeluka Re: Już rozumiem 18.01.12, 14:10
                                                rola propagandzisty

                                                Ho, ho. Oparłeś się plecami o ścianę fanatyzmu czy jest między nią a Tobą trochę wolnej przestrzeni? Kiedy przywiązanie do swobody wypowiedzi i wolności posiadania własnych wniosków zamieniłeś na niesprowokowaną nienawiść do cudzego zdania?

                                                Tym lekkomyślnie zastosowanym epitetem powiedziałeś więcej niż - tak na oko - można Ci było przypisać.
                                                • oleg3 Żegnaj Luka 18.01.12, 14:16
                                                  Nie wykluczam, że jeszcze kiedyś pogadamy. Na razie nie ma o czym. Należymy do różnych światów.
                                                • gini Re: Już rozumiem 18.01.12, 14:58
                                                  Ja znam takiego jednego co jest przywiazany do wolnosci wypowiedzi i wyciaga wnioski .
                                                  FYM sie nazywa))))
                                                • manny-jestem O fanatyzm 18.01.12, 15:27
                                                  mozna na tym forum oskarzac wielu. Jestem sklonny przyznac ze w paru sprawach jest wystarczajaco duzo mojej wlasnej tworczosci aby ktos o zlej woli mogl taki zarzut postawic mnie.

                                                  Oleg jest jedna z osob na forum wobec ktorego takiego zarzutu nikt nie jest w stanie uzasadnic. Mozna sie do niego o rozne rzeczy doczepiac, ale napewno nie o fanatyzm. To ze stawia sie mu taki zarzut to dowod na kompletne bankructwo umyslowe osob ktore sie do takiego ataku posunely. Rozne rzeczy widzialem na forum. Spotkalem sie z najgorszymi wyzwiskami, ale biorac poduwage kto w tym watku uczestniczy to musze stwierdzic ze to jest chyba najwieksze skur...nstwo jakie dotychczas widzialem a napewno najwiekszy zawod.

                                                  Nie jestem w stanie nic wiecej napisac na tym watku bo po raz pierwszy od dawna naprawde wku...lem sie w realu z powodu forum i nie mam najmniejszej ochoty rozmawiac z ludzmi ktorych zyciowym celem jest zeswinianie porzadnych ludzi.
                                                  • oleg3 Re: O fanatyzm 18.01.12, 15:51
                                                    manny-jestem napisał:
                                                    > Oleg jest jedna z osob na forum wobec ktorego takiego zarzutu nikt nie jest w
                                                    > stanie uzasadnic

                                                    Dzięki Manny za dobre słowo, ale będzie i komentarz. Luka zarzucił mi fanatyzm nie na gruncie fizycznym (świat) czy logicznym (rozumowanie) tylko na gruncie etycznym. A taka teza - jeżeli poważnie traktujemy siebie i wyznawane wartości - jest prawdziwa z definicji. W etyce nie ma kompromisów, nie mogę przyjąć zasad dyskutanta.

                                                    Luka jest inteligentny.
                                                  • manny-jestem Swoim fanatyznem na gruncie etycznym 18.01.12, 16:55
                                                    Luka sie chelpi od dawna wiec nawet nie rpzyszlo mi do glowy ze bedzie Tobie robil z tego zarzut i mowiac szczerze, po ponownej lektorze, wciaz tego w ten sposob nie odbieram, ale poniewaz Ty jestes osoba tu najbardziej zainteresowana wiec akceptuje Twoje stanowisko i nie ebde bardziej papieski niz papiez.

                                                    Oczywiscie ze Luka jest inteligetny. Tylko ze inteligencja nie przeczy glupocie.
                                                  • manny-jestem Powinienem sprawdzaxc co pisze 18.01.12, 16:56
                                                    za bledy, na przyklad mialo byc lekturze, przepraszam.
                                                  • xiazeluka Koledzy talibowie się dogadali... 18.01.12, 17:43
                                                    ...czego należało oczekiwać. W ich świecie "prawdą" nazywa się "oczekiwaną wersją", normalny człowiek nie ma czeg szukać. Dobrze, że na razie stosami heretykom nie grożą.
                                                  • manny-jestem Tego taliba wychowano 18.01.12, 18:09
                                                    ze o prawdzie mozna mowic wtedy kiedy sa niezbite dowody. W innych przypadkach ma sie do czynienie z interpretacjami opartymi na mniej lub bardziej wiarygodnych przeslankach. Jesli wyjdzie ze przeslanki na ktorej buduje sie interpretacje sa kruche badz zostaly podwazone rozsadnym wyjsciem jest przyznac ze interpretacja byla bledna.

                                                    No ale lezy w ludzkiej naturze aby pchac sie dalej w bloto. To jest jak najbardziej ludzki odruch. Tyle ze duzo o czlowieku mowi tez to w jaki sposob on ryje sie w te swoje blocko.
                                                  • pro100 papierek lakmusowy 18.01.12, 19:51
                                                    że sowieciarnia ruska opowiada bajdoły wzajemnie sprzeczne ze sobą to taka ich kanali natura - zobacz report makówek - kokpit się rozpierdzielił na 100 tys kawałków ale zbadali ułożenie rąk i nóg załogi na przyrządach, błasik był w kokpicie (tym co to na 100 tys kawałków) a w mudurze co wdowa otrzymała tylko pagony zrwało itd ........... że polskojezyczna agentura to powtarza nabożnie to jedynie sprawdzian stopnia ześwinienia.
                                                  • xiazeluka Re: Tego taliba wychowano 18.01.12, 20:22
                                                    o prawdzie mozna mowic wtedy kiedy sa niezbite dowody

                                                    Za tę złotą myśl należaloby Cię ozłocić.

                                                    Tylko nie ujawniaj jej w obecności zamachomannów, ponieważ wówczas wezmą Cię za amatora "ruskiej wersji".
                                                  • gini Re: Tego taliba wychowano 18.01.12, 20:35
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > o prawdzie mozna mowic wtedy kiedy sa niezbite dowody
                                                    >
                                                    > Za tę złotą myśl należaloby Cię ozłocić.
                                                    >
                                                    > Tylko nie ujawniaj jej w obecności zamachomannów, ponieważ wówczas wezmą Cię za
                                                    > amatora "ruskiej wersji".

                                                    Wielbiciele pancerej bieriozki i maskirowicze, to to samo tylko w innym opakowaniu .
                                                    Przy jednych ne wolnomiec watpliwosci, przy drugich tez.
                                                    Jedni wierza glebokowwersje rosyjskaa drudzy we wlasna wersje.
                                                    >
                                                  • gini Zakon Mistykow Pancernych ..... dla luki 18.01.12, 20:43
                                                    Zakon Mistyków Pancernych pod wezwaniem Świętej Brzozy

                                                    Jak sama nazwa zgromadzenia pozwala się domyślać, wyznawcy grupują się wokół wyobrażenia Pancernej Brzozy, która stanowi przedmiot kultu. Kanoniczne teksty podają, że to święte drzewo, które mikre dość było i niepozorne na pierwszy rzut oka, pogruchotało wielki samolot pasażerski. Samo zresztą też się połamało. Tylko na Wielkiej Rusi można się jeszcze natknąć na takie brzozy.
                                                    Wyznawcy są skrajnie ortodoksyjni i sfanatyzowani. Do zakwestionowania ich wierzeń na nic się zdają zwyczajne zasady logiki stosowanej ani naukowe ekspertyzy lub racjonalne argumenty. Próżny trud. Żadne okoliczności przyrody, bijące po oczach fakty, czy niezbite racje nie są w stanie podważyć ich wiary w komentarze świątków ze Świątyni Antypisa w Warszawie.
                                                    To jest właśnie istotą metafizycznego uzależnienia wyznawców Pancernej Brzozy – kiedy do członka zakonu dotrze komentarz z okolic ulicy Czerskiej, wchłania go natychmiast całym swoim fanatycznym jestestwem. A zaraz potem wszystkie zapadki w mózgu mu się zapadają, trybiki się zatrybiają, a dźwignie blokują. Opada pancerna klapka zwana dawniej przyłbicą. Po czym głowa wyznawcy się szczelnie zamyka na wszelkie argumenty nawet potencjalnie mogące zakwestionować komentarz świątka. Cały łeb staje się przeciwpancernym obiektem ogólnowojskowym odpornym na atak jądrowy średniej mocy.
                                                    Nawet fakt, że sam przedmiot adoracji, czyli Pancerna Brzoza, po ujawnieniu swoich cudownych właściwości została niemalże natychmiast ścięta, nie wzbudza podejrzeń wyznawców. Niepodważalny fakt niszczenia koronnego materiału dowodowego w postaci wraku samolotu już kilkanaście godzin po tragedii, nie jest żadnym powodem do refleksji. Horrendalne w swojej wymowie stenogramy z kokpitu, które dowodzą wprowadzanie załogi w błąd przez kontrolera lotniskowego; unieważnienie pierwotnych zeznań tychże kontrolerów – od wielbiciela Pancernej Brzozy takie rzeczy odbijają się niczym od przedmiotu jego kultu. Przez dwa tygodnie podaje się fałszywy czas zdarzenia – dla pancernego mistyka wiarygodność śledczych nawet nie drgnęła.
                                                    W Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie dało się odtworzyć nagrania z poczty głosowej telefonu żony jednego posłów, który nagrał się w chwili katastrofy – według wyznawcy to nie świadczy o niczym godnym uwagi. Fatalny i ze wszech miar metafizyczny przypadek zacięcia się sprzętu nagrywającego w pomieszczeniu kontroli lotów w trakcie katastrofy – nie robi najmniejszego wrażenia na członku zakonu. Oczywisty konflikt interesów, gdy oba rządy, polski i rosyjski, prowadzą dochodzenie we własnej sprawie i jednocześnie gwałtownie sprzeciwiają się umiędzynarodowieniu śledztwa, nie zakłóca spokoju w pancernej głowie.
                                                    W przeciętnej pancernej głowie nie mieści się, że prywatne naukowe ekspertyzy i prezentacje podważające komentarze świątków mogą być prawdziwe, ale jednocześnie ani mu w głowie domagać się analogicznych ekspertyz od instytucji państwowych prowadzących śledztwo. Logika pancerza nie przebije. Logika w ogóle nie ma zastosowania w Zakonie Mistyków Pancernych. Kiedyś zdarzył mi się fascynujący dialog, który przytaczam poniżej, żeby nie być gołosłownym.
                                                    Wyznawca: W katastrofach tego typu szuka się przede wszystkim tych części, które mogą pomóc w ich wyjaśnieniu. Reszta może zostać w ziemi.
                                                    Ja: A skąd wiadomo, które części mogą pomóc w wyjaśnieniu katastrofy tego typu?
                                                    Wyznawca: Wiadomo, że to był CFIT*. Po typie katastrofy wiadomo, co jest najważniejsze.
                                                    Ja: Skoro wiadomo, to po co śledztwo?
                                                    Wyznawca: Śledztwo zawsze się prowadzi, by ustalić dokładny przebieg katastrofy, wyjaśnić wszystkie szczegóły, które się na nią złożyły i by w przyszłości uniknąć podobnych błędów.
                                                    Ja: A ja myślałem, że śledztwo prowadzi się, żeby ustalić przyczynę katastrofy? A przyczyna niekoniecznie musi być błędem...
                                                    *(Controlled flight into terrain, czyli kontrolowany lot ku ziemi – wyjaśnienie moje – seaman).
                                                    Na tym punkcie dialog został przerwany i nie doczekałem się wyjaśnienia, skąd jeszcze nawet przed rozpoczęciem śledztwa czerpie się pewność, że to był błąd pilota spowodowany zdalnie sterowaną presją na jego psychikę? Dzisiaj oczywiście już wiem, że toczyłem dialog z mistykiem i to z pancernym mistykiem. A przecież głową nawet muru nie przebijesz. A cóż dopiero, gdy ma się do czynienia z pancerną przyłbicą zdalnie opuszczaną i podnoszoną.

