Prawda o USA w dzisiejszej "Rz"

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 11:47
Artykuł jest po prostu świetny, a nawiedzonym buszmenom warto przypomnieć
czym kończy się wiara w wodza. 60 lat temu rozpoczął się koniec jednego z
tych wodzów.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040607/publicystyka/publicystyka_a_1.html
    • Gość: Reader Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" IP: *.mci.co.uk 07.06.04, 11:51
      Ha...a moze tutaj....
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040607/publicystyka/publicystyka_a_2.html
      • Gość: Arab Niestety nie, rozpatrywanie wydarzeń sprzed lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 11:53
        to zajęcie frapujące, ale dla historyków.
        Oceniamy to co dzieje się dziś.
        • Gość: jacek jak mozesz oceniac to co dzieje sie obecnie ??? IP: *.u.mcnet.pl 07.06.04, 12:01
          zawsze oceniasz to co bylo - inaczej newiele wiesz (bo dopiero sie dzieje - i
          to daleko)

          z tym ze oczywiscie arab potepia (a nie ocenia) walke z terroryzmem - a nie
          terroryzm - ciekawe
          • indris Jedno jest oczywiste... 07.06.04, 12:13
            ...a mianowicie to, ze atak na Irak nie miał NIC wspólnego z "walką z
            terroryzmem". Chyba, żeby założyć, że jacyś ageci wpływu Al-Kaidy w USA
            wywołali ten atak, żeby podsycić terroryzm, ale na to dowodów nie ma.
            • Gość: jacek hhahaahahhaha ... IP: *.u.mcnet.pl 07.06.04, 12:14
              Many victims reported in explosions at Shiite Kufa mosque near Najef caused by
              ammunition dump used by Sadr militiamen catching fire. Truce between US and
              militia in third day. New Iraqi PM Allawi announces all Iraqi factional
              militias to disband, 100,000 armed members will be integrated in organized
              military and civilian security forces by early 2005. He promises full
              partnership with US-led multinational force in letter to UN.
        • a.adas Re: Niestety nie, rozpatrywanie wydarzeń sprzed l 07.06.04, 12:14
          "Jest za to wiele negatywnych: olbrzymie koszty operacji (w tym obecne
          horrendalne ceny benzyny), ogólna destabilizacja Bliskiego Wschodu,
          rozproszenie sił, które można by lepiej wykorzystać w walce z terroryzmem"

          Gdzie, jakie, kiedy i kto miałby te siły wykorzystać?
          Horrendalne ceny benzyny - bez amerykańskiego miecz nad OPEC takie ceny by były
          od trzydziestu lat - od arabskiej wojny paliwowej.

          Dzisiaj się dzieje:
          - kompleksy i słabosć Europy tracącej swoje tradycyjne strefy wpływu (Irak ma
          takie a nie inne granice z powodu decyzji Brytyjczyków i Francuzów niemal sto
          lat temu)
          - Europa kompletnie sobie nie radzi z problemem islamskiej migracji w jej
          granice, a jednocześnie udaje ze problemu islamskiego nie ma
          - ciekawe ile dzisiaj umarło ludzi w Korei
          - jakie alternatywne plany w stosunku do Iraku?
          Jako realista postuluję:
          - Amerykanie wycofują się z Iraku
          - zaczyna się wojna domowa
          - szyici, sunnici i Kurdowie powyżynają się wzajemnie i problem z głowy
          - zapomniałem o Turcji?
          - zapomniałem o wrzasku sciekłości Europy: Gdzie Amerykanie?

          Co w tym złego, że Stany Zjednoczone są imperium. Nie, to złe pytanie, powinno
          brzmieć: Co w tym złego, ze właśnie Stany zastąpiły w roli mocarstw Francję,
          Rosję i Wielką Brytanię. Imperia się kończą, pocieszam, ale najpierw upadnie
          Europa.
          Co do sensownosci wojny w Iraku nie mam zastrzeżeń, przynajmniej przyjmując
          europejskie slogany o prawach człowieka za obowiązujące. A że Amerykanie
          zachowali się jak ostatni idioci, przy milczącej satysfakcji Europy?
          Pozdrawiam
          adas
          • Gość: jacek gdzie jeszcze Europa i UN daje ciala IP: *.u.mcnet.pl 07.06.04, 13:12
            1. Kongo
            2. Kosowo
            3. Hamas nadal sponsorowany przez UE

