piq
16.05.12, 18:48
...napisał kolejne brednie, a kolejni debile je roztrząsają. Oto rzeczy ofiar katastrofy:
www.se.pl/multimedia/galeria/51286/98138/mundur-gen-basika-i-inne-rzeczy-ofiar-katastrofy-pod-smolenskiem/
Czy ktoś może wskazać na nich ślady nadpalenia (eksplozja ładunku wybuchowego w zamkniętej przestrzeni to bardzo wysoka temperatura)? Czy ktoś może mi wskazać wybuchy w stenogramie Instytutu im. Sehna, do którego wszak smoleńszczycy się odwołują, żeby udawać, że Błasika nie było w kokpicie? Albo analiza instytutu Sehna jest wiarygodna w całości, albo w całości niewiarygodna - jedno z dwojga.
Patriotyzm w swojej istocie polega na tym, żeby tam, gdzie jest to oczywiste, przyznać się do błędów, żeby ich więcej nie popełniać. Smutna prawda jest taka, że 9/10 winy za katastrofę smoleńską ponosi strona polska, a 1/10 ruscy - bo nie zamknęli lotniska, gdy kamikaze chciał siadać przy podstawie chmur poniżej 50 m i widoczności 400 m (przy prędkości lądowania 270 km/h przelatuje się ten dystans w 5 sekund), co było naruszeniem procedur bezpieczeństwa nawet gdyby tu154 leciał pusty, a co dopiero gdy na pokładzie była głowa Państwa Polskiego, gdy procedury zakładają zawsze szczególną ostrożność.
Trzeba mieć szczególnie złą wolę, żeby tego nie widzieć, albo być skończonym głupkiem.