                                                    seaman.salon24.pl/377066,zakon-mistykow-pancernych-pod-wezwaniem-swietej-brzozy
                                                  • pikrat Re: Zakon Mistykow Pancernych ..... dla luki 18.01.12, 21:52
                                                    Nikt ci nie odpisuje a ty wciaz wklejasz te glodne kawalki, to zalosne bisexie hihi.
                                                  • gini Re: Zakon Mistykow Pancernych ..... dla luki 18.01.12, 22:32
                                                    pikrat napisał:

                                                    > Nikt ci nie odpisuje a ty wciaz wklejasz te glodne kawalki, to zalosne bisexie
                                                    > hihi.

                                                    ty mi odpisujesz ,caly czas, ale ja nie lubie homosiow .
                                                  • manny-jestem No ale widzisz 18.01.12, 21:50
                                                    xiazeluka

                                                    > o prawdzie mozna mowic wtedy kiedy sa niezbite dowody
                                                    >
                                                    > Za tę złotą myśl należaloby Cię ozłocić.
                                                    >
                                                    > Tylko nie ujawniaj jej w obecności zamachomannów, ponieważ wówczas wezmą Cię za
                                                    > amatora "ruskiej wersji".
                                                    >

                                                    Ja od poczatku pisze ze niezbitych dowodow nie ma a te, ktore sa, interpretowac mozna roznie. Ty za to przekonany jestes ze jedynie Twoja interpretacja jest sluszna a inne poswiadczaja o fanatyzmie, chorobie umyslowej, mitomanii etc...etc..etc...

                                                    W dodatku dochodzi jeszcze to ze opetany niezamachomania wyglada na to ze wszystkich co maja watpliwosci do dotychczasowych ustalen uwazasz za zamachomanow a to juz typowo lewacka zagrywka. Ja sobie nie przypominam aby tutaj gardlowal za teza o zamachu ani tez aby kiedykolwiek zrobil to Oleg.
                                                  • pikrat Re: No ale widzisz 18.01.12, 21:57
                                                    Łowca komuchów lewakiem???????
                                                    Ty sie lecz .
                                                  • xiazeluka Re: No ale widzisz 18.01.12, 23:23
                                                    Manny, już Ci raz napisałem, że o Twoim fanatyzmie świadczy fakt, iż lepiej od Mła wiesz, co Mła sobie myśli. Oczywiście puściłeś to mimo uszu. Rezultat jest więc następujący:

                                                    Ty za to przekonany jestes ze jedynie Twoja interpretacja jest sluszna a inne poswiadczaja o fanatyzmie, chorobie umyslowej, mitomanii etc...etc..etc...


                                                    Sporo tych "etc". No, powiedz Mła, co Mła sobie teraz myśli na temat - etc. - holowania pojazdów mechanicznych z uszkodzonym sprzęgłem.
                                                  • manny-jestem Nie mam pojecia co myslisz 19.01.12, 00:03
                                                    Zakladam jednak ze Twoje posty odzwierciedlaja Twoje poglady. A w Twoich postach dotyczacych wypadku nie widze zadnych watpliwosci tylko absolutna pewnosc co do slusznosci Twojej interpretacji wydarzen.
                                                  • xiazeluka Re: Nie mam pojecia co myslisz 19.01.12, 00:29
                                                    Kłamiesz, Manny, i to w dodatku wyjątkowo niezręcznie.

                                                    Zawstydziłeś się czy mam poprosić o dowody w postaci moich wpisów?
                                                  • manny-jestem No dobrze, klamie 19.01.12, 06:03
                                                    Klamie beczelnie i bezwstydnie. No i oczywiscie calkowice fanatycznie.
                                                  • oleg3 Re: Koledzy talibowie się dogadali... 19.01.12, 09:11
                                                    Mam nadzieję, że noblesse oblige i Xiaze to potwierdzi. Chciałbym uniknąć żenujących scen, jakże częstych przy rozstaniach niegdysiejszych przyjaciół.
                                      • kalllka Re: Już rozumiem 17.01.12, 15:34
                                        heh
                                        wielkopanskosc Iksa wyrazona lekcewazeniem,

                                        no no no, a to ci dopiero, zdanie z dwoma niewiadomymi smile





                          • xiazeluka Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 16:38
                            Mła nie dyskutuje o obecności Błasika w kabinie, Mła pyta jedynie, dlaczego ktokolwiek miałby za to domniemanie przepraszać.
                          • piq pośrednie dowody na obecność Błasika... 17.01.12, 12:55
                            ...w kabinie:
                            1. znaleziono go w pobliżu zwłok nawigatora Artura Ziętka
                            2. nie był przypięty pasami
                            Nie można jednych dowodów pośrednich dopuszczać, a inne olewać. Dowodem pośrednim na nieobecność Błasika w kabinie jest brak identyfikacji głosu. Selekcjonowanie dowodów, na takie, które pasują do koncepcji, i na takie, które nie pasują do koncepcji, jest niedpouszczalne logicznie.

                            Uważam natomiast, że pokajać się powinni ci, którzy 0,6 pro mille alkoholu we krwi śp. generała Błasika uznali za stan upojenia alkoholowego. W niektórych krajach UE można jeździć autem mając 0,8 pro mille.
                            • oleg3 Re: pośrednie dowody na obecność Błasika... 17.01.12, 13:09
                              piq napisał:

                              > ...w kabinie:
                              > 1. znaleziono go w pobliżu zwłok nawigatora Artura Ziętka
                              Dowód, w obecnym stanie wiedzy niemożliwy do weryfikacji, a wiec nie do przyjęcia. Poważnie można go będzie rozpatrywać po dostarczeniu przez Rosjan szeregu danych z tym związanych.



                              > 2. nie był przypięty pasami
                              To nie jest dowód na obecność w kokpicie. Mógł być również w innych miejscach. Nie wiem jaki jest status tego dowodu nieprzypięty pasami.


                              > Nie można jednych dowodów pośrednich dopuszczać, a inne olewać. Dowodem pośredn
                              > im na nieobecność Błasika w kabinie jest brak identyfikacji głosu. Selekcjonowa
                              > nie dowodów, na takie, które pasują do koncepcji, i na takie, które nie pasują
                              > do koncepcji, jest niedpouszczalne logicznie.

                              Nie traktowałbym braku głosu jako dowodu nie nieobecność w kokpicie tylko jako brak dowodu na obecność. Podobno (Klich dzisiaj w Kontrwywiadzie) są inne dowody na obecność, ale ja o nich nie słyszałem, a Klich ich nie wskazuje.
                              • oleg3 Re: pośrednie dowody na obecność Błasika... 17.01.12, 13:17
                                oleg3 napisał:

                                > Dowód, w obecnym stanie wiedzy niemożliwy do weryfikacji

                                To już było linkowane w tym wątku, ale powtórzę

                                www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=10&_media_id=46352&_filename=comment_polsk_pdf&_mimetype=application/pdf&_CheckSum=1009792525
                                str. 72
                                1.16.8. Opinia ekspercka o możliwości przebywania w kabinie pilotów osoby
                                postronnej do momentu zderzenia statku powietrznego z ziemią.
                            • gini Re: pośrednie dowody na obecność Błasika... 17.01.12, 15:10
                              piq napisał:
                              ,
                              > ...w kabinie:
                              > 1. znaleziono go w pobliżu zwłok nawigatora Artura Ziętka
                              >
                              Masz" jakies fotki na potwierdzenie tego?


                              2. nie był przypięty pasami
                              Czesc cial byla nie tylko bez pasow ale bez ubran.

                              znow prosze o jakiesfotki wykoane bezposredni po katastrofie.

                              Bo jak stwierdzil wspolpracownikRosjan klich mundek,to rosjanie znalezli cialo i wszystko to wiemy od Rosjan.

                              Jak mnie jakies ruskie opowiedza, ze widzieli piq a jak lezal pijany w rynsztoku to tez mam wierzyc na slowo?



                              > Nie można jednych dowodów pośrednich dopuszczać, a inne olewać. Dowodem pośredn
                              > im na nieobecność Błasika w kabinie jest brak identyfikacji głosu. Selekcjonowa
                              > nie dowodów, na takie, które pasują do koncepcji, i na takie, które nie pasują
                              > do koncepcji, jest niedpouszczalne logicznie.
                              >
                              > Uważam natomiast, że pokajać się powinni ci, którzy 0,6 pro mille alkoholu we k
                              > rwi śp. generała Błasika uznali za stan upojenia alkoholowego. W niektórych kra
                              > jach UE można jeździć autem mając 0,8 pro mille.
                            • gini Re: pośrednie dowody na obecność Błasika... 17.01.12, 16:07
                              cos jeszcze otoz cialo ABlasika podobno znaleziono w sektorze pierwszym, nie w kokpicie .Wczoraj na konferencji prasowej zapytany o wielkosc tego sektora jak tez o ilosc cial tam znalezionych pan Szelong nie umial odpowiedziec ,kazal sobie przeslac pytanie do prokuratury.
                              • gini Re: pośrednie dowody na obecność Błasika... 17.01.12, 16:37
                                pmk.salon24.pl/382288,ekspertyza-ies-nie-lubi-pancernej-brzozy
            • gini Re: Oleg i Manny są - lokig i historyk 16.01.12, 19:04
              xiazeluka napisała:

              > Nonsens.
              >
              > Przykro Cię widzieć w roli fanatyka.
              >
              buhahaha przyganial kociol garnkowi.
            • manny-jestem Co do fanatyzmu 17.01.12, 15:33
              Tu definicja:

              "Fanatyzm (łac. fanaticus - zagorzały, szalony) – postawa oraz zjawisko społeczne polegające na ślepej i bezkrytycznej wierze w słuszność jakichś poglądów politycznych, religijnych lub społecznych. Przejawem fanatyzmu jest skrajna nietolerancja wobec przedstawicieli odmiennych poglądów."


              Lektura tego watku wskazuje napewno Oleg nie zasluguje na to okreslenie. Wrecz przeciwnie raczej. Jedna z cech wspolczesnego lewactwa jest to ze lubi oskarzac przeciwnikow o zachowania i poglady ktore samo dzierzy. Przykro widziec Ksiaze ze Ty takze zaczales podazac ta droga.

              Raczejz auwazyc ze w tej kwestii to Oleg watpi a Ty slepo i bezkrytycznie wierzysz w swoja wersje tego co stalo sie w Smolensku.
              • oleg3 Re: Co do fanatyzmu 17.01.12, 16:06
                Pozwolę sobie na osobistą refleksję. Nie chcę się wymądrzać czy korzystać z przywileju wczesnego urodzenia. Ale odwołam się do własnej pamięci, do PRL późnego Gierka (Gierka nie Jaruzelskiego, bo za Jaruzelskiego nie było już żadnej wiarygodnej narracji). Byłem wtedy maturzystą, później początkującym studentem. I rację ma Ziemkiewicz (trochę młodszy ode mnie) przywołujący do analizy dzisiejszej sytuacji tamte klimaty. Zaczadzenie umysłów. Bardzo trudne do autodiagnozy.

                Jak sobie przypomnę co wtedy uznawałem za oczywiste to ciągle się czerwienię!
                • manny-jestem Re: Co do fanatyzmu 17.01.12, 17:16
                  oleg3 napisał:

                  I rację ma Ziemkiewicz (trochę młodszy ode mnie) przywołujący do analizy dz
                  > isiejszej sytuacji tamte klimaty. Zaczadzenie umysłów. Bardzo trudne do autodia
                  > gnozy.
                  >
                  > Jak sobie przypomnę co wtedy uznawałem za oczywiste to ciągle się czerwienię!
                  >

                  Mysle ze problem dzis moze byc nawet wiekszy. Wyedt wszyscy wiedzieli co reprezentuje PRL a i tak wieli przyjmowalo niektore rzeczy za pewne.