            i pewnie jeszcze pare innych miejsc ...
            • a.adas Re: gdzie jeszcze Europa i UN daje ciala 07.06.04, 15:01
              Jacek, czego ty się spodziewasz, przecież prawdziwi europejscy realiści
              wspólnie z Amerykanami sponsorowali i popierali setki tragikomicznych
              dyktatorów podczas zimnej wojny, a teraz sza, religia pokoju, praw człowieka i
              ochrony życia. Amerykanie przynajmniej tak szybko nie zapominają.
              A już najtragiczniejsze, ze największa hiena moze przyjechać do Brukseli, byle
              by wygłosiła parę sloganów o pokoju i wezwała do rozbrojenia. Kadafi, Castro,
              Putin...
              Pozdrawiam
              adas
      • indris "Rzepa" delikatnie zmienia kurs ? 07.06.04, 12:00
        Probuszowska linia Rzepy była zbyt widoczna, żeby nagle zmieniać kurs o 180
        stopni. Zresztą Rzepa właśnie opublikowała artykuł śp. ks. Musiała ostro
        krytykujący amerykańską awanturę i polski w niej udział. Ale jej czołowi
        publicyści byli i pozostają bardziej probuszowscy niż większość Amerykanów.
        Artykuł Grzybowskiej jest swoistym kuriozum, bo takich bredni nie wypisują już
        chyba nawet apologeci Busha w USA. Ktoś jeszczw wierzy, że USA zaatakowało Irak
        z powodu "idealizmu" ? Zaiste, niektórzy polscy publicyścialbo sami są głupi,
        albo czytelników za głupich uważają.
        Ale redakcja publikując takie głupoty może mieć też dalekosiężny cel: pokazać,
        ile sa warte "argumenty" probuszystów polskich i w ten sposób ostatecznie ich
        skompromitować.
        • Gość: wikul Indris delikatnie zmienia kurs w st. do Faktu ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 02:04
          indris napisał:

          > Probuszowska linia Rzepy była zbyt widoczna, żeby nagle zmieniać kurs o 180
          > stopni. Zresztą Rzepa właśnie opublikowała artykuł śp. ks. Musiała ostro
          > krytykujący amerykańską awanturę i polski w niej udział. Ale jej czołowi
          > publicyści byli i pozostają bardziej probuszowscy niż większość Amerykanów.
          > Artykuł Grzybowskiej jest swoistym kuriozum, bo takich bredni nie wypisują
          już
          > chyba nawet apologeci Busha w USA. Ktoś jeszczw wierzy, że USA zaatakowało
          Irak
          >
          > z powodu "idealizmu" ? Zaiste, niektórzy polscy publicyścialbo sami są głupi,
          > albo czytelników za głupich uważają.
          > Ale redakcja publikując takie głupoty może mieć też dalekosiężny cel:
          pokazać,
          > ile sa warte "argumenty" probuszystów polskich i w ten sposób ostatecznie ich
          > skompromitować.


          Autor (Łukasz Warzecha) to publicysta "Faktu", tak znienawidzonego przez ciebie
          i tobie podobnym, brukowca.
      • indris Nic tak nie kompromituje polskich probuszystów... 07.06.04, 12:36
        ...jak takie artykuły.
        • Gość: jacek Nic tak nie kompromituje indrisa IP: *.u.mcnet.pl 07.06.04, 13:03
          jak jego glupawe poglady
          • indris Przynajmniej jestem w lepszym towarzystwie... 07.06.04, 13:16
            ...niż Bush i jego neoconsy,oraz polskie lizusy (których jest zresztą coraz
            mniej).
            • Gość: jacek hahahaha IP: *.u.mcnet.pl 07.06.04, 13:45
              dobre !!!!

        • Gość: wikul Nic tak nie kompromituje polskich proalkaidowców.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 02:08
          ...jak takie artykuły Krystyny Grzybowskiej.
          • Gość: Arab Znaczy każdy kto jest przeciw Stalinowi jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:49
            zwolennikiem Hitlera, a każdy kto jest przeciw Hitlerowi popiera Stalina.
            Czyli logika debila (wikula).
      • indris Najciekawszy fragment owej "prawdy"... 07.06.04, 17:43
        ...wg Krystyny Grzybowskiej, to zdanie: "Z tego idealizmu wynikł udział armii
        USA w obu wojnach światowych, z tego biorą się amerykańskie interwencje
        militarne i polityczne w różnych rejonach świata".

