nossos
11.03.02, 21:38
i nie udawaj, ze nie wiesz co to znaczy insynuacja...
Gość portalu: Galba napisał(a):
> "Michnik Zeitung":
O wlasnie maly przyklad insynuacji, ze Michnik to jakis obcy. Niemiec?
>
> Stryjewski (poseł LPR – przyp. Galba) spytał prezesa IPN Leona Kieresa: "
> Kiedy
> możemy oczekiwać rezygnacji pana prezesa z funkcji prezesa IPN, by otworzyć w
> ten sposób możliwość wyboru na to stanowisko Polaka?"
>
> <a href="wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=010101&xx=730413"targ
> et="_blank">wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=010101&xx=730413</a>
>
> Ta sama wypowiedź zasłyszana przeze mnie wczoraj w Faktach TVN-u:
>
> "Kiedy możemy oczekiwać rezygnacji pana prezesa z funkcji prezesa IPN, by
> otworzyć w ten sposób możliwość wyboru na to stanowisko Polaka, który lepiej
> dbałby o rzetelne wyjaśnienie ..." (po słowie "które" mogły paść trochę inne
> słowa, cóż - pamięć mam dobrą ale nie aż tak, sens w każdym bądź razie został
> zachowany).
>
Sam obcinasz wypowiedz, bo reszta wskazuje na prawidlowosc interpretacji GW.
> Hmmm, czy aby te dwa zdania mają ten sam sens? Czy aby ucięcie owej
wypowiedzi
> w połowie i zwieńczenie jej pytajnikiem nie zmienia jej wymowy?
>
> Pierwsze zdanie nie pozostawia wątpliwości: autor chce by prezes nie-Polak
> ustąpił zwalniając miejsce dla Polaka.
>
> Drugie zdanie nie przesądza czy ów prezes jest Polakiem, stwierdza jedynie że
> prezesem winien być "Polak, który ..." - czyli możliwa jest na przykład taka
> interpretacja: obecny prezes jest Polakiem ale nie dba... (jest to zresztą
> interpretacja najbardziej oczywista i zgodna z tym co wielokrotnie mówili
> politycy LPR).
Gdyby Stryjewski nie zamierzal przemycac insynuacji, to by powiedzial "osoby,
która...".
Nie ma znaczenia kim jest Kieres. Stryjewskiemu chodzilo o podwazenie
wiarygodnosci ustalen instytucji kierowanej przez Kieresa. No bo prawda w oczy
kole, wiec trzeba zarzucic ja blotem.
Glupich artykulow i komentarzy naczytalem sie w GW, ale to nie to.
Pozdrowienia