                  Dzis kiedy miliony mysle ze zyja w wolnej demokracji mysle ze mozliwosc stepienia umyslow jest jeszcze wieksza. Bo przeciez to sa wolne media...

                  Dlatego meksykanizacja systemu politycznego, czyli opanowanie wszystkich waznych instytucji panstwowych i zapenienie sobie dominacji w mediach przez jedna partie, przy zachowaniu fasadowej demokracji, jest w dziejszej Polsce nie tylko czyms co raz bardziej realnym, ale niezwykle niebezpiecznym.

                  Droga kolegi Luki jest tu przykladem ktory daje wiele do myslenia.
                  • xiazeluka Re: Co do fanatyzmu 17.01.12, 22:21
                    Manny, masz rację. Jesteś doskonałym przykładem osobnika zmanipulowanego przez media. Kiedy Mła mówi, że opowiadanie o niewidzialnych, niesłyszalnych, niewywołujących podmuchu śmigłowcach to nonsens, Ty to krytykujesz jako niepatriotyczne.

                    A propos, co sądziśz o tych, którzy domagają się "prawdy"? Nie wyjasnienia przyczyn katastrofy, lecz "prawdy"?
                    • pikrat Re: Co do fanatyzmu 17.01.12, 22:39
                      Tak sobie kompinuję czy Many juz przescignał Ginie czy jeszcze wciaz za nia podaża bo oleg juz sie zbliza do niej poziomem. Patrze na wpisy wymienionych osób i czuje sie jak bym patrzył na alkoholików co raz bardziej pograzonych w nałogu. Pograzonych tak bardzo, ze juz nie potrafia krytycznie na siebie spojrzec. Sa jak te psy draznione kijem przez płot. Szkoda wysiłku Waszej Mosci. Oni juz sa straceni na zawsze i nie da sie ich uratowac.
                      • oleg3 Re: Co do fanatyzmu 18.01.12, 08:49
                        Jak to miło być lepszym i mądrzejszym pikrat. Ciesz się tym chłopie!

                    • manny-jestem Re: Co do fanatyzmu 17.01.12, 23:14
                      xiazeluka napisała:

                      > Manny, masz rację. Jesteś doskonałym przykładem osobnika zmanipulowanego przez
                      > media.

                      Luka, przeciez to idiotyzm. Ktore media niby mnie zmanipulowaly? Ja od samego poczatku oczekiwalemi wciaz oczekuje powaznej ekspertyzy dotyczacej wypadku. Ty juz od 11 kwietnia 2010 jestes w stanie samozadowolenia z tego ze wiesz co zaszlo w Smolensku.
                      >
                      • xiazeluka Re: Co do fanatyzmu 17.01.12, 23:18
                        To jest właśnie fanatyzm - Ty lepiej od Mła wiesz co Mła zadowala.
                        • manny-jestem Trele morele kuku 18.01.12, 00:27
                          utrzymuje poziom wypowiedzi.
                      • gini Re: Co do fanatyzmu pikrat 17.01.12, 23:35
                        a cos na temat masz do powiedzenia, czy tylko wazeline dla luki?
                        • pikrat Re: Co do fanatyzmu pikrat 18.01.12, 00:14
                          Luka mnie przekonuje a gini nie przekonuje. Jakies takie argumenty ma jak rozwydrzona gosposia i do tego bardzo stronnicze. I jeszcze zauwazylem, ze nikt gini nie odpisuje to czego jeszcze trzeba. Luka to bardzo madry czlowiek jest.
                          • gini Re: Co do fanatyzmu pikrat 18.01.12, 00:55
                            ja nie pisze tutaj dla cviebie, jak masz argumenty ,silniejsze od moich to sie pochwal
                            prostaku.
                            • gini piq cos jeszcze 18.01.12, 01:28
                              4. Dlaczego Rosjanie uznali, że gen. Błasik był w kokpicie? Rosyjska teoria o presji opiera się na "Ekspertyzie o możliwości przebywania w kabinie pilotów osoby postronnej w chwili uderzenia statku powietrznego w ziemię". Jego przesłanką wyjściową jest... rozpoznanie głosu generała. Dalej opiera się na obrażeniach, jakich doznał Błasik, i miejscu znalezienia ciała. Dowodem na obecność generała w kokpicie miało być to, że jego zwłoki znaleziono w tym samym sektorze co ciało nawigatora Artura Ziętka. Jednak ta ekspertyza jest niespójna. Podzieliła pasażerów Tu154 ze względu na doznane obrażenia na trzy kategorie. Jedną z nich byli "znajdujący się głównie w przedniej części salonu pasażerskiego nie przypięci pasami i ulegający odpowiednio licznym rozczłonkowaniom (praktycznie wszyscy wysocy rangą przedstawiciele Ministerstwa Obrony)". Oznacza to, że wszyscy generałowie tak jak Błasik nie byli przypięci pasami. Ich obrażenia są bardzo podobne do odniesionych przez dowódcę Sił Powietrznych.

                              5. Czy rosyjskie dokumenty są wiarygodne? Wojskowi prokuratorzy oświadczyli, że autentyczność zapisów czarnych skrzynek nie budzi wątpliwości. Inaczej jest jednak z dokumentami, np. protokołami wytworzonymi przez Rosjan. Prokuratorzy przyznali, że dokumentacja z oględzin zwłok jest pełna nieścisłości.

                              www.rp.pl/artykul/459542,793530-Katastrofa-smolenska--nowe-pytania.html?p=1
                              • piq ja nie jestem pikrat,... 18.01.12, 09:17
                                ...tylko piq. Nie znam pikrata, chyba że to czyjś nowy nik.

                                Staram się w internetowych dyskusjach o katastrofie nie brać udziału, albowiem uznaję się za niekompetentnego. Jest dla mnie oczywiste natomiast, że procedury na pokładzie były naruszane nagminnie od wielu lat - oraz że ruscy popełnili kilka kluczowych błędów, choć nie ze złej woli, tylko z powodu prymo: tradycyjnego ruskiego burdelu, a sekundo: tradycyjnej ruskiej spychotechniki w podejmowaniu decyzji, czyli nie znalazł się nikt, kto by powiedział "zamykamy lotnisko" nie zważając na ewentualne turbulencje dyplomatyczne później, bo na pewno by były.

                                Ale przeczytałem dokładnie nowy stenogram, i jeżeli to co przytaczasz o tuzach z MONu jest zgodne z prawdą, to nam się zgadza ze stenogramem: niezidentyfikowany mężczyzna rozmawiający z członkami załogi i z kimś na zewnątrz zwraca się do kogoś "Tadek" (w salonikach 1, 2, 3 było tylko 2 Tadeuszów, w tym dowódca wojsk lądowych T. Buk oraz biskup gen. T. Płoski, którzy mieli miejsca w saloniku nr 3, daleko coś od kokpitu), a wcześniej "Staszek" (jedyny o tym imieniu to wicemni. MON S. Komorowski, chyba że mężczyzna mówi o Stasiaku z saloniku nr 2). I pada "generałowie" (?) oraz "witamy" (?), a wcześniej było od stiuardessy, że pokład gotowy do lądowania (to w cywilnych liniach oznacza, że wszyscy są grzecznie przypięci pasami na swoich miejscach). W takim razie co najmniej "Tadek" (na pewno generał) nie był na swoim miejscu w saloniku nr 3 i nie był przypięty pasami, a może i "Staszek", czyli być może Komorowski.

                                Nie biorę pod uwagę części pasażerskiej, bo tam byli raczej ludzie, którzy do kabiny pilotów raczej się nie zapuszczają przechodząc przez salonik prezydencki i nie stają w progu.

                                Nikt z załogi nie nosi imienia Tadeusz ani Stanisław.
                            • pikrat Re: Co do fanatyzmu pikrat 18.01.12, 10:29
                              gini napisała:

                              > ja nie pisze tutaj dla cviebie, jak masz argumenty ,silniejsze od moich to sie
                              > pochwal
                              > prostaku.
                              dla nikogo tu nie piszesz bo nikt ci nie odpisuje. nawet Luka pamieta i udaje ze nie widzi a do garkotluków mial kiedys słabosć.
                              • gini Re: Co do fanatyzmu pikrat 18.01.12, 12:28
                                pikrat napisał:

                                > gini napisała:
                                >
                                > > ja nie pisze tutaj dla cviebie, jak masz argumenty ,silniejsze od moich t
                                > o sie
                                > > pochwal
                                > > prostaku.
                                > dla nikogo tu nie piszesz bo nikt ci nie odpisuje. nawet Luka pamieta i udaje z
                                > e nie widzi a do garkotluków mial kiedys słabosć.

                                widzisz nie pisza ale widac czytaja bo nawetpiq doszedl do wniosku, ze ABlasika w kabinie nie bylo.
                                nie podlizuj sie do luki, bo luka nie lubi pedalow .
                                • piq nie doszedłem do takiego wniosku,... 18.01.12, 14:57
                                  ...sytuacja albowiem jest taka, że nie da się bez wątpliwości dowieść obecności ani nieobecności Błasika w kabinie. Jest za to tajemnicza postać nierozpoznanego mężczyzny stojącego nad głowami załogi i wpieprzającego się w jej sprawy.
                                  • gini Re: nie doszedłem do takiego wniosku,... 18.01.12, 15:35
                                    piq napisał:

                                    > ...sytuacja albowiem jest taka, że nie da się bez wątpliwości dowieść obecności
                                    > ani nieobecności Błasika w kabinie. Jest za to tajemnicza postać nierozpoznane
                                    > go mężczyzny stojącego nad głowami załogi i wpieprzającego się w jej sprawy.

                                    Dowodow na obecnosc nie ma , a tym sposobem mozna by oskarzyc kazdego oto, ze byl w kabinie .
                                    Na to, ze ktos sie wpieprzal tez dowodow nie ma zaloga sama podejmowala decyzje, poczytaj jeszcze raz.
                                    • piq w takim razie po wiadomości z jaka... 18.01.12, 16:47
                                      ...o treści "widoczność 200 metrów" (dystans 200 m to jakieś 3 sekundy lotu z prędkością lądowania) na 4 minuty przed katastrofą załoga powinna przerwać manewr lądowania. W 3 sekundy nie da się nic zrobić z 77-tonowym samolotem poza krzyknięciem "kürvva". Jeśli załoga sama podejmowała decyzje, to w takim razie załoga ponosi winę.
                                      • gini Re: w takim razie po wiadomości z jaka... 18.01.12, 17:26
                                        piq napisał:

                                        > ...o treści "widoczność 200 metrów" (dystans 200 m to jakieś 3 sekundy lotu z p
                                        > rędkością lądowania) na 4 minuty przed katastrofą załoga powinna przerwać manew
                                        > r lądowania. W 3 sekundy nie da się nic zrobić z 77-tonowym samolotem poza krzy
                                        > knięciem "kürvva". Jeśli załoga sama podejmowała decyzje, to w takim razie zało
                                        > ga ponosi winę.


                                        Piq u drogi znow musze skorygowac.Zaloga nie ladowala , zalogawykonala manewr zejscia do wysokosci decyzji.Na 100 m dowodca dalkomende odchodzimy na drugie , potwierdzil to drugi pilot.
                                        Dlaczego odejscie na drugie zajscie sie ie udalo pownnawyjasnic komisyja millera, ktora nic nie wyjasnila.Bo i po co, najlatwiej oskarzyc piotow i gen Blasika, bronic sie nie beda.

                                        .

                                        A więc niepodjęcie przez prezydenta decyzji - co dalej robimy - było decyzją o lądowaniu.

                                        - Ale nie mamy takich nagrań. Mamy nagranie, że kapitan chciał na wysokości 100 m odejść. Oni nie chcieli tam wylądować, byli przekonani po rozmowie z jakiem, że tam nie wylądują. Ale dlaczego zeszli poniżej setki? Nie wiem. I to będzie pewnie największy dylemat: Czy podpisać ten raport bez rozeznania, dlaczego zeszli poniżej 100 m?