        Chyba nawet sam Bush czegoś podobnego nie zaryzykowałby powiedzieć o ataku na
        Irak. Mógłby to ewentualnie włożyć mu w usta jakiś jego przeciwnik w kabarecie.
        Ale p. Grzybowska traktuje to POWAŻNIE ! I chyba myśli, że ktoś w to uwierzy.
        Ciekawostka.
        • sothis666 "Publicystka"...?! 07.06.04, 19:20
          indris napisał:

          > ...wg Krystyny Grzybowskiej, to zdanie: "Z tego idealizmu wynikł udział armii
          > USA w obu wojnach światowych, z tego biorą się amerykańskie interwencje
          > militarne i polityczne w różnych rejonach świata".

          Jeżeli publicystka pisze cos takiego, nie tylko pogrąża wszystkie pozostałe treści swojego artykułu ale wręcz prowokuje do pytania co w ogóle robi w RZ...? Może odpowiedz na pytanie kim jest jej Tata cos by tu wyjaśniła...
          Z wczesniejszymi tezami jeszcze można było się kłócić ale w tym punkcie ręce opadają..
        • bimi Re: Najciekawszy fragment owej "prawdy"... 07.06.04, 19:41
          indris napisał:

          > Ale p. Grzybowska traktuje to POWAŻNIE ! I chyba myśli, że ktoś w to uwierzy.
          > Ciekawostka.

          Większość ludzi traktuje swoją pracę poważnie.
          Taki Kwaśniewski na przykład - ten to dopiero poważnie traktuje swoją pracę. A
          jak się biedak zaskoczył gdy sie okazało, że Bush go zwodził z bronią masowego
          rażenia. No i jak się przejął, gdy się okazało, ze nie tylko terroryście nie są
          aniołami, ale jego sojusznicy którym spieszy z pomocą chłopcy z US Army również
          potrafią zabawiać się w świńsko-perwersyjnymi torturkami.

          Przecież gdyby nie brał tego na poważnie, to by się chyba nie przejał? Ja się
          np. tym nie przejąłem. Bo wiedziałem, ze tak będzie. I nie tylko ja ale chyba
          większośc moich znajomych. Tylko profesjonalista Olek, biedak i Rzeczpospolita
          sa zaskoczeni. Jeju, jak oni nic nie wiedzieli!!! Wiedzieli nawet mniej niż
          Bush. To może jak oni tak nic nie wiedzą, to niehc lepiej napiszą kiedyś
          artykuł, albo orędzie p.t. "NIC NIE WIEMY".
          Bo tak to tylko widac, ze kłamią. I nawet jak mówią to co bym chciał usłyszeć to
          ja i tak wiem, że pewnie kłamią. No, ale cóż - taka praca. smile
      • Gość: Bolec Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" IP: *.los-angeles-16-18rs.ca.dial-access.att.net 07.06.04, 18:11
        I znowu jakis dyletancki autor (czy autorka) tego artykulu naduzywa
        slowa "demokracja", wycierajac sobie nim zadek, niczym kawalkiem papieru
        toaletowego.
        Nie ma na swiecie, nigdy nie bylo i nie bedzie, kraju w pelni demokratycznego,
        bo bylaby to najprawdziwsza anarchia!!! Co ma zrobic stado owiec bez
        pastucha????? Musi byc jakis nadrzedny autorytet, ktory nada jakis (dobry czy
        zly) kierunek reszcie!
        Nawet w starozytnej Grecji - kolebce demokracji, istniala przeciez warstwa
        niewolnikow, bez zadnych praw, nie mowiac juz o prawie do glosowania!!!
        Trzeba tez pamietac, ze w zsowietyzowanej PRL wycierano sobie geby
        slowem 'demokracja', podobnie jak w ZSRR, Chinach czy na Kubie, ze wspomne
        kilka z tych 'krajow' dla przykladu.

