Cud angielskiej sztuki wojennej :)

07.06.04, 21:31
W 1940 roku Anglia miała jeden ze swoich najwiekszych sukcesów wojskowych w historii. Setkom tysiecy angielskich żołnierzy udało sie uciec przed armią niemiecką, skutecznie unikając walki. Wszystko dzięki poświeceniu żołnierzy francuskich, osłaniających ucieczkę (i litosci Hitlera).
Operacja ta jest perłą taktyczną i strategiczną w historii brytyjskiej militarystyki.


news.bbc.co.uk/onthisday/hi/dates/stories/june/4/newsid_3500000/3500865.stm

The Prime Minister, Winston Churchill, has described the "miracle of deliverance" from Dunkirk and warned of an impending invasion.

His moving speech to Parliament came on the day the last allied soldier arrived home from France at the end of a 10-day operation to bring back hundreds of thousands of retreating allied troops trapped by the German Army.

Many French troops remained to hold the perimeter and were captured.
    • pit_b Hmmm? 07.06.04, 21:44
      Mnie sie zdaje, ze z punktu widzenia taktyki i strategii to lepiej jest miec te
      kilkaset tysiecy zolnierzy w domu pod bronia, zdolne do dzialania niz pozwolic
      na to by bohatersko polegly. Termopile nie zawsze sa sensowne.
      • losiu4 Re: Hmmm? 07.06.04, 21:56
        pit_b napisała:

        > Mnie sie zdaje, ze z punktu widzenia taktyki i strategii to lepiej jest miec
        te
        > kilkaset tysiecy zolnierzy w domu pod bronia, zdolne do dzialania niz pozwolic
        > na to by bohatersko polegly.

        masz rację. Czasem t5zebaq wiedzić, kiedy się poddać

        > Termopile nie zawsze sa sensowne.

        zależy jakie. Bo niektóre mają sens.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • watto Re: Hmmm? 07.06.04, 22:16
          losiu4 napisał:

          > pit_b napisała:
          >
          > > Mnie sie zdaje, ze z punktu widzenia taktyki i strategii to lepiej jest mi
          > ec
          > te
          > > kilkaset tysiecy zolnierzy w domu pod bronia, zdolne do dzialania niz pozw
          > olic
          > > na to by bohatersko polegly.
          >
          > masz rację. Czasem t5zebaq wiedzić, kiedy się poddać
          >


          Ja to wszystko rozumiem. A Churchilla popieram.
          Ale wątek jest reakcją na bezczelne ataki na Francję i jej rzekome tchórzostwo.
          Wtedy wszyscy przed Hitlerem uciekali.
          USA też by uciekało, gdyby nie Wielka Woda.

          A wiecej o problemie

          www.exile.ru/175/war_nerd.html
          • pit_b Re: Hmmm? 07.06.04, 22:23
            watto napisał:

            > Ja to wszystko rozumiem. A Churchilla popieram.
            > Ale wątek jest reakcją na bezczelne ataki na Francję i jej rzekome
            tchórzostwo.


            Trzeba powiedziec szczerze, ze podstawowa wina Francuzow byla glupota, ktora
            pozwolila by armie takiej samej sily jak armia inwazyjna calkowicie
            zdezorganizowanao w ciagu kilku dni. No, a potem kolaboracja. Nie ma sie czym
            chwalic.

            > Wtedy wszyscy przed Hitlerem uciekali.

            No, Wielka Brytania jednak sie obronila.

            > USA też by uciekało, gdyby nie Wielka Woda.

            Moze gdyby nie Wielka WOda to Hitlera by wcale nie bylo?
          • xiazeluka Tępak waciak 08.06.04, 09:13
            Angole wszystkie wojny wygrywają w ucieczce, jak mówi stara sentencja.

            A USA nie "uciekałoby", kretynie, chociażby z tego powodu: nawet gdyby zamiast
            Atlantyku były trzypasmowe autostrady, to tow. Hitler i tak by do Nowego Jorku
            nie dojechał, ponieważ zabrakłoby mu benzyny - III Rzesza przez całą wojnę
            miała deficyt paliwowy. Dość powiedzieć, że 14 września 1939 r. zapasy
            przeznaczone na wojnę z Polską zostały w 3/4 wykorzystane, a przecież czołgi
            Wehrmachtu przejechały nie więcej jak dwieście kilometrów...
            • gandalph Re: Tępak waciak 08.06.04, 09:52
              xiazeluka napisała:

              > Angole wszystkie wojny wygrywają w ucieczce, jak mówi stara sentencja.
              >
              > A USA nie "uciekałoby", kretynie, chociażby z tego powodu: nawet gdyby
              zamiast
              > Atlantyku były trzypasmowe autostrady, to tow. Hitler i tak by do Nowego
              Jorku
              > nie dojechał, ponieważ zabrakłoby mu benzyny - III Rzesza przez całą wojnę
              > miała deficyt paliwowy. Dość powiedzieć, że 14 września 1939 r. zapasy
              > przeznaczone na wojnę z Polską zostały w 3/4 wykorzystane, a przecież czołgi
              > Wehrmachtu przejechały nie więcej jak dwieście kilometrów...
              To prawda. W dodatku cały Wehrmacht "wisiał" na cieniutkiej nitce dostaw ropy z
              Rumunii, o czym zresztą tow. Stalin dobrze wiedział.
              Około połowy września 1939 r. nie tylko zapasy paliwa kończyły się Niemcom,
              również zapasy amunicji, zwłaszcza bomb, a czołgi (skądinąd przestarzałe) były
              niemal "zajeżdżone". W swoich dziennikach gen. Franz Halder pisał wiosną 1941
              r. (!), że zapasy paliwa wystarczą na ok. 3 miesiące albo i mniej. Z czym
              Hitler porwał się w czerwcu na Rosję, tylko on sam chyba wiedział. I jeszcze
              jedno, jeśli wierzyć W. Suworowowi (a jest to zapewne do sprawdzenia), dopiero
              w 1942 r. Hitler zadekretował przestawienie gospodarki na rytm wojenny.
              Co do tych paruset tysięcy Anglików pod Dunkierką, to chyba to jest
              przesadzone. O ile mnie pamięć nie myli, brytyjskie wojska lądowe (na wyspach)
              liczyły w 1939 r. coś około 6 dywizji.
Pełna wersja