                                        Więcej... wyborcza.pl/1,75515,9016712,Polski_raport_zaboli_wszystkich.html?as=5&startsz=x#ixzz1jpNgoj00

                                        jak widac podpisali, podpisali nawet to,ze general Blasikcosmowil, chociaz, eksperci z CLK nic takiego niestwierdzili.

                                        jak masz cos jeszcze to wa lsmialo
                                • pikrat Re: Co do fanatyzmu pikrat 18.01.12, 21:48
                                  Luka madry jest a ty glupia i w dodatku bisex bo sie klocisz z mezczyznami i kobietami, przyjmuijac twoj tok 'myslenia'.
                                  • gini Re: Co do fanatyzmu pikrat 18.01.12, 21:51
                                    homosiu, cos cie pogielo bisexy sie kloca?

                                    a normalni to juz nie ?
                                    Ale latasz za luka zwazelinka dalej, widac zakochales sie bez pamieci )))
                                    • pikrat Re: Co do fanatyzmu pikrat 18.01.12, 21:58
                                      Lubie madrych ludzi. wez ze mnie przyklad.
                      • jola.iza1 Re: Co do fanatyzmu 17.01.12, 23:44
                        Nie martw się manny, ja "komunistka" jestem z Tobąsad
                        Serio, forumowiczom popierających PO dziękuję.
                        A najbardziej dziękuję ( Bogu?), żeśCIE państwo PLatformiani tacy głupi.
                        Manny, założymy się?? Ostatnia kadencja PO
          • manny-jestem Istotnie 17.01.12, 15:29
            > Tego się nie da wytłumaczyć. To co najwyżej można wiedzieć.
            > ==


            Nasza cywilizacja zostala podzielona przez lewakow na dwie: cywilizacje zycia i cywilizacje smiercie. Ten kto nalezy do cywilizacji zycia wie dlaczego nalezne sa przeprosiny. Ktos kto nie wie albo zmuszony jest pytac niestety juz raczej nie.
    • snajper55 Naciskow nie bylo - powtarza rzecznik wdowy 13.01.12, 13:37
      manny-jestem napisał:

      > twierdza biegli:
      >
      > "Dowódca Sił Powietrznych nie naciskał na pilotów Tu-154

      Nie, niczego takiego biegli biegli nie stwierdzili. Biegli stwierdzili jedynie, że słowa przypisywane Błasikowi wypowiada kto inny. Czy z tego wynika, że Błasik nie naciskał? Nie, nie wynika. Czy z tego wynika, że Błasika nie było w kabinie? Nie, nie wynika.

      S.
      • oleg3 Re: Naciskow nie bylo - powtarza rzecznik wdowy 13.01.12, 13:43
        A podasz jakiś dowód, że Błasik naciskał? Można budować poważne hipotezy bez cienia dowodu?
        • snajper55 Re: Naciskow nie bylo - powtarza rzecznik wdowy 13.01.12, 13:54
          oleg3 napisał:

          > A podasz jakiś dowód, że Błasik naciskał? Można budować poważne hipotezy
          > bez cienia dowodu?

          A dlaczego mam podawać jakieś dowody? Chyba nie zrozumiałeś mojego postu.

          S.
          • oleg3 Re: Naciskow nie bylo - powtarza rzecznik wdowy 13.01.12, 14:06
            snajper55 napisał:

            > A dlaczego mam podawać jakieś dowody? Chyba nie zrozumiałeś mojego postu.

            Głupi jestem, zacofany i na bakier z logiką. Podziwiam oświeconych.
            • manny-jestem Oni wierza tak jak my wierzymy 13.01.12, 15:14
              ale poniewaz sa osiweceni to uwazaja ze ich wiara jest racjonalna wink
              • dachs Moooomencik panowie. 13.01.12, 15:32
                Tytuł linku z Rzepy, jaki podałeś w pierwszym poście jest "...Generala-Blasika-nie-bylo-w-kokpicie-tupolewa.html..."
                Dalej dowiadujemy się, że głos przypisywany Błasikowi, nie należy do niego.
                No, dobrze. Kolejna sprawa wyjaśniona.
                Ale wnioskowanie z tego, że Błasika w kokpicie nie było, jest jednak logicznym nadużyciem.
                Może był, może nie był. Ale mógł być i milczeć.
                • manny-jestem Re: Moooomencik panowie. 13.01.12, 15:55
                  Może był, może nie był. Ale mógł być i milczeć. -

                  A Komorowski moze jest ruskim agentem...
                  • dachs Re: Moooomencik panowie. 13.01.12, 16:07
                    manny-jestem napisał:

                    > A Komorowski moze jest ruskim agentem...

                    Może jest, może nie jest. Ale nie było nigdy zdarzenia usprawiedliwiającego takie podejrzenia.
                    W wypadku Błasika było - fałszywe zinterpretowanie głosu na taśmie.
                    Mnie osobiście gó... interesuje, czy Błasik był w kabinie czy nie.
                    Natomiast interesuje mnie poprawność wnioskowania.
                    Otóż na podstawie braku czyjegoś głosu na nagraniach z pomieszczenia, nie da się wnioskować, że tego kogoś w pomieszczeniu nie było.
                    Tylko tyle i aż tyle.
                    • manny-jestem Re: Moooomencik panowie. 13.01.12, 16:13
                      No ale na podstawie Twojego postu wychodzi wniosek ze Blasika oskarzalo sie o przebywanie w kokpicie tylko dlatego ze "uslyszano" tam jego glos. Gdyby tego glosu nie bylo nie bylo by podstwa brac tego pod uwage.
                      • dachs Re: Moooomencik panowie. 13.01.12, 16:28
                        manny-jestem napisał:

                        > No ale na podstawie Twojego postu wychodzi wniosek ze Blasika oskarzalo sie o p
                        > rzebywanie w kokpicie tylko dlatego ze "uslyszano" tam jego glos. Gdyby tego gl
                        > osu nie bylo nie bylo by podstwa brac tego pod uwage.

                        Zgadza się. Ale Ty pierwszy to tak sformułowałeś. Reszta się zachłystuje, że Błasika nie było.
                        Oczywiste jest, że w wyciąganiu wniosków nie należy wątku Błasika w kokpicie brać pod uwagę, gdyż w świetle nagrania będą to czyste spekulacje.
                        Chyba, że toku dalszych dochodzeń wyjdą na jaw inne fakty.
                      • piq nie,... 13.01.12, 16:31
                        ...przede wszystkim w kabinie znaleziono jego zwłoki.
                        • dachs wrrrr... 13.01.12, 16:35
                          piq napisał:

                          > ...przede wszystkim w kabinie znaleziono jego zwłoki.

                          Chciałem tym przybić Mannyego później. sad
                          • manny-jestem Re: wrrrr... 13.01.12, 17:00
                            Te zwolki ta zaden dowod na nic. Czy wiemy dokladnie gdzie byly. Jak sie tam dostaly?

                            W dodatku nasza wiedza o tych zwolkach, jesli sie nie myle, pochodzi z tego samego zrodla co twierdzilo ze glos Blasika byl na tasmie i ze byl na cycku- no a podobno wychodzi ze w watrobie sladu alkocholu nie ma.

                            W dodatku nawet jesli zalozymy ze pan general stal w kabinie nawet przez caly przelot to nie mamy zadnego dowodu ze chcial wymusic ladowanie. Moze bylo wrecz przeciwnie wlasnie.
                            • manny-jestem errata za byk 13.01.12, 17:34
                              Alkohol oczywiscie.
                              • snajper55 Re: errata za byk 13.01.12, 17:40
                                manny-jestem napisał:

                                > Alkohol oczywiscie.

                                Czepiasz się. wink

                                S.
                                • manny-jestem Re: errata za byk 13.01.12, 17:55
                                  siebie sie czepiam?
                                  • snajper55 Re: errata za byk 13.01.12, 20:30
                                    manny-jestem napisał:

                                    > siebie sie czepiam?

                                    Siebie. wink

                                    S.
                            • snajper55 Re: wrrrr... 13.01.12, 17:39
                              manny-jestem napisał:

                              > Te zwolki ta zaden dowod na nic. Czy wiemy dokladnie gdzie byly. Jak sie tam do
                              > staly?

                              Pewnie tam przeszły, kiedy był jeszcze żywe.

                              > W dodatku nasza wiedza o tych zwolkach, jesli sie nie myle, pochodzi z tego sam
                              > ego zrodla co twierdzilo ze glos Blasika byl na tasmie i ze byl na cycku- no a
                              > podobno wychodzi ze w watrobie sladu alkocholu nie ma.

                              Nasza wiedza pochodzi na przykład ze zdjęć dokumentujących położenie zwłok. No tak, ale to ruskie zdjęcia. Skąd wiadomo, że w wątrobie Błasika nie było alkohoilu?

                              > W dodatku nawet jesli zalozymy ze pan general stal w kabinie nawet przez caly p
                              > rzelot to nie mamy zadnego dowodu ze chcial wymusic ladowanie. Moze bylo wrecz
                              > przeciwnie wlasnie.

                              Chyba nie o tym piszemy, czy chciał wymusić lądowanie tylko o braku logiki w wyciąganiu wniosku o nieobecności Błasika w kabinie.

                              S.
                              • manny-jestem Re: wrrrr... 13.01.12, 17:59
                                snajper55 napisał:


                                >
                                > Pewnie tam przeszły, kiedy był jeszcze żywe. ==

                                Moze. moze nie.

                                > Nasza wiedza pochodzi na przykład ze zdjęć dokumentujących położenie zwłok. No
                                > tak, ale to ruskie zdjęcia. Skąd wiadomo, że w wątrobie Błasika nie było alkoho
                                > ilu?

                                Z artykulu:

                                "Według ustaleń rosyjskiej komisji MAK generał Błasik podczas lotu miał także być pod wpływem alkoholu. Nie wykryto go jednak w wątrobie generała, co budzi wątpliwości co do rzetelności badań dokonanych przez Rosjan."

                                > Chyba nie o tym piszemy, czy chciał wymusić lądowanie tylko o braku logiki w wy
                                > ciąganiu wniosku o nieobecności Błasika w kabinie.
                                >
                                > S.

                                Nie, piszemy o zarzutach wobec Blasika i nierzetelnosciach we wczesniejszych ustaleniach.
                                • gini Gdzie séa ekspertyzy?,, 13.01.12, 18:24
                                  Dotarła kopie tego dokumentu opublikowanego na stronie MAK jednak nie dotarły te ekspertyzy których domagali się eksperci.

                                  Z Pana cytatu.

                                  NPW wskazała w swym komunikacie, że do żadnej z przekazanych dotychczas do Polski ekspertyz badania chemicznego - w tym także tej dotyczącej gen. Błasika - nie dołączono "załączników w postaci chromatogramów (wykresów dotyczących analizy - PAP) oraz wykresów kalibracji urządzenia", na którym prowadzono badania.