        W USA demokracja polega na tym, ze masy ida na glosowanie, wybierajac kolejna
        kukle do Bialego Domu, podczas gdy podstawowe struktury skorumpowanego skadinad
        systemu, pozostaja nienaruszone i niezmienione. O sprawach zasadniczych
        decyduje bogata mniejszosc (tzw. special interest groups) a nieuswiadomionej
        wiekszosci sypie sie piaskiem w oczy, jak to, m.in. czynil zmarly wlasnie prez.
        Reagan, trabiac wszem i wobec, ze "USA sa ostatnim na swiecie bastionem
        prawdziwej wolnosci i demokracji". A nieuswiadomiona publika amerykanska
        polknela te pigulke, jak wypasiony baran tlustego indyka.

        Wolalem poprzedni artykul - omowil on polityke USA bardziej trzezwo, zwracajac
        wieksza uwage na aspekt pieniadza i wladzy, ktore sa motorem wszelkiego
        ludzkiego dzialania, nie tylko na skale miedzynarodowa, ale i wsrod zwyklych
        zjadaczy chleba, takze i w Polsce. Wszystko inne, to jest zwykla propaganda,
        wygodne slowka, misternie uplecione mowy przeznaczone dla prymitywnych mas. A
        masy sa zawsze prymitywne, czy to w Ameryce, czy w Polsce, Anglii, Francji,
        Chinach, etc.
        Zawsze na swiecie bylo, jest i bedzie tak, ze liczniejszymi a glupimi masami
        rzadzi mniejsza i sprytniejsza, bardziej operatywna grupa ludzi, dla ktorych
        cel uswieca wszystkie dostepne srodki. Dla poszczegolnych krajow czy epok
        historycznych mozna sobie dobrac odpowiednie przymiotniki, ale zasada jest taka
        sama! Tak tez jest i bedzie w Polsce!!!

        • indris W kwestii istnienia demokracji 07.06.04, 18:27
          Do Twoich teorii nie pasuje chyba Szwajcaria...
          • Gość: Bolec Re: W kwestii istnienia demokracji IP: *.los-angeles-16-18rs.ca.dial-access.att.net 07.06.04, 18:45
            To tam taki raj na ziemi? Hmmmmm... rzeczywiscie, nie wiedzialem!
            Jak dlugo mieszkasz tam?
            Cofam wiec wszystko co uprzednio powiedzialem, skoro na ziemi istnieje jednak
            lepszy podgatunek - Homo Sapiens Helveticus a "grass is always greener on the
            other side of a fence".

            Pozdrowka!
          • Gość: Bolec Re: W kwestii istnienia demokracji IP: *.los-angeles-16-18rs.ca.dial-access.att.net 07.06.04, 19:01
            Jestem zaintrygowany Twymi osobistymi doswiadczeniami szwajcarskimi, przyznaje!
            Czy moglbym Cie prosic, kolego Indris, o dobranie jakiegos specyficznego
            szwajcarskiego przymiotnika do ich modelu demokracji, wg. tego co pisalem
            powyzej?
            No offense, ale zwykla ludzka ciekawosc...Bylem przekonany ze i tam jest jakis
            centralny rzad, ktory narzuca innym swoj autorytet.
            Ewidentnie i Reagan przeoczyl ten kraj, wyrazajac sie o wlasnym jako tym
            przyslowiowym "ostatnim na swiecie bastionie prawdziwej demokracji i wolnosci".
            A myslalem, ze on (Reagan) jest tak w Polsce lubiany! Tylko nie bardzo
            rozumiem, za co?

            Skadinad, nie spotkalem w swym zyciu wiekszych skapcow nad Szwajcarow, mimo ze
            to wlasnie oni sa najzamozniejszymi ludzmi na naszej planecie, wg. reguly ze im
            wiecej pieniedzy masz w kieszeni, tym wiekszym jestes skapcem. Nawet Szkoci im
            nie dorownuja (moze tu sie teraz wywiaze ciekawa dyskusja o tym, czy to Szkoci
            czy Szwajcarzy sa najwiekszymi ziemskimi skapcami?) smile
            • indris W kwestii istnienia demokracji 08.06.04, 10:45
              Nie mam osobistych doświadczeń ze Szwajcarii. Na podstawie lektur i doniesień
              medialnych odnoszę wrażenie, że jest to kraj najbliższy demokracji prawdziwej,
              tj bezpośredniej. Świadczy o tym niespotykana nigdzie indziej ilość referendów,
              które nie są, jak w innych krajach rzadkimi wydarzeniami, ale czymś równie
              powszednim jak w Polsce posiedzenia Sejmu (prawie). Narzucanie czegokolwiek
              przez rząd centralny jest w Szwajcarii po prostu niemożliwe. A kraj trzyma się
              zupełnie nieźle, a i jedność państwa mimo 4 języków wydaje się niezagrożona.
              • Gość: jacek a jednak udalo sie narzucic ... IP: *.u.mcnet.pl 08.06.04, 13:23
                wyplate odszkodawan od bankow za ukradzione Zydom kwoty