                                  Jezeli sekcja A Blasika jak sekcja Z Wassermana zgodna jeduynie w 4% z nasza sekcja to ciesze sie, ze panowie maja taka gleboka wiare w Rosjan.
                                  • gini Re: Gdzie séa ekspertyzy?,, 13.01.12, 18:35
                                    wynik badania na zawartość alkoholu etylowego nie odzwierciedla rzeczywistego spożycia alkoholu przed zgonem jeżeli w zwłokach rozpoczęły się procesy gnilne. Istnieją metody, które w sposób ewidentny pozwalają na rozróżnienie tzw. alkoholu egzogennego - pochodzącego z konsumpcji, od endogennego, czyli takiego, który w zwłokach może powstawać in corpore.
                                    W rutynowym postępowaniu w każdym prosektorium medycyny sądowej zabezpiecza się równolegle dwie próbki: jedną z fluorkiem sodowym, a drugą bez niego. Zadaniem fluorku sodowego jest inhibicja, czyli wstrzymanie procesu rozkładu glukozy przez bakterie. Po pewnym czasie - dwóch tygodniach, ale najczęściej po jednym - przeprowadza się tzw. reanalizę. Jeżeli poziom alkoholu w obu próbkach krwi jest taki sam, oznacza to, że można wykluczyć udział bakterii, które produkowały-by alkohol endogenny. Natomiast jeżeli w próbce bez fluorku sodowego wzrasta poziom alkoholu i obserwujemy różnicę w jego zawartości w stosunku do próbki z fluorkiem, wtedy można przypusz-czać, że miał miejsce udział bakterii, które generowały alkohol, czyli proces biologicznej degradacji bakterii i grzybów.
                                    Są również inne specjalistyczne badania, bardzo szerokie. Polegają na kolejnych bardzo precyzyjnych oznaczeniach, na przykład dotyczących oceny poziomu metabolitów serotoniny w moczu.

                                    Poza tym należy do badań pobrać nie tylko próbki krwi, ale tównież próbki moczu i ciałka szklistego oka. Jeżeli na przykład w próbkach z ciałka szklistego oka oraz moczu nie stwierdza się obecności alkoholu, podczas gdy w krwi jest on obecny, wtedy mamy duże prawdopodobieństwo udziału bakterii i grzybów, czyli układów mikrobiologicznych, które mogły generować z glukozy krwi alkohol (alkohol endogenny).

                                    W raporcie rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego zamieszczono informacje, że u gen. Andrzeja Błasika, dowódcy Sił Powietrznych, wykryto 0,6 promila alkoholu we krwi, podczas gdy w nerkach i w moczu nie stwierdzono takiej substancji. O czym to może świadczyć?

                                    - Jeżeli w moczu nie było alkoholu, to istnieje duże prawdopodobieństwo obecności alkoholu endogennego, czyli wytworzonego na skutek procesów nekrochemicznych. Pojawiają się tutaj dwie możliwości. Istnieje pewne prawdopodobieństwo obecności alkoholu endogennego, ale równocześnie mógł być taki moment, że spożyto alkohol na krótko przed katastrofą. Czyli wypita dawka wchłonęła się do krwioobiegu, natomiast nie następowała jeszcze jej eliminacja poprzez układ moczowy. Nie można tutaj jednak wykluczyć endogennego alkoholu. W innym bowiem wypadku zawsze powinien pozostać jakiś ślad po spożyciu. Szczególnie w końcowej fazie metabolizacji dochodzi do sytuacji, że we krwi nie ma już alkoholu, a w moczu zawsze jest on obecny. Czyli gdyby spożyto alkohol na przykład wieczorem o godzinie 23.00-24.00, wtedy może się okazać, że rano o godz. 6.00--7.00 we krwi już go nie ma, a jest obecny w urynie. W naszej sytuacji są zatem dwie możliwości: albo konsumpcja nastąpiła na krótko przed katastrofą - mam tu na myśli okres rzędu pół godziny lub piętnastu minut - albo ewentualnie mamy do czynienia z przesłanką, że mógł to być alkohol endogenny.

                                    Jeżeli zbadano mocz, to powinno się pobrać również próbkę z ciałka szklistego oka?
                                    - W rutynowym profesjonalnym badaniu powinna być badana krew, mocz i ciałko szkliste oka. Oczywiście krew w wariancie próbek A i B, jednej z fluorkiem sodu, a drugiej bez, ażeby przeprowadzić reanalizę, która oznacza powtórzenie badania. Wykonuje się ją w jak najbliższym momencie od czasu sekcji zwłok. Układem idealnym byłoby przeprowadzenie jej natychmiast, a następnie, po pewnym okresie - zwykle po kilku dniach - ponownie.
                                • snajper55 Re: wrrrr... 13.01.12, 20:36
                                  manny-jestem napisał:

                                  > Nie, piszemy o zarzutach wobec Blasika i nierzetelnosciach we wczesniejszych us
                                  > taleniach.

                                  Piszemy o nowych przeciekach, które (nawet jeśli okażą się prawdziwe) nie mają wpływu na stawiane Błasikowi zarzuty. Piszemy o tym, że niektórzy nieprawdziwie (jeśli wolisz: nierzetelnie) wyciągają z tych przecieków nieprawdziwe wnioski.

                                  S.
                                  • oleg3 Re: wrrrr... 13.01.12, 21:22
                                    snajper55 napisał:

                                    > Piszemy o nowych przeciekach, które (nawet jeśli okażą się prawdziwe) nie mają
                                    > wpływu na stawiane Błasikowi zarzuty.

                                    Nie mają, bo prawda o Błasiku jest dogmatyczna. Ale ta prawda obowiązuje tylko w świątyni antypisa.


                                    > Piszemy o tym, że niektórzy nieprawdziwie
                                    > (jeśli wolisz: nierzetelnie) wyciągają z tych przecieków nieprawdziwe wnioski.

                                    Czyli zdaniem wybitnego logika Snajpera status przesłanek nie wpływa na status konkluzji. Tak rzeczywiście jest: z fałszu wynika wszystko.
                                    • snajper55 Re: wrrrr... 13.01.12, 21:37
                                      oleg3 napisał:

                                      > snajper55 napisał:
                                      >
                                      > > Piszemy o nowych przeciekach, które (nawet jeśli okażą się prawdziwe) nie
                                      > mają
                                      > > wpływu na stawiane Błasikowi zarzuty.
                                      >
                                      > Nie mają, bo prawda o Błasiku jest dogmatyczna. Ale ta prawda obowiązuje tylko
                                      > w świątyni antypisa.
                                      >
                                      >
                                      > > Piszemy o tym, że niektórzy nieprawdziwie
                                      > > (jeśli wolisz: nierzetelnie) wyciągają z tych przecieków nieprawdziwe wn
                                      > > ioski.

                                      Nie mają, ponieważ z tego, że dane słowa wypowiedział nie Błasik tylko ktoś inny nie wynika, że Błasika nie było w kabinie.

                                      S.
                                      • oleg3 Re: wrrrr... 13.01.12, 21:44
                                        A napisz mi Snajper jaki jest dowód pobytu Błasika w kokpicie? Wnioskowanie o tym na podstawie tego, że zwłoki gen. podobno znaleziono w pobliżu zwłok nawigatora jest logicznie niepewne. Innych dowodów nie znam.
                                        • gini Re: wrrrr... 13.01.12, 22:59
                                          oleg3 napisał:

                                          > A napisz mi Snajper jaki jest dowód pobytu Błasika w kokpicie? Wnioskowanie o
                                          > tym na podstawie tego, że zwłoki gen. podobno znaleziono w pobliżu zwłok nawiga
                                          > tora jest logicznie niepewne. Innych dowodów nie znam.

                                          Noo najpierw dowodem byly zapisy czarnych skrzynek, teraz juz jest cialo znalezoine rzekomo w kokpicie, a sa jakies zdjecia?

                                          Znaleziono w kokpicie czy w sektorze 1ym?

                                          >
                                          >
                                        • snajper55 Re: wrrrr... 13.01.12, 23:21
                                          oleg3 napisał:

                                          > A napisz mi Snajper jaki jest dowód pobytu Błasika w kokpicie?

                                          To, że jego zwłoki znaleziono w kokpicie.

                                          > Wnioskowanie o tym na podstawie tego, że zwłoki gen. podobno znaleziono w pobliżu
                                          > włok nawigatora jest logicznie niepewne.

                                          Fakt. Może nawigatora też w kokpicie nie było.

                                          S.
                                          • oleg3 Re: wrrrr... 14.01.12, 08:59
                                            snajper55 napisał:

                                            > oleg3 napisał:

                                            > > A napisz mi Snajper jaki jest dowód pobytu Błasika w kokpicie?

                                            > To, że jego zwłoki znaleziono w kokpicie.

                                            > > Wnioskowanie o tym na podstawie tego, że zwłoki gen. podobno znaleziono w
                                            > > pobliżu zwłok nawigatora jest logicznie niepewne.

                                            > Fakt. Może nawigatora też w kokpicie nie było.

                                            Podręczniki logiki podają przykład niepewnego wnioskowania (w różnych wariantach). Wstajesz rano i widzisz mokrą jezdnię. O, w nocy padał deszcz. Tymczasem to tylko służby miejskie myły jezdnię.
                                          • pro100 Re: wrrrr... 14.01.12, 10:53
                                            snajper55 napisał:

                                            > > A napisz mi Snajper jaki jest dowód pobytu Błasika w kokpicie?
                                            >
                                            > To, że jego zwłoki znaleziono w kokpicie.

                                            miałeś wizje i widziałeś kokpit?
                                            • oleg3 Re: wrrrr... 14.01.12, 11:02
                                              pro100 napisał:

                                              > snajper55 napisał:

                                              > > A napisz mi Snajper jaki jest dowód pobytu Błasika w kokpicie?
                                              > > To, że jego zwłoki znaleziono w kokpicie.

                                              > miałeś wizje i widziałeś kokpit?

                                              Dla Snajpera - o czym już pisałem - jest to prawda dogmatyczna ze Świątyni Antypisa. On żadnych dowodów nie potrzebuje. Nie będzie też zaglądał do raportów MAK czy Millera, bo o tym, że zwłoki generała znaleziono w kokpicie dowiedział się od pułkownika Klicha, a ten od MAK (czy zbliżonych źródeł).

                                              Przecież nawet MAK (podaję za Gini) nie twierdzi, że zwłoki gen. znaleziono w kokpicie, tylko, że w sektorze 1 (obszar sektora tajny) w pobliżu zwłok nawigatora.
                                              • pro100 za dużo psylocybiny snajper wciągnął 14.01.12, 13:05
                                                oleg3 napisał:


                                                >
                                                > > miałeś wizje i widziałeś kokpit?
                                                >
                                                > Dla Snajpera - o czym już pisałem - jest to prawda dogmatyczna ze Świątyni Anty
                                                > pisa. On żadnych dowodów nie potrzebuje.

                                                wszystko dobre byle z umiarem, grzypki też

                                                > Nie będzie też zaglądał do raportów M
                                                > AK czy Millera, bo o tym, że zwłoki generała znaleziono w kokpicie dowiedział s
                                                > ię od pułkownika Klicha, a ten od MAK (czy zbliżonych źródeł).
                                                >
                                                klichu coś o tym gadał że dowiedział się od redachtorów i bidul wziął to jak prawdę objawioną (jak redachtur z guvna to się nieco mniej dziwię).
                                            • gini Re: wrrrr... 14.01.12, 11:18
                                              pro100 napisał:

                                              > snajper55 napisał:
                                              >
                                              > > > A napisz mi Snajper jaki jest dowód pobytu Błasika w kokpicie?
                                              > >
                                              > > To, że jego zwłoki znaleziono w kokpicie.
                                              >
                                              > miałeś wizje i widziałeś kokpit?

                                              Wiesz wszystko mozliwe, Osiecki slyszal glosy...
                            • dachs Re: wrrrr... 13.01.12, 18:22
                              manny-jestem napisał:

                              > Te zwolki ta zaden dowod na nic. Czy wiemy dokladnie gdzie byly. Jak sie tam do
                              > staly?
                              Wiemy gdzie były, nie wiemy jak się tam dostały.

                              > W dodatku nasza wiedza o tych zwolkach, jesli sie nie myle, pochodzi z tego sam
                              > ego zrodla co twierdzilo ze glos Blasika byl na tasmie i ze byl na cycku- no a
                              > podobno wychodzi ze w watrobie sladu alkocholu nie ma.