                Szwajcarzy - oprocz 2 wojny swiatowej - maja jeszcze niezwykle demokratyczne
                podejscie do Romow - nie ma sie czym chwalic doprawdy ...
    • Gość: Reader Prawda jest gdzies tam.... IP: *.mci.co.uk 07.06.04, 13:43
      ufocasebook.com/havanaufo.html
    • Gość: Tomek Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.04, 17:31
      Dlaczego z niby torturowania więźniów robi się taką aferę ? Przecież jest
      wojna, nie ? To, że taki więzień dostanie kopa czy w ryja to co się stanie ? To
      jest tragedia ?!?!? Przecież żaden nie zginął ! Żaden nie został kaleką ! A sam
      fakt, że go wsadzili do więzienia bo latał z kałachem po ulicy to niby źle ????
      Ehhh dziś pacyfiści i pseudo krzewiciele pokoju światowego jeszcze zapłaczecie
      nad swoją głupotą i zrozumiecie, że źle manipulować opinią publiczną w taki
      głupi sposób robiąc z irackich więźniów mega biedne ofiary niby tortur. Teraz
      powiedzcie jak się ma do tego niedawna sfilmowana egzekucja młodego
      amerykanina, któremu w bestialski sposób obrzyna się głowę. Kto widział ten
      film wie o czym mówię. Kto tu jest katem a kto ofiarą ? A zamachy na żołnierzy
      koalicji ? Zamachy na wszystkich białych ?
      • Gość: Bolec Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" IP: *.los-angeles-16-18rs.ca.dial-access.att.net 07.06.04, 18:34
        Prawda Tomku w tym co piszesz.
        Zwaz jednak na to, ze ten wiezien nie 'latal z kalachem' po ulicach miast
        amerykanskich, ale probowal odpedzic z WLASNEGO podworka OBCYCH najezdzcow,
        ktorzy przybyli tam, uczac go, jak ma zyc, jak oddychac, jak wybierac sobie
        wlasny rzad, etc!!!A moze on wlasnie wolal rzady Saddama, co?
        Jaki Saddam byl, taki byl, ale to byl ich WLASNY dyktator, a nie obcy!
        Nie pisalbys tez, ze otrzymanie 'kopa w ryj' to male piwo, gdyby ten ryj byl
        Twoim wlasnym.
        Polscy partyzanci z AK tez 'latali z kalachami' (no, moze nie z Kalachami ale
        ze Stenami) i probowali bic niemieckiego okupanta, ktory przecie TEZ MIAL swoje
        wytlumaczenie tych aktow inwazji i opresji ktorych sie dopuszczal na ziemiach
        okupowanych! A Hitler nazywal ich Polnische banditen, bo wowczas jeszcze nie
        istnial ten modny termin 'terrorystow'.
        Powiesz, ze to nie to samo! Prawda, nie to samo!!! Tam byli hitlerowcy przeciw
        Polakom, broniacym wlasnego kraju, a tu sa Amerykanie przeciw Irakijczykom
        broniacym wlasnych piaskow. Rzeczywiscie, WIELKA TO ROZNICA!!!