                              Co do taśmy - nie było łatwo ją odczytać i nie wykluczone, że odczytywacze byli zasugerowani obecnością zwłok w kokpicie. Na szczęście po wielu wysiłkach odczytano taśmę prawidłowo. Może kiedyś dowiemy się, kto po katastrofie zaniósł tam te zwłoki
                              Co do alkoholu, to jest obojętne czy generał przyjął, czy nie przyjął. Miał prawo, jako pasażer. Sam chętnie na pokładzie przyjmuję.

                              > W dodatku nawet jesli zalozymy ze pan general stal w kabinie nawet przez caly p
                              > rzelot to nie mamy zadnego dowodu ze chcial wymusic ladowanie. Moze bylo wrecz
                              > przeciwnie wlasnie.
                              Jeżeli Cytat...bylo wrecz przeciwnie wlasnie. , to też wchodził w nieswoje kompetencje.
                              • gini Oddajcie dokumenty ze strony MAK 13.01.12, 18:26
                                www.tvn24.pl/-1,1731324,0,1,ze-strony-mak-zniknely-dokumenty-
                                Ktory z Was podwedzil?
                              • manny-jestem Re: wrrrr... 13.01.12, 19:17
                                dachs napisał:

                                > Co do taśmy - nie było łatwo ją odczytać i nie wykluczone, że odczytywacze byli
                                > zasugerowani obecnością zwłok w kokpicie. Na szczęście po wielu wysiłkach odcz
                                > ytano taśmę prawidłowo. Może kiedyś dowiemy się, kto po katastrofie zaniósł tam
                                > te zwłoki==

                                Nikt nie musial zanosic. Czy nie jest mozliwe ze mogly tam wyladowac pod wplywem oderzenia?

                                > Co do alkoholu, to jest obojętne czy generał przyjął, czy nie przyjął. Miał pra
                                > wo, jako pasażer. Sam chętnie na pokładzie przyjmuję. ==

                                Oczywiscie. Nie ja robilem z tego powodu jajcybal.
                                >

                                > Jeżeli Cytat...bylo wrecz przeciwnie wlasnie. , to też wchodził w ni
                                > eswoje kompetencje.

                                Byc moze, tyle ze jesli chcial zeby nie ladowali to trudno by go obwiniac o wywieranie presji zeby ladowali.
                                >
                                >
                                • gini Re: wrrrr... 13.01.12, 20:08
                                  .
                                  >
                                  > > Co do alkoholu, to jest obojętne czy generał przyjął, czy nie przyjął. Mi
                                  > ał pra
                                  > > wo, jako pasażer. Sam chętnie na pokładzie przyjmuję. ==
                                  >
                                  > Oczywiscie. Nie ja robilem z tego powodu jajcybal.
                                  > >
                                  >
                                  > > Jeżeli Cytat...bylo wrecz przeciwnie wlasnie. , to też wchodzi
                                  > ł w ni
                                  > > eswoje kompetencje.
                                  >
                                  > Byc moze, tyle ze jesli chcial zeby nie ladowali to trudno by go obwiniac o wyw
                                  > ieranie presji zeby ladowali.
                                  > >
                                  > >
                                  >
                                  >

                                  A jaki jest dowod na to, ze te zwloki tam byly?Oswiadczenie Rosjan, bo zdjec wykonanych bezposrednio wykonanych po katastrofie nie ma.A Rosjanie ponoc robili, poczytac trzeba polskieuwagi do raportu MAK,nie ma nawet ekspêrtyz wraku.
                                  Przypômne tylko , ze slynnaa brzoza pancerna, zostala sfotografowana trzy dni po katastrofie i te fortke zamiesciml miller w raporcie swojej fotki nie mial.
                                  Nie ma do tej pory wszystkich protokolow sekcji zwlok, ruskie jeszcze sekcje przeprowadzaja?
                                  Ludzie mozecie nie lubic PIS, ale tam zgineli ludzie roznych opcji.
                              • snajper55 Re: wrrrr... 13.01.12, 20:38
                                dachs napisał:

                                > Co do taśmy - nie było łatwo ją odczytać i nie wykluczone, że odczytywacze byli
                                > zasugerowani obecnością zwłok w kokpicie. Na szczęście po wielu wysiłkach odcz
                                > ytano taśmę prawidłowo.

                                Skąd wiesz? Może w jeszcze doskonalszym laboratorium, jeszcze lepsi eksperci wykażą, że to jednak Błasik się odzywał?

                                S.
                                • gini Re: wrrrr... 13.01.12, 20:43
                                  snajper55 napisał:

                                  > dachs napisał:
                                  >
                                  > > Co do taśmy - nie było łatwo ją odczytać i nie wykluczone, że odczytywacz
                                  > e byli
                                  > > zasugerowani obecnością zwłok w kokpicie. Na szczęście po wielu wysiłkac
                                  > h odcz
                                  > > ytano taśmę prawidłowo.
                                  >
                                  > Skąd wiesz? Może w jeszcze doskonalszym laboratorium, jeszcze lepsi eksperci wy
                                  > każą, że to jednak Błasik się odzywał?
                                  >
                                  > S.

                                  Niech snajper nie traci nadziei!!
                                  Odesla z powrotem tasmle do ruskich i Anodina wykaze co trzeba.
                                  Tam to sa dopierow spaniale laboratoria!!
                                • dachs Re: wrrrr... 16.01.12, 22:54
                                  snajper55 napisał:


                                  > Skąd wiesz? Może w jeszcze doskonalszym laboratorium, jeszcze lepsi eksperci wy
                                  > każą, że to jednak Błasik się odzywał?

                                  Możesz mieć rację.
                                  A potem następni eksperci stwierdzą, ze się jednak nie odezwał, a potem..., a potem...
                                  Bo eksperci tak mają, że z każdą błędną ekspertyzą rośnie ich znaczenie.
                                  Fajnie byc ekspertem
                                  zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/375346,dobroczynny-wplyw-czerwonego-wina-na-zdrowia-nie-istnieje-naukowiec-przylapany-na-falszerstwie.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+Dziennik-PL+%28RSS+-+Dziennik%29
                                  Otóż ja wierze nadal w ekspertyzę prof. Dipaka Dasa. smile
                                  • snajper55 Re: wrrrr... 18.01.12, 13:01
                                    dachs napisał:

                                    > Możesz mieć rację.
                                    > A potem następni eksperci stwierdzą, ze się jednak nie odezwał, a potem..., a p
                                    > otem...
                                    > Bo eksperci tak mają, że z każdą błędną ekspertyzą rośnie ich znaczenie.
                                    > Fajnie byc ekspertem

                                    No to znaczenie sporej liczby ekspertów, tych od pancernych brzóz i sztucznej mgły, powinno ostro pójść w górę. Co ja piszę, już poszło. Od zera może nie do milionera, ale zawsze.

                                    > zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/375346,dobroczynny-wplyw-czerwonego-wina-na-zdrowia-nie-istnieje-naukowiec-przylapany-na-falszerstwie.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+Dziennik-PL+%28RSS+-+Dziennik%29
                                    > Otóż ja wierze nadal w ekspertyzę prof. Dipaka Dasa. smile

                                    Ja też. Przynajmniej na moje serce resweratrol ma zbawienny wpływ. Wszystkich do tego przekonuję. smile

                                    S.
                        • oleg3 Re: nie,... 13.01.12, 17:28
                          piq napisał:

                          > ...przede wszystkim w kabinie znaleziono jego zwłoki.

                          Nie jest to dowód pobytu generała w kabinie w krytycznym momencie. Zresztą, jak mi się zdaje, dowód znalezienia zwłok gen. w kokpicie jest przyjmowany za Rosjanami, którym to pasowało do napisania znanego scenariusza. Według Rosjan gen. był pijany, choć w wątrobie nie znaleziono alkoholu. No i odczytano jego głos na nagraniu.
                          • gini Re: nie,... 13.01.12, 18:19
                            oleg3 napisał:

                            > piq napisał:
                            >
                            > > ...przede wszystkim w kabinie znaleziono jego zwłoki.
                            >
                            > Nie jest to dowód pobytu generała w kabinie w krytycznym momencie. Zresz
                            > tą, jak mi się zdaje, dowód znalezienia zwłok gen. w kokpicie jest przyjmowany
                            > za Rosjanami, którym to pasowało do napisania znanego scenariusza. Według Rosja
                            > n gen. był pijany, choć w wątrobie nie znaleziono alkoholu. No i [i]odczytano[
                            > /i] jego głos na nagraniu.
                            >
                            >
                            Calkowita zgoda, nie ma zdjec wykonanych bezposrednio po katastrofie co mozna wyczytac w polskich uwagach do raportu mak
                        • gini Re: nie,... 13.01.12, 18:12
                          piq napisał:

                          > ...przede wszystkim w kabinie znaleziono jego zwłoki.

                          A gdzie to wyczytales, ze w kabinie?Moge prosic o link?Znow ostatnia sie czegos nowego dowiaduje.
                        • wikul Re: nie,... 13.01.12, 18:20
                          piq napisał:

                          > ...przede wszystkim w kabinie znaleziono jego zwłoki.

                          Co tam zwłoki, głos jest ważny nie zwłoki. Zwloki podrzucili Ruscy.
                          • astra18 Re: nie,... 13.01.12, 18:37
                            wikul napisał:

                            > piq napisał:
                            >
                            > > ...przede wszystkim w kabinie znaleziono jego zwłoki.
                            >
                            > Co tam zwłoki, głos jest ważny nie zwłoki. Zwloki podrzucili Ruscy.

                            Też by mnie to nie zdziwiło.Dla ciebie ich prawdomówność to priorytet jak widzę.
                            5o lat komuny zrobiło ci niezłe spustoszenie w głowie.


                            Astra
                            >
                            >
                            >
                            • gini Re: nie,... 13.01.12, 18:41
                              astra18 napisała:

                              > wikul napisał:
                              >
                              > > piq napisał:
                              > >
                              > > > ...przede wszystkim w kabinie znaleziono jego zwłoki.
                              > >
                              > > Co tam zwłoki, głos jest ważny nie zwłoki. Zwloki podrzucili Ruscy.
                              >
                              > Też by mnie to nie zdziwiło.Dla ciebie ich prawdomówność to priorytet jak widzę
                              > .
                              > 5o lat komuny zrobiło ci niezłe spustoszenie w głowie.
                              >
                              >
                              > Astra
                              > >
                              > >
                              > >

                              <b> Błasik był w kokpicie. Takie są fakty podane przez Rosjan. To oni prowadzili analizy, to oni widzieli, gdzie było to ciało</b>

                              No tak Rosjanom trzeba wierzyc we wszystko jako rzecze Piq.
                              O rany jak tu ludzie poglupieli.
                              • gini Cepie czy Ty sie dziwisz teraz ,ze 13.01.12, 18:43
                                Ludzie wierza w maskirowke?Jak piq spija kazde slowo z ust babci Anodiny to czemu inni nie maja spijac od fym a?
                            • wikul Re: nie,... 16.01.12, 20:47
                              astra18 napisała:

                              > wikul napisał:
                              >
                              > > piq napisał:
                              > >
                              > > > ...przede wszystkim w kabinie znaleziono jego zwłoki.
                              > >
                              > > Co tam zwłoki, głos jest ważny nie zwłoki. Zwloki podrzucili Ruscy.
                              >
                              > Też by mnie to nie zdziwiło.Dla ciebie ich prawdomówność to priorytet jak widzę.
                              > 5o lat komuny zrobiło ci niezłe spustoszenie w głowie.
                              > Astra


                              Nie wysilaj się pisimi spekulacjami i absurdalnymi zarzutami, bo ja mogę pospekulować co w twojej glowie i gdzie indziej zrobiła ślepa wiara w Jarosława Polskę Zbaw Kaczyńskiego.
                • gini Re: Moooomencik panowie. 13.01.12, 15:59
                  Byl w kabibnie i nienawistnie milczal))))
                  A przez te nienawistne milczenie naciskal))))

                  Alez glupio przyznac sie po prostu do bledu.
                  • cepekolodziej Re: Moooomencik panowie. 13.01.12, 16:09

                    > A przez te nienawistne milczenie naciskal))))

                    smile
    • piq trzeba było porządnego laboratorium,... 13.01.12, 16:34
      ...żeby odczytać wypowiedzi i zidentyfikować głos 2. pilota. Powstaje zasadnicze pytanie: to gdzie on był (bo w takim razie nie w swoim fotelu) oraz czy jego fotek był pusty, czy też zajęty? A jeśli zajęty, to przez kogo?
      • gini Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 13.01.12, 18:16
        piq napisał:

        > ...żeby odczytać wypowiedzi i zidentyfikować głos 2. pilota. Powstaje zasadnicz
        > e pytanie: to gdzie on był (bo w takim razie nie w swoim fotelu) oraz czy jego
        > fotek był pusty, czy też zajęty? A jeśli zajęty, to przez kogo?

        A Ty czytasz w ogole artykuly o jakich sie wypowiadasz?Czytasz w ogole cokolwiek,czy tylko piszesz?

        [b]- Eksperci z Instytutu Sehna to specjaliści światowej klasy./b]

        .Twierdzenia Komisji Millera oraz MAK były oparte na zeznaniach osób, które odsłuchiwały taśmy z rejestratorów lotu i przypisały głos majora Grzywny generałowi Błasikowi. Jednak wielomiesięczna analiza za pomocą specjalistycznego sprzętu, komputerowe porównywanie próbek głosów wykluczyły przypisanie jakichkolwiek słów wypowiadanych w kabinie podczas lądowania gen. Błasikowi.
      • oleg3 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 09:34
        piq napisał:

        > ...żeby odczytać wypowiedzi i zidentyfikować głos 2. pilota. Powstaje zasadnicze
        > pytanie: to gdzie on był (bo w takim razie nie w swoim fotelu) oraz czy jego
        > fotek był pusty, czy też zajęty? A jeśli zajęty, to przez kogo?

        Opieram się na zawodnej pamięci, ale stenogramy czarnej skrzynki odnotowywały głos majora Grzywny dość gęsto. Chyba nie było jakiś dłuższych przerw sugerujących jego nieobecność. Wydaje mi się, że warto przeanalizować stenogramy pod tym kątem. Mnie się nie chce.
        • gini Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 10:35
          1. ciało generała Błasika znaleziono w "Sektorze 1" w pobliżu dzioba samolotu i ciała nawigatora,
          2. obrażenia ciała generała Błasika były zlokalizowane z lewej strony i mogłyby powstać w przypadku osoby znajdującej się w kokpicie i nie przypiętej pasami.

          To cały materiał dowodowy, z którego MAK wysnuł tezę, traktowaną potem jak pewnik, o obecności generała w kokpicie.

          Co się tyczy wielkości tego "sektora 1" to MAK nie odpowiedział na pytanie strony polskiej ("Uwagi do raportu MAK") jakie były wymiary tego sektora. Wiadomo jedynie, że cały obszar, na którym znalazły się pozostałości samolotu, został podzielony na 14 sektorów, co oznacza, że ich rozmiary mogą sięgać setek metrów kwadratowych. Nie uzyskano również od MAK informacji o innych ciałach w tym sektorze oraz o położeniu ciał trzech innych członków załogi, którzy przebywali w kokpicie.
          Jest oczywiste, że generał Błasi przebywał w przedniej części samolotu, bo tam przebywali generałowie; prawdopodobnie nie był przypięty pasami. Argumentacja MAK opiera się na tym, że obrażenia ciała generała były takie, jak osoby, która przebywa w ciasnej przestrzeni, w samolocie obracającym się lewą stroną w dół. A skoro w ciasnej przestrzeni i w samolocie obracającym się lewą stronę w dół - to zapewne był kokpit. Bo kabina pasażerska nie jest ciasna i nie była przechylona w lewo...
          Tak własnie wygląda tok rozumowania ekspertów MAK i na tym rozumowaniu oparte są wnioski końcowe raportu MAK.

          Oprócz gienierał Anodiny, pod tymi wnioskami podpisał się Szef Sztabu Komisji Technicznej MAK ds. badania katastrofy Tu-154M nr 101`, W. N. Piestow.
          • oleg3 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 10:42
            Dzięki Gini.

            Nie znałem tych faktów.
            • hasta.la.vista1 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 19:27
              tych pewnie tez nie ... zaraz uslyszymy wielki krzyk, ze to kolejny swiadek z FSB

              www.fakt.pl/General-zginal-w-kokpicie-razem-z-pilotami-,artykuly,72869,1.html

              oleg3 napisał:

              > Dzięki Gini.
              >
              > Nie znałem tych faktów.
              >
              • oleg3 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 19:44
                Cytat
                Pilot nie potrafił jednak zidentyfikować ofiary. Nie znał polskich polityków i wojskowych lecących na pokładzie Tu-154.


                Ten cytat wystarczy by sobie wyrobić zdanie o bystrości hasta.la.vista1.
                • hasta.la.vista1 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 19:59
                  to nie byl Blasik , bo jak wiadomo to pilot dokonywal identyfikacji ciala znajdujacego sie obok Zietka ,

                  krytykujesz innych , a sam walsnie dales dowod swojej blyskotliwej inteligencji
                  • oleg3 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 20:48
                    Zgłoś się jak zrozumiesz różnicę pomiędzy dowodem a plotką.

                    Wstydzisz się pisać pod zwykłym nickiem?
                    szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=hasta.la.vista1
                    • hasta.la.vista1 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 21:00
                      poszukaj jeszcze hakow w IPN , to typowy dla was sposob prowadzenia 'dyskusji' ,

                      nie ja nie mam czego sie wstydzic , to wy powinniscie sie wstydzic i wytlumaczyc przed ludzmi ze swoich lgarstw , mataczenia i szargania pamieci ofiar
                    • astra18 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 21:03
                      oleg3 napisał:

                      > Zgłoś się jak zrozumiesz różnicę pomiędzy dowodem a plotką.
                      >
                      > Wstydzisz się pisać pod zwykłym nickiem?
                      > szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=hasta.la.vista1


                      Wystarczy, że wie jak jest różnica między tuszem woodoodpornym a zwykłymsmile)


                      Astra
                      • hasta.la.vista1 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 21:20
                        mam nadzieje , ze madame astra juz po klopotach stomatologicznych ...


                        szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?view=espsystemwebcluster&es.ac.hitsPerPage=5&s.ac.offset=0&s.sm.collapsenum=2&s.si%28similarity%29.documentVector=&s.si%28similarity%29.similarType=&s.si%28navigation%29.navigationEnabled=true&search_form_old_similar_to=&search_form_old_similar_type=&s.si%28navigation%29.breadcrumbs=&s.sm.query=&s.sm.threadXx=0&previous_sort_by=news&previous_sort_order=&s.ac.sortBy=news&s.ac.sortOrder=&s.sm.author=astra&s.sm.title=&s.sm.forumName=&s.sm.forumNameType=simpleall&s.sm.authorType=starts-with&s.ac.hitsPerPage=10
                        • astra18 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 21:26
                          hasta.la.vista1 napisał:

                          > mam nadzieje , ze madame astra juz po klopotach stomatologicznych ...
                          >
                          >
                          > <a href="szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?view=espsystemwebcluster&es.ac.hitsPerPage=5&s.ac.offset=0&s.sm.collapsenum=2&s.si%28similarity%29.documentVector=&s.si%28similarity%29.similarType=&s.si%28navigation%29.navigationEnabled=true&search_form_old_similar_to=&search_form_old_similar_type=&s.si%28navigation%29.breadcrumbs=&s.sm.query=&s.sm.threadXx=0&previous_sort_by=news&previous_sort_order=&s.ac.sortBy=news&s.ac.sortOrder=&s.sm.author=astra&s.sm.title=&s.sm.forumName=&s.sm.forumNameType=simpleall&s.sm.authorType=starts-with&s.ac.hitsPerPage=10" target="_blank" rel="nofollow">szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?view=espsystemwebcluster&es.ac.hitsPerPage=5&s.ac.offset=0&s.sm.collapsenum=2&s.si%28similarity%29.documentVector=&s.si%28similarity%29.similarType=&s.si%28navigation%29.navigationEnabled=true&search_form_old_similar_to=&search_form_old_similar_type=&s.si%28navigation%29.breadcrumbs=&s.sm.query=&s.sm.threadXx=0&previous_sort_by=news&previous_sort_order=&s.ac.sortBy=news&s.ac.sortOrder=&s.sm.author=astra&s.sm.title=&s.sm.forumName=&s.sm.forumNameType=simpleall&s.sm.authorType=starts-with&s.ac.hitsPerPage=10</a>

                          PANI Astra jak dla pani, ma się dobrze i w przeciwieństwie do pani odróżnia cyferki, już od dawna.
                          Napracowała się pani,szkoda,że na marne.


                          Astra
                          • hasta.la.vista1 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 21:36
                            skoro tak dobrze idzie , to niech pan /monsieur/ astra nauczy siebie i swojego blyskotliwego kolege odrozniac znaki interpunkcjne , a w szczeglnosci kropke i podkreslnik

                            zycze powodzenia w zmaganiach z trudnym jezykiem polskim Milego wieczoru
                            • astra18 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 21:38
                              hasta.la.vista1 napisał:

                              > skoro tak dobrze idzie , to niech pan /monsieur/ astra nauczy siebie i swojeg
                              > o blyskotliwego kolege odrozniac znaki interpunkcjne , a w szczeglnosci kropk
                              > e i podkreslnik
                              >
                              > zycze powodzenia w zmaganiach z trudnym jezykiem polskim Milego wieczoru

                              Ot, i cała pani ekspert od waterproofsmile

                              Astra
                              • astra18 Re: zabrała wiaderko i łopatkę z piaskownicy.. 14.01.12, 22:31
                                astra18 napisała:

                                > hasta.la.vista1 napisał:
                                >
                                > > skoro tak dobrze idzie , to niech pan /monsieur/ astra nauczy siebie i
                                > swojeg
                                > > o blyskotliwego kolege odrozniac znaki interpunkcjne , a w szczeglnosci
                                > kropk
                                > > e i podkreslnik
                                > >
                                > > zycze powodzenia w zmaganiach z trudnym jezykiem polskim Milego wieczoru
                                >
                                > Ot, i cała pani ekspert od waterproofsmile
                                >
                                > Astra


                                ..ach! i waterproof, i poszła dalej:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,28,132374198,132388691,Re_Czy_piata_osoba_moze_byc_osoba_trzecia_.html
                            • gini Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 22:43
                              hasta.la.vista1 napisał:

                              > skoro tak dobrze idzie , to niech pan /monsieur/ astra nauczy siebie i swojeg
                              > o blyskotliwego kolege odrozniac znaki interpunkcjne , a w szczeglnosci kropk
                              > e i podkreslnik
                              >
                              > zycze powodzenia w zmaganiach z trudnym jezykiem polskim Milego wieczoru

                              Typowe dla trolli jak sie nie maja czego czepnac to sie czepiaja literowek lub interpunkcji.
                              • astra18 Re: trzeba było porządnego laboratorium,... 14.01.12, 22:50
                                gini napisała:

                                > hasta.la.vista1 napisał:
                                >
                                > > skoro tak dobrze idzie , to niech pan /monsieur/ astra nauczy siebie i
                                > swojeg
                                > > o blyskotliwego kolege odrozniac znaki interpunkcjne , a w szczeglnosci
                                > kropk
                                > > e i podkreslnik
                                > >
                                > > zycze powodzenia w zmaganiach z trudnym jezykiem polskim Milego wieczoru
                                >
                                > Typowe dla trolli jak sie nie maja czego czepnac to sie czepiaja literowek lub
                                > interpunkcji.