        I jeszcze jedno. Nie jestem zupelnie przekonany, ze to co wiemy o tej wojnie w
        Iraku, to, dzieki polskim czy amerykanskim mediom, jest CALA prawda! Nauczylem
        sie w zyciu nie wierzyc nikomu, tylko wlasnym oczom! A ze nigdy w Iraku nie
        bylem, wiec nigdy tez sie nie dowiem, jak tam naprawde bylo!
        • Gość: Tomek Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.06.04, 18:57
          Jasne, że nigdy się nie dowiemy co się naprawdę dzieje w Iraku bo to prawda
          znana tylko nielicznym. Tu jednak chciałem zwrócić uwagę, że media i
          dziennikarze mają za duży wpływ na działania wojenne. Wojna to nie zabawa,
          oczywiście Bolcu też masz rację ale wspomnij co robiło gestapo z więźniami ?
          Amerykanie nie robią nawet 0,01 % tego co hitlerowcy bo to nie są zbrodniarze
          tak jak tamci. Nie można też moim zdaniem porównywać sytuacji w Iraku do
          sytuacji Polski w czasie II wojny. Myśmy walczyli (nasi przodkowie)o wolność o
          prawdziwą wolność a Irakijczycy sami nie wiedzą o co walczą. Religia i koran sa
          dla nich najważniejsze, fanatyzm religijny to nie patriotyzm. My biali
          przychodzimy uczyć ich pokoju i demokracji ale oni nie chcą się uczyć są zbyt
          tępi. Przepaść cywilizacyjna jak nas dzieli jest ogromna i dużo wody w rzekach
          upłynie zanim coś się zmieni. Amerykanie niestety (my i europa także) uwikłali
          się w konflikt którego nie da się rozwiązać nie używając mega siły a tego
          właśnie brakuje, silnej pięści.
          • a.adas Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" 07.06.04, 19:30
            My biali
            > przychodzimy uczyć ich pokoju i demokracji ale oni nie chcą się uczyć są zbyt
            > tępi. Przepaść cywilizacyjna jak nas dzieli jest ogromna i dużo wody w
            rzekach
            > upłynie zanim coś się zmieni. Amerykanie niestety (my i europa także)
            uwikłali
            > się w konflikt którego nie da się rozwiązać nie używając mega siły a tego
            > właśnie brakuje, silnej pięści.

            Europa jest tak pokojowym kontynentem, ma pełne prawo uczyć wszystkich, oj
            Tomek na paradzie pokoju by Cię zlinczowano za powyższe słowa - toż to
            rasistowskie przekonania nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości, a
            poważnie - przeginasz w drugą stronę.
            Pozdrawiam
            adas
          • Gość: Bolec Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" IP: *.los-angeles-16-18rs.ca.dial-access.att.net 07.06.04, 19:51
            Dzieki za kolejny odpis, Tomku! smile

            Hmmm, ja tu tkwie w tym 'raju' juz od cwiercwiecza i raczej uwaznie sledze
            wydarzenia na swiecie, czy to przez telewizje, radio, prase, a od kilku lat
            takze i przez internet, a widze jasno, ze Ty jednak masz lepsze ode mnie
            informacje, skoro jestes tak przeswiadczony, ze Amerykanscy zoldacy sa jednak
            bardziej ludzcy od Wehrmachtu. Moze i sa, a moze nie...
            A moze uchylisz rabka tajemnicy i podasz mi swe zrodla, co?

            Pamietaj, ze to co podaje telewizja, wcale nie musi byc cala prawda!
            Doswiadczylem juz wielokrotnie samemu, ze Amerykanie to wcale utalentowani i
            obludni klamcy, nawet jesli chodzi o zupelnie blahe sprawy,kiedy to podanie
            prawdy nie oznaczaloby az tak wielkiej szkody dla interesu panstwowego.

            Przez wiele lat klamano na temat,czy ukrywano tu np. fakty dotyczace Katynia
            lub Powstania Warszawskiego, nawet i wtedy, gdy np. Brytyjczycy zdobyli sie w
            koncu na cywilna odwage. A dzis nadal klamie sie na temat Kuby...

            Piszesz, ze jednak nie mozna porownywac sytuacji w Iraku z sytuacja Polski w II
            wojnie sw. bo Polacy walczyli o prawdziwa wolnosc, tymczasem Irakijczycy nie
            wiedza o co walcza (?)
            Mysle, ze oni bardzo dobrze wiedza za co gina! Zgadzam sie z Toba, ze to
            fanatycy religijni, tak zreszta jak cala Azja jest fanatyczna (pamietasz
            fanatykow japonskich w II wojnie sw?) Ale coz z tego?