                                Ależ Gini, jakie literówki,jaka interpunkcja!!!Kobicie waterproof spłynął i pooooszła stąd!!!smile))))

                                Astra
                • pro100 dwie osoby 14.01.12, 20:07
                  ponoć widziały kokpit, emerytowany ruski major -kokpit w całości, czterej przypięci i jeden nie, klich mundek - z daleka, przez szparę w drzwiach hangaru, ruskie mu powiedzieli że to właśnie ten. urban legends czy real story?
                  • astra18 Re: dwie osoby 14.01.12, 21:36
                    pro100 napisał:

                    > ponoć widziały kokpit, emerytowany ruski major -kokpit w całości, czterej przyp
                    > ięci i jeden nie, klich mundek - z daleka, przez szparę w drzwiach hangaru, rus
                    > kie mu powiedzieli że to właśnie ten. urban legends czy real story?

                    A inne powiedziały, że to silniksmile
                    "It`s a simple story, I`m so sorry"smile

                    Astra
                  • astra18 Re: dwie osoby 14.01.12, 23:28
                    pro100 napisał:

                    > ponoć widziały kokpit, emerytowany ruski major -kokpit w całości, czterej przyp
                    > ięci i jeden nie, klich mundek - z daleka, przez szparę w drzwiach hangaru, rus
                    > kie mu powiedzieli że to właśnie ten. urban legends czy real story?

                    Trzeba wierzyć tej pani ekspertce od tuszy i i interpunkcji:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,132355288,132390874,Re_No_a_to_jak_to_skomentujesz.html
                    smile)))))))))))))))))))))))))))))


                    Astra
                  • astra18 Re:nie mogłam sobie odmówić.. 15.01.12, 06:55
                    ..ale przytargałam to tutaj:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,132355288,132389892,Z_Protasiukiem_Blasikiem_i_kilkoma_odpowiedzialny.html
                    To się nazywa łapać okazjęsmile

                    Astra
    • gini Re: Naciskow Blasika nie bylo...uzupelnienie 15.01.12, 21:04
      Dla snajpera i snajperopodobnych

      ndb2010.salon24.pl/
      • andrzejg śmieszne to 16.01.12, 11:48
        Wyznawcom sekty (Tusko) MAK-u,Millerów, Niesiołowskiego i...
        Wyznawcom sekty Anodiny, Niesiołowskiego i Palikota...

        Polecam wciąż aktualne uwagi ekspertów Millera: stronę 72


        Powoływać się wpisy ekspertów człowieka , którego się wysmiewa???
        Żenada.

        Czyli te wpisy są OK,bo pasują do koncepcji , a inne już nie. Czyż nie?
        A.



        • oleg3 Re: śmieszne to 16.01.12, 13:56
          andrzejg napisał:

          >Czyli te wpisy są OK,bo pasują do koncepcji , a inne już nie. Czyż nie?
          A może chodzi Andrzeju o to, że rosyjskie tezy o "pijanym generale w kokpicie" są oficjalnie kwestionowane przez organy państwa polskiego o czym wyznawcy Ląduj dziadu nawet nie wiedzą. Że kwestionują to oficjalni eksperci, a nie blogerzy i dziennikarze GPC? Dla mnie to istotna różnica.
          • snajper55 Re: śmieszne to 16.01.12, 18:56
            oleg3 napisał:

            > andrzejg napisał:
            >
            > >Czyli te wpisy są OK,bo pasują do koncepcji , a inne już nie. Czyż nie?
            > A może chodzi Andrzeju o to, że rosyjskie tezy o "pijanym generale w kokpicie"
            > są oficjalnie kwestionowane przez organy państwa polskiego o czym wyznawcy L
            > ąduj dziadu
            nawet nie wiedzą. Że kwestionują to oficjalni eksperci, a nie [
            > i]blogerzy i dziennikarze GPC[/i]? Dla mnie to istotna różnica.

            Tezy o "pijanym generale w kokpicie"? Masz na myśli tezę o mającym 0,6 prolina we krwi generale Błasiku w kokpicie? Jakież to oficjalne stwierdzenia organu państwa polskiego tę tezę kwestionują?

            S.
            • oleg3 Re: śmieszne to 16.01.12, 19:42
              Czytać też już nie umiesz Snajper?
              • snajper55 Re: śmieszne to 17.01.12, 02:24
                oleg3 napisał:

                > Czytać też już nie umiesz Snajper?

                Dziękuję za merytoryczną odpowiedź. Ach, ta kultura z wyższej półki...

                S.
                • oleg3 Re: śmieszne to 17.01.12, 11:40
                  snajper55 napisał:

                  > oleg3 napisał:
                  > > Czytać też już nie umiesz Snajper?
                  > Dziękuję za merytoryczną odpowiedź. Ach, ta kultura z wyższej półki...


                  W stosunku do trolli nie obowiązuje kultura z wyższej półki..., a odpowiedź merytoryczna i tak jest przeciwskuteczna. Odpowiem ci po starej znajomości, ale to pewnie jeden z ostatnich razów.

                  Wcinasz się do wymiany zdań wywołanych postem Gini z linkiem
                  ndb2010.salon24.pl/381633,wyznawcom-sekty-tusko-mak-u-millerow-niesiolowskiego-i
                  W linkowanym tekście są cytowane fragmenty dokumentu zatytułowanego:

                  Uwagi
                  Rzeczypospolitej Polskiej
                  jako:
                  państwa rejestracji i państwa operatora
                  do projektu Raportu końcowego
                  z badania wypadku samolotu Tu-154M nr boczny 101,
                  który wydarzył się w dniu 10 kwietnia 2010 r.,
                  opracowanego przez
                  Międzypaństwowy Komitet Lotniczy MAK
                  www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=10&_media_id=46352&_filename=comment_polsk_pdf&_mimetype=application/pdf&_CheckSum=1009792525
                  A troll Snajper zadaje pytanie: Jakież to oficjalne stwierdzenia organu państwa polskiego tę tezę kwestionują?
                  • snajper55 Re: śmieszne to 18.01.12, 13:10
                    oleg3 napisał:

                    > W stosunku do trolli nie obowiązuje kultura z wyższej półki...

                    Nie Olegu, kulturalnym się albo jest, albo się nie jest. A trollem można każdego nazwać czy inną etykietkę przylepić. Wroga ludu na przykład. I już wobec kogoś takiego wroga ludu normy nie obowiązują. Można mu nawet w potylicę strzelić.

                    I to by było na tyle, ideowcu.

                    S.
                    • oleg3 Re: śmieszne to 18.01.12, 13:14
                      Napiszę krótko: spie...j!
                    • gini Re: śmieszne to 18.01.12, 13:16
                      snajper55 napisał:

                      > oleg3 napisał:
                      >
                      > > W stosunku do trolli nie obowiązuje kultura z wyższej półki...
                      >
                      > Nie Olegu, kulturalnym się albo jest, albo się nie jest. A trollem można każdeg
                      > o nazwać czy inną etykietkę przylepić. Wroga ludu na przykład. I już wobec kogo
                      > ś takiego wroga ludu normy nie obowiązują. Można mu nawet w potylicę strzelić.
                      >
                      > I to by było na tyle, ideowcu.
                      >
                      > S.


                      tak tak snajper mozna np przyczepic komus etykietke antysemity i juz wobec takego antysemity normy nie obowiazuja.
                      skad ja to znam))))
                      • oleg3 Re: śmieszne to 18.01.12, 13:21
                        gini napisała:

                        Snajper już się raczej ode mnie postu nie doczeka. To rzadki sku...el!
                    • matelot Re: śmieszne to 18.01.12, 16:29
                      Snajper, jak sądzisz, na podstawie posiadanej wiedzy teologicznej, czy Oleg pójdzie do nieba?
                      • snajper55 Re: śmieszne to 19.01.12, 14:36
                        matelot napisał:

                        > Snajper, jak sądzisz, na podstawie posiadanej wiedzy teologicznej, czy Oleg pój
                        > dzie do nieba?

                        Pójdzie do piachu. Jak każdy.

                        S.
                        • matelot Re: śmieszne to 19.01.12, 14:46
                          Logiczne smile
                        • gini Re: śmieszne to 19.01.12, 15:08
                          snajper55 napisał:

                          > matelot napisał:
                          >
                          > > Snajper, jak sądzisz, na podstawie posiadanej wiedzy teologicznej, czy Ol
                          > eg pój
                          > > dzie do nieba?
                          >
                          > Pójdzie do piachu. Jak każdy.
                          >
                          > S.

                          Nie jak kazdy, jest cos takiego jak kremacja zwlok, nie wiedziales snajpek?
          • andrzejg Re: śmieszne to 17.01.12, 07:30
            Może przeoczyłem, ale jak na razie to wszyscy mówią,że dalej nic nie wiadomo. Opozycja zdecydowanie obala tezę o pijanym Błasiku, a już jego przyjaciel lotnik wyraża się delikatniej mówiąc ,że 'jakby nawet był w kokpicie,to wyganiałby stamtąd innych'...(to z programu Lisa)
            Tyle niezydentyfikowanych głosów da pozywke na dywagacje na najbliższe lata.

            Zastanawia mnie jedna wypowiedź przypisywana Błasikowi, której fizycznie nie było na taśmie w okręslonym momencie. Aż taka pomyłka?

            Cały ten spór dotyczy juz jedynie otoczki tej katastrofy. Zawsze to lepiej wypaść w oczach innych. W końcu piloci polscy nie jeden raz pokazywali mistrzostwskie umiejetności w pilotażu (choćby ostatnio Wrona) i głupio byłoby to utracić przez przypisany im obraz pijanego Błasika. Tym bardziej ,że są ogromne wątpliwości co to prawdziwości tego zdarzenia.

            A katastrofa? Seria błędów do zbadania ku przestrodze dla potomnych


            A.
            • oleg3 Re: śmieszne to 17.01.12, 08:41
              andrzejg napisał:


              > Cały ten spór dotyczy juz jedynie otoczki tej katastrofy.
              Ale otoczki wywołującej największe emocje i wykorzystywanej w sporach politycznych i ideologicznych. Zapytaj Snajpera czy Matelota, co było przyczyną katastrofy. Oczywiście naciski.
              > A katastrofa? Seria błędów do zbadania ku przestrodze dla potomnych.
              To też. Ale trzeba rozliczyć wszystkich winnych, wszystkich lekceważących swoje obowiązki. Nawet tych, których działanie czy zaniechanie nie wpłynęło na samo zdarzenie (czy wpłynęło bardzo pośrednio).

              > obraz pijanego Błasika. Tym bardziej ,że są ogromne wątpliwości co to prawdziwości
              > tego zdarzenia.

              O to właśnie chodzi. Trzeba przyjąć, że te wątpliwości są zasadne, a nie zamiatać pod dywan.
    • hymenos Re: Naciskow Blasika nie bylo... 16.01.12, 14:29
      manny-jestem napisał:

      Przecieki nie zostały potwierdzone na oficjalnej konferencji prasowej prokuratury warszawskiej. Stwierdzono jedynie, że "Nowe odczyty stenogramów nie zawierają słów przypisanych gen. Andrzejowi Błasikowi, ówczesnemu dowódcy Sił Powietrznych – poinformował na konferencji prasowej szef Okręgowej Prokuratury Wojskowej w Warszawie płk Ireneusz Szeląg. Zaznaczył, że prokuratura nigdy nie twierdziła, że zidentyfikowano głos. gen. Błasika w kokpicie." W tym momencie wyciąganie wniosków na podstawie kolejnych przecieków i dziennikarskich inerpretacji jest nadzwyczaj ryzykowne.
    • manny-jestem Re: Naciskow Blasika nie bylo... 17.01.12, 21:18
      pmk.salon24.pl/382288,ekspertyza-ies-nie-lubi-pancernej-brzozy
      • gini Re: Naciskow Blasika nie bylo... 17.01.12, 21:45
        czytaj troche peemke juz wrzucilam
Pełna wersja