            Uwazam, ze Amerykanie nie poszli do Iraku, aby wyzwolic ich spod rezimu
            Saddama, czy tez uczyc tych beduinow zasad demokracji a'la USA, ale ze mieli
            tam zupelnie inne, bardziej prozaiczne cele...
            Wiem tyle (na pewno nie jest to CALA prawda), ze USA zamierzaja stopniowo
            wycofac swe bazy militarne z Arabii Saudyjskiej (w rezultacie m.in. naciskow
            lokalnych, podobnie jak to bylo na Filipinach), a nie chcac stracic swych
            wplywow w regionie, umyslili sobie, aby przeniesc je za miedze, wlasnie do
            Iraku (bogatego w rope). Poniewaz jednak Irakijczycy dobrowolnie by na to nigdy
            nie pozwolili, Administracja Waszyngtonska wymyslila sobie ta historyjke z al
            Queida i Osama bin Ladenem rzekomo operujacym w Iraku, czy tez o srodkach
            masowego razenia ukrywanych w Iraku. Tragedia jest, ze nieuswiadomiony narod
            amerykanski pozwolil na to, nie zdajac sobie sprawy z oczywistego faktu, ze
            Saddam - dyktator silnej reki, nigdy by nie tolerowal konkurenta do wladzy na
            wlasnym podworku, w postaci bin Ladena czy innego wariata.

            Zapytaj siebie samego, czy Saddam byl rzeczywiscie zagrozeniem dla Stanow? A
            moze byl zagrozeniem dla kogos innego? Komu naprawde zalezalo na zlikwidowaniu
            Hussaina?

            Zapytaj tez siebie, jak bys sie czul we wlasnym kraju (z jego calym dorobkiem
            kulturalnym, religijnym, etc), gdyby nagle jakas obca sila wtargnela do Ciebie
            do domu i zaczela Cie zmuszac do czegos innego? Czegos Ci nieznanego a
            niechcianego. Np. gdyby to Chinczycy wtargneli dzis do Polski i zadecydowali ze
            oficjalna religia bedzie teraz buddyzm a nie katolicyzm i ze nie bedziecie juz
            jadac schaboszczakow a raczej codzienna miseczke ryzu? A na dodatek, zaczeto by
            Ci wmawiac, ze tego wlasnie chciales.
            Byloby fajowo, co?

            Nie ma co decydowac za Irakijczykow, co byloby dla nich lepsze i co nalezy im
            sila wprowadzic w zycie. Dla nas, ich styl zycia moze sie wydawac gorszym,
            bardziej prymitywnym, wulgarnym... (ale nie koniecznie dla nich samych).
            Pozwolmy innym zyc tak, jak to sobie sami wybrali jeszcze przed wiekami, chocby
            nie jezdzili po autostradach luksusowymi samochodami, ale raczej na karkach
            wielbladow i po piaskach pustynnych. Nauczmy sie szacunku dla innych kultur,
            religii, a moze wlasnie wowczas te inne kultury zaczna i nas szanowac!!!

            Jesli jednak Irakijczycy SAMI zechca zmienic swoja kulture na demokracje, to
            prosze bardzo, nie mam nic przeciwko temu!!!

            A pan prezydent Bush moglby, zamiast flancowac rodzimy model demokracji na
            piaski irackiej pustyni, zaczac pielic swoja wlasna, bo juz sie poteznie
            zachwascila!!! Smiem twierdzic, ze dzis na terytorium USA jest wiecej
            potencjalnych terrorystow (niekoniecznie muzulmanskich), niz w Iraku i
            Afganistanie razem wzietych!
            • Gość: Tomek Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.06.04, 20:35
              Masz lepsze informacje skoro tam mieszkasz od tylu lat jesteś niewątpliwie w
              temacie bardziej niż ja. Ogólnie sytuacja międzynarodowa jest dziś bardzo
              skomplikowana kto z kim się zadaje, jakie są powiązania, kto z kim prowadzi
              interesy ? Tego z pewnością szeroko pojęta opinia publiczna nie wie i wiedzieć
              nie będzie. Moim jednak zdaniem nasz model życia w demokracji jest najlepszy i
              lepszego dotąd nie wymyślono nie bacząc czy za plecami toczą się jakieś brudne
              interesy czy nie. Fakt, że powinno się najpierw wytępić pasożyty na własnym
              podwórku nie wiem jak w USA ale tu w Polsce jak wydalali immama wielkopolskiego
              to media zrobiły oczywiście aferę wprowadzając opinię publiczną w błąd i były
              przeciw Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która podjęła taką decyzję. To
              obrazuję jak media wypaczają prawdę i jaki byle dziennikarze mają wpływ na to
              co się dzieje i z tym trzeba walczyć z głupotą wśród mediów.
              • bimi Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" 07.06.04, 20:49
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > Masz lepsze informacje skoro tam mieszkasz od tylu lat jesteś niewątpliwie w
                > temacie bardziej niż ja. Ogólnie sytuacja międzynarodowa jest dziś bardzo
                > skomplikowana kto z kim się zadaje, jakie są powiązania, kto z kim prowadzi
                > interesy ? Tego z pewnością szeroko pojęta opinia publiczna nie wie i wiedzieć
                > nie będzie. Moim jednak zdaniem nasz model życia w demokracji jest najlepszy i
                > lepszego dotąd nie wymyślono nie bacząc czy za plecami toczą się jakieś brudne
                > interesy czy nie. Fakt, że powinno się najpierw wytępić pasożyty na własnym
                > podwórku nie wiem jak w USA ale tu w Polsce jak wydalali immamawielkopolskiego
                > to media zrobiły oczywiście aferę wprowadzając opinię publiczną w błąd i były
                > przeciw Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która podjęła taką decyzję. To
                > obrazuję jak media wypaczają prawdę i jaki byle dziennikarze mają wpływ na to
                > co się dzieje i z tym trzeba walczyć z głupotą wśród mediów.

                Mam takie dziwne wrażenie, jakbyś sam robił w mediach.
                Może więc zawalcz ze swoją własną głupotą?

                Media nie występowały przciwko ABW w tej sprawie. Media jedynie nagłosniły tą
                sprawę do rangi sensacji sugerując równoczesnie, że prawdopodobnie Bogu ducha
                winny immam który jeszcze nie zdążył się doczekać obywatelstwa jest terorystą.
                A czy był terrorysą - tego nie rozstrzygano, bo nie o to ABW chodziło.
                Amerykanie powiedzili naszym, że był, to był. I taka była puenta całej tej sprawy.
                Nawet nie przedstawiono na to żadnych dowodów. Nie było sądu, nie było motywów,
                nie było niczego. Dlaczego o tym media nie powiedziały? To ma być państwo prawa?
                Bardziej chyba przypomina to Izrael niż państwo prawa.
                • Gość: Tomek Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 07.06.04, 21:59
                  Sorry mądralo ale odczucie opinii publicznej było takie, że to ABW się przywala
                  do bogu ducha winnego immama i o tym właśnie pisałem a nie o faktach w tej
                  sprawie więc czytaj uważniej a głupolem się nazywa kto tak przezywa smile

                  • bimi Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" 07.06.04, 22:01
                    Gość portalu: Tomek napisał(a):

                    > Sorry mądralo ale odczucie opinii publicznej było takie, że to ABW się przywala
                    > do bogu ducha winnego immama i o tym właśnie pisałem a nie o faktach w tej
                    > sprawie więc czytaj uważniej a głupolem się nazywa kto tak przezywa smile

                    Bo odczucie opini publicznej było właściwe mądralo.
                    A propaganda mediów niewiele tu zmieniła. O czym doskonale wiesz.
              • Gość: Bolec Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" IP: *.los-angeles-04-05rs.ca.dial-access.att.net 07.06.04, 22:33
                Amen!!!
        • a.adas Re: Prawda o USA w dzisiejszej "Rz" 07.06.04, 19:26
          Bierut, Gomułka, Gierek, Jaruzelski; jacy to oni byli, ale to byli nasi
          dyktatorzy
          Prawdziwszą wojnę w Iraku pokazuję media, hmm, amerykańskie czy arabskie
          • Gość: Borek Re: Prawda o USA IP: *.g.pppool.de 08.06.04, 00:07
            Polonio amerykanska, dbaj o zeby.Wybieraj z rozwaga dentyste.Zachowaj czujnosc.

            www.allfunpix.com/fun_signs/pics/dentist.jpg
            • Gość: Bolec Re: Prawda o USA IP: *.los-angeles-21-23rs.ca.dial-access.att.net 08.06.04, 01:38
              Dobre!!!
              Niektorzy moga i ta droga siegnac do jamy ustnej! smile))
    • dokowski Taki tekst pokazuje od razu, że autor jest debilem 09.06.04, 10:17
      "Administracja George'a Busha jest bowiem znakomita w ukrywaniu faktów dla niej
      niewygodnych"

      Pewnie temu komuchowi wciąż wydaje się, że media w USA są cenzurowane tak jak
      Rzepa była cenzurowana w PRL
Inne wątki na temat:
Pełna wersja